Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.06.2017 w Odpowiedzi
-
Muszę poszukać jeszcze zdjeć z SON, potem z Harendy, Białki i kilku innych miejsc. Do tego jeszcze największa w Polsce sieć wypożyczalni, w każdej logo skionline.pl na drzwiach - od Bieszczad po Sudety. Chyba masz rację! [emoji6]5 punktów
-
A ja wczoraj wybrałem się na eskapadę rowerową, ale nie z rowerem tylko z aparatem obejrzeć na żywo, tych co ode mnie zdecydowanie lepiej i szybciej jeżdżą W Kielcach wczoraj przed wieczorem ruszał Wyścig Szlakiem Walk Mjr Hubala http://wyscighubala.pl/prolog/, drugi co do rangi wyścig etapowy w Polsce. Na dzień dobry kolarze mieli do przejechania kryterium po ulicach centrum Kielc 20 rund po 2km każda. Peleton taką rundę robił średnio w 2:30-2:40 min, tak więc można powiedzieć, że co chwilę kolarze ścigali się przed oczami. Trasa była fajna, techniczna, z podjazdem po kostce, co powodowało, że bardzo przyjemnie oglądało się walkę kolarzy na trasie. A te krótkie odstępy, w których przejeżdżali kolejne rundy pozwalały przemieszczać się w różne miejsca na trasie i obserwować wyścig. Niesamowity jest dźwięk zbliżającego się i przejeżdżającego peletonu po kostce brukowej. Ma się wrażenie, że zbliża się rój os czy szerszeni. Na trasie było sporo kibiców, starszych osób pamiętających doskonale Wyścig Pokoju, ale także rodziców z dziećmi, dla których wyścig był fajną atrakcją, zwłaszcza że pogoda dopisała. Może też dzieci widząc na żywo kolarzy odejdą od komputerów, telefonów, tabletów i wyjdą pojeździć z kolegami na rowerach? Nie wiem jak teraz, ale za dzieciaka tak się robiło. Każdy wtedy chciał być Piaseckim, Mierzejewskim, Sypytkowskim czy Piątkiem A tak to wszystko wyglądało:4 punkty
-
2 punkty
-
Dzięki Mitku Pilica od Szczekocin do Maluszyna raczej upierdliwa dużo "sztucznych" przeszkód ale spływik chętnie bym w tamtym rejonie powtórzył - wiele lat minęło jak tam byłem. Stan wody na Drzewiczce był ok - na kilku bystrzach gdybyśmy skegów nie zdjęli, to było by trudno przepłynąć... Kajak sztywny też miałby w tym momencie w dwóch, trzech miejscach problem. Rzeka generalnie czysta - ale są miejsca, w szczególności na zwałkach gdzie poziom plastikowych butelek i innych śmieci zatrważa Woda raczej jest ok pod względem czystości. Ostatniego progu nie spływaliśmy - raczej jest niespływalny. Na zdjęciach nie widać dokładnie jego wysokości - a jest dość wysoki, kajak czy sztywny, czy gumowy mógłby się na nim "złamać". Próg ze zdjęcia "stop" został spłynięty przez mojego kumpla w lutym, kajakiem jedynką (zwałkowym) skończyło się kabiną. Drugą część Drzewiczki do ujścia już opisywałem i płynąłem ale pewnie niebawem powtórzymy, bo Paula jak i inni z ekipy jej nie płynęli a bardzo się ten spływ z części pierwszej spodobał Pozdrawiam marboru1 punkt
-
Nie wnikam Nie wiem, kiedy ostatnio tam byłeś, ale już przy kasach widać współpracę COSu ze skionline.pl (moim zdaniem to bardzo dobrze - to jest atut a nie zarzut!) - podobnie na stronie www. Jasiek, polecam Ci przejechać się na moto i chociaż z dołu popatrzeć na to, co się tam dzieje. Widać, że w Polsce Słowacy też potrafią fajnie urządzić ośrodek1 punkt
-
Jakby ktoś planował turystyczny wjazd na Kasprowy w najbliższym czasie: "6go czerwca będzie można wjechać (i zjechać) na Kasprowy Wierch bezpłatnie. Z okazji uroczystych obchodów 20-lecia wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II na Kasprowym Wierchu. Darmowego przejazdu nie da się wcześniej zarezerwować, tak więc jeśli tylko pogoda dopisze można się spodziewać sporej kolejki do wejścia do wagonika. Kolejka będzie czynna od godziny 8.00."1 punkt
-
Byłem kilka razy na Hintertuxie i tak się składa, że zawsze wiosną, ale w listopadzie powinno być ok.1 punkt
-
To naprawdę zależy od warunków pogodowych w danym roku i nie jest do końca do przewidzenia. Są lata, że śniegu w bród, a są takie że jest skromniej. Co do zasady jednak Hintertux w tamtym okresie, czyli 1 listopada, na pewno będzie jeździł i to nieźle rozkręcony, niewiadomą jest natomiast ile tras i wyciągów będzie wtedy otwartych. Ja jeździłem na Tuxie najwcześniej coś w okolicach 25 września i byłem zaskoczony jak dobre mogą być warunki o tak wczesnej porze roku. Wokół Tuxer Fernerhaus było naprawdę sporo śniegu. Poniżej zjechać się mimo to nie dało. W okolicach 1 listopada w zasadzie na każdym austriackim lodowcu już się sporo dzieje i jest spora nadzieja na dużą ilość śniegu. W zeszłym roku to 11 listopada to ja jeździłem nawet poza lodowcem, bo Schladming na Planai puścili 3 czy 4 kanapy i były naprawdę fajne warunki, mimo że nie lodowiec i wcale nie aż tak wysoko (poniżej 2 tys mnp), ale ostatni listopad to był generalnie śniegowo dobry okres w Austrii.1 punkt
-
Aklim i nie pakuj się raczej w wąskie obręcze starego typu i opony 700x23. Wybieraj raczej obręcze o szerokości zewnętrznej nie mniejszej niż 23mm i oponach 700x25. Zapewniają one i lepsze toczenie i większe bezpieczeństwo, a przede wszystkim dają dużo więcej komfortu. Jeśli mogę polecić to w wersji ekonomicznej opony zwijane Continental UltraSport II, a w wersji wypasionej Continental GP4000s II. Są to naprawdę dobre opony, o dobrych właściwościach, bezawaryjne i wytrzymałe. Przejechałem i na tych i na tych w sumie ok. 6000km w tym po polnych drogach, żwirze, szutrze i nigdy nie złapałem kapcia. No i jeszcze jedno, niby nie ważne, a bardzo ważne, choćby dla własnego samopoczucia ROWER MUSI CI SIĘ PODOBAĆ1 punkt
-
Cześć Mariusz Fajna relacja i fajne zdjęcia!. My byliśmy z ekipą na ciężko na Pilicy. Odcinek od Szczekocin do Sulejowa bez zalewu bo przy takiej pogodzie wydawało się to absolutnie bez sensu. Jak oceniasz stan wody na Drzewiczce bo tak patrząc to w lecie sporo miejsc raczej niespływalnych? W zeszłym roku miałem płynąc Drzewiczkę w lipcu ale odstraszyła mnie ilość wody i jej stan (podobno niezbyt czysta) - czemu twoje zdjęcia raczej przeczą. Jak to oceniasz? Ostatni próg trzeba było spływać na lekko. Nawet na ciężko bym szedł tylko wcześniej trzeba by kogoś ustawić poniżej żeby ewentualnie łapał rzeczy. Serdeczne pozdrowienia i ...żeby było wody więcej niż mniej.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Upalna Drzewiczka Grzechem byłoby nie popłynąć gdzieś w tak piękny dzień Cudne klimaty niewielkiej rzeczki Drzewicy, która czasami leniwie, czasami bystro płynie sobie na obrzeżach województwa łódzkiego - tam byliśmy. Dzisiejszy spływ, to ponad 21 kilometrów dzikiej przyrody na odcinku Drzewica - Odrzywół. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego spływu Początek spływu tuż za zalewem mieszczącym się w Drzewicy - tuż za tamą tor do kajakarstwa górskiego gdzie trenuje nasza ojczysta kadra narodowa. Kilkaset metrów dalej i mamy pierwszą przeszkodę - mały próg, bystrze Lubimy takie urozmaicenia na swojej drodze! Znowu kilkaset metrów i kolejne bystrze - charakterek rzeczki nizinnej nieco górski Dopływamy do Zamku w Drzewicy - piękna budowla i widoczek z rzeki niczego sobie! Wpływamy w las. Dzisiaj płynęliśmy w cztery kajaki: trzy Seawavy i jeden Solar, stajnia Gumotex. Karol na swoim nowym nabytku - Solarze. A tu cała armada z punktu widzenia Pauli Jacek, Expat z Gosią i na przodzie ponownie Karol. Jest przepięknie! Mega zielono, wartka rzeczka z wieloma bystrzami i leśnymi przeszkodami - jest ciekawie, dynamicznie i cały czas się coś dzieje! Niesamowity dzień... Cisza zakłócona jedynie uderzeniem wioseł i śpiewem ptaków... Słońce operowało dzisiaj ostro - nos należało chronić "Potwory" znad Drzewiczki Tutejsze skarpy robią wrażenie Pierwsza poważniejsza zwałka i wysiadka z kajaków - trzeba obnieść brzegiem. Następna przeszkoda jest poważniejsza... Jest konieczność wejścia w busz A to nasz "stop": Płyniemy dalej a po drodze las się nieco zmienia: Atmosfera jest radosna i sielankowa Tylko "Ci" się gdzieś śpieszą Mijamy jednoosobową kładkę... I trafiamy na podwójną zwałkę - obnieść się nie da, brzeg jest zbyt zarośnięty. Co zrobić? Trzeba na te drzewa wejść... Przecisnąć się... Tuż po zwałkach jedno z ostatnich "bysterek" - to lubimy! Nawet bardzo Ekipa w akcji! Ostatnie widoczki... Powoli zbliżamy się do Odrzwołu i tutaj jeszcze jedna przenoska... Spływać nikt nie ma zamiaru. Pamiątkowe foto pełnego spływu... ...zakręt, ostatnie bystrza i kończymy za mostem i drogą w stronę Łodzi. Koniec wyśmienitej przygody z super towarzystwem Pozdrawiamy! Ahoj narciarze!1 punkt
-
Niedzielne 21 kilometrów Pilicą. Odcinek: Tomaszów Mazowiecki - Inowłódz. Sezon kajakowy zaczęliśmy wcześnie, ale niestety wiosna nie była łaskawa co do pogody i dopiero w połowie maja uskuteczniliśmy kolejny spływ. Tym razem mieliśmy w planach leniwe pływanie i Pilicę. Pełen relaks, zero pośpiechu i 21 kilometrów z Tomaszowa Mazowieckiego do Inowłodza - ostatni raz ten odcinek płynąłem chyba z 10 lat temu. Zapraszam do fotorelacji z tego pływania. Start przy ujęciu wody w Tomaszowie Mazowieckim: Zaraz za tamą fajne, sztuczne bystrze - szkoda, że się nie da go spłynąć W samym Tomaszowie jest kilka niewielkich bystrzy - pierwsze przed mostem kolejowym - na zdjęciu Expat. Drugie pod mostem...a tuż przed jego spłynięciem udało się strzelić pociąg Woda ciemna i z tego co pamiętam kiedyś w tym miejscu było dużo groźniej - skały, niewielki próg wodny i porządne bystrze - teraz wygładzono ten fragment pewnie ze względu na spływy komercyjne i ich bezpieczeństwo. Szkoda. Trzecie bysterko tuż za mostem: Zaczynamy leniuchowanie i powolny spływik. Piotrek toruje... Mijamy dopływ Pilicy, Wolburkę. Pilicowe skarpy (w nich mieszkają, nad nimi latają stadami niezwykle urocze Jaskółki zwane "brzegówkami"): Trafił się Perkoz: Udało się też z powodzeniem przekazać aparat fotograficzny na drugi "Okręt": Humory dopisywały Szkoda tylko, że @JC wypadł nam ze spływu Cóż? Następnym razem Klimat nizinnej rzeki... ...i krajobraz udało się strzelić z Mewą Polowanie na ptaki jeszcze będzie... Krzaczory: Jakiś rozbitek, czy co? Z bliska - znajomy jakiś Wiosłujemy w stronę Spały... ...kto wiosłuje, ten wiosłuje I jesteśmy... Wpływamy teraz w uroczy, mieszany las spalski. Ten bardzo komercyjny fragment Pilicy - o dziwo w dniu dzisiejszym jest pusty. Wciągu całej trasy mijamy jeden niewielki spływ zespołowy w okolicach Teofilowa. Tym czasem nieco zieleni i nawet wyszło słoneczko Kolejne tego dnia złapane w obiektyw ptaszki Czyżby jakieś Kurki Wodne? Kompletny ze mnie ornitologiczny ignorant Znowu zieleń wybucha wraz z promieniami słońca. Rzeka w tym miejscu jest płytka - przez wodę przebija kolor piachu. Jest pięknie! Będąc w domu już tęsknimy do kolejnych dni na wodzie. Mijamy kajakarzy i Smoka Powoli zbliżamy się do końca spływu... Inowłódz. Tuż za mostem ostatnie bystrze i wodowanie kajaków... ...kończy się świetny dzień Pizzą w Spale. Pozdrawiamy marboru, Paula i Expat1 punkt
-
Bike Maraton Wisła - jechałem dystans mini, 24 km, dwa dłuższe podjazdy i zjazdy. Johnnego niestety nie spotkałem, a mieliśmy jechać z tego samego sektora, mam nadzieję że dojechał bez przygód. Mi się udało, 28 miejsc w M3 i 92 w Open. Ludzi cała masa... Pozdrawiam Maciek Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka1 punkt
-
1 punkt
-
Kilka zdjęć z Kasiny na zachętę : W lesie powstaje całkiem nowy Bike Park oraz trasa zjazdowa MTB. Krótki opis oraz galerie zdjęć wrzucę wieczorem Pozdrawiam Paweł1 punkt







