Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. BuenosAires

    BuenosAires

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      388


  2. PavloS_

    PavloS_

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      76


  3. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 967


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.12.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. WYJAZD Warszawa - Snow Arenas (Druskienniki) 11. 20121. PODRÓŻZ Warszawy do ośrodka narciarskiego na Litwie to ok. 370 km., są dwie możliwe trasy dojazdu:Warszawa - Wyszków - Białystok - Augustów - Ogrodniki - Druskienniki (trasa dłuższa, ale lepsza - wyższy standard dróg) ok. 380 kmWarszawa - Łomża - Augustów - Ogrodniki - Druskienniki (trasa krótsza, ale gorsza) ok. 360 kmW obu wariantach potrzebujemy na pokonanie ok. 5 godz (z postojem na kawę prawie 40 minutowym)W weekend na trasie pusto i mało policji.2. SNOW ARENASJadąc od granicy w kierunku Druskiennik (dosłownie 1 kilometr przed miastem) po prawej stronie widzimy wjazd do ośrodka. Olbrzymia hala na słupach z kratownic w kolorze beżowym i szarym. Parking bezpłatny. Bardzo ładny projekt, skromnie wkomponowany w lekko pagórkowaty krajobraz. Dużo drzew iglastych wokół. Skręt do ośrodka w prawo z głównej drogi, przed halami. 3. NARTYJeździmy od rana (ok. 10.00) mało ludzi, bilet 4 godzinny to 85,- złotych. Czas liczony od wejścia na teren ośrodka, za bramki. Za bramkami miejsce na przebieralnie, szafki magnetyczne, wypożyczalnie, toalety, restauracje. Przebieramy się w stroje narciarskie, rzeczy zostawiamy w szafkach. W tej części hali ciepło, normalna temperatura. Dodatkowo dla małych dzieci jest centrum zabaw. OBOWIĄZKOWO! kask narciarski. Po przejściu śluzy jesteśmy w hali narciarskiej. Temp. ok. +/- O, mały stok dla dzieci z jeżdżącą matą (praktycznie bez spadku) i hala główna. Kanapa 4 osobowa, ok. 500 m długości i równolegle do niej stok narciarski. Szerokość 50 m., część stoku wydzielona dla snowboardzistów i 2/3 szerokości dla narciarzy. Ale w części dla narciarzy pod wyciągiem ustawiony na stałe slalom do jazdy sportowej i wydzielony siatkami. W ten sposób do jazdy na nartach pozostaje ok. 25 m. (to trochę mało). Wyciąg bardzo szybki (2200 os./ godz.) i narciarze wsiadają praktycznie po 4. Feler jedynie to częste spowalnianie pracy wyciągu, aby ściągnąć nadmiar śniegu. Do 13.00 czekamy w kolejce ok. 5-7 min. potem ok. 10 min (po 14.00 przyjeżdża coraz więcej osób), ale my już kończymy. Śnieg szybki, warunki twarde, miejscami lód, ale jeździ się bardzo dobrze i stosunkowo szybko. Spokojnie można jeździć skrętem gigantowym. Z przerwą na lunch (na środku duża karczma) i kawę zjechaliśmy ponad 20 razy . To wystarczy (bez ciśnienia). Potem przebieralnie i zmieściliśmy się w 4 godzinach. Największy minus to huk od muzyki (stacja radiowa ), ale to niestety standard już wszędzie.4. WRAŻENIABardzo fajny wyjazd, ciekawe doświadczenie. I wcale nie erzac, ale normalne narciarstwo. Potem spacer nad Niemnem i runda po Druskiennikach. Skromne, spokojne miasto z dużym aquaparkiem. Piękny zapach sosnowego lasu i cisza litewskiego krajobrazu.5. OGÓLNIEPaliwo na poziomie 330,- + 170,- za karnety. Jedzenie i picie według uznania. Razem koszt na poziomie 500,- na 2 osoby. Czas trwania akcji 5.00 - 22.00. Razem 17 godzin i jesteśmy wyjeżdżeni. Na prawdę warto i obyło się bez punktów karnych na trasie :laughing:
    12 punktów
  2. www.bronimypilska.pl Popierajcie :applause:
    11 punktów
  3. Ta gondolka choć ładna i wciąż nowoczesna już wkrótce,a według planów do 3 lat,zostanie wymieniona.Czemu?Bo okazało się,że jest wolniejsza niż planowano,ma mniej wagoników niż planowano i do tego nie jest zbyt ekonomiczna... Do tego producent tegoż urządzenia już nie istnieje i jest obawa o koszty eksploatacji oraz części zamiennych... Ile w tym prawdy nie wiem,ale dość szybko ma powstać nowe urządzenie. : Pozostaje zapamiętać: A ja zamierza sobie jeszcze nią pojeździć zimą... :
    1 punkt
  4. Znów zrobiłem sobie wycieczkę na Szyndzielnię,taka standardowa trasa do rozruchu... Dębowiec - oprócz krzesełka powstało wiele innych obiektów,m.in. mały wyciąg dla dzieci,nawet dość długi: Tutaj widać długość: I dolna stacja: Krzesełko - tutaj już wszystko gotowe,nikt dziś nie pracował: Jeszcze nie śnieżą i nic dziwnego,minusowe temperatury zaczynały się dobre 200m wyżej od Dębowca...
    1 punkt
  5. We wstępie przydałoby się też sformułowanie "i narciarze", bo wygląda jakby to nas w ogóle nie dotyczyło. Ale oczywiście plus dla pomysłodawców!
    1 punkt
  6. Zapisałem się, ale łokropnie trudnym językiem to napisane, ja to bym napisał tak: że jest nagroda w zł.... za to jak ktoś mu w kufe tak strzeli że zalegnie na ziem:cool::
    1 punkt
  7. Spoko dasz radę chłopaku :applause: Jak już Ci pisałem ja też mam ten sezon stracony, więc szykujemy się na następny :biggrin:
    1 punkt
  8. Hej, bawić się można wykorzystując oba wiązania. Pytanie które trzeba zadać to: w których moja noga będzie bardziej bezpieczna ? I odpowiedź jest jedna. Wiązania normalne. Jeździłem na bleidach 99 cm, teraz na 120 cm, zawsze z wiązaniami rentalowymi. Rewelacja :-)
    1 punkt
  9. W Windsport na zakopiańskiej pytałeś lub gatar-ski
    1 punkt
  10. Prawdę mówiąc, to wcale nie jest Livigno, lecz Trepale, podobno najwyżej położona wioska w Alpach. Zaletą Trepale są ceny znacznie niższe niż w Livigno, minusem, że to jest dziura z dziesięcioma domami na krzyż. Jeśli chcesz zabalować po nartach, to musisz jechać do Livigno. Pomiędzy Livigno, a Trepale chodzi autobus, ale chyba dosyć rzadko. Narciarsko lokalizacja jest bardzo dobra, bo w odległości ok. 300 m od kwatery masz dolną stację wyciągu, którym wyjeżdżasz na Mottolino, jeden z dwóch areałów narciarskich w Livigno. Gdybyś chciał pojechać na ten drugi, to zjeżdżasz do dolnej stacji, wsiadasz w skibusa i za kilka minut jesteś przy dolnej stacji kolejki po przeciwnej stronie doliny. Darmowe skibusy przez cały dzień jeżdżą po Livigno tak, jak u nas tramwaje. Samochodów w Livigno w ogóle się nie używa, bo nie ma ich gdzie zaparkować, wszędzie jeździ się skibusami. Jedyny obszerny parking jaki sobie przypominam w Livigno, to przy dolnej stacji kolejki na Mottolino (ale w odległości kilkuset metrów).
    1 punkt
  11. z Trepalle idzie jedno krzeslo w gore, wjezdza na glowna stacje Mottolino. Stamtad juz masz duze pole manewru, mozesz jechac wlasciwie wszedzie. Jesli chcialbys jechac na Carosello 3000 to zjezdzasz na dol i wsiadasz do skibusa, bo niestety nie orientuje sie czy cos z Trepalle jezdzi na Carosello. jesli chodzi zas o dotarcie do miasta, to jest to na pewno "spory" kawalek. w ciagu dnia nie ma problemu bo skibusy jezdza, ale jesli chcialbys zakosztowac urokow zycia nocnego, to pozostaje Ci taxi, a to raczej tanie nie jest. Parking pod Motolino jest dosc spory, ja jednak nigdy nie bylem tam autem aaa i zapomnialbym o 1 rzeczy. od 2 sezonow bodajze, otwarta jest gondolka, na Costaccie, czyli stacje po stronie Carosello 3000, takze nie musialbys z Mottolino, jechac ok 30 min ski busem pod Carosello 300, a ok 4-5 przystankow i jestes wlasnie pod ta gondola, ktora wywiezie Cie wyzej. wszystko rozbija sie wiec o kwestie tego, jak daleko Twoja noclegownia jest od krzeselka na Trepalle. Jesli blisko, to nie ma problemow z jazda po 1 i drugiej stronie
    1 punkt
  12. No i znowu pisanie dla samego pisania.... To nie jest wcale żaden "brak zapału" ani efekt "andrzejkowego weekendu" ani to że gdzieś się "nie pracuje w sobotę". To tylko logiczny rachunek ekonomiczny w połączeniu z rozumieniem praw fizyki. Nikt nie uruchamia armat zbyt pochopnie, bo wszystko rozbija się o temperaturę gruntu. Właściciele stacji dają czas ziemi na maksymalne wychłodzenie i zamarznięcie. Śnieg jest bardzo dobrym izolatorem ciepła, przyjmuje się ponoć nawet że 10krotnie lepszym izolatorem niż ziemia a co za tym idzie śnieżenie na ciepły grunt powoduje że wysoka temperatura w miejscu śnieżenia utrzymuje się długo, co jest niekorzystne w trakcie sezonu. Dlatego też z racji że nie ma pośpiechu korzystniej jest się wstrzymać jakiś czas i poczekać aż grunt będzie zimniejszy, co szczególnie jest ważne na południowym wschodzie gdzie jeszcze parę dni temu temperatura przekraczała 10`C. Po wychłodzeniu lub dla przyspieszenia efektu wychładzania zaleca się także nawet "zlanie" wodą gruntu bądź "mokre śnieżenie", ale tutaj z kolei pojawiają się problemy z wodą i nie wszystkie stacje szczególnie po tak suchym roku mogą i chcą sobie na to pozwolić. Ot i cały sekret.
    1 punkt
  13. Jest tez druga droga do Falcade, od strony Bellamonte, fajne widoczki, ale tez łańcuchy konieczne. Co do miejscowości ja wolałbym Moene, jakoś dla mnie fajniej niż w Predazzo czy Cavalese. Proponuje tez pomyśleć o stokach Vall di Fassa w kierunku Canazei, nocny stok w Vigo to super trasa, no i samo Belvederve. Zaletą mieszkania w Moenie jest właśnie możliwość wyboru czy jeździsz w fassie czy fieme, bo odległości podobne. Natomiast Bellamonte to idealna trasy dla nauki. Moja żona tam nauczyła sie śmigać i zawsze z nostalgią wspomina.
    1 punkt
  14. Droga Cavalese-Predazzo-Moena całkiem po płaskim więc z jazdą nie ma kłopotów,chyba,że to sobota i wielki korek wyjazdowy/wjazdowy.Od Moeny w stronę Falcade trzeba wjechac na przełęcz-jak dużo śniegu to konieczne łańcuchy.Ja byłam tam 3 razy i udało się bez,ale pogoda to loteria. Tory saneczkowe nie wiem gdzie są,ale w Predazzo są skocznie narciarskie godne obejrzenia i basen miejski w miasteczku (zwykły,nie jakieś wypasione termy).
    1 punkt
  15. Moena będzie OK - urokliwe miasteczko szczególnie wieczorem. Zwróć uwagę na dojazd z centrum Moeny do gondolki w stronę Alpe di Lusia - niby nie jest tam bardzo ostro i wąsko ale zdarzyło nam się zakładać tam łańcuchy - Carabinierii nie wpuszczali i nie było zlituj się. Na początku się dziwiłem ale tylko do momentu kiedy musieliśmy się zatrzymać za skibusem. :frown::
    1 punkt
  16. A ja proponowałbym Tobie Obereggen, Pampeago.W styczniu nie będzie tam problemu z miejscówką blisko tras,które w ośrodku Latemar masz do wyboru i koloru z gwarancją śniego(bez mała wszystkie sztucznie naśnieżane).Miasteczka te masz po drodze z autostrady w Twoim docelowym kierunku a i klimatu trentyńsko-tyrolskieogo nie można im odmówić.W pobliżu dla dzieciaka na wieczór będziesz ponadto mieć tor saneczkowy.
    1 punkt
  17. Musisz wiedzieć ze w Moenie nie ma ośrodka narciarskiego, znaczy że z samej Moeny nie startuje żadne urządzenie wyciągowe i nie schodzi do miasta żadna trasa narciarska, ale za to powyżej Moeny w stronę przełączy Paso san Pelegrino jest super ośrodek z takimi trasami właśnie na rozruch. Ośrodek nazywa się Alpe Lusia, nie duży teren bo ok 40 km tras w większości niebieskich, szerokich bez niespodzianek i obsługiwanych przez szybkie krzesła, a do tego trasy są ładnie nasłonecznione. Jadąc dalej wyjedziesz na wcześniej wspomnianą przełęcz i tu do dyspozycji masz ośrodek Passo San Pellegrino - Falcade. Z lewej strony trasy opadające w jednym kierunku, natomiast po prawej jest Col Margherita z której roztaczają się piękne widoki, z równie pięknymi i długimi trasami do Falcade.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...