-
Liczba zawartości
4 615 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
244
Zawartość dodana przez marionen
-
Kierunek powrotny, te same granice. Dalej brak zainteresowania ze strony kogo-kolwiek... Kolega co to widzi faszyzm szerzący się w Europie powinien być zadowolony...
-
Jak gdzieś bliżej jeżdżę to zawsze przez Zacler, jak południe Europy to bezpośrednio na Trutnov. Te drzewa zakręty i liczne miejscowości zniechęcają. Ciekawe czy coś się dzieje z autostadą po czeskiej stronie. Widać już coś albo kierunek jak to poprostują...
-
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
A tak by było trochę optymistycznie na przyszłość, to w Varazdinie (Chorwacja) na mistrzostwach Europy Kadetów i Juniorów polska reprezentacja zdobyła łącznie 9 medali, 3 złote, 1 srebrny i 5 brązowych. dało to Polsce 3 miejsce w klasyfikacji medalowej za Francją i Niemcami. Jeszcze trzeba znaleźć sposób na Azjatów i będzie dobrze... -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Początek szedł naszym słabo, jednak cierpliwość została nagrodzona i trochę medali nasi sportowcy przywieźli. Lekkoatletyka to była prawdziwa petarda, prawie wszystko się udało. Jakby tak inne dyscypliny poszły tą drogą. Może za trzy lata. Ja dzisiaj oglądałem finał panów w piłce wodnej. Mecz bardzo długo toczył się koło remisu, jednak Serbowie w końcówce pokazali jak odjechać rywalom z Grecji. Podobnie piłka ręczna pań, długo Rosjanki były w meczu, Francja w 2 połowie w końcu odjechała. Praktycznie w większości dyscyplin zespołowych, drużyny które w grupie wygrywały od ćwierćfinałów w systemie pucharowym miały kłopoty. Zupełnie inaczej gra się kiedy możesz, ale nie musisz wygrać, gdy jednak przegrywający odpada to wiele reprezentacji traci swoją moc . Tak było z naszymi siatkarzami po części... Pozdrawiam, również dziękuję za wymianę poglądów i relację, zwłaszcza gdy byłem odcięty od transmisji... -
Sobota miała być z burzami, chmurami i niewielką ilością słońca. Narciarzy dużo mniej niż w piątek, czwartek. Większość latem na lodowiec wybiera się na pogodę. Dzień tygodnia nie ma znaczenia, dlatego w tygodniu jest często więcej ludzi jak w weekendy. Niekoniecznie dotyczy to grup sportowych. Ci trenują prawie zawsze, niezależnie od warunków. Ważniejsza jest ilość jednostek treningowych, do tego im trudniejsze warunki treningowe tym lepsze później wyniki sportowe. W przeciwieństwie do osób twierdzących, że na krawędzi można tylko na twardym, tutaj wszyscy trenujący pięknie wycinają carvingowe skręty na każdym rodzaju śniegu (lodu), miło podpatrzeć i wyciągać wnioski poprawiające własne umiejętności. Z Polski oczywiście też była grupa sportowa, dokładnie z Krakowa. Do tego w rozmowie potwierdzili, że trenują by startować w zawodach, co też na naszym forum nie jest dla wszystkich oczywistością. W nocy próbowałem wyczuć pogodę, ale nic z tego mi nie wyszło, był i księżyc i chmury... Rano (między 6 a 7) zanim wyprowadzili gondole z garaży wydawało się, że pogoda będzie jak najbardziej ok. W momencie kiedy ruszyły wyciągi już tak różowo nie było, w wysokich górach zmiany pogodowe następują niesłychanie szybko, od skrajności do skrajności w tempie sportowym. Latem bardzo ważna jest dobra suszarnia, bo jednak do kolan raczej wszystko jest mokre, zwłaszcza jak się zagląda w różne dziwne miejsca. Ja taką suszarnię miałem... Docieram pod Olperer i ponownie pogoda się zmienia na nadspodziewanie uroczo i widokowo fascynującą. Olperer ukazuje się prawie w całości Oczywiście sportowcy już ostro trenują, korzystając z doskonałej widoczności i kontrastu, ja spokojnie objeżdżam wszystkie dostępne trasy Duża część tras na okres letni jest zabezpieczana przed wytopieniem specjalnymi płachtami. Jest to rodzaj białej włókniny, dość cienkiej kilkumilimetrowej grubości, szerokości kilku metrów. Złącza ich są zgrzewane palnikami na gorąco tak jak papa termozgrzewalna. Miejscowi nazywają te płachty flizami (nie wiem jak się to poprawnie pisze). To dość pracochłonne prace, jest do tego oddelegowana specjalna brygada pracowników, do dyspozycji mają też ratrak. Kiedyś flizy były układane na deskach i drewnianych łatach, obecnie za konstrukcję wykorzystuje się tekturowe (twarde) rury, dużo lżejsze i łatwiejsze do układania. Gdyby te odcinki tras (głównie 3) nie zostały zabezpieczone i śnieg na nich się wytopił do samego lodu, nie dałoby się związać później nowego śniegu we wrześniu, październiku z podłożem. Bardzo o to dbają. Mimo położonej flizy śnieg i tak może się wytopić do lodu, na to jest zgromadzony śnieg w wielkich hałdach (też przykrytych płachtami) w kluczowych momentach może być ponownie nawieziony przez ratraki na trasy Widok na Gefrorene Wand Spitzen spod Olperera Pora coś zjeść, turystów jest mało, można się zrelaksować przy szumie wodospadu... 20210731_132906.mp4 Ten letni wodospad przy Tuxer Fernerhaus służy za lokalną rozgłośnię, nadaje dźwiękowego uroku przez 24 godziny na dobę, niczym cykady na Bałkanach. Zagłuszyć go potrafią tylko dźwięki wyładowań elektrycznych podczas burz i dźwięk syreny alarmowej która też czasem się włącza podczas uderzenia pioruna w pobliżu. Po ogarnięciu wszystkich tras dostępnych latem, a nie jest ich dużo pora wyruszyć ponownie na freeridową część ośrodka. Ku mojej radości dalej nikt tam nie jeździ i spokojnie mogę ponownie kreślić swojej mniej i bardziej regularne linie nie niepokojony przez nikogo. Najmniej ciekawy odcinek do pokonania... ale warto było dla tych mało użytkowanych (w zasadzie wcale) miejsc, trochę się przemęczyć 20210731_120623.mp4 Widok z gondoli Gletscherbus 3 na żleb i lodowiec pod Gefrorene Wand Kończę jazdę trochę wcześniej, bo czeka mnie wymiana nart, butów i kijków (pora zaliczyć skitoury latem) oraz odwiedzić Lanersbach a tak nowe gondole wyglądają w środku, dużo lepiej i przestronniej Widać jak mocno zaawansowane są prace przy budowie nowych parkingów podziemnych, nie będzie już parkowania przy drodze z doliny Kiedy wracam na Tuxer Fernerhaus już mocno pada i słychać już odgłosy zbliżającej się burzy Koło stacji stoi pojazd który przypomniał mi o jeszcze jednej atrakcji dostępnej w okolicy skalnej jaskini oddalonej o jakieś 10 maksymalnie 15 minut drogi. Przy starym schronisku Spannagelhaus jest wejście do jaskini Spannagelhoehle. Podobno głębokość jaskini to około 10 km. Dla zwykłych turystów jest udostępniona trasa o długości 500 m. Zwiedzanie zajmuje około 1 godziny i kosztuje 15 eu. Są też trudniejsze trasy, wielogodzinne, wymagają jednak odpowiednich umiejętności i sprzętu (dla grotołazów). To największa skalna jaskinia w środkowych Alpach i najwyżej położona w Europie. Można się wiele dowiedzieć o skałach i klimacie Rozpadało się mocno i jutro też ma tak być... 20210731_162128_01.mp4 Pozdrawiam PS. Przepraszam za muzykę, to nie ja wybierałem
-
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Kolejny medalowy wyścig. Tym razem panie w czwórce kajakowej brąz zdobyły. -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
A dlaczego w czasach covidowych, restrykcyjnych mam rezygnować z nart kosztem kajaków czy rowerów. Niech każdy robi to co lubi... -
Nie widziałem tego gościa, może się minęliśmy...
-
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Pierwszy start na 50 km nie ukończył. Drugi wygrał na mistrzostwach Polski, zakwalifikował się dzięki temu na 50 olimpijską , przyjechał i wygrał. Sam stwierdził, że w trakcie wyścigu się nudził i dlatego przyspieszył, a przy okazji wygrał. Prawie 4 godziny i złoto... -
Czy sezon narciarski 21/22 będzie choć w małym stopniu normalny ?
marionen odpowiedział Arek1982 → na temat → Tematy narciarskie
Zamiast kombinować, załatwiać lewe papiery, wywalać na to kasę, uważam, że łatwiej i taniej się zaszczepić w dowolnym pasującym terminie i po wybraniu odpowiedniej dla siebie szczepionki. Tak by było dużo łatwiej, taniej, o zdrowiu nie wspominając, a barany niech się wypasają spokojnie na halach i nie mieszajmy ich do tematów szczepień... -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Był to 3 (słownie trzeci) start w życiu Dawida Tomali na 50 km. Dystans którego nie lubi, nie lubi upałów (były 34 stopnie) i chyba dlatego tak się spieszył na metę, że wygrał z dużą przewagą... mega niespodzianka -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Ostatni chód na 50 km i nieoczekiwane złoto Dawida Tomali. Chyba niewiele osób liczyło na ten medal... -
Oczywiście pierwsze na co zwróciłem uwagę po rozpakowaniu to jak wygląda mój ulubiony trójkąt, czyli śnieżne pola freeridowe leżące między gondolami Gletscherbus 3, 10 er Gefrorene Wand, a krzesłem Gefrorene Wand 3b. I wyglądały niemal imponująco, bo prawie wszędzie na warstwie lodu zalegała cienka warstwa śniegu, wyglądało to jak tafla wody na jeziorze przy lekkim wietrze. Czy da się po tym jeździć nie miałem pojęcia, ale wyglądało to dość zachęcająco by przynajmniej raz spróbować. Widok z "mojego" tarasu... Wlazłem na górny taras by rzucić władczym spojrzeniem na okolicę i do roboty, bo czas nie stoi w miejscu Po objechaniu miękkich i ciapowatych przygotowywanych tras, przejechałem linię pod starą kanapą na te moje ulubione śniegowe niepielęgnowane poletka, leżace ugorem, co mnie nieco zdziwiło; nikt tego nie uprawiał od wielu dni. Czyżby był jakiś haczyk i jakiś konkretny rzeczywisty powód, że nikt tych miejsc nie katował, do teraz nie wiem. Ruszam na pierwszy zwiad... Pierwsze skręty i okazuje się, że jak najbardziej można po tym całkiem fajnie pojeździć, kreśląc swoje wymarzone linie... Po dojeździe do tej grzędy sprawdzam możliwość zjazdu w najulubieńszym moim żlebie, teoretycznie da się tu jeszcze zjechać, ale ilość kamieni leżących i czasami spadających z pobliskiego szczytu zniechęca mnie skutecznie i odpuszczam z żalem, jadę w dół w stronę skalnej tamy, przecinajacej śnieżne łany i widocznej w dole... Docieram do skał przez które trzeba przedrzeć się do kolejnego pola. Pas skalny ma jakieś 20-30 metrów długości. W narciarskich twardych butach jest to mało przyjemne, mokro, ślisko, sporo strumyków i małych kamieni. Łatwo po tym się nie chodzi i tracę sporo czasu do kolejnego miesca gdzie można założyć narty i dalej zjeżdżać W dolnej części śniegu jest jeszcze mniej na podkładzie lodowym i często przy skrętach lód i drobne kamienie łapią nartę powodując drobne zachwiania, to fajne ćwiczenie koordynacji ruchowej, z całą pewnością mi nie zaszkodzą, może dzięki temu trochę się podciągnę w technice narciarskiej... Kolejny odcinek zjazdu kończy się brakiem śniegu i trzeba tym razem przejechać przez mieszankę lodu, wody i kamieni... Do końca dnia zostałem już tylko na tej freeridowej trasie Byłem bardzo zdziwiony, że nikt nie jeździł w tym miejscu i do końca dnia miałem ten odcinek na własną wyłączność, szczerze bardzo mnie to radowało. Wieczorem mogłem się delektować dobrym włoskim winem i pięknym widokiem z okna (drzwi balkonowych) Pozdrawiam serdecznie.
-
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Polski sport lekkąatletyką stoi, wydaje się (przynajmniej mi) że jeszcze coś wpadnie, jeden, dwa lub trzy. -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Morskie konflikty francusko-brytyjskie są w historii powszechnie znane i długotrwałe, może ma to jakieś przełożenie na zawody, choć osobiście tak nie uważam. Jakieś przyjaźnie i animozje między zawodnikami jednak istnieją i jakieś ziarenko możliwie kiełkuje w tym względzie... -
Powiem szczerze, że nigdy nie myślałem o łączeniu nart z rowerem, generalnie to w ogóle nie myślałem o rowerze w żadnej konfiguracji. Moje zainteresowanie rowerowe ograniczało się do kolarstwa zawodowego (od dzieciństwa) przyznaję, że Wasze relacje rowerowe są wielce inspirujące i Ania też mocno na mnie naciska. Do tej pory broniłem się siodełkiem, ale Ona też czyta Skionline😜 i w końcu mnie złamie.🙃
-
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Też mam takie podejrzenie, Brytyjki cały czas w przodzie, a na ostatnim krótkim halsie nagle wylądowały między Polkami a Francuzkami. Miałem już czarne myśli po 9 i 10 wyścigu gdzie zajęły 2 razy piętnaste miejsce, że będzie po medalu. Początek wyścigu medalowego też nie był rewelacyjny Szwajcarki 1, a nasze 6. Jedno miejsce niżej i spadamy na 4 miejsce. Na szczęście Polki awansowały na 5, w końcówce 4 i zgubiły Francuzki. Niestety nie oglądałem wyścigu i nie wiem jak to wyglądło i o co był protest Francuzek. Super jest medal, a w żeglarstwie nie mamy ich wiele. Dawno temu sam pływałem (choć jestem tylko żeglarzem jachtowym), pływanie "na żaglach" jest fantastyczne. -
IO Tokio.. plany, prognozy, nadzieje - wyniki.
marionen odpowiedział Lexi → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
To ta sama osoba, był w masce... -
Faktycznie rower w zderzeniu z nartami nie ma najmniejszych szans, być może, można to jakoś połączyć (tylko to siodełko). Komfortowe spanie w Tuxer Fernerhaus. To, że pokój spory to jedno, ilość szaf i półek niemal nieograniczona, pomieści wszystko co tylko uda się wwieźć na górę.
-
Darek, jesteś dla mnie inspiracją za całokształt, za Swoją postawę i wielką walkę z przeciwnościami, nigdy się nie poddajesz i z uśmiechem na ustach pokonujesz kolejne przeszkody... Kilkudniowy pobyt na Hintertuxie był planowany od kilku miesięcy, bo jednodniówki to zdecydowanie za mało by się nacieszyć nartami. Super że śmigacie na Mölltalerze, powodzenia i oby jak najczęściej... Pozdrawiam Ciebie i resztę Górali!
-
Dziękuję bardzo za rzeczową i kompleksową opinię. Mam dwóch kolegów mających sklep i dużą sieć z rowerami, może pójdę tą drogą. To z siodełkami jest podobnie jak z whisky, trzeba cierpliwie szukać do skutku 🙃😉 Pozdrawiam serdecznie. PS. i czekam na kolejne odcinki rowerowych eskapad, okraszonych następną dawką zdjęciową...
-
Koniec rozpakowywania, pora ruszyć do góry. Pogoda w piątek miała być mieszana, trochę słońca,trochę chmur, trochę deszczu, trochę burz. Miał to być najlepszy dzień pogodowy do poniedziałku, wyszło jak zwykle inaczej, przeważnie słońce i trochę zachmurzenia, słaby wiaterek i ciepło, pogodowa bajeczka. Zaczynam spokojnie, pierwsze spojrzenie na okolice, dużo skał, dużo lodu, najmniej śniegu🙃, nie miałem pojęcia, że na Hintertuxie jest tak dużo szczelin i zdarzają się na prawdę rozległe. Wychodzę na taras i rozpoznaję swoje ulubione (najczęściej odwiedzane w Alpach) miejsca. Pierwsze zjazdy dają dużo radości, testuję wszystkie górne trasy, jest miękko, czasami lity lód i często trzeba jeździć po małych lokalnych strumykach, trochę takie mini narciarstwo wodne. Rozglądam się już za czymś o czym nawet nie marzyłem, ale o tym później... Pisałem kiedyś o wymianie gondol Gletscherbus 3. Nie wszystkie jeszcze są wymienione. Stare są mniejsze i składają się jakby z 2 połącznych kabin, do których wchodzi się osobnymi drzwiami. Nowe są przestrzenniejsze i mają jedne podwójne drzwi. Na zdjęciu widać 2 nowe, jedna już przygotowana do zamontowania. Stare kabiny już trochę przeciekają o czym przekonałem się w niedzielę Dzięki małej ilości narciarzy turystycznych można się delektować jazdą i widokami do okoła Przy piątkowej pogodzie i widoczności, było co podziwiać z tarasu widokowego. W piatek nie było tłoku, najwięcej sportowców trenujących na tyczkach, szeroki zakres wiekowy trenujących, od kilku do kilkudziesięciu lat. Jak wspomniałem, zaczynam się rozglądać za innymi formami narciarstwa, pozatrasowymi. Pozdrawiam serdecznie.
-
Przyznaję, że ładnie tam macie, jest gdzie wypocząć i oko nacieszyć.
-
Czy warto jechać na narty latem, pewnie ilu narciarzy tyle opini. Jednak moim zdaniem warto. Nie ma tłoku, dla mnie to jeden z ważnych argumentów. Dużo słońca jak się trafi z pogodą, choć wyjeźdżałem z myślą o jeździe w deszczu i burzami. A miałem dwa dni naprawdę ładnej pogody. Jutro to już raczej o dobrej pogodzie mogę tylko śnić. Wyjechałem z myślą o jeździe po trasach, ale zabrałem narty na miękki śnieg i tak bez sensu sprzęt skiturowy, miejsce w aucie było, to co mam sobie żałować. Za Monachium zamiast na Kufstein zjeżdżam z 8 na Holzkirchen i 318 oraz 307 kieruję sìe na Achenwald. Po drodze zachaczam o Tegernsse. Moim zdaniem bardzo ładne jezioro i piekna panorama na góry. Hintertux wita letnią pogodą, na dole lato w pełni Ale widać, że góra jeszcze daje radę jeśli chodzi o warunki narciarskie Im wyżej tym lepiej, na Sommerbergalm czuje się już powiew zimy warunki mieszkaniowe na 2660 m bardzo dobre Wreszcie w punkcie docelowym, na właśiwym miejscu... Niestety w wysokich górach problemy z internetem dokuczają, może w nocy będzie lepiej. Pozdrawiam serdecznie.
-
W gastronomi na Hintertuxie, żeby wejść do restauracji trzeba okazać paszport covidowy. Miałem go ze sobą w plecaku, po sprawdzeniu pani przybiła mi na dłoni pieczątkę (jak kiedyś w dyskotekach), nie musiałem też nosić maski. Przyszła duża grupa ortodoksyjnych Żydów z Izraela, nie mieli paszportów ze sobą i nie zostali obsłużeni a masek nie chcieli założyć...







