Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
25.12.2014 - 25.12.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.12.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
Najważniejszą wiadomość dnia podałam już w poprzednim poście - PADA!!! Miało zacząć po południu, ale śnieżyło już od rana, chwilami naprawdę solidnie, spadło co najmniej kilka centymetrów, a prognozy przewidują jeszcze większe opady w kolejnych dniach. W przyszłym tygodniu powinna być tutaj piękna jazda. My na dzisiaj też nie narzekamy. Wybraliśmy się do Reiteralm/Schladming i była to bardzo dobra decyzja. W porównaniu z wczorajszym Flachau było znacznie mniej ludzi, mniej uczących się narciarzy, mniej szkółek. Za to od rana bardzo budujący widok - całe rodziny, albo ojcowie z dziećmi na stoku, jeżdżący jak marzenie, aż chciałoby się cofnąć czas i zacząć narty w wieku kilku lat, a nie 30+ :wink: Trasy na Reiteralm BARDZO przyjemne, udało im się naśnieżyć zjazd do doliny pod Silverjetem i o dziwo był w całkiem przyzwoitym stanie nawet o 16 kiedy kończyliśmy jazdę. Oczywiście śniegu nie ma pod dostatkiem i pod warstwą technicznego śniegu pokazuje się w ciągu dnia coraz więcej lodu, ale mimo wszystko ośrodek i przygotowanie tras oceniam bardzo wysoko. Mieliśmy zamiar przeprawić się do Hochwurzen, ale jak zobaczyliśmy, że trzeba zjechać czymś w rodzaju lodowej rynny, to sobie darowaliśmy i do końca dnia jeździliśmy na Reiteralm. Ogólnie wyjazd i cztery dni jazdy oceniam bardzo pozytywnie. Mimo wyjątkowo słabych warunków atmosferycznych udało się przygotować dużo stoków, warunki na trasach nie są wymarzone, ale traktowałam je jako ćwiczenie techniki i jazdy w różnych warunkach. Zaprzyjaźniłam się też z moimi nowymi nartami i jestem bardziej niż gotowa na wyjazd do Ischgl już za 3 tygodnie :laughing: A na razie niech pada... Na zdjęciach widać, że momentami stoki były prawie puste. Widać też jak wyglądała najdłuższa dzisiaj kolejka do wyciągu.5 punktów
-
Na szczęscie, na zdrowie, na to Boże Narodzenie! Na ten śnieg co ma spaść :DRok temu zwlekałem z założeniem tego tematu, czekając na zime aż nadejdzie, no i się nie doczekałem. W tym roku postanowiłem ją uprzedzić, żeby się sytuacja nie powtórzyła.Od niedzieli, jak co roku przyjechałem na zimę do Korbielowa. Śniegu były małe ilości, nawet na dole, jednak deszcze w poniedziałek i wtorek roztopiły wszystko. Liczyłem, że jeszcze przed wigilią uda się jakiś spacer na turach zaliczyć ale temperatura wakacyjna oraz spore ilości błota i deszczu nie zachęcały do tego :)Jednak teraz wszystkie znaki na niebie i ziemi (włącznie z naszym forumowym pogodynem jankiem57 ) głoszą że zima nadejdzie szzególnie obiecująca wyglądają mapy opadów, które mają wystąpić na rozległym obszerze, nie są to jakieś wielkie sumy, ale na szczęście będą towarzyszyć im temperatury na dużym minusie, co pozwoli naśnieżyć stoki Norwegowie też pokazują niskie temperatury, jednak troche mniejsze opady Dzisiejszy poranek w Korbielowie przyniósł obniżenie temperatury do ok 4-5 stopni i opady śniegu. Zabieliły się okoliczne góry, dachy domów jednak póki co śnieg topnieje, wieczorem ma złapać przymrozek, także na sylwestra powinno dać się pojeździć.Jak troche dopada naturalnego to muszę w końcu na Pilsko się wybrać bo w zeszłym sezonie nie byłem wyżej jak na Solisku ani razu :(Oczywiście jeśli ktoś ma zamiar wybrać się do Korbielowa, lub w okolice pojeździć, bądź poturować to jeśli czas mi pozwoli chętnie się dołącze :)Do usłyszenia!3 punkty
-
3 punkty
-
SB,nie ma co czarować. Ludzi już teraz jest dużo. Na Planaiu były kolejki do wyciągów, w Obertauern były jeszcze większe kolejki, dzisiaj we Flachau stosunkowo najluźniej. My jeździmy do jutra, ale na pewno na ludzi jeszcze przybędzie. Jest dużo Austriaków, sporo Holendrów, Niemców, Skandynawów, Polaków właściwie nie ma. Z pewnością zagęszczenie na stoku jest spowodowane okrojoną liczbą wyciągów i tras. W każdym razie dzisiaj udało nam się solidnie pojeździć. Zaczęliśmy przed 9 trasą pod gondolą Flying Mozart, otwarta jest do stacji pośredniej i jest to trasa nr 1 dzisiejszego dnia. Rano doskonała, dobrze przygotowana, długa, szeroka, przy samej stacji pośredniej zdarzały się przetarcia i minerały, ale jak na tę pokrywę śnieżną nie ma na co narzekać. Kilka przejazdów nią z rana poczułam bardziej w nogach niż cały dzień na traskach Obertauern. Jeździliśmy również Spacejet 3, trasa ok. Potem przepięliśmy się G-Linkiem na Grafenberg, gdzie trasy wyżej położone trzymały się nieźle, ale niestety dojazd z powrotem do G-Linka to masakra na ostatnim odcinku, mega przetarcia, połacie lodu, kamienie... Ilość narciarzy, niskie położenie i mała warstwa śniegu zrobiła swoje. Koniec dnia spędziliśmy po stronie Flachau, trasa pod Spacejetem zrobiła się betoniasta, zepchnięta przez narciarzy wierzchnia warstwa śniegu ukazała całe lodowiska, było ciężko. Najlepiej trzymała się trasa pod Mozartem, do ostatniego zjazdu po 15 było na niej całkiem przyjemnie.Ogólnie ośrodek Flachau-Wagrain przypadł nam do gustu, znaleźliśmy trasy długie, o fajnym nachyleniu, można się tam wyjeździć. W knajpach taniej niż wczoraj w Obertauern, jest ich na pewno więcej więc i o miejsce łatwiej. Zatrzymaliśmy się w przyjemnym miejscu pod wyciągiem Hachau. Właściciel robił cuda, flambirował przy stolikach, częstował gości schnapsem, wkładał na głowę śmieszne kapelusze, pozował do zdjęć... :)Jutro nasz ostatni dzień na nartach, jeszcze nie zdecydowaliśmy czy jedziemy do Reiteralm/Schladming czy znowu do Flachau. Wszystkie prognozy wskazują na znaczne ochłodzenie i opady śniegu od jutra więc przyszły tydzień zapowiada się jeszcze lepiej w Salburgerlandzie, choć i ten zły nie był. Temperatury nie były aż tak wysokie jak prognozowano, codziennie w nocy jest kilkustopniowy mróz, dzisiaj po 15 na dole w Wagrain było ledwie 2 stopnie, a nie prognozowane 6 czy 7. Wrzucam parę fotek jakości komórkowej ze stoku i knajpy, wszak Apfelstrudel i Germknodel to pozycje obowiązkowe3 punkty
-
2 punkty
-
Kurzy aż miło! Życzenia wigilijne się chyba spełniają. Jeszcze wczoraj po południu rozmawiałem z kolegą, który mieszka w Szczyrku i mówił że na rowerze sibie jeździł, że jest 10C, że w BB było jeszcze więcej... wiosna Panie... Życzenia były jednoznaczne... Ot i się spełniają. Wszystkim Forumowiczom, najlepszego na te Święta. Oby dudków nie zabrakło a biały zasypał całe góry! Ostrych krawędzi i miękkich lądowań! MOSTOSTAL2 punkty
-
Wpadłem dzisiaj z aparatem do SONu. Jeszcze nigdy nie widziałem tylu armatek przegotowanych do naśnieżania na raz. Widać, że nowy właściciel przerzucił dodatkowy sprzęt ze Słowacji. Armaty stoją na trasie do Soliska, na Golgocie w uzupełnieniu lanc, na Julianach (czerwona trasa). Zapraszam do galerii2 punkty
-
Sobota godzina 2.30 zapakowaliśmy się w samochód i wyruszyliśmy w stronę Jasnej. Wybrałem trasę z Warszawy przez Katowice, A4 do Krakowa, Chyżne, Zuberec. Po 6h30min byłem na miejscu. Posiadałem kupony, więc karnety mieliśmy już wcześniej zakupione za 9 euro za jeden dzień. Na poczatku szybkie przebranie i udajemy się do wyciągu Biela Put, kolejka dość spora jest to jeden z dwóch wyciągów czynnych którymi można się dostać wyżej . Wjeżdzamy na szczyt gondolką i na górze wieje straszny wiatr, a pod naszymi nartami wielki zgrzyt wywołany tarciem nart o lód. W sobotę wszystkie trasy zamieniły się w lodowisko po nocnym przymrozku, najlepiej naostrzone narty nie dawały sobie rady z tym co tam spotkaliśmy. Na temat tego dnia nie ma co pisac, była to walka ze stokiem więc dzień stracony. W niedzielę wstajemy rano, a naszym oczom ukazuje się piękny świeżutki śnieg i -1 na termometrze , szybka zbiórka i jedziemy pod stok, z każdym kilometrem temperatura spada, pod wyciągiem było już -3 a na górze -6 . Warunki do jazdy w niedzielę były zdecydowanie lepsze niż dzień wcześniej, chociaż ilośc osób na stoku nie poprawiła nam humorów. Stoki mogły by być lepiej przygotowane , a warunki atomsferyczne bardziej przyjazne . W ten dzień głównie jeździliśmy czarną trasą numer 33 , była dość przejezdna i nie za bardzo uczęszczana przez innych. Poniedziałek był to zdecydowanie najlepszy dzień do jazdy, delikatna odwilż sprawiła że w końcu jazda sprawiała frajde i stoki nie były tak zmrożone, niestety na sam początek spotkała nas niespodzianka nieczynna 4os kolejka B4 Jasna Lukova wyłączona z powodu silnego wiatru, więc musieliśmy na piechotkę pod górkę dotrzeć pod gondolkę . Trasa pod gondolką Priehyba Chopok była zamknięta z powodu bardzo silnego wiatru i sporej mgły, ale mimo wszystko starałem się nią jeżdzić i o dziwo warunki na niej były całkiem przyjemne. Pod koniec jazdy na otwartych trasach były już spore przebicia ziemi i kamieni, trasy bardzo rozjeżdzone i masa ludzi. Podsumowując wyjazd , jestem zadowolony że mogłem rozpocząć sezon, ale mała liczba otwartych tras i pierwszy dzień stracony na lodzie nie usatysfakcjonowały mnie w pełni. ps. kolega miał niezłą przygodę jak nie patrząc na zegarek został po drugiej stronie po godzinie 15.30 i miał problem z powrotem do nas po dłuższych rozmowach ze słowakami pomogli mu z dotarciem do parkingu2 punkty
-
Otwory (wcięcia) pod mocowanie fok "własnego" typu mają chyba tylko Dynafity, Skitraby i Voelki (i z reguły te foki są nieproporcjonalnie drogie) - większość producentów robi "zwykłe" narty pod uniwersalne ramki czy to sztywne czy z gumką z przodu. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Sprawdza albo nie, prawdopodobieństwo że się sprawdzi jest wysokie bo 50%:tongue: Ja tak obserwowałem Solde na Bergfexie cały październik i niemal do tygodnia przed wyjazdem byłem pewny że sypnie i że będzie wszystko OK, ileś razy pojawiała się prognoza w której stało tłustym drukiem na z 5 dni opad na poziomie 70 cm na dobę, mijały te dni a tam z dnia na dzień ubywało, a finalnie było opadu 2-5 cm:rolleyes:: Efekt był taki że musieliśmy zmienić zupełnie miejsce wyjazdu:rolleyes::1 punkt







