Kurcze - jak chcesz coś kupić na kilka sezonów, to szczerze mówiąc ja bym polecił jakieś testy sprzętu albo dobra wypożyczalnie i przejeździć ile par sie da; miałem juz tak, ze na papierze dobrałem sobie jakieś deski a potem udało sie gdzieś je wypróbować i były różne „rozczarowania”. Kiedyś byłem napalony na pewien model stockli, okazało sie, ze mieli cała kolekcje tej firmy w wypożyczalni na Tuxie. Przez dwa dni przetestowałem kilka par - te które na papierze wydawało mi sie, ze bedą idealne dla mnie, akurat jakoś najmniej mi odpowiadały - choć szata graficzna była najfajniejsza w kolekcji 🙂
Miałem tez tak, ze czasem do jazdy trafiły mi sie jakies narty zupełnie niespodziewane i zaskoczyły mnie mega in plus.
Moim zdaniem każdy ma trochę inne oczekiwania, odczucia, umiejętności i dlatego warto samemu sie przekonać. Oczywiście na takie testy i zabawy trzeba poczekać do zimy albo wybrać sie na lodowiec...