Narciarz ze Śląska
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
3 165 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska
-
W Dolnej Moravie czarna jest bardzo szeroka! Jest taka czerwono-czarna (coś a la Beskid w Szczyrku), ale fajna!
-
Nie tylko Polska, ale Polska też: Mar 2 Trasy dla niedźwiedzi. TOP 8 Macieja Jest marzec, więc możemy pogadać o trasach dla niedźwiedzi, w Polsce lub/i zasięgu dnia jazdy autem. Co to jest trasa dla niedźwiedzi? długa na jakiś kilometr lub dłuższa; stroma lub bardzo stroma; możliwie szeroka; z normalnym dostępem (wyciąg krzesełkowy); czynna zasadniczo w sezonie, nawet mimo późnego otwarcia. Te kryteria spełnia trochę tras. Zaproponuję Wam 8-kę Macieja, taką która budzi radość każdego niedźwiedzia oraz strach i przerażenie każdego piknika. Oczywiście piknika zapraszam na krótkie szkolenie, zapewniam, że też da rady jak niedźwiedź: na przykład z Kasprowego! Wobec powyższego niżej wymieniam i podaję Wam znane mi trasy, które powinny budzić radość każdego szalonego narciarza. Tam, gdzie mam własne zdjęcia (choć czasem mocno wiekowe), postaram się załączyć takowe. Gamsleiten 2 w Obertauern, ok. 1000 m długości, ok. 400 m różnicy poziomów Jestem pod G2 w listopadzie bieżącego sezonu. Nie działa: za mało śniegu! Jak wygląda czynna, widać na zdjęciu tytułowym Łomnickie Siodło w Tatrzańskiej Łomnicy, ok. 1200 m długości, ok. 420 m różnicy poziomów Matka jest od ostrzegania, ale ja, jako ojciec wówczas 8-latka miałem obowiązek uczyć. Piotrek na Łomnicy. Kocioł obsługuje (jak w Obertauern) niewyprzęgana dwójka Golgota w Szczyrku, ok. 1500 m długości (z niebieskim dojazdem), ok. 350 m różnicy poziomów Ja na Golgocie Golgota dziś to pół Golgoty drzewiej: wówczas nie było ratraków, więc były metrowe muldy. Trasa dziś nawet nie ma oznaczenia: czarna! Jej sława i nazwa wynika z historii, ale nadal to supertrasa! Gąsienicowa na Kasprowym w Zakopanem, ok. 1200 m długości, niecałe 400 m różnicy poziomów Wysokogórska trasa Gąsienicowa. Jej sława wynika z trudnego początku: ok. 50% spadu! Więcej: Jest marzec, jest czas dla niedźwiedzi: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/03/trasy-dla-niedzwiedzi-top-8-macieja.html
-
Ci na palcach to pewnie Polacy!? I nie jest to złośliwe.
-
Relacja z Zieleńca: Feb 28 Zieleniec na koniec ferii. Pojeżdżone super, mimo bomby ciepła, ale uczucia mam mieszane Zieleniec na koniec lutego/początek marca zawsze wydawał mi się wymarzoną opcją, gdyż: nie ma szału frekwencyjnego, powinno być mnóstwo śniegu, nie ma już zimowych mgieł, jest naprawdę gdzie pojeździć. I tak też było w Zieleńcu, mimo to mam uczucia mieszane. Było super, ale... Co mi nie pasowało? Byłem lekko zdegustowany poziomem jazdy, wiedzy o zasadach na stoku oraz stanem sprzętowym (brak kijków) wielu narciarzy. Tylu <goryli>, co w Zielu (mnóstwo narciarzy bez kijków z charakterystyczną sylwetką na goryla), nie widziałem dawno! Nigdzie indziej nie widziałem też ostrzeżeń przed... czerwonymi trasami. Przed czarnymi, owszem, ale przed czerwonymi? — Maciek, a czego się spodziewałeś w ferie m.in. poznańskie i lubelskie? Ci ludzie widzą góry raz na rok albo lata! — No tak, ale skala tego, co zobaczyłem, poraża! I nie chodzi mi o uczących się, każdy ma prawo nie umieć. Chodzi o jeżdżących: wielu źle lub bardzo źle. Wielu w niekompletnym sprzęcie. Nie wiem, jak oni by zjechali z Kasprowego? Jedzie jazda polska: same goryle! Czy zjazd z wyciągu krzesełkowego (prosto przed siebie, bez kombinowania) naprawdę jest takim wyzwaniem? Moi podopieczni nie mają z tym żadnych problemów. A uczę i małe dzieci, i dorosłych, wielu zupełnie początkujących Jak się nie ma kijów, to się ma problemy! — A jak tam sama jazda w Zielu? — Nieźle, chociaż ciepło! Kombinacja stoków Grapa + Gryglówka (zdaniem Gryglówki od niedawna Grapa to też Gryglówka) + Nartorama (działał łącznik dwustronny) była idealna. Do tego okazało się, że orczyk Winterpol W6 na osobnym stoku w ciepły dzień dawał sztruks najdłużej. Nie dziwi, bo mało kto tam trafił: trudny dojazd z dolnej stacji W5. Generalnie w Zieleńcu w ostatni tydzień lutego jeździło się na okrągło i gdzieniegdzie (Grapa) na niemal pustych trasach. Za to po południu trasy były już solidnie zrąbane przez narciarzy i... słońce. A z każdym dniem było coraz cieplej. Wyciąg i trasa Grapa (Gryglówka mnie poucza, że Grapa to już Gryglówka, ale co tam...) dawały mnóstwo sztruksu, szerokości, trochę porządnego spadu i morze radości! Na Nartoramie mamy kilka wariantów zjazdu i bardzo szybki wyciąg Więcej (zdjęcia, opis): Relacja z końca ferii: Zieleniec Sport Arena/ Grapa Zieleniec/ Nartorama LINK: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/02/zieleniec-na-koniec-ferii-pojezdzone.html
-
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
-
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
-
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Nie: kręcili na kolei Feuerkogel w Ebensee. -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Czy to nie tam kręcili "Tylko dla orłów"? Sprawdzę. -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Wyszło mi 610 km. Nigdy tam nie byłem, choć byłem w pobliżu: np. w St. Gilden (długa stara gondola), ale byłem tam... latem, nad jeziorami i plażą! -
Oblodzenie pewnie...
-
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Jak ja byłem, brakło parkingów. Chyba zawsze jest tam dużo ludzi. To obniża ocenę. Z tym, że ja nawet po południu te muldy lubię. -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Taka mi się pokazała w Google. Nie wiem, nie byłem, nie znam, więc poddaję się. -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
NAJDŁUŻSZA NOWA, Panie Kolego! Nadto Eiger Express to kolej linowa wahadłowa (jak Kasprowy) nie gondola. Generalnie są dłuższe gondole, sam Kronplatz ma kilka bardzo długich, z tego co wiem, to najdłuższa (3 etapowa) jest w Nassfeld = 6 km. Na pewno była najdłuższa. Ale mogło to się gdzieś zmienić. Dane ze strony producenta: The modern 10-passenger panoramic gondola lift provides access to the Loser ski and hiking area in the Salzkammergut region of Austria. The installation replaces the former chairlifts. With a total investment of 30 million euros, the project represents a significant added value for the region, benefiting both winter and summer tourism. The ropeway operates in two sections from the Loser Arena valley station via the Augst car park intermediate station to the Loser Alm mountain terminal, offering a fast and comfortable connection to the Loser plateau. Equipped with panoramic-view gondolas designed by Studio F. A. Porsche and a transport capacity of 1800 passengers per hour, the installation offers an impressive experience for all guests. Thanks to the commitment of our team, this project was successfully completed and commissioned on schedule. We would also like to thank all partners involved who contributed to the realization of this project. Technical details Line length 3500 meters in around 10 minute Vertical rise The ropeway runs from the Loser Arena valley station (859 m) via the Augst car park intermediate station (1402 m) to the Loser Alm mountain station at 1610 meters. Maximum operating speed 6 m/s -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Największy problem jest z - cytuję - bezleśnym terenem. To zasadniczo góry do 1500-1600, max. 2000. Wyjątkiem Planneralm, iście alpejska wioska: -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Odniosę się, niekoniecznie kolejno. Mam inne zdanie w kilku punktach, ale to świadczy o tym, że możemy dyskutować. I tak jeden lubi blondynki, inny brunetki, a są i tacy dziwni, co wolą rude. Trzeba to zaakceptować i polubić tym bardziej swoją blondynkę/brunetkę/rudą. Obertauern (...) nie posiada 10-ciu gondoli, do których trzeba co chwilę zdejmować narty (bo jaka to różnica, czy zdejmujemy narty do gondoli, czy do skibusa?), także konieczne do odwiedzenia. I to jest jednym z kryteriów, które decydują o tym, że pewne ośrodki lubię lub nie. Np. Riesneralm, ale i niewymieniony Dachstein Krippenstein - szybkiv wjazd od razu wysoko i daleko, potem długi zjazd! Loser-Altausee w tej wysokogórskiej części to jedynie króciutka kanapa (230m przewyższenia), przy której trasa czarna działa mniej więcej tak samo "często" jak FIS na Szrenicy, czyli raz na wiele lat - pomimo, że wykonano na niej ostatnio roboty terenowe, co wydawałoby się, służyć miało jej udostępnieniu (przebiega po skalistym terenie), a jednak nic to nie dało. Sandling-Loser to na dziś najdłuższa nowa gondola w Alpach, oddana w tym roku i przy niej bardzo długie trasy. Najnowsza i jedna z najbardziej spektakularnych inwestycji w AT. Kompletnie więc nie rozumiem: Tauplitz z kolei przy dłuższej kanapie, z tych wyżej położonych (która też nie ma imponujących parametrów - niecałe 300m przewyższenia) zapewnia tylko jedną trasę, z krótkim wariantem na górze. Tauplitz to ponad 1 km różnicy poziomów, dwuetapowa 4-kilometrowqa kanapa i 8-kilometrowy zjazd, choć dojazd ma skomplikowany: trawersowy, warto skorzystać z krótkiego orczyka, a potem z liny (ok. 100 m). To też krótka, ale spektakularna, czarna trasa i bardzo długie trasy do gondoli, w tym objazd kilkoma trasami (bez wyciągu), choć z liną korzystając częściowo z 1-ki (do prawie połowy). Riesneralm, Hochkar, Stuhleck, Semmering, Hochwurzen, Hinterstoder - odrzucam je wszystkie z prostego powodu: "widokowo" oferują niewiele ponad to, co np. Strbske Pleso, a tym bardziej Kasprowy. Kwestia ocenna. Na pewno Stuhleck ma widoki "beskidowe". Reszta - bym dyskutował, ale kwestia co kto lubi. Do tego na Hochkarze krótkie trasy i wolne krzesła. Ja bardzo lubię te krótkie trasy i te wolne krzesła (jak w Wiśle). Dla mojej żony to w ogóle jej ulubiony ośrodek. Niefrekwencyjny. Są skały, zakręty ale szeroko, nie ma dużo ludzi na trasach (to decydujące), jest wiele wariantów zjazdu. Jest ośrodek alpejski i jest jak w Wiśle, choć widoki lepsze. Dla niej to atut. Dla mnie liczy się to, że dużo tras ostrych, sportowych, choć krótkie (tak do 1,5-2 km). Natomiast wśród tych bliższych, nie wspomniano o kilku: - mniej znanym, maleńkim Mitterbach (choć o imponującym przewyższeniu: 822m) - bardzo blisko Polski - dużym, choć względnie nisko położonym regionie Dachstein-West - Krippenstein, właściwie z jedną, choć bardzo długą trasą (obsługiwaną przez gondolę) - Lachal - ten chyba najbardziej trafia w mój gust, gdyby jeszcze tylko wymienili najwyższy orczyk na kanapę... - Kreischberg - widokowo może nie tak spektakularny, ale duża ilość tras, a od przyszłego sezonu nowa kanapa, obsługująca aż 7 wariantów zjazdu z najwyzszego punktu ośrodka. Mitterbach: miałem być, nie byłem, słaba zima. Przewyższenie godne, w zasadzie jedna długa trasa. Krippenstein: specyficzna stacja, byłem, 11 km zjazdu. U góry raj dla freeraidu. Tylko dla silnych nóg. U góry inny świat (i śnieg) niż na dole. Kreischberg: właśnie nie polubiłem, za wiele wyciągów do wjazdu, rozumiem, że nowa kanapa załatwi sprawę. Dziękuję za uwagi i dodanie ośrodków do dyskusji. Maciek -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
W karnecie 6-dniowym z jakąś tam nazwą jest Planneralm + Riesneralm + Tauplitz/Bad Mitterndorf + Sandling/Loser (też fajny ośrodek - nowy długi wyciąg) + jakiś orczyk. -
austria Ośrodki alpejskie jak najbliżej Katowic
Narciarz ze Śląska odpowiedział Narciarz ze Śląska → na temat → Austria
Pozwolę sobie określić siebie samego skromnie (!?) jako dobrze jeżdżącego narciarza. NIE NUDZIŁEM SIĘ. To takie wynalazki, które jak nie mają w folderach 200 km tras, to mówią, że mało. Czyli... nie potrafią jeździć, bo ten co potrafi, to chce kilka razy zjechać fajną trasą. -
Feb 22 Alpejskie ośrodki blisko Katowic: TOP 10. Przewodnik Macieja Co jakiś czas pojawia się na różnych fejsbukach, forach i prywatnie dość podobne zapytanie: — Czy znacie może jakieś ośrodki narciarskie w Alpach blisko Katowic/Gliwic/Chorzowa/Rudy Śląskiej? Co jakiś czas na takie pytania odpowiadam. Ale dziś spróbuję temat usystematyzować. Alpejskie (w komplecie austriackie) ośrodki narciarskie blisko Katowic istnieją. Oczywiście jest pytanie retoryczne: — Co to znaczy blisko Katowic? Przyjąłem, że blisko to... maksymalnie blisko. Czyli też blisko Wiednia i z dostępnością autostradową może poza samym dojazdem. Kolejnym kryterium było to, aby ośrodek był naprawdę alpejski, tj. można na nim było i dużo, i sportowo, pojeździć. Nie może to być coś a'la Nowa Osada, nic Nowej Osadzie nie ujmując. Dlatego do 10-tki nie załapał się m.in. Mariazell. Oto czołowa 10-tka, w kolejności odległościowej: SEMMERING HIRSCHENKOGEL. Jest tam m.in. trasa słynnego nocnego pucharu świata w slalomie. Nieduża góra, ale bardzo sportowa. STUHLECK. Narodowa góra... Słowaków. Nikt normalny z Bratysławy nie jeździ już w słowackie Tatry, zostawiając te atrakcje (ceny, kolejki) Polakom, Słowacja zasadniczo jeździ na Stuhleck. To taki lepszy Szczyrk: nie zwalniają wyciągów, wszystkie trasy bywają czynne, itp. Nawet widoki podobne. HOCHKAR. Mój ulubiony (obok Planneralm) ośrodek. Jazda w górach otaczających parking położony na wys. ok. 1400 mnpm. HI-WU, CZYLI HINTERSTODER-WURZERALM. Hinterstoder to pucharowe trasy, bardzo długie i sportowe, Wurzeralm to przygoda z widokami i najszybszy... tramwaj na świecie. Trasa wzdłuż tramwaju (ponad 3 km) też miodzio! Ośrodek dla dobrych narciarzy, pługowiec nie ma tam gdzie zjechać, bezkijkowiec się zabije. Miłośnikom niebieskich tras mówimy jak feministki na protestach, czyli... jedźcie gdzieś indziej. TAUPLITZ BAD MITTERNDORF. Ośrodek z bardzo długimi zjazdami do doliny, bardzo turystyczny. W ogóle bardzo długie trasy. PLANNERALM. Mały? Nie warto? Tylko trzy wyciągi? Psińco się znacie: to istna bajka! Najpiękniejszy ośrodek świata z najpiękniejszym dojazdem ewer. Brak śniegu sztucznego: jest tylko naturalny i jest go zawsze bardzo dużo. RIESNERALM. Ośrodek spełniający wymagania narciarzy lubiących długie trasy. 7 km to norma, a nie wyjątek. 4-5 km to... najkrótszy zjazd z góry. Nie ma takich widoków i wrażeń jak u sąsiada (Planneralm), ale za to te trasy... SKI AMADE, W ZASADZIE SCHLADMING/DACHSTEIN I OKOLICE. Ocenę ośrodka obniża zamknięcie dla narciarzy lodowca Dachstein, podnosi najlepsza w Alpach jazda nocna na trasie Hochwurzen. Duży ośrodek, popularny, wiele tras. TURRACHER HOEHE. Czujesz, że jesteś wysoko w górach i w środku gór. Bardzo wysokogórski osrodek. OBERTAUERN. Opcja na początek i koniec sezonu. Jak nie ma śniegu w Obertauern, to nie ma go nigdzie w Austrii. Jak jest śnieg w Schladming, to znaczy, że Obertauern... zasypało doszczętnie. Dużo tras wokół miasteczka, bardzo sportowy ośrodek. Typ klienta: bardzo dobrze jeżdżący narciarz. I perełka: trasa G2 - chyba najsłynniejsza rzadko ratrakowana trasa czarna w Alpach. Mapy: Semmering. Chcesz poznać trasę nocnego pucharu świata? Stuhleck. Z góry ok. 6 km zjazdu. I to jakiegooooooooo! Hochkar. Kółeczko dookoła parkingu Cały tekst: w tym mapy: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/02/alpejskie-osrodki-blisko-katowic-top-10.html
-
Feb 21 Recenzja Folgaria Lavarone: bez kijków nie dasz rady, ale i tak nieźle pojeździsz! Właśnie wróciłem z ośrodka Folgaria/Lavarone (Alpe Cimbra). Jak go opisać? Ośrodek jest tak rozległy oraz zróżnicowany, że staje się to niezmiernie trudne. Są trasy łatwe, są trudne i bardzo trudne. Jest tych tras w sumie 100 km: 70 km w ON Folgaria oraz 30 km w ośrodku narciarskim Lavarone. W zasadzie to dwa odrębne ośrodki, oddalone od siebie o dobre kilkanaście km. Niemniej, jak widać (zdjęcie), można czerpać dużo radości z jazdy po nim. Czym charakteryzuje się wspomniany ośrodek? Cech jest wiele: 1) Nie zapomnij kijków! Sam ON Folgaria to co najmniej kilka osobnych miejsc, a poruszanie się między nimi trawersowymi, wąskimi i bardzo łagodnymi i długimi trasami wymaga... kijków. Zapomniałeś kijków. To zostań w jednym miejscu, gdzie i tak masz kilka tras i nie przemieszczaj się na w inne miejsce! 2) Trasy najlepsze, te bardzo trudne, są oddzielone. Są też... najlepiej przygotowane, co w zasadzie jest... standardem we Włoszech. Chcesz pojeździć na równej, szerokiej, twardej i znakomicie przygotowanej trasie? Jedź na.., czarną! Na pewno Ci się uda! 3) Można pozwiedzać jeden dzień, ale potem jednak warto... coś wybrać. Bo szkoda czasu na te spacerowe łączniki, które w dodatku są bardzo długie. System przemieszczania wymaga bowiem wiele czasu (czasem do godziny), w dodatku zasadniczo jazdy wieloma wyciągami i wieloma trasami. 4) Ośrodek Lavarone w zasadzie... nie został przeze mnie oceniony. Na oko to taki nowszy Korbielów lub COS w Szczyrku, z podobnymi trasami. Na oko, bo pogoda w jednym dniu, kiedy tam byliśmy, nie pozwalała na sprawiedliwą ocenę. W czasie dnia spadło bowiem około... 40 cm świeżego śniegu. Jazda była zabawą, ale... nie było normalnej jazdy! NAJLEPSZE TRASY Wymieńmy: Czerwona trasa nr 8 do Fondo Grande: długa, szeroka, ostra, podzielona na dwie: zawodniczą i amatorską. Czarna trasa nr 10 do Fondo Grande: długa, bardzo szeroka, bardzo ostra, doskonale przygotowana, podzielona na dwie: zawodniczą i amatorską. Wszystkie trasy do Serrady: piękne, długie, te czerwone bardzo ostre! Miodzio! 500-metrowa trasa nr 15: czerwona. Czemu nie czarna? Nie wiem. Wszystkie trasy do Fiorentini (druga strona ośrodka niż Serrada)! Piękne, długie, te do talerzyka w dodatku bardzo ostre! No i ten kościółek na środku trasy: jak w... Zieleńcu. Już z autokaru (parkowanie na Fondo Grande) widać było znakomitą czarną trasę nr 10 Jadę na czarną 10! Jeszcze raz czarna 10 Ona tylko wygląda tak źle. W rzeczywistości - dzięki swej szerokości - jest łatwa dla narciarzy z dobrą techniką Ojoj! Widać czerwoną 8-kę z baru! Więcej (OPIS, DUŻO ZDJĘĆ): https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/02/recenzja-folgaria-lavarone-bez-kijkow.html
-
Mnie to dziwi, że Ciebie to dziwi...
- 325 odpowiedzi
-
- góra kamieńsk
- kamieńsk
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Milano Cortina 2026
Narciarz ze Śląska odpowiedział pawelb91 → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Kronplatz to... tylko dwie trasy: czarne do Bruneck: Hernegg i Silvester. Jak już tam wpadniesz, resztę olejesz. Nie zajdziesz z tej strony góry.- 168 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- zimowe igrzyska olimpijskie
- milano cortina 2026
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Od jutra wreszcie FERIE! Więc przypominam mój już dość stary artykuł: "Gdzie na ferie?" Feb 11 Gdzie na ferie? Subiektywne rady Macieja Już za tydzień z okładem zaczynają kluczowe dla mojego otoczenia (i chyba kluczowe w ogóle - najwięcej narciarzy) ferie: śląskie! — Maciek, gdzie jechać na ferie? — zapytacie. Odpowiem: — No, możliwości jest bardzo wiele. Ale ja Wam zaproponuję miejsca, które sam jakoś tak lubię i się sprawdziły, niemniej podzielę tę odpowiedź na 3 kategorie: – do nauki; – do pojeżdżenia w Polsce i przy granicy w Czechach; – do pojeżdżenia w Alpach (w następnym artykule). Niezmiennie oferuję Wam stoki, które nie leżą w najpopularniejszych miejscowościach, ani przy najpopularniejszych hotelach SPA. Jeśli ktoś ma priorytet: SPA, imprezy, a przy okazji narty, niech w ogóle dalej tego nie czyta. Jeśli ktoś ma priorytet: narty, niech czyta! No to jedziemy: DO NAUKI KLEPKI Stok Klepki w Wiśle jest chyba najlepiej nadającym się do nauki w okolicy. Jest tunel i taśma na pierwsze kroki, jest wygodne krzesło (nie za szybkie), a po łagodnym zjechaniu z krzesła jest arcyłagodna i szeroka u góry trasa. Pod sam koniec swych mniej więcej 600 m trasa jest już tylko łagodna (stromszy ostatni fragment). Jest też talerzyk obsługujący praktycznie cały stok, niemniej - jak dla mnie - ten talerzyk jest dziwny. Nie radziłem sobie z nim ja, początkujący mogą mieć podobnie. Na stoku Klepki przeczołgałem już wielu przyszłych adeptów narciarstwa i za każdym razem był to dobry wybór. SIGLANY Jak nie Klepki, to na pewno Siglany. Nuuudaaa – ktoś mógłby powiedzieć. Nic bardziej mylnego. Ja widzę same zalety: stok, na którym można podopiecznych puścić wolno – bo wszystko widać z każdego miejsca, nawet z... knajpy na dole; stok, na którym uczymy się nie tylko zjeżdżając, ale i wjeżdżając - talerzyki (szybkie) to wymuszają; stok, na którym jednak da się pojeździć – góra jest nieco ostrzejsza niż trasa na Klepkach; stok, na którym śmiało można stawiać pierwsze kroki: jest szeroko, jest polana na dole, jest też wyciąg krótszy omijający wszelkie stromizny; no i jest superknajpa na pierogi: Siglanówka! DO POJEŻDŻENIA W POLSCE I PRZY GRANICY W CZECHACH SOSZÓW Nie chcesz jechać nigdzie daleko. Ale chcesz pojeździć, a nie stać w kolejce. Masz dwa wybory: Soszów albo Cieńków. I dwa terminy: rano albo po ratrakowaniu od 17:00 wieczorem. Soszów jest – przyznam – moją ulubioną górą. Ma swoje wady: trudny dojazd do doliny i potem solidnie pod górę wąską drogą, trudne dojście (poprawione), wąski i niełatwy parking, trasy trawersowe i niełatwe. Ale te wady to i zaleta: zasadniczo nie ma tam zbyt wiele ludzi. Soszów to jednak bardzo fajne trasy obsługiwane dwoma wyciągami: krzesłem (dół) i orczykiem (góra). Na razie chodzi cały dół, ale stacja na ferie walczy o otwarcie też góry. A razem z górą to największa stacja w Wiśle, ze swoją królową (niebieska <Trójka> 1900 m) i królem (czerwona <Jedynka>). Zaletą Soszowa jest zróżnicowanie tras: każda jest inna, każda ma swoje zakręty, zawijasy, stromizny i wypłaszczenia. Jest coś dla każdego niedźwiedzia! CIEŃKÓW Cieńków ma zalety Soszowa, a niektórych zalet ma więcej, jeśli spadnie naturalny śnieg: chyba nawet więcej wariantów zjazdu. Cieńków jest jednak (poza wyjątkami) niefrekwencyjny, sytuacja gdy stoi się w kolejce do kolejki jest absolutną rzadkością. Stacja jest posadowiona na miejscu starej stacji z podwójnym orczykiem, dziś mamy tam czteroosobowe krzesło i na dole talerzyk. Trasy dzisiejsze zostały praktycznie wytyczone od nowa, trasy stare są otwierane przy większych opadach (<Piątka> dookoła i <Czwórka> do doliny potem krótki talerz z celu powrotu do właściwej stacji). Cieńków to góra niesamowicie zróżnicowana: u góry ostro albo dookoła wąskim trawersem, potem praktycznie zupełnie płasko, na koniec szeroko z nachyleniem takim średnim. <Piątka> dookoła (jeśli jest czynna - potrzebne naturalne opady) jest niby łatwa, ale ma też w sobie dwie stromizny: na początku oraz na końcowym dojeździe pod dolną stację. Generalnie - moim zdaniem - na Cieńkowie można się naprawdę wyjeździć do zmęczenia. (...) Dalej: Link do Polska: https://twojinstruktor.blogspot.com/2025/02/gdzie-na-ferie-subiektywne-rady-macieja.html Link do Alpy: https://twojinstruktor.blogspot.com/2025/02/gdzie-na-ferie-w-alpy-osrodki-mniej.html
-
Bez żartów, jak w Katowicach w grudniu było ciepło, na Soszowie (jeden z kilku czynnych) jeździło może 20 osób w niedzielę. Tak to działa.
-
Moim zdaniem 90% zależy od pogody w mieście: Jak jest śnieg i ładnie w Katowicach/Gliwicach, to Katowice/Gliwice ruszają na narty do Szczyrku/Wisły/Ustronia/Istebnej.
-
Dlatego prosperują stacje z promocjami, niskimi cenami: np. Master zgarnia rodziny!







