Bardzo mi się podoba to porównanie "pociag- samochód" na przejazdach, do samochód- pieszy na przejściach. Niby żart, ale oddaje całą istotę sprawy. Pieszy porusza się z predkościa 1-5 km/h, waży srednio 50 -80 kg, do zatrzymania potrzebuje nie wiecej jak 0,5m drogi. To pieszy jest intruzem na jezdni i znajduje się tam incydentalnie!!!! To powinno zmusić pieszego do szczególnej uwagi i umiejętnego korzystania z dróg i przejść dla pieszych. Przekonanie niektórych pieszych o bezwzglednym pierwszeństwie, szczególnie na przejściach dla pieszych, kończy się niejednokrotnie tragicznie. Wielokrotnie widziałem osoby włażące na pasy bez zwracania uwagi czy cokolwiek nadjeżdża! Ponoć mają zmienić w Polsce przepisy i dostosować do niektórych krajów w UE, uzanjąc, że pieszy zbliżający się do przejścia (mający zamiar wejścia na jezdnię), bedzie miał pierwszeństwo przed autem. Pożyjemy- zobaczymy. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę polskie warunki drogowe i dość "świeżą kulturę" naszych kierowców, przepis ten moze przyczynić się do jeszcze wiekszej liczby tragedii na przejsciach. Może się mylę.
Co się tyczy rowerów, rowerzystów i ich zachowania na drodze! Porównanie nas do Holandii, Danii jest bez sensu. W Polsce jest przynajmniej 10x wiecej aut niz rowerów. Rowerzyści na naszych drogach to widok mimo wszystko rzadki. Oczywiście brak jest ścieżek rowerowych, które jakoś rozwiązywały by konflikt i problem. Moze kiedyś będą, moze jak benzyna bedzie po 10 zł i rowerów przybędzie? Szczególnie w miejscowościach górskich!:smile: Dziś rowerzysta praktycznie nie ma zielonego pojecia o zasadach ruchu drogowego, a w nim uczestniczy!!!! Widać to na ulicach!
No i ostatnia moja uwaga, tak pieszy jak i rowerzysta w zderzeniu z autem nie ma szans!!! To powinno dać pieszym i rowerzystom cos do myślenia! Co pieszemu z pierwszeństwa jak dostanie strzał autem z predkoscia choćby 30 km/h?