Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    45

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Niczego nie ma dowodzić. Nie chodzi o to, aby ktoś jechał na wariata nie umiejąc. O nie! Ale nie ma postępów, bez stopniowania sobie trudności. Jedni łapią szybciej, inni wolniej, ale do k... n... zjazd z ostrej wyratrakowanej i szerokiej trasy to nic trudnego - przy odpowiedniej technice zjazdu! Potem przyjdzie trochę świeżego śniegu i ten narciarz niebieskotrasowy... pojedzie do domu, bo... za trudno. Tym bardziej sobie cenię takie stoki jak Siglany, gdzie trzeba też umieć wjechać wyciągiem. Bo wówczas wyciąg też uczy!
  2. "Walczyć o życie"? O Matko Boska. Jestem instruktorem i moi podopieczni na 2. dzień na nartach jeżdżą z czerwonej na Soszowie! Czasem nawet słabszemu narciarzowi łatwiej jest wpoić skręty na lekko trudniejszej trasie.
  3. Nadal pusto, więc po co więcej otwierać?
  4. Z tego, co widziałem na kamerach, to na tej "strasznej ściance w Białce" nikt nie jeździł, wyciąg pusty, trasa pusta, to po co mieli otwierać więcej?
  5. Na Goryczkowej było takie zalecenie, że jak jest pusto, to na max., ale jak są ludzie, to... dwa razy wolniej. Chodziło o jakieś zalecenie techniczne. Może to to samo?
  6. Parametry techniczne (nominalne): I sekcja - 1417 m - czas jazdy 9,1 minuty II sekcja - 1341 m - czas jazdy 8,6 minuty Maksymalna prędkość - 2,6 m/s (całkiem nieźle - tyle realnie jeżdżą wyciągi w Szczyrku) Łączny czas = 17,7 minut - jak na 2,758 km wcale, wcale... Ale rozumiem, że wyciąg już pewnie od dawna (rok produkcji 1993) nie jeździ te 2,6 m/s???
  7. 1) Żeby było śmiesznie, oni tam mają właśnie z prądem problem, jakaś za mała stacja, czy coś, dlatego naśnieżanie jest słabe 2) Odkąd "zarząd" jest w Warszawie (PGE) nie w Bełchatowie, ta górka (i w ogóle Bełchatów) podupada inwestycyjnie.
  8. Panowie luz. Jakiś dziennikarz z Wawy się rąbnął nie znając realiów, a wy kręcicie temat, którego nie ma. Luz, szacunek i nadal wysoki poziom dyskusji! Przecież narty to nasza pasja, jeszcze tego brakuje, abyśmy się kłócili.
  9. Nie rozumiem, czemu tunel budzi aż takie kontrowersje. Zgadzam się, jest drogi, ale to... najmniejsza ingerencja w środowisko, rozwiązanie najrozsądniejsze (alternatywa: rozkopanie góry), a krzyk jakby niedźwiedzie mordowali. Po prostu nie da się zrobić nic chyba? I tyle będzie: NIC BĘDZIE!
  10. Moje zdanie o Galicowej Grapie: [jest szansa, bo jest inwestor prywatny, co wie co i jak, a PKL ma "tylko" dać kasę] https://blogonartach.blogspot.com/2022/12/galicowa-klapa-czy-sukces.html Galicowa klapa, czy sukces? PKL ogłosił zamiar (!) budowy nowego ośrodka pn. Galicowa Grapa w Poroninie. Tak, tym leninowskim Poroninie. Wg portalu Mapa.turystyczna.pl od drogi w Poroninie na szczyt można wejść szlakiem o długości niemal 2 km, a różnica poziomów wynosi ok. 250 m, co mniej więcej odpowiada Nosalowi. Ale przypomnę, że w tym miejscu działał już wyciąg orczykowy o długości ok. 800 m (dane mocno szacunkowe - odczytane z mapy) i różnicy poziomów ok. 150 m. Prawdopodobnie nowy ośrodek ma być usytuowany mniej więcej na miejscu starego, ale to nic pewnego. Niemniej pomysł jest znakomity. O znakomitości pomysłu decyduje lokalizacja. Poronin jest usytuowany przed Zakopanem (dla klienta zza Podhala), co oznacza... przed korkami. Mniej więcej przed Poroninem będzie się też kończyła odnowiona część zakopianki. Jeśli stacja powstanie, wróżę jej sukces frekwencyjny porównywalny z turystyczną kolejką nad zaporą w Solinie. PKL też widać (co niezmiernie ciekawe) ucieka od problemów formalno-przyrodniczych (Kasprowy, Nosal, Gubałówka), a zaczyna budować swą pozycję i lokować inwestycje gdzieś indziej. Jak piszą na stronie PKL-u: Dalej w linku: Galicowa klapa, czy sukces? | Blog o nartach
  11. Ja jestem narciarz patriota ze względów praktycznych: staram się jeździć cały sezon, choć Alpami nie pogardzę: lubię nie za duże sportowe ośrodki.
  12. Widzę jakąś bibę i urzędników i... ani słowa o konkretach??? Źle patrzę???
  13. Fajna górka treningowa, ale ... na Boga, tam jest wyciąg, co ma 688 m długości i 161 m różnicy poziomów ... za 120 zł za 4 godziny albo 160 zł za cały dzień. Za czterosobowy karnet = min. 480 zł + dojazd! Na górkę... 700 metrów! Albo ja jestem za biedny, albo Polska zwariowała???
  14. Grafika nie zachęca: ale tłum (przewidywany?) na trasie:
  15. Mnie przez lata dziwili ci, co kupowali tydzień w Szczyrku za tauzena i dzień za 150 o 11:00, jak sezonówka kosztowała wówczas 800!
  16. Ja też tak zrobiłem. Ale ilu takich jest? Większość przyjeżdża w ferie i dziwi się, jak DROGO!?
  17. Taka myśl: https://blogonartach.blogspot.com/2022/12/czas-apokalipsy.html Czas apokalipsy Wiem, wiem. Jest początek sezonu. W zasadzie to nie ma nawet jeszcze w ogóle sezonu. Ale z drugiej strony: jeden wyciąg w Wiśle czynny, górka krótka, ale (bez tłumów) nadaje się nawet do treningów i carvingu na pełnej, hmmm, prędkości i jeździ po tej górce... paru ludzi. Wczoraj od godziny 17:00 do 17:30 jeździło nas... dwóch: ja i jeszcze jeden pan. Po 17:30 przyszło paru narciarzy, nawet jedna szkółka. Reasumuję. Może się mylę, ale w tym sezonie czeka nas na polskich stokach czas apokalipsy. Ceny wystrzeliły w górę, ludzie zasadniczo nie mają pieniędzy*, te ceny z zasadzie dobijają alpejskich, więc: a) ci, co jeżdżą dobrze i NIGDY nie byli doceniani w kraju (patrz: zamknięte Bieńkula i Golgota), ci za parę ceskich więcej pojadą na porządne narty w Alpy, gdzie już nie ma tych kretyńskich ograniczeń**; b) ci przypadkowi zostaną w domach.
  18. Cześć. Też byłem w tym czasie!
  19. Inwestycja narciarska ORLENU: Verva červena i efekta tiristička. Orlen zainwestował w nazwy tras w Czeskim Szpindlu | Blog o nartach
  20. Nowość (?) w Wiśle Jaworniku: https://blogonartach.blogspot.com/2022/12/wreszcie-sn-stok-przyznaa-sie-do-nowej.html
  21. Rejestracje zakryłem - żeby nie było. Potem dyrektor z sekretarką pojechał, żona zobaczyła na forum i mamy problem... prawny, finansowy. A tak zawsze można powiedzieć, że "podobne, ale nie moje". Ludzie też raczej z daleka. Nie da się całkowicie tego uniknąć, ale bądźmy też rozsądni...
  22. Ja też uzupełniam - z niedzieli: NOV 27 Tylicz 27 listopada 2022 r. Sezon otwarty. Vini, vidi, vici Vini, vidi, vici. Pojechałem, pojeździłem i wróciłem. Rok temu sezon otwarłem w barbórkę, co udokumentowałem relacją: Zieleniec. Na dzień św. Barbary to narciarska stolica Polski | Blog o nartach. Tym razem pomysł był jeszcze bardziej szalony. Jedynym miejscem w Polsce, gdzie dało się pojeździć, był Tylicz – taka mała miejscowość na końcu świata, nawet za... Krynicą. Krynicą-Zdrój, żeby nie było, zwaną też inaczej Krynicą Górską. Jest to o tyle ważne, że pamiętam jakiś artykuł z jakiejś gazety o smartfonowej polskiej młodzieży studenckiej, może nawet z samej stolicy, która kiedyś postanowiła jechać na wczasy do Krynicy. Latem. No i ruszyli, przez Kraków, Nowy Sącz. I dojechali. W nocy. Ale na szczęście spotkali jakiś ludzi na głównej ulicy. — Przepraszam, gdzie tutaj jest pensjonat Morska Bryza — zapytali pierwszego górala. — Nu, ni ma. Nie znom — odparł zapytany. — Ale moja dziopa mo pensjonat Górski Potok, o tam... I w ten sposób spędzili wczasy w Krynicy, choć nie tej, co planowali. A ja? Ja trafiłem. Pomysł w ogóle urodził się dopiero wczoraj wieczorem, a inspiracją był komentarz koleżanki dotyczący widoku z kamery, że "fajnie to wygląda". Ano fajnie wyglądało. Pomysł był też szalony, ale do realizacji tylko w niedzielę. Udało się z centrum Górnego Śląska do Tylicza dojechać w 2 godziny i 45 minut. Rekord? Tak, bo rano drogi były puste. Powrót był trudniejszy: 3 godziny i 45 minut. A na miejscu opłacało się spędzić bite 6 godzin: Od 10-tej do 16-tej. Bo karnet za 6 godzin kosztował... 60 zł. Dodając do czasu przejazdu po 15 minut na przebranie mamy 7 godzin jazdy autem po to, aby 6 godzin pojeździć na nartach. Było warto? Było. Na wstępie czakało... błoto na parkingu. Ale przy warunkach pogodowych (+2-4 stopnie), nie ma się co dziwić: Potem trzeba było przejść przez mostek: Po schodkach: I można zaczynać sezon: Więcej: Tylicz 27 listopada 2022 r. Sezon otwarty. Vini, vidi, vici | Blog o nartach https://blogonartach.blogspot.com/2022/11/tylicz-27-listopada-2022-r-sezon.html
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...