Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      32

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      2 318


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. Ratrak

    Ratrak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      814


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.03.2018 w Odpowiedzi

  1. No i jak to się mówi "plan minimum zrealizowano". Rano o 8.40 na parkingu pod gondolami w Arabbie. Pogoda z rana jeszcze nieciekawa ale nadzieje są. Warunki śniegowe najlepiej widać na zdjęciu z parkingu Pogodę również. Z Arabby przebiliśmy się na Canazei. Pogoda zaczęła się poprawiać i zaczęło to wyglądać pięknie. Dalej przebiliśmy się na Ciampac. Tu już pełna lampa czyli to co tygryski lubią najbardziej. Tak nam czas upłynął do 14.00 i trzeba było wracać do samochodu na Arabbie. Rano fotek nie dało się strzelić ze szczytu, ale o 15.00 wyglądało to tak: No i niestety następuje to co najsmutniejsze w naszych wyjazdach - trza wracać Dzisiaj pakowanko i jutro 5.00 start do domu. Wszystkim którzy już tam przybyli lub będą w najbliższym czasie życzymy z ekipą śniegu tyle co my mieliśmy a pogody takiej jaką mieliśmy dzisiaj. Pozdrawiamy.
    9 punktów
  2. Maryna Gąsienica - Daniel na drugim miejscu w gigancie w finałach Pucharu Europy! To pierwsze polskie podium w PE od 19 stycznia 2009 kiedy drugie miejsce zajęła Agnieszka, starsza siostra Maryny :).
    7 punktów
  3. Zgodnie z zapowiedziami - Kronplatz. Pogoda jak to we Włoszech........... do du...y Rano jeszcze ujdzie. Koło 11 zaczął padać śnieg. Jako że śnieg kochamy to narzekał nie będę. Aparatu nie wyciągnąłem więc wstawię tylko tę fotkę żeby nie było że nie byłem Gdzie jutro? Chyba Arabba aż do Ciampac. Nie chcę zapeszać ale ma być słońce Pozdrawiam PS: Znów ten cholerny poranny sztruks. Powierzyłem zadanie zięciowi i chyba się wywiązał lepiej niż ja Marboru doceń to
    5 punktów
  4. Dzień drugi to wczesna pobudka i kierunek Białka Tatrzańska. Żona niestety jeździć nie może, ale pozwoliła mi sie rozruszać. Być w takim miejscu i nie pojeździć na nartach? Ok 8 rano meldujemy sie pod stokiem. Samochodów garstka, ale powoli dojeżdżają. Zrobiłem ukłon w stronę żony i kupiłem jedynie 2 godziny, choć kusiło... W nocy lekko tu sypnęło i przymroziło. Do tego w ośrodku działają wszystkie wyciągi i otwarte są wszystkie trasy. Jak warunki? Uuuu, coś pięknego! Trasy perfekcyjnie wygłaskane, jak w Alpach. Ale to taki zlodowaciały sztruks, szybki, przykryty 2 - 3 cm śniegu. Ale jeszcze bardziej cieszyła frekwencja, przynajmniej na stokach oddalonych od "głównego" startu. Tam miałem trasy niemal na wyłączność i tak samo krzesła. Tak to można pojeździć! Czasami pojwiała się lekka mgła przy szczytach, ale tylko chwilami. Ogólnie było super! Objechałem cały ośrodek, pomijając tylko jakąs tam nundą objazdówkę prowadzącą do niebieskiego krzesła, oraz jednego starego czteroosobowego. Skupiłem się na tych najfajniejszych i z najszybszymi wyciągami. Wiadomo - czas... Dwie godziny minęły szybko, ale wtedy juz zaczęły puszczać trasy i zrobiło się miękko i wolno. Chyba wiele nie straciłem. Dwie godziny, ale maga zadowolony! No i w Białce prawie 70 km/h to niezły wynik... Coś dla @marionen Do Rusińskiego z Litwinki już niedaleko... Zaliczyłem też talerzyk Czas wracać... Na parkingu przywitał nas kot... Skubany mądry jest! Szedł sobie niby tak po prostu, ale jakoś tak przypadkowo zahaczał o nogi kolejnych narciarzyi... szedł dalej. Ale jak sie go zawoła, natychmiast reaguję i patrzy co dla niego mamy. Jeśli tylko głaskanie, dalej kontynuuję wędrówkę... A później? A później były termy i znowu cały dzień! Jutro Jurgów lub Rusin i Porsche...
    4 punkty
  5. Jeden był ale oprowadzał seniora 84lat po nowym SON , dla Niego tak się pozmieniało że musiałem czasami podpowiadać gdzie jesteśmy i co w danym miejscu było dawniej, senior zachwycony zmianami i dumny że pojeździł na nartach po 7 latach przerwy.
    4 punkty
  6. Rusin-Ski i Porsche... Po krótkiej analizie, wybrałem dziś Rusina, bo na stronie Jurgowa widniała informacja, że praktycznie tylko jedna trasa czynna... Do Rusina miałem też bliżej z kwatery no i ciekawiło mnie to Porsche... Tutaj równiez podawano, że czynna będzie jedynie nowa kanapa i nic więcej. Poranek wita nas temperaturą powyżej zera i do tego cieplej niż wczoraj! A ponoć miało się ochładzać... Niestety już po wyjściu na dwór wita mnie przykra niespodzianka - siąpi. To już ostatecznie wskazuję, że trzeba jechac tam, gdzie są "bubliny". Kierujemy się więc na Rusina. Skręcam na drogę dojazdową do stacji i małe zaskoczenie. Tyle minęło od moich wizyt w tym miejscu i nadal się nie dorobili drogi asfaltowej, czy tam brukowanej? Dalej trzeba parkować w błocie? To trochę irytujące. A to niby najlepsza stacja w małopolskim... Dobra, dość. Nie przyjeżdżam tu dla parkingu. Szybki gramoling, zakup dwugodzinnego karnetu i zmierzam do nowej kanapy. Prezentuję się ładnie, ale jakby czegoś więcej oczekiwałem od tak zacnej nazwy. Dobra, czepiam się szczegułów. Ruszam na stok, na którym jeszcze nie miałem okazji pojeździć i bardzo przyjemna niespodzianka: jest szeeeroki! Nawet bardzo szeroki, ale już nie ma tyle śiegu, by tą mość szerokość zaspokoić. Tylko co mnie to, kiedy ze mna jeździ może łącznie 20 osób? Tak czy owak, jest ponad 100 metrów dostępnych. Trasa pięknie wygładzona, jak niemiecka autostrada... tylko bez kolein. Podobnie jak w Białce mogę jechać jak chcę - super! Ponownie naparzam na maksa, zanim stok zmięknie. A to możliwe, bo termometr pokazuję +5 st z rana... Mimo temperatury, stok trzymał sie dobrze do końca mojej jazdy. Chwilami przeszkadzał mocny opad, ale szybko chowałem się pod bublinami. Ha ha, nigdy nie sądziłem, że na Rusinie przekroczę 70 km/h... Da się! Na sam koniec pojechałem zaliczyć choc jeden zjazd stara trasą i krzesełkiem, tak z sentymentu. Choć przy opadzie to trochę mało przyjemne. Udało sie 2 razy. Co ciekawe, na stronie pisali, że tylko Porsche ma chodzić. A działało wszystko! Mam wrażenie, że tu trasa jeszcze lepiej przygotowana, choc trudno było mieć zarzuty do tej nowej. Co lepsze, chyba byłem pierwszym narciarzem tego dnia na tej trasie. Gdyby nie pogoda i okoliczności, chętnie jeszcze bym pośmigał! Na koniec - czy Porsche jest bez wad? No nie i to mnie zaskoczyło! Podnóżki są zamontowane na tak miękkim pałąku, że ten ugina się pod nogami, jeśli po drugiej stronie nikt się na nim nie opiera. Narty ześlizguję się i jest mały dyskomfort. Nartowanie udane, choć krótko. A później były znowu Termy... Taka ciekawostka. Wracaliśmy kawałek zakopianką dziś wieczorem (piątek) - ale korek! Sznur samochodów w stronę Podhala imponujący! Najlepiej było to widać z tego krętego, stromego ocinka dwupasu. Ciągnął się sznureczek po horyzont! I jedź tu na weekend na Podhale... Po prostu takich miejsc w PL mamy za mało, więc jest tłoczno... PS. @moruniek, zbyt późno odczytałęm wiadomość. Ale Jurgów raczej odrzuciłem w przedbiegach, głównie z powodu braku bublin i komunikatów ich samych. Białkę nie chciałem powtarzać, choć zrobiłbym to z przyjemnością. Pozdrawiam.
    3 punkty
  7. Armatki już są rozmieszczane na nocne naśnieżanie a dodatkowo świeży opad. Jutro będzie jazda oby tylko ten wiatr nie szalał za mocno.
    3 punkty
  8. A ja właśnie przyjechałem Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
    3 punkty
  9. Kolega Sstar namówił mnie na wizytę w niewielkim ośrodku Kopřivná pod Pradědem v Jesenikach. Ośrodek malutki, raptem dwie trasy (do niedawna była jedna, niebieska), ale obsługiwany przez nowy, 6-osobowy, ogrzewany wyciąg z kopułką (ogrzewanie było włączone, w przeciwieństwie do Czarnej Góry). Do tego nowy bar, dogodny parking. Trasy trochę krótkie, ale jak ktoś lubi sobie wieczorem spokojnie pojeździć, to jest bardzo sympatyczne, kameralne miejsce. Kopřivná pod pradědem http://www.koprivna.cz/skiareal Odległość z Wrocławia: 146km Godziny otwarcia: 18.00-21.00 Trasa: Niebieska 1 (1300m) i Czerwona 2 (900m) "Miodność" jazdy: Trasa niebieska szeroka i łagodna. Czerwona jest "czerwona" tylko na początku, potem łączy się z niebieską. Wyciąg: 6-osobowa kanapa, ogrzewana, zamykana Parking: Nieduży parking bezpośrednio przy dolnej stacji, nieco większy w odległości ok. 150m przy drodze Gastronomia: Jeden bar przy dolnej stacji. Ośrodek znajduje się w wiosce, na większe apres ski nie ma co liczyć Cena: 400 koron (2017-2018) Moja ogólna ocena: 2/5 (+) 2 szerokie trasy nowoczesny wyciąg (-) dość płasko stosunkowo wysoka cena Wirtualny zjazd: Obrazki:
    3 punkty
  10. Miała być tygodniowa wyprawa narciarska, a została z tego trzydniówka... termalna. Główna przyczyna to problemy zdrowotne żony, ale i tak nie narzekamy. Mimo wszystko coś tam na nartach pojeździłem i jeszcze pojeżdżę. Pierwszego dnia, ze względu na pogodę i czas zaliczylismy jedynie termy Bukovina - zdecydowanie najfajniejszy obiekt na Podhalu i z przystępnymi cenami. Przykład? Wypasiony, smaczny obiad do syta, 16 i 17 zł! Szok! W takim miejscu? Karnet całodzienny to 69 zł. Jeśli chcemy skorzystać ze SPA, sauny, wtedy cena rośnie... Jedynie albo aż, bo cały dzień się taplaliśmy... Relaks znakomity!
    2 punkty
  11. Iga Kaczmarek wymiata... Igę wspomaga Elan Polska, gdzie nomen omen przedstawicielem na Polskę jest Dagmara Krzyżyńska, która Igę zna i ją wspiera.
    2 punkty
  12. dzisiaj nie jest źle: ale przyszły tydzień będzie miodzio, popada a potem lampa, lekki mrozik Madonna:
    2 punkty
  13. Z wypowiedzią Coswortha zgadzam się w pełnej rozciągłości, ale TPN nie jest do końca przejrzystą instytucją (TANAP zresztą również, o ile nie bardziej). Co prawda doświadczenia zawodowe kolegów są takie, że przeważnie dają zgody o które się prosi (kwestie naukowe), sam zresztą mam obecnie w przemiale dwa swoje wnioski, ale jak się już w terenie obserwuje pewne działania to ma się niezły dysonans. I tenże dysonans mam na myśli. O ile absolutnie zgadzam się z opinią ekologów, że Tatry są zwyczajnie malutkie, a przy okazji bardzo zróżnicowane, przez co celowości rygorystycznej ich ochrony nie da się podważyć, to w ogólnym rozrachunku jest coś nie halo. Z jednej strony mamy historię narciarskiego Kasprowego, gdzie jest non stop pod górkę, a z drugiej - w żaden sposób niekontrolowane - tabuny ludzi w sezonie letnim. Coś takiego jak służba ochrony parku fizycznie nie istnieje, a za wszelkie wykroczenia (zwłaszcza śmiecenie, czy spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa, ergo pożar itd.) powinny być tak drakońskie kary, że delikwent następne wakacje zobaczy najwcześniej za 3 lata. Tak samo słynna historia oczyszczalni (sic!) w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów; całościowo polityka wobec obszarów chronionych się zwyczajnie nie trzyma kupy. Jedyne w mojej opinii kompromisowe wyjście, biorąc pod uwagę wielkość Tatr oraz liczbę potencjalnych "klientów", to jest równoległe: 1) wyznaczenie obszarów narciarskich wraz z formą ich docelowego zagospodarowania (de facto obszaru Kasprowego); 2) wyznaczenie maksymalnej dziennej liczby turystów na obszarze całego parku, ORAZ w poszczególnych dolinach (na zasadzie zliczania wejść do doliny u jej ujścia, ograniczyłoby to pielgrzymki na MOko itd., a jednocześnie bardziej ambitni turyści spokojnie mogliby się przemieszczać z doliny do doliny na zasadzie karnetu); 3) bezwzględne wyłapywanie naruszeń regulaminu TPN przez Służbę Ochrony Parku, wraz z egzekwowaniem (wysokich) kar finansowych 4) wprowadzenie puli zezwoleń pozaszlakowych dla profesjonalistów* oraz wycieczek z przewodnikiem * obejmuje osoby ze szkoleniem GOPR i TPN; to drugie mogłoby obejmować (mówię teraz z pozycji narciarza) np.: szkolenie skitourowe, aby delikwent dokładnie wiedział gdzie i kiedy może zjechać upatrzoną trasą.
    2 punkty
  14. Cześć Da się da tylko nie można się poddawać powszechny opiniom a wyrobić sobie własne. Naprawdę polecam. TPN ma to nieszczęście, że jest najbardziej spektakularny i wszyscy się tam pchają a Zarząd TPN nie chce doprowadzić do zadeptania Tatr. Każdy się tam pcha i uważa, ze to jego góry a prawda jest taka, że góry są dla wybranych, tych, którzy są w stanie ponieść koszty ich zdobycia i dorosła, żeby z nimi obcować. Reszta niech ogląda je w TV. Pływam na kajakach i tu jest sporo miejsc, które żeby przepłynąć trzeba uzyskać specjalne pozwolenia a wydaje się ich tylko kilkadziesiąt na sezon. I dobrze! Pozdro
    2 punkty
  15. To było 50/50, połowa dnia z twardymi trasami, pochmurno, zimowo, druga połówka to zgoła odmienna aura, miękko, słonecznie, wiosennie. Warunki na trasach chyba lepsze niż we wtorek, może to lepsze ratrakowanie... Kolejny, bardzo udany dzień na nartach, szkoda tylko, że nie było@bolec,@johnny_narciarz, albo innego Forumowicza, nudno i straszno tak jeździć samemu po pustych trasach [emoji23] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
    2 punkty
  16. W Austrii większość terenów narciarskich ma właśnie swoje "granice". W ich ramach można budować stosunkowo swobodnie, co nie oznacza, że zawsze jest to łatwe. Wykroczenie poza te granice nie jest natomiast bardzo trudne i tam budowa to papierkowa męka. Niedawno byłem na bardzo pouczającej "wycieczce" do Soelden i spotkałem się m.in. z właścicielami wyciągów w Hochgurgl, jak i zarządzającymi wyciągami w Soelden. Tam też nie zawsze jest łatwo - Soelden chce spiąć swoje lodowce z Pitztalem. Jest chęć i wola obu stron; jest kasa, do dzisiaj projekt jednak jest patykiem na wodzie pisany, bo nie mają właściwych zgód. Niedawno były lokalne wybory i wszyscy mają nadzieję, że to może w końcu pomóc tej sprawie. Z kolei w Hochgurgl pociągną do góry gondolę, która startuje z budynku muzeum motocykli (Kirchenkarbahn), mają już niezbędne dokumenty, ale załatwiali je ponad 5 lat. Także nie tylko u nas sprawy środowiskowe to trudny temat, a przecież w takiej Austrii mają nieporównywalnie więcej gór i na pewno generalnie inaczej patrzą na inwestycje narciarskie, które można powiedzieć są w jakimś stopniu częścią austriackiego DNA. Osobiście uważam, że np. wokół takiego Kasprowego; ale także Nosala, czy Kopy w Karpaczu konieczny jest jakiś sensowny kompromis, który polegałby właśnie na wyłączeniu pewnego obszaru dla narciarzy i ustaleniu jasnych granic takiego obszaru i w tym zakresie na pozwolenie na budowę niezbędnej infrastruktury, włącznie z wyciągami, śnieżeniem itd. Poza tymi granicami nie byłoby natomiast możliwe nic albo prawie nic w tej mierze.
    2 punkty
  17. Witam Zgodnie z przewidywaniami padło na Cortina d'Ampezzo. Pisać wiele nie ma sensu bo ośrodek moim zdaniem jest jednym z najlepszych po jakich jeździłem. Można mieć uwagi do infrastruktury ale trasy rekompensują wszystko inne. Pisał o tym zresztą marboru w zeszłym roku na naszym wspólnym wyjeździe. Tak samo zresztą jak w zeszłym roku zaliczyliśmy Tofanę. Różnica w tym roku była taka, że śniegu jest za trzęsienie i to z obu stron (północ - południe). Dodatkowo od strony południowej dzisiaj jazda była wyśmienita nawet o 14.00. Stoki trzymały nawet poniżej pośredniej stacji kolei linowej. Jakby to było mało to zjazd mieliśmy do samej stacji dolnej. Coś pięknego. Te kilka zdjęć musi wystarczyć aby oddać piękno tego ośrodka jak również samej miejscowości. Co do jutra. Pisałem wcześniej o Kronplatzu, że trzeba go powtórzyć, może za rok? A po cholerę tyle czekać. Będzie jutro. Tak wskazuje pogoda. Pozdrawiam. PS: Co ja miałem z tym sztruksem!!!!! Męczyłem się okropnie: I wyszło Muszę się jeszcze dużo uczyć
    2 punkty
  18. Witam. Po „głębokim” przestudiowaniu pogody padło dzisiaj na Kronplatz. I to był przysłowiowy strzał w dychę. Co do pogody dzisiaj o niebo lepiej. Dość dużo słońca szczególnie w drugiej połowie dnia. Ale najważniejsze – Kronplatz. Jestem nim zauroczony. Ośrodek świetny z nowoczesną infrastrukturą a co najważniejsze ze świetnymi trasami. |Dla każdego coś miłego. Od niebieskich szerokich jak lotnisko do czarnych ostrych i dających po kolanach do bólu z pucharową „Ertą” na czele. Ale do rzeczy. O 8.30 pod wyciągiem w Piccolino. Wyjazd na górę i od razu piękny zjazd trasą 41. Było tak zajefajnie, że od razu powtórka tylko wspomnianą Ertą -nr 40. Warunki cudne i widoczność poprawia się z minuty na minutę. Banany na „pyskach” coraz szersze. Przedostajemy się na Passo Furcia. Tu urzekła nas trasa 32 i 32R. No i w tym dniu wisienka na torcie – czerwona 33. Po tej trasie praktycznie jeździliśmy sami. Po pewnym czasie przenosimy się na „plac” główny. Z tym dzwonkiem . Tu zaliczyliśmy stronę „niebieską” - trasy 5, 6, 8, 9, 21, 22, 27, 28 itd. Na trasie 27 i 28 (Belvedere) pokręciliśmy trochę materiału video. Ta część jest świetna. Wygląda to jak narciarskie lotnisko. Niestety czas ucieka. Trzeba wracać. Nie udało się zaliczyć części zjazdowej w kierunku Percha i Brunico. Wracamy powoli do naszego Piccolino. Zaliczamy po drodze kapitalną knajpkę „La Miara” . Żarełko przednie. Na koniec zaliczamy czarną 45 (końcowy zjazd do Piccolino) . Niestety o 16.00 była już w stanie agonalnym więc była to tylko walka o „życie”. Reasumując jeden dzień na Kronplatz to trochę mało . Trzeba będzie powtórzyć. Może w przyszłym roku? Pozdrawiam PS: Mario zapomniałem o sztruksie . Postaram się jutro - 90% Cortina.
    2 punkty
  19. Również odwiedziłem dzisiaj Korbielów (jazda 10-14 niestety nie wyrobiłem się wcześniej), załapałem się na słoneczne przejaśnienia, minusem przejaśnień było przyspieszone mięknięcie nasłonecznionych fragmentów tras, miejscowe "wychodzenie" podłoża (przy w sumie malej ilości ludzi). Tory pod orczykiem z Miziowej na Pilsko właściwie nie wyrównane (ze Szczawin na Miziową ok). Mimo wszystko można było dziś nieźle pojeździć. Szkoda że nie działał talerzyk na Kopiec. Dla zobrazowania dzisiejszych (08.03.2018) warunków załączam kilka zdjęć.
    2 punkty
  20. Żal bierze jak zmarnowano pewne talenty. Piotr Kaczmarek, to też chyba człowiek znany w Waszych stronach: http://archi.aesculap.com.pl/kaczmarek.html Regularne wygrane w Trofeo Toppolino, czy w Abetone jakoś nie zostały później przełożone na seniorską karierę. Widzę jednak, że w najbliższym Kids Trophy w Zauchensee (zawody są w przyszłym tygodniu i trochę dzieciaków z Polski jest zgłoszonych) nazwisko Kaczmarek się pojawia. Ciekawe na ile te dzieciaki spróbują pociągnąć dalej to co Ojcu się nie udało. Córka kolegi ostatnio jechała w zawodach MOZN, gdzie startowała m.in. Iga, która wlała nie tylko swoim koleżankom z rocznika, ale podobno była szybsza także od rówieśników chłopców. W każdym razie mój kolega był pod wrażeniem jej jazdy. Nadzieję to ja właśnie widzę m.in. w dzieciakach tych, których kariery skutecznie w naszym kraju pogrzebano...
    1 punkt
  21. nie znam się na konstrukcji wyciągu ale tu wygląda jakby puściły hamulce, obciążona jest siłą rzeczy jedna strona wiec jedzie w dół, przecież te krzesełka jadą do tyłu
    1 punkt
  22. Aż takich szczegółów nie znam. Na pewno kwestie landowe/lokalne są znaczące w tym procesie. Dodatkowo właściciele wyciągów w Hochgurgl tłumaczyli, ale znów bez szczegółów, że to co w jakiś sposób ułatwia proces budowy, to fakt że znajdują do niego zastosowanie bardzo starej ustawy, która zasadniczo dotyczy budowy kolei, ale chodzi tu o "Eisenbahn", czyli kolej, taką w sensie tradycyjnym - chodzi zasadniczo o pociągi - ale tak się składa, że w Austrii te same przepisy stosuje się do budowy wyciągów. To oznacza, że na szczeblu centralnym sprawa ląduje w ministerstwie transportu, a nie np. właśnie środowiska. Tyle mogę na ten temat powiedzieć i niestety niewiele więcej.
    1 punkt
  23. Urlop to kwestia wolnego zawodu, a więc możliwości kalendarza - nie zawsze jest tak prosto; z możliwościami finansowymi też bym jakoś strasznie nie przesadzał - bilet easyjet'em w obie strony to 200 PLN plus bagaż, który rozkładamy na 2 osoby; fiat panda 60 EUR, ktore teź rozkladamy na 2 osoby; Z tego wszystkiego najdroższe jest nocowanie i karnety, no ale jak wiadomo że narty nigdy tanie nie są. Śniegu dużo, a na pogodę nie mamy wpływu. Jak dopiszą humory, to nawet zła pogoda nie będzie przeszkodą. W każdym razie podrzuciłem dzisiaj narty pierwszy raz do serwisu Wolf Trail w Krakowie, który był chwalony przez moich znajomych. Do tej pory zawsze korzystałem z Windsportu. Zobaczymy jak im pójdzie, bo trochę roboty będą mieli. Nie wiem, czy za rok nie będę musiał pomyśleć o nowym sprzęcie...
    1 punkt
  24. Jak pewnie część z Was wie, ostatnio grupa 45 turystów utknęła na jednym z najcięższych szlaków górskich w Polsce czyli na drodze z Morskiego Oka do Palenicy Białczańskiej. Powstał już trailer filmu o tych bohaterach. Morskie Oko 3. Historia prawdziwa - wkrótce w kinach
    1 punkt
  25. Cześć Żeby była jasność. Nie jestem idealistą, jestem egoistą. Elementem , który najbardziej przeszkadza mi w jeżdżeniu na nartach czy tez pływaniu kajakiem są ludzie. A właściwie pewien ich typ, który opanowuje miejsca łatwo dostępne, popularne miejsca rozrywki itd. Dlatego tez jestem przeciwnikiem takich miejsc w każdej ich formie jeżeli wychodzą poza zurbanizowany teren. Pozdrowienia
    1 punkt
  26. @Piotr_67 -masz zięcia pełnego poświęcenia w wykonaniu powierzonego zadania. Grzeczny chlopak
    1 punkt
  27. Wysłane za pomocą Tapatalk
    1 punkt
  28. Porownujac do zeszlego tygodnia warun trudny. Dramatu nie bylo ale zmiana o 180st. Osobiscie bym drugi raz nie pojechal. Lod z wiadomych wzgledow. W nocy ujemne temp. a w dzien dodatnie i szklanka gotowa. Ja jezdzilem od 8 do okolo 10.30 i jezdzilo sie jako tako. Moze potem lod puscil i bylo lepiej ale wiedzy juz nie mam. Moze ktos napisze co byl dluzej i bedzie wiekszy obraz sytuacji. Decyzja oczywiscie nalezy do Ciebie. 😊 Z tego co ludzie pisali na forum to COS chyba lepsza opcja...
    1 punkt
  29. Dzisiaj warunki trudne. Duzo lodu przetarc kamieni na calej dlugosci od pilska do szczawin. Najlepsze waruny na plaju i trasie z plaju do szczawin przez lasy. Solisko czyne od 15 w tygodniu. Szkoda. Przy takiej temp. w przyszlym tygodniu pewnie bedzie koniec. Swoj sezon na pilsku uznaje za zamkniety 😊.
    1 punkt
  30. Kto dziś był na Pilsku ten wygrał. Warunki świetne, słońce i bezwietrznie. Rano idealny i szybki sztruks. W ciągu dnia pokazało się trochę lodu, ale bez tragedii. Ludzi umiarkowanie, kolejki w szczycie max kilka minut. A widoki prawie jak na nartach w Nowej Zelandii. Tylko z tą różnicą, że zamiast oceanu wody widać ocean.....smogu Ale u góry cały dzień spędzony na świeżym mroźnym powietrzu Jeśli ktoś wybiera się jutro - na Miziowej są zawody w gigancie, więc raczej ciężko będzie się wyjeździć.
    1 punkt
  31. Wczoraj już nie było słonecznie, ale mróz lekko zelżał i pewnie było upalne -12, nie sprawdzałem dokładnie. Ludzi dość sporo, ale bez kolejek i nawet na parkingu udało się znaleźć miejsce, pojechałem przed południem, żeby w 6 godzin zaliczyć tez Solisko, zmylony informacją z https://korbielow.net niby dopiero od 15 miało być czynne, tymczasem działało normalnie, od 8. Warunki bardzo dobre, co prawda teoretycznie 6-tka i zjazd przez Buczynkę zamknięte, w praktyce dało się zjechać z przyjemnością, nawet rozwalony skręt z kamolami powolutku boczkiem. Talerzyk na kopiec nie działał, o dziwo trasy pod orczykami znośne. Starą siódemką nikt nawet nie próbował zjeżdżać, brak śladów, rok temu sporo ludzi tam się bawiło.
    1 punkt
  32. No panowie fajny wyjazd wam się szkuje :applause: Ps.Będzimy rodzinnie tydzień po Was Tak więc szkoda że się miniemy,ale są i plus Wasza,znaczy Mariusza, relacja na bieżąco co gdzie i kiedy :wink: No i po powrocie relację będę miał z głowy :biggrin: Oczywiście gdyby ktoś był w tym okresie 24-31 stycznia pisać na priv,pograndzimy
    1 punkt
  33. Święta i po świetach :happy: Jutro start w jedynie słusznym kierunku Tyrol —Solden czeka :proud: Nawet moje dziewczyny się cieszą Ps.Jak ktoś będzie chętnie się spotkamy :wink:
    1 punkt
  34. Jutro w Szczyrkowskim SON-ie kto będzie?
    1 punkt
  35. Ale,ale Michał dasz rade z postojem u mnie :biggrin:
    1 punkt
  36. 1 punkt
  37. To znaczy co zawsze na górze :biggrin:
    1 punkt
  38. Kasia z relacją live to się nie zapędzaj :smile: Mi już kilkakrotnie się zdażylo nic nie pisać na wyjeżdzie,chociż wifi miałem na miejscu :tongue:
    1 punkt
  39. Od jutra do niedzieli będe na Chopoku Naklejki na kasku są,stare bo stare ale są :wink:
    1 punkt
  40. Chmm : Szczerze mówiąc to ja z Figo nie miałem przyjemności poznać,ale MB poznam bo mamy do obgadania temat :tongue:
    1 punkt
  41. Wstępnie planuję jutro (środa) na Kasprowy wyskoczyć. Ktoś będzie? Ewentualnie 2 osoby mogę z KRK zabrać, jak by ktoś był chętny
    1 punkt
  42. Bedziemy z AKlimem w SOLDEN od jutra:)
    1 punkt
  43. 16-20,03 SM ,z Soczkiem już jestem ustawiony.Zapraszam:rolleyes::
    1 punkt
  44. 1 punkt
  45. Będe jutro na Masornym od 9,może ktoś będzie
    1 punkt
  46. Bede jutro na Czantori,może ktoś będzie ?
    1 punkt
  47. Mysiauek to kiedy Wy wyjeżdżacie ? A jeśli chodzi o deszcz : to chyba w aucie prowadząc nie będzie Ci przeszkadzał ,no chyba że coś masz z dachem :tongue:
    1 punkt
  48. Spoko,najważniejsze żebyście bezpiecznie dotarli :smile:
    1 punkt
  49. Marboru rozumie że to wyjazd nie rodzinny :wink:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...