Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.04.2011 w Odpowiedzi
-
Co do testów i wyciągania z nich wniosków: - większośc testów daje opinie bardzo ogólnikowe i tak nalezy na nie patrzeć, to nie jest jedyne źródło prawdy czy narciarski wzór metra. Przeważnie jest to testowanie pobierzne, to wynika z ograniczeń czasowych czy warunkow prowadzenia takich prób, w związku z tym to często jest pierwsze wrazenie - i tak należy je czytać i rozumieć. Oczywiście dochodzi tu doświadczenie testujących i ogólna ich swiadomosc narciarska oraz cała ta magia, dla jednych to może znaczyć więcej, dla innych mniej. Nie znaczy to jednak, że taki opis jest bez wartosci i niesie przesłanie wyłącznie marketingowe (że go nie niesie wcale to również nieprawda). Jezdżąc oostatnio na nartach, które dane mi było testować przez 3 dni dopiero po kilku godzinach je naprawdę doceniłem a na nabycie tych nart zdecydowałem sie dopiero przepinając je bezpośrednio na stoku z innymi i porównując w różnych warunkach w tym też poza trasą. Tak więc w moim wypadku pierwsze wrażenie było inne niż dłuższa jazda i na pewno po kilku tylko przejazdach szybko bym o tych deskach zapomniał. - bardziej od testów cenię sobie opinie użytkowników, dają przeważnie więcej informacji o nartach zwłaszcza jak sa już dłuższy czas w uzyciu. Sam często przepinam sie z ludźmi na rózne narty jednak jeśli zjechałem na danej narcie dwa,trzy razy to nigdy nie opisuje swoich wrażeń bo są zbyt ogólne i niewiele mogę powiedzieć, to w zasadzie odczucia. Lubię sobie poczytac co ludzie maja do powiedzenia o różnych nartach, i to ludzie o różnym poziomie jazdy bo to są inne problemy, inne bariery i inna skala doświadczenia, więc nic dziwnego, ze odbior jest inny. Częst takie opisy dla ludzi słabiej jeźdżących niosą dużo większa wartość niż testy zawodowców, zwłaszcza, ze dają też duzo informacji na temat wrażeń z jazdy na różnych długosciach i w zupełnie odmiennych warunkach.5 punktów
-
Cześć Mam 180 cm wzrostu ważę koło 100kg. Wiek 45. Zalezy mi na narcie możliwie uniwersalnej, która będzie w miarę spisywać sie na trasach oraz pozwoli na jazdę w głębszym sniegu oraz po nieprzygotowanym podłożu. Jak jeżdżę wiesz więc z tym nie ma problemu. Nie moge wysłać do Ciebie PW - nie wiem dlaczego, wygląd jakby były zablokowane. Jakbys mógł przytoczyc te posty w formie cytatów bo nie chciałbym, szerzyć jakichs głupot. Proszę też o sugestie co do błędów abym ich później nie powtarzał - konkretne sugestie jeżeli możesz. W takim razie przepraszam choc zdanie: wydaje mi się dość jednoznaczną krytyka doboru narty ale mogę oczywiście źle interpretowac albo (aż sie boje to napisać) Ty źle przekazałeś swoje mysli. Pozdrawiam serdecznie Cześć Piękny opis Piowolta - szacunek wielki - w którym kryje sie jednak sporo raf. Pisał o tym Niko a jako pierwszy Mihumor w cytowanym powyżej poście. Otóz: - długośc narty - pierwszy element wpływający na diametralnie rózne odczucia - przygotowanie narty, narta nowa (testowany wcześniej Zenith był z Rossigniol Demo a więc szykowany codziennie) Już te dwa elementy wystarczają aby odczucia Piowolta były takie a nie inne choćby była to najgorsza narta w swojej klasie. Tak jak zasugerowali koledzy o !obiektywnej! wartości danego sprzętu może wiedzę dać tylko test porównawczy gdy narty są jednolicie przygotowane testowane w takich samych warunkach są o tym samym stopniu zużycia itd. Pamietajmy też - pisze o tym Mihumor , że często testy obarczone sa błędami samych testerów- zły dzień, zmęczenie, kolejność testowanych modeli itd. Piszę o tym nie dlatego aby obnizyć wartość relacji Piowolta ale by osoby próbujące oprzeć na niej swój wybór wiedziały jak subiektyne są tego typu relacje. To jest zbiór subiektywnych wrażen z jazdy na tej narcie a nie obiektywna jej wartość i w ten sposób nalezy to traktować. Pozdrawiam serdecznie5 punktów
-
3 punkty
-
Aktualizacja 5/4Witam!Wreszcie po dniu wczorajszego dziadostwa wyszło słoneczko i można było zakosztować normalnej jazdy przy super widoczności, a rano niezłym betoniku. Po 2 godzinach zaczęło puszczać i śnieg robił się miekki. Ale i tak do 16 nartowanie zaliczone. Dziś przemieszczaliśmy się przez wszystkie doliny aż do lotniska w Courchvel i z powrotem. Przewyższenie wyszło ponad 12.000 m.Dla chętnych parę zdjęć:3 punkty
-
Pojawienie sie tych panow podnosi prestiż przesięwzięciu organizatorów. Cały cel testow jest dobrze przedstawic i dużo sprzedac. Normalny marketing. Warunki w jakich test się odbywał należą do idealnych. W takich warunkach, przy tak postawionych wymaganiach wobec sprzętu (elementy obowiązkowe) niewiele mozna o sprzęcie powiedziec. Ich normalna eksploatacja (warunki terenowe, technika jazdy, jazda ekstremalna, czas trzymania parametrów, wrażenia z jazdy narciarzy o róznej skali umiejętnosci, wykonywanie róznych elementów w jezdzie - plug, obslizgi, jazda cięta , wreszcie wytrzymalosc mechaniczna) pozwala okreslic przydatnosc nart. Taki test to wspaniała zabawa dla testujących. Kazdy przejazd - inna narta. Kazda oceniana zaraz po przejezdzie. To jak ocenic ostatnią. Względem czego oceniamy nartę 3, 6 czy 10-tą. Tak naprawdę to oceniaja względem swojej narty na której poruszają sie , rozgrzewają.Dla mnie ocena taka jest oceną subiektywną (nie kupioną jak próbujesz mi wmówić). Najlepszy test odbywa się na przyrządach, który obiektywnie jak na stacji diagnostycznej samochodowej powie mi jaka jest narta. Dla narciarza najwazniejszym powinno być zdobycie umiejętnosci (ktorych nie da sie kupic) a dopiero potem szukanie podnoszenia swojego poziomu doborem sprzętu . Proszę spojrzeć kazdy na swoja edukację narciarską . Jak szybko robicie postępy w doradzaniu doboru nart a jak nie wiele potraficie powiedzieć o jezdzie innych, ba jak malo widzicie u siebie blędów. Oswiadczam, ze nie ma wyjazdu na ktorym bym nie musial poprawiac lub utrwalac nowe elementy w jezdzie. Tak rozumie doskonalenie swojej jazdy. Do tego namawiam a nie jak wielu mi wmawia, ze pogardzam, ponizam. Nigdy nie wysmiewam,bo wiem jaką pracą osiągnąlem poziom obecny. A przecież cały czas go poprawiam.3 punkty
-
17 marca. Czwartek. Ruszamy o 14-tej tak jak było zaplanowane. Jak zwykle pada. Nie ma wyjazdu w Alpy bez opadów po drodze. To jakaś reguła. Trasa Łódź-Częstochowa-Bielsko-Cieszyn-Zilina-Bratysława-Wiedeń-Mauterndorf. Docieramy o 23.30, a klucz do apartamentu czeka w kwiatku po prawej stronie, tak jak miał czekać. Apartament duży i komfortowy. Idziemy spać. 18 marca. Piątek. Miało być pochmurnie i było. Nie wiem czy miał być wiatr, ale był i to jaki. W Mauterndorf padał deszcz, ruszyliśmy do Obertauern, po drodze zaczął padać śnieg. Parking nr 7 (znany z roku poprzedniego) pusty, może stały ze dwa samochody. 10 cm świeżego śniegu. Tak wiało i padało że sie nie chciało wyjść, no ale przygotowani byliśmy ;-). Kaski, kominiarki, maski. Po 10 min. juz byliśmy gotowi ale czy na pewno? W górę krzesłem z osłonką spoko, ale juz jak wysiedliśmy to było ciężko. Wiatr w twarz, a stok płaski. Postanowiliśmy jechać w głąb. Może tam będzie spokojniej. Dotarcie na Kringsalm (nasz ulubiony stok) trochę nam zajęło i po drodze dało nam w kość tak ze padła decyzja: przerwa. Kawa, herbata i oglądanie zadymy przez okno dobrze nam szło. Ale nie będziemy przecież siedzieć. Kaski na głowę i heja. Kringsalm parę razy pokonaliśmy. Było całkiem OK., ale czasem jak dmuchnęło to na wyciągu było trochę strach. Zaleta Kringsalmu była taka że na wyciągu wiatr wiał w twarz w osłonkę. A na stoku w plecy. Po paru razach obiad. A po obiedzie powrót do parkingu nr 7, bo obawialiśmy się że powyłączają wyciągi i nie będzie jak wrócić. Mieliśmy juz kończyć ale zauważyliśmy krótką kotwice na którą przy normalnej pogodzie nawet byśmy nie spojrzeli. A tak paręnaście razy ja zaliczyliśmy. Przynajmniej chłopaki nie musieli na nas czekać a my mogliśmy trochę pogadać na stoku. 19 marca. Sobota Od rana Ainieck. Pogoda lepsza, trochę chmur, czasami trochę słonka ale nie wiało. Stok twardy, ale 10 cm świeżego robi swoje, warunki super. Wiktor mówi ze jedziemy tu prosto . No to hej. Poszło mu super, ale na dole było naprawdę stromo. Później sie okazało że to była czarna trasa. Zapomnieliśmy o niej zupełnie. Czarna szóstka. Ale o dziwo Mały mówi że jeszcze raz. I tak też sie stało. No szacunek. Później zawody. Mały OK., Duży tez. Mnie później facet woła na start, a ja mówię, że czekam na narty syna. Ale jazz. Później ja w dół i bardziej asekuracyjnie na tej ostrej podkręconej bramce. Poszła, później ostro. 43.10 sek., wygląda że niezły czas. Później żonka też na d2. No I przewrotka. Duży 45. Mały 1.08. Później szusy do końca dnia. Zjazd na sam dół to zupełna kasza. 20 marca. Niedziela Obertauern w lekkich chmurach, a później w słońcu. Szusujemy na Kringaslmie i innych, żonka ma zakwasy. Zamawia kawę i pasuje, a my kręcimy Kringsalm. Kolo południa zbieramy sie w kierunku parkingu nr 2. Zonka pasuje do samochodu a my jeszcze na kabinę dwa razy slalom i koniec. 14.00 kończy sie nasz tegoroczny sezon. W domu jesteśmy o 23.40. Przynajmnej w drodze powrotnej nie pada. Dziwne2 punkty
-
2 punkty
-
Wiem sam po sobie że przydatność tego rodzaju publikacji jest duża, zawsze będąc "na zakupie nart" staram się bardzo wnikliwie czytać recenzje z testów, niektóre poważnie, a niektóre..., ale czytam:). WST w swoich szeregach gości szeroki wachlarz testerów, począwszy od zawodników z PS, a skończywszy na zupełnie przeciętnych narciarzach. Oczywiście jak przy każdym zakupie trzeba się wykazać dużą dozą rozwagi i trzeba mieć świadomość że nie zawsze wybór będzie strzałem w przysłowiową 10. Tak jak piszesz, wyniki tego, czy innego testu powinny byś traktowane jako sugestia, wskazówka, a nie sztywne wytyczne. Ogromna część sukcesu trafnego wyboru nart przypada na fakt prawidłowej oceny swoich umiejętności, a bardzo często narciarze padają ofiarą źle dobranych nart z powodu przeszacowania własnych umiejętności, tak więc przystępując do poszukiwania odpowiedniej narty należy zrobić dogłębny "rachunek sumienia" Jeżeli chodzi o język kwestionariuszy i pytania w nich jest to jak najbardziej zrozumiałe i nie ma tam zbytniej filozofii. A jak się dostać na WST w przyszłości? Nie powiem:p, ilość miejsc ograniczona, a jeśli chodzi o zazdrość to nie jesteś pierwszy, to nic nowego w tym temacie, tylko niektórzy bardziej dosadnie i rozpaczliwie ja manifestowali:p.2 punkty
-
janek, zbędny optymizm co do tego, że pojeździsz na szybkich krzesłach i pięknych trasach... Kolejka na Skrzyczne to prawie 12 minut jazdy pierwszym odcinkiem i 9 drugim, czyli ponad 20 minut jazdy w sumie. Mowa oczywiście o zimie, bo w lecie pojeździmy pierwszym odcinkiem prawie 18 minut, a drugim 13, więc na szczyt Szkrzycznego dostaniemy się w pół godziny:D Dla porównania, jeśli stanęłaby tam gondola (6m/s), to na szczyt (trasa ma sumarycznie 2773 metry) dostalibyśmy się w 7 minut, a jeśli krzesło (5m/s) to w 9. Absurd? A skrzyczne zasługuję na dobry wyciąg, bo w lecie mnóstwo turystów i rowerzystów, a w zimie narciarze...2 punkty
-
2 punkty
-
Ostatnio byłem na chopoku 4 dni. Ogólnie rewelacja, mało ludzi, dobrze przygotowane trasy, niektóre wytrzymują nawet do godz 15 w dobrym stanie. Typowie wiosenne nartowanie rano zmrożone nartostardy popołudniu słoneczko:) Aktualnie dostałem info że dzisiaj w nocy sypneło 5cm świeżego naturalnego śniegu:) Ogólnie polecam. ----------------------------- Udało mi się zgubić super skipass całosezonowy:( Ale chce pochwalić słowaków na podstawie zdjęcia paragonu z komórki wyrobili mi nowy w 10 minut za jedyne 5E + 2 E kaucji:) Szacun bo mogło się gorzej skończyć2 punkty
-
Przeczytaj uważnie - pisze, że to ty uważasz, że ja nie chcę sie doskonalić - tu nie ma sprzeczności, ty ją widzisz. Nie wiem skąd wyciągasz takie wnioski i dlaczego? Chyba każda osoba tu piszaca chce podnosić swoje umiejętnosci więc nie rozumiem do czego zmierzasz i co chcesz mi wytłumaczyć, to wszystko wiem "od zawsze" a równiez zdaje sobie sprawę ze swoich braków i ułomnosci i zapewniam Cię, ze walczę z nimi. No i zapewniam Cie również, ze czuje lekkość i swobodę ruchu a równiez na każdej narcie zjadę to co chcę ale na jednej z większą a na innej z mniejszą przyjemnością- cokolwiek to znaczy.2 punkty
-
Mój wybór padł na narty Salomon 24 GT PRO http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3221&id_modelu=4591 Długość nart wybrałem dla siebie 158cm. (taliowanie 117-73-100) i muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z wyboru. Jeździłem na tych nartach 6 dni w różnych stacjach w Dolinie Aosty pod koniec marca, więc miałem okazję przetestować je w różnych warunkach śniegowych od perfekcyjnie przygotowanych tras rano aż po mokry śnieg, muldy itp. pod koniec dnia. Narty szczególnie dobrze sprawdziły się w średnim i długim skręcie. Krótkim skrętem oczywiście też pojadą, ale trzeba je trochę docisnąć i brak jest im, przynajmniej w moim odczuciu, nieco dynamiki w tym skręcie. Mimo to na muldach jeździło mi się na nich bardzo fajnie bo oddają z nawiązką energię włożoną w skręcie. Na przygotowanych trasach niezależnie, od jakości śniegu narty spisują się bardzo dobrze natomiast nieco gorzej spisują się na mocno zmrożonym („beton”) stoku. Nie ma problemu żeby jeździć na nich na krawędziach lub ześlizgiem w obu przypadkach są bardzo stabilne i dają poczucie pewności, co przy podnoszeniu umiejętności jest ważne. Jeśli miałbym się doszukiwać minusów tych nart to wymieniłbym sporą wagę nart i chciałbym żeby były one nieco szybsze, ale obie te rzeczy nie przeszkadzały mi w cieszeniu się jazdą na tych nartach.2 punkty
-
Użytkownik od: 2001-02-18 14:50:27 Miałem wiele spraw ze zgloszeniem sprawy. Największa w okolicach tysiąca pln -> sprawa została oddalona czy uniewazniona a Allegro mnie olało. Raz tylko udało się coś załatwić: facet sam zwrócił kasę. Sorry, ale Allegro ma nas wszystkich w dupie, a i policja tak samo. Tym razem, szczyl mieszka niedaleko i nikt go nie zna Znam to skądś Sprzedał uwalony ... Mam już : http://www.proline.pl/?p=CORSAIR+CMPSU750HXEU ciut głosniejszy ale pod obciążeniem SLI5870 nic głośniej od 2D2 punkty
-
Fajnie, że napisałeś o tych nartach. Mam kilka pytań i kilka sugestii Po pierwsze przypuszczam, że te Salomony miałeś sporo krótsze (za krótkie?), wnioskuję tak z twojego opisu zarówno nerwowego zachowania nart jak i szybkiego meczenia się podczas jazdy, z mojego doświadczenia wynika, że to bardzo typowe objawy. Ja jeżdżąc na za krótkich nartach też Kasinę robiłem na raz z wysiłkiem, po zmianie na dłuższe (dobrze dobrane) robię ją na raz 25-30 razy dziennie i bez większego zmęczenia jadę do domu, po zmianie nart z za krótkich na dobre zdarzało mi się zjechać na raz trasę czarno-czerwoną 7 km długą, i to była tylko ta kwestia bo lepiej nie zacząłem jeździć nagle. Przypuszczam, że gdybyś te Zenithy wziął krótsze to twoje zadowolenie byłoby sporo mniejsze. Co do trwałości i wykończenia to niestety już druga taka nieco negatywna informacja na temat tych nowych nart z serii Zenith, pierwsza dotyczyła trwałości okleiny w nowych 76 Ti - to nieco niepokojące jest. Użytkuje bardzo bardzo podobne narty jeśli idzie o parametry i powiem tak, na naprawdę twardym i trudnym stoku trzeba sporo siły i umiejętności by takie narty trzymały, trzeba wtedy jechać jak to mówię "na bardzo agresywnej krawędzi", bardzo aktywnie i mocno je trzymać, w innych warunkach zawsze są łatwe i przyjemne, jedynie inicjacja skrętu wymaga nieco pomocy ale to kwestia wyłącznie adaptacji do nart. Wynikami testów bym się nie przejmował, nie w każdych te K2 wypadły rewelacyjnie, w niektórych mają oceny srednie, do tego w testach ważne jest przygotowanie narty, jak ono nie siądzie to i oceny dla nart bywają bardzo złe, widać to czasem rok do roku gdy te same narty są oceniane przez tych samych ludzi zupełnie inaczej - na to trzeba brać poprawkę. Najbardziej wiarygodny jest jednak test osobisty, resztę należy traktować jako sugestię - więc twój wybór jest jak najbardziej prawidłowy i nie ma go co roztrząsać.2 punkty
-
Relacja z WST 2011 Wróciliśmy, cało i zdrowo, a to najważniejsze. Podróż odbyliśmy bez kłopotów za sprawą dobrych kierowców (JC i SB). Trasa obrana przez Jacka okazała się szybka: 7,5 godziny z przystankami na kawkę i zakupy. Hotel dla uczestników WST znajdował się w ścisłym centrum Zell am See, kawałek od jeziora i blisko stacji narciarskiej Schmittenhohe. Bardzo krótka rejestracja i od razu otrzymujemy szczegółową agendę naszego pobytu. Już pierwszego dnia wieczorem dane jest nam podziwiać wspaniałą panoramę Alp z restauracji Panorama na szczycie Schmitten. Tam właśnie rozpoczyna się nasze spotkanie od przedstawienia celów testu, głównych organizatorów na czele z Franzem Klammerem i Gerhardem Brugglerem oraz planu na najbliższe dni. Wielokrotnie poruszany jest temat obiektywności ocen, jako ważnego elementu układanki puzzli, na którą składa się ostateczny rezultat testów. Około 20 milionów czytelników będzie odbiorcami naszych wrażeń. Kategorie testów 2011/2012: WorldSkitest Ladies High Performance Ladies Allround Men Race Slalom Men Allround WorldSkitest TrendRide AllMountain TwinTip WorldSkitest OpenSpace SnowStyle 2011/12 WorldSkitest YoungSnow Oceny wystawiane przez testerów polegały na gradacji skali od 1 do 10 w poszczególnych aspektach: długi skręt krótki skręt trzymanie krawędzi stabilność jazdy łatwość prowadzenia Tego wieczora zostajemy podzieleni na grupy. My trzej dostajemy się do grupy, która ma zacząć testy o godzinie 10. Mimo to dzięki namowom Jacka postanawiamy ruszyć na górę z pierwszą grupą, aby zobaczyć gwiazdy narciarstwa w akcji i po prostu być prędzej na stoku i nartach Zaczynamy w środę o 6 rano spotkaniem na śniadaniu. O 7 jesteśmy z własnym sprzętem gotowi do wjazdu gondolą, która specjalnie na potrzeby WST jest uruchomiona wcześniej. Cały zarząd ośrodka gościł na wieczornym spotkaniu i bardzo angażują się w całą imprezę. Pani od marketingu wyjaśnia też lokalizację nowych inwestycji, o których była mowa na forum w innym wątku. Wjeżdżamy na górę i pojawia się piękne słońce z panoramą Alp. Ogrodzona i przygotowana perfekcyjnie trasa czek na uczestników testu. Zjeżdżamy na dół, gdzie przy dolnej stacji krzesła rozłożyło się miasteczko testowe. Namioty z personelem obsługującym karty ocen, catering oraz obszar przeznaczony na zmianę nart. Narty pięknie prezentują się w wielu rzędach, czarnym kolorem odróżniając się od bieli śniegu. Pierwsza grupa zaczyna swoje testy. Muszą dziesięć razy zjechać na ustalonych dla nich modelach nart oraz ostatni raz jeszcze raz na pierwszej w kolejności. Wymaga to wytężonej pracy - wjazd, zjazd, ocena przy stolikach, pobranie kolejnej karty ocen, zmian nart. Nikt się nie obija, nikt specjalnie nie mitręży czasu. Po prostu jazda i ocena. Przykład dają gwiazdy z Franzem Klammerem i Christianem Mayerem. Jacek rusza na stok ze swoimi aparatem i kamerą, dzięki czemu możemy później podziwiać zdjęcia gwiazd podczas jazdy na nartach. My ze Sławkiem jeździmy luźno na swoich nartach i próbujemy nadążać za szybkimi zawodnikami i podpatrujemy ich styl. Wiele tutaj wspaniałej jazdy można obserwować. Wszak współczynnik gwiazd/na metr kwadratowy jest bardzo duży. Dwie godziny mijają i grupa pierwsza kończy swoje zadanie. Pamiątkowe zdjęcia wszystkich uczestników WST i oni mają wolne, my natomiast zaczynamy swoje testy. JC i SB testują grupę AllMountain, ja zostałem przydzielony do grupy OpenSpace. Tutaj ciekawostka, ponieważ narty w tej kategorii nie są zaklejone. Zaczynam od nart Volkl, poźniej Atomic, Scott, HeidiSkis, Kneissl itd. Spinam się mocno, aby w tempie wykonać testy - 11 zjazdów. Jakoś się udaje i po około dwóch godzinach otrzymuje, jak każdy z uczestników nagrodę - talon na obiad oraz dwa talony na napój Po dobrze spełnionym obowiązku udajemy się wszyscy na obiad do Panoramy. cdn.2 punkty
-
Napisze kilka słów: - zmiana narty na pewno nie jest złotym środkiem, który sam w sobie zapewnia postęp w jeździe niemniej może nam taki postęp ułatwić i zarazem przyspieszyć - zwłaszcza jak w robieniu tych postępów jesteśmy zdani przeważnie tylko na siebie. Większe znaczenie ma to u ludzi słabiej jeżdżących gdy niewłaściwy dobór długosci i rodzaju narty do poziomu (najczęściej o dziwo występują oba te czynniki:D) często daje złe efekty i spowalnia czy uniemożliwia robienie szybkich postępów, samo przestawienie takiej osoby już trochę pomaga - sprawdzałem kilkukrotnie i zawsze działało:). Przy ludziach lepiej jeźdżących już tak łatwo nie ma niestety i na efekty trzeba poczekać i poprzeć je oczywiście pracą - zgadzam się w kwestii przygotowania nart, najgorsze narty dobrze przygotowane będą lepsze od topowych zaniedbanych - nawet nowych, - te crossy co miałeś to prawie gigantki, narty do szybkiego zap...... , Elan to typowe SC czyli wiadomo. Różnica z allmountain oczywiscie będzie, większa w przypadku Elanów, mniejsza przy Dynkach. Na dobrym stoku jeśli weźmiesz allmountainy w podobnej długości jak cross to jazda będzie bardzo podobna a różnice cięźko wyczuwalne. Przepinalem teraz taki podobny zestaw przez dwie godziny (co zjazd) i jeździło sie podobnie, różnice były w pomiarach na GPSie (cross 5km/h szybszy przy jeździe skrętem, bez żadnych jazd na krechę czy bicia prędkości-zwykła, podobna jazda), wrażeniowo oczywiście nieco odczuwalne szybsza zmiana krawędzi i nieco większa dynamika - niuanse do wyłapania, może sugestia - nic wielkiego. Większe różnice są w warunkach brzegowych, tu już nie ma watpliwości, na stromym betonie z lodem w warunkach trudnych narty AM słabo trzymają, na crossach też miodu nie było ale dało sie lepiej, na bardzo miękim, ciapowatym śniegu na crossach się jeździ i nogi nieco bolą a na AM się lata - niesamowite wrażenie:) No i poza trasą jazda na AM jest łatwiejsza i bardziej przewidywalna, crossy przy zmianach podkładu są nieco nerwowe i wymagają szybszego prowadzenia, wszystkie manewry trzeba na nich zaczynać z duzym wyprzedzeniem bo każda próba siłowego ich pociągnięcia grozi glebą. Ze slalomką mogę tez porównać. W warunkach dobrych na narcie AM utrzymam ślad i tempo za nartą SL czy Sc, oczywiście skręt jest bardziej wymuszony i trzeba się mocno uwijac ale taka jazda jest po prostu bardzo fajna. Stabilności i luzu w jeździe czy uniwersalności nawet nie będę porównywał. Generalnie po dwóch sezonach na crossach i AM wsiadłem znów na SL i przekonałem się, że nie ma powrotu - jak dla mnie. Generalnie twoja próba ma sens i może dać niezłe rezultaty. Co do długości to myślę, że z twoją waga 175 wystarczy, to przeważnie druga długość od góry więc tą maksymalna może lepiej zostawić cięższym zawodnikom. No chyba, że ma być dużo jazdy poza trasą to można 180 i nieco więcej choć może niekoniecznie. Moje Fischery Motive 80 bym polecał ale tych chyba używanych nie kupisz, w sklepach nowych nie widziałem a na allegro jedną parę tylko i kupiłem ją ja. Ja wybrałem metodę na okazję, wybrałem kilka modeli, które mnie interesowały i szukałem ich przez dwa miesiące aż trafiłem nówki w super cenie. Head może być fajny - Peak 78 bo to nowszy model i moźe być mniej jeżdżony, K2 Apache Xplorer też fajny, Fischer Watea 78, Salomon Tornado i pewnie kilka innych1 punkt
-
1 punkt
-
Jarku myślę ze narty do giganta musisz dobrać sam ewentualnie ktoś z kim trenujesz tak sadzę bo na takim poziomie jazdy to już na forum pomocnika nie znajdziesz. Pozdro1 punkt
-
Grudzień- jak się trafi pochmurna pogoda to światło jest słabe, wtedy jazda po 15tej bywa trudna bo słabo widać fakturę śniegu, generalnie lubi wiać, pogodowo miodów nie ma, dlatego najlepiej na ostatnią chwile - są warunki, jest prognoza jest wyjazd. Na lodowcu przy słabej pogodzie też w grudniu łatwo nie ma, problemy może robić bardzo niska temperatura, wiatr, niski pułap chmur (mgła) oraz kombinacja tych czyników. Przez 7 dni jazdy 4 były bardzo dobre, jeden na lodowcu zupełne kiepski (mgła+wiatr) a na dwa z wietrzna pogodą uciekaliśmy do nizszych ośrodkow, tochę wiało ale było bardzo dobrze. To tak z jednego wyjazdu do statystyki. Jeśli warunki śniegowe pozwalają zdecydowanie nie lodowiec w tym terminie1 punkt
-
Nie z tym towarzystwem. Oni dziargają na trasach, a poza tym aktualna pogoda nie pozwala jeździć poza trasami. Schodzą lawiny, bo jest bardzo ciepło. To lotnisko jest naprawdę bardzo fajne, bo ladują na nim awionetki i takie małe samoloty. Przywożą gościa samolotem, ładują do Merca i do hotelu zawożą. Następnie zakłada sobie takie Lacruix i jedzie po halach. A potem na leżaczek.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
A ja jeszcze dodam, że plusem rezerwacji na 2 - 3 dni przed wyjazdem w grudniu to na ogół rabat ok. 20% z tytułu " last minute" Pozdr Wojtek1 punkt
-
No więc by moc oceniać że tak powiem bez komplikacji podaj swój przejazd.1 punkt
-
Rozumiem Panowie że jeśli ktoś już jakieś uwagi ma do kogoś będą one wyrażane w grzeczny sposób, i fachowy. Bo skoro się odzywać to mądrze. Wszyscy się szanujemy wzajemnie a to do czegoś zobowiązuje. Jarek jak dla mnie bardzo dobrze jeździsz!1 punkt
-
Jezeli chodzi o definicje "slabej" ramy to bedzie to rama o malej sztywnosci i nietrwala - czyli przy intensywnym uzytkowaniu np. peknie, moze wady w geometrii, moze lakier nie bedzie trwaly moze bedzie miala inne mankamenty o ktorych dowiesz sie dopiero podczas uzytkowania. Moze bedzie po prostu ciezka. Nie wiem jak jest w USA ale w Polsce sa sprzedawane rowery z dobrym osprzetem na slabej ramie. Ile kosztuje osprzet kazdy mniej wiecej moze sprawdzic ale nie jest w stanie wycenic na oko ile warta jest pieknie pomalowana rama i w tym wlasnie jest haczyk. Wstawiajac slaba rame do roweru z dobrym osprzetem latwo moga konkurowac cena. Mysle ze nawet jak kupisz za 3000 PLN rower na dobrym osprzecie mozesz trafic na slaba rame. Natomiast marka typu Trek, Specialized czy SCOTT, czy chocby wspomniany w tym watku KTM gwarantuje Ci ze rama bedzie conajmniej klasy odpowiedniej do osprzetu. Dlatego jeszcze raz napisze, ze: Podsumowujac logo na ramie wbrew przytaczanym tu opiniom ma znaczenie. Teraz dopiero zorientowalem sie ze Roobsowi chodzi o model z pelnym zawieszeniem. W takim rowerze to rama ma szczegolnie duze znaczenie a co za tym idzie jaki to producent oczywiscie.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
jarek, pewnie że ma znaczenie. Są marki które omijam z daleka :D:D Ale też i takie które zawsze zwiastują coś dobrego1 punkt
-
1 punkt
-
Przy okazji wątku o prywatyzacji i możliwej modernizacji Szczyrku przedstawiłem swoje zdanie ,które dokładnie pokrywa się z stwierdzeniami w artykule w cytowanym w tym wątku. Po stwierdzeniu ,ze zbojkotowałem Szczyrk ze względu na awaryjne bo przestarzałe wyciągi i w Polsce jeździłem tylko w Wiśle ,Ustroniu i Brennie kilku forumowiczów wzięło Szczyrk w obronę i stwierdziło,że piszę głupoty.Piękne ,znakomicie utrzymane, długie trasy,krzesełka, gondole i tramwaje linowe znajdują się w Alpach ,gdzie dzięki dobrej , jak się okazało przejściowo , sytuacji finansowej moglem przeżyć najpiękniejszy tydzień w całym moim dosyć długim już życiu. Wyjazdy na kilka godzin w kraju to Wisła lub Ustroń bo żeby dojechać do Brennej- Leśnicy to już muszę liczyć na szwagra. Póki nie będzie lepszych wyciągów w Szczyrku i chodzi też o wymianę krzesełka na Skrzyczne gdzie wjazd podobno trwa ponad 10 minut będę jeździł właśnie do Wisły i Ustronia gdzie w ciągu 4 godzin można solidnie się najeździć wożąc swoje cztery litery na wygodnym a na Czantorii i całkiem szybkim krzesełku. Czekam na modernizacje O.N. GAT I COS w Szczyrku i mam nadzieje ,ze w ciągu trzech najbliższych sezonów to tam będę woził siĘ na szybkich, wyprzęganych krzesełkach i nartowal na najatrakcyjniejszych trasach narciarskich w Polsce. Latem zrobię sobie wycieczkę na Skrzyczne i zmierzę dokładnie ile czasu zajmuje wyjechanie wyciągiem na ten szczyt. Ostatnie trzy zimy były dosyć mroźne, w tym dwie ostatnie z małą ilością śniegu. Następne dwie lub trzy mogą być cieple i mokre. Śnieg powyżej 800m.n.p.m., niżej deszcz.Mogą być gorsze sezony narciarskie niż obecny ,który dzięki naśnieżaniu był całkiem udany:1 punkt
-
1. tak to a tutaj http://www.tatrawest.sk/index.php?page=2 ich strona 2. tak Zuberec a w nim odbijasz w lewo i jeszcze z pare km do stacji 3. Bytom - Pszczyna - Bielsko - Żywiec - Korbielów - Namestovo - Zuberec trasa 175 km i chyba najbardziej optymalna do jazdy pozdrawiam1 punkt
-
Widzicie to, co ja na Rohace śniegu coraz więcej i patrząc na prognozy tygodniowe będzie jeszcze lepiej:eek: a ja sezon w niedziele zakończyłem coś mi się wydaje, że będę musiał skorygować te postanowienia plusem jest to, że żonce mówiłem o zakończeniu sezonu 1 kwietnia1 punkt
-
1 punkt
-
Pisze co najmniej. Ja już jestem po a mam nadzieję na dalsze sezony. Napisał mihumor: Tak , masz rację. Jest to bląd , jak dobrze pamiętam to oceniałem Twoją jazdę. A przynajmniej doceniales moje starania przy ocenie innych. Dziękuję.1 punkt
-
Ewa, ale co mam zrobić powiedz mi gdy Allegro/sprzedający/Policja mają mnie w nosie? Krok po kroku jak do dziecka (małego)1 punkt
-
Otwarcie sezonu w http://www.hochpustertal.info/index.php?id=199&L=1 znajomi byli 3-raz i zawsze pojeździli w tym sezonie nawet było lepiej niż w ubiegłym1 punkt
-
1 punkt
-
a to ciekawe stwierdzenie:rolleyes: rozmawiałem ostatnio z Bończą o tym jak wyglądał World Ski Test od kuchni i był on pod dużym wrażeniem tego, jak gwiazdy narciarstwa alpejskiego z Franzem Klamerem i Markiem Girardellim na czele , bardzo profesjonalnie traktowali swoje obowiązki związane z OBIEKTYWNĄ oceną testowanych nart .No i oni jakoś potrafią dostrzec różnice pomiędzy poszczególnymi deskami , ba nawet doceniają to ,że jest ich taka różnorodność .Ja nie mam powodu ,żeby w ich obiektywizm nie wierzyć , ale zawsze ktoś , np Ty , może sobie pomyśleć ,że pewnie im zapłacili ,żeby trochę pościemniali , bo i tak na wszystkich nartach jeździło im się tak samo:rolleyes:1 punkt
-
Bardzo fajne narty Zenith Z82. Jeździłem na nich i byłyby to narty AM, które bym kupił. Również Elan Amphibio dają podobne odczucia podczas jazdy. Propriocepcja - czucie głębokie.1 punkt
-
Sprawa bardzo nie przyjemna wspołczuję. Rada na to? sprzedać bez ukrywania wad... Po pierwsze zwrot towaru do 10 dni przysłyguje, ale na nowe produkty.... Po drugie Bode nie napisał ze kupił na Allegro;) Po trzecie Bode sie teraz odpręza w Austrii jak wróci moze powie cos wiecej:rolleyes: Ustawa: Art. 6. 1. Umowy zawierane z konsumentem bez jednoczesnej obecności obu stron, przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, w szczególności formularza zamówienia niezaadresowanego lub zaadresowanego, listu seryjnego, reklamy prasowej z wydrukowanym formularzem zamówienia, katalogu, telefonu, radia, telewizji, automatycznego urządzenia wywołującego, wizjofonu, wideotekstu, poczty elektronicznej, telefaksu, są umowami na odległość, jeżeli kontrahentem konsumenta jest przedsiębiorca, który w taki sposób zorganizował swoją działalność. 2. Propozycja zawarcia umowy w postaci oferty, zaproszenia do składania ofert lub zamówień albo do podjęcia rokowań powinna jednoznacznie i w sposób zrozumiały informować o zamiarze zawarcia umowy przez tego, kto ją składa. 3. Posłużenie się wizjofonem, telefaksem, pocztą elektroniczną, automatycznym urządzeniem wywołującym i telefonem w celu złożenia propozycji zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą konsumenta. Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. 2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne). 3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty. Art. 8. 1. Umowa o świadczenie ciągłe lub okresowe może być zawarta na czas oznaczony albo nieoznaczony. 2. Umowę zawartą na czas dłuższy niż rok poczytuje się po upływie tego terminu za zawartą na czas nieoznaczony. 3. Jeżeli czas trwania umowy nie jest oznaczony, każda ze stron może ją wypowiedzieć bez wskazania przyczyn, z zachowaniem terminu miesięcznego, chyba że strony zastrzegły krótszy termin wypowiedzenia. Art. 9. 1. Konsument powinien być poinformowany, przy użyciu środka porozumiewania się na odległość, najpóźniej w chwili złożenia mu propozycji zawarcia umowy, o: 1) imieniu i nazwisku (nazwie), adresie zamieszkania (siedziby) przedsiębiorcy oraz organie, który zarejestrował działalność gospodarczą przedsiębiorcy, a także numerze, pod którym przedsiębiorca został zarejestrowany, 2) istotnych właściwościach świadczenia i jego przedmiotu, 3) cenie lub wynagrodzeniu obejmujących wszystkie ich składniki, a w szczególności cła i podatki, 4) zasadach zapłaty ceny lub wynagrodzenia, 5) kosztach oraz terminie i sposobie dostawy, 6) prawie odstąpienia od umowy w terminie dziesięciu dni, ze wskazaniem wyjątków, o których mowa w art. 10 ust. 3, 7) kosztach wynikających z korzystania ze środków porozumiewania się na odległość, jeżeli są one skalkulowane inaczej niż wedle normalnej taryfy, 8) terminie, w jakim oferta lub informacja o cenie albo wynagrodzeniu mają charakter wiążący, 9) minimalnym okresie, na jaki ma być zawarta umowa o świadczenia ciągłe lub okresowe, 10) miejscu i sposobie składania reklamacji, 11) prawie wypowiedzenia umowy, o którym mowa w art. 8 ust. 3. 2. Informacje, o których mowa w ust. 1, powinny być sformułowane jednoznacznie, w sposób zrozumiały i łatwy do odczytania. 3. Przedsiębiorca jest obowiązany do potwierdzenia konsumentowi na piśmie informacji, o których mowa w ust. 1, najpóźniej w momencie rozpoczęcia spełniania świadczenia. 4. Obowiązek określony w ust. 3 nie dotyczy jednorazowych świadczeń, które same są spełniane przy użyciu środków porozumiewania się na odległość i za które rachunek wystawia osoba fizyczna lub prawna, która w ramach swojego przedsiębiorstwa udostępnia co najmniej jeden środek porozumiewania się na odległość, dostępny dla konsumenta i przedsiębiorcy (operator środków porozumiewania się), z wyjątkiem jednak informacji, o których mowa w ust. 1 pkt 1. Art. 10. 1. Termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od umowy, liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi - od dnia jej zawarcia. 2. W razie braku potwierdzenia informacji, o których mowa w art. 9 ust. 1, termin, w którym konsument może odstąpić od umowy, wynosi trzy miesiące i liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi - od dnia jej zawarcia. Jeżeli jednak konsument po rozpoczęciu biegu tego terminu otrzyma potwierdzenie, termin ulega skróceniu do dziesięciu dni od tej daty. 3. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi w wypadkach: 1) świadczenia usług rozpoczętego, za zgodą konsumenta, przed upływem terminu, o którym mowa w art. 7 ust. 1, 2) dotyczących nagrań audialnych i wizualnych oraz zapisanych na nośnikach programów komputerowych po usunięciu przez konsumenta ich oryginalnego opakowania, 3) umów dotyczących świadczeń, za które cena lub wynagrodzenie zależy wyłącznie od ruchu cen na rynku finansowym, 4) świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą, 5) świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu, 6) dostarczania prasy, 7) usług w zakresie gier losowych i zakładów wzajemnych. Art. 11. 1. Umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. 2. Umowa powinna określać miejsce i sposób składania reklamacji, nie powodujące nadmiernych trudności lub kosztów po stronie konsumenta. Art. 12. 1. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, przedsiębiorca powinien wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po złożeniu przez konsumenta oświadczenia woli o zawarciu umowy. 2. Jeżeli przedsiębiorca nie może spełnić świadczenia z tego powodu, że przedmiot świadczenia nie jest dostępny, powinien niezwłocznie, najpóźniej jednak w terminie trzydziestu dni od zawarcia umowy, zawiadomić o tym konsumenta i zwrócić całą otrzymaną od niego sumę pieniężną. 3. W wypadku gdy przedsiębiorca nie może wykonać zobowiązania z powodu choćby przejściowej niemożności spełnienia świadczenia o właściwościach zamówionych przez konsumenta, przedsiębiorca może, jeżeli zawarto takie zastrzeżenie w umowie, zwolnić się z zobowiązania przez spełnienie świadczenia zastępczego, odpowiadającego tej samej jakości i przeznaczeniu oraz za tę samą cenę lub wynagrodzenie, informując zarazem konsumenta na piśmie o jego prawie nieprzyjęcia tego świadczenia i odstąpienia od umowy, ze zwrotem rzeczy na koszt przedsiębiorcy. 4. W wypadku, o którym mowa w ust. 3, konsument ma prawo odstąpić od umowy w sposób i na zasadach określonych w art. 7. Zwrot rzeczy następuje w takim wypadku na koszt przedsiębiorcy. Art. 13. 1. W wypadku odstąpienia od umowy przez konsumenta przedsiębiorca ma obowiązek poświadczyć na piśmie zwrot świadczenia. 2. Jeżeli świadczenie konsumenta ma być spełnione z wykorzystaniem kredytu lub pożyczki udzielonych przez przedsiębiorcę albo gdy umowa przewidywała wykorzystanie kredytu udzielonego na podstawie porozumienia kredytodawcy z przedsiębiorcą, odstąpienie od umowy zawartej na odległość jest skuteczne także wobec umowy kredytu lub pożyczki zawartej przez konsumenta. Art. 14. Konsument może żądać unieważnienia, na koszt przedsiębiorcy, zapłaty dokonanej kartą płatniczą w razie niewłaściwego wykorzystania tej karty w wykonaniu umowy zawartej na odległość. Nie uchyla to obowiązku naprawienia konsumentowi poniesionej przez niego szkody. Art. 15. Spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań. Art. 16. 1. Przepisów o umowach zawieranych na odległość nie stosuje się do umów: 1) z wykorzystaniem automatów sprzedających, 2) z wykorzystaniem innych automatów umieszczonych w miejscach prowadzenia handlu, 3) dotyczących inwestycji kapitałowych, 4) ubezpieczenia, w tym o członkostwo w otwartych funduszach emerytalnych, oraz reasekuracji, 5) związanych z wykonywaniem czynności bankowych oraz takichże czynności dokonywanych przez spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, 6) rent, 7) dotyczących terminowych operacji finansowych i opcji, 8) zawartych z operatorami telekomunikacji przy wykorzystaniu publicznych automatów telefonicznych, 9) dotyczących nieruchomości, z wyjątkiem najmu, 10) sprzedaży z licytacji. 2. Przepisów art. 9, 10 i art. 12 ust. 1 nie stosuje się do: 1) sprzedaży artykułów spożywczych dostarczanych okresowo przez sprzedawcę do mieszkania lub miejsca pracy konsumenta, 2) świadczenia, w ściśle oznaczonym okresie, usług w zakresie zakwaterowania, transportu, rozrywek, gastronomii; w wypadku rozrywek na świeżym powietrzu przedsiębiorca może zastrzec także wyłączenie obowiązku zawiadomienia o niemożności spełnienia świadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 2, jednak tylko we wskazanych w umowie okolicznościach. Art. 17. Nie można w drodze umowy wyłączyć lub ograniczyć praw konsumenta określonych w art. 1-16, także w razie dokonania wyboru prawa obcego.1 punkt
-
All: różnice konstrukcyjne, taliowanie, długość nart, a i przygotowanie również, bo jeden z modeli stwarzał mi dość duże trudności w równoległym prowadzeniu, przy małej prędkości było ok, a przy większej rozrzucało mi narty i musiałem się ratować:eek:.1 punkt
-
Drodzy forumowicze, Myślę, że rozważania, czy wiemy na jakich nartach jeździmy, czy nie nie mają najmniejszego sensu, bo do niczego nie prowadzą. Dlatego proponuję zakończyć ten temat raz na zawsze. Mistrzyni z Ga-Pa Elizabeth Goergl Mistrz Koziej Wólki JC1 punkt
-
Zdjecie w tym artykule przedstawia nowy (Polski) rodzaj uprawy ziemniaka;) Pod tym asfaltem własnie zostały posadzone ziemniaki;)1 punkt
-
Co do Zieleńca to teraz droga dojazdowa jest wręcz... idealna (PATRZĄC NA NASZE POLSKIE MOŻLIWOŚCI). Teraz mozna spokojnie wjechac do Zieleńca i z niego wyjechać. Ale... na poczatku lat 90 wjehcac do Zieleńca to był nie lada wyczyn. Jeżeli w okresie poza feriami zimowymi można było tak jako tako wjechać to w same ferie była tam masakra. Nic nie odśnierzone, zaspy po oby stronach drogi 2-3 metrowe tak ze malo co sie jeden samochod mieścił i bez łancuchów nie dalo rady. A jezeli juz jakis autobus zatrzymał sie na jakims małym podjezdzie to cala droga od zjazdu (z drogi na Kudowe) na Zieleniec do samego Zieleńca (okolo 10km!!!) byla zablokowana, nawet kilka a czasmi kilkanaście godzin!!! I tak czasami dojazd z Dusznik do Zieleńca trwał w ferie kilka godzin. Acha... i własnie w latach 90-tych jak jechało sie do Zieleńca to po tej drodze własnie chodzil sobie żołnierz wojska granicznego i pytał sie... gdzie, do kogo i po co sie jedzie do Zieleńca!1 punkt
-
1 punkt







