Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. marionen

    Gdzie spać w Czarnej Górze?

    Jasiek szacun! A ja myślałem, że Ty tylko Słowacja. Pozytywnie mnie zaskoczyłeś. Puchaczówkę też polecam. Pozdrawiam serdecznie.
  2. Ja się waham ? Ta odległość. Ale dla towarzystwa cygan dał się powiesić! Pozdrawiam serdecznie.
  3. Zachęcony przez redakcję Skionline http://www.skionline.pl/stacje/bialy-jar-startuje-juz-w-najblizsza-sobote,newsy,6538.html postanowiłem w sobotę rozpocząć sezon narciarski w Sudetach. Był to mój pierwszy od wielu lat początek narciarski w Polsce. Do tej pory rozpoczynałem sezon w Czechach albo Alpach. Mimo, że Karpacz odwiedzam już przeszło 40 lat i znam tam teoretycznie wszystkie trasy, to stacja Winterpol Biały Jar była moim narciarskim debiutem. Sobotę miałem pracującą i trochę zeszło mi dłużej w robocie niż planowałem. Po krótkim namawianiu Ani na wyjazd, zacząłem szybkie pakowanie - narty,kije,buty,kaski,gole wszystko w aucie. Ania coś na ząb i picie, i kierujemy się już w stronę Karpacza. Droga bez komplikacji i po 14 jesteśmy na parkingu, nad stokiem (można też pod stokiem - ale tam parking znacznie mniejszy). Z parkingu widać kanapę, narciarzy niezbyt dużo, niektóre kanapy puste. Śniegu na trasie widać, że nie brakuje. Temperatura na malutkim minusie. Ubieramy sprzęt, Ania już w butach narciarskich, ja wyciągam skorupy i ....... tylko skorupy, kapci brak!:stupid::. Kapcie niestety zostały w garażu. Proponowałem Ani jazdę na zmianę, co godzina wymiana butów (możemy butami się zamieniać - zbliżone rozmiary), ale Ania stwierdziła, że przyjechała zjeżdżać razem i sama nie będzie :sorrow:. Ania poszła zwiedzać Karpacz a ja w jej buty, karnet 2-godzinny i na trasę. Kilka fotek: Po pstryknięciu 3 zdjęć telefon odmówił posłuszeństwa.::stupid:Wrażenia: Potrafię cieszyć się ze zjeżdżania po każdym stoku. Nie potrzebuję długiej wielokilometrowej trasy, ani nachylenia 70%, dostosowuję się do tego co mam, a nie wzdycham za super warunkami i trasami (jedyne czego nie znoszę to tłok). Co mogę powiedzieć o trasie Biały Jar. Jakby to powiedzieć, hmmm , może tak - na tej trasie nie można się zmęczyć, można za to jeździć bez przerwy na okrągło. Pierwszy zjazd pojechałem badawczo. Śnieg fajny, wymieszany naturalny ze sztucznym. Brak muld i odsypów (na tym stoku byłoby to trudne). Drugi zjazd już na maksa:stupid: kilka silnych odepchnięć kijkami i pełny gaz (podejrzewam, że mogłem w porywach osiągnąć jakieś 20 a może nawet 25 km/h). Narciarzy nie było zbyt wielu. Kolejek do kanap brak, trochę cudzoziemców (Rosjanie,Niemcy,Holendrzy i para o narodowości mi nieznanej). 80-85% narciarzy to dzieci, 10% ich rodzice i kilku, kilkunastu oszołomów takich jak ja. Naprawdę świetnie mi się zjeżdżało i żałuję, że tylko 2 godziny. Ponieważ Winterpol bierze udział w weekendowym programie Dolny Śląsk za pół ceny to karnety były za 50% ceny. 2-godzinny karnet 17.50 zł. O godzinie 16 włączono oświetlenie stoku. I tu dla mnie ogromna niespodzianka. Jeszcze nigdy nie jeździłem na tak świetnie oświetlonym stoku - brawo Winterpol ( a jako słabowidzący zwracam na to bardzo uwagę). Czynna była najdłuższa (najłagodniejsza) trasa licząca ponad 1000 m i jak na tę porę roku i słabe warunki zimowe było super. Minimalne przetarcia były w 2 miejscach i można je było z łatwością ominąć. Super, że mogłem sobie pojeździć. Kiedyś tu jeszcze wrócę skosztować tras nr 1 i 2. Szkoda tylko (przez moje gapiostwo), że nie w towarzystwie Ani. Ale to pewnie odrobimy w następny weekend. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na stoku!!!
  4. Cały przejazd Maćka możesz zobaczyć na Facebooku. Wyglądał bardzo poprawnie i strata 4.2 nie jest gigantyczna. Jeśli chodzi o Markusa to ma złamany nadgarstek i kość lewego podudzia. Pozdrawiam serdecznie.
  5. Świetne towarzystwo ma M. Bydliński w supergigancie! Przed Maćkiem startuje Ivica Kostelic, a po nim Klaus Kroell. Nobilitujące towarzystwo.
  6. Ciekaw jestem jak przygotowania do sezonu wyglądały u pierwsze trójki (na przykład), a jak u M. Bydlińskiego. Czy były na podobnym poziomie (finanse, medycyna, trening specjalistyczny-zjazdy, itd...) Do tego porównałbym też jak poszłoby im w slalomie i gigancie? M. Bydliński nie jest zjazdowcem, a pierwsza trójka tak. Rozumiem, że w slalomie porównywałbyś czas M. Bydlińskiego z Marcelem Hirscherem. A ja bym chciał porównać tych ostatnich w zjeździe? Pozdrawiam serdecznie.
  7. Aleksander Kilde nie jest synem Kjetila Andre (chociaż teoretycznie by mógł - Kjetil 44 lata, a Aleksander 23). Nie są nawet rodziną. Aamodt to imię matki Aleksandra (podobnie jak przykładowo Axel Lund Svindal - gdzie Lund to imię matki Axela. Norwegowie tak mają, że często 2 imię to imię matki). Pozdrawiam serdecznie. PS gdybym obstawiał, to ja bym się wynikami treningów za bardzo nie sugerował.
  8. Może i nasi architekci zaczną projektować takie osiedla i budynki?Sam bym kupił tam mieszkanie!
  9. Filmiki szkoleniowe super. Z przyjemnością je oglądałem. Co do instruktora tylko dla młodzieży to mam inne zdanie. Jestem w zbliżonym wieku do Ciebie, na nartach poruszam się już prawie 50 lat, to i jakieś doświadczenie chyba mam. Od 9 sezonów korzystam z pomocy świetnych szkoleniowców.I wiekowo różnych - starszych ode mnie jak i bardzo młodych. Ostatnie dwa, trzy lata próbował ze mnie zrobić narciarza chłopak, który 3 lata temu nie miał 20 lat. Natomiast różnica między naszymi umiejętnościami narciarskimi to kosmos ( na moją niestety niekorzyść). Jako junior był brązowym medalistą Mistrzostw Polski w gigancie. Niestety sportowo już nie zjeżdża ( brak funduszy - patrz Maciej Bydliński). Obecnie studiuje na AWF Katowice. Mimo, że nie trenuje, to co roku potrafi na Akademickich Mistrzostwach Polski być w gigancie i slalomie w pierwszej 10. Korzystam też z porad jego ojca, bo to On w końcu zrobił z niego świetnego narciarza. I moje jakieś tam umiejętności w zjeżdżaniu skrętem ciętym zawdzięczam głównie im i kilku wcześniejszym szkoleniowcom równie wysokiej klasy. Reasumując zachęcam wszystkich narciarzy do podnoszenia swoich umiejętności pod okiem doskonałych instruktorów, trenerów. Gdyby nie oni to pewnie na stoku dalej zamiatałbym miotłą - a czasy się zmieniają i sprzęt też. Oczywiście jazda śmigiem jest tak samo ważna jak poruszanie się skrętem ciętym. I zachęcam do jej nauki( śmigiem) również. Pozdrawiam serdecznie.
  10. Albo Ci Jasiek niedokładnie wytłumaczył, albo Go źle zrozumiałeś! Wręcz odwrotnie. Owszem kiedy pokazały się pierwsze narty taliowane była taka "szkoła carvingowa", żeby się maksymalnie wyłożyć na nartach, ówcześni carvingowcy wykonywali skręty na narcie wewnętrznej (inaczej mówiąc górnej) i też jeździli bez kijków (ale to jedyne co Ciebie z nimi łączy). Obecnie to już anachronizm i prawie (oprócz zapaleńców tej techniki) nikt już tak nie zjeżdża. Na twardym i stromym stoku trudno byłoby tak zasuwać. Obecnie bardziej dociążoną nartą jest narta zewnętrzna(czyli dolna - skręt w lewo noga, narta prawa, a skręt w prawo noga, narta lewa) Choć to też nie do końca. Zależy to też od nachylenia stoku i prędkości z jaką się poruszasz. Im bardziej stromo i szybko jedziesz, tym bardziej dociążasz nartę zewnętrzną. Proporcje się zmieniają 90% do 10% na stromym (narta zewnętrzna, dolna), a na łagodnym i wolnym odcinku trasy 50% do 50% (obie narty równo). Na krawędziach nie możesz zjeżdżać też zbyt wolno - bo się wywrócisz, ale to wynika już z fizyki. Musi zadziałać siła odśrodkowa. Radziłbym Tobie jednak skorzystać z pomocy instruktora. Pod jego okiem zdecydowanie szybciej podniesiesz swoje umiejętności narciarskie. A z kijkami naprawdę jest łatwiej i nie dociekaj dlaczego, skup się na technice bardziej, to się przekonasz. Pozdrawiam serdecznie.
  11. Zawody SL super. Tak mało jest ich dla amatorów.Chociaż stres ogromny. Zjechać na maksa, czy na dojechanie, oto jest pytane. Jeśli czas by mi pozwolił, to chętnie bym wystartował. Pozdrawiam serdecznie.
  12. Odwołany sobotni slalom kobiet w Levi, przeniesiony został na 28 listopada do Aspen w USA! Pozdrawiam serdecznie.
  13. Ania już trenuje!:cheerful: step by step
  14. Mitek, żeby kolejne 50 lat chciało Tobie się jeździć z dalekiej Warszawy w góry. Żebyś mógł kolejne pokolenia narciarzy, nie tylko teoretycznie, ale i praktycznie doskonalić w jeździe na nartach! Pozdrawiam serdecznie! PS Wybacz to niebywałe spóźnienie!
  15. Johnny bardzo spóźnione, ale bardzo życzliwe życzenia zdrowia, aby Ci nigdy nie brakło sił (jakby to było możliwe-Tobie-brakło sił:stupid:) na pokonywanie kolejnych tysięcy kilometrów, na nartach,rowerze,pieszo, czy też we wszelki inny sposób! I chociaż kilka metrów z tych tysięcy wspólnie. Pozdrawiam serdecznie! PS Od Ani życzenia oczywiście też.
  16. Slalomy pucharowe w Levi odwołane. Brak śniegu, dodatnia temperatura i kiepska prognoza na najbliższe dni!: FIS nie podjął decyzji czy zawody odbędą się w innym terminie lub miejscu! Pozdrawiam serdecznie .
  17. Bardzo ciekawie zapowiada się 2 zjazd. Wszyscy z pierwszej 4 mogą zwyciężyć. Ja stawiam na Fanarę i czekam na dobry przejazd zawodnika z nr 23. Pozdrawiam serdecznie.
  18. Między innymi: Sebastian Białobrzycki, zawodnik trenujący narciarstwo alpejskie. Pozdrawiam serdecznie!
  19. ...a ja myślałem, że tylko mnie radują opady śniegu! https://www.facebook.com/516513241744056/videos/698734556855256/?fref=nf
  20. Dzięki Johnny, piękna opowieść i świetne zdjęcia. Okolice piękne i bardzo dobrze mi znane, byłem w nich wielokrotnie, a nawet w najbliższym czasie wybieram się tam z rodziną. Z drugiej strony to co ma się na co dzień mniej się docenia. Dzięki twojej fotorelacji jednak przyspieszę swoją wyprawę w te miejsca. Pozdrawiam serdecznie! PS Szkoda, że nie dałeś znać o swoim pobycie w tych stronach wcześniej, mogliśmy trochę wspólnie pokręcić się po okolicy.:sorrow:
  21. Gratuluje "inteligentnego" poczucia humoru (cokolwiek to znaczy?). Oczywiście kolejnych dziesięcioleci na straży forum. A w drugim X , że dane nam będzie wspólnie ponartować, pogadać i ... Pozdrawiam serdecznie!
  22. Trailer filmu "Skiing 7 Summits" Film o słoweńskim narciarzu i alpiniście Davorinie "Davo" Karnicarze. Jest to pierwszy człowiek, który zjechał na nartach z najwyższych szczytów, wszystkich (7) kontynentów. [video=youtube;ZY3YdIHTuV0] Davo po 7 latach startów w alpejskim Pucharze Świata zaczął szukać nowych wyzwań, a ponieważ najbardziej uwielbiał zjeżdżać na nartach i wspinać się na górskie szczyty, to wybór mógł być tylko jeden - ekstremalny skitouring. Był pierwszym narciarzem, który wszedł i zjechał na nartach z Mount Everestu. Podczas pierwszego wejścia na Everest w 1996r w czasie zejścia ze szczytu przy temperaturze -50 stopni C. stracił dwa palce u ręki. Jednak nie poddał się i druga próba była już w pełni udana włącznie ze zjazdem. Davorin zdobył około 1600 gór, z których gdy tylko była możliwość zjeżdżał na nartach. Davo Karnicar rocznik 1962.Mam nadzieję, że niebawem będzie można obejrzeć ten film w pełnej wersji! Zdobyte szczyty: Mt. Everest 10. 2000r , Kilimanjaro 11.2001r , Elbrus 05.2002r , Aconcagua 01.2003r , Kościuszko 08.2003r , Mc. Kinley 06.2004r i Mt. Vinson 11.2006r . Pozdrawiam serdecznie!
  23. Ja niestety nie mam nart których mi nie żal. I na ośnieżone górki jeszcze będę musiał trochę poczekać!:sad::sorrow: Pozdrawiam serdecznie.
  24. Wygląda naprawdę mocno interesująco. Jeśli tam będę to z ochotą sprawdzę ją! Długość całej trasy 8400m, przewyższenie 1930m, średnie nachylenie nowego odcinka(od stacji pośredniej) 50 % na odcinku 2200m i przewyższeniu 730m. Nazwa trasy: Hoehenfresser Tour (Pożeracz wysokości) Pozdrawiam serdecznie.
  25. Informacje o lawinach po nowemu!!! http://skimagazyn.pl/2015/09/18/o-lawinach-po-nowemu/ Dobrze by było, żeby wszyscy przebywający w górach znali te symbole!!! (i je rozumieli) Pozdrawiam serdecznie.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...