Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 615
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. Każdy wybiera sobie drogę jaką chce i to jego sprawa gdzie podąży na kolejnym skrzyżowaniu czy rozstaju dróg. Ja nikomu kierunku nie narzucam. Twojego księdza z rodziny nie znam i mniemam, że On mnie też nie zna, Jego opinia jest dla mnie bez znaczenia. Życzę mile spedzonego nadchodzącego weekendu.
  2. To, to co było, jest i będzie najważniejsze...
  3. Oczywiście potwierdzam. Karierę Fibaka śledziłem głównie w prasie (Przegląd Sportowy, Sport, Trybuna Ludu, tygodnik kolorowy Sportowiec) . Pierwszy mecz w telewizji który pamiętam to finał Masters 1976r. i mecz p Wojtka z Hiszpanem Manuelem Orantesem. Prowadzenie w setach 2-1 i w czwartym secie 5-2 w gemach. Jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa. Wcześniej Orantesa pokonał w grupie, w półfinale pokonał po 5 setach Guillermo Vilasa, jednego z najlepszych tenisistów w tamtym czasie. W tenisa sam jednak wtedy nie grałem, brak kortów w mojej okolicy, a wtedy byłem zafascynowany piłką nożną, każdą wolną chwilę spędzałem na boisku, tenis musiał jeszcze trochę poczekać. Zimą wiadomo, zawsze ski. Pozdrawiam.
  4. marionen

    Rowerowe eskapady - relacje

    Coś tam do jeżdżenia mam, ale ja się na takim sprzęcie słabo znam... Pozdrawiam.
  5. marionen

    Rowerowe eskapady - relacje

    @Wujot jeszcze trochę takich zdjęć i opisów, a chyba zacznę jeździć na rowerze...
  6. Hubertowi jeśli chodzi o ranking, brakuje tylko jednego miejsca do wyrównania osiągnięcia Wojciecha Fibaka, który najwyżej był 10 w rankingu singlowym. Iga do Agi ma jeszcze kilka miejsc do odrobienia. Sądzę jednak, że Aga 2 miejsce w rankingu by z pewnością oddała za możliwość wygrania turnieju Wielkoszlemowego. Przyszłość tenisa ziemnego w Polsce (w przeciwieństwie do tenisa stołowego) wygląda bardzo obiecująco...
  7. Mam propozycję dla osób które nie przepadają za Novakiem Djokovicem. Dużo wysiłku by ukazać Novaka w złym świetle robią wszelkiego rodzaju media. W 2017 roku ukazała się biografia Nolego zatytułowana Zwycięzca. Przyznaję, jest ponad 500 stron do przeczytania, warto jednak podjąć ten trud i wygospodarować trochę czasu na poznanie tenisisty z drugiej strony, a nie tylko z opinii przekazywanej przez media. Kiedyś byłem uprzedzony do Bode Millera, już sam nawet nie wiem dlaczego. Na szczęście przeczytałem Jego książkę "Autobiografia Wariata".. Moja opinia o nim zmieniła się diametralnie. Może ktoś podobnie jak ja dzięki biografii zmieni zdanie o Novaku.
  8. Są choroby na które lekarstwa nie ma, niestety czy na szczęście, tego nie wiem.
  9. Lubię prostych ludzi, na prostaków mam alergię....
  10. No to ja już dziękuję za dyskusję i poświęcony czas, o tenisie (bez różnicy którym) więcej z Tobą nie dyskutuję. Pozdrawiam.
  11. Jak chcesz mi coś pokazać to wrzuć swój film, docenię to , obiecuję. Z całą pewnością nie będę Ciebie obrażał. Filmów z sieci mi nie pokazuj bo i tak ich nie oglądam...
  12. Zamiast gadać zacznij lepiej grać. Proponuje zamiast forhendem topspinowym, naucz się grać bekhendem topspinowym jest bardziej skuteczny, dużo szybszy i wyprowadzony szybciej bo nie ma pełnego zamachu. Jak bekhend grasz? Co do forhendu napisałem tylko, że często nie ma czasu na pełny zamach i trzeba go grać z nadgarstka, a nie że nie gra się z zamachem. Leszek Kucharski niestety miał słabszy bekhend i dlatego nie wygrywał największych turniejów. Jego główną bronią był zawsze forhend grany z pełnym zamachem, ale do tego miał predyspozycje naturalne, długie ręce. A bekhend w tenisie stołowym zawsze pokona forhend. Pomyśl dlaczego Azjaci tak często stosują uchwyt piórkowy
  13. Oczywiście należałem do fanów Gorana, wykończyły Go kontuzje niestety. W swoim czasie był jednym z najlepiej serwujących ( amoim prywatnym zdaniem najlepiej) i często kończył sezon z największą ilością asów w całym turze. Pamiętam, że nawet przeznaczał kasę od każdego asa w sezonie na jakieś szczytne cele. Mnie do tenisa wciągnęły sukcesy Wojtka Fibaka i tak już zostało do dzisiaj... PS Goran Ivanisevic był trenerem Marina Cilića gdy ten wygrał US Open w 2014 roku
  14. Pracowałem kiedyś w zakładzie (spółdzielni)(Wiry) przez 3 lata, gdzie była drużyna tenisa stołowego grająca w 2 lidze. Czasami nawet mogłem trochę z nimi na bocznym stole poodbijać, całkiem sporo piłek. Z niektórymi spotykam się do dzisiaj. Mam jeszcze 2 kolegów którzy grają w niższych ligach i czasami mogę z nimi pograć (czytaj przegrać). Z Twojego pisania oczywiście prawie nic nie zrozumiałem, życzę miłego dnia. O czym będę pisał sam zdecyduję, z całą pewnością nie będę pisał o sprawach o których nie mam pojęcia. Ty możesz pisać o wszystkim, bo ja i tak nie zrozumiem. PS o topspinie forhandowym to nawet nie słyszałem😉
  15. Na pierwszą część posta pisałem Tobie już raz parę godzin temu, niestety wszystko w tajemniczy sposób zniknęło. Muszę pisać ponownie, strasznie tego nie lubię. Nigdy nie grałem na trawie, ale jest to najszybsza nawierzchnia tenisowa, nawet na Wimbledonie, mimo że dosypują piasku w celu jej spowolnienia. Na betonie też nie miałem okazji grać. Na asfalcie tylko na jednym korcie grałem kilkanaście razy, dość dawno temu, w Niesulicach nad jeziorem Niesłysz. Był wtedy dostępny tylko jeden, asfaltowy kort. Oczywiście bez doślizgów, co mi bardzo nie odpowiadało, ale lepszy asfalt jak nic. Co do parkietu to kilka meczów rozegrałem jakieś 20 lat temu, później halę przerobili na Biedronkę i do dzisiaj czasami robię tam zakupy. Tenisowo wychowałem się na mączce i najbardziej lubię na niej grać. Grałem też całkiem sporo w halach (głównie kwiecień-październik) wszystko na nawierzchniach dywanowych (różnych). Preferuję grę singlową, zdarza mi się czasem zagrać debla. Tenis to sport indywidualny, deble tylko z obowiązku, musu, dla towarzystwa lub w turniejach charytatywnych. Swego czasu grałem dużo i intensywnie, bywały lata (3-4) że w dwóch ligach jednocześnie (amatorskich, żeby nie było, nie jestem nawet pół zawodowcem) intensywność gier przełożyła się na kontuzję stopy, od 3-4 lat nie miałem rakiety w ręce. Może w tym roku zacznę coś delikatnie pykać, ale na pewno nie w lidze. Przekonam się jak zareaguje moja stopa, a wiąże się to też pośrednio z nartami. Narty ponad wszystko, tenis może zaczekać... Pozdrawiam.
  16. Niby tu i tu są piłki, tylko co z tego. tu rakieta i tu, siatka też jest. W tenisie ziemnym ruch jest pełny, całą ręką i wykończenie nadgarstkiem, w stołowym nie ma często czasu na pełny zamach, a uderzenie jest z nadgarstka. Zdecydowanie więcej różnic niż podobieństw. Jedyne podobieństwo to nadawanie piłkom różnych rotacji - wstecznych, bocznych, awansujących (postępowych). Ilu znasz wybitnych mistrzów którzy grają w ziemnego i stołowego. Ja nikogo nie znam takiego. W stołowego czasami gram, a światowym interesowałem się jak grał Andrzej Grubba, Leszek Kucharski, sporo Szwedów, Francuzów, Europa walczyła jeszcze z Azją, a teraz i tak wszystko wygrywają Chińczycy. Ja ich nie rozróżniam...
  17. Berrettini to młody już nie jest, podobnie Tsitsipas, Thiem, Medvedev, Zverev, oni już długo grają na wysokim poziomie. Sinner, de Minaur, Ruud, Musetti i jeszcze młodsi, od nich zależy przyszłość tenisa. Nadal pierwszy szlem 19 lat, Djoković 21 lat, Federer 22 lata.
  18. Ja fragmenty oglądałem na TVP Sport. Pokazówki to jednak nie dla nich, widać czynni sportowcy tenisem się nie bawią tylko liczą punkty. Na pokazówki to proponuję np. takiego dziadka z Iranu Mansour Bahrami lat 65
  19. Wreszcie ktoś na forum kto zna się na tenisie, ale też czynnie bierze udział w tym jakże ciekawym sporcie. Jestem wielce zdziwiony, że tenis na forum narciarskim jest tak mało popularny. Jeszcze parę lat temu myślałem, że każdy narciarz poza sezonem gra w tenisa ziemnego (stołowego zresztą też). Zacznę od końca Twojej wypowiedzi. Przed erą Federera niepodzielnie brylował i panował (no może poza kortami ziemnymi) Pete Sampras. Różnica wieku między nimi to tylko 10 lat. Rozegrali miedzy sobą tylko 1 mecz. Na Wimbledonie w 2001 roku Roger miał 20 lat a Pete 30. Spotkali się w 1/8 lub 1/16. Ostra pięciosetówka którą wygrał Federer. A jeszcze jedno, Sampras byl rozstwiony z 1 a Federer z (14-17 nie pamietam dokładnie). Mimo że Sampras wydawał sie wtedy być dominatorem w wieku 30 lat, to szybko zakończył karierę. Inaczej mówiąc wygonił go na emeryturę młody Roger. Nawiasem mówiąc Federer nie wygrał wtedy Wimbledonu, przegrywając po drodze do finału z Timem Henmanem, który z kolei przegrał w 1/2 z Goranem Ivanisevicem, a ten zrobił mega niespodziankę wygrywając cały turniej, w rankingu byl około 150 miejsca i dostał od organizatorów kartę WC do dzisiaj jedyny zwycięzca z WC w Wimbledonie. Obecnie Goran jest jednym z trenerów Djokovica. Na początku przez kilka lat nie miał sobie równych, dopiero Rafael Nadal potrafił się jemu przeciwstawić. 2011 rok rozpoczęli dzisiejsi hegemonii w kolejności Roger 16 wygranych szlemów, Rafa 9, a Nowak 1. Musiało minąć 10 lat by się wszyscy zatrzymali w tej chwili na 20 szlemach dla każdego. Roger raczej już bilansu nie poprawi, natomiast Rafa i Novak coś chyba jeszcze wygrają. Kto będzie królował w tenisie nie wiadomo, może jeszcze nikt go nie zna, a może któryś z obecnych 20 latków zdominuje wielkie turnieje. Co do zmniejszenia znaczenia serwisu i zwiększenia odważnej gry ofensywnej, to niestety dwie sprzeczności i nie da się tego pogodzić. Ofensywna gra bierze się z mocnego serwisu. Można zwolnić korty, można zwiększyć piłki lub zmienić mieszanki i ciśnienie piłek, ale jak zmusić tenisistów do biegania do siatki... Nie wiem o jaką grę ofensywną Tobie chodzi, są zawodnicy którzy preferują grę ofensywną z głębi kortu, tych jest wielu. Trochę jak Włosi w futbolu, mocna defensywa i gdy tylko nadarzy sie okazja szybko do przodu, jednak styl Holendrów z lat 70 raczej nie wróci, gdy cała drużyna broniła ale i cała atakowała (futbol totalny) Jeśli chodzi Ci o ofensywną grę z podejściem do siatki i wykończeniem wolejowym to tacy zawodnicy są na wymarciu. Tak z pamięci z ostatnich lat to wszyscy w okolicach 40 lat mają. Feliciano López, Michael Misza Zverev (starszy brat Saszy), który już prawie nie gra, Federer choć z coraz słabszym skutkiem no i wymieniłbym tu jeszcze naszego Łukasza Kubota (w singlu) który grając ofensywnie serw and woley w Wimbledonie doszedł do ćwierćfinału, przegrywając w nim z Jerzym Janowiczem. Ze starszych graczy np. Tim Henman (talent nie zrealizowany), Stefam Edberg prawdziwy dżentelmen kortów. Ale dlaczego się tak dzieje, moim zdaniem obecni tenisiści dopracowali do perfekcji passing shoty i to we wszystkich wariantach. Po co iść na siatkę z ryzykownym woleyem jak łatwiej minąć rywala na różne sposoby. Passing shoty są do wyboru do kolory, z bekhendu, z forhendu, loby w różnych wariantach, krosy długie i krótkie, w zdłuż lini, do tego wszystko ze slajsem, topspinem czy drivem. Trzeba tylko wiedzieć co w danym momencie wybrać najpewniejszego. Najlepsze passing shoty grają Djokovic i Nadal. Młodzi też się już nauczyli, Tsitsipas, Zverev, Medvedev, Thiem no i jak tu grać ofensywnie. Pozdrawiam. PS. Moim zdaniem mocno ofensywnie, gra teraz też Novak Djokovic, wystarczy przejrzeć statystyki z akcji przy siatce z Jego ostatnich meczów, i bardzo dobry przy tym stosunek akcji wygranych do przegranych.
  20. Widziałem wiele tras oznaczonych jako czarne, a były bardzo łatwe i widziałem równie wiele niebieskich tras, które okazały się bardzo trudne. W zasadzie w halach występują tylko łatwe trasy, bo warunki atmosferyczne są stałe. Jedynie halę na Litwie można zaliczyc do trudnych, bo tam przeważnie jest czysty lód mimo stalych warunków atmosferycznych...Różnica poziomów jest praktycznie bez znaczenia, chyba że wybudują nowe hale z rozsuwanymi dachami.
  21. marionen

    Piszemy na temat

    Możesz rozwinąć bardziej to co sugerujesz, bo ja nie łapię... PS. Chodzi mi o to co tutaj...
  22. Dodatkową trudnościa jest nie tylko to, że tenis jest chyba obecnie najpopularniejszym sportem indywidualnym na świecie (patrz wysokość nagród) ale gdy starsi koledzy Djokovica rozgrywali i zdobywali Wielkiego Szlema (tak po prawdzie było ich tylko dwóch) turnieje Wielkoszlemowe były rozgrywane na nawierzchni trawiastej 3 turnieje i tylko RG na ziemii..
  23. Przypomniał mi sie film animowany sprzed 6 lat, Zuzanny Szyszak Teraz już reżyserka animacji 2D, a wtedy jeszcze studentka, przygotowywała pracę dyplomową na University Central Saint Martins London of Arts. Film trwa 5.30 a przygotowanie i obserwowanie Novaka Djokovica zajęło długie 2 lata.... moim skromnym zdaniem świetny, "Ajde The Movie". Podobną drogą (te treningi w pustych basenach i bombardowania) poszła też koleżanka Djokovica, Ana Ivanovič, również była nr 1, choć sukcesy odniosła na mniejszą skalę.
  24. W tenisie nie chodzi tylko o sam poślizg, musi być bardzo precyzyjny i w odpowiednie tempo. Przed samym uderzeniem piłki trzeba się zatrzymać by mieć odpowiednią kontrolę nad piłką (czyli w które miejsce poleci i jak się odbije) Dobrze wykonany doślizg przyspiesza grę ( w stosunku do dobiegu). Ryzyko kontuzji jest jednak bardzo duże, zwłaszcza na kotrach hard, betonowo asfaltowych (usa) przeważnie Deco Turf (lub podobnych) z domieszkami krzemionki, gumy akrylowej i farb akrylowych, generalnie to korty szybkie (nie jak trawa, ale prawie). W Australii są nieco wolniejsze korty, głównie z nawierzchni sztucznych gdzie dodaje się do wierzchnich warstw poliuretan (jak w niektórych nartach) włókna szklane (dalej stosowany w nartach) no i gumy akrylowe, czyli nawierzchnie typu Rebound Ace, korty trochę wolniejsze od amerykańskich. Od kilku lat w AO zmieniają jednak podłoże na zbliżone parametrami do US Open. Nie pamiętam nazwy tego nowego rodzaju mieszanki. W halach jeszcze oczywiście króluje nawierzchnia dywanowa, trochę łatwiejsza do ślizgania. Co do kontuzji to przypomina mi się mecz Michaela Sticha na turnieju w Wiedniu na hardzie, chyba z 1995 roku, grał z jakimś australijczykiem (chyba). Przy próbie doślizgu prawie urwał stopę. A był to zawodnik z tytułem Wielkoszlemowym (Wimbledon 1991 r i zwycięstwo z faworyzowanym Borisem Beckerem w 3 setach). Niestety później już nie osiagał takich sukcesów jak przed kontuzją i w 1997 roku zakończył karierę sportową w wieku 29 lat. Wracając do Djokera (kolejny przydomek) On opanował doślizgi w sposób niemal perfekcyjny i bezpieczny dla Siebie (na każdej nawierzchni) Oczywiście i Djokovic się przewraca (nawet często), ale przeważnie bezpiecznie. Żyjemy w czasach trzech wielkich (największych) tenisistów. Ja najbardziej doceniam Novaka, ale szczęścia życzę Rafie i Rogerowi, bo tylko dzięki temu, że rywalizują ze Sobą, podciągnęli tenis na poziom nieosiągalny dla reszty tenisistów, dla których pozostają resztki z Ich stołu obfitości. 60 tytułów WS we trzech, świadczy najlepiej...
  25. Oczywiście szpagaty bezpośrednio nie mają przełożenia na jakość gry tenisisty, jednak też nie przeszkadzają. Czasami mecze między wybitnymi tenisistami sa niezwykle zacięte, a w zasadzie o ich wynikach decydują pojedyncze wygrane lub przegrane akcje. W półfinale ostatniego RG gdzie królem jest bez wątpienia Nadal, w tea breaku 3 seta przy wyniku w setach 1-1 Nadal (jeden z najlepiej grajacych smecze i wysokie woleje) zepsuł łatwą piłkę smeczowo wolejową i zamiast prowadzić 2-1 to przegrywał. Dalej historię znają wszyscy którzy tenisem się interesują. A rozciągnięty Nole bardzo ładnie się prezentuje i pokazuje, że nigdy się nie poddaje i potrafi czasami wygrywać pilki niemożliwe teoretycznie do wygrania. Przydomek Nole to wynik zabawy literowo cyfrowej, można to zapisać np. tak : No1e inaczej mówiac numer 1 w tenisie (i nie tylko). Pozdrawiam.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...