Narty - skionline.pl
Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'kronplatz'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Pogadajmy
    • Tematy narciarskie
    • Chcę Wam o tym powiedzieć
  • Ski Gear
    • Sprzęt narciarski
    • Dobór sprzętu
    • Tuning sprzętu
    • Testy sprzętu
    • Giełda sprzętu narciarskiego
  • Stacje narciarskie
    • Polska
    • Alpy
    • Słowacja, Czechy
    • Samochodem na narty
    • Warunki narciarskie - pogoda
    • Reszta świata
  • Technika jazdy na nartach
    • Race
    • Carving, funcarving
    • Freeride, freestyle
    • Poczatkujący na nartach
  • Wyjazdy na narty
    • Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
    • Wolne miejsce w samochodzie
    • Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
  • Sport
    • Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
    • Zawody dla amatorów
  • Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
    • Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
  • Aktywne Lato
    • Rowery
    • Rolki
    • Wypoczynek w górach
    • Wypoczynek nad wodą
    • Bieganie
  • Nasze sprawy
    • Forum info
    • Tematy dot. skionline.pl
    • WZF skionline.pl
    • Konkursy
  • Stare forum
    • Ogólne
    • Sprzęt
    • Technika jazdy
    • Wyjazdy i ośrodki
    • Euro 2008
    • Lato 2008
    • Olimpiada Pekin 2008

Blogs

  • JC w podróży
  • Nogi bolo
  • Na białym i na zielonym
  • Zagronie, wspomnienia
  • Chrumcia tu i tam
  • >> z buta <<

Calendars

  • Community Calendar
  • Alpine World Championship
  • Alpejski Puchar Świata
  • Puchar Świata w Skokach
  • Puchar Świata w Biegach Narciarskich

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Imię


Miejscowość


Strona WWW


About me


Narty marka


Buty marka


Gogle


Styl jazdy


Poziom umiejętności


Dni na nartach

  1. Zapraszam do realcji z tygodniowego pobytu w Południowym Tyrolu i Dolomitach. Relacja jest też na skiforum, ale wiem że część użytkowników tam nie zagląda, a poprzednia moja relacja z wyjazdu kamperowego na narty znajduje się tutaj, więc może komuś się przyda. P.S. Zdjęcia mogą się różnić ... Mieliśmy zaplanowany czas na wyjazd narciarski z początkiem lutego do Cervini / Zermatt, ale pogoda cały czas nie była optymalna na tyle, żeby liczyć na większość dni pogodnych umożliwiających bezproblemowe transfery między włoską i szwajcarską częścią ośrodka. Opóźnialiśmy wyjazd, ale w końcu musieliśmy podjąć decyzję o wyjeździe, a ponieważ Alpy zachodnie spodziewały się rekordowych padów śniegu w 3. tygodniu lutego (co się sprawdziło), wybraliśmy inny rejon Włoch tj. Południowy Tyrol i Dolomity. To rejon narciarski, w którym nie byliśmy do tej pory (aż dziwne), a strategia zakładała dojazd do pierwszego dużego ośrodka przy granicy czyli 3 Zinnen i stopniowe przemieszczanie się na południe – na ile nam się spodoba dalsze jeżdżenie w danym miejscu. Miejscówek na postój kampera jest w tej okolicy sporo, ale w większości są odpłatne, nawet jeśli są tylko parkingami dla kamperów. Celowaliśmy w miejsca noclegowe bezpośrednio pod wyciągami narciarskimi albo w odległości krótkiego dojścia pieszego żeby nie używać skibusów. Pod ośrodek 3 Zinnen dojechaliśmy późnym popołudniem w sobotę 14.02, nie było jeszcze ciemno więc mogliśmy sprawdzić pierwszą możliwą opcję na nocowanie – gruntowy nieoficjalny parking w Versciaco pod Monte Elmo. Okazało się że stoi tam klika kamperów i jest jeszcze komfortowe miejsce dla nas: Zatem pierwsza miejscówka w punkt – pyszne jedzonko w lokalnej pizzerii i nocowanie pod stokiem. Dla zainteresowanych miejscem dla kamperów: https://maps.app.goo.gl/fcNB1m4zFBnw443AA Na miejscu jest toaleta 24h w stacji kolejowej (wystarczy przejść na drugą stronę drogi) lub w ośrodku narciarskim w godzinach pracy 8:00-18:00. DZIEŃ 1 – 3 ZINNEN Na wstępie niedzielnego dnia zaliczyliśmy małą wtopę, bo sprawdziłam godziny pracy i gondola miała startować o 8:30 tymczasem gdy wyszliśmy z kampera po 8:00 to już chodziła – lekkie zdziwko, ale potem znalazłam informację o „early skiing” od 7:30 w wybrane dni i to był właśnie ten dzień. Byłam zła, że nie wiedziałam o tym wcześniej, bo wiadomo – niedziela i raczej nie ma co liczyć na niską frekwencję, a spaliśmy dosłownie pod stokiem więc można to było wykorzystać. No ale trudno, rozpoczęliśmy wjazdem na Monte Elmo 6-osobową starszawą gondolą, która od nowego sezonu będzie zastąpiona nówką jak na poniższym zdjęciu: Trasy rano piękne i równe, ale już niestety nie sztruks… Pojeździliśmy trasami w rejonie Monte Elmo – świetne, zwłaszcza czerwona 13 i 14 przypadły nam do gustu. W momencie jak zaczęło przybywać więcej ludzi, rozpoczęliśmy „Giro delle Cime” żeby dostać się do Croda Rossa. Lubimy narciarskie wycieczki, więc i ta nam się spodobała. W drodze powrotnej już było sporo ludzi, odsypów, i końcówki południowych stoków w okolicy Sexten mocno mięciutkie. Wszystkie trasy były w sumie ciekawe, średnio długie i atrakcyjne widokowo. Na koniec dnia drugi zonk: na polance przy gondoli Helmjet Sexten rozłożyło się w międzyczasie stoisko Stoekli – można było przetestować narty, ale my plątaliśmy się w innych rejonach i niestety nie skorzystaliśmy z okazji… No trudno, na koniec 2x zjazd 13-tką prawie pod drzwi kampera, szybkie przygotowanie do wyjazdu i przejazd do drugiego ośrodka – Kronplatz. Pod Kronplatz jechaliśmy dobrą chwilę, bo droga była zakorkowana, dojechaliśmy po zmroku i zajęło nam chwilę gdzie właściwie stanąć pod stokiem, bo główny parking nie życzył sobie postoju kamperów. Kampery stały za to na nieutwardzonym parkingu poniżej – link: https://maps.app.goo.gl/JvkoTqgRjgxvyzkB6 Żeby było ciekawiej, przy wjeździe był zakaz kamperowania ale spytaliśmy obecne na miejscu załogi czy można stać i zeznali, że nie ma problemu. Następnego dnia okazało się że właściwy parking dla kamperów jest połączony z miejscami dla autobusów i kosztuje 16euro/noc, a my akurat przespaliśmy już nockę więc zostaliśmy w pierwotnym miejscu. DZIEŃ 2 – KRONPLATZ Kronpaltz robi wrażenie bardziej „austriackiego” ośrodka – duża stacja, duże parkingi, dużo gondoli. Cóż, poranek przywitał nas mgłą i opadami śniegu. Ruszyliśmy klasycznie na otwarcie wyciągu ale zaliczyliśmy podwójny kurs gondolą bo w kamperze zostawiliśmy portfel z kasą i dokumentami więc trzeba było po niego wrócić, a nie było się do czego śpieszyć – na górze jedna wielka mglistość. Kompletnie nic nie było widać nawet przez przezroczyste gogle (chwała Panu, że takie kupiłam przed wyjazdem). Miałam pomysł na zwiedzenie w tym czasie Muzeum Messnera, ale nie umieliśmy go zlokalizować przy braku widoczności na tym rozległym czubku góry. Poza tym na górze był tłum – dosłownie tłum jak na Krupówkach, od razu chciałam uciekać, ale zwalczyłam odruch odwrotu i przebrnęliśmy w rejon wschodnich niebieskich tras zjazdowych, które wydawały się odpowiednio bezpieczne na jazdę po omacku. Pierwszy zjazd po tym szerokim stoku był taki, że jechałam po prostu za innymi nie wiedząc kompletnie gdzie, masakra jakaś. Na szczęście w okolicy 11:00 zaczęło się lekko przecierać i potem było już tylko lepiej. Zrobiliśmy małą przerwę zmęczeni jednak tłumem narciarzy i szkółek w rejonie tych niebieskich tras i ruszyliśmy w stronę południowo-zachodnią tj. Piz de Plaies. Jak tylko wyszło słońce, stoki zrobiły się miękkie, ale przynajmniej była widoczność. Przejechaliśmy przez Furkelpass, ale zaczęłam mocno czuć lewe kolano, co mnie lekko zaniepokoiło i spowodowało że odpuściłam czarne trasy 40 i 45. Jak się okazało słusznie, bo kolano spuchło mocno i wyglądało na koniec dnia nieciekawie. Ogólnie Kronplatz mnie nie zachwycił, irytowały mnie gondole – wszędzie, nawet krótkie odcinki przejazdu odbywają się gondolami, czego nie lubię (ściąganie nart, przenoszenie, wsadzanie do kosza, zakładanie z powrotem – marnuje się czas i siły). Poza tym większość tras startuje z bardzo rozległego wypłaszczenia na szczycie, co powoduje kumulację narciarzy w jednym miejscu. Najbardziej mi się spodobała chyba trasa powrotna na parking – czarna 1-ka. Co prawda była już mocno rozjeżdżona, ale w porze popołudniowej bez słońca, trzymała się jako-tako. Z Kronplatzu wyjechaliśmy zadowoleni o tyle, że mimo porannych trudnych warunków udało się przejechać i poznać cały ośrodek. Ruszyliśmy dalej w stronę Dolomitów żeby sprawdzić możliwość postoju na kamper parku w miejscowości La Villa w obrębie ośrodka narciarskiego Alta Badia. Na miejscu okazało się, że zostało jedno jedyne miejsce specjalnie dla nas, a ponieważ musieliśmy już przeprowadzić serwis i mieliśmy stąd parę minut spaceru pod wyciąg, postanowiliśmy zostać na min. 2 dni żeby trochę odpocząć od ciągłego przemieszczania. Namiary na kamper park: https://maps.app.goo.gl/RmLEYMuWtwC4zDGV8 https://www.camperparkingaltabadia.it/en/ DZIEŃ 3 – ALTA BADIA Rozpoczęliśmy dzionek o 8:30 przemieszczając się stopniowo z naszego peryferyjnego wyciągu Gardenaccia na główny teren narciarski Alta Badii – no proszę Państwa, co za widoki! Pięknie, po prostu pięknie! Jeździliśmy zupełnie bez planu, gdzie nas narty poniosły, dojechaliśmy tym sposobem do Arabby i potem zaczęliśmy wracać w obawie (niepotrzebnej) że mamy długą drogę powrotną do pokonania. Teren Alta Badii polecam przede wszystkim jeśli ktoś jedzie rodzinnie lub z mniej doświadczonymi osobami, ilość niebieskich tras jest powalająca. Fakt że ruch był też spory, ale to jednak połowa lutego i szczyt sezonu – nie ma się co dziwić. Warunki wyśmienite, podobnie jedzenie, no i piękne widoki gdziekolwiek człowiek oko zawiesi 😊. W rejonie Arabby za to świetne trasy czerwone z Porta Vescovo. Na następny dzień zaplanowaliśmy Sellarondę pomarańczową. DZIEŃ 4 – SELLARONDA Mając 1-dniowe doświadczenie przeprawy przez Alta Badię w stronę Sellarondy, ruszyliśmy z rana zwarci i gotowi na objazd grupy Sella. Chciałam zacząć trasę w Corvarze, ale wybraliśmy złą trasę i powtórzyliśmy podłączenie do Sellarondy jak poprzedniego dnia czyli zaczęliśmy od Passo Campolongo w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Miałam wrażenie że po drodze tylko przybywało ludzi, w okolicy południa dotarliśmy do naprawdę długiej kolejki do gondoli (nie pamiętam już nazwy) i zaczęliśmy odczuwać potrzebę przerwy, ale jakoś wszędzie było pełno ludzi, co nas zniechęcało i przystanęliśmy dopiero na niebieskiej 40-tce w Cofosco. Tam też trochę pokręciliśmy się po innych trasach (bocznych od Sellarondy) żeby wykorzystać czas przed domknięciem objazdu i powrotem przez Passo Campolongo i górę Cherz w stronę naszego miejsca pobytowego. Sellarondę chętnie zrobię jeszcze raz ale przy mniejszym natężeniu ruchu, nic tak nie męczy jak kolejkowanie do wyciągu – lepiej trzymać się z daleka od utartych szlaków 😉 Sellaronda raczej nie jest trudna, ale niektóre czerwone trasy, zwłaszcza popołudniu mogą się dać we znaki słabiej jeżdżącym narciarzom. Oczywiście jeśli ktoś się nie mazgai to przejedzie nawet jak odsypy robią się już powyżej kolan. P.S. Moje kolano profilaktycznie zaczęłam bandażować, bo niestety cały czas mi o sobie przypominało. Rozważaliśmy czy by się nie przemieścić w stronę Carezzy, gdzie planowaliśmy również pojeździć i nocować „na dziko” pod wyciągiem, ale ostatecznie ze względu na prognozowane duże opady śniegu pozostaliśmy w rejonie cywilizacji gdzie właściciele kamperparku zapewne zadbają o odśnieżenie dojazdu. DZIEŃ 5 – ŚNIEŻNY Co by nie pisać to w tym dniu nie było za dużo jeżdżenia. Od rana intensywnie sypał śnieg, Mój partner zaczął się źle czuć i uznaliśmy że trochę odpuścimy, ja poszłam tylko na chwilę na najbliższy wyciąg z zamiarem dotarcia do Badii na La Crusc, ale tam nie dotarłam bo moje kolano przypomniało mi szybko, że jazda popołudniu po opadzie 0,5-metrowym nie jest dla niego najlepszym treningiem przed ostatnim dniem narciarskim, kiedy to miało być znowu pogodnie. Po powrocie z nart około 17-tej opady się uspokoiły i wszyscy kamperowcy rzucili się do odśnieżania. A było co odśnieżać. Na szczęście mieliśmy ze sobą drabinę, chyba z godzinę odśnieżaliśmy kampera i najbliższe otoczenie żeby nazajutrz móc wyjechać. Na szczęście wszyscy współpracowali pożyczając sobie sprzęty odśnieżające – bardziej wydaje łopaty, drabiny etc. Przez kamperpark przed południem przejechała kopara, a potem wieczorem drugi raz wywożąc to co wygarnęliśmy na drogę z zatoczek postojowych. DZIEŃ 6 – ALTA BADIA W piątek rano było jeszcze pochmurno, ale miało się z biegiem dnia rozpogadzać. Mojego partnera rozłożyła choroba, prawie przestał mówić, więc nie pojechał na narty bo bał się że nie będzie w stanie potem kierować samochodem. Pojechałam więc sama, najpierw realizując wczorajszy pomysł dotarcia do Badii, gdzie jest piękna, łagodna i długa niebieska trasa z nową gondolą. Mogę polecić jeśli ktoś chce się zrelaksować. Rano jeździłam tam praktycznie sama, jak zaczął się ruch szkółek narciarskich, przejechałam z powrotem na główny teren Alta Badii kierując się zasadą jazdy tam gdzie najmniejszy ruch. Dojechałam znowu do góry Cherz, ale widząc narciarskie mrówki i rozjeżdżone stoki po drugiej stronie Passo Campolongo, postanowiłam zostać po swojej stronie przełęczy. Wróciłam trochę wcześniej żeby mój luby już nie musiał długo czekać, zjedliśmy obiadek z zapasów kamperowych i zaczęliśmy podróż powrotną, która przebiegła sprawnie, z noclegiem po drodze w Austrii przed autostradą. Wracaliśmy to samą drogą, którą przyjechaliśmy czyli: Bruneck / Brunnico, Villach, Graz, Wiedeń, Katowice. Droga powrotna przebiegała spokojnie, nie piszę ile trwała bo kamperem jedzie się inaczej niż osobówką i też zatrzymuje się na trochę dłużej żeby sobie np. przygotować posiłek czy kawkę, herbatkę, etc. Dojechaliśmy do domu przed 18-tą w sobotę czyli w bardzo przyzwoitym czasie. PODSUMOWANIE: Wyjazd bardzo udany, poza moimi problemami z kolanem i chorobą która nas teraz męczy już w domu. Finansowo: · nocowanie na kamperparku 4 x 42,60 zł (nocowanie + opłata klimatyczna) = 170,40 euro · winiety – jak dla osobówki · paliwo – spalanie 11,1l/100km (2 x ok. 890km) = 260,94 euro (+ jedno tankowanie w PL ok 300zł) generalnie tankujemy na tańszych stacjach po drodze sprawdzając w aplikacji fuelflash; mamy ogrzewanie z diesla więc trochę też schodzi na postoju (ale niewiele) · karnety – 2 x Dolomiti Superski na 6 dni (436 euro – niestety kupowaliśmy z dnia na dzień, a jest drobna zniżka przy zakupach min. 2 dni wcześniej) = 872 euro Najdroższe są karnety narciarskie, tutaj się nie powalczy, jedzenie we Włoszech jest w przyzwoitej cenie – to już wg indywidualnych preferencji.
  2. Może ma ktoś do polecenia tanie miejsca noclegowe (raczej niski standard, męski wyjazd) w okolicach Kronplatz i Drei Zinnen? Na booking i airbnb bieda, a jak już pisać bezpośrednio to warto byłoby już znać jakieś potencjale miejsca.
  3. Wybieram się w najbliższy wtorek na Kronplatz na prognozę,3 lub 4 dni jazdy,ktoś chętne?Prawdopodobnie mogę zabrać 1 lub 2 osoby,bo potencjalni towarzysze ciągle niezdecydowani...
  4. Pierwszy dzień - niedziela 14 stycznia. Dużo ludzi, ale na trasach bezpieczny luz. Pogoda idealna. Stoki bardzo twarde, od 11 już na trasach albo luźne odsypy, albo lodowe płyty, gładkie jak stół. Trasy raczej z zaniżonymi kolorami. Typowa niebieska z równym i łagodnym nacheniem, to Miara. Jednak nie wszystkie jeszcze odkryte w dniu dzisiejszym.
  5. Krótkie podsumowanie wyjazdu w Dolomity. Termin niestety feryjny co dało się zauważyć zarówno na autostradach jak i nartostradach. W obie strony dodatkowe 2,5h jazdy z tytułu korków, przy czym nie było wypadków, a czasami wręcz trudno się było zorientować skąd ten korek się brał. Warto wziąć pod uwagę planując dojazd. Jak startowałem o 6 rano z wielkopolski to na miejscu miałem być o 16:30 a w realu byłem o 19:15 Ceny paliwa na autostradach 2,20-2,24€ (benzyna), nadkładając 5 minut na zjazd z autostrady i cena w Niemczech 1,73€, Austria 1,66€ - zaoszczędzone w sumie około 60€. Włochy cena paliwa 1,93€. Polecam wykupić bilet na Brenner elektronicznie - przejazd przez bramkę Video Maut na bieżąco, przy bramkach kolejka na kilkanaście minut. A treraz krótka relacja. Dzień pierwszy CCC jak Cortina d'ampezzo Na niedzielę wybraliśmy Cortinę spodziewając się mniejszej frekwencji weekendowej z uwagi na trudniejszy dojazd (w sensie odległości) niż do innych uznanych ośrodków. Ośrodek zaliczony, zachwytu nie było. Infrastruktra stara, trasy raczej czerwone, niebieskie to raczej łączniki i dojazdówki. Czarna Tofana zaliczona przy na powrocie - już mocno zmęczona - być może z rana byłoby lepiej. Być może drugi dzień przy znanej topografii ośrodka pozwoliłoby na inne spojrzenie na ośrodek, ale inne ośrodki zwyciężyły. Warto było zaliczyć ten słynny z pucharu świata ośrodek, ale jest wiele innych miejsc do odwiedzenia więc na dzisiaj powrotu nie będzie. Kilka zjazdów po 4km, 1x5km poza tym trasy od 1 do 2km więc bez szału jak na Alpy. Większość dnia spędziliśmy na górze ośrodka gdzie trasy były twarde przez cały dzień. W sumie przejechane 86km z czego 47,5km w dół na rozgrzewkę.
  6. Zapraszam Was na narty dla zaawansowanych na Kronplatz w Południowym Tyrolu. W trakcie mojego grudniowego pobytu we Włoszech odwiedziłem ponownie Kronplatz, aby przejechać z kamerą najbardziej wymagające, "czarne" trasy. The Black Five, to wyzwanie dla każdego dobrze jeżdżącego narciarza, który chce się sprawdzić na najbardziej stromych stokach Plan de Corones. Na koniec filmu zostawiłem Wam szóstą trasę, tym razem nie najbardziej stromą, najdłuższą.
  7. Dzień dobry, szukam polskiego instruktora lub przedszkola narciarskiego dla 5cio latka na Kronplatz w terminie 28.12 - 02.01
  8. Witam Poszukuję polskiego instruktora, który będzie mógł udzielać lekcji indywidualnych 6 latkowi w styczniu na Kronplatz-u. Z góry dziękuję za info jeśli ktoś coś.
  9. Witam, szykuje się na wyjazd na narty, do Włoch. Zastanawiam się jaka może być pogoda w Kronplatz w terminie przed świątecznym. Czy będą dobre warunki do szusowania? Być może polecacie jakieś miejscowości bądź hotele gdzie warto się zatrzymać w 3 osoby.
  10. W tym roku wymyśliliśmy sobie Kronplatz, to dla nas nowe miejsce i nie planowaliśmy tutaj przyjeżdżać - tylko jedna góra - nuda. Ale ponieważ od początków lat 90 XX wieku byliśmy już w tak wielu miejscach trudno już znaleźć coś nowego, no i przemówiła do nas ilość tras - prawie 120 km chociaż w zasadzie to jedna góra. Niezbyt zachęcający początek kolejka do kasy po skipasy - ponad pól godziny czekania:
  11. Wróciłem z trzydniówki na Kronplatzu,jak zawsze na prognozę.W planach było właściwie skisafari z 3 Zinnen w środę,by na własne oczy zobaczyć naszego dobrodzieja Jacka,ale konteksty tyczkowo-treningowe zdecydowały o 3 dniach na Kronplatzu.Prawie wszystko otwarte,świetnie przygotowane,szykowali trasę na PŚ w styczniu,ale dało się nią pojeździć.Gdy zrobią glazurę,będzie się tam działo,na ostatniej ściance,pod którą szykowali trybunyPoniedziałek -pełne słońce,ludzi dużo.Wtorek-pełne słońce ,ludzi mało.Środa-chmury i śnieżyca,ludzi dużo. Czasy ciężkie dla mojego pokolenia wykluczonego cyfrowo.Mój kolega wydrukował zaświadczenie o 3 dawce,ale kontrowersje wokół niej spowodowały,że wybrał wgraną w telefon przez syna drugą dawkę.Telefon miał pozabezpieczany biometrycznie na wszelkie sposoby,choć nie wiadomo po co.Zablokował się na stałe,więc spełnienie bezwzględnie wymaganego codziennego weryfikowania unicestwiło nartowanie.Po różnych międzynarodowych konsultacjach udało się sprawę załatwić z pewną stratą czasową...
  12. Czesc , wybieramy sie na Kronplatz i szukamy dla dzieci polskojezycznego instruktora do lekcji indywidualnych . Ważne godziny treningu, bo większosć szkółek oferuje albo wczesnie rano albo poźno popołudniu (prowadza szkółki). Jeśli ktos zna, ma sprawdzone kontakty prosze o info.. Dzieki ! ;)
  13. Oj bardzo długi wyszedł mi ten odcinek:). Nie wiem czy wytrzymacie ze mną przez ponad 40 min przed monitorem, ale.. Nie mogłem się powstrzymać przed zmieszczeniem większej niż zwykle ilości przepięknych widoków z tras. A i sam ośrodek jest największy z dotychczas odwiedzonych. Do tego dołożyłem konkurs i krótką wycieczkę po moim "pokoiku" w hotelu. 11 grudnia 2019 roku trafiłem do największego ośrodka narciarskiego położonego w Dolinie Pustertal Kronplatz / Plan de Corones, który czeka na nas narciarzy z doskonale przygotowanym 119 km tras. Dojedziecie tutaj samochodem, ale także pociągiem, o czym opowiadam w filmie.
  14. Kilka zdjęć Zrobionych tydzień temu na Kronplatzu
  15. Witajcie. Za tydzień wybieram się na tygodniowy wyjazd na narty. Jeżdżę całkiem nieźle, uwielbiam jeździć długim gigantowym skrętem po dobrze przygotowanych trasach. Najbardziej lubię takie ciekawsze czerwone trasy do takiej jazdy jak wskazałem wyżej i czarne trasy. Myślałem o Ischgl w Austrii w tym roku lub Włochy. We Włoszech byłem w Val Gardenie, Arabbie, Alta Badia, Madonna di Campilio, Passo Tonalle i Ponte di Legno. Myslalem o Kronplatz? Jakie jest Wasze zdanie o tym ośrodku?
  16. witam, wybieram się w Dolomity - jakie warunki są obecnie na Kronplatz i w Alta Badia
  17. Dzień 1: Po Austrii czas na Włochy. Podobnie jak rok temu padło na Dolomity. Wraz z grupką znajomych wyruszamy z Brennej wieczorem w niedzielę. Na miejscu pod hotelem Albergo Gader (parę minut od Piculin)meldujemy się o 5:00, krótka drzemka do godziny 7. Następnie dostajemy dostęp do 2 pokoi w hotelu i przebieramy się na narty. Na pierwszy dzień pada Kronplatz. Warunki bomba twardo a na tym 20-30 cm świeżego.Zaczynamy pucharową Ertą i powoli wspinamy się w górę. Po drodze zahaczamy o świetne Pre da Peres i zjeżdżamy nim 2 razy. Potem już jazda na górze. Po kolei Sylvester, Hernegg i Ried. W międzyczasie oczywiście przerwa na coś do zjedzenia i piwko. Potem przenosimy się na niebieskie trasy marchner i hinterberg które były wyśmienite w tym dniu. Potem pokręciliśmy się na trasach w stronę Olang i zaczęliśmy wracać w dół. Zmęczeni podróżą kończymy jazdę o 15:15. Zbieramy siły na jutro bo przed nami wycieczka na Marmoladę! Dzień 2: Tak jak pisałem w tym dniu naszym głównym celem była Marmolada. Nie chcieliśmy podjeżdżać do samej Arabby, bo wycieczka byłaby po prostu za krótka. Więc o 8:30 startujemy w Badii i wyciągamy się krzesełkiem Sponata i kierujemy się do Alta Badii. Tam niebieskimi trasami przesuwany się do Passo Campolongo. Kolejnym przystankiem była Arabba. Z Arabby na Passo Padon, a z tego miejsca czekał na nas malowniczy zjazd w stronę Malga Ciapella. Na dole niestety długa kolejka do gondoli na Marmoladę. Czekaliśmy około 25-30 min. Było warto, widok ze szczytu zapierał dech w piersiach. Nagrodą za czekanie był także zjazd z samej góry, co prawda po muldach i lodzie ale mi się podobało . Powrót mniej więcej tą samą drogą. Przy samochodzie byliśmy około 16:15. To był cudowny dzień na nartach! Dzień 3: W tym kierunek Val Gardena. Parkujemy w Corvarze bo reszta ekipy ma zamiar pojeździć po Alta Badii. Ja wraz z dwójką kumpli ruszyliśmy na Val Gardenę. Głównym celem była oczywiście trasa Pucharu Świata czyli Saslong. Trasa wspaniała. Długa z różnorodnym nachyleniem. Pokręciliśmy się po Val Gardenie i ruszyliśmy na Val di Fassę. Generalnie kierowaliśmy się tak jak prowadziła Sella Ronda. Dopiero na Passo Campologno odbiliśmy na niebieskie trasy Alta Badii gdzie zakończyliśmy super dzień na nartach. Niestety pod koniec dnia gdy siedzieliśmy już na piwku, chwila nie uwagi i ktoś ukradł moje kijki( na szczęście znajomy w samochodzie miał jeszcze jedne i ten sam wymiar). Troszkę incydent mnie zdenerwował, ale na następny dzień zapowiadał się wyśmienicie więc nie było co płakać. Dzień 4: Na wstępie powiem, że był to chyba jeden z najlepszych dni narciarskich w życiu. Pobudka o 6:00, szybkie ogarnięcie się i śniadanie. Wyjazd o 7:00 do Cortiny. Padający śnieg, fatalna droga i gęsta mgła nie zapowiadała nic dobrego, ale nie było już odwrotu. W Cortinie jesteśmy około 8:30 przebieramy się i ruszamy mniej uczęszczaną część ośrodka czyli Faloria. Na dole nie było widać nic. Po wyjeździe gondolą słońce przeplatające się z chmurami, ale widoczność bardzo dobra. Widoki nieziemskie, na trasie 40 cm świeżego. Przez moment pomyślałem, że chyba jestem w raju. Jeździliśmy wszystkimi trasami i każda miał w sobie coś innego. Było rewelacyjnie. Po godzinie 12 zjazd w gół i ruszamy na drugą stronę Cortiny. Tam trasy przygotowane i puchu praktycznie brak. Jazda również świetna, widoki kosmos. Jeździliśmy do 15:30 bo wiedzieliśmy, że trochę do hotelu mamy więc trzeba się było zbierać. Po drodze krótka wizyta w przepięknym miasteczku w poszukiwaniu naszywek. Na szczęście się udało. Dzień 5 W tym dniu musieliśmy już wracać do Polski. Zatem krótka wizyta na Kronplatz. Warunki na trasie bardzo dobre, jednak widoczność nie była zbyt dobra. Zaparkowaliśmy pod Gondolami w Brunico. Po razie Sylvester i Hernegg kilka rundek na górze i zjazd do Pre da Peres. No nic trzeba się było zwijać. Z Brunico wyjechaliśmy około 12:30, droga nas nie rozpieszczała w końcu we Włoszech zaczął sypać porządnie śnieg. Do domu udało się dotrzeć po 11 godzinach jazdy co i tak jest dobrym wynikiem. Zdjęć nie wstawiam. Myślę, że filmik wystarczająco pokaże jak było:). Gimbala znów nie używałem, po prostu brak czasu, ale chyba i tak nie wyszło najgorzej.
  18. Witam, Który z ośrodków bardziej polecacie i dlaczego Madonna di Campiglio czy Kronplatz? Który ośrodek ma większe zróżnicowanie tras? Jest bardziej przyjazny osobą, które jeszcze nie umieją dobrze jeździć? Dziękuję za wszystkie uwagi.
  19. Czy ktoś z Was będzie może na Kronplatzu w przyszłym tygodniu-ja będę...
  20. W poniedziałek planuję jechać z Wrocławia do Włoch (Posta Pederoa) gdzie hotel znajduje się pomiędzy Alta Badia a Kronplatz. Pogoda ma być więc zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu.
  21. Na początku witam serdecznie wszystkich. Po tygodniowym odpoczynku z nartowaniem czas na kolejny tydzień zimowego szaleństwa. Tym razem padło na Kronplatz. Jakieś 2 godzinki temu zostałem zakwaterowany do apartamentu w Rezydencji Terentis w miejscowości Terenten. Dodam, że jestem z zorganizowaną grupą także mam 2 możliwości dojazdu na stoki. Pierwsza to autokar, którym przyjechaliśmy, druga to ski bus. Oczywiście wybieram te drugą opcję, bo jeśli wybrał bym autokar to prawdopodobnie śniegu na Plan de Corones zasmakował bym dopiero około 10:00... Sama podróż, przebiegła bardzo sprawnie. Pod wyciągami byliśmy około godziny 11:30, kupiliśmy karnety i udaliśmy się na miejsce naszego zamieszkania. Pogoda nas rozpieszcza, powitało nas piękne słoneczko no i podobno ma tak być aż do wtorku, co dalej zobaczymy ale nie wygląda to źle. Poniżej kilka zdjęć z Terenten, a jutro już na bieżąco będę relacjonował ze stoków
  22. Oliwka

    Kronplatz

    Hej Jedziemy w 3 osoby do Kronplatz 17-24 luty. Na tydzien. Mamy fajny, nowoczesny apartament blisko stacji narciarskiej. Apartament jest 6 osobowy.... i zeby cena byla ok szukamy jednak jeszcze 3 osob do kompletu jedziemy z Polski autem - fajnym , przyjemnym camperem, takze przejazd w 6 osob mozliwy. Fajna ekipa, fajny wyjazd , fajne dziewczyny Ktoś chętny ? Jak cos prosze o kontakt na maila : mail.rybak@gmail.com Oliwka
  23. A więc tak, potrzebuję informacji na temat wyboru pomiędzy dwoma ośrodkami w które będę się wybierał. Pierwszy to La Plagne/ Les Arcs w którym już byłem, a drugi to Kronplatz w którym nie miałem jeszcze możliwości pośmigać. Co wg Was powinienem wybrać? Wiadomo że tych dwóch ośrodków nie można porównywać bo ten francuski jest kilkakrotnie większy. Dlatego mam do Was pytanie czy spróbować czegoś nowego i odwiedzić Kronplatz czy pozostać przy La Plagne/Les Arcs i jeszcze lepiej poznać ten ośrodek. Termin to końcówka stycznia i początek lutego także głównie chciałbym wiedzieć jak z ilością osób w Kronplatz czy trasy są mocno zatłoczone i czy są dobrze przygotowane. Pozdrawiam i czekam na jakieś większe info dotyczące Kronplatz.
  24. Czy połowa marca, to odpowiedni termin na ww. ośrodek? Martwi mnie grubość pokrywy śnieżnej wg. www.bergfex.at . Na dzień dzisiejszy jest to tylko 20 cm.
  25. Mamy zapytanie ?? CZY korzystaliście z dojazdu pociągiem SKI na KRONPLATZ !! Podobno można dojechać pod same Gondolki !! na Kronplatzu . Duzo lepiej niż ski-busem ?? CZY to jest w cenie KARNETU > ewentualnie jaka oplata ?? lub podajcie stronke www. Jedziemy tam po raz pierwszy od 20 stycznia 2017 Andreas
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Create New...