Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. afrikaner

    afrikaner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      244


  2. dareklewandowski

    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 481


  3. Bończa

    Bończa

    VIP


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 473


  4. ROSSIGNOL

    ROSSIGNOL

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 396


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pilsko 09.02.11r Wraz z większą grupą osób z pracy wybralismy sie na Pilsko. Niestety wybór chybiony,gdyz juz na samym starcie oznajmili nam ,że na samą górę nie ma się co wybierać:przetarcia,kamienie itp.. Chodziły tylko dwa pierwsze orczyki wzdłuz naśnieżonych tras,gdzie troche sniegu zgromadzili i można było jeździć.Trasy przygotowane wg mnie źle lub b.źle,zreszta nie będę marudził wstawię kilka fotek: rano stok zmrożony,nierówno wyratrakowany,mnóstwo bryłek lodu Najlepszy odcinek to ta szeroka polanka-tu mozna było względnie spokojnie pojeździć: Atak wyglądało to ok.14 -duże przetarcia,słońce z zmrożonego śniegu zrobiło kaszę i trzeba było być czujnym,żeby nie wpaść w zaspę: Na orczykach też nie było lekko: Ogólnie wyjazd był integracyjny ,więc niejako narty były dodatkiem do tego wyjazdu i tego wszyscy się trzymali ,bo normalnie to juz na początku trzebabyło sie zawinąć i dać spokój z extremalnym jeżdżeniem w Korbielowie. Dodam,że dwóch naszych kolegów wybrało się z buta na szczyt Pilska i ponoć narciarze byli tam widziani,ale musieli być bardzo zdeterminowani do jazdy ,bo z powrotem większość trasy schodzili,a nie zjeżdżali
    4 punkty
  2. Witam Wszystkich!Troszkę odpoczęliście od mojej osoby;) SkiWelt Wilder Kaiser-brzmi dumnie i zachęcająco,właśnie to spowodowało,że wybrałem to miejsce na zimowe wakacje w tym roku.Dolina Brixental znajduje sie w bliskiej odległości od Kufstein,co skutkuje łatwym dojazdem i oszczędzeniem czasu,który często w tym okresie ucieka nam w korkach koło Insbrucka.W dolinie znajduje się osiem miejscowości,które stanowią bazę wypadową na stoki SkiWelt. Najpopularniejsze to Brixen,Ellmau,Scheffau,Going i Soll.Ja mieszkałem w Bad Haring-mała miejscowość,uzdrowisko znane z wód termalnych.Korzyścią tej miejscowości była atrakcyjna cena i warunki mieszkaniowe,mieliśmy dom 140 m do własnej dyspozycji.Do najbliższej gondoli pokonać trzeba było ok.10 km. Wyjeźdzając z Polski miałem troszkę obawy o warunki śniegowe,i faktycznie w czasie przyjazdu w dolinie panowała prawie wiosenna pogoda,zero śniegu!.Gospodyni uspokoiła i zapewniła,że na trasch są bardzo dobre warunki śniegowe. Ośrodek reklamuje się 279 km tras narciarskich i 91 urządzeń narciarskich.Na stoki można dostać się ze wszystkich miejscowości w dolinie.Przemieszczanie po całym ośrodku oczywiście bez zdejmowania nart-typowa karuzela narciarska.SkiWelt jest jednym z większych ośrodków Austrii.Jak wspomniałem najbliżej mieliśmy do gondolki w Itter.W pierwszym dniu/niedziela/na parkingu spokojnie można było zaparkować,większość samochodów z niemieckimi rejestracjami/mają blisko/,ale też widać było polskie rejestracje.Generalnie jak na dzień wolny od pracy i piękną pogodę to ludzi stosunkowo mało.Sam ośrodek nie należy do wysoko położonych,znajduje się na wysokości 620-1829 m.n/p/m.Dlatego były obawy o warunki śniegowe,ale okazały się nieuzasadnione.Fakt,że na trasach raczej był zmieszny śnieg z sztucznym z armatek,co powodowało,że były naprawdę twarde,a miejscami w niższych partiach dominował lód.Trasy w tym dniu były przygotowane bardzo dobrze,skupiliśmy się w tym dniu na trasch w okolicy Itter i Soll.Atrakcją jest oczywiście szczyt Hohe Salve/1829 m.n.p.m/ i czerwone oraz czarne trasy w jego obrębie.Niektóre trasy troszkę zawąskie,z licznymi przełamaniami terenu.urządzenia wyciągowe głównie kolejki krzesełkowe,trochę wolne. Tutaj najbardziej podobały mi się trasy -pod gondolką Hohe Salve,oraz czerwona 44 i 45 obsługiwana przez 4-osobowe krzesło.Na koniec ciekawy zjazd z Hohe Salve do stacji dolnej w Itter/ok.8 km/W nocy zaczął intensywnie padać śnieg,który sypał aż do czwartku.W poniedziałek ponownie jazda w Itter -jazda w puchu,na wszystkich trasach leżała niewielka warstwa świeżego śniegu,a poza trasą nawet sporo.Zabawa była przednia,choć niestety już bez promieni słonecznych.Żona była niezadowolona z warunków i trudności tras w tym rejonie,a ja z synem byliśmy w "siódmym niebie".Dzień minął szybko i z pełnym zadowoleniem,W kolejnym dniu wybraliśmy się do Scheffau,na parkingu w pobliżu startujących gondolek panowały pustki.Trasy w tym rejonie są znacznie łatwiejsze niż w Soll,szerokie i nadające się do rodzinnego nartowania.Ale zaskoczyło nas nieprzygotowanie tras,troszkę jak nie w Austrii.Śnieg już nie był tak puszysty,raczej ciężki i mokry,szybko robiły się muldy.Ciekawy zjazd pozatrasowy Moderer Route.Żona tutaj w końcu znalazła dla siebie trasy,a my wybraliśmy się na wycieczkę do Brixen.Trasy były nieratrakowane do czwartku.W kolejnych dniach jeździliśmy w Ellmau i Going.Atrakcją Ellmau jest kolejka szynowa,taka nasza PKL.Bardzo fajna trasa wzdłuż tej kolejki z Hartkaiser/1555m.n.p.m/.Trasy czerwone szerokie,z licznymi ściankami i ostrymi zakrętami.W tym rejonie faktycznie widać tą nowoczesność ośrodka,same 6-8 osobowe szybkie krzesła.W Going praktycznie pustki na stokach,co sprzyjało troszkę odważniejszej jeździe.W Scheffau ciekawa trasa pomiędzy drzewami w niewielkim lesie.Najtrudniejszą trasą jest chyba jednak zjazd z szczytu Hohe Salve pólnocną stroną do Soll.W piątek /ostatni dzień/znowu piękna pogoda,trasy przygotowane już wzorcowo!Troszkę brak klimatów wysokogórskiego narciarstwa,człowiek czuje się czasami jak w Pilsku lub Szczyrku.Jednak widok na Wilder Kaiser przypomina nam,że jesteśmy w Alpach.Oprócz tych dwóch dni,to generalnie jestem zadowolony z warunków i tras.Bardzo podobał mi się wystrój licznych schronisk i barów,ceny też wydają się niższe od tych z topowych ośrodków Tyrolu.Dużo lokali Apres-ski,najbardziej oblegany to Route 66.Zabytki-głownie kościoły,a zwłaszcza barokowa katedra w Brixen. Wyjazd uważam za udany,choć szkoda,że nie Wszyscy dopisali;)Sam ośrodek jest wart odwiedzenia,duża różnorodność tras,nie ma wielkich tłumów,łatwy dojazd,ciekawa oferta gastronomiczna.Wady-brak klimatu ośrodka wysokogórskiego,słabo oznakowane trasy i mała iość tras na pierwsze rozjeźdzenie. Zdjęcia wrzucę w przyszłym tygodniu.
    2 punkty
  3. Nie wiem czy o to chodzi ale znalazłem takie : http://allegro.pl/atomic-zestaw-tuningowy-58mm-butow-narciarskich-i1449234055.html Może się przyda.
    1 punkt
  4. Witam! Autostradą do Rybnika, dalej Wodzisław i na Chłapki. Musisz jechać bardzo wcześnie, bo inaczej stracisz trochę czasu na przejazd przez Rybnik i Wodzisław. Jak dojedziesz do Chłapek to już z górki.
    1 punkt
  5. hej Bylem z firma Krakski 2x w Austrii, w Pitztal i w Hintertux. Nie masz sie o co martwic:) oba wyjazdy oceniam bardzo dobrze. Naprawde nigdy nie zauwazylem ani nie slyszalem o jakichkolwiek spieciach miedzy organizatorami a uczestnikami. Na wyjazdach zawsze mozna podszkolic jazde z Marcinem i Gosia - organizatorzy - bardzo sympatyczni i pomocni. Po nartach, wieczorem, integracja z grupa:) Udanego wyjazdu! pozdr. Pawel
    1 punkt
  6. Ufffffff, no to kamień spadł mi z serca...
    1 punkt
  7. Eureka po kilkudniowych poszukiwaniach w domku w końcu znalazłem 4szt. naklejek i 3szt. naszywek teraz poza kijami będzie i na kasku naklejka z tyłu i może gdzieś na kurtkę się załapie naszywka.
    1 punkt
  8. A jaka jest rzeczywistość? Zaznaczyłem : moim zdaniem , szkoda, ze nie masz swojego zdania na ten temat Marucha : Moze być, ale wg mnie za bardzo ustał na prawej nodze i za wysoko, ale jezeli wziąl miedzy nogi to mógł znalezc sie w tej pozycji. Pozdrawiam!
    1 punkt
  9. PKL zainwestował!! ...w kamerkę w Kuźnicach...
    1 punkt
  10. Ciężko linka zapodać, dla wygody forumowiczów? http://bit.ly/gZ9rkC Kto wie co się zmieni:) Chociaż według mnie... nic. Chyba że: http://bit.ly/g8Dyge :D Kurde szkoda górali, chyba jednak nie przetrwają, ale źle im nie życzę
    1 punkt
  11. Choć nie do końca rozumiem Twój post (skiforum? obraziłem się?), to spróbuje coś odpisać. Transportem publicznym, choć nie znam połączeń - odradzam. Na dwa dni - odradzam. Po jednym dniu będziesz chciał pojeździć co najmniej drugi dzień, albo i trzeci. Także raczej na dłużej. Termin marcowy w tygodniu wydaje się być dobrym pomysłem. Skończą się ferie i jeśli będzie odpowiednia temperatura, warunki powinny być dobre. Infrastruktura jest całkiem dobra, nawet jeżdżący ze mną wczoraj Włoch i Austryjak to potwierdzali.
    1 punkt
  12. W takim razie jak najbardziej uzasadnione jest jechać przez Chałpki.
    1 punkt
  13. Aga74 - a może wyjazd na ferie połączyć z weekendowym kursem dla Ciebie i dzieci. Masz 3 dni po kilka godzin z fajnymi gośćmi i wychodzi 18/h, a nie 100. I jazda po takim kursie zupełnie inna . Zastanów się następnym razem. Jak chcesz podeślę Ci na priv namiary (akurat Krynica). Nie znam niezadowolonych.
    1 punkt
  14. Kask Carrera pomarańczowy przeźroczysty +czerwone spodnie +softshell TNF + Salomon XWING Blast. Byłeś może w styczniu już na wyjeździe? Na kasku naklejka skionline
    1 punkt
  15. Jaworzyna Krynicka Jaworzyna jest bezspornie najlepszym obecnie ośrodkiem narciarskim w Polsce. Nowa trasa, wyciąg krzesełkowy plus istniejąca wcześniej infrastruktura dają możliwość urozmaiconej jazdy na nartach. Warunki narciarskie bardzo dobre, rano sztruks na wszystkich trasach. Ludzi mało, jak na ten ośrodek, bez oczekiwania do wyciągów.
    1 punkt
  16. Tak jest otwarta na tym odcinku w całości D1. Nie tylko do przyjęcia ale właściwie jedynie słuszna. Ale wyczytałem,że jesteś z Kęt. Jeśli będziesz jechał z Kęt to ten odcinek Chałpki-Hranice na nic Ci się nie zda. Pojedziesz B-B,Cieszyn,Frydek-Mistek,Hranice,Olomouc,Brno. A dalej już wg.uznania,powyżej rozważaliśmy różne opcje. Z Brna D2 do Breclav i na A5,S1 itd. w kierunku Livigno. Albo z Brna na Mikulov A5,S1 i jak powyżej.
    1 punkt
  17. Edit 2 Operacja się zakończyła, przebiegła bez komplikacji !!! a tu film na któym widać tą bariere ;/ Spokojnie panowie tak jak Roobs napisał Slowly Nick to wybór optymalny w tej chwili dla teamu, bo nie wyobrażam sobie że zaczynają sezon i pewnie przez większą część jeździ któryś z młodych razem z Witoldem;) od razu ostatni rok cięzkiej pracy można spisać na stratę i ten wtedy też a tak jest szansa że coś może wyduszą z tego bolidu. O powrót Roberta tak naprawdę drży każdy i wszyscy chcą jak najszybszego jego powrotu. Podali w pierwszy dzień po operacji że trzeba poczekać minimum 7 dni żeby móc rokować co do skuteczności zabiegu, więc i tak możemy tylko czekać. Fakt wieści o poprawiającym się stanie Roberta są bardzooo budujące... Co do wypadku to poprostu pech, w jakieś symulacji było pokazane że bariera wywineła się tak niefartownie że ominęła silnik i skrzynie i przeszłą przez sciane grodziową pech. Jak ktoś napisał że jechał za szybko to sorry ale to jest OES !!! Tam się cisnie gdzie się tylko da a wypadki się zdarzają.Zreszta pisałem tu już że gdyby nie pech z tą barierą to jakby ię to zapewne zakończyło. Swoją drogą był fajny artykuł porównujący Roberta do herosów z dawnych lat i ciężko się z tym nie zgodzić. To człowiek z ogromną pasją. A tak pozatym "Podczas, gdy mnóstwo ludzi zastanawia się, czy Robert Kubica powinien był wystartować w rajdzie Ronde di Andora, szef teamu Lotus Renault, Eric Boullier, rozwiewa wszystkie wątpliwości. - Kiedy Robert wróci do ścigania, nie zabronimy mu kolejnych startów w rajdach - zapowiada Francuz. - Nie, zdecydowanie nic nie zmienimy w tej kwestii - odpowiedział Boullier na pytanie, czy rajd we Włoszech był ostatnim rajdem dla Roberta Kubicy. - Robert jest gościem związanym z wyścigami, on jest jak dziki kot. Jeśli wsadzisz go do klatki, doprowadzisz go do wściekłości - - Kierowca jest najbardziej przydatny zespołowi, jeśli czuje się w nim komfortowo. Przed wypadkiem Robert był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie - dodał. Każdy ma wyrobione zdanie na temat startów Kubicy w rajdach. Są ludzie będący na tak, inni są przeciwni. Ale najlepszym rozwiązaniem jest to, co ustalą ze sobą zespół i kierowca - zakończył Eric Boullier" i myślę że wystarczy już na temat powinien czy nie powinien jeździć. Robert jest osobą wokół której Renault postanowił budować swój zespół i nieraz wypowiadali się jak ważnym jest dla nich partnerem. Dziś rozpoczęła się kolejna operacja podobno w ciągu jednej sesji zabiegowej chcą zoperować bark i stopę a nawet łokieć. Trzymamy dalej Kciuki !!! Co do porównań ze śp Marianem Bublewiczem na szczęście tym razem nie skończyło się tragicznie. A obojgu łączy ta niesamowita pasja której poświęcili wszystko... ps. ale się rozpisałem ufff ps 1 Nie ma się co bać jesli Robert wróci( a w to wierzymy) to spokojnie da sobie radę i miejsca nikt mu nie zabierze. Z Niemcem wygrywał nie raz, nawet jeśli miałby walczyć o miejsce to niewielu jest kierowców mogących z nim wygrać jesli tylko sprzęt jakim dysponuje jest na odpowiednim poziomie. Tak drodzy państwo Robert zaliczany jest do ścisłej czołówki kierowców f1 wymieniany w jednym rzędzie z mistrzami Alonso Hamiltonem i Vettelem . EDIT Fajna akcja na wczorajszych testach z napisem na bolidach, bardzo miło !!! W sumie na to liczyłem i nie zawiodłem się. Ciekawe czy na 1 GP coś też ktoś zrobi
    1 punkt
  18. Słuchajcie, moim skromnym zdaniem to na tym filmiku instruktor pokazuje ćwiczenia które pozwalają wyeliminować częsty błąd jakim jest ciągnięcie skrętu ciałem. Te ćwiczenia pozwalają to wyeliminować. Bo błędem nie jest rotacja nart względem ciała. Błędem jest rotowanie ciałem aby wymusić skręt nart. Co do tego śladu to ROSSIGNOL nadal się nie zgadzam. A już w szczególności z tym że my tj. amatorzy mamy obowiązek;) Chyba kolega Mitek pisze, że narty to sport sytuacyjny, więc ta odległość pomiędzy nartami zależy od sytuacji.
    1 punkt
  19. Trochę pocieszenia : http://www.twojapogoda.pl/polska/malopolskie/kasprowy-wierch Zwróćcie uwagę zwłaszcza na 26.02 ...
    1 punkt
  20. Pisze Marucha: ( pogrubienie tekstu moje) Wczesniej dosc ironicznie pisałem o pozycji , którą teraz próbujesz nazwac "podstawami jazdy na nartach" To w " miarę" wystarczająco mnie zadawala. Choc sądze, że dokładniej oglądającym uda się dostrzec fragmenty bardzo ukośnego ustawienia ramion, prawie nawet przesadnego. Prosze patrzec na ruch jako lancuch kolejno po sobie nastepujących położen ciała to wszystko dzieje (od skretu do skretu) w czasie mniejszym jak 1 sek. Popatrzcie sie na ruch góra-dół , przód tył i w tym czasie zmiana pozycji od zrównoważonej do pelnego ukladu. Dostrzegacie gdzie Janka rotuje , gdzie ma dużą przeciwrotacje. Widać tez rotację stóp.Przyjrzyjcie się dryftowi nart jaki wywołuje Janka. Widzicie różnicę miedzy obslizgiem a dryftem. Jak ma w trakcie tego dryftu ułozony tyłów? Co do prostopadłosci to ja osobiscie tak uczę początkujących narciarzy , bo zaczynam nauke od rotacji, kiedy narciarz zaczyna swobodnie zjeżdżać natychmiast zaczynam ograniczac rotację i wprowadzam go w ustawienie ciała w ukłądzie dosrodkowym. Ziom dobrze kumasz. Chcecie sondy . proszę bardzo , ale najpierw odpowiedzcie na postawione wyżej pytania. Pozdrawiam! P.S. Ale poleciało. Za dlugo pisałem. Jarek bardzo dobry przykład . Kijkami pokazuje stawy które biorą udział w ksztaltowaniu sylwetki . W chwilę potem pokazuje pozucję w skrecie. Przecież NIE PROSTOPADŁĄ (to dla tych od prostopadłosci)Nie znam jezyka w którym tłumaczy . Najpierw pokazuje pozycję w rotacji i tak nie nalezy wykonywać , a następnie pokazuje wzorowy układ. W jezdzie widze własnie taki układ.
    1 punkt
  21. ... pozwolilem sobie wyboldowac na czerwono to co istotne, no i wlasnie o to chodzi, nikt przeciez nie jest cyborgiem ... tu chodzi o generalne pryncypia a nie zegarmistrzowska dokladnosc
    1 punkt
  22. Witam Jeśli podziękuję za Twój post, to znaczy, że jestem fachowcem? Proste:D Jestem ignorantem. Film oglądałem kilka razy. Linia bioder jest prostopadła do nart w chwili przejścia do następnego skrętu. ,,W miarę" prostopadła jest oczywiście zawsze - równoległa to by mogła być może u rumuńskiej gimnastyczki - i to raczej nie na nartach. Tyle okiem laika - przyznaje się bez bicia - moja wiedza w tym temacie jest żadna. Pozdrawiam Mirek
    1 punkt
  23. Ja tak czytam i na chłopski rozum odbieram waszą gadkę tak: tłów, ramiona, klata, biodra mają byc skierowane w dół stoku obracać sie powinno ciało w stawie biodrowym w obie strony, ale miednica ma pozostawać razem z górną częścią tłowia a nogi powinny jść zgodnie z wytyczoną trasą??? czyli biodro inicjuje ruch kończyn dolnych pozostając stabilne??? czy o to chodzi???
    1 punkt
  24. Kiedyś podawałem statystykę wypadków GOPR Beskidzkiego z 2010 roku:rolleyes:,niestety też się pokrywa z danymi i sytuacjami wypadków opisanymi w tym artykule;)
    1 punkt
  25. przeczytaj ten artykuł http://narty.onet.pl/reportaze/najczestsze-przyczyny-wypadkow-na-nartach,1,4020555,artykul.html i stosuj się do kodeksu narciarskiego;)
    1 punkt
  26. Oj przesadzasz. Są inwestorzy którzy zdecydowanie należą do tych normalnych, problem w tym, że żaden NORMALNY inwestor nie będzie inwestował w nie swoje grunty, a to dopiero pierwsza kłoda pod nogi. Jest ich znacznie więcej... Między innymi fakt tego że Szczyrk czy Pilsko to są wisienki na torcie, spoglądając w przyszłość, którą tu opisałeś są to miejsca warte miliardy. I każdy normalny inwestor o tym wie, nie trzeba być inwestorem by sobie z tego zdawać sprawę i tak oto stoimy w miejscu, bo podstawowym problemem jest zagadnienie jak by tu rozwiązać sprawę tej wisienki, by na tym dobrze zarobić. A zarobić chce każdy! Od polityka, który może wydać decyzję o prywatyzacji po małego rolnika który ma na terenie stacji 1 arową działeczkę - i jednemu (bo to hieny), i drugiemu (bo to prosty człowiek ceniący swoją własność) zależy na tym by coś z tego mieć. A to jest problem, który przerasta całą naszą klasę polityczną, a widać to dokładnie po nieudolnych próbach wprowadzenia prawa śniegu, które faworyzuje zwykle inwestorów, a temu nie ma się co dziwić - przecież nasi politycy często są opłacani przez takie grube ryby. To jest trudne i głupie ale tak jak upadające szpitale są dobrem dla lekarzy posiadających swoje gabinety prywatne (znacie choć jednego lekarza posiadającego prywatny gabinet, który wziął udział w strajku) ja znam... jak był strajk to złamał nogę będąc na nartach w Austrii Tak samo jak tym lekarzom, są osoby/elity (jak kto woli) którym obecny stan odpowiada. Ośrodki te wciąż przynoszą dochody, które są rozkradane bo inwestycji żadnych nie widać. Jednocześnie spada wartość tego ośrodka co jest pocieszające dla przyszłego inwestora... Nie wydaje się wam, że inwestor jest już dawno wybrany pod stołem i po cichu (to taki, który wniesie odpowiednią zapomogę na poczet przyszłej owocnej współpracy), a wszystko czeka na to aż tym idiotom i złodziejom (politykom) uda się przepchnąć pod stołem prawo śniegu, które będzie korzystne dla inwestora, bo zyskiem trzeba się dzielić. Ekologów można uciszyć zmieniając ustawę, a potem pościągać ich z drzew i oskarżyć o działanie na niekorzyść rozwoju gminy. Niestety dzisiaj wszystko kręci się wokół pieniądza. I dopóki wszyscy (z góry na dół) nie będą zadowoleni i nie napchają kieszeni, takie szare ludziki jak my nie pojeździmy tam na nowoczesnych wyciągach. Po prostu jestem pesymistą... Tak samo nie podzielam entuzjazmu inwestycji PKL. Bo to nic innego jak PKP, czyli państwowy moloch, gdzie tradycją jest dbanie o własne interesy na nie zadowolenie "głupiego/naiwnego/sentymentalnego żywiciela". PKP szykuje się do prywatyzacji i kupowanie tanich ośrodków (Mosorny był kupiony za bezcen) jest sprytnym sposobem na podniesienie wartości PKL'u. A utwierdzają mnie w tym przekonaniu relacje naszych użytkowników, że stacja MG pogorszyła się... opłata za wc itp. To nic innego jak dojenie klienta. Przy okazji trochę pomydlą oczy mrzonkami o wielkich inwestycjach. A tymczasem wystarczy wejść na google i zobaczyć, że tam nie da się zrobić więcej tras niż ze 3. A co to jest 3 trasy... Jak dzisiaj standardem w białce jest 5 krzesełka... O wejściu na tereny Policy nie mamy co marzyć, tam jest tak pięknie, że wiele zapalonych narciarzy nie postawili by tam wyciągu. Owszem wiem, że przekoloryzowałem sprawę, ale tyle lat - a my dalej w du...e. O czymś to świadczy, przecież nie przylecą obcy i zmienią wszystkiego jednej nocy. Z tak głębokiej du...y w jakiej znajdują się te zapuszczone ośrodki, przy naszych rozgarniętych politykach i kłótliwych góralach wychodzić będziemy laaaatami. Ale trzeba się cieszyć, że normalni inwestorzy z Białki, Jurgowa itp będą dzięki temu zarabiać uczciwe pieniądze. A my możemy sobie ponarzekać a jutro serwer padnie i nikt tego nie wspomni Tymczasem sprawa, która dotyczy wszystkich ludzi (budowa wyciągów) utonie pomiędzy tak "wielkimi i ważnymi dla nas wszystkich" sprawami jak katastrofa samolotu. PS. Podziwiam tych co przeczytali. Musiałem się wypłakać w gronie ludzi, gdzie choć trochę zrozumienia ukażą
    1 punkt
  27. EXTRA TO PRZEDSTAWIASZ... pogratulować. a to ze ekolodzy wozą dupe autem to juz inna bajka, przeciez to nie ekologiczne, to ze w naszym kraju weszły piece eko - na zajaebiscie drogi eko groszek to też jest przeciez nie ekologiczne, albo ze ludzie pala czym popadnie bo kasy nie ma....stezenie CO2 w moim regionie to dramat w zeszłym roku nawet kazali z domów nie wychodzić bez potrzeby. Te niedżwiedzie sie pewnie przeniosły moze do słowackich kolegów? ..nie wygineły, tam przeciez jest ich podobno za duzo, tam się robi odstrzał. a wiesz ile jeleni jest do odstrzału - rocznie ? 30-40% populacji....to jakieś 50tyś osobników - to jest ekologiczne? co do Twojej wypowiedzi bym poczytała książkę - nie jest to pyskówka na forum, wytykanie co kto wie i gdzie ma sie douczyć. Przypomne ze w moim regionie ponad miesiąc padał deszcz non stop, w lasach na stokach romanki woda płynela wszytkimi mozliwymi kanałami, a woda nie miała juz gdzie wsiakać bo ani drzewa aniz zadna roslinnośc pić jej nie chciała... przypomne Romanka jest rezerwatem, tam sie lasów nie wycina. Co do regulacji rzek, proszę nie wciskaj kitu, mieszkam 40 metrów od rzeki, w zeszłym roku widziałm regulację , wjada wielkim sprzętem - najlepsza pospułę rzeczną ładuja na auta i za flaszkę wozą na budowę komuś. zamiast rzeke pogłębic i wyprostowac to wybieraja naniesione kamienie...w zeszłym roku obok mnie rzeka zabrała 8 metrów brzegu, bo jesli płynie esami frolesami to na załamaniach obija sie o brzegi, brzegi sa niezabezpieczone, źle zrobione wały...bo w naszej polsce daje sie zezwolenie na budowę na terenach zalewowych. i bardzo Cie prosze nie pisz o renaturalizacji dorzecza Renu w Niemczech, bo tam pozwolenia nie wydaja na budowanie sie na terenach zalewowych, tam stan wałów jest b.dobry - jak to niemiecka precyzja.. widac nie znasz realiów beskidzkich, jakie szkody rzeka Koszarawa zrobiła przez brak regulacji..
    1 punkt
  28. Noc w Sodzie może być też widowiskowa - Ortler w gwiazdach Na nartach wczoraj było tak:
    1 punkt
  29. Mam wrażenie, że sprawa koncentruje się na tym , co Durczok napisał o ekologach, a nie na temacie ochrony przyrody w połączeniu z rozsądnym rozwojem infrastruktury narciarskiej. O takie wnioski jemu raczej chodziło. No ale paru gości się obraziło i teraz będą płakać do usranej śmierci.
    1 punkt
  30. Ha właśnie się doszły mnie słuchy ze 19tego Lutego będzie w Szczyrku pikieta pod patronatem TVN i Kamilem Durczokiem na czele właśnie w sprawie tego tematu
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...