-
Liczba zawartości
1 998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Zawartość dodana przez Gerald
-
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Wow, nieźle to musiało wtedy wyglądać. -
Gugel ma ruszyć. Śniegu mają pod dostatkiem, zjeżdżałem ich stokiem w sobotę.
- 2 254 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
Pociągiem do Zillertal
Gerald odpowiedział Gacek1964 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
-
Pociągiem do Zillertal
Gerald odpowiedział Gacek1964 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Problemem jest, jak Ci się rypną połączenia, a na przykład śpisz w jakiejś wiosce, do której ostatni autobus jedzie tak po 18. Tak na przykład było na Pitztalu, w listopadzie parę lat temu. -
Pociągiem do Zillertal
Gerald odpowiedział Gacek1964 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
1,5 roku temu jechałem tam pociągiem na jesieni. Do tej samej doliny. 4 lata temu dojechałem koleją na narty na Pitztal. Pozdrawiam. -
W góry na skitury 2022/2023
Gerald odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Kralova Hola z Szumiaca. Dwa razy - w niedzielę i wczoraj. W niedzielę mgliście, wczoraj słonecznie. Stoki Kralovej to niesamowicie bajkowe miejsce do jazdy na nartach. W ramach parku narodowego jest tam wydzielona duża strefa do uprawiania narciarstwa. -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
-
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Telgart 2000: Telgart 2023. Niestety chmury uniemożliwiły wykonanie takiego samego ujęcia na którym widać wiadukt i tunel kolejowy. -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Telgart dzisiaj, i prawie 40 km przejechanych łącznie. Cały ośrodek na wyciągach Tatrapomy, z czego najdłuższy ma 1,5 km. Wiele opcji jazdy pozatrasowej. Zero zbędnego oznakowania na stoki, kolorowych płotków itp. Jedziesz, gdzie chcesz, trasą lub przez las. Bajka. 19 eur/dzień 20230123_131406.mp4 -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Wczoraj, wieczorna jazda w Telgarcie. 20230121_184126.mp4 -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Nie, wydaje mi się że nie było czegoś takiego tutaj. Poczytam, poszukam gdzie mogło coś takiego być. Kiedy to było? -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Tak, kończy się dużo wyżej. Ten ośrodek miał 3 trasy, z czego jedną porządną czarną. Wyciągi Transporty w dużej większości tak się obsługiwało jak piszesz 😉 -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Fischer Hannibal 94 -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
- Ile dałeś za ten sprzęt?....Nie mogę patrzyć na narty. Mam kolana po kontuzjach. Wiesz, u nas Petra Vrchlova zwyciężyła w zeszłym roku na igrzyskach olimpijskich. Kursowy autobus rożniawskiego przedsiębiorstwa SAD (Slovenska Autobusova Doprava) powoli wspinał się na zbocza Niżnich Tatr. Styczniowa sobota, w autobusie relacji Poprad - Rożniawa jedzie kilka osób. Obok mnie usiadł mężczyzna przed 60ką. - Tutaj był kiedyś wyciąg! - współpasażer pokazuje. Mijamy jakąś polanę na której już nic nie widać. - Jak byłem młody, to byłem na obozie pionierskim gdzieś koło Wielunia, to była moja jedyna wycieczka do Polski. Nauczyłem się jeździć u nas...w Dobszynie mieliśmy taki mały wyciąg. Wychodziliśmy w nocy na Kralovą holę, i na Stolicę, na najwyższy szczyt Rudaw Gemerskich. - Wiesz, każdy słowak musi wyjść, na Krywan, Kralovą Holę i jeszcze jeden szczyt - nie pamiętam.... Godzina jazdy, 60 minut rozmowy o nartach, górach, polityce... nigdy ze słowakiem nie rozmawiałem o pierwszej republice Słowackiej. - Wiesz, zapytałem kiedyś niemca jak się z tym czują. Przecież to podobne. Pokaże Ci zdjęcia. Byłem tutaj 23 lata temu. Spędziłem w Dedinkach ponad tydzień zimowych ferii. Wysiadam tam na górze, zobaczyć te miejsca. Trzymaj się, udanej wycieczki! ----- Idę przez piękną śnieżną krainę. Wybrałem to miejsce ponieważ w ostatnim czasie spadło tu ponadprzeciętnie dużo śniegu. Dużo więcej niż gdzieś indziej. Druga rzecz - to sentyment. Większość ośrodków narciarskich w których spędzałem ferie jako dziecko...nie działa. W latach 90tych nowopowstała Republika Slowacka na której czele stanął premier Vladimír Mečiar stała się korupcyjnym i zarazem narciarskim rajem. - Skąd i gdzie idziesz? - na przeciwko mnie, wyłania się na polanie starszy mężczyzna na nartach. Nie spodziewałem się nikogo w takim miejscu. Jestem na skraju Rudaw Gemerskich. - Idę tam, za tą górkę - pokazuję. Dzisiaj taki krótki spacer. - Skąd jesteś? - Z Krakowa. Byłem tutaj 23 lata temu, i chciałem zobaczyć ośrodek narciarski który już podobno nie pracuje, a spędziłem w nim ten czas. - Z Krakowa? Dobrze mówisz po słowacku... Widzisz, może ruszy. Jestem inżynierem i wykonuje odbiory techniczne wyciągów. Mieszkam wieś obok. Poprosili mnie żebym zobaczył w jakim stanie jest wyciąg. Nie otworzyli od 3 lat - dwa lata covid, a teraz dobiły ich ceny energii. Ale może otworzą jednak. Tam taka stara dwuosobowa Transporta Chrudim jest. Kiedyś tutaj dużo polaków przyjeżdżało, a potem to wszystko dobiły ceny i brak śniegu. Jeszcze kilkanaście minut rozmowy i życzliwy uścik dłoni. Maj sa pekné! Ośrodek narciarski który przyszedłem zobaczyć, położony jest obok stacji kolejowej, na tzw "środkowej słowackiej magistrali". Na próżno szukać obok dużego parkingu. Mam nadzieje że jednak ruszy. Robię z peronu małej stacji ostatnie zdjęcie. Obok nart kręci się od 20 kot. Nagle obok przechodzi dziewczyna, i pyta czy to mój kot. - Może go przytrzymasz, żeby nic mój pies nie zrobił. - Mój nie, to kot stacyjny, i pilnuje moich nart. Uważaj! -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
To dużo zdrowia. Nie, ale mogę się kiedyś wybrać o ile będzie działał ten długi wyciąg. I też żeby zobaczyć te piwnice, o ile one w zimie w ogóle są widoczne spod śniegu? -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Na Kralovą zamierzam wychodzić poniedziałek, wtorek. Ogólnie będę tam 21-24 stycznia. Mirek, jak chcesz gdzieś dołączyć, to zapraszam. -
Qvo Vadis Slovensko... moje słowackie opowieści.
Gerald odpowiedział Gerald → na temat → Słowacja, Czechy
Możesz dołączyć w ten weekend, zapraszam. -
Jest 19 styczeń 2023. Zamieniłem się w pracy, i mam do wykorzystania prawie 5 dni wolnego. Sprawdzając prognozy pogody, widzę że coraz więcej śniegu ma dosypać na południe od Popradu. Od początku sezonu spędziłem 16 dni na nartach – z czego większość na biegowych i na wycieczkach skiturowych. Inwestycja w całkowicie nowy sprzęt biegowy, i nowe buty skiturowe dała po portfelu. W związku z tym w tym sezonie znacznie ograniczyłem jakiekolwiek wyjazdy na stoki – na których ceny karnetów ze zrozumiałych względów poszybowały okrutnie. Po namyśle, pada jednak decyzja – centralna Słowacja – miejsce gdzie spędziłem około 1,5 tygodnia.....23 lata temu. Szybko, rozkładam przewodnik i mapę narciarską Republiki Słowackiej z 1999 roku, wydaną przez VKU - Vojenský kartografický ústav Harmanec. Mapy które zna każdy kto choć raz chodził po mniej znanych słowackich górach które ciągną się po horyzont. Jako 10 latek kartkowałem to niczym najlepszy folder biura podróży które wyśle mnie za chwilę na antypody. Nie... tam było napisane „zakwaterowanie dla mniej wymagających” lub „do dyspozycji narciarzy jest wyciąg Tatrapoma o długości 250 m”. Tak wtedy opisywano tam narciarski raj, jakim była nowo powstałe państwo – Republika Słowacka. Opisywano go po polsku, bo i większość klienteli stanowili narciarze. Pada decyzja – Telgart, Mlynky, Dedinky. Będzie to opowieść o moich początkach narciarstwa, bo to właśnie w Republice Słowackiej nauczyłem się jeździć na nartach. Przez wiele lat nie pamiętałem kiedy to się stało, ale dopiero odnalezienie starego paszportu z pieczęcią graniczną, rozwiało wątpliwości. W kolejnych moich podróżach wrócę do tego miejsca – do Drenicy. Szkoda, że nie ma wyciągu talerzykowego na których nauczyłem się jeździć – na którym jechałem pierwszy raz w życiu. Może uda mi się porozmawiać z ludźmi którzy go jeszcze pamiętają. Jest 2023 rok, zima. Po ponad 2 latach ostrego stanu wyjątkowego, na Słowacji, całkiem sporo stacji narciarskich przestaje istnieć. Ośrodek narciarski Mlynky Gugel nie otworzy się – w związku z wysokimi cenami energii, nie otworzą w tym roku. Czy otworzą w ogóle? Gdzie wtedy jeździłem poza Mlynkami, nie pamiętam. Po jakiejś chwili odnajduję zdjęcia – a w tle – jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc Słowacji – to Telgart! W tle – przepiękny wiadukt kolejowy z tunelem, gdzie linia w formie pętli najpierw wchodzi tunelem w głąb góry, aby chwilę później wznosząc się pod ziemią i zataczając przejechać wiaduktem nad tunelem. Jest to piękne i malownicze miejsce. Wiem, że muszę tam wrócić. Do dziś mam sentyment do wyciągów Tatrapoma - wyprzęganych talerzyków. To one są dla mnie wspomnieniem dzieciństwa.
-
Spacerkiem na biegówkach
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
- 146 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- biegówki
- backcountry
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Myślenice mają północną wystawę. Wczoraj doświadczyłem tego. Będąc tam od 11 do prawie 15, zauważyłem że światło słoneczne tam prawie nie dociera. Stąd stok był betonowy.
- 2 254 odpowiedzi
-
- 8
-
-
-
Ad. 1 Strachan, trochę nad Zachradkamy. Byłem bardzo zadowolony - jadłem kwaśnicę. Ad. 3 Obowiązkowy punkt od kilku lat, jadąc w tamte okolice to LIPTOVAR, jedyny mikrobrowar restauracyjny w Liptowskim Mikulaszu. Warzą swoje piwa, i mają świetną kuchnię - często dania z dziczyzny. https://liptovar.sk/
-
Spacerkiem na biegówkach
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Wczoraj ktoś ulepił bałwana na Błoniach. Takiego wyjątkowego wielkiego bałwana. Najprawdopodobniej, już jutro zostanie, ten wielki ....- 146 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- biegówki
- backcountry
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Spacerkiem na biegówkach
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Niedziela 10 grudnia była niespodziewanym dniem. Od tego czasu aż do dzisiaj, w Krakowie spadł pierwszy od 12 lat, tak duży opad śniegu. Przez ten okres na nartach spędziłem aż 10 dni (z czego 2 dni w Czechach na Pustevnym). Udało mi się nawet wejść do połowy na Kopiec Piłsudskiego - najwyższy punkt na terenie miasta Krakowa. We wtorek 12 grudnia wystąpił drugi silny opad. Wracając z Lasku Wolskiego, od 40 min nie jechał autobus. Zauważyłem że w tym czasie zasypało chodniki, więc nagle na przystanku rozłożyłem narty i poszedłem sobie. Wywołało to śmiech ludzi czekających na autobus. Doszedłem do swojego bloku na nartach, wywołując zdziwienie...jedna kobieta zatrzymała auto i nakręciła mi filmik. Na Błoniach wytyczono trasy biegowe, a najdłuższa trasa miała 3 300 metrów. Był to wspaniały czas, przez ten okres przeszedłem/przebiegłem na nartach nieśpiesznie, około 150 km. Jest to dla mnie najwięcej, kiedykolwiek zrobiłem w grudniu - licząc 3 dniowy wypad na skitury, na nartach spędziłem już w tym sezonie 13 dni.- 146 odpowiedzi
-
- 8
-
-
-
- biegówki
- backcountry
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
W góry na skitury 2022/2023
Gerald odpowiedział marcinn → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
-
Spacerkiem na biegówkach
Gerald odpowiedział surfing → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
W niedzielę zacząłem sezon narciarski na terenie miasta Krakowa. Park Krowoderski stał się miejscem gdzie pierwszy raz w życiu w mieście ślizgałem się na nartach. W poniedziałek Błonia + Park Jordana. Dzisiaj pojechałem do doliny Kobylańskiej, ale jednak był to średni pomysł. Lepsze były okoliczne pola, niż dolinka w której co 10 min trzeba odpiąć narty i przenieść je przez potoczek. Wieczorem pojechałem jeszcze na Błonia. Dzisiaj już na trasach. Około 20, kiedy schodziłem, było łącznie może z 15 osób.... Widok idącego człowieka ulicą z nartami, czy wsiadającego z nartami do tramwaju/autobusu (wzdłuż Błoń jeździ tramwaj), robi na ludziach nieprzyzwyczajonych do śniegu wrażenie. Parę osób zagadało gdzie się da, jak to wygląda itp. Jest pierwsza połowa grudnia - 6 dni na nartach.- 146 odpowiedzi
-
- 9
-
-
-
- biegówki
- backcountry
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:







