Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 615


  4. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 572


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.10.2017 w Odpowiedzi

  1. Miałem już nie otwierać nowych tematów rowerowych, ale ta letnia aura... Miała być najpierw relacja z Bike Adventure, ale tą napiszę, jak będę miał więcej czasu. Bałtyk-Bieszczady Tour, czyli przejechać rowerem 1008 km non stop! Wszystko to w limicie czasu 72 godzin... To moje następne wyzwanie, jakiego chcę się podjąć. Pamiętam, jak przejechałem ponad 320 km w zeszłym roku i wtedy ktoś mi puścił link do bloga, gdzie gość opisywał Maraton Rowerowy Dookoła Polski, czyli 3130 km wzdłuż granic i wybrzeża Polski w limicie 10 dni (dób). Wtedy zaśmiałem się pod nosem i pomyślałem: "wiem, że są mocarze na świecie, ale ja tylko chciałem raz przejechać ponad 300 km...". Ale coś zakiełkowało i postanowiłem spróbować swoich sił. Droga do celu będzie długa, bo najbliższa edycja odbędzie się za 4 lata. Ale nie tak łatwo! Najpierw trzeba się zakwalifikować. A to długa i kręta droga. W przyszłym roku docelowo chcę zaliczyć Bałtyk-Bieszczady Tour, ale żeby mnie tam dopuścili, muszę się zakwalifikować... Tak więc na przełomie kwietnia i maja wystartuję w moim pierwszym ultramaratonie "Piękny Wschód", czyli do przejechania 511 km w limicie 24 godzin. Jak to się uda, będę miał otwartą drogę do BBT. To z kolei da mi kwalifikację do GRMDP (Górski Maraton Rowerowy Dookoła Polski), czyli ponad 1100 km ze wschodu na zachód po naszych górach w limicie 5 dni. Daje też kwalifikację do najtrudniejszego ultramaraton w PL: Rowerowy Maraton Dookoła Polski". |Ale warto najpierw zaliczyć część górską, żeby poznać najtrudniejszą część głównego celu. Mam nadzieję, że nie zagmatfałem tego za bardzo... Będę pod tym wątkiem opisywał co ciekawsze wyprawy w ramach treningu. Pierwsze dwie juz odbyłem - jedna miesiąc temu, 200 km w możliwie dobrym tempie (średnia ponad 23 km/h, gdzie połowa trasy to szutry) , druga w ostatnią niedzielę i również ponad 200 km, ale tym razem w nieco innym charakterze. Bardziej rekreacyjna wyprawa, choć długa, na ciężkim rowerze i sporo po górach. Trzeba przetrenować ekwipunek, sposób odżywiania, poznać swoje możliwości i słabości. Na tłusto przez 3 kraje - to ostatnia moja wyprawa. Trasa następująca: Bestwina, Goczałkowice Zdrój, J.Goczałkowickie, J.Łąka, Strumień, Zebrzydowice, Cieszyn, Trinec, Jabłonków, Mosty u Jabłonkowa, Świerszczynowiec, Trójstyk od strony słowackiej, Zwardoń, Węgierska Górka, Żywiec, Bielsko-Biała i domek. Start po ćmoku, powrót również po ćmoku. Zrobione łącznie 206 km. Poranek nad J.Goczałkowickim Można zaplanować trasę... Gdzieś na trasie... Samolot przy "Wiślance" - ten ma opony! Zebrzydowice i taka przystań rowerowa Jeden z Pit Stopów Pierwsza granica w Cieszynie Czeski Cieszyn Zostałem rozpoznany przez kolarza w tle - pozdrawiam. Bike Tower - parking rowerowy Granica nr 2 Trójstyk po stronie słowackiej. Granica nr 3 - Zwardoń. Jechałem dobre 13 godzin. Zrobione 206 km i ponad 1600 m przewyższenia. Wyprawa cudowna i dała mi sporo informacji. Żadnego kryzysu, czy choćby osłabienia. Do końca z przyjemnością. PS. Może ktoś tu już jechał taki ultramaraton, to może coś doradzi?
    8 punktów
  2. Nareszcie prognoza dla Skrzycznego, która uruchomiła moje ulubione ikony
    4 punkty
  3. Czasami też jeździłem po 206 km, a nawet więcej i przewyższenia ponad 2000 m, ale zawsze byłem wyczerpany. Tak bez zmęczenia to mogę na raz do 50 km, dłuższe dystanse odczuwają moje nogi i kręgosłup. A zapomniałem dodać, że ja te dystanse to pokonuję samochodem. Takie odcinki Maciek jak Twoje mogę sobie ewentualnie wyobrazić na kolażówce i tylko po płaskim asfalcie. Na góralu lub facie w górach to moja wyobraźnia nie ogarnia. Gratuluję nowych wyzwań i mam nadzieję, że pasja rowerowa nie zabije tej narciarskiej. Byłaby to strata niepowetowana. Pozdrawiam serdecznie.
    3 punkty
  4. Lou zamieścił wpis z polecanymi przez siebie wiązaniami, podzielił to na 4 kategorie: uber-light solution “standard” touring “crossover” binding freeride or free touring Ciekawe podejście. Crossover trochę wydumany, ale reszta kategorii ok. Cytuję listę jego ulubionych modeli: The pick list, in weight order (final weights vary due to manufacturing variations and brake widths, I tried to normalize for a 90 mm brake): ATK HT, 165 gr ATK RT, 175 gr Salomon-Atomic MTN-Backland, no boot length adjust, 236 gr Salomon-Atomic MTN-Backland, no brake, 296 gr ATK Raider 12 no brake, 322 gr Plum Guide XS & M, 345 gr ATK Raider 12, with brake, 372 gr Salomon-Atomic MTN-Backland, w/ brake, 385 gr G3 ION 12 LT, 456 grams G3 ION 12, 623 grams Dynafit Rotation, 624 grams (Fritschi Tecton, honorable mention, 678 grams) Marker Kingpin, 730 grams calość https://www.wildsnow.com/23247/wildsnow-ultimate-ski-touring-binding-quiver/
    3 punkty
  5. Japier..... świat się kończy, Maciek ogranicza narty na rzecz roweru tego by nawet Nostradamus nie przewidział.
    2 punkty
  6. Ależ narty będą! Może trochę mniej, ale z tego nie rezygnuję! Browar na Kosodrevinie obowiązkowo!
    2 punkty
  7. Ja mam taka. Fajna lekka kurtka. Jest opcja z kapturem. Dynafit Vulcan Tu pare slow o kurtce. https://mtnweekly.com/reviews/jacket-reviews/vulcan-down-jacket-me
    2 punkty
  8. http://beskidsportarena.pl/trasy/ Na stronie BSA trasy pojawiła się nowa trasa łatwa o długości 1,6 km od 2019 roku
    2 punkty
  9. Dzięki! Jakieś wyprawy będą, ale raczej nie w wysokie góry, bo teraz nie poczynię nowych inwestycji narciarskich. Priorytetem będą ultramaratony i trzeba będzie kupić szosę... Odwala mi po czterdziestce...
    2 punkty
  10. 1 punkt
  11. Dzięki Mariusz! Pasja narciarska nie zniknie, trochę jedynie zmieniły się priorytety na najbliższe lata, ale z nart nie rezygnuję! Już 4 listopada spotykamy się na BSA! Również pozdrawiam.
    1 punkt
  12. Z aktualnego regulaminu wynika że wieczór też wspólny, tylko pytanie czy BSA jest partnerem SON? 4.3 Sprytna sezonówka Szczyrk + jazda wieczorna, uprawniająca posiadacza do korzystania z usług Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego oraz ośrodków partnerów SON w czasie dziennego i wieczornego działania wyciągów w okresie podanym w punkcie 2 niniejszego regulaminy łączna cena 1119zł Sprytna sezonówka - Regulamin korzystania z karnetów
    1 punkt
  13. Pamiętaj o 4 listopada, nic mi nie wolno ale jestem od rana Wysłane z mojego HAMMER_AXE_M_LTE przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  14. Ciekawe którędy ją wytyczą? Miejsce jest... Starają się jak mogą, żeby oferta była jak najbardziej atrakcyjna.
    1 punkt
  15. no Panie , grubo ...... 3mam kciuki i jak zwykle będę Ci kibicował . A tak poza tym , czy zimą , w ramach treningu , planujesz jakieś wypady skiturowe ? Ps Maciek , już Ci gdzieś napisałem , że jesteś Wariat
    1 punkt
  16. 1. Miałem okazję zjeździć Szwajcarię koleją. Niestety do ich standardów raczej nie dorównamy. Np, mogę nadać bagaż będąc jeszcze w hotelu bezpośrednio na lotnisko w Polsce lub nadać np. do Zurichu i odebrać w przechowalni, a cały dzień spędzić na zwiedzaniu! Nie muszę go ze sobą nosić!O punktualności już nie wspomnę. 2. Szczyrku nie da się zamknąć dla ruchu! Miasto ma drogę przelotową do Wisły. To już było tłumaczone. Nie ma i nie będzie takiej możliwości, chociaż... w naszym kraju nie takie rzeczy przechodzą 3. Pamiętaj, że największy ruch będzie ze Śląska i kolej miałaby sens pod warunkiem bardzo szybkiego dojazdu, w miejsce gdzie narciarzy odbierze skibus. PS Ja osobiście twierdzę, że najlepszym rozwiązaniem jest gondola lub krzesło z drugiej strony Skrzycznego. Kto za to zapłaci? A no TMR mógłby wybudować tak hotel, restauracje... całe zaplecze. Ruch byłby cały rok.
    1 punkt
  17. Czterodniowa sesja treningowa Nareszcie przestało padać, nareszcie przyszedł weekend i troszkę można było się aktywnie rozerwać ...a co najważniejsze udało mi się wyrównać i pobić swój sezonowy rekord kilometrowy. Dwa lata temu udało się pokręcić dokładnie 4007 km. W 2017, po dzisiejszym dniu, który zakończył mi czterodniową sesję treningową (łącznie ponad 200km) na liczniku mam...? ponad 4070 kilometrów Cel wyznaczyłem na 5000... zobaczymy co da się w temacie zrobić Oby pogoda pomogła. Pierwszy trening - piątek po pracy. Było ciemno, było mocno, z mocnym wiatrem - samotne kręcenie. Ok 60 km dało mi nieźle popalić... ...sobota rano, rozluźnienie i rozpoczęcie dnia o świcie. Wędrówka po lesie... zrobione z Tatą i Teściem ok 8 kilometrów, efekt? Prawdziwki, borowiki ceglastopore, opieńki, gąski, maślaki, podgrzybki i rydze... Szybka kąpiel, obiad i druga sesja treningowa. Jazda w kierunku województwa świętokrzyskiego, tym razem z Pauliną, po górkach, w silnym wietrze. Interwały Resztki starej cementowni w okolicach Wierzbicy: Trochę kręcenia w okolicach Jastrząbia, trochę nowiutkich asfaltów pobudowanych bezpośrednio przy nowej trasie numer 7 w okolicy Szydłowca i powrót przez Kowalę gdzie znajduje się najwyższy podjazd w okolicy. W stronę Kowali: Takie asfalty to my lubimy Równo, prosto i bez aut Tuż przed podjazdem... Sam powrót o zachodzie słońca: Niedziela zaczęła się od pysznego węglowodanowego śniadania, czyli omletów. Potem kawka, ciacho i w drogę. Tym razem sesja treningowa trzy osobowa - dołączył kumpel: Jacek. Zaczynamy drogą, tą co zawsze - w stronę Sołtykowa, eksperymentuję z kamerką Po rozgrzewce, pogaduchach robimy interwały... ...trochę spokojniejszej jazdy. A potem? Kolejne 2 minuty na speedzie... Jacek na swojej klasycznej kolarzówce: Mija dokładnie mój 4008 kilometr w sezonie - jest nowy rekord sezonowy przejechanych kilometrów! Robimy przerwę i sesje zdjęciową Jesień mamy piękną. Polska - złota... Później ćwiczymy trochę jazdy w grupie... ...trzy osoby, to może nieduża grupa szosowców ale od czegoś trzeba zacząć. Niestety wczoraj w środkowej Polsce pogoda niezbyt jeszcze dopisywała Kończymy niedzielny trening w doskonałych nastrojach - a po obiedzie impreza imieninowa u babci Jadwigi Ostatni dzień treningu czterodniowego, dzisiaj - delikatny rozjazd. Niestety po pracy, ponownie jazda po zmroku... wolę jednak w słoneczku Teraz kilka dni regeneracji. Pozdrawiam serdecznie marboru PS. @johnny_narciarz gratuluję 206km w niedziele... w dodatku, na tłusto - szacun Maćku!
    1 punkt
  18. ... do tego jeżdzi na desce snowbordowej gs .... robi to świetnie dla niego nie ma w tym nic dziwnego ... nie widzi w tym niebezpieczeństwa....pokazałem ze mozna , ja tego nie popieram i sam bym tego nie zrobi ale można
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...