Szkoda Raicha, niezwykle sympatyczny narciarz, ale cóż taka kolej rzeczy.
Co do najstarszych, koledzy przegapili fakt, że Valencic zakończył karierę rok temu
Simoncelli powiedział również pas, natomiast Larson, Thaler i Lizeroux mają dalej jeździć.
Karierę zakończyłł co ciekawe młody i zdolny Szwed Calle Lindh.
Nie wiem czy było info, ale kontuzji doznał Beat Feuz ( achilles) i przez kilka miesięcy nie będzie startował, urazy mają również Kueng i Caveziel (Mauro), kariery zakończyli Defago i Zurbriggen, więc kadra Szwajcarii w szybkościówce wygląda blado.
A Raich przegrywał o włos nie z Millerem, a ze Svindalem.