Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

leitner

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    165

Zawartość dodana przez leitner

  1. Przykro [emoji20] Też kiedyś złamałem obojczyk - akurat na początku wakacji. Nie wiem czy u dorosłych też tak robią, ale ja miałem 4 tygodnie połowę tułowia w gipsie. Oby Pauli udało się z tego szybko wyjść. Pozdrowienia!
  2. Lubomierz Ski Warunki dobre, kilka miejsc lodowych, ale dało się je ominąć. Kolejek do wyciągów brak. Przez 3 godzinki, w ciągu których jeździłem, padał śnieg - raz mocniej, r aż słabiej. Trasa bardzo ciekawa - najpierw ścianka, potem wypłaszczenie, a później znów stromo. Niestety czynna była tylko trasa czerwona - czarna i niebieska chyba już nie ruszą. Szkoda. Tak czy inaczej bardzo przyjemnie spędzony czas. Stok obsługują dwa wyciągi - talerzykowy Sztokfisz oraz orczykowy Mostostal WN-750, który śmiga z prędkością 2,5 m/s Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  3. Po wjechaniu na Štart robimy pit stop na małe jedzonko. Następnie uciekliśmy na Bukovą Horę. Trasa niebieska Grand Slnečna oczywiście równa i twarda. Czerwona na Bukovej z betonowymi miejscami i małymi muldami. Niebieska z jeszcze większymi muldami. Za to kanapa najlepsza [emoji4] 8-osobowy Leitner, od którego pochodzi mój nick oraz zainteresowanie kolejami linowymi. Po kilku zjazdach jedziemy do starej gondolki by po przesiadce wjechać na Skalnate Pleso. Z góry zjeżdżamy trasą Esička - jest odrobinę szersza i mniej oblodzona od Generala. Potem ciśniemy na krzesło Čucioriedky. Tam kręcimy się po dwóch czerwonych trasach. Ta bliżej krzesła (Č. Zapad) z betonowymi miejscami w górnej części. To właśnie tam dociera do nas info o złocie Kamila [emoji4] Na koniec szybki wjazd do gondoli i powolna jazda Skalnate Pleso - Štart - Bukova Hora - Tatranska Lomnica. Na koniec dnia (na górze byłem po 16:00) warunki oczywiście kiepskie. Po jeździe podjechaliśmy na dworzec do naszej ulubionej restauracji Stara Mama - jest tu porządne, smaczne i w miarę tanie jedzenie. Klimat Tatrzańskiej Łomnicy jest niepowtarzalny. Choć nie byliśmy tu wiele razy, czujemy się jak u siebie w domu. Ośnieżony park, alejki, stacja kolejowa, domy, kilka straganów - to wszystko daje razem niesamowity efekt. Dwie rzeczy są pewne - był to niesamowity dzień na nartach oraz to, że jeszcze nie raz tu wrócę. Pozdrawiam Marcin, ~leitner
  4. Na pożegnanie naszej narciarskiej przygody pod/w Tatatrach odwiedziliśmy Tatrzańską Łomnicę. Byliśmy tutaj w 2012 i w 2013 r. na tydzień oraz w 2015 na jeden dzień. Bardzo lubimy to miejsce. Trasy są różnorodne - od ostrej czarnej na Lomnickim Sedlu przez ostre czerwone (i często oblodzone) ze Skalnatego Plesa, łagodne czerwone na Čucioriedkach i na Bukovej Horze po niebieskie poniżej Štartu. Wszystkie trasy są naśnieżane (oprócz czarnej). Koleje linowe mają wysoką przepustowość, dzięki czemu kolejki są niewielkie. Z tej zasady wyłamuje się Lomnickie Sedlo. Tak, ta trasa (a właściwe rejon) jest bardzo wyjątkowa. No ale zacznę od początku. Pobudka o 6:30 i ciśniemy przez Jurgów na Słowację. Niestety straciliśmy pół godziny przez awaryjny powrót na kwaterę, przez co na miejsce dojechaliśmy kilka minut po 9:00. Dodam, że rano w Białce przyjemnie mroziło (temperatura spadła do -14 stopni). Droga nieco biała, ale jedziemy bez problemów. Może poza tym, że co chwila patrzymy nieco wyżej - poraz pierwszy zobaczyliśmy bezchmurne niebo. Pewne jest jedno - to będzie dobry dzień! Tak, jak wspomniałem, na parking pod pomarańczową kanapą przyjechaliśmy nieco po 9. Gramolimy się i ruszamy do single line - tu nie ma żadnej kolejki (obok na 5-8 minut). Podgrzewana kanapa szybko wywozi nas na Štart. Widoki zapierają dech w piersiach. Na początku rozgrzewamy się na niebieskiej trasie nr. 2 Štart vychod. Warunki oczywiście świetne. W nocy nieźle przymroziło, więc jest idealnie. Zjeżdżamy do starej gondolki i wjeżdżamy z powrotem na Štart, by zaraz przesiąść się do nowej gondoli na Skalnate Pleso. Potem od razu idziemy do kolejki do krzesła na Lomnickie Sedlo. Niestety staliśmy w niej 20 minut. Ale opłacało się. Pełna lampa [emoji4] Widoki: Trasą zjechałem tylko dwa razy. Twarda z betonowymi miejscami. Jazda nawet przyjemna. Za to prawdziwym creme dela cremé był freeride po obu stronach trasy. Raz zjechałem pod krzesełkiem a dwa razy Francuską Muldą - za drugim razem odjechałem do żlebu, gdzie kiedyś była trasa narciarska. Wszędzie świeży, rozjeżdżony i przewiany śnieg. Najgorsze w tym jest to, że nie miałem żadnych zahamowań przed wyjazdem poza trasę. Potem zjechaliśmy na sam dół. Trasa czerwona General (jedna z czerwonych ze Skalnatego Plesa) oblodzona z muldami. Jazda dość ciężka. Później pojechałem Čucioriedky vychod do Startu. Tutaj już bez lodu - szybko i przyjemnie. Chcieliśmy zjeść w Old Štarcie - niestety kolejka była zbyt długa, więc zrezygnowaliśmy. Zjechaliśmy trasą nr 1 Start Zapad do pomarańczowych kanap. Nawet o 14 trasa była twarda i bez muld.
  5. Teraz nieco o kolei krzesełkowej. Co prawda jest to stary hebel, który jest niewygodny, ale mi w ogóle to nie przeszkadza. Prędkość jest nawet dobra, a w taki dzień jak dzisiaj, kolejek brak. Dodam, że jest to chyba ostatnia kolej krzesełkowa w Polsce z kratowanymi podporami. Jazda długa, ale nawet przyjemna. Pobawiliśmy się jeszcze tutaj i po przerwie w barze zjeżdżamy na dół. W kilku miejscach trzeba podchodzić, ale poza tym "krecha" i jadymy! Szybko wskakujemy do gondoli i znów ruszamy na podbój Goryczkowej. Ciśniemy czarusię po puchu do 14:00. Śnieg padał już mniejszy, ale każdy skręt i tak przegarniał metr sześcienny puchu (a przynajmniej takie miałem wrażenie). Mgła zgęstniała - w górnej części trasy widoczność na kilka metrów. Potem szybki zjazd na dół i znów wjazd na górę. Była 15:00. Chcieliśmy jeszcze pojeździć trochę na Gąsienicowej. Jak się okazało, był to nasz ostatni zjazd z Kasprowego... Mgła? Raczej środek gęstej chmury! Widoczność na metr! Zjazd czarną trasą w takich warunkach nie jest zbyt przyjemny. Jechałem bardzo powoli. Jak tylko przyspieszałem, widoczność spadała do zera. Jakoś dotelepaliśmy się do dolnej stacji krzesła. Szybka kalkulacja i jedziemy do Murowańca. Jazda wąskim nieprzetartym szlakiem narciarskim a potem wąską ścieżką była dla mnie czymś obłędnym. Murowaniec... po kilku latach znowu tu jestem. Po raz pierwszy na nartach w schronisku, gdzie niedawno się dostać wyciągami Po zjedzeniu kwaśnicy ciśniemy dalej. Kilkaset metrów podejścia z tymi cholernymi nartami. Myślałem że walnę się jak długi na tym podejściu. Całe szczęście w końcu się skończyło. Potem klik, kilk i zjaaaaaazd. Dłuuuuuugi między ośnieżonymi drzewami. Praktycznie bez pochodzenia (z małymi wyjątkami). Ciężko mi opisać słowami to, co czułem jadąc 8 km na nartach w takich okolicznościach przyrody. Podczas jazdy nuciłem sobie taką oto piosenkę Jestem w raju, jestem w raju, żaden tłum nie dotarł nigdy na mój szczyt, Jestem w raju, jestem w raju, gdzie spokojnie słyszę krwi i myśli rytm Na tym póki co zakończę, ale po powrocie do domu dorzucę jeszcze trochę zdjęć. Pozdrawiam Marcin, ~leitner Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  6. Jak się zakochać w Kasprowym? • Kup wcześniej karnet przez Internet na pkl.pl. Na Kasprowy zapewne nie jeździsz zbyt często na narty, więc szarpnij się i zapłać te 19 zł więcej, by przez cały dzień móc jeździć po wszystkich stokach. • Sprawdź pogodę i przygotuj się do niej (szczególnie psychicznie). Nie rezygnuj jeśli zapowiadana jest mgła lub opady śniegu. Przecież jest zima - śnieg musi kiedyś spaść • Zaplanuj przyjazd niewiele po otwarciu - masz szansę na gąsienicowy sztruks przysypany niewielką warstwą świeżego śniegu • Na parking przyjedź na godzinę przed czasem - spokojnie odpoczniesz po podróży i spokojnie, bez nerwów przebierzesz się i pojedziesz na busik. W sumie zapłacisz 23 zł (parking + bus). Nie pytaj się o odjazdy busów Parkingowego, bo poleci Ci taksówki. • Po przyjeździe pod dolną stację odbierz zamówiony skipass w skipassomacie. Nie będziesz stał w kolejce. • Zrób kilka fajnych zdjęć na dole. Rozejrzyj się, czy tuż obok Ciebie nie ma czegoś ciekawego. Możesz dostrzec odjeżdżający wagonik, stary wagonik zaprezentowany na dole lub piękny budynek dolnej stacji kolei linowej. • Wsiadaj do wagoniki blisko okna i podziwiaj widoki w chmurach • Na górze szybko się pozapinaj i ciśnij łagodną trasą na Gąsienicowej. Jako, że jesteś wcześnie, masz sztruks i prawie nienaruszony stok. Jedź, ile fabryka dała! Dobra, starczy tego. Na Gąsienicowej warunki wyśmienite. Trasa twarda, że świeżym śniegiem i z pełnym luzem - frekwencja niewielka. Śniegu sypnęło na maxxxa - leży tu ponad 280 cm (więcej niż nasze mieszkanie). Kosodrzewiny prawie nie widziałem - jest przykryta tonami śniegu. Niestety gór też prawie nie widziałem No cóż, może innym razem. Raz pojechałem slalomem - jazda bardzo fajna, ale niestety nie poznałem swojego czasu. Wszystkie dojazdy do krzesła z superowym śniegiem. Tak samo ścianka przy kolei - bardzo przyjemna. Jakieś minusy? Na pewno to, że nie było dobrze widać stoku - grunt po porostu uciekał spod nóg. Potem przenieśliśmy się na Goryczkową. W tym miejscu wspomnę, że cały czas padał śnieg i mroziło ok. -6 stopni. Warunki? Wyśmienite. Pełno świeżego śniegu, bez muld i lodu. Z boku trasy znalazłem pełno miejsc z dziewiczym puchem. Przy okazji zakochałem się w tej trasie. Bardzo szeroko, nachylenie idealne (najpierw ostro, potem łagodnie, potem ścianka i na końcu świetny dojazd do krzesła). Do tego pełno różnych wariantów zjazdu. Niestety widoki czasami na max 15 metrów. Może właśnie dlatego tak szybko polubiłem tę trasę? Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  7. Czy jestem w raju? Nie jestem pewien, ale na pewno w Murowańcu Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  8. leitner

    Kasprowy Wierch

    Trasa Goryczkowa - Kuźnice bardzo fajna Będę cisnął jeszcze szlak z Gąsienicowej Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  9. Kasprowy Wierch teraz Pełno puchu, cały czas sypie. Zakochałem się w Goryczkowej Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  10. leitner

    Kasprowy Wierch

    Nigdy nie jechaliśmy samochodem na Kasprowy - w związku z tym pytanie: czy przy rondzie w Kuźnicach da się spokojnie zaparkować? Jak często kursują stamtąd busiki pod kolej (domyślam się że w necie nie ma pełnego rozkładu, choć mogę się mylić). Jak bez problemu dostać się na szlak narciarski z Gąsienicowej na dół? Jest on dobrze oznakowany? Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  11. Trochę żałuję, ale freeride w świerkach i na czarnulkach wszystko wynagrodził Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  12. Kluszkowce, Czorsztyn-Ski rano Idealne warunki do jazdy. Twardo ze świeżym śniegiem. FIS zajefajny. Najwięcej jeździliśmy na nim. Nawet raz załapałem się na tyczki. Kolejki na max 4-5 minut. Byliśmy na wszystkich trasach i wyciągach oprócz trasy po lewej stronie talerzyka C patrząc z dołu. Stacja bardzo klimatyczna. Jeździ się tu naprawdę przyjemnie. Bylem tu drugi raz (pierwszy raz w 2013 na tydzień) i niemalże odkrywałem to miejsce na nowo. Jest tu tyle możliwości zjazdu, że nie da się znudzić. Niestety dziś jeździłem tylko 3 h. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  13. Tak, jest to Bachledova Dolina. Zdjęcie baneru starałem się specjalnie tak zrobić, żeby wydawało się, że to realne (choć pogoda zupełnie nie pasuje). Ta gondola będzie taka sama jak w Szczyrku - 10osobowa Leitnera Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  14. Bachledova dzisiaj Cały dzień sypał śnieg, więc możecie sobie wyobrazić warunki - świetne, a lepiej z biegiem czasu przybywało muld. Poza trasą najlepiej Trasa niebieska przy krześle 3 os: rano pusta, ale o 16 trzymała nadal dobry poziom Po stronie Jezerska: - niebieska na górze bardzo dobra, niżej dobra - czerwona przy krześle świetna, ale z biegiem czasu rosły muldy - czarna to chyba taka mocna czerwona, warunki bardzo dobre i z muldami na ściance - idealne miejsce na odpoczynek po freeridzie - czerwona Furmanec I - bardzo dobra, gdy komuś jest za ciasno, może zrobić skok w bok na świeży puch (tym ktosiem byłem często ja). Freeride na czarnych trasach genialna. W lesie tak samo. Dawno tak się nie zmęczyłem jazdą na nartach Dłuższą relację napiszę za tydzień Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  15. Wieczorna Kotelnica Wpadliśmy tu dzisiaj tylko na nieco ponad 2 godzinki. Na trasach mnóstwo świeżego śniegu - od dwóch dni nieprzerwanie sypie FISy wieczorową porą idealne. Poza nimi jeździliśmy 2c, główną niebieską i czerwoną pod Pasiekę. Do trzech krzeseł 4 os, jednego 3 os i talerzyków brak kolejek. Bardzo przyjemnie spędzony czas. Padający śnieg, lekki mróz (-4) i względny luz na trasach. Miodzio Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  16. Popołudniowo - wieczorna Kotelnica - Kaniówka - u Goryla Jeździliśmy od 14 do 20:50. Chcieliśmy dłużej ale popsuło się krzesło 4os na Kotelnicę i musieliśmy lecieć na skibusa na Remiaszowie. Na trasach FIS warunki dobre, bez większych fragmentów zmrożonych. Na trasie do krzesła 3 os warunki bardzo dobre. Na trasie 2c (nowa niebieska trasa) w górnej części bardzo dobrze, w środkowej lodowa rynna, na końcu znowu dobrze. Na czerwonej Kotelnica - Pasieka warunki dostateczne - sporo muld ze świeżego śniegu. Na Pasiece, Jankulakowskim i Remiaszowie warunki dobre - tworzyły się małe muldy. Najlepiej pojeździliśmy na Kaniówce i wyciągu talerzykowym u Goryla. Sporo świeżego sypkie śniegu, a lepiej bez muld. BAJKA!!! Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  17. Jurgów Najlepsze 3h nartowania w sezonie Od rana BAJKA!!! Sztruks przysypany centymetrem świeżego śniegu Dawno nie miałem takiej frajdy z jazdy. Pojeździliśmy wszystkimi trasami - niebieską, czerwoną i czarną. Na wszystkich warun petarda - twardo ze świeżym śniegiem. Z biegiem czasu przybywało ludzi, przez co warunki się trochę pogorszyły. Na czarnej rzeźnia z dziećmi. W związku z taką sytuacją uciekłem w las. Najpierw w rozjeżdżonej części, po stronie szkółek, a potem puch... przy krześle. Bo kto nie zaznał freeridu nie razu, ten nie pozna piękna narciarstwa Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  18. Po skończonej jeździe pojechaliśmy na Olczań-ski. Tata już padł, więc jeździłem sam - tylko pół godziny. Pojeździłem na dwóch talerzykach - jeden krótki Polsportu a drugi długi - Zwyrtlnik. Warunki bardzo dobre. Pod koleją krzesełkową super. Bez ludzi, muld i lodu. Trasa na początku nieco stroma - taka granatowa. Szeroko i lekko stromo - po prostu miód Ule? Krzesełko też jest rodzynkiem - jest to jedyna kolej linowa w Polsce firmy Wopfner. Kiedy jeździłem, śmigała 2,26 m/s. Co ciekawe napęd kolei znajduje się pod ziemią - dzięki temu jest osłonięty od mrozu. No i na zewnątrz jest ciszej Podsumowując, świetne miejsce do nauki jazdy na nartach. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  19. Rodzynki z Rusiń-Ski: Znajdują się tu dwie koleje krzesełkowe - jedyne takie w Polsce! Kolej 6-osobowa jest produkcji BMF a siedzenia zostały zaprojektowane przez Porsche. Kolej jeździła z prędkością 3,5 m/s Kolej 4-osobowa jest produkcji von Roll. Jest to jedna z dwóch na świecie takich kolei produkcji von Roll. Jeździła z prędkością 1,4 m/s. Talerzyk obok jeździł 2,4 m/s
  20. Relacja z wczoraj Pierwszy narciarski dzień na Podhalu rozpocząłem z tatą w Bukowinie. Mama z bratem poszli w tym czasie na Morskie Oko. Jak wrócę do Warszawy, to wstawię kilka zdjęć stamtąd, bo widoki bajkowe. Wracając do relacji. Na stok narciarski Rusiń-Ski dojechaliśmy o 11:00 - jak typowa warszafka mieszkająca w Białce Kupiliśmy dwa karnety 4-godzinne i hop na stok! Tym razem dosłownie - jazdę zaczyna się od zjazdu. Najpierw jeździmy przy 4-osobowym krzesełku. Trasa bardzo dobrze przygotowana - gdzieniegdzie było nawet widać sztruks. Generalnie świetne warunki - twardo, równo i przyjemnie. Jeździłem wyłącznie długim skrętem ostro na krawędziach. Po prostu idealnie! No może prawie idealnie. Brakowało mi tu takiego pazura, nieco adrenaliny - w końcu jeździłem tylko na niebieskiej trasie. Przynajmniej z boku była niewielka skocznia - bardzo fajnie się na niej skakało W górnej części stoku stoi wyciąg talerzykowy. Jeździliśmy na nim kilka razy - jest o wiele szybszy od krzesełka a kolejki prawie nie było. Po 1,5 godziny pojechaliśmy na kanapę 6-osobową i tamtejszy stok. Przejazd na dziko z kilkoma przetarciami. Warunki na drugiej trasie również bardzo dobre. Jedynie pod sam koniec na trasie leżało sporo luźnego cukru, z którego szybko tworzyły się muldy. Niestety - tu też brakowało tego pazura na stoku. Trochę za płasko. Za to pierwszy raz w życiu jechałem Porsche Teraz nieco techniki. Stoki przygotowują dwa ratraki PistenBully - 600 i 300 bez wyciągarek. Trasy są naśnieżane armatkami TechnoAlpin, Supersnow i innymi (już nie pamiętam) Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  21. Počasi bude pekne! Lyžarskie podmienky bude pekne! Všetko bude pekne [emoji4]S pozdravom, Martin
  22. Czarna Góra, Koziniec Warunki dobre, gdzieniegdzie wyłaził betonowy podkład. Poza tym w kilku miejscach pojawiały się muldy. W dolnej lewej części trochę miękko. Kolejek brak. Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  23. Dzięki Jasiek Do Szczawnicy raczej nie pojadę, ale w czwartek planuję Kluszkowce. W sobotę ciszę na Lomnicę - może wpadniesz? Byśmy sobie pocisnęli na Lomnickim Sedlu Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  24. Do Jurgowa jedziemy jutro rano. Do Bachledovej jedziemy w środę Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
  25. Udało się dojechać do Kaniówki. Warunki dobre, kolejek na Kaniówce prawie nie ma. Po drodze trochę postaliśmy przy cackach Doppelmayra Wysłane z mojego SM-J320FN przy użyciu Tapatalka
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...