Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. mamad

    mamad

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 431


  3. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      2 318


  4. MOSTOSTAL

    MOSTOSTAL

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      993


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.12.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ruszył Chopok,więc trza było zawitać.Obecnie i tak prawie nic nie działa,a jeśli już,to krótkie trasy.Inaczej się ma to w Jasnej... Niestety na Chopok nie ma autostrady,wię trzeba wyjeżdżać wcześniej rano.Pobudka przed piątą rano,wyjazd ok. 6.30 i cegła na gaz.Po drodze zabieram jeszcze Speedtbi i ciśniemy.Droga w większości sucha,to i jazda idzie sprawnie.Jedyne co może niepokoić,to obecność Policji w liczbie mnogiej.Nie zatrzymywali kierowców.Domyślam się,że to ze względu na uchodźców,a w jednym miejscu,ze względu na remont mostu i ograniczoną nośność mostu.Wyglądało to tak,że stali po obu stronach w miejscach,gdzie jest możliwość zawrócić ciężarówkę lub skierować na objazd.Nas to jednak nie dotyczy,póki co nie planuję jazdy na narty TIR-em. Po przejechaniu tej góry za Rohacami,ukazuję się piękny widok: czubki gór wystające spod morza chmur.Zapowiada się piękny widok.Kiedy zjeżdżamy w dół w te chmury,widać spory mróz.Miejscami droga jest oblodzona.Nic groźnego.Szybko docieramy na miejsce i parkujemy na pierwszym parkingu,czyli na Lucky.Tutaj niby jeszcze mróz,ale już czuć,że dziś będzie ciepło.Ubieram się więc cienko i udajemy się do kasy.Tu mały Zonk!Speedtbi wydrukował kartkę z grupona,którą wcześnie wystarczyło podać w okienku i po sprawie.Teraz trzeba to załatwić samemu przez internet.Na szczęście Biuro Obsługi jest obok,a miła dziewczyna szczegółowo poinstruowała nas co trzeba zrobić.Właściwie to sama za nas to zrobiła,bo był mały problem z klawiaturą komputera - Słowacy mają nieco inny układ... Po ogarnięciu tego,ja tylko dałem swój skipass całosezonowy do sprawdzenia,po wcześniejszych informacjach na Forum i już można było ruszać na stok. Już na pierwszy rzut oka widać,że jest nieźle! Niebieska trasa nr 14 wygląda na dobrze przygotowaną,choć nie na pełnej szerokości.Już po pierwszym przejeździe się to potwierdza.Tutaj mega warun!To samo można powiedzieć o wyższej trasie nr 5. Po kilkukrotnym zaliczeniu tutejszych tras udajemy się po dużą gondolę i ciśniemy w stronę południa.Tutaj na wejściu wielka informacja w 3 językach,że trasa przy gondoli zamknięta,można jedynie zjeżdżać na własną odpowiedzialność.Trasę przy Biela Put sobie odpuszczamy,bo tam tylko ta mega płaska niebieska otwarta.Im wyżej,tym piękniejsze widoki.Dziś jazda powyżej chmur,a co lepsze,chmury zatrzymały się poniżej dolnych stacji wyciągów.Wygląda to niesamowicie! Przy tym w słońcu jest bardzo przyjemnie. W tych okolicznościach uznaliśmy,że trzeba sobie porobić trochę zdjęć... I My sami,w pozycji "na marboru"... Czas się obrócić i spojrzeć na południową stronę.Tam chyba jeszcze piękniej to wyglądało.Ponieważ Jasiek mówił,że czarną da się zjechać,choć warunki kiepskie,postanowiliśmy ją przetestować.Faktycznie da się,ale trzeba bardzo uważać.Najlepiej było pod lancami.Gorzej na dojazdówce do gondolki - tutaj pod koniec dramat!Oczywiście rezygnujemy z ponownego przejazdu i ruszamy na czerwone trasy poniżej. Wspomniane czerwone to 31 i 36.Obie miodzio! Jazda mega przyjemna. Pozostajemy tu nieco dłużej. Tutaj też lepiej operuje słońce,przez co nieco puszcza trasa,ale też jakoś tak przyjemniej i opalić się można... Tutaj też najlepiej widać,gdzie zaczynają się chmury. Nieco niepokoił jedynie orczyk przy 36,bo coś tam grzebali i co chwilę stawał.Raz na nieco dłużej. Skoro tak,to już nie ryzykujemy i kręcimy się woku krzesła. Jazda wyśmienita! Była oczywiście przerwa na złocisty trunek.Wybraliśmy Bar Kosodrevina,czy jakoś tak.Jest tam nawet WiFi.Do tej knajpki przekonuję nie wątpliwie też położenie i ekspozycja południowa tarasu. Po konsumpcji udajemy się pod gondolę i ciśniemy z powrotem na Północ.Trzeba by jeszcze trochę poszaleć po tamtejszych trasach.No i tutaj małe gapiostwo i niezły fart! Wysiadając z gondoli zapomniałem kasku.W gondolce ciepło,więc ściągnąłem.nie wiem jak to mogło się stać,ale dopiero po opuszczeniu gondoli poczułem,że coś mi w głowę za bardzo wieje.uznałem,że nie zdążę wsiąść do tej właściwej gondoli,więc się zawahałem.W ty momencie mój kompan dostrzegł,że ktoś wyrzucił ów kask z gondoli!To był fart,bo w dół większość gondoli jedzie pusta... Na strachu się skończyło. Mimo,że trasa pod Funitelem jest zamknięta,postanowiliśmy spróbować.Trzeba jakoś dotrzeć na Lucky bez podchodzenia.Okazuję się,że wcale nie jest źle! Początek uważnie,a później mega warun! Tam już chyba ratrak jeździł,bo równo,bez kamieni i bardzo przyjemna jazda. Zjechaliśmy do przecinki 5a i nią już do niebieskiej piątki.Na tyle nam się to spodobało,że zrobiliśmy tu jeszcze jeden zjazd. Niestety szybko się to degraduję,więc ruszamy już na koniec na niebieskie trasy i czerwoną FIS.Mimo upływu czasu,warunki tu nadal całkiem dobre.Miejscami wyszło nieco lodu,trochę odsypów po bokach,ale nic wielkiego.Może trochę więcej ludzi i chwilami gęsto,ale to wszystko co mogło przeszkadzać.Co ciekawe,tutaj trasy ani na chwilę nie puściły! Cóż,dzionek bardzo udany! PS.Więcej zdjęć jest w Galerii Skionline,więc jak ktoś chce pooglądać,to zapraszam. http://www.skionline.pl/forum/gallery/browseimages.php?do=member&imageuser=7116
    18 punktów
  2. A zobacz co ja dzisiaj znalazłem w przepastnych otchłaniach magazynów itp: Do ozdoby ścian - Perfetto :wink:Pozdrawiam
    6 punktów
  3. Sam Węgierski może ich nie interesować.. ale w kombinacji ze Szczyrkiem (wystarczy jedno porządne krzesło na Kotarz!) będzie porządnie zwiększał możliwości SONu.Na poniższej mapce oznaczyłem możliwości zielony 1 i czerwony 2. Wałkowane swego czasu to już było na forum a mowa o tym pamięta jeszcze p. Janusza Zielonackiego i koniec lat 80. ;-)
    4 punkty
  4. Trzymajmy się prognozy ze skionlne to może będziemy niebawem jeżdzić np. w Szczyrku.http://www.skionline.pl/pogoda/polska-beskid-slaski-szczyrk,osrodek,642,prognoza,2015-12-12.html Moje prognozy oparte na dostępnych informacjach i modelach są mniej optymistyczne, czyli może być cieplej niż w powyższej prognozie o 2-3 stopnie ,a to z racji dalszego napływu powietrza atlantyckiego ,tylko w chłodniejszej odmianie (nie PPmc tylko PPm).Szansę na mój pierwszy wyjazd na narty w najbliższy weekend oceniam tylko na 30 procent ,ale mnie interesuje tylko Beskid śląski (Wisła, Ustron, Szczyrk). Mamad ma na pewno aktualne, bardziej sprawdzalne prognozy. Coś chyba ,,skrobnie". Pozdrawiam.
    3 punkty
  5. Budowa stoku w Mikołajkach na finiszu!Brakuje już tylko śniegu!!! [video=youtube;BD6UkioeWSs]
    3 punkty
  6. Mikołajkowy rowerW sobotę narty na Rohacach, w niedzielę rower na Koziej Górce w Bielsku.Żyć nie umierać. Połączenie idealne. Klimat na tyle się zmienia, że w zima jest przeważnie w wyższych partiach gór.W górkach małych i na nizinach panuje niemalże wiosna. Dlatego trzeba korzystać z tego co nam oferuje pogoda.
    2 punkty
  7. Jak by pogadać z Putinem? On na bank to ogarnie i nam załatwi. Może na forum ma ktoś jakieś kontakty z Rosją. Putin może wszystko. A jeżeli chodzi o blokowanie to myślę że takie niże atlantyckie nie są mu straszne. Poruszcie co trzeba, proszę. Chce zimy!!!
    2 punkty
  8. O tym samym pomyślałem, a teraz jest okazja,żeby taki TMR to przejął. Po za tym,w jakimś sensie,mogłaby poprawić się sytuacja z dojazdem i parkingiem. :
    2 punkty
  9. Myślałem, że wytrzymam do weekendu bez śniegu i nart. Ale jestem jednak słabego charakteru. W sobotę nie mogę się ruszyć mam inne obowiązki nie do przesunięcia, a niedziela jest tak daleko! Do tego pogoda niepewna i moje obawy, że zamiast otwarcia nowych ośrodków narciarskich doczekam zamknięcia starych. W poprzednim tygodniu nie wyjeździłem się do końca w Karpaczu, ale nabrałem ochoty na więcej. W czwartek wieczorem zacząłem kombinować jak się wyrwać na narty. Teoretycznie niemożliwe, ale Polak potrafi. O 3 w nocy spakowałem sprzęt i ciuchy. O 5 zagruntowałem ściany gruntem szczepnym pod trawertyn dla majstrów, którzy remontują u nas kuchnie, a będą po 10. W pracy nic nie mogłem wymyślić to musiałem prysnąć cichaczem, najwyżej nie dostanę premii w tym miesiącu. Za 15 dziewiąta jadę już w kierunku granicy czeskiej. Jedyna opcja jaką biorę pod uwagę to Janske Lazne. Informacje ze Skionline i Holidayinfo.cz nie dają mi żadnego innego wyboru. Mam do pokonania jakieś 80 km z hakiem. Wybieram drogę przez Wałbrzych. Przed Podzamczem naprawiają w końcu obwodnicę (na szczęście jeden pas jest wolny i nie ma korków), a Szczawno omijam nowa drogą koło Makro. Jedyny problem to silne porywy wiatru (jadę dosyć wysokim autem i z kufrem), ale martwię się tylko tym, czy może wyciągi wyłączą. Kamienna Góra i już Lubawka ( a tu wymieniają nawierzchnie z asfaltu w mieście - można się jednak przecisnąć) Robię przystanek w Zaclerzu. Dwa, trzy lata temu byłem tam dosyć często, mają tam dobre warunki do treningu. Śniegu jednak nie mają, choć próbowali coś śnieżyć: W Mlade Buky mgła i ciągneła sie do Janske Lazne. Ale im wyżej tym lepiej. Wiatr ucichł i wyszło słońce. Melduję się na parkingu pod gondolą trochę po 10. Parking wypełniony troche ponad połowę tylko 1. 2 i 3 są puste. Przeglądam tablice informacyjne: Wygląda to bardzo obiecująco. Tak sądzę. Kiedy byłem gotowy ruszyć do kasy, podeszła do mnie młoda Czeszka z całodziennym tiketem. Nie wypadało jej odmówić (gentelmen:stupid:). Karnet kosztował mnie 150 koron (po kursie dnia wyszło 25.2 zł i parking 60 koron to dodatkowo 10.08 zł) Wg mnie cena bardzo promocyjna. Ładuje się szybko do gondoli i heya na trasy: Widoki z gondoli radują moje serce - słońce, śnieg i mało narciarzy, cóż można mieć więcej? Dojeżdżam kolejką do do miejsca gdzie się łączą trasy nr 6a, 4a, 5a i 16a. I tu pierwsze moje zaskoczenie, patrzę w lewo i widzę pierwszy raz stację Hofmanky Express i na dodatek na kanapach narciarze trasą 5a suną w dół. to są, aż 3 długie ciekawe trasy, no jestem w niebo wzięty:laughing::biggrin::angel:
    1 punkt
  10. Dokladnie...szczegolnie jak sie trafi na morza chmur,a teraz byly 3 dni z rzedu!!!,mi pozostaly jedynie kamerki,a widze Johny ze dales 2 foty na pd,z tymi niesamowitymi chmurami...ja bym sie chyba zafocil ;)AA,co do wysokosci to polecam ci wybranie sie na KralovaHole, np ze skiturami...to ten szczyt we wschodniej czesci Niznych T ze 130m masztem na szczycie,wyciagow tam niema,ale mozna wjechac rowerem czy sobie na nartach podejsc
    1 punkt
  11. Ta pracownia to ma niezły tupet. Na obszarze Natura2000 i Parku Narodowego nie można postawić wyciągów, bo zagraża (!) to przyrodzie. Poza obszarami chronionymi też nie wolno stawiać wyciągów, bo zwierzęta migrują... Ciekawe, że przyroda "obchodzi" ich tylko czasami... Obok mnie do niedawna można było spotkać sarny, lisy, bażanty i dziki (te jeszcze są). Teraz już ich nie ma, bo wybudowali bloki. Żaden ekolog nawet nie pisnął, żeby zablokować deweloperów... Ciekawą sytuację z działaniami "ekologów" miał mój tata kilka lat temu. Obok lecznicy, którą prowadzi, rosło dosyć wysokie i rozłożyste drzewo, które po pewnym czasie zaczęło zbliżać się do linii energetycznej. Przyjechały odpowiednie służby i ucieły gałąź dotykającą drutów. Na pytanie, dlaczego nie mogą ściąć większej części albo całego drzewa (obok i tak rośnie ich sporo) tak, aby nie przyjeżdżać tu za pół roku i znowu przycinać, pracownik odpowiedział, że chętnie by tak zrobili, ale jak chcą ściąć jakieś drzewo, to Oni pojawiają się niewiadomo skąd...
    1 punkt
  12. Właściwie to nie wiem, czy to inwestycja narciarska, chyba że freeride po spektakularnych opadach śniegu, ale niech tam, wklejam z bielsko-biała.pl: Kosztem 12 mln zł zmodernizowana zostanie kolej gondolowa na Szyndzielnię. Inwestycję przeprowadzi firma Doppelmayr Polska, która jest przedstawicielem austriackiej grupy Doppelmayr. Dziś w bielskim ratuszu spółka ZIAD uroczyście podpisała umowę z wykonawcą. Inwestora wyłoniono w drodze przetargu. Do nowej kolejki bielszczanie i turyści powinni wsiąść w styczniu 2017 roku. Zgodnie z umową, modernizacja przeprowadzona zostanie w ciągu 13 miesięcy od podpisania umowy. Oznacza to jednak, że w tym czasie przez trzy do czterech miesięcy kolejka będzie niedostępna dla turystów. - Prawdopodobnie do września przyszłego roku kolej będzie działać tak, jak obecnie. Na początku października 2016 roku nastąpi przerwa związana z przeprowadzeniem jednego z etapów inwestycji - tłumaczył Janusz Kisiel, szef spółki ZIAD, która zarządza kolejką miejską. Przed podpisaniem umowy prezes Doppelmayr Polska, Bogdan Tarko poinformował, że w ramach modernizacji wymieniony zostanie napęd, lina, koła transportujące, a także system sterowania. Pojawią się również nowe, sześcioosobowe gondole. - Platforma stacji będzie na poziomie platformy wystającej z wagonika. Do gondoli bez problemu wjedzie matka z dzieckiem w wózku oraz osoba na wózku inwalidzkim - zapowiedział Bogdan Tarko. Modernizacja sfinansowana zostanie w 1/3 z własnych funduszy ZIAD, a w 2/3 z pieniędzy uzyskanych z podwyższenia kapitału akcyjnego spółki. Akcje obejmie gmina Bielsko-Biała. Super niby, nowoczesny Doppelmayr, na górze która powinna być też narciarska... Pozdro A.
    1 punkt
  13. Wielkie dzięki Johnny za towarzystwo podczas konkretnego otwarcia sezonu narciarskiego.:applause:
    1 punkt
  14. Johnny przez Ciebie chyba w końcu pojadę na narty na Słowację zamiast w Alpy?:stupid:
    1 punkt
  15. jak zwykle super opisane, pokazane :applause: tylko że przy aktualnych warunkach pogodowych takie relacje są lekko dołujące, bo chciałoby się, a za bardzo nie ma jak :frustrating: Ale jeździj Johnny, jeździj, pisz i pokazuj gdzieś był i jak było :happy:
    1 punkt
  16. właśnie wróciłem do domu z chopoka,łańcuchy raczej nie będą potrzebne, co do kwatery to polecam privateden.com u pani Ewy(polka) w kosz t 10 e, os☺☺ ok 15 min jazdy od stoku, przemiła atmosfera,, możliwość wyżywienia
    1 punkt
  17. taki schemat działania wiązań (pietki) wynikał ze wspołpracy z paskami (przed erą skistopów). Odpinało sie pasek z nogi i pociagało w gorę a wiązanie uwalniało piętkę. Tak miały też te tyrolie z pierwszego postu i wiekszość skrzynkowych piętek. jestem pewien, ze będą działac lepiej niz niejedne współczesne.... :-). A pewnośc opieram na badaniu w serwisie mojego nieco wczesniejszego znaleziska z zeszłego roku - z takim i samymi wiązaniami - w dodatku spreżyny były skrecone na '3/4' przez > 30 lat. Jedyny problem to że siła wypięcia nie jest cechowana w DIN - ma skalę 1-4[ATTACH=CONFIG]24475[/ATTACH]
    1 punkt
  18. Chyba nawet wcześniej.... kiedyś w Czyrnej przy barze była nawet wystawiona plansza z zaznaczonym pomysłem wyciągu gdzieś w rejon Kotarze lub Beskidu.... i na pewno bylo to jeszcze we wczesnych 80tych.... Nie przejmowałem sie wtedy gdzie, bo czasy były takie, że jak górnicy zaznaczyli ze bedzie to było oczywiste bedzie i sie zobaczy... .... niestety nic z tego nie wyszło, a w czasach III RP Pracownia uwalała pomysł na wszelkie sposoby...
    1 punkt
  19. Przemo i Jasiek dobrze mówią - było wyśmienicie! Postarać się naskrobac coś tam wieczorem. Zapomniałem,że mam telefon do Jaśka,bo pewnie gdzieś tam byśmy się odnaleźli. Tak prowadzilismy konwersację Speedtbi,że nawet nie pomyślałem. Coś mi się wydaje,że będę tam co weekend,więc jeszcze nie raz będzie okazją.
    1 punkt
  20. Aktualizuję o: - cennik dla Kasprowego, gdzie od tego sezonu pojawiły się różne warianty zakupu karnetów, w zależności od chęci korzystania z gondoli i krzeseł; - w karnetach Tatry Ski od dwóch dni wzwyż pojawiła się ciekawa opcja i do wspólnego skipassa dołączony został ośrodek Ski Bachledova na Słowacji; - promocje internetowe dla Dwóch Dolin; - inne drobne poprawki. Duża wersja cennika
    1 punkt
  21. Rohace - otwarcie sezonuDzisiaj zawitaliśmy na otwarcie stacji Rohace - Spalena.Od kilku lat tutaj zaczynamy nasz sezon narciarski ( w tym roku tydzień temu była Czantoria, ale to był wyjątek).Wyjazd z B-B 7.15, na miejsce docieramy 8.50 .Dolina wita nas pięknym słońcem, chociaż po drodze cały czas było zachmurzenie.Temperatura gwałtownie spada i z +5 robi się 0 stopni. Droga przechodzi z czarnej na pokrytą lodem. Czyli zima.Na parkingu jest kilkadziesiąt aut, pierwsi narciarze już jadą w górę.Dzisiaj i chyba w niedzielę także karnety całodzienne kosztują 15, a 4 godzinne 13 Euro.Do kanapy wchodzimy z marszu bez żadnej kolejki (i tak jest do końca), kanapa grzeje w tylną część ciała, jest nieźle.Widok na Tatry jak zawsze wspaniały.Na trasie zmrożony sztruks. Niestety ratrakowy tochę zawalił sprawę i są spore uskoki. Ludzie i my szlifujemy stok.Temperatura cały czas jest taka, że stok do końca czyli do 13 nic nie mięknie, nawet w słońcu .Ja tak twardych warunków nie bardzo lubię, ale cieszę się z tego co jest.W przerwie idziemy na małe co nieco do baru przy parkingu. Wydaje mi się, że ceny sporo wyższe niż rok wcześniej.Prażeny syr - 5,90, Cola 1/2l - 1,80, Cappy 1/2l - 2 . Wyjazd udany. U nas w Beskidach to chyba tylko Biały Krzyż działa więc wybór celu wyjazdu był oczywisty.Jutro na 99% wyjazd w góry, ale na rower :angel:
    1 punkt
  22. To nie przypadek, ani układy, tylko ciężka praca. To, że Hofmanky Express dzisiaj działał za darmo, to Czesi zrobili sobie test przed oficjalnym otwarciem plus marketing i to rozumiem. Ale fenomenem jest dla mnie Areal Mlade Buky (i wiele, wiele innych). Miejscowość położona na wysokości 670 m npm i tam jest prawie zawsze śnieg. Skąd oni go biorą nie mam pojęcia. Dzisiaj wracając podjechałem zobaczyć jak sobie radzą. I co ? Wjeżdżam na duży parking. Stoi kilka aut i na trasie przy orczyku widzę 2 (słownie dwóch narciarzy). I wyciąg działa. Było już po 15, stałem dziesięć minut i 2 gości na trasie!!! Fenomen, czy co? Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  23. Na pierwsze zjazdy wybrałem trasy przy orczyku Andel to nr 3a i 6a , oba po około 1100m . Śnieg fajny, szybki brak lodu, dość twardo , troche odsypów po bokach tras. Można zjeżdżać szybko i bezpiecznie bo narciarzy mało. Jestem zachwycony i pełny energii zasuwam góra - dół: Przetarć i minerałów niewiele, ledwie kilka: No, ale nadejszła wiekopomna chwila zmierzyć się z nowa trasą i 6 osobowa kanapą Leitnera. Nr trasy to 6a i jej długość to 1400 m i oznaczona jako czerwona. Trasa szybka, łatwa i przyjemna. Naprawdę pozwala w takich warunkach jak dzisiaj na wiele. Jest równa, szeroka i jak narciarzy mało można szaleć. Dla mnie super. Polecam i tym lepszym i nieco słabszym narciarzom (można na takiej trasie poprawiać swoją technikę - jest sporo miejsca) Na dole Hofmanky kolejna niespodzianka. Dość spory parking bezpłatny: I jeszcze jedna niespodzianka przy bramkach do kanapy. Brak bramek (3 są ale zapakowane). Zamiast zatrzymywać się przy gondoli, można było przejechać 1 km dalej w stronę Cerny Dul i jeździć dzisiaj za darmo (ograniczenie tylko do jednej trasy). Pierwszy wjazd kanapą i znowu radocha. (jak dziecko)
    1 punkt
  24. Prognozy dla Livigno coraz lepsze bo noce mroźne a po 12.12.15 kilka dni z dużym mrozem i opadami sniegu. Pojeżdzi. http://www.3bmeteo.com/meteo/livigno
    1 punkt
  25. nie wiem czy już ktoś wklejał [video=youtube;MUCyjpKAy6I]
    1 punkt
  26. Jeszcze wczoraj byłem zdecydowany pojechać na słynną Ice Arenę,ale w ostatniej chwili wypatrzyłem na "fejsie",że rusza Czantoria.Co prawda tylko górna polana przy talerzyku o długości ok. 200 metrów,ale zawsze to jakaś alternatywa dla Białego Krzyża,gdzie dziś były tłumy.Tak przynajmniej widziałem na kamerkach. Dyscyplina to podstawa,więc punkt szósta na nogi i gramolenie.Zapas czasowy był odpowiedni,to też nie musiałem się specjalnie spieszyć.Na drogach ruch umiarkowany,tylko ludziska się jakoś tak strasznie spieszą.Jakby spóźnieni do pracy.Ja dziś grzecznie i zgodnie z przepisami.Dojazd dobry,więc szybko dotarłem na miejsce,tj. o równej 8.00.Zaparkowałem przy dworcu kolejowym,bo nie wiem czy teraz za parking się płaci czy nie?Po za tym,wygodnie się stamtąd wyjeżdża na główną drogę.Pod samym ośrodkiem może 3 samochody,przy których gramolił się z nartami jakiś pan z córeczką.Chyba mnie przeczucie nie myliło i tłoku nie będzie. Przy kasie byłem pierwszy.Jak miła pani usłyszała,że ktoś tam hałasuję,natychmiast ją otwarła.Wziąłem jakiś promocyjny karnet za 4 dyszki,który obejmuję wyjazd i zjazd koleją linową,oraz cały dzień szusowania.Stok może krótki,ale to całkiem fajna oferta.Było jeszcze parę minut czasu,więc sobie popatrzyłem tu i ówdzie,po czym pan z obsługi zawołał nas do wsiadania.Całe 2 minuty przed planowanym startem.Tylko miał wyraz twarzy,jakby wstał lewą nogą,ale może niektórzy tak mają,że uśmiech nie może się przebić przez chmury,mimo szczerych chęci. Temperatura zgodna z ustawą zasadniczą,tj. na dole temperatura -1 stopień i zielono,im wyżej,tym bardziej biało i oczywiście zimniej: -3 st.Niestety jest też lekka mgiełka i chwilami trwa nieśmiała dostawa białego.Już przy zsiadaniu z krzesełka wita mnie ulubiony widok - sztruks! Ruszam i otwieram sezon narciarski na Czantorii! Tuż za mną wspomniany wcześnie pan z córeczką.Jak się okazało,to byli goście z Czech.Tak więc na stoku chwilowo była przewaga obcokrajowców... Chwilowo,bo później pojawiły się jeszcze dwie osoby.Generalnie najczęściej miałem przed sobą taki widok: Przy odrobinie szczęścia trafia się jakiś narciarz... Może wspomnę o warunkach narciarskich,bo te były całkiem dobre.Było jedno miejsce odgrodzone,ale tak po za tym polana przygotowana na całej szerokości.Może nie mają tam specjalnie talentu do gładzenia stoku,ale też przy tej ilości śniegu trudno było się do czegoś przyczepić.jak dla mnie super.Tylko czy mi coś kiedyś przeszkadzało? Przy okazji było obowiązkowe tarzanie w śniegu,a właściwie przytulanie sztruksu.No co?Zimę trza odpowiednio przywitać! Powiem jeszcze,że choć ta polanka to łatwa traska jak słynna Ice Arena w Szczyrku,to jedna tutaj jakoś szybciej się rozpędza i można lepiej pokręcić.Do tego,dzięki niskiej frekwencji i braku tłumów z dziećmi na sankach czy dupolotach,można zasuwać bezstresowo.Tydzień temu,czasem musiałem czekać,aż trafi się luka... Przy okazji przyglądałem się,jak idzie naśnieżanie dalszej części stoku,bo armatki naparzają!Mało tego,ratrak też już tam śmigał.Robi to złudne wrażenie,że można by zjechać na sam dół.Nic bardziej mylnego! Przy dole jest zielona łąka... Pośmigałem dobre 4 godziny,aż mnie kolana zaczęły boleć. Czas więc wracać. Trzeba podejść do góry i na krzesełko.W tym momencie pojawiło się nawet jakieś większe okienko pogodowe.Szkoda,że te chmury się nie rozeszły,bo byłyby fajne widoki.Ale nie ma co narzekać,mimo krótkiej trasy pośmigałem całkiem zdrowo! Zadowolony wracam na dół,przez ścianę mgły... Na dole mały Zonk... Otóż nie da się dojść z krzesełka bezpośrednio do budynku,gdzie są kasy.Trzeba zejść po schodach,obejść i znów do góry.To bardzo niewygodne,zwłaszcza w butach narciarskich i ze sprzętem na ramieniu.Czemu ustawili jakiś płotek,gdzie normalnie było przejście? Chyba tylko oni wiedzą... PS.Ma jakiś problem ze zdjęciami,zaraz postaram się poprawić.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...