Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 902


  2. kordiankw

    kordiankw

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      580


  3. laryzbyszko

    laryzbyszko

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      290


  4. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.08.2020 w Odpowiedzi

  1. 4 punkty
  2. ..no ale żeby aż tyle za jeden rower dać 😵.....przecie to ze cztery fajne wędki z kołowrotkami za taki majątek można by kupić 😉
    3 punkty
  3. 2 punkty
  4. TdP 2020 Siemianowice - Bytków ucieczka miała już ponad minute orzewagi Parę fotek Pozdrawiam mirekn
    1 punkt
  5. czyli pod Kotelnica kolejka bedzie sie zaczynala w okolicy kosciola
    1 punkt
  6. Nie jesteśmy Francją, Włochami, Hiszpanią, czy Szwajcarią - z ich wysokimi górami, świetnymi drogami przez te góry, rozkochanymi w kolarstwie kibicami oraz burmistrzami miast i sponsorami. Gór u nas mało, szczególnie wysokich. Jeszcze mniej dróg biegnących szczytami naszych pagórków, po których mógłby przejechać i zjechać peleton. A jeżeli znajdzie się nawet jakąś przyzwoitą drogę, na jakąś w miarę górkę, to jeszcze w pobliżu tej trasy muszą być hotele dla ekip, miasta które zapłacą za przejazd i zgodzą się na ograniczenia w ruchu itp. itd
    1 punkt
  7. Nikt nie kwestionuje, że wyścig musi na siebie zarobić. No ale jakoś mało mnie obchodzi jego finansowanie przez spasionych góroli dla których kręci się wokół ich przybytku jak g.no w przeręblu. Można trochę ale bez przesady. Kraków to samo. Wielu by klaskało gdyby choć raz kończył się pod ZOO w scenerii Lasku Wolskiego z fajnym podjazdem. Może nawet w scenerii szpaleru kibiców przy trasie. No ale po co jak trzeba zrobić to samo po raz 15-ty. Nie sadzę też by Lang zbiedniał gdyby chciał zrobić metę na Przehybie. Małopolski Wyścig Górski też ma koszty a udało się tam zafiniszować. A przecież w Sączu bywali i dostawali nie małą kasę. TdP brakuje rozciągnięcia, brakuje górskiej iskry bo ciągle szlajają się po tych Podhalańskich pagórkach. Nawet techicznie nie chcą czegoś zmienić. Przykład to przez lata ten sam kierunek premii na Głodówce. Mogli by się dogadać ze Słowakami by tylko liznąć bardzo ciekawy i piękny podjazd u nich za Łapszanką. Są w tym roku pewne nowości i oby w kolejnych latach było podobnie. Byś może to wieloletnie narzekanie na oklepane trasy w końcu tam dotrze do kogo trzeba.
    1 punkt
  8. Michał Gołaś podsumował to z punktu widzenia aktywnego zawodowca. https://www.onet.pl/sport/przeglad-sportowy/tour-de-pologne-michal-golas-po-wypadku-w-katowicach/51ex47l,5e4c2379 można się zgadzać lub nie ale niestety tak to wygląda. Myślę że organizacja na poziomie nieodbiegającym od innych protourów. Tragedia świetnych kolarzy. Również tego sprawcy. Hejt nieprawdopodobny na niego się zwala .Jego wina wydaje się niepodważalna, ale wszystko wydarzyło się w mgnieniu oka a u niego jak u zawodowca włączył się "automatyzm". Za chwilę szaleństwa zapłaci prawdopodobnie całym życiem! Kolarstwo zawodowe to ... trudny , super niebezpieczny ...zawód.
    1 punkt
  9. Czytałem cały ten wywiad w oryginale. Typowe mędrkowanie post factum. Jeszcze raz wracając do odpowiedzialności organizatorów - po pierwsze takimi metalowymi barierkami zabezpieczane jest 90% finiszów wyścigów kolarskich. Naprawdę polecam pooglądać jak wygląda zabezpieczenie tras, nawet w Wielkich Tourach. Notabene przypominam, że finisz w tym miejscu jest od około 10 lat i nic się do tej pory nie stało. Co więcej, bezpośrednią przyczyną tego wypadku nie jest uderzenie w barierkę, za wąska trasa, zła nawierzchnia czy inne zaniedbanie ze strony organizatorów, tylko (celowe, bądź nie) zepchnięcie zawodnika z trasy. Pomyśl co by się stało gdyby do takiej sytuacji doszło np. na jednym ze zjazdów z alpejskich przełęczy. Co do barierek - ciężko wyrokować, czy w tym konkretnym przypadku inne barierki jakkolwiek by pomogły - gdyby były sztywniejsze, możliwe, że pochłonęłyby mniej energii; gdyby zawodnik został na trasie, mógłby zostać uderzony przez innych pędzących kolarzy. Możliwe, że fakt, że się przewróciły i pochłonęły część energii, uratował mu życie - poza obrębem twarzy, zawodnik nie ma żadnych złamań. Można wprowadzić np. dmuchane bariery na finiszach, ale co z wypadkami "na trasie" - nie da się (również finansowo) w 100% zabezpieczyć całych tras wieloetapowych wyścigów kolarskich. W tym momencie to jest wszystko tylko gdybaniem... Po drugie - TdP to nie jest wyścig o puchar burmistrza Pierdziszewa Dolnego, tylko najwyższa klasa rozgrywkowa UCI. Zarówno profil trasy, jak i zabezpieczenia musiały być zaakceptowane przez UCI, ergo spełniały normy panujące powszechnie w światowym kolarstwie. Dlatego moim zdaniem ciężko mówić tu o winie organizatorów TdP. Oczywiście, zdarzenie to może być przyczynkiem do dyskusji nt. ogólnej poprawy bezpieczeństwa w kolarstwie zawodowym, ale ryzyka nie da się wyeliminować do zera, tak więc tego typu sytuacje będą się zdarzać (szczególnie jeżeli będą prowokowane przez samych zawodników). Dlaczego jest nie na miejscu? I jedno i drugie, to bardzo niebezpieczny sport, w którym zawodnicy mierzą się ze śmiercią. W przeciągu ostatnich 6 lat w Formule 1 zginął Jules Bianchi, a w zeszłym roku w Formule 2 zginął Antoine Hubert. I to wszystko pomimo karbonowych monokoków, systemów HANS i HALO, bolidów przechodzących testy zderzeniowe itd. Po prostu wszystkich sytuacji nie da się przewidzieć, a prawdopodobieństwo śmierci w sporcie (szczególnie ekstremalnym) zawsze będzie niezerowe.
    1 punkt
  10. Nie do końca się z Tobą zgadzam - jeśli chodzi o same warunki trasy, czyli zrobienie finiszu na tzw. "false flat", to nie widzę w tym nic złego - to jest kolarstwo zawodowe - wiąże się z ryzykiem jak praktycznie każdy sport uprawiany wyczynowo. Gdzie, jak nie w zawodowych wyścigach elity UCI World Tour mamy oglądać potencjalnie najtrudniejsze i najniebezpieczniejsze odcinki tras? To tak jakby ktoś się czepiał, że na torze Formuły 1 proste są za długie i kierowcy rozwijają zbyt dużą prędkość. Nie wiem czy oglądałeś kiedyś jakiekolwiek inne wyścigi kolarskie, ale proponuję obejrzeć np. finisz mistrzostw świata w Ponferradzie z 2014 roku, gdzie tuż przed końcem trasy mieliśmy hardcorowy zjazd, gdzie kolarze jechali prawie 90 km/h, asfalt był mokry, a trasa była mniej więcej szerokości tej w Katowicach. W wielu miejscach jedynym zabezpieczeniem były bariery armco, które są skuteczne w przypadku samochodów, ale w przypadku wypadków motocyklistów, czy rowerzystów działają jak gilotyna. Wystarczył jeden poślizg, jedno głupie zajechanie drogi i tragedia gotowa. Zawodowe kolarstwo szosowe to śmiertelnie niebezpieczny sport - dziwne, że dopiero teraz otwierają się na to ludziom oczy... Prawda jest taka, że bezpośrednią przyczyną wypadku nie jest zaniedbanie organizatorów, tylko skandaliczne zachowanie jednego z zawodników. Jeśli chodzi o zabezpieczenie trasy. Czy było za wąsko? W telewizji wyglądało to na kolarski standard. Czy inne barierki wytrzymałyby uderzenie kolarza i zatrzymały go wewnątrz trasy? Może tak, może nie. Nie zapominajmy, że oni jechali ponad 80 km/h - ciężko zabiezpieczyć trasę, żeby przy takiej prędkości nic się nie stało. Zresztą barierki wyglądały zupełnie standardowo. Tak naprawdę jedyne niedopatrzenie, to fakt linii tramwajowej tuż za barierkami oraz porozrzucane na niej betonowe bloki. Natomiast z tego co widziałem na filmikach, to raczej nie miało to wpływu na obrażenia zawodnika w tym konkretnym przypadku. Z ciekawości poczytałem sobie jeszcze zagraniczne (anglo- i niemieckojęzyczne) fora kolarskie. Nikt nie czepiał się organizatorów - wszyscy piszą o skandalicznym zachowaniu holenderskiego zawodnika. Jeśli chodzi o część dotyczącą widoków, to w 100% się z Tobą zgadzam. W Polsce jest tyle pięknych terenów, gdzie tego typu wyścig mógłby się odbyć, że organizacja etapów w Aglomeracji Śląskiej wydaje się być dziwnym pomysłem. Podhale, Bieszczady, okolice Karkonoszy i Gór Izerskich, a z terenów bardziej płaskich np. Pojezierze Wielkopolskie, Pomorze, czy Suwalszczyzna. No, ale jak już ktoś wspomniał - aglomeracje dają kasę na sponsoring imprezy, a to liczy się bardziej niż cokolwiek innego...
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...