Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 396


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. Jeeb

    Jeeb

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      4 983


  4. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      7 223


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.10.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zakończył się cykl zawodów Superoes organizowany przez Automobilklub Radomski. W sobotę nie udało mi się obronić pierwszego miejsca w klasyfikacji generalnej . W sumie zdobyłem II miejsce w klasyfikacji generalnej cyklu Superoes 2017 i I miejsce w klasyfikacji generalnej klasy III ( sam. o poj silnika do 1600 ccm). A że w sobotę rozgrywana była ostatnia, trzecia eliminacja, to i za tę eliminację dostałem puchary za I miejsce w klasie III i II miejsce w klasyfikacji generalnej. W sumie moja kolekcję wzbogaciłem o 4 puchary. Za starty w zawodach narciarskich mam jedynie jeden puchar i stareńki dyplom z Iłży z zawodów biegowych mistrzostwa powiatu. Myślę że w tym roku to jeszcze nie koniec...
    6 punktów
  2. Hej Mariusz! Zgodnie ze starą zasadą nigdy nie mów nigdy, nie mogę się z Tobą zgodzić. Chcę bronić Bodzentyna. Z jednej strony piszesz ma klimat, lubię go, a z drugiej górka rodem z PRLu (rozumiem, że to pejoratywne określenie). O PRLu nie będę dyskutował, ale cały narciarskie dzieciństwo w nim spędziłem i zawsze ze wszystkich górek i gór byłem zadowolony. A każdy dzień na nartach był dla mnie szczęśliwy, a tych dni było bardzo dużo, większość z nich pamiętam do dzisiaj. Żeby pojeździć w Bodzentynie musiałem przejechać prawie 500 km. I nie żałuję. Mimo złej pogody, ciepło, mżawka, mgła, moim skromnym zdaniem stok był przygotowany jak na te warunki perfekcyjnie, co kłóci się z Twoim stwiedzeniem "...ale przygotowany to on nie jest dobrze nigdy". Patrząc geograficznie nie będzie to top ośrodek, ale dla lokalesów czy takich jak ja oszołomów to wystarczająca trasa do jazdy na nartach. Dla mnie ma wszystko co mały ośrodek powinien mieć, a nawet więcej. Jest górka, jest wyciąg, jest śnieg, jest ratrak, jest duży darmowy parking, jest wypożyczalnia sprzętu, jest bar-restauracja, jest darmowa toaleta, a nawet buda dla psa (co ja jako miłośnik zwierząt bardzo cenię) i na dokładkę mało narciarzy. Nawet ognisko było, na którym można przyrządzić coś z własnych zapasów żywieniowych. Mam nadzieję odwiedzić Bodzentyn w tym sezonie kolejny raz i że mnie ponownie nie rozczaruje (może uda się spotkać kilku kolegów z forum przy okazji). Oczywiście moja opinia może być jednostkowa i dla innych myląca, bo moje oczekiwania narciarskie są niewymagające i niewielkie. Zwłaszcza jak piszą koledzy o naszych (polskich) inwestycjach narciarskich i własnych oczekiwaniach, to u mnie włosy stają dęba. Pozdrawiam serdecznie. PS O innych opisanych przez Ciebie ośrodkach nie mogę się wypowiedzieć, bo ich nie znam, ale może kiedyś....
    2 punkty
  3. Brawo! Gratuluję sukcesów i pasji, bo to nas wzmacnia niezależnie od dyscypliny. A puchary piękne! Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  4. Na przykładzie Telegrafu warto zwrócić uwagę na marnotrawstwo, czy rozdawnictwo, publicznych pieniędzy. Telegraf dostał sporą dotację na wyciąg. Aby dostać taką dotację trzeba złożyć odpowiednie wnioski i załączyć biznesplany. Ktoś to zatwierdza i daje kasę. Kasę bierze gość, przez okres trwałości, ( 5 lat) ma na swoim stanie mienie a potem.... sprzedaje. Z reguły dotacja wynosi 60-70% wartości inwestycji. Bogaty bierze, bidny płaci. Na marginesie sprawy można zadać pytanie, jaki to jest nadzór nad takimi inwestycjami. Kto i jak weryfikuje wnioski. Odpowiedź dajcie sobie sami, a za przykład fachowości kadr zarządczych niech posłuży ostatnia nominacja elektromontera-ekonomisty na stanowisko prezesa ważnej instytucji odpowiadającej za kształtowanie i ochronę środowiska! Co do samego Telegrafu jako stacji narciarskiej. Mam nadzieję, że nie zniknie z mapy ON. Ostatnio widziałem jednak reklamy Telegrafu jako miejsc na imprezy komunii w 2018r, i inne imprezy okolicznościowe dla klienteli nawet ponad 100 osób. Czyżby przebranżowienie? Czy może dywersyfikacja usług i wzięcie nowej dotacji na zwiększenie konkurencyjności?
    1 punkt
  5. Tyle, że w Soelden za 13 dni startuje Alpejski PŚ.
    1 punkt
  6. Nie powinno być problemu, tam trenuje tak wielu zawodników, że na parę zjazdów ktoś Ci pożyczy. W ostateczności protestuj tylko te 75 i swoje 100-108. Różnicę z pewnością wyłapiesz! Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  7. Mariusz, manipulować to można faktami. Ja wyraziłem swoją opinię Nadal ją podtrzymuję: Telegraf był zazwyczaj DOBRZE ROBIONY! Cóż, może mam szczęście? Zaznaczam, że jeździłem z reguły rano 10-13. Owszem, też widziałem "Grudki a nawet bryły lodowe" ale nie była to reguła. Powtórzę się: bywało, że jeździłem tan codziennie więc chyba wiem o czym piszę. Jestem z Kielc i tu się narciarsko wychowałem. A nie piszę tego, żeby ich bronić. Odnośnie nowego właściciela, to nie wie kim jest i mam nadzieję, że nie spełni się czarny scenariusz o którym pisałeś. Co do Tumlina. to też ten stok lubię ( i wiem, że trzeba mieć ciemne ubrania na wyciągu ) i wg. mnie przygotowanie było OK ale w zeszłym sezonie - jak wiesz - za dużo to ja nie pojeździłem Reasumując, staram się nie używać alpejskich standardów do oceny kieleckich stoków bo to nie ma sensu. PEACE
    1 punkt
  8. Michał - z jednym zgoda, z kultową miejscówką. Drugie: pisanie, o przygotowaniu Telegrafu i pisanie, że był jednym z lepiej robionych stoków jest co najmniej twierdzeniem, które może manipulować opinią. Dlaczego? Grudki a nawet bryły lodowe występowały tam od kiedy pamiętam - zawsze. Czy wczesną zimą, czy wiosną... zawsze. Oczywiście bywały dni, kiedy natura i duży mróz, wiosenne mocne przymrozki pomagały utrzymać nawierzchnię w super stanie, ale była to rzadkość - bezpośredni wpływ na tak słabe warunki miał archaiczny system naśnieżania i ratrak z "lumpeksu". Natomiast jeśli Twoje twierdzenie dotyczy jedynie stoków z miasta Kielce i bezpośrednich okolic (Bałtów leży ok 90 km od Kielc choć to świętokrzyskie, ...Konary podobnie) - to zgodzę się. Dlaczego się zgodzę? Bo wyłączając dwa przytoczone ośrodki, z nawiasu, w poprzednim zdaniu - kielecczyzna upada narciarsko I tu olbrzymi żal... Bo: 1. Stadion, to górka do nauki bądź małych dzieci - nie można go brać pod uwagę do oceny przez nawet średnio jeżdżących narciarzy. 2. Niestachów - to zwyczajnie zbyt krótka górka do śmigania... 3. Krajno - tu duży pozytyw za zmiany w ośrodku... ale niestety stok choć długi, to bardzo płaski... też pewnie pisząc "to lepiej z robionych stoków" nie miałeś tego miejsca pod uwagą jeśli chodzi o przygotowanie...? 4. Tumlin - od dwóch lat, a zwłaszcza w ostatnim sezonie... masakra jeśli chodzi o przygotowanie Ratrakowego zmienili? Ratrak przecież mają ok... Nie ratrakują, bo niska frekwencja? Pewnie tak. Tylko jeśli chodzi o tą górkę (dotychczas Tumlin bardzo, bardzo lubiłem), to również wchodzą w grę kwestie sprzętowe... armatki śnieżne, system naśnieżania - masakra... wyciąg i dbanie o niego - pożal się Boże... Krótko podsumowując - życzyłbym sobie o zdecydowanej poprawy jakości w tym miejscu. 5. Bodzentyn - ma klimat, lubię go... ale przygotowany, to on nie jest dobrze nigdy. Górka rodem z PRLu... Dwa ośrodki narciarskie w okolicach Kielc zostały zamknięte... obawiam się, że niebawem mogą być kolejne... Brak inwestycji = brak narciarz = brak opłacalności = upadek Zostaje nam dwa świętokrzyskie miejsca na narty, w których nadzieja... gdzie wierzę, że jeszcze długo będzie można szusować: 1. Bałtów, który jest ekstraklasą na miarę całej Polski (nie boję się tego napisać)... ehhh gdyby tylko jeszcze tutejsze stoki były dwa razy dłuższe. 2. Konary - świetnie i prężnie rozwijające się miejsce, które zdecydowanie bije wszystkie górki z Kielc i bezpośredniej okolicy. Minus Konar, to niestety również poziom trudności stoku - jest nieco za płasko u góry Sorry za taką długą rozprawkę - ale zostałem wywołany do tablicy i dopiero z opóźnieniem, to zauważyłem. PS. Uściślając - Telegraf ma zdecydowanie najlepsze warunki naturalne w postaci nachylenia dla dobrych narciarzy, czy kiedyś ktoś to wykorzysta z myślą o narciarzach? Michał... i tutaj obawiam się, że Telegraf z kultowego, narciarskiego miejsca przemieni się w "park rozrywki" gdzie po lesie niesie muzyką disco polo... "Ona tańczy dla mnie" i różne takie tam... W poprzednich inwestycjach nowego właściciela Telegrafu niestety tak jest. Obym się mylił, ale to niestety duże, negatywne prawdopodobieństwo Odpukam w niemalowane i powtórzę: obym się mylił... i oby nowy właściciel zainwestował nie tylko w orczyk (oby był nowy i z odpowiednią przepustowością, szybki) ale również głównie w nowe armatki do naśnieżania oraz sprawny ratrak. Oby nie inwestował w głośniki z głośną muzyką. Oby nowy właściciel wzorował się na Bałtowie i równał do najlepszych, a nie zapewnił jedynie funkcjonowanie Telegrafu wg starych standardów. Tego sobie, Tobie i wszystkim życzę. Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  9. Dokładnie ale ok 50m niżej od czerwonej kreski, w tym sezonie nie liczyłbym na Bieńkulę, trzeba będzie się cieszyć nową czerwoną. Reportaż z piątkowej konferencji w Szczyrku
    1 punkt
  10. warunki zawsze takie same -5°C przez 365 dni w roku, czasami jak mocno śnieżą to jest lekka mgiełka
    1 punkt
  11. Jeeb mam do Ciebie prośbę! Gdybyś znalazł trochę czasu, kawałek trasy takiej między niebieską, a czerwoną, najlepiej twardą dobrze przygotowaną, np poranny sztruksik, taki a'la Marboru. Do tego super by było 3 pary nart. Te które proponujesz 100-108 pod butem, takie jak doradza MarioJ szer. 75 i takie jak lubi Mitek prawdziwe serwisówki (komórkowe) slalomki. Pewnie w Saas Fee taką trasę spokojnie znajdziesz. Jak nie będzie tłoku, rozpędź się tak do około 60 - 65 km/h (przy Twoich umiejętnościach spokojnie dasz radę, a nawet szybciej). I na każdej z tych nart najszybciej jak potrafisz przechodź z krawędzi na krawędź wykonując maksymalnie szybkie i krótkie skręty. Jak tak zjeździesz po kilka razy na każdej z tych nart opisz nam w relacji wrażenia. Piszę to serio bez kpiny! Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  12. Ale mimo wszystko stok nie powala. 420 metrów wyciągu to jest trochę więcej niż Tatrapoma w Sieprawiu i wyciąg w Podstolicach (które mają po 350 metrów), a mniej niż w Białce wyciąg VII Kaniówka, który ma 450 metrów.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...