Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.11.2011 uwzględniając wszystkie działy
-
Nie wiedziałam gdzie to wstawić, żeby nie tworzyć nowago wątku Marc Gisin (SUI) braciszek Dominiki, na treningu GS w Kanadzie miał starcie z jelonkiem. Na szczęście uniknął kontaktu cielesnego:eek: Pozostał po tym filmik (chyba świeżyzna bo filmik wstawił na Fejsika 18h temu): http://www.blick.ch/sport/wer-macht-das-rennen-marc-gisin-oder-der-hirsch-auf-der-piste-vid249383 punkty
-
W tym roku na inauguracje sezonu wybralismy Sulden w Włoszech.Mieliśmy jechać do Kaprun, ale ilość sniegu , ilość otwartych tras i ilość ludzi jaka miała się pojawic na tych trasach odstraszyła nas i anulowalismy wczesniej zaliczkowana rezerwację.I bardzo dobrze.Sulden jest daleko.to od nas 950km.10,5h jazdy.Trasy i warunki na nich idealne , cała góra była otwarta.Karnet na 4 dni 98eur.O tej porze roku jest to miejscowość wymarła.Prawie wszystko pozamykane.Pogoda bajeczna.Słońce i lekki mróz ,bezwietrznie.3 punkty
-
Pracujemy nad galeriami (co chyba widać :eek:), więc jak coś będzie się dziwnie wyświetlać, to proszę o wyrozumiałość i cierpliwość. Idzie ku dobremu2 punkty
-
Rozpoczęcie sezonu w najwyżej położonej stacji Europy zostało przełożone. Start 26 listopada, czyli o tydzień później niż było to zaplanowane. Naśnieżanie ruszyło w poniedziałek 2 dni temu. Wysokie temperatury umożliwiają uruchomienie armatek od wieczora do rana. Oficjalne info---> http://www.valthorens.com/hiver-fr/val-thorens/infos-live/actualites/actualite/report-de-lae%EF%BF%BDouverture-de-val%20thorens-le-26-novembre.378.a478.html1 punkt
-
off - lecąc nieco obok wątku Wróżki Skoro było już rogate vs MTB i jelonek vs GS to dorzucę jeszcze coś skrzydlatego. Kontuzja oczywiście też jest :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
Marny sezon 2011/2012!? Naturalnego śniegu do końca listopada w ogóle ma nie być:frown:: Noce mroźne ,ale w dzień powyżej zera to dużo śniegu nie naprodukują:frown:: Sezon chyba się zacznie dopiero po 10 grudnia,który ma być mokry ,ale ciepły.Raczej marny sezon się szykuje:mad:: Najlepsze warunki powinny być na stokach w styczniu:smile:1 punkt
-
Jeśli naśnieżą trasę Santos to nie będzie problemu. Jeśli nie, to trzeba będzie zjechać do Val d'isre La Daille trasą lub godolką. Tam przesiadka do bezpłatnego autobusu i nim do Val d'isere La Fornet. Później do góry kolejka linową, gondolką i krzesełkiem. Będzie to możliwe jeśli będzie śnieg na górnym piętrze Bellevarde. Tylko pytanie po co?? Narciarko lodowiec zbyt wiele nie ma do zaoferowania, natomiast widoki są przednie. Ja uważam, że nawet jeśli nie spadnie naturalny śnieg to większość głównych tras zdążą naśnieżyć.1 punkt
-
1 punkt
-
Wybór masz ogromny, wybieraj co zechcesz. Pamiętaj o nieprzemakalności, oddychalności i wiatroszczelności. Ważny jest też kolor- na jasną spadnie Ci kropla wody ze smarem i rdzą z kółka wyciagu i - jesteś już smoluch. Ale do rzeczy- mój wybór. Zacznę od spodu- bielizna termoaktywna, na to ocieplenie (np. polar ) i wierzchnia pokrywa (membrana). W zależności od temperatury ocieplenie zakładasz grubsze lub cieńsze,po prostu dopasowujesz do warunków. Warstwa wierzchnia to kurtka bez ocieplenia, np. z geretexu czy softshel, taka z siateczką pod spodem. Taki zestaw służyć Ci będzie i w zimie i w lecie, jest uniwersalny! A kurtka? Powinna mieć zasuwane kieszenie, odpinany kaptur, kieszenie zewnętrzne i wewnętrzne. Kolor wg uznania. Zauważ że w takim zestawie jak się spocisz, wypierzesz bieliznę i ewentualnie polar. Jak zapocisz kurtkę z ociepleniem, całą musisz prać. Ja od kilkunastu lat takie zestawy używam i dlatego polecam. Nie kupuj tylko chińskich podróbek z bazaru. Namoknie Ci toto na pierwszym deszczu a i zafarbować potrafi. jak koledze który "colmar" sobie kupił. Powodzenia w zakupach!1 punkt
-
Proponuję zainteresować się odzież marki Killtec. Kilka lat temu przeprowadziliśmy test damskiej kurtki, która wg. nas otrzymała najwyższe oceny. W swojej grupie cenowej to jedne z najlepszych ciuchów.1 punkt
-
No to jeszcze słów kilka na uzupełnienie - dopowiedzenie :smile: 4 dni takiej lampy jakiej jeszcze nie miałem. Temperatury poranne pod - 5, później w słońcu pod +5, ale nie przekładało się to w żaden sposób na rozmiękanie białego pod nartą, pokrywa śnieżna była niezmienna. Pod stopa było czuć sporo naturalnego śniegu, szczególnie w średnich i wyższych partiach ośrodka (3000 - 3400). Cóż, ludzi niemało + ten cholerny kret + spora cześć góry zajęta przez ścigantów na bramkach, w tym niemało polskich. Ale dało się i pojeździć i poćwiczyć - tutaj dzięki Łokciowi za wspólną edukację (jeździliśmy również jeden za drugim obserwując poprzednika) i Jarkowi za całokształt. Dzieci poszły mi ostro do przodu - szczególnie syn rozwinął skrzydła (może będą filmy) i właśnie ze strażaka chce się przemianować w narciarza alpejskiego, mam dokupić mu kijki leki gs, gumę i zapisać nas do lokalnej sekcji narciarskiej OD ZARAZ. Do tego żonie bardzo sprawdziły się narty o czym już pisałem. U mnie racetiger gs niezmiennie dobrze + rx fire dobrze ale nadal jest potrzeba slalomki + 5 cm. Z ciekawostek być może jeszcze - zlikwidowali możliwość płatności kartą kredytowa w knajpie na górze - only cash. No i do 3 razy sztuka - jest to był trzeci, ale pierwszy wyjazd listopadowy z którego nie wróciłem okulały ani poważnie ani w ogóle, choć na treningu tydzień przed wyjazdem było chrup w lewym kolanku i pod drugim dniu jazdy również - to szczęśliwie wszystko wytrzymało Teraz wyczekiwanie na śnieg lokalny i karkonoski:biggrin:1 punkt
-
Wyniki konkursu: http://www.skionline.pl/stacje/?co=newsy&id_txt=46611 punkt
-
Gratuluję udanego pierwszego przejazdu!!!!!!!!!!!!!!! Drugi to powinna być tylko formalność.Wszakże natura jakoś w ustnych faworyzuje kobiety:biggrin::wink:1 punkt
-
1 punkt
-
Pitztal 09-12 -11-2011 Jak co roku inauguracja sezonu z duuużą grupą ok 70 osób. Tak się marnie złożyło, że musieliśmy spać w pięciu miejscach. Z forowiczów ze mną byli Juice z całą rodziną i Pax53 z towarzyszami. Z Soczkiem w czwartek przywieźliśmy z Innsbrucka Jarka. Wyjazd bardzo udany, pomimo pewnych oporów i niewielkich fizycznych ograniczeń po kontuzji. Największa radość z tego, że moje siedmioletnie dziecko przełamało się i zaraziło się nartami tak jak ojciec. Całą edukację czterodniową opisałem tu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/6364-Szkolenie-maluchow?p=141685#post141685 Dwa ostatnie dni spędziliśmy razem z rodziną Juice. Wspominam bardzo mile, wielkie dzięki za wspaniałe towarzystwo, za krytyczne uwagi co do jazdy, za pomoc w opiece nad Jasiem. Obyśmy mieli jeszcze wiele takich okazji do wspólnego nartowania. W sobotę mieliśmy niewątpliwą przyjemność i zaszczyt pojeździć trochę pod okiem Jarka. Szacunek dla umiejętności narciarskich i edukacyjnych. Podziękowanie za cenne wskazówki i rozruszanie mojego usztywnionego tułowia. Teraz tylko pozostaje negocjować kolejne wyjazdy (a wsparcie w negocjacjach mam już bardzo poważne) i ćwiczyć, ćwiczyć. Opisać jeszcze chciałem naszą metodę na obserwacje i ocenę. Dzieciaczki puszczaliśmy przodem pod opieką Kasi. Czekaliśmy do pierwszego przystanku i jechaliśmy z Soczkiem po kolei, ten co stał obserwował jazdę jadącego, później zmiana i tak w kółko. Po pierwsze jest to bardzo bezpieczne. Nie ma parcia na speed, ale na dokładność. Z Jarkiem z kolei oprócz obserwacji była również jazda jego śladem. Nie małe wyzwanie na niezbyt stromym jechać na gigantkach za tak dobrym narciarzem jadącym na slalomkach. A i jeszcze jedno pogoda. Temperatura ok -2 i słońca jak na plaży w Hiszpanii. Synek tak sobie mordkę opalił, że wygląda jak mulat. Tyle tylko, że włosy ma blond:smile: Pozdrawiam. PS jutro wstawię zdjęcie najdziwniejszej narty jaką widziałem z wyciętym otworem na długości od dziobu do wiązania. Narta cała czarna bez napisów. Wygląd oszałamiający.1 punkt







