Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.05.2014 w Odpowiedzi
-
To są brednie pseudoekologów. To nie jest ani rezerwat ścisły, ani zwykły, ani park narodowy. Wyciągi stoją i przy zrobieniu wszystkich badań można spokojnie udowodnić, że modernizacja na krzesła nie będzie miała negatywnego wpływu na środowisko. Trzeba tylko umieć, chcieć i mieć parę lat na walkę. A czas jest. Akurat tam się nie pali. Zresztą tam orczyki są nawet lepsze od krzeseł, bo po tym jak padł las, jest straszny wygwizdów. Tadek3 punkty
-
Natknąłem się na bardzo ciekawy filmik, który w nieco przyspieszonym tempie pokazuje od A do Z proces wytwarzania nart. [video=youtube;1CGm5_3GsQA] Okazuje się że mając mając mały zakładzik stolarski można z powodzeniem zrobić własną parę nart, bo tak na prawdę narty od wieków nie wiele się zmieniły.... w zasadzie dalej jest to kawałek zagiętej deski P.S. Dziewczyna która robi narty.... szkoda, że jestem żonaty2 punkty
-
OJ to się narażę. Uważam ,ze nawet 6-cio osobowa to za duzo. Jak mógłbym decydować to i tutaj posłużę się tekstem trochę przerobionym shugera : W pierwszym etapie - budowa solidnej instalacji naśnieżania w tym przede wszystkim ogromnych zbiorników na wodę pozwalających na naśnieżenie wszystkich tras w ciągu 7 dni. W drugim etapie budowa infrastruktury transportowej wraz z profilowaniem i niewielkim poszerzeniem tras. 3 koleje 4 osobowe z przykrywami: Czyrna - Hala Skrzyczeńska Solisko - Hala Skrzyczeńska Hala Pośrednia - Pośredni Wierch Reszta wyciągów to stare ,ale wyremontowane orczyki . SON powinien zachować charakter S.N. dla trochę ambitniejszych narciarzy, w urokliwym miejscu a nie stać się kombinatem narciarskim ,w którym zatraca się urok narciarstwa a człowiek czuje się jak w wesołym miasteczku lub na jarmarku. Plany inwestycyjne MTR w Szczyrku bardziej mnie zasmuciły niż ucieszyły, ,ale może ja tylko tak mam. Pozdrawiam.2 punkty
-
No ale przecież SOLISKO ARENA to rozwiązanie tego węzła Jak wejdziesz na naszą stronę projektu, a dokładnie tutaj: http://www.soliskoarena.pl/schematy2.html#image-1 i klikiniesz na kolejne slajdy, to zobaczysz rozwązanie problemu z miejscem i krzyżowaniem się wszystkiego. Chodzi o zasadę, konkretne wizualnie rozwiązanie może się różnić w rzeczywistości i będzie raczej skromniejsze, ale może się okazać że będzie oparte na zbliżonym schemacie. Przypominam że ten nasz "moloch" to było pokazanie maksymalnych możliwości tego terenu w opcji "na bogatości" - żeby pokazać potencjał terenu. Nas wtedy poproszono o zajęcie się terenem Soliska, ale możliwych takich miejsc na wielofunkcyjne węzły na terenie SON jest kilka. Np. cały program funkcjonalny Solisko Areny można zrealizować w Czyrnej. Zresztą spora część platformy może być nie betonowa ale ziemna, stalowa a nawet częściowo drewniana, więc można to znacznie lżej (kosztowo i wizualnie) zrobić. A ekolodzy nic do tego nie mają za bardzo jak mieć, bo samo Solisko to nie jest teren chroniony. Trasy, wycinki, im głębiej w las i wyżej to już cięższy temat - ale nie teren parkingu, budynków przy głównej drodze. Tu jak się robi wszystko po kolei i zgodnie z wymogami, to ekolodzy to nie jest wilk straszący małe dzieci. Da się bardzo sensownie rozwiązać teren Soliska nawet w skromniejszej wersji i przy innych założeniach funkcji, ale to jeszcze nie ten moment na szczegółowe rozwiązania. Początkowo ośmioosobowe kanapy wydają się szokujące, ale patrząc na doświadczenie TMR chyba wypada im po prostu zaufać Jak zostało napisane wcześniej, kanapy 8-mki mogą np. mieć obniżoną początkowo przepustowość do poziomu 6-tek, a później można dołożyć dodatkowe kanapy - zrobiono tak np. na Złotym Groniu w Istebnej w tym roku bodajże. Ma to jeszcze taką zaletę że mniej kanap to możliwość parkowania wszystkich na peronach, bez budowania hangaru na garażowanie. Do tego zawsze jest z czego negocjować dół w przypadku trudności wiadomo jakich.2 punkty
-
No mam nadzieję. Ja tam niestety nie mieszkam więc i moje informacje mogą czasem być nieco zniekształcone. Spoko... Mają być kanapulce wyprzęgane. Tu przepustowość zależy od gęstości kanap. Mniejszy ruch, rzadziej powieszą i puste nie będą latać :applause: A tak poważnie to wolę siedzieć w 3 osoby na ośmioosobowej kanapie niż stać w kolejce jak np w BT.2 punkty
-
No to teraz pojechałaś:smile: Jestem załatwiony:wink: Po tej wypowiedzi jestem pewny, że jesteś 100% kobietą. Tylko kobitka może być tak bezwzględna dla chłopa:biggrin::biggrin::biggrin: Pozdrawiam2 punkty
-
Wszystko wskazuje na to, że to wina narciarstwa! Ponieważ jestem bardzo przyzwyczajony do swojej płci, w tym sezonie radykalnie ograniczyłem dni na nartach. I co powiecie? Działa!!! Dalej jestem facetem... :wink: Tylko mam problem, czy więcej jeździć - bo strasznie to lubię - i zmieniać płeć, czy odwrotnie???? Być, albo nie być - oto jest pytanie... :biggrin: Tadek2 punkty
-
Wiesz, ja nigdzie nie napisałem, że ta Pani jest "winna" :-) Mogłem tak zmanipulować fakty i przedstawić sytuację, żeby wyglądało, że ta Pani jest winna całego zła tego świata ale po pierwsze nie o to chodzi a po drugie nie jestem typem "naginacza faktów" albo "mitomana" :-) Opisałem tą sytuację możliwie najdokładniej jak potrafiłem z jednego tylko powodu. Może i tej Pani byłoby ciężko przypisać winę gdyby coś się stało ale to nieprzewidziane czyt. głupie zachowanie na stoku niestety zauważam dużo częściej wśród Polaków aniżeli innych narodowości. Mitek poprosił żebym opisał sytuację dla potomnych aby mogli uniknąć nieprzyjemności w przyszłości no więc postarałem się to zrobić w sposób grzeczny i przyjazny dla Nas samych ale mogę też napisać to w sposób dosadny : "Jeżeli poruszasz się na stoku szybciej niż jadący przed Tobą Polak/Polka to omiń jego/ją w odległości kilku metrów". Ja bardzo nie lubię generalizować i tym bardziej nie lubię w negatywny sposób oceniać cały Naród przez pryzmat jednostkowych zachować ale...jadę przez dolinę Stubaital 80 km/h na ograniczeniu prędkości 80 km/h i zagadką Poliszynela będzie jeżeli zapytam jakie rejestracje miały samochody, które w takiej sytuacji mnie wyprzedzały. Przykro mi to zauważać ale bezmyślne zachowania na stoku/drodze wynikające nie bardzo wiem z czego ale na pewno nie z głupoty bo nikogo o to nie posądzam, może raczej z chwilowego zwalniania mózgów z obowiązku pracy dostrzegam w przeważającej części u Polaków. Jadąc przez Austrię/Niemcy miałem wrażenie, że jadę pośród ludzi naprawdę myślących w czasie jazdy, którzy widzą,przewidują i reagują w sposób ułatwiający jazdę im samym ale również wszystkim dookoła. Na ten konkretny przypadek przekłada się to tak, że gdy jeździmy na stoku wyraźnie wolniej niż pozostali narciarze/narciarki i chcemy znacznie zmienić kierunek jazdy to najpierw rozglądamy się dookoła czy na pewno taki manewr możemy wykonać. Austriak to zrobi, Polak raczej nie - niestety. A tak na zakończenie, wiesz co chyba tak naprawdę mnie zasmuciło ? Nie cała sytuacja, nie stracona godzinka czy dwie jazdy w rewelacyjnych warunkach ale kuźwa to, że mimo, iż Ci ludzie zdawali sobie sprawę, że jestem Polakiem nie zatrzymali się i nie zapytali choćby czy wszystko OK a kiedy już schodziłem (bez narty) to przypadkowy chłopak, który filmował jazdę swojej partnerki zatrzymał się i łamanym angielskim zapytał czy może mógłby użyczyć mi swojej narty żebym mógł zjechać a nie musiał schodzić... ps. gajowy01, post oczywiście w jak najbardziej przyjacielskim tonie, ja się w żaden sposób nie obrażam, że prawidłowo podsumowałeś mój opis sytuacji bo taki też miałem zamiar pisząc od początku do końca wszystko tak jak było i jak to zapamiętałem :-)2 punkty
-
Janek, popieram cię całkowicie. Ile w Polsce jest jeszcze ośrodków gdzie można dobrze pojeździć, jak zmienił się COS po kanapie, trasa przez grzebień pusta gdzie możesz popuścić cugle prędkości a Kaskada zatłoczona. Cóż, ale trzeba się cieszyć, to nie Alpy gdzie wszyscy się zmieszczą, mi potrzeba w Szczyrku przede wszystkim naśnieżania i wymiany co drugiego orczyka na kanapę szybką wyprzęganą byle nie to co na Małym Rachowcu lub Zagroniu - Jarmark, Wesołe Miasteczko. W Son-ie do 10.00 jest luz, później tłok a co będzie przy 3 8-semkach. Czwartej nie liczę, bo to łącznik z Cos i rekreacyjna trasa jak ta z Małego Skrzycznego. Za tymi 8-semkami muszą pójść nowe trasy, bo to się nie pomieści. Na szczęście jest jeszcze jeden bastion - Pilsko. SORRY....???1 punkt
-
Narciarz wyjeżdzający orczykiem jest bardziej ambitny? Odpowiem tak: Na Skrzycznem w tym roku dzięki nowej kanapie, można było w ciągu godziny zaliczyć 3 razy więcej zjazdów niż na starym krześle, z orczykami jest podobnie. Może i stary SON miał swój klimat kiedyś, ale w tym roku widząc stare zielone siatki i pordzewiałe mostki, kolejne warstwy zółtej farby na tych ohydnych budynkach, pół metrowej szerokości ścieżki ze śniegu pod wyciagiem podsypywane łopatami (albo muldy w czasie normalnej zimy) plus to całe dziadostwo na Solisku, bardziej się czułem zwyczajnie zażenowany - chociaż jeżdzę tam 30 lat. Do tego wyjazdy 3 kolejnymi orczykami żeby zjechać z Małego do Soliska... Sentymentalny charakter ośrodka dla "trochę ambitniejszych narciarzy" próbowano utrzymywać ostatnie trzy lata i widać jak się to skończyło... Mały ośrodek a la naprawdę retro jest fajnym pomysłem, ale w takiej skali to się nie ma prawa utrzymać z tyloma orczykami. Biznes is biznes, im więcej włożysz, tym więcej wyjmiesz. Wygoda i przepustowość to podstawa, czy się tego chce czy nie, narciarstwo trasowe jest sportem MASOWYM. Robi się z tego trochę jamark niestety, ale zawsze są skitoury i freeride. Zgadzam się że w godzinach szczytu może być tłoczno, ale przecież za czasów świetności SON też tak było ! Zresztą prawdziwa jazda po trasach to jest zawsze i tak poranne pierwsze dwie godziny kiedy nie ma tłumów, potem po sztruksie nie ma śladu nawet jak jest mało narciarzy. Pierwsze zjazdy całkiem rano po pustych trasach są bezcenne, a masowa reszta później niech daje zarobić na utrzymanie tego biznesu I o 11 w domu albo freeride po lesie/polanach. A co do tych 7 dni na naśnieżenie całości? - założenia TMR są o wiele krótsze1 punkt
-
Nie tylko Ty tak masz Ja też. Ale podoba mi się koncepcja 8-os kanap pozwalających na regulację przepustowości między 2400 os/h - 4000 os/h. Niestety ale po realizacji tych pomysłów jarmark jest bardziej niż pewien według mnie. Obym się mylił.1 punkt
-
1 punkt
-
No my to akurat bardzo będziemy się przejmować pracującymi inaczej... :stupid: Co do pojemności kanap... Wszyscy znacie moje zdanie.. mnie zawsze będzie szkoda moich zabytkowych łorcyków... ale... skoro ma ich nie być to q..a niechaj będą kanapy, ba nawet szezlongi, a qźwa, nawet 16 osobowe! A tak... na bogato! Na pohybel kozoebcom. A co..? Nie można..?? Jest ktoś przeciwny..?? Ale tak poważnie... nas nie stać na budowanie tanich półśrodków. Tanio już było, niech zatem teraz będzie wypas nad wypasy. Lepiej zrobić większy wyciąg żeby potem nie było że za ciasno, że stać trzeba i czekać w kolejce... Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jak będą warunki to i narciarzy przybędzie. Ja zapewne pozostanę wierny Szczyrkowi. Tak już mam. Cosik mi się zdaje, że za niedaleki czas Leitner w COSie będzie wąskim gardłem.. ;-) no ale taki los pierwszych jaskółek. Ciekaw jestem jak przy tym będzie Beskid wyglądać..?1 punkt
-
Tak, ale od razu będą protesty Pracowni i itd. :frustrating: że po co takie duże skoro ludzi mało itp.1 punkt
-
dziś artykuł w dzienniku zachodnim : http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3429737,szczyrk-wielkie-nadzieje-czyli-slowacy-maja-wizje-pieniadze-i-sa-konkretni,id,t.html?cookie=11 punkt
-
Jakby Ci to mixeR powiedzieć? Dla mnie jesteś gość. Nie wiedziałem że Ty jeżdzisz trochę inaczej niż ja bo bym tak nie zareagował. Podziwiam Cię i oświadczam, że to ja "generalizowałem" nie dopuszczając myśli, że ktoś może szusować na jednej narcie.1 punkt
-
gajowy01, tak mniej więcej wygląda jazda na jednej narcie z kulonartami [video=youtube;qd5Z3Owt_TA] . Bumer, Ja nie jestem idealny, nie jeżdżę wyśmienicie i również zdarza mi się przeszkodzić komuś w jeździe i chociaż zdarza się to rzadko to zawsze wyrażam skruchę czasem poprzez zwykłe "sorry" bo nie ma czasu na nic więcej bo ktoś jedzie dalej, czasem zagadam jakąś uprzejmością ale zawsze coś robię bo funkcjonuje świadomie i jeżeli popełniam jakiś błąd to chociaż nie robię tego celowo to jestem świadom tego i dostosowuje swoje zachowanie do sytuacji. Najgorsi w ogóle a nie tylko na stoku są ludzie, którzy nie mają świadomości tego, że robią coś źle. Co do oceniania innych przez pryzmat siebie hmmm masz rację...dlatego ostatni jaki pamiętam dobry uczynek na stoku miał miejsce po wyjściu ze stacji gondolki na małym areale na którym narciarze wpinali się w narty. Było dookoła mnie chyba z 10 osób i jedna z Pań miała problem z wpięciem narty przez śnieg pod butem, męczyła się chwilę aż podjechałem, zapytałem czy mogę pomóc i strzepałem jej ten śnieg spod buta. Nikt inny nawet nie zareagował. Nie oczekuję pochwał ani wiwatów bo nie po to robi się takie rzeczy. Po prostu uważam, że to niuanse i detale sprawiają przyjemność w życiu i wywołują uśmiech. Dzisiaj chyba jednak trudno jest spojrzeć trochę dalej niż czubek własnego noska ;-)1 punkt
-
Bumer Nie wiem co zjadłeś na śniadanie ...ale zmień menu! Staram się pisać jasno, dbam o interpunkcję (w miarę), ortografię (lepiej), dzielę treść na akapity - nie "leję strumienia świadomości". Wszystko wydaje mi się czytelne... widać za mało - więc powtórzę w podpunktach - zgubiłem aparat - było sporo Polaków - wrzucam więc informację po polsku, na polskich forach (w sumie na 2 dużych) - bo jest jakaś szansa że ktoś to przeczyta, zrozumie(!), - bo może tam był i znalazł, albo coś słyszał o tym PS. Jest stare powiedzenie "każdy sądzi według siebie" - które rozumiem tak, że ludzie innym przypisują własne emocje, oceniają wg własnych kryteriów (w tym wad, zalet, pokus, grzeszków i cnót). Z tej perspektywy, ...no z resztą sam wiesz A jak nie, to może inni ci powiedzą1 punkt
-
Dokładnie! Kanapa 8CLD na samą górę z Soliska - bez sensu, chyba, że będzie toto mieć peron pośredni na szczycie Golgoty. Jest to teoretycznie możliwe o ile system naliczania za wyciągi będzie działać na zasadzie SkiPass tj. płacisz raz jakiś ryczałt i jeździsz np tak jak w Kaprun. Mały orczyk na Julianach... ;-(( Będę płakać. Mam nadzieję, że go nie wywalą. To ukochany wyciąg i mój i moich dzieci. Akurat dla nich traska. O wyciągu na Małe Skrzyczne z Hali S. pisałem już kiedyś tam dawno. Pan R. już lata temu mi mówił, że tego się ruszy, bo Natura 2000. Można by go zmodernizować jedynie do połowy długości (gdzieś tak) od dołu patrząc a to bez sensu. Nie można go także wymienić na "nowszy model" bo w tym rejonie "nielzja" prowadzić jakichkolwiek prac budowlanych poza doraźnymi pracami konserwacyjnymi czy naprawczymi. Innymi słowy, jak się rozpadnie to pozamiatane. Plan TMR ładnie omija ten teren i prowadzi prawie w środek "siodła" pomiędzy Małym a Dużym S. Kanapa 8CLD z Czyrnej na Halę S. jest po części zgodna z planami Pana R. On co prawda przewidywał 4CLD + istniejący krótszy podwójny orczyk ale widocznie nie ma sensu utrzymywanie takiego zestawu. Zapewne tańsze dla TMR jest wstawienie jednej potężnej kanapy niż babranie się z 2 osobnymi wyciągami. Ponadto myślę, że likwidacja krótszego orczyka z Czyrnej na Halę S. może być pewnego rodzaju asem z rękawa w konfrontacji z Pracownią na rzecz wszy i innego ścierwa. W razie jakiegoś oporu na np na Hali S. mówią " Ale przecież zdejmujemy w ogóle jeden wyciąg i przywracamy ileś tam arów ziemi naturze..." a może jeszcze tam zrobią nasadzenie żeby zniwelować "straty". Wszak po kiego komu byłaby ta przecinka po łorcyku..? ;-) Zalesić i as gotowy. To samo czeka zapewne wyciąg i miejsce po nim na Małym S. Niepokoi mnie natomiast gordyjski węzeł w Solisku. Jak to niby miałoby tam wyglądać...? Tam jest w sumie dość ciasno a chcą tam wcisnąć dwie potężne stacje 8 osobowych kanap... i jeszcze wybiegi z obu tras i nową trasę łatwą... a gdzie parkingi na to wszystko...? Nie wydaje mi się realny architektonicznie pomysł typu Solisko Arena, bo to betonowy moloch na który Wszawobrodzi się nigdy nie zgodzą, że o kosztach takiegoż nie wspomnę. W przyszłości dojdzie tam jeszcze zapewne stacja kanapy albo gondoli do Brennej. Jakoś mi tam za mało miejsca na to wszystko. No ale zobaczymy. TMR potrafi, na pewno. Jeśli nie wbiją się w urzędniczo biurokratyczne polskie bagienko i nie utoną polskim morzu niemożności to kto wie... Wgląda na to, że w końcu SON wyjdzie na prostą, czego Szczyrkowi i Wam życzę.1 punkt
-
A swoją drogą tak to jest artix jak się porównuje do wykończenie z pod znaku 4-pierscieni,nie :wink:1 punkt
-
1 punkt
-
A ja wpierw jadę od Bystrej popatrzeć jak zieloni ze śmiechu umierają :tongue:1 punkt
-
Cześć A ja popatrzę sobie jak trasy przeniosą tą ilość osób. Ale będę sie bawił :) POzdro1 punkt
-
tylko '8'??? powiem wiecej!- stać nas na '10' osobowe! (a ja postoje spokojnie w kącie i poczekam na prawomocne pozwolenie na budowę..... )1 punkt
-
1 punkt
-
Zimowe Tatry :)Marzec 2012 , piękna zima ...3dni więc trasa Murowaniec(nocleg ) Czarny Staw,Zawrat , 5 Stawów ( nocleg ) i powrót do domu...Moje marzenie to zrobić to na skiturach. A zjazd z Zawratu to pewnie super sprawa Była to moja pierwsza wycieczka w warunkach zimowych, wymaga to sprzętu typu czekan , raki oraz dobrej pogody. Z ciekawostek to w Murowańcu była ekipa Francuzów z Pirenejów czyli śpiewy i tańce w najlepszym wykonaniu.Atmosfera była rewelacyjna, panowie tańczyli kankana na stołach we wkładkach z butów skiturowych. W tamtym czasie wokół Murowańca firma Jack Wolfskin robiła sesje zdjęciową do swojego katalogu. Niemcy byli zachwyceni Tatrami ,a jeszcze bardziej naszym jedzeniem (kwaśnica i pierogi ).1 punkt







