Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    45

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Nie wstali jeszcze z łóżka po zeszłym sezonie po prostu!
  2. Emilewicz w Suchem jeździła, jak nikt nie mógł.
  3. Pod warunkiem, że ta "najlepsza trasa" jest czynna z góry na dół - rzadkość. Ostatnio to tam nawet nie wyciągu nie uruchamiali na Dolinach. Ale dobra: jest drogo, to ja OCZEKUJĘ JAKOŚCI, żadnych ograniczeń i wymówek.
  4. Ceny na sam Tylicz bardzo przyzwoite, rzekłbym... normalne, co dziś nie stanowi normy.
  5. Cię w mordę...
  6. Oby. Zwardoń pod tym względem wygląda katastrofalnie. Z kilkunastu wyciągów ostał się jeden - krzesło w płaską i wąską trasą.
  7. Poczeka kilka lat, te młode pokolenia wychowane przez Gretę dorosną i stwierdzą, że <<<narciarstwo to bardzo szkodliwa dla przyrody rekreacja, jako takie powinno być zakazane!>>> - i tyle z tego będzie. A że u nas podpisują wszystkie takie (i inne deklaracje), to "po ptokach"!
  8. To też byłby mocny ruch do przodu. Na razie region tej szeroko rozumianej okolicy (droga od Żywca do Zwardonia) praktycznie zdechł narciarsko.
  9. Można zrobić coś a la Wielka Racza (kiedyś to były tam tłumy) >>> parkingi poza doliną i skibusy!
  10. Spadłem z krzesła. Dziękuję kolego, zupełnie przypadkowo znacznie poprawiłeś mi dziś humor. Jednak są jeszcze na świecie ludzie z odpowiednim (szwejkowskim) dowcipem! Super!
  11. Pod rozwagę: zdjęcie użytkownika SkiBum z Soelden A nie można tak na Pośrednim i wzdłuż Bieńkuli? Taka myśl: 1) u nas zdyskwalifikowano orczyki, bo "muszą być podgrzewane kanapy"; 2) a gdyby coś takiego zrobić na Pośrednim i na Bieńkuli zamiast tych drogich podgrzewanych kanap; 3) jednak (to wie każdy, kto był a AT) te orczyki różnią się znacząco od naszych, byłych szczyrkowskich oraz nadal istniejących korbielowskich.
  12. Ważne są plany zagospodarowania i fakt, że... nie trzeba wycinać drzew. To się może udać, choć trzeba uważać na pewne pracownie, bo wykryją, że tam jedyne na świecie motyle.
  13. Zawsze mnie to zbocze zastanawiało, czy to byłe stoki, czy nieukończone? Ale wygląda z S1 imponująco.
  14. Bez tych wrzut i epitetów, plisss. Ale po części się zgadzam: to ma sens średni. Sam jestem zapalonym narciarzem i jazda w hali mnie nie kręci. I jak długą trasę można tam zrobić? 200m? 300m? A kosztuje niewyobrażalnie więcej niż normalne narty,
  15. W grudniu na np. 23 marca?
  16. Moim zdaniem w polskich warunkach kryte stoki, to może na nizinach, ale w górach - nie. Nart latem już próbowała stacja BSA i okazało się to niewypałem: koszty duże i kilku narciarzy na stoku 200 m!
  17. Szerszy kontekst naszej ulubionej rozrywki: Jest wyciąg – jest praca, nie ma wyciągu – nie ma pracy Zdjęcie z Gazety Krakowskiej Co jakiś czas odżywa temat zamkniętego raptem parę lat temu stoku w Szczawniku. Temat zresztą wykracza poza sam Szczawnik, bo zamknięcie dwóch wyciągów (krzesełko oraz jednoosobowa poma) w Szczawniku połączyło w sobie zamknięcie dwóch wyciągów na polanie od strony Wierchomli (łączniki) oraz marginalizację samej Wierchomli, która z wielkich Dwóch Dolin (nazwa własna) została zredukowana do jednej nie za wielkiej dolinki narciarskiej. Zamknięcie Szczawnika zmarginalizowało też zimą Muszynę, prawdopodobnie przyczyniła się obecnego rozwoju Tylicza (oferta dla wczasowicza w Krynicy-Zdrój) i być może do porzucenia inwestycji w Piwnicznej. Dziś za ponownym uruchomieniem wyciągu nie biega biznes, dziś za tym biega... burmistrz. Tak, tak: tam zrozumiano, że wyciąg to nie tylko wyciąg, to morze ludzi z pieniędzmi do wydania, to instruktorzy, to wypożyczalnie sprzętu, to knajpy i noclegi. Cytuję z artykułu z Gazety Krakowskiej: <<<O to, aby zimowa atrakcja wznowiła działalność, burmistrz stara się już od pewnego czasu. Chodzi nie tylko o gminę i jej rozwój turystyczny, ale również o przedsiębiorców, którzy prowadzili tam swoje działalności. Po zamknięciu wyciągu zostali bez źródła zarobków. — W okresie zimowym ludzie z tego żyli. Zamknięcie tego wyciągu było bardzo dużym uderzeniem w nich. Wiele osób musiało szukać innych możliwości zarabiania pieniędzy, co w zimowym sezonie nie było łatwe — mówi.>>> — Jest wyciąg – jest praca, nie ma wyciągu – nie ma pracy — oto moje podsumowanie tematu. Link: Jest wyciąg – jest praca, nie ma wyciągu – nie ma pracy | Blog o nartach
  18. Zeszły sezon (restrykcje covidowe w AT, IT) to odwrócił, opłacało (dało) się jeździć tylko w PL, i naszym się w d... poprzewracało chyba. Skąd oni wezmą klientów. A może się mylę???
  19. Nie no, jak mam do wyboru Białkę za 35 euro albo porządny ośrodek alpejski za 40-45 euro to o czym gadać. Dla dorosłego. Bo w AT dzieci jeżdżą za darmo, a juniorzy za 50%. Jak masz dzieci, jazda w PL (poza incydentami) nie ma sensu.
  20. Podoba mi się ta nasza polska kreatywność! Lubię to!
  21. Bardzo mądry ruch... zastępczy. Tam jest jeden wyciąg = jedna trasa. Skoro nie ma szans na drugą trasę, jedynym rozwiązaniem jest zadbanie o szerokość istniejącej.
  22. No, te TarySki w sezonie to lekki czad!
  23. Zależy kiedy? W marcu sprzedawali dużo taniej, ale też zamykali pół ośrodka.
  24. Tylko że stare to jednoosobowe krzesło ok. 200 os. na godz.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...