Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      2 888


  2. idealist

    idealist

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 230


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. mysiauek

    mysiauek

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      6 099


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.07.2020 w Odpowiedzi

  1. Sanatorium dr Brehmera - stan sprzed miesiąca. I parę zdjęć z miasteczka i parku Jest szansa, że za paręnaście lat będzie naprawdę dobrze... Pozdro Wiesiek
    3 punkty
  2. Wczoraj oddaliśmy pokłon symbolowi. Dzisiaj powrót do domu.
    2 punkty
  3. Forma rośnie, kilogramy spadają 😮 Dzisiejszy trening
    2 punkty
  4. Też bym uznał, że jak cel sam w sobie niekoniecznie jest wart dojazdu. Choć z całym kontekstem historycznym to kto wie. Ale Sokołowsko to świetny punkt wypadowy do jazdy mtb. Z samego miasta odchodzą cztery znakomite trasy ale potencjał jest o wiele większy. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  5. Może kiedyś będzie ładnie ale byłem w zeszłym roku w zachmurzoną pogodę i muszę powiedzieć, że na mnie to miejsce zrobiło "średnie" wrażenie. Tzn poza tym żeby je zobaczyć tylko nie pojechałbym tam. W sumie gorzej było tylko chyba w Chełmsku Śląskim...
    1 punkt
  6. Wiele ciekawych punktów zaliczyliście. Gratulacje ! 🙂 Z drugiego dnia to patrząc na tracka, warto było zakręcić do Chełmsko Śląskie (domy tkaczy) - troszkę dłuższa pętla oraz do Sokołowska (lekko w bok), kiedyś wspaniały zdrój, dzisiaj odradza się na nowo (festiwal Kieślowskiego we wrześniu). tutaj cerkiew wg projektu Karla Grossena (inne jego prace: Hotel Monopol Wrocław, Szpital "Wysoka Łąka" w Kowarach, Dom Zdrojowy w Świeradowie-Zdroju)
    1 punkt
  7. Kom – Emine (KE, bułg. Ком – Емине) – nazwa najdłuższego oznaczonego pieszego szlaku turystycznego w Bułgarii, zwanego w przeszłości „Szlakiem przyjaźni”. Szlak ten jest (od 1989) końcowym odcinkiem europejskiego szlaku turystycznego E3, który łączy Ocean Atlantycki z Morzem Czarnym. 2 skrajnymi punktami szlaku są szczyt Kom, który znajduje się bezpośrednio w pobliżu granicy z Serbią, i przylądek Emine nad Morzem Czarnym, wysunięty najbardziej na wschód punkt Starej Płaniny. Długość szlaku Kom – Emine to w przybliżeniu 650-700 km i jest on do przejścia w 20-25 dni w letnich warunkach i około miesiąca – w zimowych; mają też miejsce biegi maratońskie, przy czym oficjalny rekord wynosi 5 dni i 17 godzin. Podczas przejścia pokonuje się teren z wielkimi przewyższeniami i zdobywa się ponad 100 staropłanińskich szczytów. Schroniska na szlaku są względnie dobrze rozmieszczone, jedynie koło przełęczy Wratnik i Riszkiej nocleg jest problematyczny. Środek szlaku znajduje się koło schroniska Uzana, co pokrywa się także z geograficznym centrum Bułgarii. Letnie oznaczenie składa się z czerwonej linii, ograniczonej dwiema białymi liniami i jest umieszczone na nieruchomych przedmiotach na szlaku (drzewa, kamienie, budynki itp.). Oznaczenie zimowe, które w wielu miejscach pokrywa się z letnią, ma postać wpuszczonych w ziemię metalowych słupów, pomalowanych na przemian w pasy koloru żółtego i czarnego. Pierwszy raz szlak przeszedł w 1933 Paweł Deliradew, bułgarski podróżnik i badacz, zwany „Spadkobiercą Aleko Konstantinowa”. Istotnie, sam Konstantinow pierwszy wpadł na pomysł tego szlaku, ale nie udało mu się go zrealizować. Dopiero w 1953 przejście powtórzyli członkowie Republikańskiej Komisji ds. Turystyki przy Najwyższym Komitecie Kultury Fizycznej i Sportu (WKFS) i ostatecznie został wytyczony przy dwóch następnych przejściach w 1955 i 1959. Szlak został oficjalnie otwarty w 1985 i był początkowo pomyślany jako przedłużenie Międzynarodowego Szlaku Pieszego Eisenach – Budapeszt (EB). Uwidaczniało się to w takim samym wyglądzie logo. Bułgarski Związek Turystyczny wydawało nawet wspólne przewodniki po EB i KE. Pierwsze udane zimowe przejście miało miejsce w 1961, a pierwsze przejście w odwrotnym kierunku (z Emine na Kom) zostało zrealizowane w lipcu 1968 przez grupę z Uniwersytetu Ruseńskiego – WIMMESS. Dzisiaj oprócz pieszych wycieczek turystycznych szlak Kom – Emine jest używany także jako trasa zawodów terenowych. Istnieje tradycja brania dwóch kamyków z góry Kom, potem na końcu wędrówki oraz pełnego przejścia Bułgarii wrzucania jednego z przylądka Emine do Morza Czarnego i wzięcia ze sobą drugiego kamienia jako pamiątki. źródło https://pl.wikipedia.org/wiki/Kom_-_Emine
    1 punkt
  8. @Mitek na mnie z bliska zrobiło ogromne wrażenie. Dla tych którzy by chcieli zrobić to przejście rada, żeby być jak najwcześniej. My zaczęliśmy przed 8 i było cudownie. Jak kończyliśmy koło 12 to ten pierwszy, najłatwiejszy odcinek wyglądał jak deptak w Międzyzdrojach
    1 punkt
  9. Nie czytałem siwz, tak tylko kliknąłem. Zauważyłem tylko niska prędkość , do 2,5 m /sek, a to parametr kanapy niewyprzęganej. Co sie tyczy kościoła, widocznie dla inwestora jest to zadanie znaczące skoro ujął to w programie. No i oceniający projekt także to widział, i przeszło.Trochę nie pasuje do sportu i rekreacji, ale nie mnie to oceniać. Z pewnością chodzi o uatrakcyjnienie gminy i tak to zostało opisane i uzasadnione. A może tam coś w tym kościele jest szczególnego co może być atrakcyjne? Tego nie wiem. Samorządy często upychają jakieś swoje potrzeby do dotowanych projektów budowy, rozbudowy, rewitalizacji. Klasycznym przykładem jest choćby trasa Green Velo gdzie w niektórych gminach wyznaczono ją ewidentnie pod potrzeby lokalnej ludności, poprawiając dojazd do pól czy w ogóle dojazd w danej miejscowości. Wyznaczone trasy nie mają nic wspólnego z jakimiś atrakcjami turystycznymi czy widokowymi. Takie mam spostrzeżenia po jego przejechaniu.
    1 punkt
  10. Ja tam pod Orła wpycham rower (powiedzmy od połowy) bo jest to mniej męczące, takich podjazdów w ciągu dnia jest więcej (technicznie nawet sporo trudniejszych) i po prostu oszczędzam siły. Gdybyś znał teren to wiedziałbyś, że można dość wygodnie objechać (szczególnie na zjeździe) te płyty. Nie mniej od Orła w górę zaczyna się naprawdę ciekawa jazda. Myślę, że za 3 miesiące wrzucę dokładny opis tych terenów i będzie tam charakterystyka zasadniczo wszystkich występujących odcinków. Może to Cię skusi aby wybrać się wyżej. Pewnie nie zrobisz 100 km tylko 50 (to i tak niezły wynik). Ale radocha będzie >> 2x Tak w ogóle to całkiem zgrabnie zestawiłeś te swoje pętle, ciekaw jestem czy to wyszło Ci to naturalnie z terenu, czy posiłkowałeś się recenzjami? Ale trochę serce boli, że będąc w pobliżu nie zajrzałeś na takie Kamyki albo Czartowskie Skały Albo nad Rybnicą Leśną takie łąki Moją intencją nie jest Cię pognębić tylko zachęcić do dokładniejszych (bardziej terenowych) eksploracji. Ale mam kolegów, którzy układają się w tych swoich kierownicach i hajda - kilometry się liczą więc wiem, że i takie modele są. I z trudem ale to rozumiem. Ale jak wiedziesz sobie na górę takiego kamieniołomu i jesteś tam sam, wiatr owiewa Ci spocone czoło, to poziom endorfin pięknościowych jest naprawdę wysoki (szczególnie, że czeka jeszcze zjazd). Pozdro Wiesiek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...