skionline.plsprzęt wiadomości wyślij link znajomemu wydrukuj dodaj komentarz

Julia i Aksel już nie razem

2013.09.19
Julia i Aksel już nie razem
Jedna z alpejskich par, na której naprawdę przyjemnie było zawiesić oko właśnie się rozeszła. Aksel Lund Svindal i Julia Mancuso kilka dni temu oficjalnie poinformowali o zakończeniu związku, który kwitł przez ostatnie cztery lata.
- Znam Julię od dawna. Ostatnie lata naszego związku były naprawdę fantastyczne. Spędziliśmy razem mnóstwo fajnego czasu, lecz kiedyś... wszystko się kończy. Nasze domy, w których prowadzimy pełne obowiązków życie dzieli ogromna odległość. Dotychczas, wspólne spędzanie czasu było nie lada wyzwaniem logistycznym. Tak więc, po spędzonych razem letnich wakacjach postanowiliśmy, że nasze drogi się rozejdą. Zazwyczaj nie rozwodzę się na temat prywatnego życia, jednak tym razem - chcąc uniknąć niepotrzebnych plotek - postanowiłem o tym napisać. Decyzja o rozstaniu nigdy nie jest łatwa, ale myślę, że rozeszliśmy się w odpowiednim momencie i we właściwy sposób. Dzięki Julia za wyrozumiałość - podsumował Aksel.

W odpowiedzi, piękna Jules w równie elegancki sposób podziękowała Akselowi:
- Spędziłam z nim cudowne chwile! Aksel, dzięki że jesteś tak fantastycznym facetem i najlepszym przyjacielem. Nad naszym związkiem powoli zachodzi słońce, lecz wierzę, że przed nami jeszcze wiele dobrych chwil.

A jeszcze całkiem niedawno, 14 lutego amerykańsko - norweski duet, świętując wspólne Walentynki udzielił błyskotliwego wywiadu, który przypadkiem wpadł nam w ręce. Fragmenty poniżej:

Mówi się, że pewnie wylądujecie na ślubnym kobiercu. Jeżeli faktycznie tak się stanie, gdzie zamieszkacie?

Svindal: Na pewno w Norwegii!
Mancuso: Pochodzę ze Squaw Valley w Kalifornii i tu chciałabym zostać. Ewentualnie mogą być Hawaje. Poza sezonem dużo czasu spędzam na Maui - bardzo mi się tam podoba.
Svindal: Rozmawialiśmy przecież o tym i zgodziłaś się, że zamieszkamy w Norwegii!

Oj, tylko bez kłótni mi tu! Może przejdziemy dalej. Marlies i Benni mają w sumie 24 medale olimpijskie i mistrzostw świata. Wy macie 19. Sądzicie, że ich wyprzedzicie?

Julia Mancuso fot. Head
Julia Mancuso fot. Head

Svindal: Całkiem możliwe. Jak Julia się trochę spręży w walce o kolejne medale, to kto wie.
Mancuso: Halo, co to znaczy "spręży"?
Svindal: No co? Mam przecież więcej medali niż ty! Ja mam jedenaście, a ty tylko osiem. Musisz się zatem sprężyć, żeby mi dorównać i wygrać z Marlies i Benni. Ja zdobyłem w Vancouver trzy medale, a ty tylko dwa. W Schladming do tej pory mam dwa krążki, ty tylko jeden. Musisz się dziewczyno bardziej postarać.
Mancuso: Co Ty sobie wyobrażasz?! Jak mam się czuć, jak wciąż mi przypominasz, że masz więcej medali ode mnie, co? Sądziłam, że jesteś ze mnie dumny! Każdy krążek olimpijski lub wywalczony na mistrzostwach jest wielkim osiągnięciem. Jak ty wygrywasz, to ja się cieszę, a nie dogaduję.
Svindal: E tam. Brak Ci pary do rywalizacji. Popatrz tylko na taką Lindsey Vonn. To jest dopiero fighter! Ona żyje rywalizacją, kocha się ścigać. Medale i rekordy są dla niej naprawdę ważne. Czasami odnoszę wrażenie, że jeździsz dla dobrej zabawy, a nie by sięgać po kolejne trofea. Patrz na mnie. Mam dwie Wielkie Kryształowe Kule i pięć małych. A ty co? Żadnej!
Mancuso: No proszę! A ja myślałam, że jednym z powodów, dla których mnie kochasz jest moja pogodna natura i pozytywne nastawienie do zawodów, bez względu na to, czy je wygrywam, czy przegrywam. Może nie jestem wybitnie waleczna, ale mam to gdzieś. Raczej wolę czerpać radość z tego co robię, niż dać się złapać w jakąś medalową wyliczankę. A poza tym, jak wygram kulę, to gdzie ją postawimy?! Zająłeś już tymi swoimi kryształami całą półkę.

Kurczę, ale to ma być miły wywiad! Zmieńmy zatem temat i pogadajmy o wolnym czasie. Julia, opowiedz jak uczyłaś Aksela surfingu i windsurfingu.

Mancuso: Ach, uwielbiam razem z nim pływać. Aksel momentalnie załapał technikę.
Svindal: Julia jest dobrym nauczycielem.
Mancuso: Dziękuję.

Aksel sądzisz, że twoim następnym sportem będzie surfing albo windsurfing?

Svindal: Nie. Myślę, że zostanę przy nartach. Na desce pływa się fajnie, ale ciężko wciąż udawać, że nie jest się tak dobrym, jak się faktycznie jest.

Aksel Lund Svindal fot. Head
Aksel Lund Svindal fot. Head

Sugerujesz zatem, że tylko udajesz początkującego?

Svindal: Oczywiście. Julia miała rację mówiąc, że szybko załapałem technikę. Właściwie pływam już lepiej niż ona, ale gdy jesteśmy razem na wodzie udaję fujarę, żeby nie było jej przykro.
Mancuso: No ja nie mogę!!! Czyli, że co? Cały czas jak razem pływaliśmy to udawałeś, że sobie nie radzisz?! Pierwszy raz słyszę.

O matko. To może inny temat. Aksel, czy twoja rodzina poznała już Julię?

Svindal: Tak. Wszyscy bardzo ją pokochali.

Mancuso: Myślę, że rodzina Aksela mnie zaakceptowała. Czuję, że już do nich przynależę. Na początku byli nieco powściągliwi, ale myślę że to kwestia ich skandynawskiego charakteru, raczej niż uprzedzenia do mnie. Po ostatnich urodzinach brata Aksela czuję się wśród nich bardzo swojsko.

A co się wydarzyło podczas tych urodzin?

Mancuso: A zaczęliśmy sobie popijać taki domowej roboty bimberek, który smakował jak rozpuszczalnik.
Svindal: Boże, to był najwyższej jakości norweski koniak, który produkuje się z marynowanych śledzi.
Mancuso: No więc piliśmy to paskudztwo. Po dwóch kielonach wszyscy byli nałatani i zaczęli głośno bekać. Zrozumiałam, że to taki zwyczaj, więc wydałam najgłośniejszego beka. Wszyscy poklepywali mnie po plecach mówiąc: "Julka, jesteś niezła!"
Svindal: Rany, jakie to było żenujące. Julia oczywiście nie przykumała, że na norweskich imprezach bekają tylko faceci. Moja rodzina nie chciała sprawić jej przykrości, więc wszyscy pochwalili jej beka. Potem było już tylko gorzej. Odmówiła zjedzenia ojlmsfjaegger.

Przepraszam, a co to jest ojlmsfjaegger?

Svindal: To specjalny, norweski przysmak urodzinowy - oblane czekoladą kawałki marynowanego serca renifera podaje się z sosem z wędzonego łososia. Wszyscy Norwegowie kochają ojlmsfjaegger.
Mancuso: Kuzyn Aksela powiedział, że to specjalne urodzinowe danie i już się zabierałam za kawałek, ale jak wyjaśnił, z czego ów "przysmak" jest zrobiony, to mnie naciągnęło. Wszyscy się zajadali, ale ja za Chiny nie mogłam.
Svindal: Cóż, dla nas Norwegów to pyszny deser.
Mancuso: I ty się dziwisz, że ja chcę w Stanach mieszkać! Przynajmniej mamy normalne słodycze zrobione z cukru i czekolady, a nie organów renifera i sosu rybnego.
Svindal: Przynajmniej, to norweskie sklepy nie są pełne przetworzonej, niezdrowej żywności. Tu je się prawdziwe jedzenie. Dlatego otyłych Norwegów jest o wiele mniej niż Amerykanów.
Mancuso: Amerykanów jest więcej niż Norwegów, więc grubasów też mamy więcej.

Czas najwyższy chyba zakończyć…

Tagi: #aksel lund svindal #julia mancuso #head

powrót

Zobacz
Aksel Lund Svindal SG w Schladming 2013
Aksel Lund Svindal SG w Schladming 2013
Aksel Lund Svindal SG w Schladming 2013
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
Jeżeli chcesz otrzymywać cotygodniowy,
bezpłatny narciarski serwis informacyjny skionline.pl
dopisz się do naszego newslettera.


sprzęt narciarski 19/20
Porady
WorldSkitest 17/18
partnerzy ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN
www.trentino.plskionline.tv
YouTube | Facebook | Instagram | newsletter | mobile | RSS | reklama | kontakt | polityka prywatności | polityka cookies
Copyright © 1997-2020