Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 615
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. Hindi słabo znam. Proponuję przejść do tematu wątku. Słońca dalej bardzo dużo, niestety opadów śniegu nie widać jak na razie. Ostatni opad to było 15 cm i troszkę w sobotę. Dolina Zillertal... zbliża się Open Air Kölsche Woche na Sommerbergu. Pozdrawiam.
  2. Wyciąg przestał działać koło 2000 r. Ja ostatni raz jeździłem tam w latach 90-tych. Wcześniej była tam wyrwirączka w latach 70-tych. Trasa bardzo fajna i dość długa na tamte czasy. Śnieg trzymał bardzo długo, co najmniej do końca maja. Rozebrali go jak Sudety Lift dogadały się z KPN w sprawie wybudowania Karkonosz Express, taka transakcja wiązana, coś za coś. Generalnie to tam jeździli głównie pasjonaci nart, przypadkowych narciarzy nie było, bo dostać się tam nie było łatwo.
  3. bo CROatia to piękny i gościnny kraj...
  4. No niestety Canal+ nie dla mnie.😭
  5. Sądząc po pierwszym zdjęciu to oprócz pączków było sporo browaru do tego, no chyba, że alko się wylał na aparat🍺🍺🍺😉
  6. Problem jest z tym normalnie. Ta zima w Alpach nie jest normalna. W zdecydowanej większości (grubo powyżej 50%) ON w Austrii w górnych partiach ośrodków jest poniżej 100 cm śniegu. 2 metry śniegu jest tylko w Soelden, Hintertux i Stubai mają 185-190 cm. Reszta jeszcze mniej. A mamy koniec lutego, w tym miesiącu na Hintertuxie opady po 15 cm były 2 razy, na dolnej stacji która jest na wysokości 1500 m jest obecnie 20 cm i tylko dzięki naśnieżaniu. Niedawno rozmawiałem z trenerem Tyrolczykiem z Mayrhofen trenującym kluby w różnych ośrodkach, tak słabej zimy w Alpach nigdy nie było pod względem opadów śniegu. Wszystkie ON ratują się sztucznym naśnieżaniem, w większości z nich woda w zbiornikach skończyła się pod koniec grudnia lub na początku stycznia. Nie bardzo czym mają się ponownie napełnić. @prez7 ku pokrzepieniu, na szczęście rejony w które się wybierasz nie są najgorsze, możesz liczyć w zależności od ośrodka na grubość pokrywy od 100 do 150 cm. Ja liczę, że w marcu, kwietniu, maju w wysoko położony ośrodkach jednak coś solidnie dopada, w ubiegłym sezonie w Dolinie Zillertal (Hintertux) było powyżej 500 cm, jak nie to latem pozostanie tylko trekking.
  7. Ciekawe termy z licznymi atrakcjami Erlebnis-Therme Amadé masz w Altenmarkt im Pongau. Z Sankt Michael im Lungau dojedziesz w pół godziny. Jak dołożysz kilka minut, koło 5 to piękny kompleks basenowy kryty jest w Wagrain-Kleinarl.
  8. marionen

    Góra Kamieńsk

    Sądzę, że sam się robi, trochę pogoda, raz plus, raz minus, no i ewentualnie nieco jeżdżący tam narciarze minimalnie pomagają. Raczej trasy pucharowej pod zawody nie preparują nocami...
  9. Freetour i skitour to w zasadzie 2 różne grupy. Zależy jak długie podejścia, czasem wielodniowe z noclegami w schroniskach (Tatry, Alpy) to raczej lekkie zestawy skitourowe. Narty od 74 do 88, waga koło 1 kg. Buty też koło 1 kg. Wiązania lekkie minimalistyczne od kilkudziesięciu gram do około powiedzmy 200 ATK, Dynafit, Fritschi, Atomic, Marker. Dużo zależy od powera jakiego masz. Jak jesteś silny i zależy Ci na lepszych zjazdach i nie przejmujesz się podejściami to coś bardziej w stronę freetour idź. Kolega ostatnio składał zestaw pod zjazdy głównie wybrał narty Völkl BMT 109 ( ale ma też BMT 90) te drugie bardziej uniwersalne, wiązania do tego Salomon S/lab Shift. Buty Dalbello Lupo coś koło 1.40 kg. 90 pod butem mają dobre Majesty Superwolf Carbon. 88 niezłe Dynafit 88 Blacklight. Z szerszych koło 100 świetne Völkl Mantra V.Werks. wiązania to już trochę cięższe ATK Raider, Salomon/Atomic Shift, Buty i wiązania pinowe. Jeszcze wiązania hybrydowe typu Marker Kingpin. Buty do takiego zestawu to waga powyżej 1 kg do 1.5 firma wg uznania, co kto lubi i pasuje do nogi. Ja mam 3 zestawy jeden 74 jeden 88 , wiązania i narty Dynafit i wysłużony zestaw Völkl 88 i wiązania Dynafit. Buty tylko jedne o wadze około 1 kg Dynafit TLT. Może dokupię coś sztywniejszego i cięższego i pewnie Dynafta bo są dla mnie mega wygodne. Jak będziesz korzystał z pomocy wyciągów i sił Ci nie brakuje a podejścia niezbyt pracochłonne to narty od 90 w górę. Jak nie jesteś pewny czy się spodoba ski/freetour to szukaj używanych nart I wiązań. Istotne też foki, ja do wszystkich nart mam Pomoca. Są różne mieszanki włosia, generalnie im mniej wymagające siły na podejścia tym łatwiej się uślizgują na stromym i odwrotnie. To tak ogólnie. Dużo o konkretnym sprzęcie wiedzą z mojego regionu @MarioJ @Wujot @kskuski i jeszcze pewno sporo ze Śląska i Małopolski to się pewno odezwą...
  10. aż strach się przyznać na jakie ja pomysły czasem wpadam...😄
  11. To tania sensacja. Problemem nie jest zjazd tym żlebem, prawie na pewno jest to Żleb Biały, ten koło Zębów Rekina, najszerszy ze wszystkich w Wielkim Śnieżnym Kotle. Ma dwie trudności, nastromienie na pierwszych 80 metrach i po wyjeździe z niego na dole trzeba ominąć Ostrogę. Są w WŚK dwa łatwiejsze żleby - Żleb Mokry i Ryglowy. Są też dwa o wiele trudniejsze, koło Turni Popiela Żleb Ponad Skok, bo jest dużo węższy od Białego i najciekawszy blisko Wieży RTON wychodzący z bazaltowej grzędy rozdzielającej WŚK od MŚK, obok Czarciego Muru Żleb Kryształowy, wąski ze skałami pośrodku i czekającą na dole jeszcze na wprost skalną Bulą. Łatwiejsze w sensie technicznym do zjazdów są żleby w MŚK, choćby Żleb Schowany z pod RTON czy Zimowy (podejście od dołu) Największy problem to, że manewrowanie w tym terenie jest nielegalne. Dlaczego? Do końca to nie wiem. Podobno narciarze przeszkadzają Sokołom Wędrownym (jakoś w Paryżu mogą żyć!), liczni turyści na szlaku, często bardzo głośni jakoś nie przeszkadzają, nie przeszkadzają też alpiniści którzy po uzyskaniu pozwolenia od dyrekcji KPN- mogą się w ŚK wspinać. Nie pamiętam by ktoś zginął na nartach w Ś.Kotłach, jedyne wypadki śmiertelne o jakich słyszałem to turyści którzy spadali ze skał. Jeszcze w latach 70-tych można było zjeżdżać do kotłów bez obaw, że się będzie ściganym przez KPN. Oczywiście nikogo nie namawiam do jeżdżenia w ŚK, wręcz przeciwnie nie polecam, to specyficzne miejsce. Ja nigdy bym się nie odważył, lubię spokojną, zrównoważoną, powolną jazdę w bezpiecznym terenie, najlepiej na niebieskich trasach i koniecznie po sztruksie...
  12. obowiązuje nie tylko w Polsce i osobiście popieram...🙃😉
  13. ale ja nie jeżdżę na skiturach w Polsce na wyciągach.😉 Choć są wyjątki gdy używam butów i nart skiturowych (bez fok) jako sprzęt boiskowy lub przytrasowy free. Głównie w celu pracy nad poprawą elementów technicznych w jeździe.
  14. Tania nie była, trzeba było zabulić 222 Franki za sezon 😁 od listopada do końca kwietnia chyba. Fajnie to teraz brzmi...
  15. Trudno coś przewidzieć, Mirra Andriejewa gra dopiero 3 turniej w tym roku, w rankingu WTA race w tym roku jest za Jastremską, to jednak nic nie znaczy. Jest najmłodsza w czołówce i może być nieprzewidywalna, przed meczem każdy wynik możliwy. Dużo pomógł rosjance na początku Patrick Mouratoglou i jego akademia. Obecnie opiekuje się nią Conchita Martinez (mistrzyni Wimbledonu), ma dziewczyna papiery na wielkie granie a ma dopiero 17 lat. Iga raz z nią wygrała po ciężkiej 3 setówce...
  16. Karkonosze są tak małe, że każdy cel jest osiągalny, zwłaszcza gdy ja łażę i zjeżdżam też nocą, inna sprawa to w Karkonoszach jak prawie wszystko jest to nielegalne. Alpy to jednak zupełnie inna bajka pod każdym względem niestety (lub stety) jest. W Himalajach nie byłem i pewnie nie będę. Wypadki się wszędzie zdarzają (w domu, na chodniku czy pracy). Ryzyko jest zawsze (czasami większe, czasami mniejsze), ważne by nie panikować i szukać najlepszego rozwiązania w tarapatach, no chyba, że jest już po ptokach, wtedy pozostaje ewentualnie znaleźć ciało... Życie zbyt ostrożne też niewiele większą szansę daje bo dopadnie cię jakaś paskudna choroba lub wypadek komunikacyjny...
  17. W Karkonoszach sam bym na taki pomysł nie wpadł. To oczywiście nie krytyka, każdy robi jak mu pasuje. Przyznaje czasami podchodzę wzdłuż trasy narciarskiej zwłaszcza gdy na dole śniegu brak, jak śniegu w ogóle nie ma to targam narty na plecach. Ale przypomniało mi się, w Saas Fee to nawet 4 razy wjeżdżałem wyciągiem z nartami, tam jednak to inne przestrzenie i cele wysoko położone i niedostępne jednodniowo z dołu.
  18. Teren tych parkingów zawsze należał do miasta (i lub Ski Areny). No chyba, że ktoś dawno temu od nich dzierżawił, ja tego nie pamiętam. A Panowie parkingowi to mega goście. Kiedyś po zawodach na Szrenicy zostawiłem kije Leki WC na parkingu. Po tygodniu lub 2 pojechałem na inne zawody do CG lub Dzikowiec, zaglądam na miejscu do boksa dachowego a tam kijków brak (na szczęście miałem jeszcze skiturowe regulowane w rezerwie i nie musiałem startować jako bezkijkowy goryl). Od razu pamięć mi wróciła, zostawiłem kijki przy biletomacie. Trochę mi było szkoda tych kijków ale po takim czasie nie pojechałem ich szukać, w Szklarskiej byłem dopiero latem po pół roku mniej więcej. Mieszkaliśmy blisko wyciągu a @johnny_narciarz startował w zawodach rowerowych dokładnie z parkingu. Na drugi dzień coś mnie podkusiło i poszedłem głupio się zapytać do parkingowych, że pół roku temu zostawiłem czerwono-żółte kijki Leki dł 125. Gość nie był zdziwiony w przeciwieństwie do mnie durnym pytaniem, mówi do mnie zobaczę i wlazł do tej budy która stoi na parkingu i coś tam pod sufitem szperał, wyciąga kijki i pyta czy to te, to były moje. Miał ich tam jeszcze dużo, nie tylko ja zostawiłem jak widać. Oddał mi je bez problemów a ja z radością poleciałem do sklepu po wiadomo co i pięknie mu podziękowałem. Zawsze u nich parkuję.
  19. Na skiturach to się wchodzi pod górę a nie jeździ wyciągiem. Myślałem, że to wiesz...
  20. Szrenica to teren w którym operują liczni skiturowcy i splitbordziści, na wyciąg jak nie wpuszczają to nie wpuszczają, grimson flaszka tu nie pomoże... PS @ZdolnyŚlązak teraz dopiero przeczytałem Twój wpis wyjaśniający
  21. Robię dokładnie tak samo. Jestem zawsze koło 8 i nigdy nie było problemu z zaparkowaniem na którymś z tych 3 czy 4 parkingów bezpośrednio przy kasach (zaraz za drogą). Panowie parkingowi w razie potrzeby zawsze zmienią banknoty na bilon w razie potrzeby lub płatność kartą jest możliwa.
  22. Ze śniegiem nie miałeś problemu, pięknie pojeżdżone, takich warunków to teraz niestety nie ma. Ja ostatni fajny śnieżny rok jaki pamiętam na Szrenicy to 2019. 17 marca miały być zawody Puchar Burmistrza Szklarskiej. Pogoda dopisała, było słońce ale do tego też nieźle wiało i wszystkie wyciągi na górze nie ruszyły w tym dniu. Żal było wracać i postanowiłem wejść na Szrenicę i cała trasa na wyłączność. Warto było... Puchatek między sekcjami wyciągu FIS ostatni odpoczynek Górna stacja starego wyciągu, zostawiona ku pamięci Ponownie powrót w marcu, bo zawody przełożono na 30 marca. Warunki na FIS dalej świetne, zawody też dobrze poszły A Szrenicy zawsze mi mało to korzystałem do końca i byliśmy jeszcze 7 kwietnia. Wyjazd już lajtowy, było jeszcze wszystko czynne - FIS , Lola i Hala Szrenicka. Zabawa na całego. Podsumowując, dla mnie najlepsza jazda na Szrenicy na przestrzeni ostatnich 15 lat
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...