Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. lokiec3

    lokiec3

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 630


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. afrikaner

    afrikaner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      244


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.02.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. Część I Relacji Pozwoliłem sobie założyć nowy temat na forum, ponieważ Ośrodka w tak egzotycznym narciarsko miejscu, jak Kazimierz Dolny nad Wisłą nie opisywał jeszcze żaden z Forumowiczów. Równie dobrym tytułem dla tej relacji…mógłby być „Narty z Klimatem”. Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek byli w tym mieście artystów Klimat właśnie jest tym, co powoduje, że wraca się do tego miejsca. Kazimierz Dolny turystycznie, wraz z nartami w zimie! Czemu nie? Myślę, że takie połączenie będzie bardzo atrakcyjne dla wielu, nie tylko narciarzy ale również dla niejeżdżących rodzin. Co o samym mieście mówi Wikipedia? „Początki osady sięgają XI wieku. Na jednym ze wzgórz istniała osada zwana Wietrzną Górą, należąca do zakonu benedyktynów. W 1181 roku Kazimierz Sprawiedliwy przekazał osadę norbertankom z podkrakowskiego Zwierzyńca. Norbertanki zmieniły nazwę osady na Kazimierz (imię darczyńcy). Nazwa została odnotowana w kronikach po raz pierwszy w 1249 roku, a przymiotnik "Dolny" został dodany w latach późniejszych, w celu odróżnienia osady (w dolnym biegu rzeki, choć tak naprawdę jest to bieg środkowy) od Kazimierza, założonego pod Krakowem (w górnym biegu rzeki). Po około 150 latach osada i okoliczne wsie stały się dobrami korony. Władysław Łokietek w 1325 r. ufundował kościół parafialny. Założenie miasta oraz budowę zamku obronnego legendarnie przypisuje się Kazimierzowi Wielkiemu. Prawa miejskie zostały przyznane w pierwszej połowie XIV w. W 1406 r. Władysław Jagiełło dokonał lokacji miasta na prawach magdeburskich. Wytyczono rynek, ulice, wyznaczono działki pod budowę. Jedynie północną część rynku pozostawiono bez zabudowy. Dzięki temu do dnia dzisiejszego rynek otwarty jest na farę i zamek, który to widok podziwiany jest przez malarzy i turystów. W 1501 r. Kazimierz Dolny stał się siedzibą starostwa. Zygmunt I Stary, zadłużony u Mikołaja Firleja, nadał w 1519 r. jemu i jego synowi Piotrowi dożywotni tytuł starosty kazimierzowskiego. Kazimierz pozostawał we władaniu rodu Firlejów do 1644 r. W tym czasie przebudowany został zamek w Kazimierzu. Po pożarach w latach 1561 i 1585 spichlerze i domy mieszkalne zostały odbudowane przy wykorzystaniu skał wapiennych z okolicznych wzgórz. Firlejowie dbali także o uprzywilejowanie miasta w handlu zbożem spławianym Wisłą do Gdańska, który to handel już wcześniej (w okresie od XVI do XVII w.) przyczynił się do rozwoju miasta. Na handlu zbożem wyrosły kupieckie rody Przybyłów, Czarnotów, Celejów (przybyłych z Włoch). W 1628 r. na Wietrznej Górze osiedlili się franciszkanie, pobudowali klasztor i rozbudowali istniejący (od 1585) kościół…” Więcej na: http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Dolny lub Stronie miejscowości: http://www.kazimierzdolny.pl/ To tyle słowem wstępu. Teraz Narty. Dokładne miejsce: http://www.stacjakazimierz.pl/ Trasy narciarskie są dwie, trzecia (580m), która miała być uruchomiona w tym roku – niestety nie działała. Zielona z wyrwirączką – do nauki. Główna o długości 250m oraz nachyleniu 43m – wyciąg talerzykowy. Wjazd trasą do Kazimierza z Puław po lewej stronie, za rondem rozdzielającym drogę z tą do Nałęczowa. Bardzo malowniczy w dolinie pełnej drzew. Opłata jaką uiściłem za jeden wjazd na górę Talerzykiem – 1,50zł. Trafiłem akurat na końcówkę zawodów lubelskiego AZS: Druga charakterystyczna, zaobserwowana przeze mnie jest infrastruktura gastronomiczna o bardzo wdzięcznej nazwie… Rzut oka na Stok…i jedną z pięknych Studentek… Narty na nogi…i w górę… Strona przy wyciągu jest bardziej płaska… Choć nachylenie w stosunku do długości jest spore…widok z połowy wjazdu: Wypięcie na górze. Przede mną licencjonowany instruktor z dzieckiem: A tutaj ławeczka…w tle przyszła trasa nr 3 (za drzewami): Spora odległość między trasami… Szczyt.
    7 punktów
  2. Krótka relacja po powrocie 11-18 luty 2012 1. Dojazd Nie licząc korków bardzo dogodny. Autostrada i tylko 20 km po serpentynach - po opadach śniegu bez łańcuchów nie próbować. Tam 17 h, powrót 13. 2. Miasteczko i mieszkanie. Hotel na hotelu, hotelem popycha. Mało jest domków, gdzie rodzinka mieszkając na parterze wynajmuje kilka apartamentów na piętrze lub poddaszu. Jednak miasto jest bardzo ładne i urokliwe. Baseny do kitu. Mieszkaliśmy tu: http://www.hoteledenandalo.it/hotel-andalo/resort.php 400 m od gondoli w połączeniu z depozytem nart przy dolnej stacji, komunikacja pierwszorzędna. 3. Pogoda i warunki śniegowe. W Niedzielę do południa pochmurno i do końca wyjazdu lampa przy niewielkim mrozie. Super. W Dolomitach śniegu brak. Jazda tylko po sztucznym betonie od godzin południowych w większości tras zlodowaciała skorupa. Po trzech dniach szurania przed Jasiem krawędzi w nartach brak. Ostrzałki nie wziąłem bo nie byłem świadom tego jak się krawędzie degradują przy takiej jeździe.:frown:: Do serwisu nie dam bo nie wiem co oni mi tam mogą zrobić. 4. Ośrodek, czyli to co najważniejsze w tym cyrku. Niezbyt duży, przyjemny, rodzinny i zróżnicowany. Dużo rodaków, jak w Livigno na freeski, w knajpach komunikacja po polsku bez problemu. Nawet banery reklamowe przed knajpami w stylu "Tu też mówimy po polsku". Centralna część ośrodka to gondola Andalo Doss Pela i jej górna stacja na 1782 m. Z tego miejsca można bez problemu dostać się w każdy z dwóch skrajnych miejsc ośrodka używając po drodze tylko jednego wyciągu. Patrząc na mapę: http://paganella.net/sito/mappa-piste.php Po prawej stronie część rodzinna łatwiejsza, bardziej obłożona narciarzami z niebieskimi trasami J,P,W, i łagodniejszymi czerwonymi M,Q,S. Z rzeczonej górnej stacji można się udać w lewo przez tunel do krzesła 2 i osiągnąć szczyt ośrodka Cima Paganella. Z tego miejsca jest raj. Trasa G pod krzesłem fajna, ale dość oblężona (chociaż do Białki to jeszcze daleko). Prawdziwa zabawa jest na trasach w stronę Fai Della Paganella. Trasy V,C,D miejscami ostre, zróżnicowane, długie i szerokie trasy czerwone. Można się puścić szybko bez stresu bo ludzi na nich jest naprawdę niewiele. Powrót na górę długim na 2 km krzesłem prosto pod słońce. Dla "najeczek" na opalanie mordek wspaniałe. Ogólnie wymieniając plusy ośrodka to: komunikacja między różnymi częściami ośrodka szybka bez wąskich dojazdówek, infrastruktura w głównej mierze oparta na szybkich wyprzęganych krzesłach, przepustowość wyciągów dobrana do ilości i szerokości tras co nie powodowało nadmiernego ich przeciążenia, pomimo szczytu sezonu umiarkowana ilość ludzi - to chyba największa zaleta ośrodka. oznakowanie trudności tras odpowiednie. Żeby nie było tak słodko to moje negatywne spostrzeżenia: ratrakowanie miejscami niedokładne z garbami między przejściami ratraka i pozostawionymi lodowymi kalafiorami. Orientacja na podstawie znaków na trasach - trochę mało czytelna i skąpa, mało tabliczek informacyjnych z nr tras i miejscami dokąd one nas zaprowadzą -jednak biorąc pod uwagę wielkość ośrodka po jednym dniu ,można jeździć na pamięć. Wąskie trasy po stronie Andalo zwłaszcza te prowadzące na dół. Olimpinica I pomimo fajnego nachylenia , jej szerokość to porażka. Od południa przy takim śniegu wylodzona na gładko. Jadąc niebieską L po południu z dzieckiem, trzeba duuużo się rozglądać. 5. Nasza jazda. Pierwsze dwa dni katowaliśmy niebieskie J,P,W. Trzeciego dnia G, ale dziecko zmarzło i przenieśliśmy się na M,L -opcjonalnie Q,S i tak zostało do końca wyjazdu. Trzeciego dnia z rana na trudniejszym fragmencie trasy M (zakręt, trochę stromiej z trawersem) jakiś debil absolutnie nie panujący nad nartami z okrzykiem aaaoooo i co tylko, przejechał koło Jasia o kilka cm z prędkością światła, a mi po nartach. Jeszcze do tego kilku takich co kulało się bezwładnie po stoku obok nas i obraz gotowy. Do końca tego dnia zero przyjemności tylko bardzo dużo obaw zwłaszcza o dziecko. Po trzech dniach zgrubienie - narośl kostna na mojej złamanej piszczeli powoduje niemiłe przygody. Skóra, pomimo zabezpieczeń się odgniotła, odparzyła, popękała, poobcierała. Powstała dość rozległa rana ze stanem zapalnym, obrzękiem, wysiękiem i innymi historiami. Przez trzy dni jazda z bólem i niezbyt dobrą techniką w lewym skręcie. No cóż jak to mówią narty to nie sama przyjemność. Miałem wstawić fotkę nogi, ale nie chcę dostać bana z drastyczne treści. 6. Podsumowanie. Wyjazd i ośrodek oceniam na:smile:. Postępy Jasia opiszę w wątku ku temu przeznaczonym. Pozdrawiam. Szczegółowe info jestem do dyspozycji.
    7 punktów
  3. pewnie wielu zainteresowanych szuka listy startowej jutrzejszych zawodów w Moskwie. no to wrzucam: Mężczyźni: Marcel Hirscher, Beat Feuz, Aksel Lund Svindal, Romed Baumann, Ted Ligety, Adrien Theaux, Andre Myhrer, Christof Innerhofer, Alexis Pinturault, Cristian Deville, Felix Neurether, Mario Matt, Stefano Gross, Steve Missillier, Phillip Schoerghofer i „dzika karta” z Rosji Aleksander Choroszyłow. Kobiety: Lindsey Vonn, Maria Hoefl-Riesch, Tina Maze, Elisabeth Goergl, Julia Mancuso, Anna Fenninger, Marlies Schild, Viktoria Rebensburg, Kathrin Zettel, Tessa Worley, Michaela Kirchgasser, Daniela Merighetti, Nicole Hosp, Anja Paerson, Federica Brignone i „dzika karta” z Rosji Anna Sorokina.
    2 punkty
  4. Ostatnie kilka dni śmigałem w Beskidzie Nowosądeckim,ale po kolei.Jazdę zaczeliśmy od sacji narciarskie :,myślę że zasługuje na to określenie jak na warunki Polski-Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla,ok 15 km tras :applause:Trasy przygotowane dobrze co niezmienia faktu że w godz.popołudniowych zaczynają robić się muldki.Pare faktów praktycznych bilet 0d 9 do 17 całe 56zł,rewlacja tak więc bardziej nam się opłacało kupić codziennie bilet niż dwu dniowy za 140 zł.Jeśli chodzi o pogodę,cóż,cały wyjazd to prawdziwa zima z większymimiejszymi opadami śniegu,o staniu w długich kolejkach można było zapomnieć,no może czasami 2-3 min
    2 punkty
  5. Jeśli chodzi o mieszkanie to kwaterka prywatna jednego z wspóltowarzyszy tak więc spanko free,małzonka kolegi dostała dobre winko i likierek.Nartowaliśmy od wtorku do soboty dojeżdżając codziennie z Nowego Sącza,mało uciążliwe,choć pierwszy dzień na Jaworzynie to jest piątek dla mnie był trochę męczocy ponieważ w czwartek po nartowaniu na Magórze,to ta za Gorlicami :wink: odbyłem jeszcze podróż do wioski koło Gorlic i trochę mi tam zeszło.Tak więc bardzo póżny powrót do Sącza
    2 punkty
  6. Zakładam nowy wątek bo nie bardzo gdzie mam to przypiąć. Jako narciarz chyba świadomy miejsca, w którym się znajduję i to do czego dążę, chciałbym się podzielić pewnymi doświadczeniami z ostatniego tygodnia. Cały tydzień jeździłem z dzieckiem po trasach niebieskich i słabszych czerwonych z prędkościami powiedzmy średnimi. Tzn takimi, gdzie wyprzedzało się wszystkich początkujących po 2-3 sezonach urlopowych na nartach, a wyprzedzali nas tylko praktycznie tzw przecinaki. Dziecko moje ma tak, że lubi jeździć za mną. Pomny uwag Niko i Mtka zwracałem uwagę na to by moja jazda była wzorowa i płynna. Przy takich prędkościach ma się przede wszystkim czas. Czas na prawidłową pracę góra dół. Czas na obserwacje i zwracanie uwagi na ułożenie części ciała. Na obserwację co się dzieje z jazdą, torem jazdy gdy nasze ciało zmienia pozycję w czasie skrętu. Czas na ćwiczenie - jazda na jednej narcie w długim łagodnym skręcie - prowadzenie skrętu ręką zewnętrzną. Jak najkrótszy czas zmiany krawędzi. Rzut do środka skrętu i w dół. Zauważyłem np. jak trudniej i gorzej wychodzi skręt gdy zabraknie, któregoś z elementów potrzebnych do jego prawidłowego wykonania. Uważam, że taka jazda daje dużo więcej niż spinka i szukanie na siłę granicy naszej prędkości. To wszystko ładnie zaczyna składać się w całość i bardzo mi się podobało. Jeszcze jedno. Starałem się nawet przy niewielkich spadkach i prędkościach nie odpuszczać, tylko stale pracować. Jak jeździłem sam to na ostrych trasach nie było czasu na takie analizy i eksperymenty. Ponadto jeszcze wydaje mi się, że bardzo dobrze ćwiczy się na średnim spadku, ale z dużą prędkością uzyskaną na stromym poprzedzającym wypłaszczenie. Takie sobie przemyślenia poczyniłem. Może się komuś przydadzą. Pozdrawiam.
    1 punkt
  7. Tu będzie początek najdłuższej 3ki, która będzie bardziej płaska, ale za to o długości 580m. Ze Szczytu widok na dolinę Królowej Polskich Rzek: Wisłę. Spojrzenie na malowniczy dół…i szus! Króciutka, ale bardzo ostra półeczka – po drugiej stronie od wyciągu: Widok w stronę niezłożonej jeszcze mety… Krótką trasę z wyrwirączką…w przyszłości będzie to końcówka planowanej Trasy: Studenci, to mają fantazję!!! Jeszcze chwilka i jestem na dole: …a na dole…ognisko zgasło: „Skionline” zgłodniał…i zamówił pysznego Kebaba… Podsumowanie… …choć było odwilżowo, to w chwilach kiedy zaszło słońce temperatura była ujemna. Trasa dobrze przygotowana…a pod koniec mojej jazdy – byłem jedynym narciarzem na Stoku. To miejsce ma klimat i je serdecznie polecam. Na koniec krótki filmik ze zjazdu: [video=youtube;dQ_DlLaHzV4]http://www.youtube.com/watch?v=dQ_DlLaHzV4&feature=youtu.be Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  8. Waśnie wybieram sie na drugą, wieczorną sesję nart w Tyliczu. Korzystając z krótkiej przerwy w prezentacjach sprzetu na kolejny sezon wpadłem na jeden dzień do Tylicza.Od rana warunki na trasach, a jest ich w sumie 5 km były rewelacyjne. Trzeba przyznać, że w stacji dbają o przgotowanie stoków. Pierwsza moja reflekcja dot. Tylicza... stacja na spokojny, rodzinny wypoczynek.Jadę. Wieczorem skrobnę cos więcej i zamieszczę kilka fotek.
    1 punkt
  9. Mój najnowszy nabytek to Ostrzałka Ergo Profi Holmenkol bardzo dobry i precyzyjny sprzęt choć nie jest już tak kieszonkowy jak ten który Jacek prezentuje na początku tego wątku, ale daje się go wozić w kieszeni na nartach i nie nastręcza to żadnych problemów. W maszynkę można wsadzić każdy pilnik tradycyjny lub diamentowy, szeroki zakres regulacji od 85 st. do 90 st. Na szybko i dobrze to się trochę wyklucza, też do dobrego zrobienia nart oprócz ostrzałki jest potrzebne dobre zamocowanie nart, czyli imadła, imadła muszą być do czegoś stabilnego zamocowane, ect...idt...Tak że oczywiście tą ostrzałką można zrobić narty nawet bardzo dobrze, tyle że nie klęcząc na stoku, czy holu gondoli.Reasumując, na narty jedziemy z bardzo dobrze przygotowanymi nartami i ostrzałką w kieszeni, a podczas pobytu ostrzałką uprawiamy tylko delikatną kosmetykę która dla 1 pary trwa ... chyba nie więcej niż 2 minuty.I jeszcze nawiązując do Twojego pytania, żeby zrobić dobrze narty oprócz tych rzeczy które wymieniam powyżej potrzeby jest czas, a skoro jesteśmy na nartach to znaczy że jesteśmy na urlopie i raczej nie po to żeby ślęczeć całe popołudnie w jakiejś norze nad nartami, prawda?[h=1][/h]
    1 punkt
  10. Witam My rezerwujemy noclegi korzystając ze strony http://www.karpaty.info/ua/uk/if/jr/mykulychyn/houses/ Miejscowości w których warto szukać noclegów to Mikuliczyn (ok. 20-25 km od stoku), Tatariv (ok. 8-10 km od stoku), Jaremcza wg. mnie to trochę za daleko na codzienne dojazdy bo to ok 30 km ale za to fajne miasteczko i jest co robić po nartach (knajpki itp). Mieliśmy nocleg z obiadokolacją (dwudaniową naprawdę obfitą i prawie nie do zjedzenia z powodu wielkości porcji - bo co do smaku to palce lizać) za 120 hrywien czyli ok. 50 zł (przy kursie 0,42) spaliśmy w Milkuczynie warunki średnie ale bez tragedii. A na tej stronie sporo kwaterodawców świetnie mówi po polsku więc nie ma większego problemu z komunikacją. Kwatery są w różnym standardzie i w różnych cenach jednak w cenie do 100 hrywien w sezonie można sporo bez problemu powybierać. Ceny skipasów tutaj (ceny w hrywnach) http://shop.bukovel.info/ua/index.php?page=price Od cen w cenniku tych jednodniowych obowiązuje stały rabat tzw akcja rankowka jak ktoś kupuje skipass pomiędzy 7.30 a 9. to w dzień powszedni zapłaci o 30% mniej a w weekend o 20% mniej. Ceny w sklepach (typowy spożywczak) tak jak u nas właściwie nawet kupowaliśmy sobie polską śmietanę, używki tańsze to wiadomo. Ceny na stoku np. pizza, herbata, grzane wino - tak jak u nas. Obiad który jadłem w samym centrum ośrodka (ziemniaczki, schabowy, surówka) 52 hrywny. Nie odwiedzaliśmy spa, dyskotek i knajp w hotelach na samym stoku - ale z tego co rozmawialiśmy z ludźmi ceny tam są dość wysokie. Nie zapłaciliśmy żadnej łapówki na granicach, żadnego mandatu itp. Owszem jechaliśmy naprawdę zgodnie z przepisami ale nigdzie się nam nie śpieszyło. Sami Ukraińcy to bardzo mili ludzie tak jak nasza słowiańska dusza. Nawet w kasach jak nas słyszeli to się pytali dlaczego tu bo przecież u nas jest Zakopane itp. Ośrodek ma własną ochronę którą widać na każdym kroku, i raczej nie widać żeby tam ktokolwiek obawiał się jakichkolwiek kradzieży, bo masa sprzętu stoi na stojakach, a kaski, rękawice to wiszą sobie swobodnie i jakoś nikt się specjalnie nie gapi na swój sprzęt. Ośrodek ma własną służbe medyczną włącznie ze śmigłowcem którą widziałem w akcji jak poniosło jakiegoś narciarza. Na każdym skipasie jest ich numer i szybciutko zwieźli delikwenta ze stoku. Ale żeby nie było tak różowo. W całym ośrodku obowiązuje NAKAZ JAZDY W KASKACH. NIE masz kasku nie ma cię na stoku kaski są do wypożyczenia w wypożyczalni (od stycznia jest również wypożyczalnia odzieży) -i ten nakaz spowodowały chyba dość liczne rzesze tnących na kreskę samurajów. Duch w narodzie jest ale często umiejętności brak i widać niestety takich bohaterów z okrzykiem huuura i oczami bohatera tnących w dół. Tak samo niestety z monopolem. Nie dziwi fakt że np. grupka ok. 10 młodzieńców na górze w knajpce wyjeła 0,7l, na raz poleli, flaszeczka pusta z pełną kulturką wleciała do kosza, boczusiem podjedli i poszli w dół. To mnie jednak trochę przeraża i jak jadę to mam oczy nie tylko do przodu ale również i z tyłu. Nie ma tego na masę jednak podas 3 dni 2 flaszki widziałem i kilkunastu gierojów. Poza tym, cóż brak kolejek (sporo tras i kanapy robią swoje), obsługa doskonale wie do czego są ratraki i jak jest poranny szruks to aż sie chce jechać. Świetne widoki i naśnieżanie w całym ośrodku. Wiem jedno, każdy kto tam był choć raz - jeździ tam regularnie. Kto nie był niech niech spróbuje. Mam tylko nadzieję że po euro poprawią i tak już bardzo poprawione drogi. Ktoś chce spróbować niech pisze na priv. Na samym początku marca jedziemy tam z grupą ludzi którzy chcą się jeszcze w tym sezonie wyszaleć na maksa na nartach, a nie liczyć stosunek kolejki do ilości zjazdów na naszych stokach. Ech szkoda że to na Ukrainie a nie u nas Pozdr Jan
    1 punkt
  11. Taaaaaaaaaaakie bonusy biorę w ciemno - o każdej porze dnia ....i nocy - oczywiście !!! nawet z tym małym bonusikiem co trzyma w ręce...
    1 punkt
  12. Taki mały "bonus" to Twojego Afrikanerze info.
    1 punkt
  13. tu znalezione w sieci info o zawodach: Wielki nieobecny to Ivica Kostelić, który przeszedł zabieg po superkombinacji w Soczi. Nie wystartuje również pauzująca Maria Pietilae-Holmner. W ostatniej chwili wycofali się z przyjazdu Didier Cuche, Bode Miller, Tanja Poutiainen, Tina Weirather… Zaproszonych zostało 15 najlepszych narciarzy i narciarki z tabeli klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Zawody na Łużnikach zapowiadają się ekstrawagancko. Przed Pałacem Sportu wybudowano ogromną rampę, wysokości 56 metrów i szerokości 37 metrów. Długość stoku to 175 metrów. Zwycięzcy otrzymają po 40 tysięcy franków szwajcarskich. Drugie miejsca nagradzane są kwotą 30 tysięcy, trzecie 20, a czwarte 10 tysięcy CHF.
    1 punkt
  14. Małe sprostowanie. Kanapa ma być z osłonami.
    1 punkt
  15. Czy to na pewno temat - "Polska - warunki narciarskie 2011-2012'? :smile:
    1 punkt
  16. Ja osobiście tym razem nie próbowałem, dlatego że problem miałem z tym aby osoba jadąca za mną miała podobne możliwości "prędkościowe". Trzeba kontrolować odległość aby materiał miał sens. Junior jeździ jak jeździ, ale wagowo nie daje rady (całe 32 kg!!!). Myślę, że już niedługo potrenujemy takie filmowanie. Miałem okazję jeździć z kolegą, filmował mnie od przodu - super!!! Mam gdzieś na dysku taki materiał. Przy słonecznej pogodzie trzeba znaleść stok gdzie słońce nie przeszkadza. I najważniejsze - ODLEGŁOŚĆ- max to 15 metrów od jadącego!!!
    1 punkt
  17. Idzie wiosna http://www.tvnmeteo.pl/informacje/prognoza,45/nadciaga-wiosna-niedlugo-nawet-12-kresek-powyzej-zera,35972,1,0.html
    1 punkt
  18. Jak pisałem wyżej, załączam krótki film z użyciem kamery GoPro na narcie i kasku. Końcowe fragmenty sa nagrane zwykłą DV. Kolejne ciekawe doświadczenie - trochę trzeba się nauczyć jak (głównie odległść) filmować. Ale możliwości kamery są naprawdę spore.
    1 punkt
  19. Przy okazji prezentacji kolekcji narty Blizzard oraz butów narciarskich Tecnica miałem okazję testować kilka modeli z przyszłorocznej kolekcji. Po teorii przyszedł czas na sprawdzenie kolekcji Blizzard oraz butów Tecnica na stoku. Na pierwszy ogień poszły narty Blizzard Magnum 8.5 Ti Suspension o konstrukcji sandwich sidewall titanium, z drewnianym rdzeniem, w których zastosowano Spaceframe 3D oraz tip&tail rocker. Po napinaniu się na slalomkach i gigantkach przyszedł czas na zabawę. Przed Wami Blizzard Bushwacker z grupy Blizzard Freemountain. 88 mm pod butem z rockerem. Testowany modem miał długość 180 cm, a jego taliowanie to: 125-88-110. Konstrukcja narty to klasyczny sandwich sidewall z drewnianym rdzeniem z dodatkiem bambusa. Dziób narty oraz piętka oczywiście z rockerem. Zielono mi Czyli dobrana para Blizzard Kabookie + Tecnica Cochise Pro 130. Udane połączenie do zabawy w każdych warunkach. No może oprócz lodu. Nawet udało się mi dopasować No teraz to poszedłem szeroko! 118 mm pod butem nart Blizzard Bodacious krzyczy - chcemy puchu... dużoooo [h=6][/h]
    1 punkt
  20. Beskid Sądecki cz.IIITak więc po 40 min jazdy z Sącza wylądowaliśmy na Jaworzynie.Jak co roku wita nas pan parkingowy z hasłem dyszka i na dzień dobry opier....że żle zaparkowaliśmy :stupid:,sprowadzamy kulturalnie gościa do pionu że nie będziemy wychodzićbagażnikiem i stajemy tak żeby drzwi się w miarę swobodnie otwierały.Z nastawieniem że na dolnejstacji trzeba będzie swoje odstać udajemy się po karnety 81zł 6 godzinek,ceniom się.Pierwszy wyjazd po odstaniu ok 20 min,na szczęście na górze jazda bez zpowolnień.Trasy bez przetarć choć po 12 ze względu na ciągłe opady śniegu pojawiają się muldy.Większość dnia jeżdzimy na czarnej 5,tu można liczyć na jazdę na okrętkę :applause:Pare dni spędzonych w Beskidzie Sądeckim jak najbardziej udane,a i NowySącz fajną bazą wypadową do pobliskich stacji :smile:
    1 punkt
  21. Beskid Sądecki cz.IIWprawdzie pierwotny plan jazdy nie przewidywał jazdy w Beskidzie Niskim ale postanowiliśmy jeden dzień ponartować na Magurze.Stok o długości 1400m,nartostrada ok 3000m,wyposażony w nowe krzesło 4 osobowe, dobrze przygotowany.Z Nowego Sącza mamy ok.godzinki jazdy,o 9 jesteśmy na stoku kupujemy 7 godzinny karnet za 65 zł i jazda.Pogoda bez zmian,sypie,sypie i jeszcze raz sypie,luda co pies napłakał.Od godz 14-15.20 przymusowa przerwa techniczna : zaskoczenie ratraki wyjeżdżają na stok.Obsługa informuje nas że karnety zostaną przedłużone o czas przerwy technicznej.Dzionek jak najbardziej udany :smile:
    1 punkt
  22. w sobotę na son-ie było ok,natomiast dzisiaj porażka!!!,nie chodzi mi o warunki bo były rano bardzo dobre tylko o zaistniały incydent.Ruszamy z żoną o 8 z czyrnej (auto na kwaterze),przemieszczamy się od razu na halę pośrednią,tam kilka zjazdów,ale tylko na niebieskich bo czerwona zamknięta-zawody red bulla,więc golgotą na dół i chcemy się przedostać z suchego na skrzyczeńską i z powrotem na czyrną atu ZONK!.Z powodu wiatru nieczynne wyciągi ze skrzyczeńskiej na małe skrzyczne oraz obydwa z suchego do góry.Godzina 10.00 ,a miła pani przez megafon komunikuje że może wiatr ustanie około 14.My na solisku a auto w czyrnej,co teraz,karnet do 13,można by było wrócić na pośrednią ,ale kolejka na dole na pół godziny,więc wk....wiony biorę taryfę do kwatery ,narty do bagażnika i do domu.Ktoś w kolejce powiedział że to najstarszy skansen w europie,raczej się nie mylił...:
    1 punkt
  23. Mniej więcej tak :[video=youtube_share;scWyY1YOZkw] Oczywiscie to na razie w sferze marzen.Ale zsypy śniegu, male garbiki, pokonuj kierując narty między garbiki (czyli muldy).Ogólna zasada to pilnowanie dziobów (aby były kierowane w muldach) i stosowanie spychania tyłów nart. O krawedziach lepiej zapomnieć. Ważne jest zachowanie centralnej równowagi. Przy najeżdzie na garb należy środek cieżkości SC utrzymać na tym samym poziomie: Fotka pokazuje "wyprost" gdy wjeżdzamy w muldę, gdy znajdziemy się na garbie tułów energicznie pochylamy do przodu i podciągamy nogi. Nie wolno nam "zgubić" centralnej równowagi.Poniżej kolejne sytuacje w skrętach lewo-prawo: Fotki z filmu:
    1 punkt
  24. Co prawda sezon 11/12 jeszcze się nie skończył i mam nadzieję, że szybko się nie skończy, ale już wiadomo co nieco o tym co powstanie na kolejny sezon :applause: Szczyrk - Szczyrkowski Ośrodek Narciarski [TABLE=class: grid, width: 422, align: center] [TR] [TD]Obiekt:[/TD] [TD]4-CLD/B wyprzęgane krzesło z osłonami[/TD] [/TR] [TR] [TD]Prawdopodobny dostawca:[/TD] [TD]Doppelmayr[/TD] [/TR] [TR] [TD]Długość:[/TD] [TD]1350m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Przewyższenie:[/TD] [TD]390m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Zastąpi wyciągi:[/TD] [TD]II, X (Bieńkula)[/TD] [/TR] [TR] [TD]Info:[/TD] [TD] wątek przebieg mapka [/TD] [/TR] [TR] [TD]Status:[/TD] [TD]wydana decyzja środowiskowa anulowano[/TD] [/TR] [/TABLE] Stronie Śląskie - Czarna Góra Sienna [TABLE=class: grid, width: 278, align: center] [TR] [TD]Obiekt:[/TD] [TD]6-CLD[/TD] [/TR] [TR] [TD]Prawdopodobny dostawca:[/TD] [TD]?[/TD] [/TR] [TR] [TD]Długość:[/TD] [TD]1367m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Przewyższenie:[/TD] [TD]379m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Zastąpi wyciąg:[/TD] [TD]KL[/TD] [/TR] [TR] [TD]Info:[/TD] [TD]brak[/TD] [/TR] [TR] [TD]Status:[/TD] [TD]brak informacji[/TD] [/TR] [/TABLE] Bielsko-Biała - Dębowiec [TABLE=class: grid, align: center] [TR] [TD]Obiekt:[/TD] [TD]4-CL(?)[/TD] [/TR] [TR] [TD]Prawdopodobny dostawca:[/TD] [TD]?[/TD] [/TR] [TR] [TD]Długość:[/TD] [TD]600m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Przewyższenie:[/TD] [TD]105m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Zastąpi wyciąg:[/TD] [TD]-brak- (nowa inwestycja)[/TD] [/TR] [TR] [TD]Info:[/TD] [TD] wątek przebieg [/TD] [/TR] [TR] [TD]Status:[/TD] [TD]trwa budowa[/TD] [/TR] [/TABLE] Wisła Rowienki [TABLE=class: grid, align: center] [TR] [TD]Obiekt:[/TD] [TD]4-CLF[/TD] [/TR] [TR] [TD]Prawdopodobny dostawca:[/TD] [TD]Doppelmayr[/TD] [/TR] [TR] [TD]Długość:[/TD] [TD]?[/TD] [/TR] [TR] [TD]Przewyższenie:[/TD] [TD]?[/TD] [/TR] [TR] [TD]Zastąpi wyciąg:[/TD] [TD]?[/TD] [/TR] [TR] [TD]Info:[/TD] [TD] strona internetowa [/TD] [/TR] [TR] [TD]Status:[/TD] [TD]przygotowania do budowy[/TD] [/TR] [/TABLE] Stacja Narciarska Małe Ciche [TABLE=class: grid, width: 420, align: center] [TR] [TD]Obiekt:[/TD] [TD]6-CLD[/TD] [/TR] [TR] [TD]Prawdopodobny dostawca:[/TD] [TD]Doppelmayr[/TD] [/TR] [TR] [TD]Długość:[/TD] [TD]1250m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Przewyższenie:[/TD] [TD]220m[/TD] [/TR] [TR] [TD]Zastąpi wyciąg:[/TD] [TD]A[/TD] [/TR] [TR] [TD]Info:[/TD] [TD] strona stacji[/TD] [/TR] [TR] [TD]Status:[/TD] [TD]Przygotowania do budowy/budowa[/TD] [/TR][/TABLE]
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...