Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 091


  3. MOSTOSTAL

    MOSTOSTAL

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      993


  4. jata_70

    jata_70

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      440


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.06.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. A tu moje 34 km z piątku. I trochę krajobrazów.
    3 punkty
  2. Ja dzisiaj przejechałem tylko 9km :stupid: Ale to tak dla odprężenia ;-) Za to pojeździłem po Morskim Oku Z domu pojechałem wałem siekierkowskim Do Trasy Siekierkowskiej I przez Sobieskiego do parku Morskie Oko To jest to właściwe Morskie Oko A to taka podróbka :tongue:
    2 punkty
  3. Samorządowcy z Podhala przeciwni tzw. prawu szlaku PAP - Biznes 2 Cze 2015, 18:52 2.06.2015, Zakopane (PAP/PAP Legislacja) - Projekt ustawy dotyczący tzw. prawa szlaku trafił do sejmowej komisji sportu i turystyki. We wtorek projekt ustawy był konsultowany z samorządowcami z Podhala. Zdecydowana większość z nich jest przeciw nowemu prawu twierdząc, że doprowadzi ono do wywłaszczeń. Projekt prawa szlaku mówi, że prywatne grunty położone w atrakcyjnych górskich terenach mogą być udostępniane turystom czy narciarzom, a właściciele tych terenów otrzymają za takie użyczenie wynagrodzenie, którego wysokość ustali sąd. Na mocy prawa szlaku byłaby możliwa budowa na gruntach prywatnych infrastruktury turystycznej przez przedsiębiorców. Dotyczy to m.in. zasad korzystania z prywatnych gruntów na potrzeby związane z organizacją wyciągów i tras narciarskich. Mec. Janusz Długololski, autor projektu ustawy i ekspert sejmowej komisji sportu i turystyki przekonywał, że prawo szlaku nie oznacza wywłaszczeń, a ograniczenie własności. Radny Zakopanego i przedsiębiorca inwestujący w rozwój narciarstwa Andrzej Hyc ripostuje, że to jedynie "ekwilibrystyka słowna", a w zasadzie ograniczenie własności sprowadza się właśnie do wywłaszczenia. Według autora projektu, prawo miałoby być ustanawiane na rzecz danej gminy. "To władze gminy wyznaczałyby szlaki turystyczne czy narciarskie w oparciu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego" - mówił Długopolski. Obecny podczas konsultacji poseł PiS Edward Siarka wyjaśnił, że projekt ustawy jest na razie wewnętrznym dokumentem sejmowej komisji sportu i turystyki. Mówił, że ta ustawa wymagałaby zmian w kodeksie cywilnym. Wójt Poronina Bronisław Stoch powiedział, że projekt prawa szlaku jest "bardzo niepokojący". "Według projektu tej ustawy, samorząd gminny jest stawiany w bardzo niekorzystnym położeniu. To na samorządy mają być scedowane koszty tej ustawy. Sejm uchwali prawo szlaku, ale jakby właściciel miał z tym problem, to ma go rozwiązać wójt - to jest nie do przyjęcia. Ponadto wszelkie niepokoje społeczne, konflikty miałyby być rozwiązywane na poziomie samorządów" - mówił Stoch. Zdaniem zakopiańskiego radnego Andrzeja Hyca prawo szlaku "to bardzo sprytnie skonstruowany zapis prawa - niby nie jest to wywłaszczenie, ale do tego prowadzi" - mówił. Hyc argumentował, że stacje narciarskie na Podhalu funkcjonują, powstają też nowe, poprzez "zrównoważony rozwój". "Właściciele nieruchomości, którzy chcą inwestować w rozwój narciarstwa, dogadują się między sobą bez żadnego ekstra prawa. Według tego projektu atrakcyjne turystycznie grunty mogą być wywłaszczane pod cele publiczne, nawet wbrew woli właścicieli. Właściciel gruntu, jeżeli chce, może mieć udział w inwestycji i zarabiać pieniądze - tak dzieje się w Europie i tak musimy działać" - zaznaczył radny. "Procedowanie tej ustawy już wywołało zupełnie odwrotny efekt od zamierzonego, bowiem właściciele gruntów, na których planujemy inwestycje narciarskie, zaczęli się obawiać wywłaszczeń" - mówił zakopiański radny Andrzej Hyc. Niektórzy samorządowcy z Podhala obawiają się, że będzie próba "przepchnięcia" tej ustawy przed końcem kadencji tego rządu. "Jestem przekonany, że ta ustawa jest potrzebna tylko dla wąskiego lobby biznesu narciarskiego, m.in. spółki Polskie Koleje Górskie, która niedawno zakupiła Polskie Koleje Linowe (PKL)" - mówił Hyc. Za wprowadzeniem prawa szlaku opowiadał się były prezes PKL i radny powiatu tatrzańskiego Andrzej Laszczyk. Twierdzi on, że jeżeli większość ludzi mieszkających w turystycznym atrakcyjnie położonym terenie jest za rozwojem infrastruktury, to bezwzględnie takie inwestycje powinny powstawać. Laszczyk przyznał jednocześnie, że ośrodki narciarskie np. w Białce Tatrzańskiej czy Bukowinie rozwijają się bez prawa szlaku. "Jeżeli w Zakopanem nie będzie prawa szlaku, to nie będzie inwestycji" - mówił.(PAP) http://stooq.pl/n/?f=969644
    2 punkty
  4. Oto co napisałem dziś do WUOZ w Katowicach. Witam! Dziś doszły mnie słuchy, że COS jednak rozwala bezcenny wyciąg Muller GMD (Doliny II) w Szczyrku. Doprawdy szkoda, że WUOZ nie dał czerwonego światła tej nagannej postawie. Dziś rozmawiałem z dyrektorem KL Skrzyczne, który niestety potwierdził uzyskane wcześniej informacje. Na moje pytanie, czy wie co rozwalają odpowiedział, że "a co to za zabytek", bo przecież wyciąg był modernizowany w latach 90. Wymieniono wtedy stację przewojową, orczyki i baterie krążkowe. Owszem, wymieniono jednak modernizowane elementy w sporej części pochodziły z produkcji Mostostalu Zabrze a więc producenta wyciągów opartych o licencję Muller GMD pozyskaną właśnie przy zakupie owego wyciągu w latach 50. Gdyby opisane elementy pochodziły z urządzeń innych firm np Doppelmayr czy Poma to sprawa oryginalności byłaby sporna, natomiast w tym przypadku moim zdaniem jest bezsporna. Owszem, w stosunku do stanu z lat 50 (kiedy wyciąg stał na Kondrackiej Kopie) zaszły pewne zmiany, m.in. skrócono trasę wyciągu, zmieniono położenie stacji napędowej i przewojowej, dobudowano domek obsługi wyciągu a także wymieniono orczyki (podobno z powodu kradzieży oryginałów - choć w tą bajkę nie wierzę bo na własne oczy widziałem te orczyki oraz starą stację przewojową na prywatnym wyciągu na Białym Krzyżu - na co mam dowód zdjęciowy), ale pozostałe elementy wyciągu były i są w zupełnym oryginale. Nie wiem dlaczego WUOZ wydał decyzję uśmiercającą tak cenny zabytek. Ten wyciąg nikomu nie przeszkadzałby w tym miejscu, Jest schowany pod lasem na marginesie trasy. Stanowił do tej pory wielką atrakcję dla ludzi uprawiających Vintage Skiing. Jeśli nie uda się uratować tego wyciągu w miejscu obecnym to czy choćby jest możliwość zachowania go w jakiejś skróconej wersji np na innym stoku...? Nie wiem jak się mają sprawy własności gruntów w Szczyrku ale dobrą lokalizacją byłaby np Zapalenica, gdzie wciąż dogorywa również cenny zabytkowy wyciąg Mostostal - prototyp serii WN o nr ooo1. Dyrekto KL Skrzyczne powiedział mi dziś jeszcze, że im nie zależy na takich zabytkach bo kto za to ma płacić. Przecież to nie jest prywatna firma tylko spółka Skarbu Państwa utrzymywana z Naszych podatków. Mamy prawo domagać się pozostawienia cennego zabytku dla potomnych a nawet domagać się stosownych kwot na ochronę tego zabytku z budżetu RP. Wiele pieniędzy jest marnotrawione na bzdurne pomniki, płotki wzdłuż autostrad które nikomu nie służą itp itd.. wszyscy wiemy jak marnotrawi się pieniądze z budżetu. z poważaniem Paweł Taraszkiewicz i Fundacja Retrotechn - Krzysztof Kester Największy problem w tym, że mam te cholerne 600km do Szczyrku bo by się przypiął łancuchem do podpory jakbym tam był na miejscu. Kto ma możliwość to proszę rozdmuchiwać temat. Może jeszcze nie wszystko stracone. Jeśli nawet nie uda się tego wyciągu w stanie jezdnym utrzymać na Dolinach to może rzeczywiście uda się go gdzieś przestawić...? Tylko kto to zrobi i za ile...? Witz też w tym, że jeśli nie będzie on stać w miejscu narciarskim to na siebie nie zarobi. Ile kosztują badania UDT wszyscy wiemy. Przez nie wyleciał do huty już nie jeden wyciąg z Radunią w Sobótce na czele. Także Hondraski a w niedalekiej przyszłości także Beskidek. Jeśli to się nie uda to chociaż niech zrobią taki pomnik (memoriał) jak na Szyndzielni czy gdzieś w Czechach (nie pamiętam gdzie) gdzie pozostawiono na stoku stację napędową i pierwszą podporę VonRolla/Transporty z tymi bocznymi krzesełkami. Można wsiąść pobujać się, zobaczyć jak to wyglądało... Oni mogą to i my możemy.
    1 punkt
  5. Ale oni to tną na kawałki! Kupić spokojnie można. A miejsce do postawienia też by się znalazło. Najważniejsze, żeby przestali ciąć elementy wyciągu na kawałki!
    1 punkt
  6. Pomysł trochę odjazdowy, ale od roku niektórych zbiórek (via bank, PayPal, sms itd) nie trzeba zgłaszać do MSW, może zorganizować jakiś startup czy ściepę narodową na ratowanie tego ? Skoro COS ma to sprzedawać po cenie złomu, to nie trzeba wiele kasy na wykup, pytanie gdzie to potem postawić. Ale jeśli to zabytek faktycznie wart zachodu, to na pewno znalazłoby się trochę ludzi gotowych to przedsięwzięcie zasponsorować (?)
    1 punkt
  7. Będę cię informował na bieżąco, zbijam tam kalorie co niedzielę.
    1 punkt
  8. Szkoda, że demontaż Dolin II nie spowoduje budowy nowej kanapy.Nie zrozumiem tego nigdy!
    1 punkt
  9. O kur... Mostostal, ale trzeba coś zrobić. Najważniejsze pytanie: czy wyciąg (koła linowe, liny, podpory i orczyki) jest dosłownie cięty czy demontowany. Jak demontowany, to spoko. Będzie się dało coś jeszcze zrobić. Ale jak cięty, to warto zawiadomić konserwatora zabytków, skoro jest to zabytek. I trzeba coś zdziałać, bo COS działa za NASZE pieniądze!!!
    1 punkt
  10. MASAKRA ! GRANDA... CHAMSTWO I CYCKI>>> i w ogóle.... porażka na całej linii.Właśnie rozmawiałem z dyr technicznym COS. Koniec Mullera GMD.... idzie na złom. Właśnie go rozbierają i tną na żyletki. Szkoda. Kolejny bezcenny zabytek został zniszczony w imię plastiku i szpanu. Ech durny to kraj który o historię nie dba.... :sorrow:
    1 punkt
  11. Cały czas nie rozumiem, dlaczego COS nie może zostawić w spokoju Mullera i postawić tuż przy FIS-ie kanapy. Jest tam tyle miejsca, że nawet jakieś 8-CLD by się zmieściło Demontaż wyciągu też trochę kosztuje, a jakby trzeba było, to znalazłoby się kilka(naście) osób, które by wsparły finansowo konserwację Mullera.
    1 punkt
  12. 111 km po Puszczy Kozienickiej Dzisiejszy piękny dzień należało dobrze wykorzystać. Jak? Rowerowo tym razem. Plan był ambitny i zgoła inny niż wyszło w rzeczywistości...mianowicie: miała być całodniowa wycieczka do Królewskich Źródeł w Puszczy Kozienickiej ale sama Puszcza zrobiła nam psikus i wylądowaliśmy wraz z drugą połową prawie nad Wisłą, w Kozienicach na pizzy. Jak to się stało? Źle odczytaliśmy oznaczenie ścieżek rowerowych - stąd ten klops. Co się stało w związku z tym? Przejechaliśmy ponad 111 km i spędziliśmy cudowny dzień pedałując wśród zieleni i drzew. Trasa pokonana w dniu dzisiejszym: Pierwszy odpoczynek i opalanie po ok 30 kilometrach, za stadniną koni, gdzieś w okolicach leśniczówki w miejscowości Stoki. Zieleń, piękne błękitne niebo... Pełen relaks... Puszcza Kozienicka i trakty rowerowe usiane są parkingami, miejscami spoczynku. Sporo tu folkloru... Nie mówiąc o kilku rezerwatach, całej masie ptactwa - dla ornitologa to raj! Dzisiaj, w środku dnia było dane nam zobaczyć również parę zwierzaków: lisa, sarnę...trafiła się również żmija. W środku lasu znaleźliśmy również kawałek wody... ...ciekawe, jakie ryby zamieszkują te leśne, niedostępne zmotoryzowanym ostępy? Na brzegu były oznaki wędkarskiej zasiadki. Nieco dalej Ols: Rowerowe estakady wyglądają tu tak: W kozienickich lasach znajduje się również mnóstwo takich oto pamiątek: Ponad 9 i pół godziny pedałowania dało nam popalić. Jestem dumny, ze swojej drugiej połowy - ponieważ dla niej dystans był potężny i bidulka musiała co parę kilometrów odpoczywać...najważniejsze? Dała radę, zuch Dziewczyna! pozdrawiam z rowerowego szlaku marboru
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...