Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Aressi

    Aressi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      975


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. dareklewandowski

    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      3 481


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 29.03.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dniówka w SON Wpadł niespodziewany wolny dzień,więc trzeba spożytkować narciarsko.Trza było gdzieś możliwie blisko Bystrej,więc padło na SON.Po wczorajszych pochlebnych relacjach,spodziewałem się świetnych warunków,jedynie prognozy pogody odstraszały.Ale jak ma lać,to ja wolę orczyki od kanap... Oczywiście mam w swoim zwyczaju bywać pierwszy na stoku,więc już o 7 wyjeżdżam z domu.Kiedy jeszcze wychodzę,lekko sypie śnieg.Po drodze widzę już deszcz i mam obawy,ale w Szczyrku tylko sypie i to dość mocno!Po drodze widzę coś dziwnego.Otóż na rondzie w Buczkowicach odprawiają jakąś mszę czy coś takiego : Lepszego miejsca nie mogli znaleźć?Ekstremalna droga krzyżowa? :stupid: Pod SON pojawiam się o 7.40,na parkingu pod Golgotą.Wybrałem ten,bo najwygodniejszy,ale płatny!Dycha!Na szczęście dziś wśród obsługi nie było "tropiciela węży".Nie wiem jaką lokalizację obrał JC,ale nie wszędzie jest za darmo.A może obsługa dostała polecenie,aby kontrahenta nie kasować? :wink: Depka do kasy i zakupuję karnet całodzienny za 56zł.Najpierw ruszam w kierunku Małego Skrzycznego,ale pogoda tu nie rozpieszcza.Duje jak jasny gwint!Docieram jedynie do Hali Skrzeczeńskiej i wiedzę,że wyżej dziś się na da.Ale nawet bym nie próbował!Na rozgrzewkę ruszam czerwoną od Suchego.Już tu widzę,że dziś nie będzie szybko,ale trasy dobrze przygotowane!Ale tu tylko raz.Patrzę na kierunek wiatru i ruszam do Czyrnej,bo tam powinna być cisza.Chciałem czerwoną,ale ta zamknięta.Widać też zamieć: Jak widać,czasem na górze próbuję się przebić słońce,ale dużo czasu mu to zajmie... Ruszam więc niebieską,ona też jest fajna!Warunki świetne - równo,a na tym kilka centymetrów świeżego opadu.Czuję się trochę,jakby to jaki freeride był.Mi się bardzo podoba!Im niżej tym bardziej mokry śnieg i hamujący.To już mniej fajne,trza było nasmarować narty z rana.Ruszam na Bieńkulę,bo dawno na niej nie jeździłem,a ja takie trasy uwielbiam!Pani Bieńkula ostra jest,ale równa.Jak kto lubi ostry seks,to polubi też Bieńkulę... :tongue: Tutaj "zatrzymuję się" na dużej i zaliczam ją raz po raz.Warunki jak wszędzie super,nawet jednego meteora nie znalazłem!Pewnie skrzyknęli miłośników astrologii czy czegoś podobnego,że mają tu sporo odłamków i mogą brać ile udźwigną,to się pozbyli problemu... Z każdą chwilą opad robi się coraz mocniejszy i bardziej mokry.Kiedy dojeżdżam do dolnej stacji orczyk,zazwyczaj wyglądam już jak bałwan.Cały total biały!Trasy puszczają,warstwa opadu powoduję,że jest sporo miękkiego i mokrego śniegu.Mi to odpowiada,Rictory świetnie jadą w takich warunkach!Z resztą ja czasem lubię jak jest miękko i wilgotno... Tylko smaru brak.Po ok 7 zjadach jadę więc na smarowanko w kierunku Soliska.Obieram trasę niebieską.Warunki jak na pozostałych.W jednym z tutejszych serwisów jest wyprzedaż nart,jakby ktoś coś szukał. Kiedy wchodzę do serwisu,orientuję się jak bardzo jestem biały.Muszę wyjść i się najpierw otrzepać z sporej ilości śniegu.Niestety każda taka pauza powoduję,że wszystko mi namaka.Do tego parują gogle itd.Ale wyjścia nie ma.Serwisant błyskawicznie się uporał,więc teraz na Golgotę.Po smarowaniu bez porównania lepiej!Teraz mogę jeszcze lepiej pocisnąć,męczę więc Golgotę.Ta jest super!Pewnie znów to tylko mi odpowiada... ;P Opad jest na tyle silny,że muszę stawać w połowie Golgoty,bo nic nie widzę!Trzeba przetrzeć gogle i druga część stoku.Słusznie je pozbierali: W końcu trza się trochę osuszyć,bo już jest ze mnie jedna spora mokra ściera!Obieram jak ostatnim razem szklany namiot tuż poniżej górnej stacji orczyka na Golgocie.Czemu tu?Bo dają fajne placki ziemniaczane,bo prowadzą go dwie fajne dziewczyny z jakże przyciągającym uśmiechem... ale dość dość!Wcinam owe placki i oczywiście grzaniec: na jedną nogę i na drugą... W tym czasie moje szmaty suszą się przy kominku.Ktoś pomyślał i zrobił tam taką poręcz,na której można na żabkach powiesić rękawiczki,gogle,a nawet kurtkę czy kask. Czas wracać na stok!Ciągle mocno sypie i wieje.Szybko uciekam ponownie na Golgotę,którą katuję łącznie dobre 3 godziny!Czy da się w końcu zajeździć?Mi to jakoś nie wychodzi. :stupid: Więc katuję się tak i kolejna krótka pauza.Tym razem grzecznie herbatka i oscypki.Po drugiej pauzie zaskoczenie - opad zniknął i pojawiło się słoneczko.Z obowiązku zaliczam wszystkie trasy na Julianach - nawet fajnie tu jest - ale wiatr szybko mnie wygania. Do końca już katuję Golgotę,która mi się podoba!Pogoda szybciutko się poprawia,więc jeszcze fotki robię: Podsumowując,dziś się wyjeździłem dość solidnie i chyba jestem narciarsko zaspokojony.Na jak długo?Pewnie do jutra... Ale na jutro mam niestety inne plany.
    12 punktów
  2. No i dotarliśmy do domciu z 2 dniowej wyprawy z Małej Fatry a dokładnie z VratnejMyślę że mogę rzec że to taka bajkowa kraina,gdy wjeżdżaliśmy w dolinę byliśmy mocno zaskoczeni :eek:To wszystko tak blisko naszej granicy.Z Cieszyna mamy do pokonania około 90 kilometrów.Kierujemy się na Trinec,Cadca i do Techerowej.A z techerowej to już rzut przysłowiowym beretem,ok 6kmNa parkingu w Pasekach jesteśmy o 9,parking prawie pełny,co nie odczuliśmy w czasie jazdy,czy przy wyciągachPlan jazdy uzgadniamy wcześniej,cały czwartek jeżdzimyw Pasekach i Południowym Groniu,piątek zostawiamy sobierejon góry Chleb,gdzie też mamy kwaterke,tuż pod stacją gondolki,za całe 11 jurków od osoby :wink:
    10 punktów
  3. Witam! Dawno mnie tu nie było,dlatego wypada zacząć od poczatku...Starsi userzy/w sensie zaangażownia/ mnie pamiętają,ale pozostali już niekoniecznie.Imię i nazwisko jak w nicku/ps.lewy/też jestem jak Wy wszyscy napalonym narciarzem:wink:Problemy osobiste,a głównie rodzinne spowodowały ,że musiłem się wycofać na pewien czas z życia forum.Też przepadło kilka wspólnych wyjazdów z niektórymi bliżej znanymi osobiście Forumowiczami,za co bardzo PRZEPRASZAM!.Mam nadzieję,źe bedę mógł częściej uczestniczyć w życiu Forum,chociaż zbliża się wiosna,ale za oknem w dalszym ciągu zima,co ciszy napaleńców:wink:Z nowinkami techicznymi odnośnie sprzętu raczej jestem do tyłu,chcę korzystać z Waszej wiedzy.W tym roku w sezonie skupiłem się raczej na ćwiczenie skrętu krótkiego carvingowego,dlatego przymierzam się do salomona X-cart.Obecnie dalej katuje wysłużone fischer SC i wymagającego Heada Titanum:wink:Z nowości sprzętowych-mam nowy strój Spyder i kask POC/pomarańczowy, :smile:/.Z wyjazdów w tym roku udało mi się zaliczyć Tylicz i Val Gardenę/St.Ulrich/,pozostle dni w czasie wolnym spedzam na stoku w Elblągu:tongue:.W planach mam 3 dni jazdy w maju na Pitztal,ale nie wiem czy dojdzie do skutku. Jeszcze raz Witam Wszystkich i mam nadzieję,że ponownie przyjmicie mnie do Waszego Grona. Lewy!
    8 punktów
  4. Wieżyca Kotlinka i KoszałkowoW ostatnią niedzielę wreszcie nadarzyła się okazja do odwiedzenia Wieżycy. Po raz pierwszy w tym sezonie. Jest to miejsce dobrze znane pomorskim narciarzom i zwykle w weekendy pojawia się tu całkiem sporo miłośników dwóch desek. Nie inaczej było i tym razem. W wyprawie towarzyszył mi mój brat. Za cel obraliśmy sobie stok Kotlinka o długości 320 metrów wyposażony w wyciąg talerzykowy. Około godziny 9.00 jesteśmy na miejscu. Parking zapewnia miejsce na sporą liczbę samochodów. Stok wygląda nieźle. Dużo śniegu, również naturalnego. Trasa dobrze przygotowana. Lekki mrozik. Zima w pełni. Żadnych symptomów wiosny. Na początek bierzemy po 10 wjazdów i ruszamy. Jest przyjemnie. Pogoda dopisuje. Trochę chmur ale słoneczko się skutecznie przebija zalewając całą Kotlinkę. Niestety, długość stoku i jego naczylenie w zestawieniu z dzisiejszym śniegiem nie pozwalają na rozwijanie większych prędkości. Jest dość wolno. Trochę szkoda ale nie jest to powód do zmartwień.
    7 punktów
  5. 28 marca SON JULIANY . spadlo trochę ok 5 cm swieżego puchu. trasy fajne ciepło. W barze POD RUDYM KOTEM eleganckie WC w cenie po 2 zł. facet serwuje pyszna kielbase po 9 i smaczny karczek po 12 zł . wczoraj wiec fajnie. 29 marca PILSKO - wymina karnetu za promocje piwa TYSKIE i do góry kolej Szczawiny. Mocny wiatr temparatura ok - 6 stopni. trasy ratrakowane ale mocny wiatr robi czasem zaspy. na górze dział wyciag srodkowy oraz na Kopiec. trasa z samej góry Pilsko pod Hale Szczawiny powoduje na samym dole lekkie uczucie palenia w udach. po godz 13 zjazd na dół Buczynka. powoli pojawia się słońce. na trasie 1 i 3 jednak calkiem iny snieg niz na górze. tam jest + 4 stopnie C i śnieg bardzo wolny. Jednak bardzo ciekawie . Moi znajomi ktorzy byli w ferie we Francji - byli zauroczeni PILSKIEM. 56 dzień na nartach mozna by zaliczyć do bardzo udanych , ale w barze nie zaliczyłem potrawy mięsnej z uwagi na WIELKI POST. Rozmawiałem z wieloma osobami w Szczyrku na temat zamkniecia SON z dniem 31.03 i pewnie SZEF FIRMY AS wywalczył dluzysz sezon.. Zyczę zdrowia. Zanjoma byla na górze ŻAR i do jej koleznki ktora szła bokiem trasy uderzyła narciarka zawodniczka z Klubu i kolano....... Zyczę bezpiecznych szusów i rozwagi. W 2012 r we wtorek po świetach na Soszowie pewnie górnik jechał jeszcze na gazie i kolano oraz bark -interwencja GOPR i potem szpital.
    6 punktów
  6. cdOkres największego natężenia ruchu na stoku postanawiamy wykorzystać na małą przerwę regeneracyjną. Posilamy się nieco, uzupełniamy płyny i ogrzewamy przy ogniu. Po przerwie wracamy na stok. Jazda nieco bardziej dynamiczna. W sumie wykorzystujemy 20 zjazdów i decydujemy się na powrót do Kotlinki.Na zakończenie narciarskiego dnia w Wieżycy wykonujemy jeszcze po 10 zjazdów w Kotlince. W ogólnym rozrachunku da to 40 zjazdów w ciągu dnia za całe 80 złotych.Górna stacja w Kotlince: I widok ogólny: Około godziny 15 kończymy jazdę. Zadowoleni z udanego dnia. Warunki narciarskie na obu stokach w Wieżycy są bardzo dobre. Jeśli tylko utrzymają się ujemne temperatury to będzie można jeszcze spokojnie pojeździć przez jakiś czas. Tu nikt nie myśli o zakończeniu sezonu.W drodze powrotnej postanawiamy rzucić okiem na sąsiednie stoki.Zatrzymujemy się w:Trzepowie oraz Przywidzu W obu ośrodkach panują dobre warunki do uprawiania narciarstwa. Może pojawimy się tu następnym razem? Kto wie? Jeśli zima się szybko nie podda?Pozdrawiam z Pomorza.
    5 punktów
  7. trzecia zima czyli grudniwa atmosferadziś na telegrafie klimat zdecydowanie świąteczny ale jakby bardziej w stronę tych poprzednich świąt. Boże Narodzenie nie wyglądało tak ładnie jak dziś:sorrow:. nawet w knajpie zadbali o odpowiednią atmosferę:biggrin: młody po kontuzji dzisiaj pierwszy raz i tak mu się spodobało, że musieliśmy kupować kolejne karnety :biggrin:świeży, wyratrakowany śnieg, wolny ale doskonała okazja aby nadal testować nowy nabytek. kolejny piękny wieczór na nartach :angel:PSa jak się sprawdzi prognoza to w niedziele może nam dosypać kolejne 20 cm śniegu :stupid:
    4 punkty
  8. Aressi przesadza:tongue:sam jeździ bardzo dobrze,zobaczył starca w pomarańczowym kasku i się przeraził,teraz z grzeczności pisze o jakieś niesamowitej technice:wink:Arek to nie przejdzie,Koledzy mnie znają,może nie wszyscy,ale Ci co razem nartowaliśmy to wiedzą,że jestem cienki:cool::Ale miło mi ,że narciarze z północy też potrafią się poruszać zgrabnie po stokach,Aress to jest dopiero fajny gość,odważył się podejść do kolesie,którego praktycznie nie znał.Mnie na to nie byłoby stać:frown::Kolejne dni też byliśmy razem na nartach,nawet maleńkie piwo było:wink:Sławka i Maćka Przepraszam,że się ociągałem:tongue:
    4 punkty
  9. telegraf wieczorem - testowania nart ciąg dalszya było to tak:pod wpływem impulsu nabyłem :stupid: jednak używane progressory 10+ c-line. 175 cm (wzrost 176:smile:) . wczoraj o 7 zadzwonił kurier. mówię mu, żeby mi przywiózł na stok :biggrin: ale on nie chce. to szybko sam jadę po nie i przed 10 melduję się na telegrafie. warunki super - sztruksik elegancki i zmrożone. (marcink robił relację więc nie dublowałem) pierwsze zjazdy i banan na twarzy - w porównaniu do rc4 race sc pro są stabilne, jadą jak czołg, nie ma już wożenia się i przy włożonym wysiłku odwzajemniają się całkiem żwawymi skrętami. bawię się ustawieniami twardości itd. na lodzie też trzymają super.ponieważ chciałem je sprawdzić w gorszych warunkach, dzisiaj specjalnie wybrałem się na rozjeżdżony stok wieczorkiem. na początku był za mało rozjechany :biggrin: więc śmigam "normalnie". potem jak już jest dużo cukru na lodzie mogę zobaczyć jak sobie radzą - a radzą sobie i na krawędziach i szurając bardziej - płynę więc parę razy po cukrze jak po świeżym śniegu. co do stoku to nadal śniegu full. wieczorkiem lekki mrozik. na stoku parę osób oraz juniorzy z UKS trenują slalom z boku i mnie załamują swą techniką:frown::będzie jazda w święta a i po na 100% nawet jak dzień, czy dwa popada deszczyk.:cheerful:pusty stok narty trochę się zlewają z tłem wieczorem:) warunki coraz lepsze tzn. coraz gorsze wreszcie jest fajnie:stupid: a jutro jak się uwinę ze sprzątaniem :eek: to nie wolno stracić reszty dnia. z młodym telegraf lub tumlin:biggrin:
    4 punkty
  10. cdPogoda zmienia się dość często w ciągu dnia. Co chwila a to słońce, a to chmury, a to padający śnieg. Na szczęście z dużą przewagą słońca. Tu dolna stacja przy wyciągu A Pewną niedogodnością jest coraz większa ilość osób na stoku. Robi się ciaśniej.Spróbujcie tu sie przecisnąć!
    3 punkty
  11. Soszów po raz trzeci! Ponownie czas pozwoli,więc znów ruszam na narty,na Soszów.Ostatnio polubiłem tu szusować,bo warunki świetne i nawet po ćmoku jest wybór tras.Do tego jedno z tańszych miejsc! Schemat podobny jak dwa dni temu - tuż po 16 pojawiam się na miejscu.Depka do kasy,karnet wieczorny za 35zł i już śmigam.Ale dziś pogoda dużo lepsza niż w ostatnich dniach,prześwituję nawet słońce.Zapowiada się wiec piękny dzionek!Właściwie to wieczór... Nie ma co gadać,tylko jazda do góry - najpierw krzesełko,potem orczyk.Tutaj wspomnę,że pan z obsługi jest nad wyraz kulturalny i nie sprawia wrażenia jakby tu panowało niewolnictwo.Niby nic,ale jakoś miło brzmi za każdym podejściem "proszę"... Miła atmosfera to podstawa dobrej zabawy klientów!Więcej!Niby wyznaczony jest termin działania orczyka,ale w praktyce działa on,aż rzeczywiście zmrok zapada i nie ma sensu już jeździ powyżej.Ale zanim się ściemni,trza fotki zrobić: Faktycznie przyszła odwilż,ale na stoku tego nie widać!Wszędzie beton i równo,jeździ się przyjemnie.Oczywiście żadnych przetarć czy minerałów,wszystko wygląda jak w piękny styczniowy dzionek!Podobnie jak dwa dni temu,zaczynam od zaliczania niebieskiej od samej góry,żeby po zakończeniu działania orczyka przejść do opcji niebiesko-czarnej,a na końcu czerwonej i niebieskiej.Ludzi garstka,ale to normalne o tej porze,nie tylko dnia,ale i roku.tak wygląda tłok: Tu jeszcze ostatnie ujęcie górnej części niebieskiej: Nawijam aż do ćmoka.Patrzę na zegar,bo nie jest mi dziś zimno,czas na grzańca!Podobnie jak dwa dni temu,działa tylko knajpka przy dolnej stacji krzesełka.Mi to wystarcza.Jest tu cieplutko,można zjeść i się napić oraz skorzystać z czystej toalety.Po trzecie tu wizycie w ostatnim czasie,czuję się dość komfortowo.No to fotka po wyjściu: i z krzesełka: i z samego dołu: Do samego końca bardzo przyjemnie!Dziś jednak więcej lodu,ale jak narty trzymają to nie ma problemu... : PS.Tuż pod koniec byłem świadkiem (na krzesełku) niebezpiecznego wypadku.Dziś królowali "miszczowie" co robią jeden skręt na 100m,bez stylu,bez jakiegokolwiek panowania nad nartami (choć oni myślą inaczej :stupid: ),byle byle do przodu i być najszybszym... Od razu pomyślałem:"ciekawe kiedy przetną sobie tor jazdy?"Długo nie czekałem!To nie było jakieś "BUM",to było mocne: "JJ .. E .. B!Sypią się narty,kijki,jeden leży i zatrzymał się dość szybko,drugiego mocno ciągnie grawitacja i dociera bezwładnie do samego dołu.Przez chwilę groźnie to wyglądało,"ale rozeszło się po kościach"... Trudno powiedzieć czyja wina - raczej przypadek,ale sprowokowany przez zachowanie obydwu!Są pretensje,są kłótnie,szkoda,że nie rachunek sumienia... I tak szczyle mnie zniechęciły do jazdy...
    3 punkty
  12. Andy wyobraż sobie że lajtowy sezon zaczyna się od 2 do 28 kwietniaMy płaciliśmy za 2 dniowe karnety 49 jurków,ciekawe po ile od 2 kwietnia będą :Wyjazd zdecydowanie udany i myśle że familia zadowolona z zakończenia ich sezonu :biggrin: Ps.Reszta fotek w galeri :wink:
    2 punkty
  13. Na necie jest mnóstwo filmików narciarskich. Masa. Jednak bardzo rzadko można znaleźć coś interesującego, zadziwiającego... Znalazłem taki filmik. Z Islandii :happy: Ten kraj rzadko bywa na forum... Ekipa, przygoda, pasja...a w dodatku świetny montaż i niesamowita muzyka. Polecam - Snow Break: [video=vimeo;62284401]
    2 punkty
  14. Dziś miałem do wybrania drugi karnet za złotówkę, najeździłem się jak dziki kot ale warunki bardzo trudne - trzecia zima tego roku, klejący się śnieg do spodu nart, spasowałyby dziś szersze narty z rockerem. Ale i tak bardzo udany dzień, cała szerokość trasy dla mnie. Nikogo na trasie, można było się bawić w carving, fan z kijkami, bez kijek do czasu kiedy pojawił się mój brat Góral nr II. Jak słyszę szum zbliżającego się zza pleców narciarza to od razu przypomina mi się zderzenie i roczna nieobecność na stoku. Miało być koniec w SON-ie a tu niespodzianka, jeszcze tydzień. Chyba tylko trzeba za tydzień udać się już wyżej na Pilsko. Dajcie znać czy tam też dziś tak trudne warunki jak na Małym Skrzycznym.
    2 punkty
  15. Z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych życzę Wam, Kochani dużo zdrowia, wytrwałości w realizowaniu swoich planów i marzeń, miłości na codzień, radości z każdego dnia, rodzinnego ciepła !Wesołych Świąt!
    2 punkty
  16. Szczyrkowski przedłuża sezon do 7 kwietnia Szczyrkowski przedłuża sezon do 7 kwietnia
    2 punkty
  17. Szwajcaria Bałtowska jazda wieczorna Wiosna zbliża się nieuchronnie, więc dopóki Zima - jeżdżę. Temperatura cały dzień powyżej +1 stopnia. Celem dzisiejszego nartowania jest nie odwiedzany dawno przeze mnie Ośrodek w Szwajcarii Bałtowskiej. Na miejscu jestem po 18, a na zewnątrz jest jeszcze jasno. Dzień trwa coraz dłużej. Tuż przy stoku w Ośrodku znajduje się kilka domków, w których można sobie wynająć piękny pokoik. Na parkingu kilka samochodów, czynne są dwa wyciągi: krzesło i jeden talerzyk. Szybko do kasy i jestem gotowy jeździć. Zakładam narty, dół przy orczyku - cukier. Pierwsze dwa zjazdy, stara trasa: Widok z góry: Łagodna 2ka: Obydwie trasy w miarę twarde z delikatnym sypkim śniegiem na wierzchu. Widok na koniec wyciągu talerzykowego i początek dwóch powyższych zjazdów: Przejeżdżam na drugą stronę Ośrodka, pod krzesło. Stroma końcówka w dolnej części rozjeżdżona... Górna część twarda: Tutaj zostaję na kilka rundek. Ponieważ płaska część jest dzisiaj mimo tego, że twarda - jakaś wolna, robię ostatnią fotkę i wracam do trasy numer 1. Katuję ją na maksa godzinę. Mimo, że jest delikatny wietrzyk czuję, że jestem bardzo mocno rozgrzany. Jeżdżę tuż przy siatce i wyciągu ponieważ, tutaj jest pas szerokości ok 5 metrów z dobrymi warunkami. Krótki skręt, dynamiczny i agresywny. Punkt 20 ostatni zjazd mocno pojechany!...krawędź puszcza i się kładę. Na twarzy mokry śnieg... ...tak kończy się ostatni prawdopodobnie w tym Sezonie mój pobyt w tym miejscu. W przyszłym roku mam nadzieję, że nowa trasa i wyciąg krzesełkowy zostanie przebudowany, co spowoduje uatrakcyjnienie narciarskie całego Ośrodka. aha...na sam koniec... Pierwsza nizinna Gondola: ...no i tak minął mi 50ty dzień z nartami na nogach w Sezonie 2012/2013. pozdrawiam marboru
    2 punkty
  18. Witaj ponownie!! A dwa dni temu się zastanawiałem co się z Tobą dzieje, bo strasznie długo Cię nie było i już miałem do Sławka pisać o informacje na Twój temat a tu proszę! Intuicja?
    1 punkt
  19. no to był hit, myślałem że umrę ze śmiechu:biggrin:
    1 punkt
  20. Przecież zdążyłeś się przekonać że dla Ciebie drzwi u mnie zawsze szeroko otwarte:smile:
    1 punkt
  21. witaj Darku po krótkiej przerwie:wink::smile:
    1 punkt
  22. Nadrobimy:wink: Jescze raz miło mi czytać Wasze recenzje,wiadomo,że Maciek tu przoduje,przyznam się,że śledze jego forum i czytam jego ciekawe opisy stacji narciarskich w Beskidach,tym bardziej,że chciałem z Wami być.
    1 punkt
  23. Natomiast ja po nartach nie jestem tak świetny:wink:, 'kroku" mi ciężko Tobie dotrzymać, a najgorsze jest to że od naszego ostatniego spotkania w ogóle nie trenowałem nic, a nic...nie było z kim:tongue:.
    1 punkt
  24. Nie ważne,miło Cię znów widzieć na Forum! :cheerful: :applause: Od tego chyba nie da się uciec... :wink: Wiesz,ja mam czarne i póki co nic nie dojrzałem.Ale pod podporami było go tyle,że nie wie czy warto było serwisowi płacić... :wink: Marcin,to SzCyrk,a każdy cyrk ma jakiegoś magika,więc wszystko może się zdarzyć... :biggrin:
    1 punkt
  25. W to nie wątpię :biggrin:, choć nie było mi dane... ...trzeba najwyraźniej sprawdzić, nadrobić i się przekonać :wink:
    1 punkt
  26. Bardziej po nartach:tongue:a to też ważne:smile:
    1 punkt
  27. Świetny film o sportowej odsłonie narciarstwa, o ryzyku jakie zawodnicy ponoszą startując w zawodach. Świetne ujęcia racingowe z teraźniejszości i przeszłości. Upadki i niesamowite chwile kiedy ludzkie ciało, ratuje się w niesamowity sposób przed "katastrofą". Polecam wszystkim, super film. [video=youtube;8-NL-iby9zY]http://www.youtube.com/watch?v=8-NL-iby9zY
    1 punkt
  28. Ci "młodsi" dobrze pamiętają Witaj
    1 punkt
  29. Witam weterana forumowego :smile:
    1 punkt
  30. Fajnie Darku że jesteś,milo mi będzie zaś poczytać twoich opini :applause:
    1 punkt
  31. Strasznie fajnie Darku, że wróciłeś :happy: Mam nadzieję, że na dłużej :cheerful:, oraz że wszystkie problemy, które Cię dotknęły odeszły. Cieszę się, że jesteś w dobrej kondycji (katowanie nart jak czytam było) oraz, że jak w Twoim zwyczaju...czaisz się na jakieś wiosenno letnie nartowanie. Jeśli będziesz gdzieś w pobliżu Centralnej Polski, Radomia - zapraszam serdecznie na mini WZF :happy:
    1 punkt
  32. Rejon Paseky to przede wszystkim 4-osobowe krzesło,szybkością nie powala :tongue: z czerwoną trasą i kilkom łorcyki-tależykamiBardzo fajny ośrodek z ciekawymi traskami,dość dobrze zaopatrzoną gastronomią,z przyzwoitymi cenami.Trasy przygotowane prawie wzorcowo,jeśli nie wziąść pod uwagę dojazdach do łorcyków-troszkę minerałówJeśli chodzi o ośrodek Vratna Chleb(mój faworyt) no to tu już zdecydowanie bardziej ambitne trasy-czarneZ dolu wjeżdżamy 8-osobową gondolką.Na górze wita nas fajna samoobsługowa resteuracja,z pięknym tarasem widokowymDalej przechodzimy na czarną 1 lub 2a która jest jest obsługiwana przez łorcyk.Można się tu zmęczyć,oj można :smile:Wspomne jeszcze że narciarze z zacięciem freeidowym nie będą się tu nudzić,jest gdzie podziczyć,to samo się tyczy turowcówTrasy przygotowane przyzwoicie,Dopiero przy wjeżdzie do lasu,gdzie czarne przechodzą w czerwone trzeba brać poprawkę na minerałuPogoda jaką mieliśmy w czwartek byla co najmiej dobra,ale już piątek zdecydowanie gorszy,czytaj zimowy
    1 punkt
  33. Marcin życie ! dało o sobie znać,żyłem sobie bezstresowo,gdzie czasmi rzeczywistość zaciera się z wirtualną bytnością,a tu nagle jeb!Jestem,żyję i mam nadzieję,że znowu będę Was męczyć!!
    1 punkt
  34. Czy Ty Chopie nie masz domu :biggrin: Tylko grzebiesz i ciągle coś wygrzebujesz z sieci, a może Ty rybak po prostu jesteś? :wink: Filmik i muza rewelka.
    1 punkt
  35. Rzeczywiście świetny filmik. Montaż i ujęcia z górnej półki.
    1 punkt
  36. Przy Telegrafie, a dokładnie zaraz jak się parking kończy mieszka znajomy i nawet na nartach jeździć nie umie :laughing: A co do mnie, to z chęcią jeździłbym częściej, nawet codziennie, ale to niestety koszty są dość duże biorąc pod uwagę Telegrafowe ceny. Ale i tak będąc w tym sezonie chyba 20 razy na nartach wyjeździłem się więcej niż w ciągu poprzednich 5 lat, tak że postęp jest. No i Telegraf, którego w sumie jeszcze w tym sezonie bałem się, jazda tam nie sprawiała mi przyjemności, to w sumie dzięki jazdom z Tobą i Mifilim odblokowałem się, mam wielką frajdę z jazdy, a stok stał się płaski i baaardzo przyjazny. No i po głowie zaczął chodzić poświąteczny jednodniowy wypad na Podhale i zrobienie ze 3 stoki w ciągu dnia, np. Białka (nigdy nie byłem), Jurgów (też nie byłem) i Suche (też nie byłem).
    1 punkt
  37. Po Świętach wielkanocnych pogoda dalej ma ma być bardziej zimowa ze średnimi temperaturami poniżej normy, niż wiosenna Dla przyrody nie jest to dobre bo z początkiem kwietnia drzewa powinny być zazielenione a niektóre już kwitnące. Spore opóźnienie jest już w wegetacji i chyba nas czeka przeskok z pogody zimowej w prawie letnią . Po 7 kwietnia ?? Chyba zdecyduję się na czwarte, definitywne tym razem, zakończenie sezonu we wtorek 02.04.13 w SON-ie:eek:. Trzeba dostosować się do panującej pogody i nie narzekać cały czas , jak robi to zdecydowana większość ludzi.Wesołych i Zdrowych Świąt Wielkanocnych życzę Wszystkim.
    1 punkt
  38. Ostatnie ujęcia, "na Morsa" :biggrin: Świetna przygoda w czterech minutach filmu - Mistrzostwo :happy:
    1 punkt
  39. cd Jako ciekawostkę można dodać, że w Kotlince nie ma żadnych bramek. Jest za to pan z obsługi z dziurkaczem, który za każdym razem kasuje karnet. Taki lokalny folklor, może nieco kłopotliwy. Kieszenie na skipassy nie mają tu zastosowania.Po 10 zjazdach postanawiamy przetestować sąsiedni stok Koszałkowo. Ponieważ w linii prostej odległość wynosi nie więcej niż 200 metrów ruszamy "z buta".Na Koszałkowie warunki śniegowe również bardzo dobre i stok jest dobrze przygotowany.
    1 punkt
  40. marboru.....no weź nie poddawaj się. co ty, to dopiero 50-ty dzień! a i bałtów na pewno jeszcze będzie śmigał :biggrin:
    1 punkt
  41. dzięki hupon za fajną relację. niektórzy to mają szczęście do pogody:stupid:. miło mi było powspominać alta badię i val gardenę też :biggrin:
    1 punkt
  42. Jednak jedzie zdecydowanie szybciej do Ciebie, to po pierwsze, a po drugie i to jest ważniejsze jedzie po stromej trasie, gdzie ma możliwość kumulowania energii, a następnie jej kompensowania, a Ty na płaskim nie masz takiej możliwości:rolleyes::
    1 punkt
  43. No niestety nie zawiozę Cię to Tyrolu ani za 798 zł ani za 1500 zł, z tej prostej przyczyny że Cię po prostu nie znam, zalogowałaś się tu po to żeby kogoś złapać do zredukowania kosztów.Piszę że zalogowałaś się, bo tak przypuszczam że jesteś płci żeńskiej, tak wnioskuję bo piszesz w osobie żeńskiej, natomiast z profilu nie można się dowiedzieć o Tobie NIC! Ani jak masz na imię, w jakim przedziale wiekowym jesteś, jak jeździsz na nartach, tylko można się dowiedzieć że jesteś z Krakowa, a to jak dla mnie stanowczo za mało informacji żeby się z tak zupełnie obcą i anonimową osobą zabrać na narty, lub taką osobę zabrać do swojego samochodu i zdać się na dolę i niedolę czasu który ma być dla mnie odskocznią od szarej rzeczywistości i spełnianiem pasji. Może się np. okazać że nie potrafisz jeździć na nartach, albo z górki tyle że się zsuwasz, a ja lubię szybko:rolleyes::. Może się okazać że rano lubisz pospać, a ja od 6-6:30 jestem na nogach, bo 8:20 chcę być pod kolejką, jak startuje od 8:30. A przede wszystkim nie zdecydował bym się na wyjazd na narty z osobami których nie znam w realu, no może z małymi wyjątkami o czym później, również sam bym się nie odważył umawiać na zasadzie krzyknięcia w sieci "hej jadę na narty mam 2 wolne miejsca", jak już z kimś jadę to chcę go znać, wiemy że się lubimy i nadajemy na tych samych falach i wcale nie musi to być jakaś zażyła znajomość, tak np. pojechaliśmy na zaproszenie JC razem z Bończą na WST2011, zanim tam pojechaliśmy to spotkaliśmy się z 2 może 3 razy gdzieś tam na Podhalu na nartach, ale przynajmniej ja miałem pogląd że Bończa to normalny facet i że np. w jednym pokoju hotelowym mogę być spokojny i w sumie nie pomyliłem się:tongue:. Znam wiele osób z forum i z jednymi pojechał bym w ciemno na narty a z innymi nie(np. z Johnnym nie, bo ja go pomiędzy kujokami szukał na koniec dnia nie będę:stupid:, albo z Figo, bo chrapie że aż szyby drżą:applause:), jest też grupa stałych bywalców którzy tu są od lat i choć ich nigdy nie spotkałem to jestem przekonany że byli by super partnerami zarówno na narty jak i do spędzania towarzysko czasu po nartach, np Marczello. I nawet jeśli się zdarzy że nie mam z kim jechać to po prostu siadam w samochód i jadę sam, trudno ponoszę całe koszta paliwa, ale jestem niezależny wolny, a wracam wypoczęty i spełniony:rolleyes:: Nie jestem, a dlaczego to piszę wyżej, ale dzięki temu że udzielam się w temacie masz go na TOP i masz większą szansę znalezienia chętnych, możesz czuć się wyróżniona i mam nadzieję że to docenisz:wink:
    1 punkt
  44. 1 punkt
  45. W niedzielę na Kasprowym było przepięknie...
    1 punkt
  46. Tak, Darek wspominał, że ostatnio nie zaglądał do nas na forum. Obiecał jednak, że to nadrobi! Śmiga po stokach nie tylko nizinnych. Opowiadał, że był niedawno w Val Gardenie. A zdaje się - jeśli go dobrze zrozumiałem - że ma też jakieś plany majowo-czerwcowe. Na stoku - o czym nie muszę pewnie nikogo przekonywać - prezentował się wyśmienicie pod każdym względem. Bardzo miło sobie ponartowaliśmy nawet jeśli warunki na stoku nie były idealne. Generalnie przesympatyczny Gość i przesympatyczne - jak to określiłem - mikro WZF. Przepraszam za mały OT ale odniosłem wrażenie, że informacje te zainteresowały kilka osób. Pozdrawiam.
    1 punkt
  47. Ostatnio sporo myślałem o Darku. Dlaczego go nie ma na forum? Szczerze, to bałem się zapytać ze względu na jego zeszłoroczne problemy ze zdrowiem... Strasznie się cieszę, że jak wynika z Twojej relacji, ma się dobrze i śmiga po nizinnych stokach w najlepsze! Dzięki za relację i dobre wieści. Darku jeśli jeszcze nas czytasz - to pozdrawiam serdecznie i... ...wracaj na forum. Jestem o tym przekonany, że nie tylko mi, ale również wielu innym forumowiczom brakuje tu Twojej obecności. marboru
    1 punkt
  48. "Narciarskie ostatki" i "mikro WZF" w Elblągu. Kiedy pod koniec lutego na parkingu w Obertauern odpinałem narty po ostatnim zjeździe, ze smutkiem myślałem, że być może był to rzeczywiście ostatni zjazd w tym sezonie. Ponieważ jednak w tym roku zima - nawet tu, na Pomorzu - nie daje łatwo za wygraną, zwietrzyłem okazję żeby jeszcze poszusować na pomorskich stokach. W sobotę pogoda zapowiadała się wspaniale - wiosenne słoneczko i lekki mrozik. Śniegu po ostatnich opadach jest jeszcze trochę. Rzucam okiem na kamerkę zainstalowaną na Górze Chrobrego w Elblągu. Stok wygląda całkiem przyzwoicie. Warunki na stoku określone jako bardzo dobre. Więcej informacji nie potrzebowałem. Zapakowałem sprzęt do samochodu i w drogę. Pod stokiem na parkingu pustki. Z opłat za parking zrezygnowali. Opłaty za wyciąg też obniżone do 1,5 zł za jeden wjazd. Na stoku jest już kilku narciarzy. Ruszam na górę. Niestety, w rzeczywistości stok wygląda gorzej niż się spodziewałem. Na górze mieszanka "starego" śniegu z minerałami - bez najmniejszych wątpliwości robota Ernesta! Sporo miejsc w różnych odcieniach beżu. Przez krótką chwilę zastanawiam się czy warto było przyjeżdżać. To mają być "bardzo dobre" warunki? To chyba lekkie nieporozumienie. Ja raczej bym je określił jako dostateczne. Ale skoro już jestem to jazda w dół. W sumie nie jest aż tak źle. Choć w miarę upływu czasu tu i ówdzie pojawia się jednak "ciapa". Stok jest przez cały czas nasłoneczniony, temperaturka sykcesywnie się podnosi i na efekty nie trzeba długo czekać. Tym bardziej, że narciarzy trochę przybyło. Ale walczę - góra, dół, góra, dół. [ATTACH=CONFIG]9830[/ATTACH] Zwracam uwagę na pewnego narciarza. Wyróżnia się na stoku nie tylko fajnie skomponowanym strojem ale przede wszystkim techniką jazdy. Uważnie go obserwuję. Sylwetka wydaje mi się jakby znajoma. Twarz ukryta za goglami ale odnoszę wrażenie, że gdzieś już ją widziałem. Czyżby to był ...... Nie, nie. Nie Bode Miller! :stupid: Chociaż .... Postanawiam zagaić. Tak! Nie myliłem się! To Kolega Forumowicz Darek Lewandowski! Niezwykle sympatyczny i wyluzowany Gość. Witamy się. Kojarzy mnie z forum. Wymieniamy uwagi, również krytyczne na temat stoku. Ubolewamy nad "ciężkim losem" narciarzy nizinnych. Krótka pogawędka o nartach. Tak się składa, że i ja i On już na dziś kończymy jazdę. Żegnamy się. Czy będziemy tu następnego dnia? Wszystko zależy od pogody. Ale .... W niedzielę rano długo nie mogłem się zdecydować czy ruszać na narty czy nie. Słoneczko operowało w iście wiosennym wydaniu. Pomyślałem, że stok pewnie nie będzie wyglądał lepiej niż w sobotę. Rzucam okiem na kamerkę. Tu znów wygląda zachęcająco. No i mignęła mi gdzieś charakterystyczna sylwetka narciarza w pomarańczowych spodniach. Jadę! Narciarzy - o dziwo - więcej niż w sobotę. Temperatura już raczej powyżej zera. Widzę, że jest Darek. Śmiga bez wytchnienia. Ale co on wjeżdża na górę to ja zjeźdżam a dół i odwrotnie. Dostrzega mnie w kolejce i czeka na mnie na górze. Dalej śmigamy już razem. Stok zmienia się w oczach. Z każdym następnym zjazdem jest gorszy. Na dole już wyłazi sporo brązu. I mnóstwo ciapy. Są miejsca gdzie jest dużo mokrego ciężkiego śniegu, a zaraz potem lodowe połacie. Nieprzyjemne doznania. Trzeba uważać. Kończą nam się karnety. Uznajemy, że na dziś wystarczy. Jeszcze krótka pogawędka i żegnamy się. W sumie udany dzień. W sympatycznym towarzystwie czas szybko mija. Dzięki Darku! I znów pojawiło się to niemiłe uczucie, że prawdopodobnie był to ostatni zjazd w tym sezonie. A może ..... jednak nie?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...