Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      2 943


  3. artix

    artix

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      4 091


  4. p.e.t.e

    p.e.t.e

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      302


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.08.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Na Hintertuxie o przygotowanie tras dba 15 ratraków PistenBully. Co roku 3 najstarsze są wymieniane na nowe. Te starsze trafiają do niżej położonych ośrodków narciarskich. Średnie roczne zużycie paliwa (silniki diesla najnowszej generacji) ratraka to około 27-30 litrów oleju napędowego do tego około 3 litrów AdBlue, oczywiście na godzinę pracy. Największe różnice w spalaniu są w okresie zima lato. Katalogowe spalanie poniżej 20 litrów niemożliwe do osiągnięcia, chyba że na nizinach i z podniesionymi lemieszami. Tego lata na lodowiec trafił w ramach testów najnowszy PistenBully Eco. Ponoć miał palić sporo mniej od poprzedniej generacji. Na razie zużywa około 33 litrów na godzinę, no ale to pełnia lata i najgorszy śnieg do rozprowadzania. Ma natomiast jedną bardzo dużą zaletę, jest naprawdę mocny. Na stromych stokach starsza generacja ratraków by wjechać musiała wspomagać się liną i wyciągarką, nie chodzi o to, że jest za stromo tylko brakowało mocy. Nowy eco wjeżdża bez problemu pod najstromsze trasy pchając śnieg, nie używając wyciągarki. Pozdrawiam.
    2 punkty
  2. Czy warto jechać na narty latem, pewnie ilu narciarzy tyle opini. Jednak moim zdaniem warto. Nie ma tłoku, dla mnie to jeden z ważnych argumentów. Dużo słońca jak się trafi z pogodą, choć wyjeźdżałem z myślą o jeździe w deszczu i burzami. A miałem dwa dni naprawdę ładnej pogody. Jutro to już raczej o dobrej pogodzie mogę tylko śnić. Wyjechałem z myślą o jeździe po trasach, ale zabrałem narty na miękki śnieg i tak bez sensu sprzęt skiturowy, miejsce w aucie było, to co mam sobie żałować. Za Monachium zamiast na Kufstein zjeżdżam z 8 na Holzkirchen i 318 oraz 307 kieruję sìe na Achenwald. Po drodze zachaczam o Tegernsse. Moim zdaniem bardzo ładne jezioro i piekna panorama na góry. Hintertux wita letnią pogodą, na dole lato w pełni Ale widać, że góra jeszcze daje radę jeśli chodzi o warunki narciarskie Im wyżej tym lepiej, na Sommerbergalm czuje się już powiew zimy warunki mieszkaniowe na 2660 m bardzo dobre Wreszcie w punkcie docelowym, na właśiwym miejscu... Niestety w wysokich górach problemy z internetem dokuczają, może w nocy będzie lepiej. Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  3. Masz Krzychu https://allegro.pl/oferta/etui-ochronne-case-pro-do-garmin-fenix-6-x-6x-pro-10772191987
    1 punkt
  4. Tu chodzi raczej o bilans roczny, ma sie domykac na+ duzo na + Elektryczne ratraki tuz, tuz 😜 Trzeba tlko zamknac wiecej elektrowni atomowych w Europie
    1 punkt
  5. 3/6x cena niski sezon + 3/6xcena wysoki sezon
    1 punkt
  6. Supermario i startrek niezła epopeja. A co do wątku to obawiam się, ze uczyniono go najbardziej poczytnym, wszyscy szukają jak poradzić sobie ze zużytym olejem. Co do Passata to nie tylko olej ale cały trafił do Odry, zaparkowałem na dnie po prostu. To by było na tyle. Zaś szczyty to Wysoki Kamień opodal Skalna, obydwie miłe wycieczki startrekowe na nartach. Inny zaś to Mały Syszak, prawie go zdobyłem, gdyby nie Mario, który pilnuje wraz z parkowymi aby nikt na niego nie wszedł. To by było na tyle. Wróciłem już dziś z Wrocka do Skierniewic. Z rana wszyscy ruszają nad morze. PS na fotkach poniżej jeden z wymienionych. Drugi zagadka.
    1 punkt
  7. Tu zdjęcia z Bukówki (mojego autorstwa), wykonane jakiś czas już temu. Kolejne I jeszcze jedno.
    1 punkt
  8. To przez psa, no dobra moją głupotę😉. Znaczy się intensywnie użytkowany.
    1 punkt
  9. Problem polega na tym, że słońce jest bardzo często i nie pomagają nawet białe płachty, śnieg i lód topią się niezwykle szybko. Jeśli chodzi o wyciąg to teraz kończą dolną stację, tubylcy nazywają ją dworcem, górny dworzec będzie ukończony w tym sezonie. Dokładnego terminu nie znam, ale oni szybko budują. W 2013 roku od maja do października rozebrali stary i postawili nowy Tuxer Fernerhaus na wysokości 2660. Pracowali non stop całymi dobami po 24 godziny, cała budowa była oświetlona prawie jak w dzień. Dźwigi, kopary i śmigłowce pracowały bez przerw. Do października sporo w aurze może się zmienić. Ja lubię latem jeździć bo nigdy nie wiem czy warunki będą zimowe, wiosenne, letnie czy jesienne. Często cztery pory roku można odczuć w ciągu jednego czy dwóch dni. Nawet teraz wydawało się przez godzinę czy 2 że może coś spadnie białego... Pozdrawiam.
    1 punkt
  10. Znalazłem listę ośrodków narciarski w Polsce, w niektórych bez mapy "faktycznie da się zgubić" 😉 patrz np. Górka Szczęśliwicka w Warszawie. Poland Babiniec Beskidek (Szczyrk) Białka Tatrzańska - Kotelnica/Kaniówka/Bania Brenna Bukowina Tatrzanska - Narciarska Rusin-Ski Bukowina Tatrzanska - Wyciag Narciarski Kaniówka Cienków Czantoria - Ustroń Czarna Góra - Sienna Dwie Doliny - Wierchomla Mała/Szczawnik Góra Kamieńsk Góra Żar - Miedzybrodzie Zywieckie Grapa Ski Gubalówka – Zakopane Harenda Hawrań - Jurgów Jaworzyna Krynicka Kalnica Kamionna - Laskowa Karpacz Ski Arena Kasprowy Wierch Kasprowy Wierch - Zakopane Kiczera-Puławy - Rymanów Komplex Narciarski Sniezka Korbielów Laworta Ski Limanowa Malá Úpa Malta Ski - Poznań (Posen) Nosal - Bystre Oaza-Ski - Strzyzów Okrągła Górka - Kamianna Osrodek Bystre - Baligród Parchatka Park Szczęśliwice - Warsaw (Warszawa) Rachowiec Rówienki - Jawornik (Wisła) Rybno Siglay - Wisla Ski Arekl Skalite - Serafinov Slotwiny Arena Soszów Stożek - Wisła Świeradów Zdrój Szczyrk - Czyrna Szczyrk - Solisko Szklarska Poręba - Szrenica Szymoszkowa Tobołów - Koninki Tylicz Wielka Sowa Witów Zieleniec https://support.garmin.com/en-US/?faq=pKdgWE6ohx0IIWIB72vtm8
    1 punkt
  11. Sobota miała być z burzami, chmurami i niewielką ilością słońca. Narciarzy dużo mniej niż w piątek, czwartek. Większość latem na lodowiec wybiera się na pogodę. Dzień tygodnia nie ma znaczenia, dlatego w tygodniu jest często więcej ludzi jak w weekendy. Niekoniecznie dotyczy to grup sportowych. Ci trenują prawie zawsze, niezależnie od warunków. Ważniejsza jest ilość jednostek treningowych, do tego im trudniejsze warunki treningowe tym lepsze później wyniki sportowe. W przeciwieństwie do osób twierdzących, że na krawędzi można tylko na twardym, tutaj wszyscy trenujący pięknie wycinają carvingowe skręty na każdym rodzaju śniegu (lodu), miło podpatrzeć i wyciągać wnioski poprawiające własne umiejętności. Z Polski oczywiście też była grupa sportowa, dokładnie z Krakowa. Do tego w rozmowie potwierdzili, że trenują by startować w zawodach, co też na naszym forum nie jest dla wszystkich oczywistością. W nocy próbowałem wyczuć pogodę, ale nic z tego mi nie wyszło, był i księżyc i chmury... Rano (między 6 a 7) zanim wyprowadzili gondole z garaży wydawało się, że pogoda będzie jak najbardziej ok. W momencie kiedy ruszyły wyciągi już tak różowo nie było, w wysokich górach zmiany pogodowe następują niesłychanie szybko, od skrajności do skrajności w tempie sportowym. Latem bardzo ważna jest dobra suszarnia, bo jednak do kolan raczej wszystko jest mokre, zwłaszcza jak się zagląda w różne dziwne miejsca. Ja taką suszarnię miałem... Docieram pod Olperer i ponownie pogoda się zmienia na nadspodziewanie uroczo i widokowo fascynującą. Olperer ukazuje się prawie w całości Oczywiście sportowcy już ostro trenują, korzystając z doskonałej widoczności i kontrastu, ja spokojnie objeżdżam wszystkie dostępne trasy Duża część tras na okres letni jest zabezpieczana przed wytopieniem specjalnymi płachtami. Jest to rodzaj białej włókniny, dość cienkiej kilkumilimetrowej grubości, szerokości kilku metrów. Złącza ich są zgrzewane palnikami na gorąco tak jak papa termozgrzewalna. Miejscowi nazywają te płachty flizami (nie wiem jak się to poprawnie pisze). To dość pracochłonne prace, jest do tego oddelegowana specjalna brygada pracowników, do dyspozycji mają też ratrak. Kiedyś flizy były układane na deskach i drewnianych łatach, obecnie za konstrukcję wykorzystuje się tekturowe (twarde) rury, dużo lżejsze i łatwiejsze do układania. Gdyby te odcinki tras (głównie 3) nie zostały zabezpieczone i śnieg na nich się wytopił do samego lodu, nie dałoby się związać później nowego śniegu we wrześniu, październiku z podłożem. Bardzo o to dbają. Mimo położonej flizy śnieg i tak może się wytopić do lodu, na to jest zgromadzony śnieg w wielkich hałdach (też przykrytych płachtami) w kluczowych momentach może być ponownie nawieziony przez ratraki na trasy Widok na Gefrorene Wand Spitzen spod Olperera Pora coś zjeść, turystów jest mało, można się zrelaksować przy szumie wodospadu... 20210731_132906.mp4 Ten letni wodospad przy Tuxer Fernerhaus służy za lokalną rozgłośnię, nadaje dźwiękowego uroku przez 24 godziny na dobę, niczym cykady na Bałkanach. Zagłuszyć go potrafią tylko dźwięki wyładowań elektrycznych podczas burz i dźwięk syreny alarmowej która też czasem się włącza podczas uderzenia pioruna w pobliżu. Po ogarnięciu wszystkich tras dostępnych latem, a nie jest ich dużo pora wyruszyć ponownie na freeridową część ośrodka. Ku mojej radości dalej nikt tam nie jeździ i spokojnie mogę ponownie kreślić swojej mniej i bardziej regularne linie nie niepokojony przez nikogo. Najmniej ciekawy odcinek do pokonania... ale warto było dla tych mało użytkowanych (w zasadzie wcale) miejsc, trochę się przemęczyć 20210731_120623.mp4 Widok z gondoli Gletscherbus 3 na żleb i lodowiec pod Gefrorene Wand Kończę jazdę trochę wcześniej, bo czeka mnie wymiana nart, butów i kijków (pora zaliczyć skitoury latem) oraz odwiedzić Lanersbach a tak nowe gondole wyglądają w środku, dużo lepiej i przestronniej Widać jak mocno zaawansowane są prace przy budowie nowych parkingów podziemnych, nie będzie już parkowania przy drodze z doliny Kiedy wracam na Tuxer Fernerhaus już mocno pada i słychać już odgłosy zbliżającej się burzy Koło stacji stoi pojazd który przypomniał mi o jeszcze jednej atrakcji dostępnej w okolicy skalnej jaskini oddalonej o jakieś 10 maksymalnie 15 minut drogi. Przy starym schronisku Spannagelhaus jest wejście do jaskini Spannagelhoehle. Podobno głębokość jaskini to około 10 km. Dla zwykłych turystów jest udostępniona trasa o długości 500 m. Zwiedzanie zajmuje około 1 godziny i kosztuje 15 eu. Są też trudniejsze trasy, wielogodzinne, wymagają jednak odpowiednich umiejętności i sprzętu (dla grotołazów). To największa skalna jaskinia w środkowych Alpach i najwyżej położona w Europie. Można się wiele dowiedzieć o skałach i klimacie Rozpadało się mocno i jutro też ma tak być... 20210731_162128_01.mp4 Pozdrawiam PS. Przepraszam za muzykę, to nie ja wybierałem
    1 punkt
  12. Oczywiście pierwsze na co zwróciłem uwagę po rozpakowaniu to jak wygląda mój ulubiony trójkąt, czyli śnieżne pola freeridowe leżące między gondolami Gletscherbus 3, 10 er Gefrorene Wand, a krzesłem Gefrorene Wand 3b. I wyglądały niemal imponująco, bo prawie wszędzie na warstwie lodu zalegała cienka warstwa śniegu, wyglądało to jak tafla wody na jeziorze przy lekkim wietrze. Czy da się po tym jeździć nie miałem pojęcia, ale wyglądało to dość zachęcająco by przynajmniej raz spróbować. Widok z "mojego" tarasu... Wlazłem na górny taras by rzucić władczym spojrzeniem na okolicę i do roboty, bo czas nie stoi w miejscu Po objechaniu miękkich i ciapowatych przygotowywanych tras, przejechałem linię pod starą kanapą na te moje ulubione śniegowe niepielęgnowane poletka, leżace ugorem, co mnie nieco zdziwiło; nikt tego nie uprawiał od wielu dni. Czyżby był jakiś haczyk i jakiś konkretny rzeczywisty powód, że nikt tych miejsc nie katował, do teraz nie wiem. Ruszam na pierwszy zwiad... Pierwsze skręty i okazuje się, że jak najbardziej można po tym całkiem fajnie pojeździć, kreśląc swoje wymarzone linie... Po dojeździe do tej grzędy sprawdzam możliwość zjazdu w najulubieńszym moim żlebie, teoretycznie da się tu jeszcze zjechać, ale ilość kamieni leżących i czasami spadających z pobliskiego szczytu zniechęca mnie skutecznie i odpuszczam z żalem, jadę w dół w stronę skalnej tamy, przecinajacej śnieżne łany i widocznej w dole... Docieram do skał przez które trzeba przedrzeć się do kolejnego pola. Pas skalny ma jakieś 20-30 metrów długości. W narciarskich twardych butach jest to mało przyjemne, mokro, ślisko, sporo strumyków i małych kamieni. Łatwo po tym się nie chodzi i tracę sporo czasu do kolejnego miesca gdzie można założyć narty i dalej zjeżdżać W dolnej części śniegu jest jeszcze mniej na podkładzie lodowym i często przy skrętach lód i drobne kamienie łapią nartę powodując drobne zachwiania, to fajne ćwiczenie koordynacji ruchowej, z całą pewnością mi nie zaszkodzą, może dzięki temu trochę się podciągnę w technice narciarskiej... Kolejny odcinek zjazdu kończy się brakiem śniegu i trzeba tym razem przejechać przez mieszankę lodu, wody i kamieni... Do końca dnia zostałem już tylko na tej freeridowej trasie Byłem bardzo zdziwiony, że nikt nie jeździł w tym miejscu i do końca dnia miałem ten odcinek na własną wyłączność, szczerze bardzo mnie to radowało. Wieczorem mogłem się delektować dobrym włoskim winem i pięknym widokiem z okna (drzwi balkonowych) Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  13. Faktycznie rower w zderzeniu z nartami nie ma najmniejszych szans, być może, można to jakoś połączyć (tylko to siodełko). Komfortowe spanie w Tuxer Fernerhaus. To, że pokój spory to jedno, ilość szaf i półek niemal nieograniczona, pomieści wszystko co tylko uda się wwieźć na górę.
    1 punkt
  14. @marionen widzę, że ja to jestem dziad jeśli chodzi o relację. Rewelacyjne fotki, gratuluję pomysłu. Napisz czy choć trochę cię zainspirowalem do wyjazdu. Zaglądamy z Moltka kiedy kolejne fotki:
    1 punkt
  15. Koniec rozpakowywania, pora ruszyć do góry. Pogoda w piątek miała być mieszana, trochę słońca,trochę chmur, trochę deszczu, trochę burz. Miał to być najlepszy dzień pogodowy do poniedziałku, wyszło jak zwykle inaczej, przeważnie słońce i trochę zachmurzenia, słaby wiaterek i ciepło, pogodowa bajeczka. Zaczynam spokojnie, pierwsze spojrzenie na okolice, dużo skał, dużo lodu, najmniej śniegu🙃, nie miałem pojęcia, że na Hintertuxie jest tak dużo szczelin i zdarzają się na prawdę rozległe. Wychodzę na taras i rozpoznaję swoje ulubione (najczęściej odwiedzane w Alpach) miejsca. Pierwsze zjazdy dają dużo radości, testuję wszystkie górne trasy, jest miękko, czasami lity lód i często trzeba jeździć po małych lokalnych strumykach, trochę takie mini narciarstwo wodne. Rozglądam się już za czymś o czym nawet nie marzyłem, ale o tym później... Pisałem kiedyś o wymianie gondol Gletscherbus 3. Nie wszystkie jeszcze są wymienione. Stare są mniejsze i składają się jakby z 2 połącznych kabin, do których wchodzi się osobnymi drzwiami. Nowe są przestrzenniejsze i mają jedne podwójne drzwi. Na zdjęciu widać 2 nowe, jedna już przygotowana do zamontowania. Stare kabiny już trochę przeciekają o czym przekonałem się w niedzielę Dzięki małej ilości narciarzy turystycznych można się delektować jazdą i widokami do okoła Przy piątkowej pogodzie i widoczności, było co podziwiać z tarasu widokowego. W piatek nie było tłoku, najwięcej sportowców trenujących na tyczkach, szeroki zakres wiekowy trenujących, od kilku do kilkudziesięciu lat. Jak wspomniałem, zaczynam się rozglądać za innymi formami narciarstwa, pozatrasowymi. Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...