Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
19.07.2019 - 19.07.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.07.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
"Park Narodowy de la Caldera de Taburiente", to nie tylko kaldera i wnętrze olbrzymiego wulkanu. To przede wszystkim czarująca przyroda. Zieleń, góry niczym Dolomity, wąwozy oraz kolorowe wodospady. Jedyna, płynąca cały rok rzeka na La Palmie znajduje się właśnie tu. Dzisiaj mieliśmy przyjemność wykonać 20 kilometrowy trekking po tym niesamowitym miejscu. No to od początku - fotogaleria. Marsz zaczynamy po mrożącym w żyłach podjeździe mini busem - napęd na 4 koła i najniebezpieczniejsza droga, którą jechałem... Udaje się szczęśliwie dotrzeć do początku podróży. Szlaki tutaj, w porównaniu do polskich są równiutkie i świetnie przygotowane. Idziemy na początku lasem sosnowym. Po chwili wyłaniają się pierwsze szczyty: Niektóre przypominają włoskie Dolomity... Paula na szlaku: Raz jeszcze Jestem i ja Zachwycony miejscem... Po siedmiu kilometrach docieramy do jedynej, płynącej cały rok rzeki. Od tej chwili będziemy w zasadzie podążać jej korytem, w wąwozie. Jeszcze jedno ujęcie - jak w bajce! Poczwary Na przerwie, podczas spożywania kanapek, towarzyszył nam taki oto osobnik 😮 Monumentalne kloce? To znamy z Italii... a tu niespodzianka Zdobywca ...takkk, to musi być jakiś znak A teraz będą dwie skały... Żeńska: ...i męska 😮 Do jednej i drugiej skały miejscowi podążają z prośbami do Bogów o płodność... Przynajmniej kiedyś - La Palma jest katolicka. Schodzimy na dół. Po kilkunastu minutach docieramy do wąwozu rzeki - od tej pory, do parkingu będziemy podążać jej korytem. Wodospadzik: A teraz gwóźdź programu... Kolorowy wodospad! Niestety o tej porze roku, wody w rzece jest naprawdę mało, więc barw i kolorów podobno znacznie mniej Dla nas jest i tak wystarczająco magicznie! Paula pozuje! Razem marboru z bliska - woda chłodna Idziemy dalej - mikroklimat doliny jest boski. Mimo upału jest rześko. Pokazuje się zielony kolor... To glony spragnione słodkiej wody. Rześkim krokiem do przodu! Po kamykach, hop, hop, hop! Kończymy powoli szlak... @Mitek geologicznie bardzo ciekawe miejsce. Kończymy naszą przygodę z kalderą i "wnętrzem" wulkanu zasłużonym trunkiem, miejscowym piwkiem Jutro raczej relaks i baseny, a po jutrze rowerek najprawdopodobniej. W niedzielę kolejny trekking - tym razem po szczytach Pozdrawiamy marboru i Paula8 punktów
-
3 punkty
-
Poniżej pierwszy z filmów jakie powstały po moim wyjeździe do Zell am See - Kaprun. Dzień pierwszy w Zell am See - Kaprun - WODA1 punkt
-
Nie napisałeś, czy jest dobre, ale dwie puszki Dorady chłodzą sie w lodowce...1 punkt
-
Aktywny wypoczynek w Dolomitach. Tym razem wybrałem się do Południowego Tyrolu, gdzie wybrałem się rowerem (ze wspomaganiem 😉) na wycieczkę z Val Gardeny do Seiser Alm. Jak było? Zobaczcie na zdjęciach.1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy 15 kilometrowym spacerem w stronę dwóch plaż: El Aljibe oraz "Plaża Nowa". Obydwie powstały podobno w latach 70dziesiątych na skutek wybuchu pobliskiego wulkanu San Antonio 634 m npm. Słone jeziorka - prawdopodobnie połączone z Oceanem pod ziemią. Piękne stadko ryb w największym sobie pływało w najlepsze 😮 Niezłe okazy...aż dziw, że ich nikt nie wyłowił. Na oko ok 2 kg sztuka Efektowna skała przy plaży El Aljibe: Jedyne foto ze statywu dzisiaj Ocean hipnotyzuje... Oj przydała by się tu moja szosa... Plaża "Nowa" i żółta Paula: Kosmos 😮 W tle wulkan "rozrabiaka"... Paula raz jeszcze... Żółta sukienka ok? Moim zdaniem tak...ale sama Ona nie jest pewna koloru Kończymy popołudnie przy recepcji, pijąc białe wino i klikając nieśpiesznie na Skionline Jutro zaczynamy przygodę i pierwszy trekking. Będziemy nieco wyżej niż przy Oceanie. Pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula1 punkt
-
Internet w hotelu działa bardzo wolno, więc zdjęcia tylko wybiórcze. Hotel mamy położony pomiędzy plantacjami bananów... jest ich cała masa, rosną w ogromnych kiściach 😮 Do lunchu kończę jedną z trzech zabranych w podróż książek - "Invictus" Marcina Ciszewskiego. Dzisiaj odwiedzamy jedną ze znajdujących się w pobliżu plaż. La Zamora Chica Popołudniowy spacerek i piękne widoki. W zasadzie kąpią się jedynie tubylcy... Hiszpanki opalają się topless - czyżby w Hiszpanii nie było zakazu? Widoki są kosmiczne. Wszystko dookoła, to w zasadzie zastygnięta lawa. Radość z kąpieli - bezcenna! Zwiedzamy okolicę... Niektóre widoki powalają z nóg 😮 Spotykamy tutejszych mieszkańców... 9 krabów - dobrze liczcie marboru Czerwone kraby są bardziej agresywne ale, te szare, sprytniejsze - odpierają ataki z wysokości. Niby mniejsze ale taktyką wygrywają... Ot obserwacja w leniwy dzień... Z bliska są piękne Foczka? Między skałami kosmiczne krajobrazy: Żegnamy pierwszą z plaż - czy jutro dotrzemy na kolejną? W dwie strony, to pewnie grubo ponad 10 km... Zobaczymy. pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula1 punkt
-
Ciekawe i nie wiedziałem, że nasz były już pros Huzar się w to zaangażował:1 punkt







