-
Liczba zawartości
4 152 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
166
Zawartość dodana przez leitner
-
Ale i tak talerzyk był szybszy...
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Priehyba-Zahradky cały czas ratrakują? Śnieżą jeszcze jakieś trasy czy woda już im się skończyła? Z hałdami śniegu na trasach, to oni tak mają...
-
:biggrin: Kiedyś już o kijkach pisałem (dlaczego jeżdżę bez). Czasami widzę, że by się przydały, ale na kanapie nie mógłbym jednocześnie trzymać kijków, plecaka i robić zdjecia/kręcić film :stupid:
-
[video=youtube;wmvxI_IW2WY]
-
Jest pierwszy filmik z wczorajszych Rohaczy. Za niedługo będzie i drugi. [video=youtube;T0X4lkeGQYs]
-
Chyba za szybko jechałeś, skoro to się przewróciło! 10 mniej. Zwolnij!
-
Polska, Sudety, narty 2015/2016
leitner odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Aby pogrubić tekst klikasz "B" w ramce. Albo po prostu piszesz -pomiędzy jednym nawiasem kwadratowym a drugim piszesz tekst, który chcesz pogrubić. -
A! Jeśli ma ktoś jakieś uwagi dot. relacji, to śmiało pisać - każda merytoryczna krytyka jest mile widziana
-
Jeździliśmy tak, ale w koncu nie wytrzymali, zjechali śnieżoną trójką :crazy: Na samym początku kilka kamieni (ale co to jest w porównaniu do Chopka!), potem biaaało. Po 10 miesiacach przerwy przejechałem się po puchu (sztucznym, ale jednak puchu ). Warunki świetne! Swoją drogą to ciekawe, że często zamknięte trasy ze śniegiem są lepsze niż te otwarte... To koniec jazdy po słowacku (na razie :wink:), za to w środę planuje Kazimierz i/lub Rąblów/Parchatka. Jakoś trzeba żyć :biggrin:. PS Filmiki będą jutro, bo na razie nie chcą na YT wejść...
-
Długa relacja Niestety pobyt na Chopku dobiegł końca, więc trzeba było wracać. W dzień powrotu, jak zwykle, chcieliśmy odwiedzić jeszcze jakiś ośrodek po drodze. Dosyć długo się nad tym zastanawialiśmy - braliśmy pod uwagę Babę w Korbielowie, Szczyrk, Białkę i Jurgów. Generalnie chcieliśmy pojeździć w Polsce. Po kolei odrzucaliśmy kolejne ośrodki - Białka zatłoczona, w Jurgowie byliśmy rok temu. Baba? Pewnie będzie tłok (otwarcie, Nowy Rok itd.). Podobnie w Szczyrku (po relacji Górala widzę, że popełniliśmy błąd!). Przypomniałem sobie o Rohaćach. Z info na stronie widać, że jeżdżą, więc nie pozostało nic innego, jak tam pojechać! I przy okazji wypróbować drogę przez Zuberec, którą nigdy nie jechaliśmy. Droga przyjemna, ruch mały, niespodzianek brak. Chociaż wyżej zdarzał się lód na poboczu. Na drodze do Zverovki (parking przy ośrodku) lodu było więcej, ale wyjeżdżone koleiny były czyste. Na parkingu stało kilkanaście samochodów, więc zapowiada się luźno. Kupujemy 3-godzinne karnety i na stok! Na Rohaćach jestem pierwszy raz, ale dzięki relacjom znam ten ośrodek prawie na pamięć! Na początku wciągamy się złamanym talerzykiem z parkingu. Coś się psuł, więc od razu śmignęliśmy do kanapy. Kolejka podobna do tej z Lucek, ale ma zupełnie inny kolor - stacje dolne i górne są biało - niebieskie a nie czarno-niebieskie. Podobnie z zawiesiami - na Rohaćach są one szare, a na Lućkach czarne. Kanapa jedzie z maksymalną szybkością, więc po 6,5 minutach jesteśmy na górze. Widoki na Rohace piękne! Od razu zjeżdżamy do górnego talerzyka. Twardo, przyjemnie. Można się przyczepić do lodu, ale po walce o przeżycie na Chopoku, takie trudności nie robią na nas wrażenia :biggrin: Dawno tak przyjemnie mi się nie jechało! Talerzykiem na górę i główną trasą jedziemy do Leitnera. Trasa poniżej talerzyka w porządku aż do ścianki. (Jak coś, to jazdę zaczęliśmy o 10:29) Ścianka z małą iloscią lodu, więc spokojnie da się zjechać. Najlepsze warunki na dole - lodu prawie nie było. Generalnie kręciliśmy się po tej trasie i dwóch wyciagach (raz tylko zjechaliśmy do złamanego). Z biegiem dnia lodu przybywało (powoli Rohaće dorastaly do Chopoku :stupid:).
-
Krótka relacja Na Rohaćach dzisiaj temperatura ok. -6*C na górze). Nie było dużo ludzi, więc nie trzeba było stać w kolejkach do wyciągów. Warunki dobre i dostateczne. Lód (taki od sztucznego śniegu, nie chodzi mi o żywy lód) gdzieniegdzie się zdarzał, z biegiem czasu przybywało go. Najgorzej na ściance (głównej trasy). Tam luźnego śniegu było niewiele - niemal wyłącznie LÓD. Otwarta była główna trasa z góry do dolnego orczyka i do kanapy. Trasę 3 śnieżyli, ale dało się nią przejechać. Czynne wyciągi: dwa talerzyki z parkingu (złamany i dla dzieci), górny talerzyk i kanapa Leitnera. Zdjęcia i filmiki wstawię do długiej relacji, która powinna się pojawić za kilka minut.
-
Tak patrzę na profil BSA na fb i cały czas się śmieję, jak pod każdym zdjęciem z próbnego śnieżenia ktoś się pyta, którego otwarcie :biggrin:
- 1 051 odpowiedzi
-
- beskid sport arena
- szczyrk
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przejeżdżałem dzisiaj tamtędy - widziałem, że dośnieżali górę.
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzięki! Dla takich komentarzy WARTO PISAĆ NA FORUM. Jutro (dzisiaj nie zdążę, bo wracam jeszcze do Wa-wy, a relacja z Rohaćy jeszcze czeka) wstawię filmiki z każdej trasy (nie zawsze dobrze widać, bo nie mam podglądu na kamerce).
-
Prezydent byl ostatnio
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Miałem jechać do Szczyrku, ale padło jednak na Rohaće. Trochę szkoda... Relacja wieczorem.
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Wszystkiego najlepszego! ZDROWIA, szczęścia, dobrej pogody, dużo śniegu, spełnienia marzeń i dużo WZF No i świetnie przygotowanych tras!
-
Jedzie ktoś jutro na Rohaće?
-
SB, jeśli miałeś na myśli też mnie, to specjalnie napisałem dzisiaj też krótką relację Krótko zwięźle i na temat.
-
I jeszcze krótka relacja. "W skrócie". Rano na północy warunki bardzo dobre. Południe świetne, po 11:30 pojawił się lód na 33a. Ludzi sporo (kolejka do krzesła na 10min). Po południu na północy lód. Warunki trudne. Za to nie było kamieni.
-
Dalej zjechaliśmy 36 na Krupovą. Tak samo, jak wyżej - twardo, ale zaczął pojawiać się lód na górze. A na dole pojawiła się kolejka - na 8 minut. Po wciągnięciu się talerzykiem, odczekaniu przy krześle i wjeździe krzesłem, zjechaliśmy 34a. Twardo, bez lodu i BEZ KAMIENI!. Na Kosodrevinie spotkałem się z Jaśkiem, więc mały pit-stop na 20 minut zaliczony. Po zobaczeniu jego nart, nie będę już narzekał na stan swoich :wink: Po spotkaniu zjechałem 5 razy Zjazdarską. Niestety miód zaczął się psuć - pojawiło się sporo lodu. W końcu wróciliśmy na północ. Trasę na Konsky Grun można opisać krótko - lodowomuldowa TRAGEDIA!!! W momencie kiedy połowa jeżdżących leży na stoku, nie jest zbyt dobrze. Nie mam pojęcia, co oni z tym zrobią. Poniżej Konskiego trasa w dobrym stanie. Lodu trochę jest, ale dużo mniej niż wyżej. Z Priehyby zjechaliśmy do krzesła na Lukovą. 2b z dużą ilością lodu, ale bez przetarć. Trochę żałowałem, że nie pojechałem dwójką, bo mimo zamknięcia wyglądała nieźle. Z Lukovej zjechaliśmy na Rovną Holę i przerwa na ostatnią buchte w tym roku. Stamtąd jedziemy... o pardon. Zsuwamy się FISem. LÓD. Więcej nie trzeba pisać. Jak przy skręcie czułem twardy, śnieżny grunt, to ulga była taka, jakbym się na nowo narodził! Potem zjechałem Turisricką 5. Do Vyhliadki ok. Później DRAMAT. Mnóstwo ludzi - dzieci, młodych, starych, świetnych narciarzy, słabych narciarzy i uczących się. Jakim cudem w nikogo nie wjechałem (brakowało metra), to nie wiem. Po wjedzie na Rovną Holę rozdzielamy się. Ja cisnę FISem, pomarańczowymi, 2b i na Lukovą, a tata z bratem 2a, 2b i też na Lukovą. Szaleńczy zjazd FISem trwał jakieś 6 minut. 2b ledwo co dojechałem (zahaczyłem o czyjeś narty). Przy bramce do krzesła znalazłem się o 15:28. Uff... Na górze byłem o 15:38. Na spokojnie zjechałem 5a (tak, jak pisałem, dało się już JECHAĆ), 5 i 14. Powiem tak... jak śnieg nie spadnie, to cienko to widzę... wody w zbiorniku nie ma, a ilość lodu na trasach to jest jakaś porażka... Jutro zahacze o Rohaće. Ktoś coś?
-
Trzeba było się pożegnać, bo dzisiaj ostatni dzień na Chopku... w tym roku! Rano na dole przyjemny mrozek -10 Przy bramkach na Lućkach meldujemy się o 8:35. Piękna sloneczna pogoda i góry śniegu na trasie. Leitnerem hop na górę i prosto piątką na Záhradky (nie jechaliśmy na Lućky, bo tłok się robił). Trasa póki co twarda i bez lodu. No i otworzyli NOWĄ TRASĘ! Prawie 100 metrów wariantu 5! :biggrin: Na Záhradkach okazało się, że ratrakują Pretekarską 1, niestety nie otworzyli jej dzisiaj. Kanapą jedziemy na Rovną Holę. Stamtąd 2a do Funitelu. Trasa ładnie dośnieżona i praktycznie bez lodu. Z Priehyby widać, że śnieżą Jeleni Grun i 2. Na Chopku... ciepło -5. Kierujemy się na 33a. Trasa... MIÓD!!! Twardo, z kilkucentymetrową warstwą nieratrakowanego śniegu. Niestety w miodzie trafił się fragment żądła (wystające głazy na początku). Trasa do gondoli twarda i bez lodu! Potem pojechaliśmy czerwoną do Srdiećka. Twardo, przyjemnie się jechało. Tylko na początku kilka kamieni.
-
Dzisiaj ok (trochę lodu jest, ale bezpiecznie da się PRZEJECHAĆ). Wczoraj trzeba było odpinać narty. Właśnie zaczynam pisać relację. Za 2h powinna być.
-
Można wjechać krzeslem na Lukovą i zjechać 5a na Rovną Holę.
-
TAK! Ostatnio codziennie poświęcam 2 (czasami 2,5) godziny na pisanie relacji. Zdjęć mam kilkaset. Czy ma to sens? Traktuje to jako ćwiczenie pisania







