Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. ŚWIERADOWIEC: Nikt nie przystąpił do przetargu: Przetarg na Świeradowiec zakończony SOSNÓWKA: Plany były nierealne, nie ma tam wielkich zim, nie ma wody na zbiorniki: https://jeleniagora.naszemiasto.pl/z-przytupem-zapowiadano-budowe-nowych-stacji-narciarskich-w-kowarach-sosnowce-i-swieradowie-zdroju-sprawdzilismy-co-z-tego-wyszlo/ar/c1p2-27195335
  2. I dalej: Ceny w poszczególnych godzinach (przykład sierpień 2025): Dzienne zapotrzebowanie na moc (fotowoltaiki mamy już ponad 25 GW, powyżej zapotrzebowania):
  3. Jako zawodowy m.in. energetyk powiem ci, że to tak nie działa. Nie ma u nas magazynowania, zapotrzebowanie trzeba bilansować, więc nie, nie działa tak. Zwłaszcza, że zimą nie ma produkcji, jest śladowa: LATO/ZIMA (produkcja, moc 40 kW): DZIEŃ/WIECZÓR (słoneczny dzień)
  4. To jest model robienia imprez (raczej firmowych) w tego typu hali. Imprezy integracyjne w Polsce umarły, bo US domagał się podatku i składek (ZUS) od zjedzonych kotletów. Wydaje mi się, że raczej jest to dedykowane klubom sportowym, które muszą gdzieś trenować. Przypuszczam, że bilety będą 2 x droższe niż na tradycyjnym stoku, np. 2 godziny = 200 zł, czy jakoś tak. Wydaje mi się też, że w Polsce nie ma klienta, który chciałby trochę sobie pojeździć na nartach w hali (w tym latem) za grube pieniądze. Stąd - to moja ocena - lepsze byłoby lekkie zadaszenie nad trasą (np. Kamieńsk) w celu utrzymania/przedłużenie sezonu zimowego niż taka lodówka długości 600m. Nawet sobie nie wyobrażam, ile taka lodówka weźmie prądu, co przy dzisiejszych cenach energii... Ale mogę się mylić.
  5. Taka hala to dla wąskiej grupy zawodowców i nieco szerszej zapaleńców. Nie dla piknika raczej.
  6. To jakbyś zaczął dyskusję od "Jestem nazistą" i potem już nikt by nie słuchał, co masz do powiedzenia. U Jeeba każdy się skupił na jednym aspekcie.
  7. Nadal bym taką wolał.
  8. A ja miałem kiedyś Gopass za 700 zł... Panowie, to co piszecie jest zgodne, ale wymaga planowania. Tak samo na stronach ośrodków amerykańskich doczytałem, że mogę dziś kupić bilet na 1 dzień w przyszłym sezonie. Gdybym go kupił dziś, płacę ok. 150 dolarów, a nie 300. Wszędzie są takie opcje. Na tej zasadzie narty w Polsce kosztują 70 zł, bo po tyle Pingwin sprzedawał karnety w Black Weekend. Celem artykułu było porównanie dziennych biletów w cenie regularnej. Niemniej bardzo ciekawe to, co znajdujecie. Zapomniałem zresztą o Japonii, Turcji - tam też narciarstwo hula.
  9. Sprawdziłem w intetnecie, skipassy w USA dziś można kupić za 1/2 ceny, jakieś 150 dolców, ale trzeba to zrobić w internecie teraz. Niemniej ceny w USA są dla nas... przerażające...
  10. Przecież wiesz, a pytasz z czystej przekory. Też tak mam, więc nie krytykuję. Skipassy na Jaworzynie czy w Szczyrku w podobnych cenach, może odrobinę wyższych. Niech będzie, że 200 zł!
  11. Artykuł w sam raz na weekend. Też uważacie, że w Polsce jest nieprawdopodobnie TANIO??? May 29 Narciarstwo w Polsce jest nieprawdopodobnie tanie Słynny wąwóz Corbet's Couloir w ośrodku Jackson Hole/USA Stawiam uroczyście niemal obrazoburczą dla konsumenta znad Wisły tezę: — Narciarstwo w Polsce jest nieprawdopodobnie tanie! No dobra, wiem, mam u Was przechlapane. Ale do tej tezy dodam benchmark (baza porównawcza) oraz dowody! Oto mój benchmark: — Europa (Słowacja, Austria, Włochy, Francja), Ameryka Północna (USA, Kanada) oraz Australia Oto moja metoda badawczas oraz dowody: — Badam tylko ceny skipasssów za 1 dzień dostępne normalną drogą. Bazą są oficjalne cenniki lub strony internetowe skupiające ceny skipassów. Nie badam cen noclegów, ani cen dojazdu. Choć muszę przyznać, że np. ceny noclegów przy stacjach narciarskich też bywają – nazwijmy to delikatnie – zaskakujące. W USA np. cena noclegu za 2-kę w okolicach 1000 zł jest... okazją. Wyniki badań: Graficznie: Wniosek: (...) Więcej (cały tekst) LINK: Narciarstwo w Polsce jest nieprawdopodobnie tanie | Twój instruktor
  12. Panie Kolego! Kilka uwag: 1) Tytuł nie jest seksistowski, choć celowo stereotypowy - tak. Cały tekst stanowi pewne uproszczenie, ale tak to już w tekstach bywa. Lubię podkreślać stereotypy, choć życie czasem... samo je łamie. Jak napisałem: dziś wiele pań jeździ lepiej od panów. Moim historycznym stereotypem była jazda busem pod opieką Grzesia i Hani. Grześ był zmęczony, więc za kierownicę siadła Hania. - W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, kobieta za kierownicą - rzekłem publicznie. Potem publicznie musiałem podejść do Hani: - Kurdę Hanka, znakomity z Ciebie kierowca, dawno nie czułem się tak pewnie i bezpiecznie! Mistrzem stereotypów był trener Smuda: - Kobieta w autokarze, przegramy... Albo wysiada ta pani, albo drużyna! Smuda nie pozwalał też kierowcy cofać. Cofanie to klęska, 0-5 jak nic. Kierowca musiał tak zaplanować wjazd, aby nigdy nie cofać! Ale tego nie zrozumie nikt, kto nie cofał na autostradzie z powodu czarnego kota... To żart... po trochu... 2) Każdą z tych tras jeździłem i jeżdżę. Więcej: lubię je! 3) Teksty typu "Gdzie ty mnie zabrałeś" wziąłem z życia! Nie powiem czyjego, ale to autentyk.
  13. Macie na myśli mój tytuł (nie widzę niczego niestosownego), czy wpis Jeeba (tu zależy od interpretacji jednego słowa, mnie się nie spodobało, bo moja interpretacja jest chyba jak wasza, ale pytanie, czy autor miał to na myśli, co my myślimy, czy jednak nie)?
  14. Kolega poszedł za daleko, daleko dalej niż ja! Ale zasadniczo kiedyś tak było, że panny nie lubiły zbyt trudnych tras, bo patrzą na życie strategicznie: chcą przeżyć. Teraz się to zmienia, zaczyna być tak, że kobiety są odważniejsze od facetów.
  15. Sezonu ogórkowego ciąg dalszy: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/05/tam-mozesz-zabrac-swoja-dziewczyne.html
  16. Narciarz ze Śląska

    Góra Kamieńsk

    Ja cały czas twierdzę, że niesamowity potencjał tego miejsca jest niesamowicie niewykorzystany!
  17. Dla: KOLIBER Znaleziony film:
  18. Dla: KOLIBER Piculin (zdjęcie nie do końca oddaje pochyłość - trasa jest znakomicie przygotowywana)
  19. Kolejno: Warunek: ośrodki, które znam, w których byłem (ja)! Słowacja, Polska - bez uwag. Czechy - nie byłem w czeskich Karkonoszach i niespecjalnie (choć może?) się wybieram: ceny jak w Austrii, wyraźna preferencja Niemców i dla mnie daleko, czas jak na Hochkar. W ogóle nie byłem na nartach w Karkonoszach od niemal 40 lat. Ostatni raz byłem jako dziecko (Karpacz/Szklarska) i zapamiętałem godzinę stania na jeden wjazd i mało tras/ czynnych zjazdów. Lolobrygida mnie wówczas rozczarowała - na 70% długości wydawała mi się nudna. W Czechach jeżdżę głównie Jeseniki (Ramzova, Kouty, Karlov, Pradziad, Sedlo) + Beskidy (Bila, Mosty) i pod Śnieżnikiem, aż po Czerwoną Wodę. Alpy - co do Kronplatzu: widzisz, ja zasadniczo nie lubię wielkich ośrodków, wolę Bad Mitterndorf od pobliskiej modnej karuzeli narciarskiej (Schladming). Dlatego ośrodki za duże u mnie nie mają za dużo punktów. Ale Kronplatz jest wyjątkowy, zmienia podejście. Może na to ma wpływ to, że zasadniczo bywałem w sezonie niskim (wczesny grudzień)? Ośrodek jest wielki, przepustowy, ale trasy (długieeeeeee!) nie są zatłoczone, mimo tłumów. Podobało mi się też w Obertauern - naprawdę godny ośrodek, choć trasy tak zasadniczo po 1-2 km. Lubię też sportowy Pitztal. A te trasy do Bruneck (czarne): Blog o ekonomii, sporcie, fantastyce i obyczajach: Przed sezonem. Cz. II. Kronplatz + Piculin (po drugiej stronie ośrodka): Blog o ekonomii, sporcie, fantastyce i obyczajach: Przed sezonem. Mały cykl o nartach za granicą i w Polsce. Cz. I. Piculin
  20. Mamy sezon ogórkowy, ani na wczasy (za zimno), ani na narty (za ciepło). Pora więc na artykuły takie generalne, podsumowujące (albo, jak kto woli, promujące): https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/05/wochy-austria-sowacja-czechy-polska-5.html
  21. Inwestycje w PL na sezon 2026/2027: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/05/inwestycje-narciarskie-na-zime-20262027.html
  22. Nie, nie podliczam, choć mógłbym szacunkowo (z błędem do 10-20%). Geograficznie i matematycznie byłem zawsze dobry, wiersza (nawet najkrótszego) nie jestem w stanie zapamiętać. Nawet ze Zdrowaśką mam problemy. Jak idę do sklepu po kilka rzeczy, żona mi robi listę zakupów, bo bym nie zapamiętał. Z tras pamiętam każdy zakręt. Mógłbym nawet z głowy narysować plan dowolnego ośrodka, gdzie byłem. A.. i jeżdżę autem bez GPS-u, nie potrzebuję. Mam mapy, a jak już raz gdzieś byłem, trafię za 30 lat.
  23. Ja miałem MIX (kraj/Alpy): A imię jego 45. Od Mastera po Małe Ciche. Od 210 po 2205 mnpm | Twój instruktor
  24. Żeby to jeszcze było dobre...
  25. Prawdopodobnie kraj/zagranica wszystko zależy od ceny. Jak jest chwilowy boom (jak teraz z powodu Iranu/USA) to... wszyscy podnoszą ceny. A potem narzekają (np. rok później), że nie ma klientów. Obecny trend pokazuje jednak wzrost elastyczności: jest klient na wakacje w kraju, ceny nie wzrosły. Pożyjemy, zobaczymy. Tak samo jest z nartami. Jak ferie w Szczyrku/Czarnej/Zakopanem mają kogoś kosztować tyle co w Soelden, to wybierze Soelden. Jak będzie 2 x taniej, zostanie w kraju.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...