Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2015 w Odpowiedzi
-
Dopiero dzisiaj bo musiałem odespać . Na narty pojechałem po nieprzespanej nocy. Wczoraj ostatecznie zakończyłem sezon jeżdżąc 3 godzinki w bardzo spokojnym tempie w SON. Pogoda piękna ,wiosenna . Na dole około 9 stopni a na Małym skrzyczanym lekko powyżej zera (około2-3 stopnie). Warunki jak już napisano przede mną do około 11-tej dobre i bardzo dobre ,później zaczął śnieg spływać i poniżej Hali s. mokra kasza. Śniegu powyżej 1000m.n.p.m sporo, na Małym S. około pół metra to jeszcze będzie można pojeździć w wiosennym słońcu ,ale ja już mam przerwę wiosenno-letnia-jesienną i jak zdrowie pozwoli to na stoku dopiero w grudniu b.r. Pogoda w tegorocznym marcu jest typowa bo zmienna i przynajmniej jedno ochłodzenie z opadami śniegu przed nami ,może już w najbliższą sobotę http://www.weatheronline.co.uk/weather/maps/city?LANG=en&CEL=C&SI=mph&CONT=euro&LAND=PL®ION=0001&WMO=x5230&LEVEL=52&R=0&NOREGION=1. Na koniec wczorajszego pobytu w Szczyrku miłe spotkanie z Góralem i jego dziećmi. Góral lubi ostrzejsza jazdę ,na granicy bezpieczeństwa i nawet jakby mnie wyprzedził nie zdążyłbym go zauważyć . Po sprawiedliwości wielu narciarzy uważa ,że też nie dbam o swoje bezpieczeństwo bo jeżdżę bez kasku. Wszystkim życzę dużo zdrowia i do zobaczenia na stoku już w grudniu tego roku.12 punktów
-
Marcowe uroki PilskaW niedziele po raz kolejny w tym sezonie odwiedziłem Pilsko. Meldunek pod kasą przed godz 8, pogoda zapowiadała się świetna i tak już pozostało do końca dnia. Po kilkudniowych opadach śniegu warunki w górnych partiach FANTASTYCZNE ,przygotowanie tras zjazdowych jak i również pod orczykami LUXTORPEDA i tak się utrzymywało do godz 10. Jeden z najlepszych moich wypadów w tym sezonie:angel:11 punktów
-
To ja wlepię taki krótki ze spotkania :smile: [video=youtube;xOc_WzPgQjk] Taki wyszedł. Końcówka z Tux-a. Pozdrawiam. PS: wyłącz ścieżkę dźwiękową to go odblokują.11 punktów
-
Jak widać na fotkach... w niedzielę był pierwszy dzień ładnej pogody, a wszystko już rozorane!8 punktów
-
Miał być sfilmowany przejazd Ondraszkiem ale żeby tak chłop z gołą .... trasą jeździł jak takie warunki z boku. Sezon budowlany się zaczyna, trzeba w końcu coś zrobić przy chałupie a tu śniegu przybywa. Znów czasu nie starczy do zimy: [video=youtube;99LvvTiLMlU]8 punktów
-
Mnie również miło było poznać. Ja mam ten komfort, że jestem tu na urlopie i zdążyłem pojeździć w słoneczne dni. Ten opad w sobotę nie był taki "drobny" - sypało chyba cały dzień i noc:) Z tego powodu oczywiście nici z Bikini Skiing - powinni planować z mniejszym wyprzedzeniem, na bazie kilkudniowych prognoz. Cóż, ogólnie Chopok bez zmian od zeszłego roku - minimalnie poszerzona niebieska piątka (a raczej dorobiony wąski pas po drugiej stronie armatek) i trochę pod Lukovą na 1a. Największe zmiany zastałem w Tatralandii, gdzie nie byłem kilka lat i po wejściu nie mogłem się połapać gdzie jestem:) 2-poziomowe chodniczki, masa leżaków, cała sceneria... Dziś właśnie wróciłem z Łomnicy - na dole (tak do połowy II odcinka gondoli) słońce i grząski śnieg, nie nadający się do jazdy, wyżej ciemne chmury (na sedlo nawet nie wjeżdżałem). Same trasy robią fajne wrażenie, gdyby sobie je wyobrazić w słoneczny, ale np. styczniowy dzień. Niestety nieczynne wszystkie 3 kanapy (chyba jakiś problem techniczny), zamiast nich uruchomili awaryjnie starą gondolkę na I odcinku. Jutro planuję Strbske Pleso, pojutrze Rohace (to już za dopłatą jak wiadomo). Zdjęcia po powrocie jak skopiuję.4 punkty
-
Po ciężko przebytej grypie i mnie udało się wczoraj zaliczyć wieczorne narty w Szczyrku. Warunki wiosenne, wieczorem spadająca temperatura i ratraki zrobiły swoje :happy:. Golgota miodzio do wieczora. No i niewielka ilość zapaleńców takich jak ja. [video=youtube;SWYGUFuAQ1g] Pozdrawiam JaroW3 punkty
-
Cześć.Będzie tutaj powstawała relacja z mojego wyjazdu w ten region, o ile można nazwać tę koalicję wyciągów regionem;) Relacja powstaje z komórki, wiec wybaczcie brak polskich znaków. Skorzystalismy z oferty Radstadt all inclusive (spanie w pokoju z łazienka, śniadanie w pensjonacie, deser i 3 daniowa obiadokolacja do wyboru w jednym z 9 lokali w miescie oraz karnet ski-amade) i zaplacilismy 1000€, za dwie osoby.Detale: http://www.radstadt.com/de/pauschalen/winter-pauschalen/all-inclusive-urlaubspakete/all-inclusive-mit-schneegarantie.htmlNocujemy w pensjonacie Haus Koessler. Obsługuje nas wlascicielka, codziennie sprząta, składa pościel (nawet jak jest złożona, ale nie po tutejszemu). Na dzień dobry dostalismy pościel z pierza, a ze jestem alergikiem, to trzeba sie było dogadać jak ja wymienić. Trochę sie przy tym namachalem rękoma:) Ogólnie jest ok, traktują nas jak klientów. Jest sauna, platna 5€ do rąsi wlascicielki, suszarka na buty, parking przed domem, TV w pokoju (wszystkie kanały po ichniemu - ale kto tutaj przyjeżdża na filmy:)).15 marcaNa pierwszy ogień poszło Zauchensee. Pogoda wyśmienita, śnieg odpowiedni, temperatura na górze około 0. Pod koniec dnia zaczęły się pojawiać muldy, ale to chyba normalne. Na stoku dość luźno, ale czasami trzeba było machac głową na boki częściej, żeby sie pod nikogo nie wpakowac. Na stokach biało, bez kamieni, przetarc itp. W lesie tez można było po jeździć, ale większe kamienie są tylko przykryte z wierzchu i narta lub noga może zostać) wszystkie stoki czynne. Nastawilismy sie na dużo jazdy po wielu trasach i sie nie zawiedlismy. Dla lubiących wyzwania jest tutaj kilka tras czarnych, prawie pionowych ścian.Zdjęcie poglądowe. 16 marcaJak to zwykle w dzień pierwszy, kiedy karmimy uzaleznienie narciarskie, przesadzamy, na odpoczynek wybralismy Radstadt / Altenmarkt. Pozytywnie mnie zaskoczyła ilość tras i ich szerokosc. Sadzilismy, ze pojedzimy tylko chwilę i zmyjemy sie do pokoju, ale cos nas tutaj zauroczylo i zostaliśmy do końca. Od południa jeździło sie coraz trudniej, a od 14 zjazd to juz była walka z kaszą, omijaniem przetarc i hamującym śniegiem (zwłaszcza niżej). Pogoda była malo sloneczna, ale to może i lepiej bo inaczej byłby to zjazd na nartach wodnych. Po mimo tego, temperatura byla mocno plusowa. Moge polecić lubiacym spokojna jazdę, bez śmierci zagladajacej w oczy. Fajne ścieżki w lesie.17 marcaDzisiaj na cel wzielismy Flachau. Plan był chytry, bo mieliśmy dojechać połączonymi wyciągami aż do Alpendorf. Okazało sie, za nie docelismy gory Griessenkarek. Dla nas, malo wytrawnych narciarzy, którzy spokojnie połykają wysokości, ośrodek zapewnił wystarczajaca ilość zabawy na cały dzień, bez konieczności korzystania z kolejki G-link. Tras łatwych i średnich w diably, jest w czym wybierać. Są nartostrady szerokie na kilka ciezarowek, jak i ścieżki w lesie. Ogólnie fajnie i super. Ośrodek jest chyba dość popularny, bo było sporo ludzi. Niestety temperatura spowodowała, ze stok szybko sie zamuldował i jeździło sie ciężko. Muszę chyba stwierdzić, ze początek marca to najpóźniejszy czas na zwiedzanie ośrodków polozonych tak nisko. Oczywiście kilka muld nie zepsuła zabawy i do Radstadt wrocilem z bananem na gebie.A propos Radstadt - malo kto tutaj mówi po angielsku, wiec polecam sobie przypomnieć/nauczyć sie kilku zwrotów w języku austriackim;) 18 marcaDzisiaj zwiedzilismy Hauser Kaibling i Planai. Tutaj było jeszcze fajniej niż we Flachau. Zdecydowanie mniej ludzi, dłuższe trasy (subiektywne odczucie; nie robilem pomiarów). Sporo tras wśród drzew, długie wyciągi, sporo barów. Pogoda znów była fajna, 14 st na szczycie. Opalilem sobie gebe, po mimo kremu z filtrem 50. Fajnie ciepło, słonko itp itd. Co za tym idzie tempy śnieg, ciężki. Zmuldowane stoki, nawet jeszcze przed południem. Nic oczywiście nie jest w stanie odebrać mi frajdy z jazdy i jestem bardzo zadowolony z spędzonego tak dnia. Tak miedzy nami, to mój ulubiony stok/ośrodek wSki Amade, póki co:) Trasa czarna na Hauser Kaibling zasługuje na kolor czerwony, wg mnie. PS. Jak te panoramy obejrze na kompie i beda po wuju, to je zastąpie czyms innym. A tym czasem, w związku z tym, ze mam nowy telefon, z nowa dla mnie funkcja, to Was nimi będę katowal;)3 punkty
-
Pilsko, 15 marcaJak wczoraj zapowiadałem, tak dzisiaj zrobiłem.Na pokład zabrałem młodzież w liczbie 3 szt.Prognozy pogody sprawdziły się idealnie. Po wczorajszych opadach został "tylko" biały ślad w postaci dużej ilości świeżego puszystego śniegu. Zero chmur.Rano lekki mrozik, a potem już na plusie. Wiosna idzie, jest pięknie.Warunki na trasach bardzo dobre. Gładko, dość miękko. Wiadomo świeżego śniegu nie da się za bardzo ubić. Śnieg suchy.Z czasem w miejscach nasłonecznionych trochę zrobił się mokry. Tak było od Szczawin poprzez Miziową do Kopca.Ludzi umiarkowanie. Najmniejsze, a nawet często zerowe kolejki były do orczyka startującego z Hali Szczawiny (prawa nitka orczyka).4 godzinki szybko minęły i w południe zjazd przez Buczynkę do Kamiennej. Zjazd bardzo fajny, po dużej ilości wyratrakowanego śniegu. Zero przetarć.Hala Byczynki to poezja. Naturalny śnieg, lekko ubity, chociaż już zsiadły i wilgotny. Bardzo szeroko.W Kamiennej ludzi jak na lekarstwo. Temperatura zrobiła swoje i stok prawie płynął. Wiosna.3 punkty
-
Miłe spotkanie w Solisku pod Golgotą na koniec sezonu z Jankiem: Choć nie tam dzisiaj zaczęliśmy dzień z dziećmi na nartach: Kiedy kończył się czas karnetu, mało nam było, więc wybraliśmy się górą do SON-u: Ale to jakie warunki panowały dziś pod Skrzycznem, rewelka, nienaturalne prawie jak na obecną porę roku zobrazuje kolejny filmik, dostałem co prawda niezłą burę od najkulturalniejszego forumowicza Janka za brawurę ale cóż, tak mam:[video=youtube;Wsv9L4oJJGc] Janek do zobaczenia w przyszłym roku, pozdrowienia.3 punkty
-
No i szczęśliwie wróciliśmy bez żadnych przygód i przykrych wypadków zarówno podczas podróży i całego pobytu. Co do Livigno to się rozpisywał nie będę. Może troszeczkę innym okiem spojrzałem na porównanie carosello vs Motolino. Motolino bije na głowę Carosello w pogodne dni. W śnieżycę lepiej jest na Carosello bo jest kilka opcji jazdy poniżej granicy lasu co daje dużo większą orientację w terenie. Pogoda trochę połamana. Trzy dni jazdy po opadach śniegu lub w czasie opadów śniegu. Ale zabawa przednia w takiej kołderce ze śniegu na twardym podkładzie, zwłaszcza rano. Ludków trochę sporo. Niestety jeszcze dużo regionów w Polsce i Europie miało ferie. Ale system czasowy jazda odpoczynki jaki sobie wypracowaliśmy pozwolił omijać największe skupiska narciarzy na stokach i w knajpach. Zaobserwowałem ciekawą zmianę w temacie nacji odwiedzających Livigno. Kiedyś to było tak: Rosjanie, Polacy, i Włosi. Teraz najwięcej jest chyba Czechów i Polaków. Praktycznie po każdym wjeździe na górę słyszało się język Czeski. Rosjanie są w głębokiej defensywie. Dołączyła jeszcze masa Holendrów Wyjeździłem się porządnie, bo drugiego dnia mój 6 letni chrześniak mógł już jeździć pod skrzydłami rodziców. Mój 10 latek na trasach trudnych trochę każe za sobą poczekać. Na słabych czerwonych i niebieskich jeździ praktycznie równo z ojcem. Rekordowy dzień 9 km góra dół. Wynik może nie imponujący, ale w górnej strefie stanów średnich. Jedzenie w Domu Kota (Bait dal Geht) jak zwykle wyśmienite i tanie. W sumie było nas 5 dorosłych i dwójka dzieci porządna kolacja z dwoma litrami wina, deserami i napojami dla dzieci zamykała się w kwocie 50-60Eu. To chyba tyle. Jak macie jakieś pytania w miarę wiedzy odpowiem. Pozdrawiam. PS Kasia o zdjęcia nawet nie pytaj :biggrin: Nikomu nie chciało się robić po raz któryś tych samych obrazków.2 punkty
-
Pojeździłem trochę dzisiaj w Szczyrku. Początek jazdy godzina 9.20 dolna stacja krzesła i wyjazd na jaworzyne. Tam pierwszy raz w życiu dwa razy jazda Mostostalowym Mullerem ok. tylko trasa nudna potem dwie czy trzy jazdy długim orczykiem i kanapą i ze względu na kolejki tak do jednego jak i drugiego przejazd trójką do SON. Tam chwile jazda na odcinku Małe Skrzyczne – Solisko i przenosiny na Pośredni i tam dłuższy pobyt ze względu na fajne warunki i małe kolejki. Potem powrót na Małe Skrzyczne i przejazd tajną trasą do COS i już fajne jazda na bieżąco na kanapie kilka razy na kaskadzie i ondraszku. Bardzo spodobała mi się kaskada którą jeździłem dawno temu a zwłaszcza odcinek kaskady od góry do dołu ścianki fajny odcinek i kapitalne widoki na Klimczok i Magure. Później ponowny przejazd do SON trójką na koniec dnia i już resztki ludzi puste trasy koniec jazdy 16.50. Warunki powyżej tysiąca metrów twardsze poniżej bardzo miękko gęsty śnieg ale mi to odpowiada byle były małe kolejki do wyciągu. COS warunki dobre plus, SON warunki dobre najlepsze na pośrednim2 punkty
-
Obydwa sprawdzone, dobre i tanie. Dobry dostęp do Carosello: http://www.livigno.com/capriolo/ http://toilain.com/ Pozdrawiam.1 punkt
-
A tu podobnego wieku klasyk w Szwajcarii na Mt Tavanes. Ciekawostka - napędza go silnik VW 1200 (Garbusa). Polana bardzo podobna do Dolin. Zwróćcie uwagę na rolki podpór. W naszym też takie były - pamiętam z dzieciństwa - strasznie szarpało orczykiem jak przejeżdżał przez te gołe kółka. Posłuchajcie odgłosu zwijania się linki do bębna na górnej stacji.. zupełnie jak nasze Mostostale.. ;-) [video=youtube;md5R9lwoHuY]1 punkt
-
1 punkt
-
Muldy do kolan rzeczywiście się pojawiły szczególnie na stromszych fragmentach. Dodatkowo pierwszy ładny dzień po opadach i pochmurnych dniach spowodował wysyp narciarzy i freerajdowców... zjeżdżali wszędzie Pośredni, zbocza grani do Suchej Czuby itp. co spowodowało dzisiaj łapankę przez strażników TPN (widziałem jak jeden wypisywał blankiet, a po drodze spotkałem 3-4 jeżdżących, komunikowali się przez krótkofalówki). Jutro wrzucę fotki.1 punkt
-
1 punkt
-
Panie i Panowie!Najważniejsze,że towarzystwo dopisało! To pozwoliło zapomnieć o niewygodach,a wracać tam nie musimy. Cóż,zdarza się. To pokazuję,że nie ważne,czy to Austria czy Polska - wszędzie można trafić na dziadostwo!Podobnie jak zjazd na sam dół Hoch Zillertal - to nie powinno być otwarte!!! Taka poważna stacja narciarska,a ma w nosie bezpieczeństwo swoich klientów? To tak dla przykładu. :1 punkt
-
Dziś do południa w Son a pózniej nowa osada. W SON było super, tylko kiepska widoczność, ale i tak lepiej niż w piątek. nowa osada od 13 do 15 i śnieg masakra, szczególnie dolny odcinek, mega kasza. Jutro od 8 do 12 będę na SON i powinna być dobra pogoda w końcu. Pozdrawiam Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Byłem dziś w COS i SON. Tak jak pisał paluk warunki śniegowe bardzo dobre, niestety mgła. Jeśli w nocy zmrozi i wyjdzie w końcu słoneczko to jutro może być mega warun. Myślę, że warto się tam wybrać(zwłaszcza do COSu). Śniegu w cholere, a dosypało jeszcze dziś sporo. Na pisanie więcej nie mam siły, bo to był dosyć intensywny narciarsko dzień.1 punkt
-
Nowa Osada Jeździłem z córką dzisiaj na Nowej Osadzie od 10 do 12. Mimo, że wszędzie padał deszcz to na stoku był opad śniegu. Zaletą mała ilość ludzi i jazda na okrągło. Warunki pogarszały się z każdą chwilą, choć w zasadzie najgorszy był ostatni odcinek. Wyżej było znośnie. Dla słabiej jeżdżących (do których się zaliczam :-)) warunki dość wymagające.1 punkt
-
cz.7 (sorry) I dalej... Na końcu katowanie trasy nr 3 we wszystkich wariantach: niebieski,czerwony i czarny. Godzina 16.00,koniec dobrego.Czas jechać na dół.To jest właśnie wspomniana przeze mnie ta czarna jedynka... Wyobraźcie sobie co się dzieje,kiedy na trasę,miejscami "szeroką" na może 5 metrów,rusza naraz chyba milion ludzi... Czegoś takiego nie przerabiałem nawet w naszych górach,nawet w SzCyrku! Ludzie jadą od siebie na dotknięcie ręki,lecia gleba za glebą,bo spore muldy,wpadają na siebie,a ja walczę jedynie o przeżycie... Moje kończyny chyba nigdy nie dostały tak w du...! Pod koniec chciałem sobie skoczyć na ostatniej muldzie,ale nogi zaprotestowały... Na szczęście uniknąłem gleby i dotarłem w całości do końca.Zdecydowanie polecam zjechać gondolą na dół,bo ryzyko kontuzji spore... :eek: Nie mogę się nadziwić,że tak solidni Austriacy nie zamknęli tej trasy?Chyba,że medycy mieli za mało roboty. :stupid:1 punkt
-
cz.2 Jedna z atrakcji na szczycie: Jeszcze trochę widoków z tej części ośrodka: Taki obiekt... nie sprawdziliśmy co to Powoli wracamy,żeby uderzyć w drugą stronę i zaliczamy kolejne trasy Po drodze zaglądamy do snowparku,gdzie sporo freestyle-owców.1 punkt
-
Byłem dzisiaj na przedpołudniowym nartowaniu na najlepszej górze w Beskidzie Żywieckim :wink: . Jeździłem od 8 rano do 12-tej . Karnet 4-godzinny za 36 zł . Patrząc wczoraj wieczorem na kamerki pomyślałem sobie , oohooo , nieźle sypie , jutro biorę więc szersze narty . Po przyjeździe na miejsce i załadowaniu się na to ekspresowe krzesełko , miałem "trochę" czasu żeby pokontemplować piękne okoliczności przyrody . Potem ze Szczawin orczykiem na Miziową i już można zjeżdżać . Pierwsze szusy trasą , bardzo fajne warunki , ładnie wyratrakowane , przysypane minimalną warstewką świeżego śniegu , więc , ile fabryka dała , na krawędzi , na dół do orczyków . Następny wjazd już na samą górę i testowanie przywyciągowych wariantów off piste. Świeżego śniegu spadło ostatniej nocy mniej niż się spodziewałem , więc teren bliżej tras został już wcześniej dosyć mocno rozjeżdżony , ale bez dramatu , coś tam dało się jeszcze zjechać . Dalej od wyciągów się nie zapuszczałem , bo byłem sam , ale tak na moje oko , warun wyglada na niezły .Ogólnie dzień jak zwykle na nartach zajefajny , jedyny minusik , to mgła , która trochę ograniczała widoczność . Od mniej więcej 10-tej zaczął prószyć drobny śnieg , więc może coś jeszcze dosypie .1 punkt
-
Dziś jeździłem w Szczyrku, jednym słowem mleko. Śnieg ok ale bardzo mała widoczność. Jutro ma być podobnie. Zastanawiam się czy jutro wyskoczyć do Istebnej czy do Wisły Nowa Osada. Był ktoś może ? Pozdrawiam Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Najważniejsze, że ten, który ma prawo do bycia zazdrosnym całe zajście nagrywał1 punkt
-
Czas na Ziller Przerzut na drugą stronę. Kierunek Harakiri Taka kombinacja - 8 osobowe (bublinki) krzesło lub gondola. No i docieramy... Oto ona,zdecydowanie przereklamowana.Jedna ścianka o długości może 200 m i koniec zabawy... Oto nachylenie... Ruszamy dalej w poszukiwaniu lepszej widoczności.Widoczność to jedno,ale tu warunki wszędzie marne - jedno wielkie lodowisko.Dobra infrastruktura,niektóre trasy nawet fajne,ale wszędzie pod kilkoma cm śniegu lód. Często spotykany styl jazdy... Ekipa w komplecie W końcu jest słońce! Ale tylko chwilę...1 punkt
-
Dziś zupełnie inaczej niż zwykle. Wszystkie wyciągi działają od samego rana, za to tory przypominają stok przygotowany do jazdy po muldach.Na Pilsku przywitał nas księżyc powoli ustępujący miejsca wchodzącemu słońcu Warunki doskonałe więc rozpoczęło się białe szaleństwo Potem coś dla zasilania zmęczonych mięśni Ponieważ ferie nieubłaganie dobiegają końca, trzeba rezerwować transport powrotny Do zobaczenia za rok.1 punkt
-
Pilsko 12.02.2015 Fotek nie wstawiam bo tu tyle tego jest na forum :biggrin: i wszyscy wiedzą jak Pilsko wygląda w czasie ładnej pogody. Po dwuletniej przerwie ponownie tu zawitałem pierwszy raz pod rządami nowego właściciela. O 8.00 szybko do kolejki na Strugi i w górę. Piękne słoneczko od czasu do czasu pomykające chmurki na chwilę ograniczające widoczność. Przygotowanie stoków bardzo dobre, Ernest wykonał świetną robotę. Niestety są też niedociągnięcia. Uruchomienie orczyka na Pilsko po godz. 10.00 jest jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem. Także zamknięcie dolnej części trasy nr 8 też jest zupełnie niezrozumiałe. Talerzyk również nieczynny. Tu spory regres w porównaniu do GAT. Ogólnie wyjazd dzięki pięknej pogodzie udany, widoki niezapomniane.1 punkt







