Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

moruniek

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 943
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    190

Zawartość dodana przez moruniek

  1. Mówisz masz, dziś taki oto problem. Dlaczego nie wiem ?
  2. moruniek

    Główny Szlak Sudecki

    Skarpet poszukaj np. UYN (są do kupienia za 40-60 zł), jakość porównywalna do X-Bionic-a (a łatwiej je kupić w dobrych pieniądzach). Obtarcia od spodu palców, to tak jakbyś miała zbyt ciasno związany but albo za ciasny (to wychodzi mniej więcej tak po 30 kilometrach marszu). Ewentualnie to kwestia wkładki. p.s. Dobrać dobrze buty do wędrówek, to taka sama sztuka i kwestia doświadczenia, jak dobór butów narciarskich😉.
  3. moruniek

    Główny Szlak Sudecki

    Gratulacje. Buty, butami (te nie mogą być na styk, bo przy schodzeniu zdejmiesz sobie paznokcie), ja bym jeszcze zwrócił uwagę na skarpety (to bardzo niedoceniany a istotny element "garderoby").
  4. Mandat przyszedł do Polski czy musiał go opłacić na miejscu przed wylotem. Zdecydowanie częściej ma miejsce ta druga sytuacja.
  5. moruniek

    Rowerowe eskapady - relacje

    Świetna relacja, "morze" wygląda w reklamach w TV jakby "odrobinę inaczej". Tego miejsca kąpielowego nie znałem, będę musiał wypróbować.
  6. moruniek

    Kierunek Słowenia

    Słowenia to jaskinie, warto. Zamek w skale też warto. Taki fajny szlak to np. Witranc. Możecie też obejść jezioro w Bledzie z wizytą na zamku. Skocznie narciarskie - też warto. Jak nad morze, to Piran. Jak coś pisz na priv.
  7. Wróciłem już do domu. Wracając trafiłem w środek nawałnicy, postój na pizzy nas uratował, chwilę wcześniej na drogach którymi jechaliśmy lądowały połamane drzewa. Dziś rano, sprawdziła się maksyma, kto rano wstaje. Czy warto było wybrać ten kierunek na upały ? Zdecydowanie tak. Wydra zadowolona. Tu pływa z synem. A tu syn z "wydrą". Kąpiel w samotności. Jest widokowo, gdzie Ci ludzie ? Alertów się przestraszyli ? Te dopiero od 12:00. Tu ja z "wydrą". A to moje dzieci zgodnie na SUP-ie. Nauczyły się współpracy. W celu skoków do wody. To jeszcze nie koniec relacji w tym wątku z wakacji. C.D.N.
  8. moruniek

    Rowerowe eskapady - relacje

    Po ostatnich 2 dniach upałów, które pokonały mój zapał rowerowy, dziś odrobinę chłodniej. Trzeba było nadrobić zaległości. W okolicy planowałem jeszcze odwiedzić jeziora Suszewskie, Kownackie i Wilczyńskie. Zacznę od tego, że ktoś kto wytyczył tam szlaki rowerowe, zrobił to palcem po mapie, naprawdę odrobinę w bok i robi się zdecydowanie bardziej widokowo. Brakuje też punktów widokowych przy szlaku. Ten wiedzie często po "kocich łbach" a obok fajna polna droga. Jezioro Suszewskie. Raczej dla miłośników połowu ryb niż do kąpieli. Stoją znaki ostrzegawcze. Tu bardziej widokowo. I kolejne. Pojawia się na chwilę ścieżka rowerowa. Jezioro Wilczyńskie, strasznie wygrodzone, trudno zjechać nad samo jezioro, teren prywatny na terenie prywatnym. To jezioro bardziej kąpielowe. Jedziemy przez tamę. Jezioro Kownackie. Jeszcze jedno. Tu też grząsko. Jezioro kwitnie. Wracamy, jezioro Suszewskie widziane z innego miejsca. Wspomniany szlak rowerowy. I dalej. A odrobinkę w bok, robi się interesująco. Fajna jazda. I towarzysz podróży. Zrobiło się parno, więc wieczorem jeszcze popływane.
  9. Dziś miało być sennie, leniwie, niespiesznie. Dzień zaczął się od silnej burzy. Później pływaliśmy wpław, na SUP-ie. Wieczorem jednak zrobiło się chłodniej (w porównaniu do 2 ostatnich dni, więc starczyło sił i chęci na rower), będzie relacja w wątku rowerowym. Te kolory jeziora Budzisławskiego. Nasza dzika plaża i ten kolor wody. Chwilo trwaj, Ty się opalasz na SUP-ie, a Twoje dziecko zapamiętale wiosłuje I jeszcze jedno. Czysta, ludzi umiarkowana ilość. Czego można chcieć więcej ? I jeszcze jedno.
  10. moruniek

    SUP

    Jacy mili leśnicy, zainstalowali na parkingu suszarki do SUP-ów😉. Miło z ich strony. Dziś nie byliśmy sami, SUP-ów na akwenie co najmniej kilka.
  11. Pogoda dopisuje, mamy tropiki w Polsce, więc co tu robić jak nie spędzać dnia w wodzie i na wodzie. Betonowe brzegi, kąpieliska w jeziorze typu basen, to nie nasze klimaty. Wybieramy więc drugi (dziki) brzeg jeziora Powidzkiego. Nasza plaża. Mamy towarzystwo. Tu mój syn z wydrą. Pies czuje się jak ryba w wodzie, tylko co ktoś przepływa obok chce podpływać i sprawdzać czy wszystko w porządku. Z brzegu jezioro prezentuje się fajnie, ale dopiero z wody widać kolor wody. Jest niesamowity. Niemalże szmaragdowy. Są też znaki kardynalne i sporo mielizn (przy większych jednostkach pływających trzeba uważać), choć nie każdy umie czytać znaki. Jeszcze jedno.
  12. moruniek

    SUP

    Dziś młodzież okupowała SUP-a.
  13. Dziś upał nas pokonał. Cały dzień w wodzie i na wodzie, zmieniając akwen w międzyczasie. Do tej pory pływałem dystanse sam, z moimi dziećmi, teraz doszła mi moja "wydra". Nasz pies pokonuje coraz większe dystanse w wodzie (może trzeba go szkolić w kierunku psa ratowniczego). Tu jeszcze jedno. I jeszcze jedno. My na SUP-ie. Czasem nieco leniwie. A tu młody się bawi. Po zmianie akwenu. Widokowo. Widokowo cd. I jeszcze jedno.
  14. moruniek

    SUP

    Ile przy tym radości (tak dla młodego jak i jego rodziców). A ile zapału, popłyną na fali, wraca i chce więcej.
  15. Dziś wybraliśmy się rowerowo do Powidza i Przybrodzina. To było już tak trochę wieczorem po intensywnym dniu w wodzie i na wodzie. Patrząc okiem ex ratownika na wodę, mogę stwierdzić jedno, cieszmy się z naszych jezior, za chwilę zakwitną. Upały zdecydowanie im nie służą. Nasz pies znalazł kolegę. Plaża w Przybrodzinie. Sporo marin. Jezioro Powidzkie jest dość duże i czyste. Dość płytkie, można uczyć się windsurfingu. Jest widokowo. Tu widać, że małe to ono nie jest. Da się znaleźć ustronne miejsce.
  16. moruniek

    Rowerowe eskapady - relacje

    Dziś druga strona jeziora Powidzkiego, miałem je robić w całości dookoła, ale młody protestował, że za daleko, więc pojechaliśmy na 2 razy. Ta strona od plaży Anastazewo przez Przybrodzin po Powidz, zdecydowanie betonowo, miejscami asfaltowo, trochę promenady, ścieżki rowerowe, trochę jarmarku. Niemniej jednak widokowo i warto odwiedzić to jezioro, choć moim faworytem pozostaje druga storna jeziora. Więcej zdjęć będzie w podróży Moruńska. Dojeżdżamy Ostrowo. Jedziemy wzdłuż torów kolejki wąskotorowej. Sama ścieżka rowerowa i ciąg pieszo-rowerowy. Przybrodzin. Kolejne zdjęcie z widokiem na pomost. Tu mój towarzysz podróży. Nie są to miejsca przyjazne zwierzętom. Tych z czworonogami, zapraszamy na drugą stronę jeziora. Jeden z kilku pomostów, gdzie nie ma "zakazu wstępu". Widok na jezioro. Tu ścieżka rowerowa biegnie przez park. To taki lunapark. Ścieżka przyozdobiona w takie oto ozdoby. Latają liczne helikoptery i inne samoloty wojskowe. Tu kończy się ścieżka rowerowa.
  17. moruniek

    Rowerowe eskapady - relacje

    Porannego i popołudniowego pływania miałem już dość (zrobiłem 5 km wpław i z 10 na SUP-ie), została chwilka czasu wolnego, postanowiłem poszukać dróg (ścieżek) wokół jeziora Powidzkiego. Na mapach ich za wiele nie ma, trzeba było szukać bezpośrednio przy linii wody. Spieszmy się oglądać te jeziora, bo tak szybko wysychają. Gdzie jesteśmy. Sama trasa dość urozmaicona, tu ślady kolejki wąskotorowej. Sporo dróg leśnych. Samo jezioro Powidzkie. Ścieżka robi się węższa, trzymamy się brzegu, jazda urozmaicona, góra - dół - góra. Trafiają się przeszkody. Setki malowniczych zatoczek, gdzie cumują łodzie. Załogi zostawiają chrust. Dalej brzeg nieco szerszy, lasy ustępują miejsca miejscowością. Tu towarzysz podróży. Dalej jeszcze spotykam kolejną zatoczkę. Robi się późno. Wracamy już szutrami by zdążyć dojechać o świetle dziennym.
  18. Dodaję zdjęcia. Tu mój pies zażywa kąpieli. Tu mamy wspomnianego zaskrońca. To była kiedyś część jeziora Budzisławskiego, teraz mamy osobne jeziorko. Takie trochę nasze, na wyłączność. Jest trochę zatoczek i plaż. I jeszcze jedno z wody. A to już pizza Kacprowy (zbieżność nazw z literówką nieprzypadkowa). Pizza pyszna. I ta też. Lokal, pośrodku niczego, a ma gości. Bardzo dobre jedzenie. Polecam, można wchodzić z psami (są miski z wodą).
  19. Sprawdzałem mam identyczny komunikat. Nie działa.
  20. Dzisiaj też wypoczynek nad wodą. Nasze najbliższe jeziorko, to była kiedyś zatoka jeziora Budzisławskiego. Teraz spadł poziom wód w okolicy (prawdopodobnie działalność kopalni odkrywkowych w okolicach Konina). Dziś jesteśmy sami, a w zasadzie mamy towarzystwo zaskronicy, która podpływa do nas z zainteresowaniem (pewnie jesteśmy na jej terytorium). Zdjęcia wstawię wieczorem, teraz to niemożliwe.
  21. Ja staram się wstawiać zdjęcia na zewnętrzny serwer i tu dodawać jako link. Zazwyczaj działa. Zaraz sprawdzę jak jest z plikami.
  22. moruniek

    Rowerowe eskapady - relacje

    Tym razem jedziemy nad jezioro Powidzkie, musimy przekroczyć granicę. Oczywiście ona, była kiedyś, w tych gorszych czasach dla naszej ojczyzny. Plaża Anastazewo, nad jeziorem Powidzkim. Samo jezioro. Jezioro z innego miejsca. W wyprawie towarzyszył mi mój syn.
  23. Tym razem kila zdjęć wody. Jezioro Budzisławskie, bez pełnego słońca pięknie, w pełnym słońcu fantastycznie. Oczywiście SUP-ujemy. Gdy wychodzi słońce. Kolor wody zmienia się diametralnie. Coś pięknego. Cieszmy się tym miejscem, bo niestety może zniknąć. Jeszcze widok na jezioro.
  24. Zacznijcie od butów. Dobrze dopasowane, nie za duże, dobrze trzymające nogę. Co do nart, nie za krótkie. Na obecnym poziomie zaawansowania, odpowiednie będą jakiekolwiek, czy jest sens inwestować w nowe ? Jak koniecznie chcesz mu coś kupić, to drewniany rdzeń + titanal. Tak by ta narta starczyła na kilka sezonów, zanim zaczniecie mieć swoje preferencje.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...