Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Slash0r

    Slash0r

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      968


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. ROSSIGNOL

    ROSSIGNOL

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 396


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.03.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pilsko - wiosenne promocje. Coś mnie wczoraj wieczorem kopnęło,żeby dziś rano się wybrać na Pisko.Przyjechałem jako pierwszy.Podjechałem pod krzesełko i jazda do kasy.Dziwiło mnie tylko,że nie pojawiają się kolejni narciarze... Wczoraj na internecie podawali,że są jeszcze warunki do jazdy,niestety duża kartka na budce nie pozostawia złudzeń - warunki trudne!Po chwili podchodzi do mnie jeden z panów i informuję,że na górze jest kompletna katastrofa,bo śniegu tam wiele nie sypnęło,za to było sporo deszczu! :eek: Kiedy kupuję karnet,gość się mnie jeszcze pyta,czy na pewno wiem co robię,bo wczoraj ludzie zjeżdżali z góry i domagali się zwrotu pieniędzy. Jestem wyjątkowo uparty i na własną odpowiedzialność jadę do góry.Co ciekawe,krzesełko jedzie jakby wyraźnie szybciej niż zwykle,co potwierdza pomiar czasu(ok 10 min,normalnie to minimum 15).Ledwie zsiadłem następny z panów pokazuję jak wygląda "5" i mówi,że u góry jest jeszcze gorzej.Widząc ziemię na przemian z lodowiskiem w końcu zmiękłem i wróciłem na dół.Tam jeden z panów do mnie:"coś pan szybko wrócił" Nie mam wyjścia,przebieram buty i jadę pod orczyk do Soliska.Tutaj jednak nie widzę tych dobrych warunków,o których mówił jeden z panów,wyglądało to tak: Pojechać się da,ale to wszystko co można powiedzieć: Łapię już lekkiego doła.Depresję pogłębia widok stoku konkurencji - Kolei Baba: Zdjęcie mi nie wyszło najlepiej,ale tam był piękny sztruksik,a obecnie na karnetach GAT tam nie pojeździmy. Nie ma co biadolić,jadę na Buczynkę,chyba tam powinno być lepiej... Chyba to się łódka na wodzie - niestety widok trasy pod orczykiem już nie najlepiej rokuję: Początek do zaakceptowania: Dalszej części nie pokaże,po co mam Wam psuć wspomnienia z sezonu. Generalnie sporo lodu,gdzieniegdzie walały się minerały i tylko na paru odcinkach przyzwoite warunki.Chyba nawet tego nikt nie ratrakował.Pojeździć się jednak dało.Niestety dla jednej osoby skończyło się to mało fajnie: Największym plusem był brak ludzi - w porywach może 10 osób jeździło.Dość nieźle dopisała pogoda,słońce dość często wychodziło zza chmur,dopiero po 11-ej przyszła mgła i trochę popsuła zabawę.Może też dobrze,że nie było jazdy na górze bo tam mgła była non stop! I na koniec mały dreszczowiec... dla mnie. Po godzinie 12-ej podjeżdżam do wyciągu,a tu na bramce wyskakuję komunikat:"zła karta". Poprawiłem rękaw,ale nic to nie zmienia.Pan z obsługi mówi,żebym zjechał na dół i w kasie sprawdzą co jest grane. Tak też zrobiłem.W drodze na dół już układałem czarny scenariusz - z moim szczęściem pewnie uszkodziłem kartę i już ani nie pojeżdżę ani kaucji nie dostanę... Nic podobnego,po prostu w tym roku karty dopołudniowe są do 12-ej a nie do 13-ej,jak było w poprzednich sezonach.Przynajmniej kaucję odzyskałem... Podsumowując:nawet najeździłem się!
    5 punktów
  2. Kolejne foty ze spadochronowania:) - dziękasy motywują do wygrzebywania takich rzeczy:D http://min.us/mvoetlW#1
    5 punktów
  3. Zacznijmy od tego że dolina przywitała nas bardzo wiosennie - śniegu nie widać a temperatura wieczorem +7. Pierwszy dzień na lodowcu niestety nieczynna cała góra z powodu wichru tak więc jeździliśmy w niższych partiach a konkretnie na trasie 2 i 17 i na sam dół 1a. Oczywiście cały dzień w chmurach. Śniegu na lodowcu bardzo mało! Dzień drugi i trzeci bardzo udane pogoda generalnie słoneczna, temperatura wysoka a nawet za wysoka (10st), ludzi dużo ale wszystkie wyciągi działają więc jest gdzie poszaleć. I w te dni w zasadzie zjeździliśmy całą górę lodowca, niemal wszystkie trasy i poza trasy - w tym roku ze względu na ogromną ilośc ludzi na stokach i na to się skusiłam. Oczywiście z rana trasy super po południu już rozjeżdżone i gdzieniegdzie płaty lodu. Dzień czwarty jedziemy na Rastkogelbahn z zamiarem przedostania się później na Penken. Niestety działa tam tylko jeden orczyk pomimo że wszystkie trasy przygotowane, może ze wzglądu na wiatr więc pozostaje nam przejazd na Eggalm i tam zjazdy niestety ludzi znów dużo i trasy dośc mocno rozjeżdzone. Temperatura oczywiście na mocnym plusie, zaczyna padać deszcz. Znajomi byli na penken i tam wszystko zamknęli ze względu na wiatr. Dzień piąty obudził nas deszczem w dolinie, na lodowcu pada śnieg ale dość mokry bo temp. nadal na plusie. Trasy mocno rozjeżdzone. Podobnie jest w dzień szósty tylko dodatkowo zamknęli górę lodowca bo znowu wicher. Reasumując wyjazd ze względów pogodowych może niedo końca udany ale jednak pojeździliśmy co oglądając po drodze w tym roku nie wszędzie jest możliwe. pozdrawiam
    2 punkty
  4. Janek po pierwsze - zmień kamerzystę po drugie - fajna zabawa po za trasą
    2 punkty
  5. Zawoja - Mosorny Groń: 20 marca Warunki śniegowe: dobre/dobre + Przygotowanie tras: w standardzie zawojskim bardzo dobre (w standardzie białczańskim dobre/dobre -) Ilość osób na stoku: znikoma.
    2 punkty
  6. A oto co znalazłem na stronie Pracowni Na Rzecz Wszystkich Istot na temat 75lecia Kolejki na Kasprowy Wierch... PKL – 75 lecie w cieniu nieprawidłowości Polskie Koleje Linowe hucznie świętują obchody rocznicy 75 lat od pierwszej jazdy wagonika na Kasprowy Wierch. Tak jak wtedy, tak i teraz, budowa i eksploatacja kolei wzbudza szereg kontrowersji. Warto pamiętać o historii powstania kolei oraz o wciąż trwających procesach administracyjno-sądowych dotyczących jej rozbudowy i funkcjonowania. Przed 75 latami, w 1934 r. Ministerstwo Komunikacji z inicjatywy Aleksandra Bobkowskiego zleciło wykonanie prac studyjnych nad budową kolei linowej w Tatrach. Dzięki koneksji Bobkowskiego, który był zięciem ówczesnego Prezydenta RP, Ignacego Mościckiego, udało się przeforsować plan budowy kolei linowej na Kasprowy Wierch. Decyzję o budowie podjęto w lipcu 1935 r., prace zakończono 15 marca 1936 r. Na 20 miesięcy przed udzieleniem koncesji na budowę wyrąbano przecinki na trasie kolei oraz wykonano drogę z Kuźnic na Myślenickie Turnie, a potem na szczyt Kasprowego Wierchu. Pozyskiwano żwir i wycinano drzewa, fundamenty podpór budowano w wykopach wydrążonych przy użyciu materiałów wybuchowych, zaś dla potrzeb budowy kolei pod szczytem założono kamieniołom –skala zniszczeń przy samej budowie była ogromna. Pomimo tego, że obszar Tatr nie był objęty wtedy żadną formą ochrony, protest przeciw budowie wśród ogółu społeczeństwa był ogromny – tylko w pierwszej połowie 1934 r. ok. 100 towarzystw, instytucji i organizacji społecznych stanowczo zaprotestowało przeciwko budowie kolei. W 90 pismach ukazało się kilkaset artykułów przeciwko kolei. Na znak protestu cała Państwowa Rada Ochrony Przyrody, z prof. Władysławem Szaferem na czele, podała się do dymisji. Taki był początek kolei – nie licząc się z protestami i oczekiwaniami społecznymi, zniszczono bezcenną przyrodę Tatr. 70 lat później ruszyły zaawansowane prace nad rozbudową kolei. Władze Zakopanego podjęły wówczas decyzję o nieprzeprowadzaniu konsultacji społecznych, wbrew opinii m.in. Państwowej Rady Ochrony Przyrody, Polskiej Akademii Nauk, Rady Naukowej TPN oraz apelom setki profesorów. Nie czekając na uzyskanie odpowiednich decyzji administracyjnych, rozpoczęto eksploatację rozbudowanej kolei linowej na Kasprowy Wierch. Do dziś działa w nieuregulowanej sytuacji prawnej. Nadal trwają procesy administracyjno-sądowe dotyczące następujących zagadnień: * brak zezwolenia Ministra Środowiska na realizację inwestycji w Tatrzańskim Parku Narodowym; * brak pozwolenia na użytkowanie; * nie są przestrzegane zapisy umowy pomiędzy PKL a Tatrzańskim Parkiem Narodowym, które miały gwarantować jak najmniejsze oddziaływanie inwestycji na środowisko Ponadto: * dla inwestycji nigdy nie przeprowadzono oceny oddziaływania na środowisko w rozumieniu unijnej dyrektywy 85/337/EWG; * uchylona została decyzja o warunkach zabudowy, która otworzyła ścieżkę do rozbudowy kolei. Nie możemy zapominać o tym, w jaki sposób powstała i funkcjonuje kolej linowa na Kasprowy Wierch. Historia tej inwestycji jest historią łamania prawa i ignorowania tatrzańskiej przyrody. Nie dajmy się łatwo uwieść lukrowanej opowieści o heroicznej budowie kolei – bowiem ogromnemu wysiłkowi ludzi towarzyszyły ogromne straty przyrodnicze, a sama budowa wznieciła ogromny sprzeciw znacznej części społeczeństwa. mówi Radosław Ślusarczyk, Prezes Pracowni na rzecz Wszystkich Istot Pracownia na rzecz Wszystkich Istot konsekwentnie broni przyrody przed dewastacją – między innymi na Kasprowym Wierchu. Tak jak dotychczas, tak i nadal będziemy podejmowali działania na rzecz jej ochrony. W grudniu 1935 r. Jan Gwalbert Pawlikowski, wybitny działacz społeczny i architekt polskiego systemu ochrony przyrody, w następujący sposób skomentował sprawę budowy kolei linowej na Kasprowy Wierch: „Tak się złożyło, że sprawa kolejki na Kasprowy, będąc sprawą obrony Tatr, jest zarazem sprawą obrony pewnych podstawowych zasad etyki społecznej. I jest ona obroną dóbr idealnych przeciw kupczącym w świątyniach (...) Walka o Kasprowy Wierch to fragment walki o prymat ducha”. ---------------------------------------------------------------------------------------------- I co Wy na to?
    2 punkty
  7. 20 Marca pani EWA opisala 13 a ja tak niechcący podam opinie z 20 marca JAk wiem jest to jeszcze kalendarzowa zima, Od piatku sypnelo powedzmy z 15- 20 cm świeżego śniegu. NA SOLISKU rano mgła, na Julianach widoczność na 5 metórw . Golgota fajnie przygotowana. OK 11 pojawia sie slonce na MAŁYM SKRZYCZNYM .... jutro wkleje fotki z komórki .ale co mnie bardzo zaskoczyło -wile barów zamkniętych a ja lubie zjeśc karczek czy szaszlyk - i nie było . Wiele osób poszukiwało takiego małego budnynku o nazwie toaleta........ a jak to odszukały to bardzo niemiły widok... CZym MY chcemy przyciagnąc turystow do Szczyrku - niskim poziomem uslug ..
    2 punkty
  8. Nie o to chodzi;) Tylko o to, że takie kłótnie czy dziwne wymiany zdań, jak te z marboru nie mają za bardzo sensu. Każdy ma swoje zdanie, pisze co myśli. Macie jakieś napięte relacje między sobą, to załatwcie to na PW;) I teraz napiszę coś za co może nie będziesz pałał do mnie sympatią, ale odstraszasz ludzi Sławku, nowi lubią uciekać do konkurencji, bo często w sposób dla nich nieprzyjemny komentujesz ich pierwsze posty:eek: Nie chcę mieć z tobą "na pieńku", chciałem Ci to napisać, abyś troszkę zrozumiał rację innych i to, że każdy może mieć - co prawda nie zawsze słuszne, ale odmienne zdanie od twojego;) Rozumiem, że jesteś moderatorem i masz prawo narzucać porządek, ale szanujmy osoby, które udzielają się na forum, bo to społeczność bez ludzi istnieć po prostu nie będzie. A trzeba powiedzieć, że wiele ludzi nie pisze tu tak po prostu, żeby coś napisać i podbić licznik postów;) Tą wypowiedzią nie przyjmuję żadnej ze stron konfliktu... I wróćmy do tematu wątku, EOT. Bo Jack pisze z sensem a wy tu się kłócicie.
    2 punkty
  9. Góra Żar - warunki u góry aż do przewężenia wyśmienite i to bez żadnej ściemy:eek: Ale za to na dole masakra. Przetarć nie ma, lodu właściwie też. Da się jeździć. Ludzi właściwie nie ma.
    2 punkty
  10. nowa osada warunki śniegowe rewelacyjne co do jakości przygotowania to już tylko dobrze, jazda od 8 do 14 z mała przerwą na skoki Małysza , ludzi na stoku niekiedy dużo ale bez kolejki , cenowo też znośnie spotkałem kolege z forum i trochę razem pojeździliśmy , niestety miał za małe buty żeby spróbować na miśkach
    2 punkty
  11. Naprawdę chcesz? aaaa, to proszę: - sylwetka zmienna, niestabilna, nieustalony ślad, machasz rękami, ręce za szeroko, wypychasz łokcie, siedzisz trochę na tyłach... - co do bezpieczeństwa: przejeżdżasz za blisko tego kogoś (co on tam robi w tym śniegu?), nie masz założonych gogli, za długie kijki, krzyczycie w jakimś dziwnym narzeczu (follow? hollow?) a do tego gość na parapecie (chyba niezły skoro daje radę z kamerą) krzyczy do ciebie "oooh, baby" - wtf?!
    2 punkty
  12. Kotelnica Od 8 do 11 warunki bardzo dobre. Sztruks w najlepszym wydaniu na wszystkich trasach. Muszę zaznaczyć, że odkąd na Kotelnicy za trasy odpowiada Tomek, który wcześniej szefował na Pilsku, przygotowanie tras jest na najwyższym poziomie. Poza tym utrzymywała się ujemna temperatura i świeciło słońce. To był dzień marcowy na nartach, ale czuło się, jakby to styczeń w najlepszym wydaniu. Jeszcze długo na Kotelnicy będzie się jeździć
    2 punkty
  13. Polecam turę na Lodową Przełęcz. W tym roku warun kiepski ale w niedzielę udało się przejść, ciągłość śniegu z Siodełka (Hrebienok) do Jaworzyny Spiskiej. Relacja https://picasaweb.google.com/sq9cih/LodowaPrzeEcz2376m#
    2 punkty
  14. ...przychodzi ten czas Przychodzi ten czas, w którym większość Ludzi dookoła nas mówi: wiosna, ciepło, Słońce...nareszcie! Wtedy w głębi duszy Człowiek zadaje sobie pytanie: "Z czego Oni się cieszą?...z czego?"... ...wtedy na początku przychodzą kolejno uczucia i przekonania wewnętrzne: - mylą się! Jak przymrozi mrozek to utrze im nosa - potem przychodzi zniecierpliwienie...no kiedy?...no kiedy wróci Zima, Królowa Śniegu? - nie przychodzi...przychodzi smutek, Depresja Narciarza Uczucie odwrotnie proporcjonalne do tego, co czuliśmy kilka miesięcy temu - późną jesienią, w pierwszych dniach grudnia Świątecznego Miesiąca - dla Nas Narciarzy Świętego nie tylko z powodu Świąt Bożego Narodzenia. Nadzieja... ...czasami wraca. Wraca ale wiemy, że na krótko... Nadzieję zabija Okno i to co za nim Za Oknem ciepło, deszcz i przeklęte SZARO! Biały to dla Nas kolor życia, werwy, spontanu. Szary, szary, szary - kolor przejścia, kolor zmiany. Narty, pokrowiec, buty, kask, gogle...nawet szelki od spodni narciarskich - walczę by rozstanie było łagodne...może jest ciut szansy na planowany wypad w Alpy - jeszcze raz. Tli się...Ona, ta na N. Praca. Wszystko wali się na łeb, nagle sprzymierzając się z Szarym Kolorem. Wraca rzeczywistość, realny świat... Żegnaj Kolorze Biały - będę tęsknił...bardzo Szary Szary Szary Zielony jak masz przychodzić - przyjdź szybko! Zabij to na SZ! Zielony, wodo, Błękicie - Was też przywitam, ale spokojnie, bez entuzjazmu, powoli...wtedy, gdy minie... Depresja Narciarza.
    1 punkt
  15. No no kotku niezły z Ciebie TYGRYSEK:D:D:D
    1 punkt
  16. nie wiem , czy zauważyliście ,ale część zawodników ( na pewno team niemiecki) jeździło tego "giganta" na slalomkach:eek: i byli oni z reguły szybsi od konkurentów , którzy jechali na gigantkach . Wniosek z tego taki , że przy podkręconych gigantach narta SL daje radę i może być nawet szybsza od narty GS
    1 punkt
  17. Wynika z tego,że nie należy budować czegokolwiek,wtedy przyroda będzie nie naruszona,a ludzie szczęśliwi jak... w Korei Północnej! :eek: Ciekawe,czy pan Ślusarczyk korzysta z samochodu,dróg,służby zdrowia itp... Ale podstawowe pytanie brzmi:z czego żyję i kto za to płaci? :eek:
    1 punkt
  18. marboru, wiesz co Ci powiem? Może czerwieńca nie dostanę. Co za pie*****ny idiota ma jakieś obiekcję do dumy polskich Tatr, kolejki na Kasprowy. Która teraz do jasnej cholery nie oddziałuje w żaden sposób na środowisko!! Ciekawe ile razy k*etyni z TPNu i ekoidi*** wożą dupy na górę kolejką, do tego pewnie za darmo, żeby sprawdzić, czy jakiś mięsożerny chwast urósł 1mm??? Będę za chwilę, bo muszę iść wyładować agresję...
    1 punkt
  19. Ta 10 km, to trasa tzw Wilde Grub, po której nie jeździ ratrak i nie utrzymywana sztucznie. Tzw dla orłów. oznaczona nr 14. Niektórzy ją polecają na skitury.
    1 punkt
  20. 12.03 - 16.03 Saalbach-Hinterglemm-LeogangWreszcie znalazłem chwilkę czasu aby podzielić się z wami moimi wrażeniami z czterodniowego pobytu w regionie Saalbach-Hinterglemm-Leogang. Ze względów kosztowych, zdecydowaliśmy się na apartament w Leogang (18EUR/os). Dolina Saalbach ok 2 x tyle. Od samego początku obawiałem się o śnieg i jak czas pokazał obawy okazały się częściowo uzasadnione. A więc do rzeczy. Temperatury w nocy około zera, w dzień w dolinach do +17, góra +10. Ośrodek jest stosunkowo nisko położony, wysokości nie przekraczają 2000m n.p.m, więc możecie sobie wyobrazić jak wyglądały południowe stoki, zwłaszcza w pełnym słońcu. Już około godz 10-11 robiło się miękko, potem już tylko gorzej. Stoki południowe od strony Saalbach, dla mnie totalna porażka. Dużo niebieskich, sporo dojazdówek, nie mój klimat. Klimatyczny i północny zjazd do Leogang z Asitz, polecam. Jednak moim zdaniem zdecydowanie najlepsze trasy numer 6, 12, 13 i 15. W ogóle północne stoki z Hinterglemm + tamtejsze Apres Ski zdecydowanie godne polecenia. W ciągu 4 dniowego pobytu w sumie dwukrotnie jechaliśmy samochodem do Hinterglemm (ok35km - 35min). Myślę, że lepszą opcją noclegową jest Maishofen, jeżeli ktoś decyduje się na dojazdy samochodem.Generalnie udało nam się zrobić przez te 4 dni średnio około 180km, więc wyjazd zdecydowanie udany.Podsumowując na plus:- olbrzymia ilość tras (każdy znajdzie coś dla siebie)- dobra infrastruktura (jak to zazwyczaj a AT)- SkiMovie :-)- fajne apres skiNa minus:- fajny ośrodek na styczeń / luty - marzec może być trochę ryzykowny- stosunkowo mało wymagających tras- ceny apartamentów w Saalbach / Hinterglemm
    1 punkt
  21. Zima jeszcze nie daje za wygraną ;)W nocy z piątku na sobotę w Bielicach ( za Stroniem Śl. ) troszkę nas zasypało .
    1 punkt
  22. Sezon się kończy więc proponuję konkurs na Największego Hardkora Forum. Zaszczytny tytuł przypadnie narciarzowi który pokonał w ciągu jednego dnia w sezonie 2010/11 największą różnicę poziomów. Kandydatury można zgłaszać wrzucając swój wykres Skiline najlepiej, lub w jakikolwiek inny sposób udowodnić ilość przejechanych metrów, może być np. oficjalne pismo od dyrektora wyciągu wraz z pieczęcią urzędową potwierdzające rodzaj oraz ilość użytych wyciągów;) Nagród po za satysfakcją nie przewiduję, chyba że administracja forum coś dorzuci. Można stworzyć jeszcze inne kategorie jak np. przejechany dystans, ale różnica poziomów jest według mnie najłatwiejsza do wyliczenia i najbardziej obiektywna.
    1 punkt
  23. Przepraszam najmocniej, ja namieszałem - 2 osoby "zlały mi się" w jedną Ogólnie to banalne: punkt startu wyciągu na wys. np. 1000 m n.p.m. a "meta na 2000 - różnica wzniesień 1000 m. Machniesz góra-dół 15-20 razy, to masz sumę różnicy wzniesień 15000-20000 m To wszystko *** A tak w ogóle to do końca sezonu jeszcze ciągle daleko Parę ładnych tygodni
    1 punkt
  24. Jeżeli mogę to się włączę. Ja kiedyś, dawno temu jak jeździłem do Szwajcarii na dechy -miejscowość Zinal, to przejeźdżałem przez Monachium o 5-6 rano i było spoko. Ale spałem na granicy Cz/D. Wtedy jeszcze były granice.
    1 punkt
  25. tutaj można sprawdzić ilość metrów na terenie dolomiti SuperSki: http://utilizzo.dolomitisuperski.com/jsp/applet_/findTransit.jsp?ccode=en-US tutaj w większości ośrodków Austrii i nawet kilka czeskich www.skiline.cc Nie liczy się tylko metry zjechane w dół, ale łatwiej to policzyć po prostu: ilość wjazdów wyciągiem X różnica poziomów przykład jeżdżę na Kasprowym: to mogę policzyć 1xkolejka 900m, 4 x goryczkowa 600m razem 2400, 5 x gąsieniowa 360m razem 1800m, wszystko razem 5100 metrów
    1 punkt
  26. Sorki, ale ja jestem humanistą i Ci nie pomogę. Wydaje mie się, że to chodzi o różnicę poziomów pokonywanych w zjeździe (góra/dół) razem dodane w ciagu dnia. Ja tego nigdy nie liczę, bo albo mam na telefonie, albo wczytuję nr skipasa na odpowiedniej stronie. Austria i parę wybranych innych miejscowości w określonych państwach - to Skiline, z kolei Dolomity to coś takiego: http://utilizzo.dolomitisuperski.com/jsp/applet_/findTransit.jsp?ccode=en-US Nie wiem czy o sposobie liczenia nie minąłem się z prawdą, jeżeli tak to proszę mnie wyprostować.
    1 punkt
  27. To już druga relacja gdzie ktoś jedzie do Zillertalu i jeździ tylko na Tuxie, bez obrazy ale to co najmniej dziwne dla mnie być w Zillertalu w środku marca i nie pojeździć na Arenie, Harakiri, Ahornie czy Hochzillertal, to jakby spędzić noc z top modelką i grać z nią w scrabble, najlepsze na Hintertuxie to są kotlety w knajpie, ale każdy jeździ tak jak lubi. P.S to już któryś raz słyszę o tłumach w Zillertal, region niestety chyba staję się ofiarą własnej popularności,
    1 punkt
  28. Ba:D http://min.us/mvfGfRh#7 No coś ty, takie jakieś znalazłem:)
    1 punkt
  29. Żar 2003Ja też ma kilka historycznych już fotek i się pochwalę.
    1 punkt
  30. GAT Szczyrk - ostatni dzień zimy Jak na zimę przystało to pożegnała się z nami bardzo godnie. Na Julianach, Golgocie i zboczach Małego Skrzycznego dosypało kilkanaście cm śniegu (zauważalnie mniej niż w Bielsku) i to poprawiło warunki diametralnie. Wiadomo idealnie nie było, ale najgorzej też nie. Trasy przygotowane dobrze, sztruksik był, gdzieniegdzie lekkie zabrązowienia, a w ich okolicach zamarznięte grudki ziemi, ale żadnych strat w sprzęcie nie zanotowałem. Narciarzy mało, więc do wyciągów nie stało się wcale lub góra 2-3 min. Myślę, że jutro do południa może być pięknie po nocnych przymrozkach. Kto żyw niech załatwia wolne i ostatnie przyzwoite nartowanie zaliczy naszym pięknym kraju w sezonie 2010/11.
    1 punkt
  31. Mi wszystkie wątki mieszczą się na ekranie Widzisz i tu się znowu nie zgadzamy, mamy odmienne zdanie i spojrzenie na forum. Bo widzisz, ja wolę wkleić treść artykułu w całości bo twierdzę, że wklejenie samego linku z poprzedzającym go jednym, dwoma zdaniami nie stanowi dla większości zachęty do czytania - i to właśnie jest pójście na łatwiznę. Nieskromnie rzecz ujmując myślę, że moje pojmowanie tego "problemu" jest bardziej właściwe, ponieważ w większości tych, w ogóle mało czasochłonnych czynności kopiuj-wklej...wywołuje dyskusję na forum Forumowiczów, powoduje to, że jest zdecydowanie więcej odsłon takich Tematów... ...i ogólnie, w efekcie na Skionline można znaleźć praktycznie wszystko - a to podnosi niewątpliwie jakość Forum.
    1 punkt
  32. Witam! Rossi, Ty tu o jakiś muldach piszesz, a w Planicy dzieją się cuda na wietrze i to wg. mnie trzeba oglądać. P.S. Najlepsze muldy to były na Goryczkowej, która konkurowała z Gąsienicową. Lata 75-85 były tam cudne. I do tego stanie w kolejce od 5 rano po miejscówkę lub/ na zmianę, podejście na Halę Goryczkową z plecakiem i dechami.
    1 punkt
  33. Zacytuję tu księdza Tischnera: Bo tak ogólnie, toś był mądry, ale konkretnie, toś głupi. A Stasek był mądry konkretnie. I to jest hrubo róźnica: być mądrym ogólnie i być mądrym konkretnie. No i ten gryzipiórek czy Rosignol jest mądry ale tylko ogólnie bo penie ani jeden ani drugi(ten drugi to zresztą stwierdza) w tym ośrodku nie byli, natomiast JACK jest mądry konkretnie bo był tam i to jak stwierdza wielokrotnie. Źle zrozumiałeś moje stwierdzenie "puste". Tak owszem są wartościowe, przy czym wiem że są forumowicze(ja się również do nich zaliczam) którzy jak otwierają wątek który się nie mieści na monitorze to nawet nie wnikają o czym to jest. Więc ja bym to raczej widział tak: znajdujemy coś w sieci co uznajemy że powinno się pojawić na naszym forum opisujemy to własnymi słowami w kilku zdaniach, a dla zainteresowanych podajemy link do całego artykułu. I tak na pewno osiągnie się zdecydowanie większe zainteresowanie danym zagadnieniem. Więc kolego Marboru "puste" miałem na myśli "pójście na łatwiznę" i pisanie na forum przy pomocy myszy[kopiuj-wklej] i nie odnosiło się w nawet minimalnym stopniu do treści przekopiowywanych przez Ciebie.
    1 punkt
  34. Jeszcze zapomniałem CI napisać o drodze. Ja jeszcze nigdy nie stałem w żadnym korku i mam na to 2 sposoby: Pierwszy to taki który nie zawsze stosuję, to staram się nie podróżować w sobotę. A drugi to taki że ruszam w drogę bardzo wcześnie lub w nocy, czyli jak wszyscy stoją w korku to ja jestem już na miejscu, albo na stoku:)
    1 punkt
  35. Pisanie na kilku forach jest niezmiernie trudną sprawą - chodzi tu o czas. Sam jestem zarejestrowany i pisuję w chwili obecnej na kilku: forum leśnym, dogowym, sporadycznie na giełdowym i jednym z forów gier przeglądarkowych. Jeśli chodzi o narciarstwo na początku było Skiforum...wielu z Nas to przeszło...-uciekłem, bo był tam, jak dla mnie, zbyt duży tłok...a ja zarówno na nartach jak i na forum zbyt dużego tłoku nie lubię W chwili obecnej zaglądam od czasu do czasu do Marcina Skimaniaka - bardzo fajna inicjatywa forum - bardzo przyjemnie jest obserwować coś nowego, kameralnego, coś co właśnie powstaje, kształtuje się. Brawo Marcin...również za Twoje zaangażowanie. A co najbardziej mnie cieszy to to, że wielu Skionlinowców tam się spotyka, a co najważniejsze również tych, którzy z różnych powodów opuściło Skionline...niestety moim zdaniem ze szkodą dla Tutejszego Forum. Niedawno zaproszono mnie również do innego konkurencyjnego forum Dzięki Pawle, za zaproszenie i bardzo pozytywnego maila na temat mojego pisania na Skionline. Z pewnością jak znajdę trochę więcej czasu - wpadnę do Was Szczerze mówiąc cieszę się, że powstają nowe Miejsca dla Nas - Narciarzy w sieci. Tym bardziej, że na każdym konkurencyjnym Rynku musi być Wybór. Wybór zaczyna być bardzo ważny w chwili gdy coś zaczyna nam się nie podobać... W chwili obecnej po ilości moich postów mój Wybór, to Skionline...mimo tego, że oprócz masy zalet tego mojego ulubionego miejsca, ze wspaniałymi Ludźmi...ma również JEDNĄ olbrzymią wadę...wadę na tyle istotną, że większość z Was czytających tego posta - wie co mam na myśli. Cóż nic nie jest idealne... Pozdrawiam i życzę Każdemu wspaniałych "Szusów" w sieci.
    1 punkt
  36. Można by Cię z tym pytaniem odesłać do opcji "szukaj" na naszym forum, ale rozumiem że nie chce Ci się dużo czytać(mam podobnie;)) i szukasz informacji w pigułce, a takowa na temat ISCHGL brzmi tak: Najwyższa półka, tras w cholerę, urządzenia najnowsze i najszybsze, knajp mnóstwo, przygotowanie tras perfekcyjne, warunki śniegowe bardzo dobre nawet do późnej wiosny. Po prostu zajebiście:). Minusy: sporo ludzi do początku do końca sezonu, ale kolejek nie ma, na niektórych trasach lance zainstalowanie środkiem trasy:eek:. Klika moich zdjęć z marca 2006 kolejność fotek przypadkowa;)
    1 punkt
  37. 1 punkt
  38. Wow Ewo!!! Wielkie Gratulacje Strasznie się cieszę, że to właśnie Ty
    1 punkt
  39. cały czas ten grill, Johnny ja rozumiem ze nas tu z podbeskidzie wiele ....ale my tez lubimy w gosci jeździć? no nie;) a tor saneczkowy tez tam jest
    1 punkt
  40. Mam jeszcze trochę i już się dzielę. ^^ Tutaj szybowce. Kiedyś to tam było pięknie z tymi szybowcami. Teraz też są, ale coraz bardziej się boję, że tamtejsza Szkoła Szybowcowa i lotnisko upadną, oby tylko nie:( ^^ Budowa zbiornika elektrowni (obecnie również zbiornika do naśnieżania stoku:D) ^^ Tutaj też http://min.us/mvpry8I#1 http://min.us/mvoetiR#1 http://min.us/mvoZN0F#1 http://min.us/mvfGfRh#1
    1 punkt
  41. Po sezonie trzeba zmienić dietę na wędkarską : Śniadanie: kiełbasa z grilla,a jak się coś złowi(to nam nad Żywieckim nie grozi) to rybka,chlebek z grilla i musztarda.Dopuszczalna opcja hamburger.Oczywiście browar... II śniadanie: paluszki i browar. Obiad: Kiełbasa,pierś z kurczaka,hamburger z grilla,chlebek z grilla,o rybce nie wspominam,bo uklejek nie jadam ,musztarda,może jeszcze jakieś dodatki i... browar. Podwieczorek: znów coś z grilla,bądź paluszki,czipsy,czasem tuńczyk itp. i... Kolacja: brrrr do uśnięcia... Zalecenia:nie ma zmiłuj się,trza się dobrze zaopatrzyć,bo kto będzie leciał z buta kilka kilometrów?Do tego wężykiem? Dobrze,że jest jeszcze 5 dni pracy w tygodniu... :eek:
    1 punkt
  42. Ciekawa sprawa. Może ruszy coś więcej np. inwestycja na Kotylniczy Wierch, albo wyciągi na Jaworzynie na zachodnich stokach, a stamtąd już niedaleko do połączanie ośrodków. Odsyłam do posta z możliwymi inwestycjami: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?p=121427#post121427
    1 punkt
  43. Cześć Pisuje na paru forach narciarskich. Są fora wartościowe i mniej. Kiedyś już napisałem, że skionline jest dla mnie forum o najwyższej wiedzy merytorycznej uczestników. Napisałem kilka tekstów syntetycznych, które uznałem za warte rozpropagowania. Nie widzę w tym nic złego że pojawiły się na paru forach będąc zresztą zawsze dobrze przyjmowanymi i pomocnymi. Nie wydaję się sobie z tego powodu smieszny czy żenujący. Pozdro
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...