Mati1981 Napisano 14 Luty 2018 Zgłoszenie Share Napisano 14 Luty 2018 Zima w końcu dotarła w Beskidy. Dzięki tem udało się zrobić skitur najbliżej domu, czyli na Klimczok. Najpierw Dębowiec (podejście prawą stroną za siatkami), potem zielonym szlakiem na Szyndzielnie i dalej na szczyt Klimczoka. Warunki na podejściu bardzo dobre. Co do zjazdu to całkiem fajnie udało się zjechać z Klimczoka wzdłuż orczyka do siodła. Kilka fajnych skrętów w nietknięty puchu! Jedyny minus to mgła, która utrudniała dziś nieco jazdę. Dalej już głównym szlakiem. Nie próbowałem zjechać zarośnietą Saharą bo poniżej 1000m w lesie jak na moje oko jest mało śniegu. Na szlaku Szyndzielnia-Dębowiec warunki dobre, oczywiście trzeba uważać. Ja jechałem głównie środkiem próbującego co kilka metrów zrobić kilka krótkich skretów. Poniżej kilka zdjęć. Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka 11 5 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
andy-w Napisano 14 Luty 2018 Zgłoszenie Share Napisano 14 Luty 2018 (edytowane) Maciek super wycieczka. Jakoś rejon Szyndzielni-Klimczoka-Błatniej jest chyba zaniedbywany przez skitourowców, a jest nabliższy dla nas z Bielska. I jeszcze jeden plus to gondolka mogąca nas wywieźć i zwieźć jak już nie będzie na dole śniegu, a na górze będzie jeszcze można swobodnie pochodzić na skitourach Na ostatnie fotce wjazd na nową ścieżkę rowerową w kierunku Koziej Góry. ? Edytowane 14 Luty 2018 przez andy-w 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mati1981 Napisano 14 Luty 2018 Autor Zgłoszenie Share Napisano 14 Luty 2018 Nie, nie, ostatnia fotka to normalnie trasa DH z Dębowca, początek mojego podejścia. Początkowo szedłem za siatkami by w połowie stoku odbić w prawo w las właśnie na ścieżkę enduro trails[emoji3]Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mati1981 Napisano 14 Luty 2018 Autor Zgłoszenie Share Napisano 14 Luty 2018 Rejon mamy fajny tylko musi być porządna zima. Idealnie by było jakby jeszcze trochę śniegu spadło, to może wtedy odpalą orczyk. W sobotę dzwoniłem na Klimczok i twierdzili, że jeszcze za mało śniegu[emoji848] Także chętnie bym tam jeszcze raz się wybrał i trochę na tym orczyku pokręcił...Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka 1 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
johnny_narciarz Napisano 14 Luty 2018 Zgłoszenie Share Napisano 14 Luty 2018 Ja tam uwielbiam chodzić! Blisko, są fajne schroniska, no i jedno wejście to wystarczająca wycieczka na jeden dzień. Ewentualnie przedłużenie na Błatnią. Super! Gratulację! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Mati1981 Napisano 18 Luty 2018 Autor Zgłoszenie Share Napisano 18 Luty 2018 Wczoraj ponownie wybrałem się na Klimczok. Decyzja zapadła po telefonie do schroniska i informacji, że wyciąg orczykowy będzie działał.Tym razem miałem towarzystwo kolegi i żeby nie było nudno podchodziliśmy pod kolejką a następnie Saharą. Przynajmniej poćwiczyłem zakosy w puchu, łatwo nie było a serduszko od razu mocniej zabiło! Przy okazji obadsliśmy ewentualny zjazd Saharą... Po około 2 godzinach dotarliśmy na szczyt Klimczoka. Szybki przepak, karnecik na 1,5 godzinki za 20 złotych i jazda! Warunki bardzo fajne, mięciutko, tylko naturalny śnieg. Ludzi kilkanaście także nieźle się wyjeździliśmy. Pojedyncze zjazdy z boku w puchu były dodatkową atrakcją. Do tego aura była łaskawa, słonko, lekki mrozik i bez wiaterku. Na koniec zjazd do Szyndzielni, trochę łyżwy było a bicepsy zapiekły. Decyzja że jedziemy Saharą. Tu jednak walka o przetrwanie, śniegu jeszcze trochę brakuje ale bez uszkodzeń się obyło. Dalej już spokojnie nartostradą do Dębowca.PozdrawiamMaciekWysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka 10 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mysiauek Napisano 18 Luty 2018 Zgłoszenie Share Napisano 18 Luty 2018 (edytowane) Mijalismy się wczoraj Byłem z żoną i dzieckiem na Szyndzielni i na koniec zjazd na sankach na Dębowiec a potem pod camping. Polecam każdemu ten zjazd, ubaw po pachy! W schronisku na Szyndzielni tyle ludzi, że 40 minut trzeba było odczekać w kolejce do baru. Na szczęście mieliśmy termos i kanapki. Za tydzień planujemy to samo. Zapraszam na wspólne zjazdy Uwaga. Straż miejska ostro kosila za parkowanie w niedozwolonych miejscach. Ja wolałem podejść spod hali sportowej i paredziesiat złotych zostało w kieszeni. Edytowane 18 Luty 2018 przez mysiauek 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.