Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. Bończa

    Bończa

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 473


  3. smiths23

    smiths23

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      890


  4. Boogie

    Boogie

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 783


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.01.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Jeśli jedziecie na 6 dni nartowania - to zastanawiam się, czy w ogóle jest sens podróżowania z doliny Pitztal w inne miejsca... Po pierwsze - koszt (z tego co pamiętam karnet Pitztal działa tylko na lodowiec i na Riflfsee)...po drugie, nie szkoda Ci czasu na jazdę autem np. do Solden? To spory kawałek, drogą w górskich warunkach. Ja gdybym miał jechać w te Rejony jeszcze raz (moja relacja: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=11048 / kwiecień 2010) - to max 3 Ośrodki...a wtedy wybrałbym po dwa dni: Lodowiec, Riflfsee, no i dodatkowo Hochzaiger. Kupiłbym karnet Lodowiec / Riflfsee - 5 dniowy. Dniówka - Hochzaiger. Ewentualnie Karnet Regionalny: http://www.hochzeiger.com/pitz-regio-card/ i śmiganie po dwa dni, w każdym z Ośrodków. Natomiast jeśli wyjazd powyżej 6 dni nartowania - trzeba byłoby przemyśleć sprawę
    2 punkty
  2. Innowacyjna restauracja na lodowcu Zermatt Ekologiczna restauracja na lodowcu Zermatt otrzymała w grudniu nagrodę European Solar Prize 2010. Nagroda organizacji Eurosolar przyznawana jest najlepszym rozwiązaniom budowlanym, które korzystają z energii odnawialnej. Trzy miesiące wcześniej restauracja ta otrzymała krajową nagrodę w tej dziedzinie – Swiss Solar Prize 2010. Ekologiczna restauracja znajduje się na poziomie 3883 m.n.p.m. Spełnia ona najbardziej restrykcyjne normy Minergie-P i jest wzorem dla powstających podobnych obiektów w całych Alpach. Lodowiec Zermatt za sprawą wysokości bezwzględnej uważany jest za jedno z najbardziej słonecznych miejsc w Szwajcarii. Łączna ilość godzin w słońcu rocznie przekracza 2500, co czyni górę Klein Matterhorn słoneczną stolicą kraju. To właśnie skłoniło firmę Zermatt Bergbahnen AG do zbudowania ekologicznej restauracji tuż pod szczytem góry, na południowym jej zboczu. Została ona otwarta zimą 2008-2009. "Potwierdza to nasze przekonanie, że jesteśmy na dobrej drodze", powiedział po otrzymaniu europejskiej nagrody Christen Baumann, dyrektor generalny Zermatt Bergbahnen. Inwestycja ta jest kontynuacją pionierskich przedsięwzięć zapoczątkowanych ponad 200 lat temu, kiedy to w 1767 r Horace Benedict De Saussure, przyrodnik z Genewy wspiął się na tę górę, aby przeprowadzić pierwsze doświadczenia dotyczące wykorzystania energii słonecznej. Architektura budynku przetwarza energię słoneczną na elektryczną, która wykorzystywana jest do podgrzewania i wentylacji budynku. Konstruktorzy obiektu skoncentrowali się na trzech filarach: możliwie najwyższej efektywności energetycznej, wykorzystywaniu energii odnawialnej oraz wolnej od dwutlenku węgla produkcji prądu. Na wysokości 3800 m.n.p.m. budynek wystawiony jest na ekstremalne warunki pogodowe, wraz z wiatrem o prędkości dochodzącej do 300 km/godz. oraz temperaturą spadającą do -30 st. C. Z drugiej strony promieniowanie słoneczne może doprowadzić do przegrzania budynku. Projekt wymagał zatem wykorzystania najnowszych technologii oraz materiałów. Budynek łączy ze sobą współczesną infrastrukturę i wykorzystanie energii odnawialnej. Na parterze z nieprzetworzonego drewna znajduje się sklepik oraz restauracja na 100 miejsc. Na piętrze natomiast jest pomieszczenie z miejscami dla 50 osób i pokoje kwaterunkowe dla 40 osób. W przyszłości planowana jest jeszcze modernizacja designu tarasów widokowych oraz powiększenie części kwaterunkowej, aby możliwe było przenocowanie większej liczby turystów. Zermatt jest ośrodkiem narciarskim otwartym okrągły rok. Zimą czynnych jest tu 350 km narciarskich tras dostosowanych do wszystkich poziomów umiejętności oraz rozległe tereny na granicy Włoch i Szwajcarii, służące do uprawiania backcountry skiing. Latem czynnych jest zwykle łącznie 20 km narciarskich tras. Źródło: WP
    2 punkty
  3. Pięknie dziękuję za zyczenia;) przyznam szczerze ze mnie zatkało...i zrobiło się jakos miętko:o
    2 punkty
  4. Nie wnikając w przyczyny "podmiotowo - przyczynowe" mamy doskonały przykład "stanu maniakalno - obsesyjnego". Działanie destrukcyjne przyczyniające się do "pogłębienia" choroby.
    2 punkty
  5. Nie rozumiem Twojej Sławek ingerencji w tym wątku. Gadamy tutaj o testach gigantek, na stronie "testujemy narty" są te testy - aktualne i OK. Tym bardziej, że u nas nie ma aktualnych testów. To jest właśnie przykład, gdzie użytkownik Bode, Boogie podali źródło wiedzy w temacie, a nie uprawiali reklamę. Nie powinniśmy tego usuwać. Takie moje zdanie.
    2 punkty
  6. Ewcia ma urodziny:), 33 nie 78:eek: i dlatego 100 lat:)!
    1 punkt
  7. Właściciele gruntów z Gubałówki, Furmanowej i Kotelnicy zjednoczyli się i zamierzają w przyszłym tygodniu zarejestrować swoją spółkę, która w Paśmie Gubałowskim chce zbudować dużą stację narciarską... Jeżeli zgodzi się rodzina Byrcynów, bo i ona ma tam kawałek ziemi. Maciej Król, do którego należy wyciąg na Kotelnicy, jest przekonany, że Byrcynowie tym razem się zgodzą. Bożena Gąsienica Byrcyn twierdzi jednak, że jest zastraszana przez przyszłą spółkę. W tej chwili jest nas wszystkich akcjonariuszy dwudziestu - mówi z entuzjazmem pan Maciej. - Wszyscy są właścicielami ziem na Gubałówce, Kotelnicy i Furmanowej. W najbliższych dniach będziemy rejestrować naszą spółkę, a na przełomie lutego i marca zamierzamy zwołać walne zgromadzenie akcjonariuszySpółka ma w planie wybudowanie trzech dużych wyciągów krzesełkowych. Już coś ruszyło! Przede wszystkim miesiąc temu uruchomiliśmy istniejący na Kotelnicy wyciąg, który stał nieczynny od dobrych trzech lat - podkreśla jego właściciel. - W tym roku chcemy załatwić sprawę wody oraz naśnieżania i równocześnie wszystkie procedury związane z budową sześcioosobowego wyciągu krzesełkowego, który połączyłby Ciągłówkę z Gubałówką. Trasa miałaby 1400 metrów. Pan Maciej zdaje sobie sprawę, że plany są ambitne, ale nie niemożliwe. Kryzys na Gubałówce pomógł! Po kilku latach zamknięcia tras na Gubałówce i Kotelnicy ludzie wreszcie zmądrzeli i tak jak w Białce Tatrzańskiej też chcą tras, które będą należały do spółki, gdzie akcjonariuszami będą oni sami, czyli mieszkańcy Gubałówki. Pan Maciej dodaje, że wszystkich właścicieli gruntów, po których miałyby przebiegać trasy, jest 50-60 i deklarują chęć przystąpienia do spółki, oprócz... rodziny Byrcynów. - Ma kawałek gruntu na trasie tego planowanego wyciągu, ale myślę, że się zgodzi na współpracę - mówi pan Maciej. - Wszyscy sąsiedzi z Gubałówki poszli do domu Byrcynów i choć na początku nie chciano nas wpuścić, to jednak udało się porozmawiać. Myślę, że załatwimy i tę sprawę! Szczególnie że teraz Byrcynowie nie mogą się tłumaczyć, że nie chcą współpracować ze spółką, jak to było z Polskimi Kolejami Linowymi. Teraz odmówiliby sąsiadom, krewnym, ziomkom. Bożena Gąsienica Byrcyn sprawę widzi inaczej. Opowiada, że trzy razy do niej dzwonili i prosili o spotkanie. Obiecała, że spotka się, ale że na razie ma pilną robotę. Ludzie, jak mówi pani Bożena, weszli do jej domu bez zaproszenia i straszyli, że jeżeli się nie zgodzi, to pójdą do prasy! To tak się sprawy załatwia? - pyta pani Bożena i zastanawia się, czy w ogóle z nimi będzie rozmawiać. Ponadto pani Bożena czuje się oszukana przez członków przyszłej spółkę, z którymi uzgodniła, że działają wspólnie. Oni mieli wystąpić o warunki zabudowy, a Byrcynowie złożyć wniosek o budowę restauracji i bazy noclegowej. Jak twierdzi pani Bożena, skończyło się na tym, że przyszła spółka złożyła projekt na trzy ogromne wyciągi i własną bazę, a z Byrcynów w mediach zrobiono deweloperów.
    1 punkt
  8. Witaj, wymienione osrodki w Pitztal'u oczywiscie mozna zaliczyc bo sa zroznicowane ale w sumie! nie maja tylu tras co SE-FI-LA i jak chcecie naprawde pojezdzic to polecam ten osrodek, Sölden i Gurgl tez godne uwagi jednak ja osobiscie uwazam SE-FI-LA za najlepszy z wymienionych pozdrawiam i milego szusowania
    1 punkt
  9. Zdrówka i szczęścia!!!
    1 punkt
  10. mógłbym byc jeśli zależy to od kolejności zgłoszeń JC, daliśmy linka bo te testy bo była dla nas zajawka jaką ja i np Bugi nigdy nie przeżyliśmy i nie wiadomo czy będzie nam to dane jeszcze jako narciarzom.. można powiedzie ta strona, testy, opinie, ekipa na zdjęciach któa zgrała się ze sobą od spotkania w Katowicach.. to był "owoc" naszej ciężkiej pracy! dobrze wiecie że jaraliśmy się tym wyjazdem na forum, chcieliśmy sie pochwalic.. w sumie wrzucenie opinii z testów.. why not.. tylko że w dziale testy sprzętu przybędzie po 72 opinie o nartach ode mnie i Bugiego:) co do oklejania nart czarną taśmą mam swoje zdanie na ten temat:cool:
    1 punkt
  11. Odszedł „Wujek” Orlewicz W dniu dzisiejszym nad ranem zmarł zakopiańczyk, Marian Woyna-Orlewicz. Narciarz, olimpijczyk z 1936 r. z Garmisch-Partenkirchen i zawodnik klubu „Wisła” Zakopane. W ciągu swojej długiej kariery sportowej reprezentował barwy Polski na Mistrzostwach Świata w 1935, 1939 r., był także akademickim mistrzem świata w Zell am See w Austrii (1937), wicemistrzem świata z Trondheim/ Lillehammer 1939 a także zdobywał laury na Mistrzostwach Polski. Po zakończeniu swojej kariery sportowej został szkoleniowcem polskich klasyków i osiągnął jako trener wiele sukcesów, a jego wychowanek, Franciszek Gąsienica-Groń, zdobył brązowy medal olimpijski w Cortina d Ampezzo (1956). Wychował wielu znanych narciarzy z Podhala i Śląska. Niedługo opublikujemy na Watrze obszerne wspomnienie o Marianie Woynie-Orlewiczu. Urodził się w Wadowicach (5 października 1913 r.), ale stosunkowo szybko trafił do Zakopanego i od początków reprezentował barwy zakopiańskiej „Wisły”. Ponieważ przed wojną uczniom gimnazjum nie wolno było startować w zawodach narciarskich, gdyż groziło to wyrzuceniem ze szkoły, startował pod pseudonimem „Orlewicz”. Bardzo chciał, by przyjęto go do klubu, ale powiedziano mu: - Jesteś za młody, my takich smarkaczy nie przyjmujemy!. Po kilku startach i sukcesach został jednak przyjęty do klubu. Startował nadal z powodzeniem w biegach sztafetowych. Wspominał swe przedwojenne starty z wielkim sentymentem, pokazując jakie były realia uprawiania sportu w tamtych czasach. - W dawnym narciarstwie było dużo romantyzmu, odwagi i walki – wspominał pan Marian. Mam wiele przyjemnych wspomnień związanych z uprawianiem sportu narciarskiego. To były naprawdę romantyczne czasy, kiedy nawet przed startem nie znaliśmy przebiegu trasy. W narciarstwie nie było pieniędzy za starty, dostawało się sprzęt – jak byłeś dobry. Jak jechaliśmy na Olimpiadę do Ga-Pa (Garmisch-Partenkirchen w 1936 r.), to otrzymaliśmy nowy sprzęt i ubranie. Biały orzełek na ramieniu zobowiązywał nas kolosalnie. Buty, rękawiczki, ubrania, cały sprzęt narciarski, musieliśmy zapewnić sobie we własnym zakresie. Dużą wagę przywiązywaliśmy do higienicznego trybu życia. Właściwie nikt nie zabraniał nam palenia papierosów, a mimo to nie zdarzało się by ktokolwiek z pierwszej „dziesiątki” najlepszych zawodników palił. Po krajowych sukcesach wystartował w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Garmisch-Partenkirchen (1936), gdzie zajął 23 miejsce w kombinacji norweskiej, a polska sztafeta w której pobiegli: Górski, Orlewicz, Czech i Karpiel, zajęła w zmaganiach olimpijskich siódme miejsce. W 1937 r. wystąpił w akademickich mistrzostwach Świata w Zell am See w Austrii zdobył tytuł mistrzowski w kombinacji norweskiej. W 1939 r. startował w zakopiańskim fisie i zdobył 11 miejsce w kombinacji norweskiej, a w tym samym roku zdobył tytuł akademickiego wicemistrza świata w Lillehammer, za Wnukiem. Po wojnie wrócił do nart i był jednym z tych działaczy, którzy odradzali polskie narciarstwo i klub „Wisła” po wojennej zawierusze. Do 1949 r. startował jeszcze w biegach, a potem poświęcił się karierze szkoleniowej. Przygotowywał reprezentację polskich narciarzy klasycznych na kolejne Zimowe Igrzyska: 1948 – St. Moritz, 1952 – Oslo, 1956 – Cortina d Ampezzo, 1960 – Squaw Valley i po raz ostatni w 1964 r. do Innsbrucku. Pełnił funkcję kierownika Centrum Wyszkolenia PZN w Zakopanem, prowadził zajęcia teoretyczne, praktyczne dla kandydatów na sędziów, instruktorów i trenerów. Wychował takich zawodników jak: Tadeusz Kwapień, Stanisław Bukowski, Zofa Krzeptowska, Józefa Pęksa-Czerniawska, Anna Krzeptowska, Helena Gąsienica-Daniel, Andrzej Gąsienica-Daniel i Franciszek Gąsienica-Groń, który zdobył pierwszy medal olimpijski dla polskich nart. Niezależnie od tego szkolił wielu narciarzy klasyków z okręgu śląskiego. Do swoich podopiecznych odnosił się bardzo ciepło, chociaż wiele od nich wymagał, i pewnie stąd nazywano go „Wujkiem”. Potrafił też o nich walczyć i np. gdy nie chciano wysłać Gąsienicy-Gronia na olimpiadę do Cortiny, powiedział, że też nie pojedzie... Poskutkowało, a Gąsienica-Groń wywalczył olimpijski brąz i pierwszy medal dla Polski w sportach zimowych. Swoich zawodników, którzy pochodzili nieraz z biednych góralskich domów, uczył elementarnych zasad kultury. Podkreślał też często, że są reprezentantami Polski. Miał z nimi świetny kontakt. Pomagał im też wejść w dorosłe życie. Za swoją pracę dla polskiego narciarstwa był wielokrotnie odznaczany. Warto dodać, że w narciarstwie dobre wyniki osiągnęli jego synowie: Piotr (w kombinacji norweskiej) i Jerzy (konkurencje alpejskie, nazywany z racji niezwykłej brawury w narciarskim fachu - „Piratem”, olimpijczyk z 1964 r.) oraz wnuczka Barbara. Patrząc na jego karierę sportową i trenerską, trzeba życzyć polskiemu narciarstwu, by nie brakło mu nigdy ludzi pokroju Mariana Wojny- Orlewicza. Żegnaj „Wujku”, będzie Cie nam bardzo brakowało.... Źródło: Watra ---------------------------------------------------------------------------------------------------- Śmigaj po niebiańskich Trasach, Stokach...
    1 punkt
  12. -> Najpierw odczytujesz rozmiar skorupy - jest gdzieś w okolicach obcasa, na skorupie od wew. strony buta, tzn. nie tam gdzie botek ale na zewnątrz -> ustawiasz przód w przedziale, w którym się ta skorupa mieści -> ustawiasz tył, możesz po prostu dosunąć do buta, tak, żeby było dobrze
    1 punkt
  13. Podjedź do Reiteralm - powinny być lepsze warunki do jazdy przy takiej pogodzie
    1 punkt
  14. Wszystkiego najlepszego i udanych szusów
    1 punkt
  15. D2 75 to narta dużo cięższa i twardsza niż Cloud, trudniejsza. Jeśli jesteś w stanie je docisnąć (waga? - ważna tez w doborze długosci) i jeździsz naprawdę dobrze to na pewno to są lepsze narty - ale swoje będą wymagać bo to jest narta dla dobrze i bardzo dobrze jeżdżących (facetów ale przecież nie tylko)
    1 punkt
  16. Najnajnajlepszego
    1 punkt
  17. Uwaga jak najbardziej na miejscu, szczególnie gdy idzie do prawego skrętu. Pisałem: Jednak wszelkie uwagi i zalecenia jak uwazniej przeczytasz prowadzą do poprawy pozycji, chocby ten siad na płotku, lub ostatnia rada (patrz nizej) Prawdę mówiąc to nie uznalem to za najważniejsze. Wyszło jak wyszło , poczytaj inne oceny. Akurat od tej postanowilem właczać myslenia a nie tylko dawanie wskazówek. Zresztą czekam od nurka na opis jego odczuć . W realu to jest wszystko latwiej. Nurek To ja o tym pisałem. To jest działanie samoistne. Jesli to poprawnie zrobisz nie będzie problemu z siedzeniem na tyłach , o czym przypomnial Ziom25 Pozdrawiam !
    1 punkt
  18. 1 punkt
  19. O ułożeniu "x" nie pisałem , bo jest to wynikiem jazdy na górnej narcie. Górna narta to u niego płaska narta. Pisałem: Dzięki własnie krawedziom otrzymanym z "X" zmienia kierunek jazdy. Zmieni obciązenie - nie będzie "X". A zabawę z balonikiem hmm ......, chodzi o stok? ;o Nurek1974: Tylko nie to , to jazda manekina. Ty masz problem z ustawieniem ciala w równowadze w pionie. To ręce mają Ci pomóc w uzyskaniu pozycjii Ich nie mozna usztywniać trzymaniem kiji, one mają współpracować z kijkami. A wysuwanie narty znajdziesz jak siądziesz na płotku jak polecałem. Nie idz na gotowce. W zadnym wypadku nie wysuwaj nart , ona wysuwa się w wyniku poprawnego układu.Przeczytaj mój post wczesniejszy z uwagą. Ponieważ ocenialem jazdę narciarza na innym forum (jezdzącego lepiej od ciebie), wykorzystaj film i popatrz co przed Tobą do zrobienia. Poczytaj jakie uwagi zaliczył też od innych. http://www.skiforum.pl/showthread.php?t=35375 Pozdrawiam!
    1 punkt
  20. Wszystkiego najlepszego
    1 punkt
  21. aha , zapomniałem dodać ,że jest na to ćwiczenie : jazda z balonikiem między nogami lub z naciągniętą gumą ( taką do spinania np bagażu ,żeby nikt nie pomyślał że z inną..... )
    1 punkt
  22. Jestem podobnego zdania, jak poprzednik w kwestii miekkości 8X. Nie jeździłem, ale miałem w łapach i mietka jest Co do długości, to jednak polecałbym minimum 175cm. Przy twoich umiejętnościach i wzroście, wydaje się, że będzie lepiej. Waga wprawdzie trochę mała , ale to już sam musisz ocenić.
    1 punkt
  23. no to Nurek masz teraz temat do przemyśleń przed zaśnięciem:) ja dodam od siebie ,że "trochę" iksujesz nogi w kolanach, co przekłada się na to ,że pod innym kątem krawędziujesz nartę zewnętrzną i wewnętrzną i każda przez to chce jechać innym promieniem
    1 punkt
  24. Wielu Udanych Wyjazdów w Miłym Towarzystwie ,Radości ,Słońca oraz Pomyślności
    1 punkt
  25. Witaj! Mam 8X z przed paru lat. Jeżeli jeździsz ostrzej, to będzie za miękka. Bierz 9X. Może być 170. Nartę możesz zmusić do krótszego skrętu.
    1 punkt
  26. Na stoku śniegu jest jeszcze sporo, na dwa tygodnie wystarczy. Przy bramkach jest info, że zawody będą w niedzielę na fis-owskiej. Współczuję tym, którzy pojadą na końcu, przy bramkach będą dziury do kolan, trasa miękka.
    1 punkt
  27. Jedziesz spokojnie, kontrolujesz sytuację na stoku (ładny skręt prawy , do zatrzymania , koncówka , film 2) Tylko nie wolno obracać się tułowiem do stoku (rotować). Rytm jazdy dobry. Kierujesz dzioby do skrętu (to tez dobre). Podczas jazdy ( na wprost, w skrętach) Twoje ciało jest ustawione krzywo . Prawa połowa ciala jest lekko cofnieta. Sprawdz to spacerując , stojąc. Jak zdasz sobie sprawę , ze tak robisz, łatwiej będzie wprowadzić korektę. W jezdzie konsekwencją tego jest rotacja w prawym skręcie. Film 1 w 2 sec. to wejscie do skrętu lewego. Masz dobre ułożenie bioder (lewe biodro lekko z przodu, noga lewa z przodu), bedzie dobre wejscie do skrętu. 3 sec. - wejscie do prawego skretu biodra cofniete (pozycja odchylona do tylu), ponadto biodro prawe, bardziej cofniete od lewego (popatrz na brak wysunięcia nart). To jest przyczyna Twojego skrzywienia o którym pisalem wczesniej. W obu momentach widać złą pracę rękoma (a raczej jej brak) Rece do przodu, wyzej i dalej od tułowia. Masz pozorną równowagę. Osiągasz ją poprzez przenoszenie ciezaru ciała (zaraz po inicjowaniu skretu ) na nartę górną. Powoduje to natychmiastowe przerwanie jazdy po łuku, a w najlepszym przypadku obslizg. Jazda na nartach to nic innego jak przechodzenie z "nogi na nogę" ale dzieje sie to na zewnętrznych "nogach" a Ty robisz to na wew. Parodiując Twoją jazdę mozna powiedzieć , ze narte wew jadą na wprost a Ty odsyłasz tylko zew na boki. Twój srodek cięzkosci cięgle jest nad górnymi nartami. Błedów jest więc sporo, ale widzę szybką ich poprawe . Aby pilnowac swoją jazdę proponuję zrób sobie maly bryk (sciągawkę), i od pierwszego skretu przyjmij kontrolę nad swoimi ruchami. Zacznij od przestawienia sie na obciązenie narty zew. Styl jaki przyjąłes nie pozwoli na dalszy postęp i na jazdę na krawędzi. Jaki powinneś mieć uklad. Łatwo to wykonać bez jazdy w kolejce na barierce. Usiadz na pupie na barierce(rowkiem ) narty w tym samym kierunku. Biodro ręce nogi, narty ułożą sie w piękny układ. Aby sprawdzic czy dobrze zrozumiałes mój przekaz opisz tą pozycję dokładniej.
    1 punkt
  28. W takim razie i ja przyłączam się z najlepszymi życzeniami 78 to niezwykle udany rocznik napiszę nieskromnie prawda?
    1 punkt
  29. hej Marboru, szkoda że nie wkleiłeś tego wcześniej bo wykazałbym się większym respektem, sikając kilka dni temu w cieplutkim kibelku tego cudu techniki i architektury, nie wspominając już o porcji frytek za ponad 30złotych:eek: mała korekta wysokości - knajpa jest na 3820 a na 3883 to tylko Jezus ukrzyżowany patrzy na góry i ruskie turystki
    1 punkt
  30. mozesz ryzykować.... własnie sypie snieg:) a nie mówiłam ?
    1 punkt
  31. Ravick i tu masz odp:) Bończa mnie wyręczył hehe.. ale właśnie tak jest:)
    1 punkt
  32. Oj Ravick, nie w temacie jesteś Zartuje oczywiście. Kiedyś właścicelem większościowym Klusek był Hindus Ashok Kumar Singh. Skąd inąd fajny koleżka. Tutaj fotka z mojego archiwum:
    1 punkt
  33. ja nie szukam komórek bo one nie są mi do niczego potrzebne jeżeli będe startował w polskich zawodach to i tak promień przydał by się mniejszy:) a do całodziennej jazdy 23 to za dużo by jeździć na nich bezproblemo.ale dzięki za pamięć Maciek:)
    1 punkt
  34. Najlepszego Żywczanko
    1 punkt
  35. 100 lat i wszystkiego najlepszego:)
    1 punkt
  36. Wszystkiego naj naj naj!!! Zdrówka,szczęścia a przede wszystkim spełnienia marzeń,zarówno narciarskich jak i osobistych!No i żeby Ci ta inwestycja budowlana poszła bez kłopotów!
    1 punkt
  37. No to teraz rewelacyjna wiadomosc :):). Prognoza meteo online sprawdza sie jak dotad. W Wisle sypie od rana. W tym momencie (8:51) troszke zelzaly opady ale zapowiadane sa do wieczora. Jutro Trosze deszczu ze sniegiem a w sobote od poludnia znow w miare intensywne opady sniegu. Na Soszowie i w Nowej Osadzie znikly juz wszysktie plamy odslonietej ziemii. Oby tak dalej i bedzie pieknie :):)
    1 punkt
  38. Beskidy: Warunki narciarskie trudne, ale nie tragiczne Odwilż to przekleństwo wszystkich ośrodków narciarskich w Beskidach. Jednak niemal we wszystkich można jeszcze szusować. Ale gdy pytamy o ferie gestorzy załamują ręce... Po pięknej zimie, jaka gościła w Beskidach w okresie świąteczno-noworocznym zostały już tylko... pamiątkowe zdjęcia oraz trochę ubitego na trasach narciarskich stokach śniegu. Ale uwaga! Nie jest tragicznie. Bo choć za oknem słońce, a wokół śnieg zastąpiła czarno-brunatno-zielona sceneria, w Beskidach jeszcze szusują, choć warunki narciarskie są gdzieniegdzie dobre lub już trudne.
 Jaka będzie sytuacja podczas ferii zimowych, które dla dzieci i młodzieży ze Śląska rozpoczną się w najbliższy poniedziałek?

 - Prognoza pogody obowiązuje do trzech dni. Później zostaje wróżba - przyznaje Krzysztof Brożyna z ośrodka narciarskiego Cieńków w Wiśle. - Jeśli te prognozy się sprawdzą, powinniśmy dociągnąć do ferii. Oczywiście nie będzie rewelacyjnych warunków, przynajmniej na początku ferii. Ale na pewno obiekt będzie czynny. Nie ma mowy o kapitulacji. Śniegu mamy dosyć. Pozostaje tylko kwestia jego jakości, która zależy od temperatury - dodaje Brożyna. Choć temperatura na plusie w Cieńkowie są dobre warunki narciarskie, a warstwa śniegu sięga 50 centymetrów. Brożyna uważa, że podstawowa trasa w Cieńkowie zostanie utrzymana. Jacek Jawień, ratownik dyżurny Beskidzkiej Grupy GOPR nie ukrywa, że dodatnia temperatura zrobiła swoje.
- Tam gdzie trasy były sztucznie naśnieżane śniegu jest jeszcze od 40 do 76 nawet centymetrów. Tam, gdzie był tylko śnieg naturalny, zostało go zero lub co najwyżej 20 centymetrów - mówi goprowiec. Efekt jest taki, że w Szczyrku na trasach Centralnego Ośrodka Sportu można szusować już tylko na trasie FIS na Skrzycznem. Pozostałe są po prostu zamknięte. Dobre warunki panują za to na Golgocie.

 - Najgorszy jest deszcz i ciepły halny. Trudno powiedzieć, jak będzie podczas ferii - mówi Agnieszka Czyż z ośrodka narciarskiego Soszów w Wiśle. Akurat tam warunki narciarskie są dobre, warstwa zmrożonego śniegu sięga 50 cm. - Rozmawiałam z narciarzami, są zadowoleni z warunków - przyznaje Czyż.

 W Korbielowie na Pilsku czynne są trasy zjazdowe nr 1, 3 i 4. To trasy z Buczynki do Soliska i Soliska do Kamiennej. 
- Cały czas walczymy z odwilżą. Armatki są w pogotowiu, czekamy tylko na odpowiednią temperaturą. Śniegu na razie wystarczą, bo jest do 50 centymetrów. Ale przy takiej temperaturze nawet ratraki nie jeżdżą, żeby ten śnieg nie spełznął - mówi Małgorzata Pacuła z ośrodka narciarskiego Pilsko.

 Danuta Nowak z ośrodka narciarskiego Czantoria w Ustroniu przyznaje, że śniegu na stokach tej góry wystarczy do ferii. Czynna jest jednak tylko trasa czerwona. - Jest w dobrym stanie. Są lekkie przetarcia, ale poza tym warunki są dobre - zaznacza. Niebieska trasa jest zamknięta.

 Gestorzy podkreślają, że są przygotowani, mają sprzęt i możliwości, by zapewnić podczas ferii dobre warunki narciarzom. Potrzeba tylko jednego - odpowiednio niskiej temperatury. Krzysztof Brożyna zwraca uwagę, że są jeszcze osoby wśród turystów, którym wydaje się, że do armatki śnieżnej wkłada się naboje, z których urządzenie strzela śniegiem. - Niestety, z naturą trudno wygrać. Bez minusowych temperatur niewiele zdziałamy - mówi.
 Dziennik Zachodni
    1 punkt
  39. Najlepsze życzenia 100 lat!
    1 punkt
  40. Test nart Fischer Jasne że testowałem Fischery Dowód poniżej:
    1 punkt
  41. Wszystkiego dobrego !!! Pogody ducha, gdy za oknem plucha
    1 punkt
  42. Spełnienia marzeń, realizacji Celów. Zdrówka, zdrówka, zdrówka oraz jeszcze raz zdrówka
    1 punkt
  43. tylko WST sie liczy nic innego ciężka praca innych nie jest ważna a szkoda bo troche potu wylaliśmy i pare dlugich dni spędziliśmy na ocenie i opisach naszych odczuć co do konkretnych nart, ja juz nie będe zadnych linków podawał lepiej i tyle chciałem tylko z dobrych chęci koledze pomóc trudno wyszło jak wyszło.......czyli jak "prawie" zawsze.
    1 punkt
  44. 1 punkt
  45. 100 lat i takiej dalszej aktywności na Forum:rolleyes:czyli o jeden dzień dlużej:D
    1 punkt
  46. kiedyś jak jeszcze nie było wyników testów z WST a wcześniej były z testujemynarty.pl to rozumiem usuniecię.. ale teraz gdy wszystko jest jasne? wiem wiem reklamy serwisów itd, to chyba niedługo będzie trzeba usuwac linki z allegro bo to przecież ta sama firma co cokupic? domyślam sie Bugi że dałeś link do NASZYCH testów nart, bo to była akurat nasz robota co jest na tej stronie..
    1 punkt
  47. Cześć, Wczoraj miałem bardzo udany dzień. Narciarsko rewelacja i ta pogoda... Zresztą zobaczcie sami jak było w ośrodku Steinplatte w Pillerseetal: http://www.skionline.pl/galerie/?co=galerie&g_co=galeria&g_id=720&g_numer_zdj=1
    1 punkt
  48. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów z Flachau. Nie żebym był złośliwy ale taka była pogoda dzisiaj; No bajka normalnie. Ale ludzi dość dużo. Może to w związku z dzisiejszym wydarzeniem ;http://www.flachau.com/skiweltcup
    1 punkt
  49. Raczej to nie takie trudne zadanie. Swoją XS od strzału kupiłam w pierwszym sklepie. Trochę jeszcze tylko dokręciłam i gotowe
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...