Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

kmarcin

VIP
  • Liczba zawartości

    1 110
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez kmarcin

  1. Ten Freeride to chyba taki przez duże F przynajmniej na filmie, a te kilka greckich ośrodków... to pomarzyć można o takich w świętokrzyskim i lubelskim, a jakby nie patrzeć to i w naszych górach jakby je przenieść to byłyby ekstra
  2. W tą noc napadało ok 50 cm, a ma jeszcze sypać, więc warunki wszędzie powinny być świetne i wszystkie trasy czynne. Wrzuć potem jakieś zdjęcia i napisz kilka zdań o tym jak było.
  3. Spędziłem tam kilka dni w 2013r. o czym wspomniał Cosworth i wszystko zależy od tego z kim jedziesz i czego oczekujesz Ty i Twoim współtowarzysze od tras i do czego byliście do tej pory przyzwyczajeni. Ja tam byłem z żoną, dla której płaskie, łatwe, niebieskie trasy to jest strzał w 10, bo jak już jest jakaś mocniejsza niebieska czy lekko czerwona, to śmierć w oczach widzi, no i generalnie nie jeździła przez kilka lat Był z nami też syn, który miał wtedy 5 lat, a który tydzień przed wyjazdem nauczył się skręcać, hamować pługiem i kontrolować mniej więcej tor swojej jazdy. Dla nich Waidring-Steinplatte było miejscem idealnym do jazdy ze względu na trasy, na to, że praktycznie wszędzie są nowe 6-8os. podgrzewane krzesła, a jak nie to 3os. starsze krzesła. Na teren do jazdy wjeżdża się gondolą. Mieszkaliśmy w Waidring, do dolnej stacji mieliśmy może ze 300 metrów, tak że robiliśmy tak, że sprzęt zostawiało się w schowku w budynku stacji. Ja wstawałem normalnie, jadłem śniadanie i z buta po sprzęt, tak żeby jedną z pierwszych gondolek wjechać na górę. Tam przez ok. 2 godziny sam pojeździłem sobie po czerwonych trasach ze szczytu, po fajniejszych niebieskich. Te trasy są naprawdę przyjemne, szerokie i można się solidnie wyjeździć na nich. a potem dojeżdżała do mnie na górę żona z dzieckiem. Do tego stopnia było to fajne, że nie potrzebowali mnie ani samochodu do dostania się na stację, zabrania sprzętu i wjechania na górę. Razem jak jeździliśmy już po niebieskich, to można było różnie konfigurować trasy przejazdu, tak żeby nie jeździć ciągle po tych samych trasach, z których każda ma ok. 2 km albo i więcej. I takie podsumowanie. Jeśli w waszych szeregach są sami początkujący, to ośrodek jest jak najbardziej ok, zwłaszcza że karnet Schneewinkel obejmuje jeszcze kilka pobliskich ośrodków w tym St.Johann przed Kitzbuhel, gdzie jest trochę ambitniejszych tras. Jeśli jeździcie na nartach lepiej niż początkujący, jeździcie dużo, lubicie zaliczać rózne trasy, itp. to szukajcie gdzie indziej, bo tu możecie się zanudzić tymi trasami, a do tego tak jak spojrzałem na warunki śniegowe, to sporo jest zamkniętych ze względu na małą ilość śniegu Mnie osobiście kuszą w Austrii dwa w sumie kameralne jak na Austrię ośrodki, które są dość blisko od Polski, a których trasy podobają mi się bardzo tak do pojeżdżenia, bo mi osobiście nie przeszkadza jazda po danej trasie kilka razy. Te ośrodki to Hochficht w Górnej Austrii http://www.bergfex.pl/hochficht/ i Kreischberg w Styrii http://www.bergfex.pl/kreischberg/
  4. No nie powiem, ekstra wypad sobie zrobiliście zarówno pod kątem towarzyskim jak i narciarskim
  5. Ale bajka !!! Fajnie, że wyjeździłeś się i chciało Ci się opisać co nieco i dodać trochę zdjęć, przez co nie mogę się już doczekać następnego wyjazdu
  6. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Powiem szczerze, że dziś nie nadawałem się, żeby wsiadać w samochód i jechać na narty czy gdziekolwiek indziej, tak że wsiadłem na rower i przez godzinkę pobujałem się koło domu po miejscach, które bardzo lubię i gdzie bardzo lubię jeździć na rowerze, tj. po rezerwacie Wietrznia w Kielcach i polach w pobliżu domu. Zrobione tylko 8 kilometrów bardzo spokojnym tempem, ale to nie ważne, ważna była piękna pogoda, rześkie powietrze i nie spieszenie się nigdzie. Okazało się, że zapomniałem karty do aparatu, tak że zdjęcia musiałem ograniczyć do telefonu, ale coś tam wyszło. A było tak:
  7. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Dzisiaj też mnie kusiła mała rundka szosowa, ale nie bardzo chciało mi się zmieniać opony i wypinać szosy z trenażera. Rower jednak cały czas chodził mi po głowie no i zrobiłem szybki wypad mtb na Telegraf. Było krótko, ale bardzo fajnie, tak akurat na zakończenie w sumie słabego rowerowo 2016 roku
  8. kmarcin

    Rowerowe eskapady - relacje

    Super Mati, że tak fajnie na szosie zamknąłeś rok 2016 i gratulacje za przejechane kilometry
  9. Na kieleckim Telegrafie dzisiaj bardzo dobre warunki, nawet przed 16.. Twardo, równo, śnieg zmrożony, szybki. Cały czas na stoku kilkadziesiąt osób, a wjazd na górę odbywa się na bieżąco.
  10. Ja to gdzieś za 2 lata, jak mały pójdzie do przedszkola będę mógł pomyśleć nad tradycyjną jazdą na Telegrafie 10-13
  11. A to wszystko się zgadza. Pamiętam czasy jak w weekendy były tu kolejki do orczyka na kilkadziesiąt metrów, narciarze przyjeżdżali z okolic bliższych i dalszych, sporo z regionu radomskiego, z warszawskiego,. Podobnie było w Tumlinie, w Kielcach na Stadionie, na Telegrafie. Parkingi były całe zapełnione, a samochody parkowały wzdłuż drogi dojazdowej ze 200-300 metrów od wjazdu w obie strony. Te lata 2001-2005 to był złoty okres i złoty interes dla właścicieli. Co się z tym wszystkim stało, że teraz jest przeważnie luźno? Na pewno doszedł Bałtów, który pewnie zabrał dużo narciarzy z radomskiego, warszawskiego, lubelskiego. W lubelskim też przybyło sporo stacji narciarskich, które jakby lepiej się rozwijały. W łódzkim przybył Kamieńsk, który zabrał narciarzy z tamtego regionu. Ale czy to jedyny powód? a gdzie świętokrzyscy narciarze?
  12. Michał, a całych poletek lodowych kul i brył już nie ma ? O takich jak tutaj, które są co roku na początku po otwarciu sezonu?
  13. ale fajna, długa, szeroka zjeżdżalnia
  14. Nie byłem tam jakieś 10 lat i z ciekawości korciło mnie, żeby odwiedzić Krajno. I odwiedzę, ale na rowerze, bo jest tam kilka treściwych podjazdów, gdzie można się zmęczyć solidnie. Na narty... przekonałeś mnie Andrzej, żeby tam jednak nie jechać
  15. kmarcin

    Zimowy Szczyrk

    Coś muszę wykombinować, ale to bardziej luty, marzec. Jak coś to bez niego, żeby sobie pojeździć. Zresztą jest duże prawdopodobieństwo, że spadałby z nich co jakiś czas, a one niekoniecznie biegną zaraz przy trasie
  16. kmarcin

    Jasna Chopok

    Piękności Jasiek Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę. Już nie mogę doczekać się kolejnego wypadu
  17. kmarcin

    Zimowy Szczyrk

    W SON byłem raz w życiu, może z 9 lat temu to było i choć jeździłem może przez 2 godziny, to byłem zauroczony tym miejscem, trasami, ośnieżonymi drzewami, klimatem tych orczyków kapiących smarem. Pamiętam Golgotę, która była dla mnie prawdziwą golgotą, gdzie tylko modliłem się po cichu, żeby zjechać na dół cało. Pamiętam, że jechałem do Soliska, a znalazłem się w Czyrnej. A stamtąd niezapomniana wspinaczka orczykiem do Hali Skrzyczeńskiej, gdzie na orczyku obok mnie jechał chłop, który miał lekko ponad 2 metry wzrostu i ze 150kg wagi. On miał swoją część pod dupą... a ja swoją gdzieś pod łopatkami walcząc cały podjazd o to, żeby na tym orczyku utrzymać się za wszelką cenę. Pamiętam też, że wtedy to bylem gość... bo jeździłem bez kijków... i nie miałem jak wyhamować w kolejce do wyciągu na Pośredniej, ale udało mi się... na tych co byli przede mną. Zasłużone zjeby zebrałem, ale grunt, że jazda trwała nadal. Ech, zebrało mnie na wspomnienia. Z chęcią jeszcze wpadłbym tam teraz przed postawieniem planowanych kanap.
  18. kmarcin

    Beskid Sport Arena w Szczyrku

    Tylko, że to jest problem większości ośrodków w Polsce. Dzieci i młodzież przez m.in. ceny mają ograniczone możliwości nauki jazdy na nartach, uprawiania narciarstwa, co będzie powodowało do całkowitego zaniechania jazdy, bo rodziców nie będzie stać wydać 200-250 zł za 2 godziny jeśli jeździ np 2 rodziców i 2 dzieci. A jeśli będzie to ile razy w ciągu zimy? 2-3? Tu i tak jakaś zniżka jest, ale np. w świętokrzyskim nie ma żadnych nigdzie Dlatego w tym roku bojkot i jeździmy z młodym na Słowację przede wszystkim na Chopok, do Strbskiego Plesa i Tatrzańskiej Łomnicy.
  19. kmarcin

    Beskid Sport Arena w Szczyrku

    Przeczytałem opinie na FB i mnie na przykład jako jeżdżącemu z 9-letnim dzieckiem nasunęły się 2 pytania: 1. Czy faktycznie niebieska trasa jest jak typowa niebieska trasa, czy to bardziej czerwona poprowadzona trochę łukiem i bokiem, żeby dodać +100 ośrodkowi za różny poziom tras, możliwość dostosowania ich do poziomu zaawansowania i żeby przyciągnąć klientów ? Bo w komentarzach wyglądało to jak ten drugi wariant. A przy lodzie, muldach, dla osób słabiej jeżdżących to katastrofa. 2. Ceny karnetów dla dzieci, bo dla mnie jest głupotą, że 5-latek i 15-latek jeżdżą za taką samą cenę. O ile cena (-20%) dla jeżdżącego 13-15 latka jest jeszcze do przełknięcia, to dla takiego 5-8 latka już jest czystym ździerstwem. Wiadomo, że takie dziecko nie będzie w pełnym stopniu korzystało z trasy, a samo też nie będzie jeździło, więc rodzic kupujący pełny karnet też będzie musiał dostosować się do jazdy dziecka nie wykorzystując w ogóle możliwości normalnej jazdy. Moim zdaniem dziecko od 5 do 8 lat powinno płacić powiedzmy 30-40% ceny, od 8 do 12 lat 50%, a od 13 do 16 lat 70-80%.
  20. kmarcin

    Zimowy Szczyrk

    Taki mały hardkor pogodowy i warunkowy mieliście, ale gratulacje za wytrwałość, za zdjęcia, które dobrze wszystko oddają i za opisy Choć warunki średnio sprzyjały to wyjeździliście się jak widać solidnie
  21. Dziś po drodze podjechałem na dwa kieleckie stoki znajdujące się w granicach miasta, tj. Telegraf i Stadion. Wczoraj w Kielcach popadał trochę śnieg, trochę śnieg z deszczem, a dziś temp. +3 i bez opadów. Na Telegrafie jeździ nie więcej niż kilkanaście osób, tak że kanapy wożą głównie powietrze, w dużej mierze pewnie przez politykę cenową stacji. Śnieg mokry, ale przynajmniej w dolnej części widać, że przyjemny do jazdy, no chyba że były jakieś lodowe niespodzianki. W górnej części widać trochę odsypów, ale nie jeździłem, tak że nie powiem jak to wygląda dokładnie. Kilka zdjęć z Telegrafu z godz. 14:00. Następnie przejechałem kilka kilometrów na bardziej łagodny Stadion. Tu warunki śniegowe podobne, z wyciągu i trasy korzysta też kilkanaście osób. Więcej ludzi jest na pewno na lodowisku, które znajduje się na terenie stacji pod namiotem. Obok niego nieczynny krótki stok do nauki z wyciągiem dywanowym. Wyciąg nie jeździ, ale kilka osób na stoku tak. A ceny jakie są na Stadionie, są na jednym ze zdjęć.
  22. Johnny ile tam na krechę pojedziesz? sprawdzałeś?
  23. Szkoda, że tak się dzieje w świętokrzyskiem. Dobrze chociaż, że stok był dobrze przygotowany w przeciwieństwie do Telegrafu. Orczyki... zamiast samemu wyczyścić, to narciarze swoimi spodniami wyczyszczą i wypolerują. A że większość ma czarne, to nawet nie zauważą. A ci z jasnymi czy kolorowymi... w Tumlinie powinni mieć czarne. A ceny jak za jedną krótką górkę z orczykiem są solidnym przegięciem. Trzeba po prostu zacząć stosować metodę SB, czyli jak podkusi żeby iść na narty gdzieś w pobliżu, to trzeba się uszczypnąć, walnąć kielicha, a grube pieniądze, które trzeba by wydać na krótkie pozjezdzanie z krótkich górek, odłożyć do skarbonki i po kilku takich uszczypaniach się pojechać na kilka dni tam gdzie jest kilkanaście czy kilkadziesiąt km tras i można wyjeździć się przez cały dzień do upadłego.
  24. kmarcin

    Telegraf we mgle

    A Kielce nie należą do miast, gdzie ludzie śpią na pieniądzach, tak że od kilku lat wyciąg na Telegraf wozi głównie powietrze. Nawet gdy są pustki, to czy można się wyjeździć tam? Z jednej strony tak, ale... jeden zjazd trwa ok 25-30 sekund i w ciągu 3-godzinnego jeżdżenia góra-dół non stop nie udało mi się nigdy zmęczyć ani siebie ani nóg. Przez te 3 godziny zjeżdża się raptem 15 minut, a 2:45 godz. to przejście przez bramki i wjazd wyciągiem.
  25. kmarcin

    Telegraf we mgle

    No cóż, ceny są dziwne no i trochę chore jakby nie patrzeć Co do przygotowania stoku, to niestety co roku jest to samo, całe poletka zmrożonych bryłek śniegu, a bardziej lodu, przez co jazda nie jest ani przyjemniejsza ani bezpieczniejsza. Czy oni nie kontrolują tego po przejeździe ratraka? Czy nie da się ściągnąć ze stoku za pomocą ratraka tych bryłek lodu? Dziś to gorączka przedświąteczna i biegając za małym i pilnując go jestem dużo bardziej zmęczony niż po całodziennych nartach Ale fajnie, że przynajmniej Ty wyjeździłeś się... tylko co tak wolno ???
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...