Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 273


  2. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      3 572


  3. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      2 888


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.06.2019 w Odpowiedzi

  1. Cześć Bo niedawno odkryta i nazwana nawet od samochodu: https://autokult.pl/29433,alfa-romeo-stelvio-zdjecia-z-pierwszych-jazd-testowych,all Pozdro
    2 punkty
  2. Przetestowałem dwa (a właściwie trzy) dedykowane szlaki. - Pierwszy był Czarny Pieszy Wzgórz Cieszkowskich. Zaczyna się w Miliczu a kończy w Cieszkowie. Bądź odwrotnie. Co ciekawe prawie identycznie z tym szlakiem biegnie rowerowy MTB2 - malowania są mocno podniszczone ale poza tym całkowicie ok. Ten szlak jest dość tajemniczy bo nie ma go nigdzie w wykazach. Charakter mtb najbardziej widać w podłożu, są też niewielkie podjazdy trafiają się odcinki odkryte z sympatycznymi widoczkami O tej porze roku wszystko jest bajkowe i ten fragment dostarcza mi przeżyć estetycznych Tym sposobem ląduję w Cieszkowie. Teraz jadę do Zdunów (to blisko ale już Wielkopolska). Nietypowy, ciekawy ratusz... W Zdunach spędzam chyba godzinę zanim się połapię co i jak jest z oznaczeniami Zielonego Szlaku Rezerwatów Przyrody. Zmyłka polega tu na tym, że wbrew zapisom na stronie ten szlak rozpoczyna się w Krotoszynie a przez Zduny przebiega. Jak się to już wie to wszystko jest cacy. Same miasteczko - bardzo przyjemne. Dalej lekko okrężnie trafia się na skraj Cieszkowa zaliczając po drodze taki barokowy kościół (z ciekawymi historiami co je można doczytać). Jeszcze założenia ogrodowe A dalej Dokładnie, znów jesteśmy na MTB2. Teraz jest coś co bardzo lubię: rezerwaty, lasy i pola I znów jest ciekawie W Trzebicku dopada nas taka piękna historia i też ta mniej przyjemna... Znów piaski, pagórki a ponieważ po drodze jest blisko Wzgórze Konrada (oznaczone jako punkt widokowy na Dolinę Baryczy) to skręcam i tam. Ostatnie piachy w dniu I ląduję w części stawowej, Czeka mnie pewnie parę kilometrów groblami stawowymi. Te zdjęcia już widzieliście. Jeszcze inne ujęcie Godnowca. Dojeżdżam do wiaty widokowej i skrzyżowania wszystkich szlaków na grobli prowadzącej do Stawna. Tutaj żegnam, na chwilę, moje szlaki bo prowadzą wybrukowaną ścieżką między stawami. Swoją drogą czy możecie to racjonalnie wyjaśnić - ordynarny polbruk w środku rezerwatu?! Na szczęście ci co mają wyrzyg mogą to objechać przez Dyminy i to jest przepiękny kawałek. Zdjęcia z tych stawów już były, to teraz droga z dębami. Tym sposobem ląduje w Stawnie, a za chwilę w Rudzie Żmigrodzkiej. Do Milicza skorzystam ze ścieżki rowerowej (Grabownica - Sułów). Jakkolwiek nie jestem super fanem takich wynalazków to bardzo podoba mi się koncepcja w postaci licznych cytatów kolejowych. Zresztą uczciwie rzecz biorąc to ta ścieżka jest pięknie poprowadzona, asfaltów nie ma zbyt dużo. Wcinam jeszcze pierogi nad nowym kąpieliskiem w mieście. Za jednym zamachem sprawdziłem trzy oficjalne traski. Największym walorem była duża zmienność klimatów i bliskość natury. Wyszło 70 km i około 500 m vertical. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  3. Już nie będę 😁 A było tak Słońce , mróz,sztruks ,stara infrastruktura ośrodka Ogólnie kicha VID_20190609_081023.mp4
    1 punkt
  4. W sezonie bywam w okolicach Drawieńskiego Parku Narodowego. W ten weekend co prawda nie było czasu na dłuższe wycieczki rowerowe, bo zabrałam ze sobą "obowiązki pracowe", ale udało się zajrzeć nad Korytnicę (sobota) i Drawę (niedziela), poszwędać się trochę po kiepskich asfaltach i terenowych dróżkach, posiedzieć nad rzeką, jeziorem i pokontemplować przyrodę. Na moście w Nowej Korytnicy - widok na rzekę i jezioro Nowa Korytnica W niedzielę po południu wycieczka chyba najładniejszym odcinkiem czerwonego szlaku w Drawieńskim Parku Narodowym - od Barnimia do Zatomia, koroną skarpy nad Drawą. Pogoda bardzo przyjemna - ciepło, słonecznie, ale bez uciążliwego upału. Szlak pokrywa się częściowo z jedną z trzech pętli rowerowych Drawieńskiego Parku Narodowego i jest przejezdny zarówno dla rowerów turystycznych jak i mtb, biegnąc częściowo ścieżkami przez piękny, bukowy las, wysoko nad Drawą: Na pomoście przy polu biwakowym Binduga Barnimie robimy sobie postój. Cieszymy się samotnością i śpiewem ptaków. Do końca czerwca na Drawie jest okres ochronny i nie wolno pływać kajakami. Potem - szczególnie w weekendy - niestety jest tu bardzo tłoczno i gwarno, a pomost obstawiony jest kolorowymi kajakami. Częściowo jedziemy (albo pchamy rowery) przez piaszczyste drogi leśne oraz historyczną, brukowaną Drogę Solną - dawny trakt, którym w średniowieczu wożono sól z Wielkopolski do Kołobrzegu. Wkrótce dojeżdżamy do Zatomia - ładnej wioski, zagubionej wśród ostępów Puszczy Drawskiej. A stamtąd blisko już na pole biwakowe Bogdanka, gdzie do Drawy uchodzi Korytnica. Darek na pomoście w widłach rzek. Wycieczki mam ostatnio raczej krótkie, bez norm i harmonogramów , tym niemniej na liczniku uzbierało się już 2 k od stycznia.
    1 punkt
  5. @marboru - realizując normy uważaj bo zajeździsz Paulę😟
    1 punkt
  6. Zrobiłem tak jak się uparłem 🙂 Kupiłem okazyjnie od Jurka jego poprzedni rower, on teraz pomyka na mtb elektryku. Model to Specialized Enduro Elite na kołach 26 cali. Wczoraj wspólnie przejechaliśmy 60km na singlach w pobliżu Złotego Stoku. Zabawa rewelacyjna, full jest moim przyjacielem 🙂 W planach mam już kilka modów, z większych to zmiana amorka tył na blokowany. Mario
    1 punkt
  7. Dzisiejszy pętla wokół Szydłowca. Pobudka 5:00 rano, szybkie śniadanie, pakowanie do samochodu i jazda do Szydłowca. W Szydłowcu jestem o 7:00 i stąd startuję rowerem. Trasa przebiega mniej więcej tak: Szydłowiec - Niekłań - Mniów - Cierchy - Umer - Zagnańsk - Suchedniów - Skarżysko - Szydłowiec. Wyszło 113,5 km, było trochę górek, trochę jeziorek, fajne, mało uczęszczane asfalty, no i mega urokliwy zalew Rejowski nad którym byłem po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Poniżej kilka fotek Staw w Niekłaniu W drodze do Mniowa Zalew Umer Obowiązkowa fotka pod Bartkiem Za Belnem Zalew Rejowski
    1 punkt
  8. A tak myją rowery w World Tour - na przykladzie drużyny Katusha A potem smarują
    1 punkt
  9. No jedno wielkie ZAZDRO.... ja się smażę na Korculi i myślę o nartach
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...