Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. jarek

    jarek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      2 060


  2. ROSSIGNOL

    ROSSIGNOL

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      1 396


  3. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 592


  4. januszb

    januszb

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      392


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.02.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ferrata dla narciarzy ciekawostka dla udających się np w kwietniu do Val dIsere można sobie zaliczyć 2 świetne ferraty po nartach
    4 punkty
  2. Bardzo ciekawy temat górski... ...ciekawe dla mnie jest również to, czy będziecie mieli odmienne zdanie w temacie...być może na podstawie własnych doświadczeń ? "Przyklejaliśmy się do poręczy, a po bokach straszyły 70. metrowe urwiska. Wchodzący Chińczyk nagle poślizgnął się, stracił równowagę i spadł ze ścieżki. Na tych, którzy mają mniej szczęścia, czeka już tylko śmierć." Przedstawiamy Top 5 najtrudniejszych szlaków świata. 5. Via Ferrata Constantini Civetta i Moiazza to dwie potężne, rozczłonkowane granie oddzielone od siebie przełęczą Forcella delle Sasse (2476 m.). Moiazza z kolei oferuje jedno z najtrudniejszych w Dolomitach przejść turystycznych - słynną via ferratę Constantini, określaną jako ekstremalnie trudną. Już sam jej początek - trawers płytą, którą jeśliby przechodzić bez przytrzymywania się stalowych elementów ubezpieczających, pokazuje, jak trudna i niebezpieczna jest to trasa. Poziom trudności można wycenić na ok.VI w skali UIAA. Szlak ten przeznaczony jest dla osób obytych z ekspozycją oraz dla tych, którzy znają choćby podstawy wspinaczki. Szlak nie należy może do najtrudniejszych pod względem braku zabezpieczeń, jednak jest bardzo wyczerpujący. Do jej przejścia potrzeba minimum 8h, przy w miarę dobrym tempie. Ubezpieczenia są bardzo dobrej jakości. Na całej długości ferraty zainstalowano nowąą, grubą i świetnie napiętą poręczówkę, którą bardzo gęsto przymocowano do skały. 4. GR20 na Korsyce Na Korsyce możemy "przejść się" trasą GR20, która uznawana jest za najtrudniejszy szlak górski w Europie. Jest prawdziwym wyzwaniem dla tych, którzy chcą sprawdzić swoją wytrzymałość. Całą trasę pokonuje się w 14 dni przy założeniu, że na marszu spędzamy 7 godzin dziennie. Trasa wymaga nie tylko dobrej kondycji. Musimy także posiadać odpowiedni sprzęt. Pamiętajmy, że przez całą wędrówkę będzie towarzyszył nam dodatkowo bagaż. Trasa GR20 wynosi ponad 200 kilometrów pomiędzy miejscowościami Calenzana w Balagne a Conca w południowo-wschodniej części wyspy. Na szlaku należy pokonać kilkanaście dwutysięczników. Cała trasa jest doskonale oznakowana w kolorach białym i czerwonym. Na całej jej długości znajdziemy schroniska górskie. Poza nielicznymi łańcuchami w szczególnie niebezpiecznych miejscach na szlaku nie ma żadnych innych ułatwień. Dość częste, zwłaszcza w części północnej, są fragmenty wymagające wspinaczki oraz przeciskania się między skałami. Szlak w żadnym odcinku nie jest utwardzony poprzez specjalnie ułożone płyty skalne. Wędrówka odbywa się jedynie po wydeptanych ścieżkach. 3. Orla Perć Orla Perć zaliczana jest do najtrudniejszych i zarazem najbardziej niebezpiecznych szlaków w Tatrach Wysokich. Prowadzi między przełęczami Zawrat i Krzyżne, a dalej grzbietem Wołoszyna na Polanę pod Wołoszynem. Jest oznakowany kolorem czerwonym. Znajdują się tam liczne łańcuchy, klamry i żelazne drabinki, ale szlak z pewnością wymaga pewnego obycia z górami. Pomysłodawcą budowy Orlej Perci był Franciszek Henryk Nowicki. Szlak został wytrasowany w latach 1903-1906, nakładami Towarzystwa Tatrzańskiego i księdza Walentego Gadowskiego, któremu pomagali Jakub Wywrytko, Klimek Bachleda i kilku innych górali. Od czasu otwarcia szlaku w 1906 zginęło na nim ponad 100 turystów. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] 2. El Caminito del Rey - szlak dla nieustraszonych Pionowe urwiska skalne, w dole rwąca rzeka, mosty i wykute w skale tunele - to wszystko oferuje Ścieżka króla , jeden z najbardziej niebezpiecznych szlaków pieszych. Obecnie nieczynny, ale znajdują się śmiałkowie, którzy w imię przeżycia niebezpiecznej przygody, łamią zakaz. Szlak ten ciągnie się wzdłuż stromych ścian wapiennego wąwozu w parku narodowym Desfiladero de los Gaitanes, nieopodal miejscowości El Choro, w hiszpańskiej prowincji Malaga. Ściany wąwozu stanowią pionowe urwiska skalne osiągające wysokość ponad 100 metrów. Ścieżka Króla w większości usytuowana jest na prawej ścianie. El camino del Rey jest obecnie niedostępne dla turystów, a przechodzenie tunelami kolejowymi grozi wysokim mandatem. Stan techniczny El Caminito jest bardzo zły. Nikt, kto nie dysponuje choćby podstawowym sprzętem technicznym, nie jest w stanie pokonać tego szlaku. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] W 1901 roku rozpoczęto budowę zapory wodnej w tym rejonie, potrzebna więc była droga do transportu materiałów między wlotem i wylotem wąwozu. Jej budowa trwała cztery lata. W 1921 roku król Alfonso XIII przemierzył tą ścieżkę w czasie uroczystości otwarcia zapory Conde del Guadalhorce . Przy budowie zastosowano materiały tak niskiej jakości, że obecnie beton zapadł się w wielu miejscach, a barierek nie ma już praktycznie wcale. W latach 1999 - 2000 zginęły na tej trasie cztery osoby, co poskutkowało jej oficjalnym zamknięciem. Zdarzają się jednak amatorzy przeżyć ekstremalnych, którzy ryzykując życie odbywają tę niebezpieczną wędrówkę jednym z najpiękniejszych szlaków na świecie. 1. Hua Shan Bitwę o zwycięstwo wygrywa szlak leżący w paśmie gór Qin Ling, prowadzący na szczyt góry Hua Shan. Ma on tę przewagę nad El Caminio del Rey, że jest otwarty dla turystów, z kolei na głowę bije Via Ferrata Constantini pod względem zabezpieczeń, a raczej ich braku. Są tu strome klify, ledwo trzymające się barierki, łańcuchy, deski wiszące nad przepaścią i inne atrakcje, których oczekuje "turysta ekstremalny". Długo można by snuć rozważania, czy wycieczka na górę Hua Shan jest rozsądna, jedno jest pewne: tę ryzykowną "przechadzkę" gwarantującą wysoki poziom adrenaliny na następnych kilka miesięcy, można przypłacić życiem. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Istnieją trzy sposoby, aby dostać się na Szczyt Północny (1613 m n.p.m.), najniższy z głównych szczytów Hua Shan. Najpopularniejsza trasa ma około 6 km. Zaczyna się w wiosce Hua Shan i prowadzi do Szczytu Północnego. Rozwój turystyki sprawił, że w latach 90. XX wieku zamontowano kolejkę liniową, która znacznie ułatwiła zwiedzającym dostęp do szczytów. Ponadto wprowadzono wiele ułatwień dla wspinających, np. żłobione schody, łańcuchy czy barierki. Te najbardziej strome trasy zostały zamknięte. Pewien Amerykanin, który zimą 2003 roku odwiedził Mt Huashan wraz z żoną, tak opisuje fragmenty trasy: „Stopnie wcinały się w lite skały przy obecności łańcuchów zabezpieczających. (...) Przez całą wspinaczkę przyklejaliśmy się do poręczy w obawie o nasze życia. (...) Schody stawały się coraz bardziej strome, a po bokach straszyły 70. metrowe urwiska. (...) Za zakrętem pojawiło się 30 metrów desek wystających z pionowej ściany. Miejsce to nazywało się Changkong Zhandao , a po angielsku - droga w powietrzu. Wprawdzie były łańcuchy, ale był też mocny wiatr i lód”. Na górze Hua Shan wypadki śmiertelne zdarzają się regularnie. Wystarczy moment nieuwagi, a już lecimy w przepaść. Czy warto? Na to pytanie odpowiedzieć mogą jedynie Ci, którzy szczęśliwie zeszli na dół. Artykuł pochodzi z serwisu traveladvisor.pl
    3 punkty
  3. W Karpaczu planowana jest rozbudowa infrastruktury narciarskiej. Do projektu zgłoszone zostały uwagi, protesty, wnioski. Dla dociekliwych klika tekstów do przeczytania: Do inwestycji pn. „Budowa krzesełkowego wyciągu narciarskiego z obiektami towarzyszącymi w Karpaczu w rejonie potoku Łomnica” zostały wniesione następujące wnioski, uwagi, protesty: 1. Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot z Bystrej, 2. Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu i Architektury Sudeckiej z Karpacza, SOKIAS 3. Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze z Warszawy. Do inwestycji pn. „Przebudowa istniejącej kolei linowej na Kopę wraz z rozbudową infrastruktury towarzyszącej” zostały wniesione następujące wnioski, uwagi, protesty: 1. Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu i Architektury Sudeckiej z Karpacza, SOKIAS 2. Karkonoski Park Narodowy z siedzibą w Jeleniej Górze, 3. Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot z Bystrej, Do zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Karpacza dla Góry Izbica zostały wniesione następujące wnioski, uwagi, protesty: 1. Stowarzyszenie Ochrony Krajobrazu i Architektury Sudeckiej z Karpacza, SOKIAS 2. Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot z Bystrej, 3. Panią Ewę Walczak Radną Rady Miejskiej w Karpaczu 4. Mieszkańcy Karpacza – Osiedla Skalnego 60 osób
    2 punkty
  4. ... przepraszam za "miszcza" to nie bylo fair
    2 punkty
  5. Skąd opinia, ze narty o 5 cm dłuższe wymagają wiecej siły i kondycji? To sie moze tyczyć początkujących i Slabo jeżdżących, jesli jeździsz dobrze to powinno byc na odwrót,bardziej męcząca bedzie narta za krótka. Ja mam 2 pary nart i te wyraźnie dłuższe na pewno nie wymagają wiecej kondycji
    2 punkty
  6. Kolego zwróciłeś mi kulturalnie uwagę ja się ustosunkowałem i nie mam do kolegi żalu bo to jest tylko dyskusja. Bez urazy ale : masz całkowitą rację moje doświadczenie jest za małe a typowałem na podstawie swoich obserwacji co chyba nie jest właściwe . Za zamieszanie przepraszam .
    2 punkty
  7. ... ja widzialem taka ktora sama jechala po krawedzi, czyli cala umiejetnosc sprowadzala sie do zalozenia, natomiast taka prowadzona recznie mieli na Speed In Motion chyba produkcji TriOne
    2 punkty
  8. ... ja sie nie frustruje, forum na tym polega ze kazdy moze pisac co chce przeciez nie mam obowiazku nikogo przekonac. Trzeba jeszcze tylko cos zrobic z Julia Mancuso bo we wczesniej zalaczonym linku ona jakos tak na powaznie o tej prostopadlosci mowi Dla tych co sie prostopadlosci nie boja i maja ambicje sportowe (jezdza w klubach) polecam cala serie DVD CSCF (trzeba kliknac "Video" w lewym dolnym rogu), i dodatkowo zestaw CD USSA
    2 punkty
  9. CA - counteracting - rotacja torsu w kierunku przeciwnym do skrętu CB - counterbalancing - przechylenie torsu w kierunku przeciwnym do kierunku przechylenia nart
    2 punkty
  10. Podajcie radia, utwory wszystko co jest związane z Naszą muzą ja podaję swoje http://www.radioparty.pl/ kanał HOUSE By nam miło upływał czas...
    1 punkt
  11. WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE ... I WYGRAJ FANTASTYCZNĄ NAGRODĘ Tygodniowe wakacje narciarskie dla dwóch osób we włoskim Trentino oraz dwa 6-dniowe skipassy! www.skionline.pl/konkursy/trentino Powodzenia!
    1 punkt
  12. Audi chce produkować narty http://moto.wp.pl/kat,121,title,Audi-czas-na-narty,wid,13130638,wiadomosc.html
    1 punkt
  13. Wiesz jak to jest... słyszy się o inwestycjach w Tatrach, w Beskidach, w Karkonoszach, tyle tylko, że...ich nie widać ( z wyjątkiem pojedynczych wyciągów), w odróżnieniu od inwestycji w Alpach o których słychać, a przede wszystkim można je zobaczyć. Tak więc póki co trudno mówić o ograniczaniu czegoś czego nie ma... Pozdrawiam
    1 punkt
  14. Bo takiego wyprzedzenia nie chce sam zawodnik. Bo nadmiar k/rotacji jest BŁĘDEM. Zawodnik w bramkach to inna bajka (tak krawiec kraje jak mu materi staje). Oprócz tego ,ze chce szybko to musi się zmiescic w bramce. Jesli pojedzie finezyjne dobrym torem to nie będzie się zwijał w klębek (bo to go blokuje). Stosuje takie położenie na nartach aby jechać najszybciej. Bedzie to roznie , czasami przyjmie pozycję frontalną. Ale zawsze będzie dązył do takiej pozycji aby miec najlepsze wsparcie na narcie dolnej i miec w zapasie miozliwosc korekty toru przez skrócenie toru jazdy lub wydłużenie. Tors jego i nogi muszą być gotowe na RÓZNEGO rodzaju rotacje i kontrrotacje od minimalnej do maksymalnej, az prawie do zatrzymania. Tak się dzieje na trasach PS.
    1 punkt
  15. Jazda trasa czerwona na Julianach jest trudna i pelna lodu jak na 5 dzień narciarza ... jazda poprawna ,,, jka na te ilość dni ...wystepuje tez w pewnym momencie rotacja tułowia....jesli jedziemy skrętem rownoległym NW to wbijamy kijek ....po Twoim skręcie brakuje przyjecia ukladu dosrodkowego....Jesli jedziesz rownolegle to kijka nie wbijamy a impulsem skretnym jest zmiana krawędzi... wszystko to jednak lepiej jest omówic i pokazac na stoku niz na FILMIE .. mozemy się kiedys umówic na STOKU ...andrzejski.pl
    1 punkt
  16. Nie ma sie czego bac, szlak dla ludzi,troche łańcuchów,kilka drabinek, czasem klamry. wymagana dobra,pewna pogoda i niewskazany silny lek przestrzeni. sporo ubezpieczeń na tym szlaku tak naprawde przydaje sie w gorszych warunkach czyli przy załamaniu pogody. minusem latem jest dużą ilosc ludzi co wydłuża czas przejścia,na raz ciężko zrobic cala,lepiej podzielić na dwa dni bo i szlaki wejściowe maja swój urok.
    1 punkt
  17. Witam Jeśli mogę dorzucić swoje trzy grosze to też poleciłbym Ci progressory 8, sam ich używam i jestem z nich zadowolony. Co do długości wydaje mi się że 150 będą OK choć to też zależy czy lubisz bardziej kręcić czy preferujesz dłuższe skręty, ale taki średnik wydaje mi się to 150 cm. Weź też pod uwagę, że na pewno chcesz się rozwijać a progressory 8 dają Ci taką możliwość w 100% więc to będzie inwestycja na parę sezonów.
    1 punkt
  18. I chyba doszliśmy do sedna problemu. Gestor wyciągu / jak i wielu innych / nie życzy sobie na swoin terenie bez uzgodnienia i umowy innych szkółek które prowadziłyby na tym terenie nabór i szkolenie, ale nie ma nic do przyjezdzających z kursantami na jego teren, oczywiście bez tzw ułatwień - wejścia poza kolejką, stawiania tyczek itp, za te dogodności trzeba dodatkowo płacic. Jest to chyba czytelna odpowiedź na powyższy temat i zgadzam się z Lupusem że gestor ma takie prawo ponieważ chce uzyskac jak najwyższe dochody ze swojej działalności.
    1 punkt
  19. Wczoraj byłam na Podhalu... Nie ma znaczenia czy to sobota, niedziela czy środek tygodnia - odradzam wyjazdy ze względu na wszechobecną Warszawę. Po prostu zgroza, nie radzę nikomu. Względnie było na Litwince, reszta stoków przeżywa oblężenie. Podjechałam na Rusin-ski...druga białka. P:Podjechałam na Jurgów...nie było gdzie zaparkować. Podjechałam z czystej ciekawości na Małe Ciche (górna stacja)...ludzie schodzący z wyciągu już nie mieli gdzie parkować, co skutkowało notorycznymi upadkami, zderzeniami itd. Obsługa nie była w stanie zapanować nad cyrkiem...
    1 punkt
  20. Własnie biorąc pod uwagę Twoje umiejętności lepsza będzie 8+ na niej naprawdę bez problemu zarówno się powozisz jak i szybciej pojedziesz. Skąd ta pewność? moja narciarka właśnie na nich śmiga i temat nart rozpracowywałem dłuższą chwilę
    1 punkt
  21. Informacje o takich zakazach znajdują się w wielu ośrodkach. To nie tylko w Wierchomli. W różnych ośrodkach są nawet takie tabliczki przy kolejkach do wyciągów. Poza tym, jeśli każdy zechce powiedzieć, że szkoli kogoś na stoku i ma prawo do bezkolejkowej obsługi na wyciągu to byłby absurd. Oczywiście nie dla tych szkolących ale dla tych stojących w kolejce. Jednocześnie, prowadzenie szkolenia w celach zarobkowych zmienia postać rzeczy. Jak szkolę znajomego czy swoje dziecko, to nie ma sprawy. Jak biorę za to pieniądze na podstawie określonej umowy, tzn że prowadzę działalność gospodarczą. A czynię to wtedy na terenie jakiejś firmy, spółki. Trudno się dziwić więc, że owa spółka chce mieć nad tym kontrolę, szczególnie jeśli ma to się wiązać z bezkolejkową obsługą na wyciągu. Pozostaje jeszcze kwestią odpowiedzialności prawnej za prowadzoną działalność, zarówno takiej spólki jak i firmy szkolącej. Nie sądzę więc, że jest to coś zaskakującego.
    1 punkt
  22. w niedzielę byłem w Laskowej od 15 stok twardy ale równy cały czas naśnieżali do wczoraj, ludzi wieczorem mało powinno być nieźle.
    1 punkt
  23. Czekam aż zniknie to chyba no i 150.. nie będziesz żałowała..
    1 punkt
  24. Gratulacje dla Francji . Przy okazji o godz. 13.50 w TVP Sport rozpocznie się powtórka z kombinacji kobiet. Można zerknąć przy okazji pisania .
    1 punkt
  25. http://www.rossignol.com/PL/PL/zenith-z82-carbon_RA0EE01_product_ski-men-skis-all-mountain.html Po lewej na czerwonych paskach, pierwszy od dołu - " wybierz swój rozmiar"
    1 punkt
  26. wczoraj kolega był w Kasinie. Jeździli od ok 17 stok po popłudniowym ratrakowaniu podobno fajny i dobrze przygotowany no i mało ludzi
    1 punkt
  27. hej kolego Rossi - nie za dużo mieszasz, po pierwsze jemu w głowie, a po drugie w ogóle?
    1 punkt
  28. Nie mogę znaleźć w specyfikacji tych porad odnośnie wzrostu do narty . W której zakładce ? Szkoda że niema 166 miałbyś problem z głowy Ta narta przy długości 162 cm w niczym Cię nie ograniczy przez następne lata. Głupio napiszę ale może weź ZENITH Z76 TI . Mają mniejszy Radius 13,5 to spokojnie będziesz mógł dobrać 162 cm . Narta będzie bardzo zwinna i łaskawa z złych warunkach na stoku . Na większych szybkościach też nie będzie myszkowała ( niech mi Darek wybaczy słownictwo:) ).
    1 punkt
  29. Przy wzroście 174 narty 162 są w sam raz . Gdzie wyczytałeś że narta jest za krótka dla Ciebie ? Mam 176 cm na zenitach 163 cm czułem się tak samo jak Ty bardzo dobrze . Miałem je grubo ponad 100 dni na nogach po 5-8 godzin . Jak Ci pasują to poco kombinujesz ? Przetestowałeś są ok . te się bierze . K2 nie znam ale na pewno koledzy Ci doradzą .
    1 punkt
  30. jak się znasz na sprzęcie, wiesz co chcesz kupić i potrafisz się targować, to warto - słowem tak jak wszędzie rządzą zasady handlu: sprzedaj drożej niż kupiłeś a wybór, jest dość szeroki. no chyba, że szukasz sprzętu specjalistycznego, to w tedy ratuje jedynie łut szczęścia.
    1 punkt
  31. dobry temat na bezśnieżne wieczory nie dziwe się że na 1 tyle zabitych, wystarczy popatrzeć na sprzęt Chińczyka z filmiku pomosty z desek to jeszcze półbiedy, najlepsze są pręty
    1 punkt
  32. Moim zdaniem lepiej trochę więcej wydać na narty teraz niż wziąć tańsze i po sezonie stwierdzić, że to jednak nie jest to. Ceny progressorów 8+ są na aukcjach naprawdę atrakcyjne: http://allegro.pl/fischer-progressor-8-rs11-10-11-155cm-wyprzedaz-i1450214266.html
    1 punkt
  33. Najnowsze info ze strony Red Bull'a!!! "LISTA STARTOWA W LICZBACH Lista startowa uczestników biorących udział w eliminacjach na Polanie Szymoszkowej została w rekordowym tempie zamknięta. W zaledwie 5 dni, 700 osób zarejestrowało się do zjazdu! W związku z tak dużym zainteresowaniem postanowiliśmy dopuścić do sobotniej (26 lutego) rywalizacji wszystkich zgłoszonych – nie tworząc listy rezerwowej. Wśród uczestników znajduje się: 100 kobiet i 600 mężczyzn. Zadziwiająco dużym zainteresowaniem cieszy się ta edycja zawodów wśród snowboardzistów, których zgłosiło się niewielu mniej niż narciarzy! Tegoroczna rywalizacja rozstrzygnie kto króluje na stoku: parapety czy boazeria? W podziale na rodzaj sprzętu najliczniejszą grupę stanowią narciarze 374 osób, z czego: 321 narciarzy i 53 narciarki, a miłośników deski zgłosiło się 326 osób, z czego: 279 w grupie mężczyzn i 47 w grupie kobiet. Trasa finałowego zjazdu ze względu na warunki śniegowe jest nadal zamknięta. Jednak zima wróciła, prognozy są optymistyczne i wierzymy, że wkrótce będzie można zjechać z Kasprowego do Kuźnic. Jeśli jednak aura nie będzie nam sprzyjała, mamy plan awaryjny i nie zawahamy się go użyć, by finał się odbył! Szykujcie się więc na rywalizację! Wkrótce pełne informacje o nagrodach, sprawdzajcie więc stronę i bądźcie na bieżąco!"
    1 punkt
  34. Tak się składa, że jeździłem ostatnio zarówno na Zenith Z82, jak i na Elanach z 82 mm pod butem i jeszcze innych. Miałem podobne wrażenia, jak ty. Narty te bardzo dobrze zachowują się na popołudniowej trasie. Wszystkie one miały długości 162 i trochę więcej. Raz jednak miałem te narty w długości 176 o ile dobrze pamiętam i jazda szybsza była pewniejsza. Tak więc reasumując, przy twoich um. 170 będą lepsze, ale na 162 też się nieźle jeździ.
    1 punkt
  35. Witam Buty już wypróbowałem więc napisze co i jak. Przez pierwsze kilka dni buty mierzyłem na sucho w domu i tak: W pierwszym dniu wszystko ok chodziłem w nich napierałem na języki, sprawdzałem różne kombinacje możliwości zapięcia od lekkiego komfortowego do twardego, gdzie po kilkunastu minutach czułem mrowienie i musiałem luzować W drugim dniu po dobraniu optymalnej siły zapięcia zacząłem czuć ucisk lewej kostki przy opieraniu się na lewe krawędzie i kierowaniu kolan "do stoku" nie był to mocny ucisk ale denerwował. Trzeci dzień siła zapięcia ta sama ucisk lewej kostki zmalał, pomyślałem, że dam im jeszcze czas, ponieważ nie formowałem ich termicznie wiec butek jeszcze nie przystosował się do kształtu stopy w tak krótkim czasie, i chyba się nie myliłem ponieważ ucisku już nie odczuwam. Jestem po 2 wyjazdach na stok gdzie jeździło mi się b. dobrze po twardym zmrożonym śniegu. Zapinam je tak abym czuł się komfortowo ale mimo to nie czuje żadnego ruchu w bucie więc jest OK. Czuje, że marzną mi trochę stopy ale to już raczej sprawa ich ukrwienia, ponieważ dotyczy to zarówno zwykłych butów trekkingowych jak i poprzednich narciarskich, ale nie jest to aż tak silne, żeby nie dało się wytrzymać. Póki co to tyle co mogę napisać na temat tych butów.
    1 punkt
  36. c.d. I oto własnie "biega". Abyś nie pokrecił za bardzo nóg to zrób to tak. Koncząc skret w lewo skieruj wzrok (wazne ) w kierunku gdzie chcesz jechać. Rece w przodzie, szeroko. Za wzrokiem poprowadz barki , w slad za nimi pójdą ramiona. W tym samym czasie ustaw nartę lewą dziobem lekko w dół (opisany przekrok) . Mozesz to uzyskac przez zepchniecie pietki nart (pod górę), lub zrobienie "kroku". Teraz wazne co zrobisz z ciałem. Mozesz pochylić je w kierunku wysunietej narty lub ją obciążyć (stanąc). WAZNE jest abyś nie musiał wrócić na nogę prawą. Im dłuzej pojedziesz na nodze lewej tym lepiej. Nie jest to najlepsza pozycja , jest tam rotacja , płaskie prowadzenie narty, moze nawet za bardzo obrócic. Bedzie to swiadczyło, ze obciązyłes nartę górną. Cwicz takie wchodzenie do skrętu. Jesli czujesz pewnosc jazdy,kontrolę predkosci, nie obraca plecami w dół stoku to znaczy ,że masz równowagę na dolnej narcie. Nagraj swoją jazdę, pokaz. Następny krok to zatrzymanie rotacji. Ale to potem. c.d.n.
    1 punkt
  37. Jak początkujacy, zawsze nieruchomieje na nartach. Stoi na obu nogach , nie potrafi nawet podniesc nogi a przeniesc ciezar ciała to mogiła. Dlatego stosuję wszystko aby Go uruchomić. Stosuję zmiany kierunku "przestępowaniem", wybieganiem, pseudo smigi, ustawienie kątowe narty górne, dolne. Po takim ćwiczeniu wszystko robi się łatwiej. Pozdrawiam!
    1 punkt
  38. Posłuchaj, nikt nie udzieli Ci wiążącej rady bo tu chodzi o Twoje stopy. Czuję się nieco bardziej kompetentny bo wszystkie moje dziewczyny:cool: mają Twoje parametry i wszystkie jeżdżą w butach o indeksie 80 i 90, nawet swoją księgową zapakowałem w takie buty mimo że jej umiejętności to najwyżej żałosne 4, ale daje sobie radę i wręcz twierdzi że dopiero teraz zaczyna panować nad nartami. Jaki wniosek ? Flex to sprawa drugorzędna, liczy się dopasowanie skorupy do stopy, można mieć dopasowane 80siątki i czuć się w nich znakomicie lub żle dobrane 60siatki w których każda godzina to tortura, bo są zbyt duże...
    1 punkt
  39. For you Jack, a quote: [...most of the anti-counter establishment promotes skiing in square stance. A square stance is not strong in edging , merely adequate. It's hard tu find and hold. It only takes a tiny glitch to lose square, and losing it inevitably leads to rotation with its lack of performance. Countracting works in tandem with counterbalancing, and helps to maintain it. A square position often raises the outside hip. This lets go of any counterbalancing you have, leaning the shoulders and hips into the turn, destroing your edge grip...] Osobiście jestem adwokatem powyższych tez. BTW, Gurshman, hm, zalatuje hochsztaplerstwem a w jego jeżdzie nie ma nic co chciałbym emulować, nigdy nie byłem wielbicielem " szkoły rosyjskiej ";). To oczywiście moje, prywatne, zdanie.
    1 punkt
  40. w wersji online jest tutaj cosik: http://www.ntn.pl/artykuly/sport/technika_jazdy/?a=4722 nie wiem tylko czy nie podpada pod ten paragraf:
    1 punkt
  41. ... to co widze w wiekszosci na filmach zalaczonych przez forumowiczow to brak pozycji frontalnej, tlumaczylem na czym to polega dosyc dokladnie i prosto (moim zdaniem), powtorze - linia bioder i barkow powinna byc w miare postopadla do nart (w rzucie z gory) przez wieksza czesc skretu, prawda, ze to bardzo proste? podpieralem sie filmem (facet w pomaranczowej kurtce pokazuje kijkiem na biodra i barki jak to piwinno wygladac) Oczywiscie prostopadlej pozycji nie da sie zachowac we wszystkich fazach skretu ale to nie oznacza ze prostopadlosc jest niewazna i mozna byc w tym zakresie ignorantem i jednoczesnie uczyc jezdzic na nartach. To jest alfabet narciarstwa, fakt ze moze zaawansowanego ale przeciez mowimy tu o doskonaleniu sie. Mowiac o "miszczach" mialem na mysli Niko ktory potrafil wydedukowac z tego zdjecia na ktorym malo co widac ze to narta "chipowa" czyli w domysle Head - no to ja jestem male Miki przy takim ogromie wiedzy :eek: i ROSSIGNOL'a ktory mierzy linijka odleglosc sladow :eek: po prostu wycofalem sie z tego oszolomstwa
    1 punkt
  42. Jesli jeździsz na 7:) to weź progresora ale 8+ !!! i ze 150 będziesz również zadowolona
    1 punkt
  43. a powiem wam że to samo wystepuję w innym sporcie, u mnie w Nowym Sączu a mianowicie chodzi mi o pływanie:) posiadam uprawnienia instruktora pływania również, i mamy basen tu u nas, i miałem tak w tygodniu z 2-3 osoby do nauki, popołudniami, godzinka do dwóch na basenie. I tak się z nimi umawiałem, uczyłem oczywiście tak żeby nie przeszkadzać innym użytkownikom czy to na małym czy dużym basenie i wszyscy byli zadowolenie, prawie, bo krzywo zaczęli patrzeć na Ciebie inne osoby (szkółki np) które też miały lekcje ale płaciły np za wynajęcie toru. No mi to potrzebne nie jest bo przy jednej osobie to bez sensu:) ale zaczęły się głupie dogadywania, lekkie spory i nagle się okazało że dyrektor basenu wymaga od instruktora wykupienia "karty instruktorskiej" koszt 150zł i podania dokładnych terminów lekcji + wynajęcia toru (200zł za miesiąc = 1godz w tygodniu!!), w tym momencie musiałem przestać udzielać lekcji dzieciom bo po prostu musiałbym dokładać do interesu.. parodia po prostu, szkoda że zaczyna się to przenosić na stoki.. Wymagają zgody i pewnie opłaty za to żebyś uczył na stoku, a jak rozkładają slalom gigant na pół stoku i jeszcze w dodatku nie zabezpieczony to co? czemu nie płacisz za karnet 50% mniej skoro nie jeżdzisz po całym stoku czy po połowie? Polska.. niestety, byle się nachapac.
    1 punkt
  44. Też jestem początkujący ,ale stary pryk .Na nartach trzeci sezon ,ale tylko 17 razy na stoku. Jeździsz lepiej od mnie:) Fachowe,szczegółowe uwagi dostaniesz od ASÓW tego Forum. Ode mnie za odwagę ,bo ja tutaj nie zamierzam się ,, chwalić'' moja ,,jazdą'' masz 10 punktów:D
    1 punkt
  45. Witam. Moje zdanie jest takie postaraj się jeździć 2 razy wolniej ale 2 razy dokładniej /skręt zaczynaj i kończ/ ponadto proponuję Ci kurs jazdy pod okiem instruktora dobre rozwiązanie to KK w szkole licencjonowanej SITN poznasz podstawy kilku technik podzielisz skręty na krótkie i długie /ceny są przstępne za 6 dni szkolenia od 320 do 500 pln/ popytaj o dobrą szkołę ale nie najtańszą Pozdrawiam
    1 punkt
  46. Podpisałem, ale powtórze to co dopisałem jako krótki komentarz do petycji. Reanimacji wymaga nie tylko GAT, COS i ich infrastuktura, ale cały Szczyrk. I nie chodzi mi nawet o te płatne parkingi. W ostatni czwartek wywaliłem się na Bieńkuli. U samego dołu, przed zakrętem, narata trafiła na kamień i poleciałem. Przekazałem panu obsługującemu orczyk uwagę, a ten udał głupiego i już go nie było. Przyszedł inny i już mi się nie chciało gadać. Dzisiaj rano, o godz. 9 jade, a kamyki leżą jak leżały . A co tam. Mówie akurat temu samemu panu, że mogli od czwartku te kamyli wyzbierać, a on mi na to, że to wina narciaży, co je wygrzebują spod śniegu. Nawet nie chciało mi się dyskutować, bo jak sobie wybraziłem tych narciaży, co z małymi łopatkami zjeżdżają, stają i kamienie wykopują spod śniegu, a potem smyrk, by inni ich nie zobaczyli, to się w duchu uśmiałem. Przykład drugi. W czwartek było ciepło. Pod orczykiem śniegu prawie brak. Panowie ruszyli z łopatami, by zasypać lód. Do 13 robota się nawet nie ruszyła, bo panowie 2 razy ruszyli łopatami i papieroska. Nawet się nie wstydzili, że ludzie jadą po lodzie, a oni papieroska palą. I tak dalej i tak dalej. A więc kanapa na GATcie bardzo chętnie, ale to nie jest wszystko. Do Szczyrku nie pojechałbym z rodziną nawet, jak by wagoniki porobili. Trasy może i są, ale wszystkiego innego brak. I to nie tylko wyciągów.
    1 punkt
  47. Oj , bardzo spóźniona relacja. Niestety zaraz po powrocie zaczęła się szkoła – małe urwanie głowy. A teraz siedzę w domu od tygodnia , niestety grypa złapała krążą pogłoski o AH1N1 no niestety. Ale to nie o tym miałem zamiar pisać. Od sierpnia zeszłego roku , zamówiony już był po raz kolejny pokoik w hoteliku w Stefansdorfie (1km od dolnej stacji Reischach). W czasie przygotowań do wyjazdu , zakupiłem także nowe narty : ) Progressory 9 , które bardzo sobie chwalę. Termin wyjazdu to 22-29.01. Wyjazd około 3 w nocy. Droga bardzo przyjemna , Czechy (na szczęście) udało się szybko przejechać : D . Standardowo przynajmniej dla mnie droga w kierunku na Mikulov , Wiedeń , Graz , Klagenfurt , Lienz , Sillian no i Kronplatz. Śniadanio-obiad planowaliśmy zjeść na „Packu” 30km za Grazem. Było to spowodowane tym , że we Włoszech panuje popołudniu „Siesta” a coś ciepłego warto przed kolacją zjeść : ). Droga szybko mijała , aż tu w Sillian złapaliśmy mandat. O 11km/h przekroczona prędkość – 25 ojro. Dotarliśmy na miejsce po 14 , mając jeszcze 5 godzin wolnego do obiadokolacji kupiliśmy karnet 6-dniowy Dolomiti Superski. Nasz plan miał wyglądać tak 1 Dzień – Kronplatz 2 Dzień – Sellaronda 3 Dzień – Alta Badia 4 Dzień – Kronplatz 5 Dzień – Alta Badia 6 Dzień – Kronplatz Pogoda zapowiadała się ładna i taka też była 6 dni Słoneczka , raz tylko albo dwa rano było pochmurnie. Cały tydzień trzymał mrozik w pierwszych dniach nawet większy bo ok. -10!!!. Przy dużej wilgotności palce zaczęły niemiłosiernie boleć , wiec powoli zastanawiam się nad nowymi rękawicami, ale trzeba zacząć zbierać fundusze. W ciągu tych 6 dni przy rodzinnej jeździe zrobiliśmy ok. 290-300km. Myślę , że gdyby nie czas na dojazd do Corvary czy La Villi , spokojnie można byłoby tą ilość poprawić. Ale ja jeżdżę dla przyjemności , nie na rekordy : ) Więc pierwszy dzień to Kronplatz. Trzeba było odwiedzić stare śmieci : ) m.in. dwie czarne w kierunku na Bruneck. Oczywiście z rana , po południe dosłownie bałbym się tam jeździć w tych tłumach . Trasy bardzo dobrze przygotowane , było twardo i często musiałem docisnąć nartę. Ale nie sprawiało to żadnego problemu przy tak pięknej pogodzie. Później zdecydowaliśmy , że wybierzemy się w kierunku San Vigil. Wjazd Piz De Plaies. Kilka zjazdów i zdecydowaliśmy , że wrócimy na „pączek” tam już do popołudnia męczyliśmy śnieg na mojej ulubionej trasie „Sonne” z nr. 10. Dzień minął bardzo szybko i aż szkoda było wracać. Nie mogłem się także doczekać kolejnego dnia. Wyjechaliśmy ok. 8:40 w kierunku Corvary. Auto tak jak chcieliśmy zaparkowaliśmy przy wyciągu Sodlissa. Bardzo polecam ten parking , bardzo mało używany. Ubieramy narty i zjeżdżamy prosto pod krzesełka. Gdy wracamy z nart , jedziemy wyra traktowaną ścieżką wzdłuż kilku drzewek i jesteśmy przy naszym aucie. Ruszyliśmy w Sellarondę , która bardzo lubię z racji tego , że nie często mogę widzieć tyle widoków. Udało mi się zaliczyć Saslonga , na którego tak bardzo czekałem. Po przejechaniu całej , zostały nam dwie godzinki. Więc zaczęliśmy męczy trasy w Colfosco. Bardzo przypadła mi do gustu czerwona z krzesełek. Kompletny brak ludzi na wyciągu jak i na trasie. A trasa sama w sobie piękna i świetnie przygotowana jakby dopiero był ranek a nie godzina 15. Wymęczeni , ruszyliśmy w kierunku domu. Na 3 dzień była zaplanowana Alta Badia , więc tam też się wybraliśmy. Auto zostawione w Pedraces. Ruszyliśmy pod krzesełka , wjazd , zjazd , wjazd , zjazd. I już jesteśmy pod Piz La Ila , gdzie pokazała się kolejka , nie duża bo maksymalnie 5-7minut stania , ale dla mnie to był szok bo nigdy nie widziałem tam kolejki , a byłem w różnych terminach. Po zjechaniu treningowej trasy puchary świata Bamby (16b) zdecydowaliśmy się na Gran Risę. Oczekiwałem czegoś więcej od tej trasy. Była owszem strona , ciekawa i wymagała umiejętności. Ale całą przyjemność z jazdy zabrała mi ogromna ilość ludzi na tej trasie , gdzie niestety większość była początkująca. Bardzo lubię Alta Badię chyba nawet bardziej niż Kronplatz : ) z racji ogromnej ilości tras połączonych ze sobą , pięknych widoków i co najważniejsze bardzo małej ilości gondolek ( w tym dniu zaliczyłem tylko dwie) , co bardzo mnie cieszy bo nie lubię często ściągać nart. Pod koniec dnia , zjechaliśmy widokową trasą do La Villi przy dolnej stacji wyciągu Bamby. Potem tylko wjechać na przeciwległy szczyt i zjechać pod parking no i do domu. Czwarty dzień to spokojna jazda na Kronplatzu zwiedziliśmy Olang gdzie nie jeździłem już bardzo dawno. Dłuższą część dnia spędziliśmy też na Trasach z nr. 2/3 . Niestety bardzo mocno wiało w ten dzień i wymarzliśmy , ale coś za coś. Świeciło bardzo piękne słońce i kolejny dzień mogliśmy zaliczyć do udanych. Piąty dzień , już niestety ostatni to było rzucenie się w kierunku na Arabbę. Auto tak jak ostatnio zostawione w Pedraces. Początek taki sam. Już na stokach udaliśmy się w kierunku na Pralongię 2 , z której zjechaliśmy wzdłuż talerzyka do wyciągu , który kiedyś nazywał się Masarei teraz chyba tak samo , gdzie spędziliśmy praktycznie cały dzień. Nowa 6-osobowa kanapa , wywiozła nas na górkę nieco wyżej niż Pralongia 2 i mieliśmy okazję zjeżdżać bardzo długo i słoneczną trasą „Sole” zaliczyliśmy tam chyba 6-7 zjazdów. W tym chyba 2 bez przystanku. Trasa długa bo ponad 2,5km , a jednak kondycja dała radę chociaż rodzina nie ma zbyt wiele czasu na sport poza nartami. Przy okazji trenowało na tej trasie wojsko : ) z panem instruktorem. Później wjazd na Vizza , Cherz , tam kilka zjazdów no i czas nieubłaganie mijał a przed nami jeszcze troszkę km zostało by dotrzeć na parking. Więc zaczęliśmy wracać. Okazało się , że zjechaliśmy do Pedraces , w momencie gdy już tamten wyciąg był wyłączony (uff pomyślałem : D) . Z wypiekami na twarzy po raz kolejny udaliśmy się w kierunku domu. Ostatni dzień to spokojna już jazda Pojechaliśmy trasami pod wyciąg Alpen , który był zaniedbywany przez dłuższy okres. Potem kilka zjazdów Marchnerem , koniec dnia na Sonne. Nikt nie chciał się połamać na koniec : ) W sobotę wczesnym rankiem wyjechaliśmy. Było dosyć ciemno , po przekroczeniu granicy już w Sillian zaczęło się rozjaśniać. Znowu lekkie śniadanko na Packu : ) tym razem bardzo dobra jajecznica za bodajże 5 euro. I duża! Co najważniejsze. Przyjemnie się jechało , do momentu dojeżdżania pod Wiedeń. Gdzie jak się okazało zrobił się korek przez wypadek. Czarny myśli już miałem w głowie. Radio austriackie podało , że nie wiadomo kiedy służbom uda się usunąć samochód. Jak się okazało staliśmy 20min tylko. Jakaś skoda wjechała w barierkę. Dla mnie to było nieco dziwne bo jak auto , które było na poboczu mogło zakorkować 3 pasy na autobahnie ?! Po minięciu Wiednia , stanęliśmy przy Mcdonaldzie już na drodze prowadzącej do Mikulova. 60-70% samochodów to byli właśnie Polacy : ) . Okazało się , że darmowe wifi nie działa , przynajmniej McChicken smakował jak zawsze . Największą niespodzianką okazało się to , że pierwszy raz w życiu gdy jadę na narty udało nam się minąć Czechy gdy na dworze było jeszcze jasno. Zawsze słońce zachodziło już w Mikulovie a tym razem jak się okazało później było to dopiero 10km przed Cieszynem.Niestety za Brnem pokazały się bardzo mocne mgły i była to jazda w okropnym mleku. Później już spokojna droga do Bytomia. Po raz kolejny mogę polecić Kronplatz wszystkim rodzinom z dziećmi , chociaż wrażeń dla nie-rodzin też tu nie brakuje . Warto wybrać się oczywiście w pobliską Alta Badię lub Val Gardenę. A już za niecałe 13 dni znowu wybieram się w ten region. Tym razem już 9 raz. // zdjęcia utknęły w galerii jak już będą dostępne podam linki
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...