Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.04.2025 w Odpowiedzi
-
Dzisiaj świetne narciarskie otwarcie wyjazdu, nie ma co żałować wczorajszego nie zrealizowanego (przez pogodę) Zugspitze. Hintertux przywitał lepszą pogodą niż na prognozach. Temperaturowo rano: parking (1500m) +5 st., Sommerberg (2100m) 0 st. Fernerhaus (2660m) -2 st., górna stacja Gletscher Bus (3250m) -6 st. Popołudniu dużo cieplej, odpowiednio: parking 12 st., Sommerberg 10 st., Fernerhaus 5 st. Szczyt -2 st. W nocy spadło z 10-15cm powyżej Fernerhaus, przyjemny śnieg, z czasem rozjeżdżony, im niżej tym cieplej wiec i śnieg z czasem klejący, miękki i mokry był poniżej Fernerhaus, przy dojeździe do Sommerbergu czasem chciało wyrwać z butów. Mgły / chmury z czasem odpuściły i w dobrej widoczności był zjazd do Sommerbergu. Tłoku nie było mimo soboty, także bardzo fajna jazda do samego końca. Była to dla mnie jazda po miesiącu przerwy, ostatnio 22 marca w Bormio później już nie było okazji na bardziej lokalną jazdę. Ostatnią godzinę mocno zdrętwiały mi palce w butach ale nie od zimna, dziwne bo nigdy raczej tak nie miałem, po miesięcznej przerwie też nie powinno tak być, może jutro będzie z tym lepiej. Podczas powrotu w Zell am Ziller było już 20 st. Suszenie klamotow10 punktów
-
No nie mam daleko, 2 skrzyżowania (jedno ze światłami) ale następnym razem jak mnie coś podkusi by iść do sklepu w trakcie meczu to wybiorę Aldi, ok 400 m bez skrzyżowań.🙃😉4 punkty
-
Pierwszy set bardzo wyrównany. W przerwie między setami pojechałem na szybkie zakupy do Biedronki. Jak wróciłem Iga już odbierała gratulacje za zwycięstwo, czuję niedosyt...4 punkty
-
Hintertux dzień 2, również wspaniale. Mimo niedzieli to bez tłoku. Od rana bardzo słonecznie, po 12 zachmurzyło się całkowicie, przed końcem jazdy znowu słońce się przebijało. Temperaturowo podobnie jak wczoraj, śnieg za to lepszy niż wczoraj, głównie w dolnych partiach już tak nie zasysał nart i nie chciało wyrwać z butów nawet na Sommerbergu. Super pojeżdżone tradycyjnie do samego końca. Wczoraj na rozgrzewkę 97 km wyciągi + zjazdy (zjazdy 55 km), dzisiaj łącznie 117 km (zjazdy 69 km). Po powrocie 20 stopni w dolinie i na zboczu Gerlosberg gdzie mieszkam. Sekunda dzieliła aby moją wstępną przekąskę zjadł pies włascieli 😂 Kawał psa i do tego przyjacielski, w zamian za bagietkę i ciastko oferował mi patyk, ale za to smaczny alpejski! VID_20250427_192400514.mp43 punkty
-
3 punkty
-
Nie, odpaliłem aplikację dla VdS i rzuciłem okiem na statystyki czynnych tam tras.2 punkty
-
Ja bym to raczej porównał do gry Igi z Osaką w FO. Takie zwycięstwo powinno dać jej mega pozytywny impuls. Oby.2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Widzę merytoryczny post, więc postaram się odpowiedzieć merytorycznie: Też to zauważyłem. Nie wiem, jak jest na unifikacjach, bo nie robiłem papierów PZN/SITN, bo z tego nie żyję, albo inaczej: to jest moja aktywność dodatkowa, ale satysfakcjonująca. Jestem po kursie prywatnej szkoły, ale papiery (dożywotnie) instruktora sportu mam. Nie mam ani czasu, ani pieniędzy, aby przez ten cykl (PZN/SITN) przechodzić. Za to mam sukcesy edukacyjne, tego się nie wstydzę. Natomiast zauważyłem może nie tyle asekuracyjne podejście, co rozpisane na wiele lekcji. Tak też radzą filmiki PZN-u, na których znakomicie jeżdżący (często zawodnicy) instruktorzy prezentują jakieś wygibasy pługiem (trudne) i mam wrażenie, że oni nigdy dzieci ani innych kompletnych świeżaków nie uczyli. Ja uczyłem i to tak, aby nauczyć, bo wówczas mam np. na obozie względny spokój - bo podopieczni jeżdżą bez większych problemów wszędzie. Problem z podejściem rozpisanym na wiele lekcji, typu na lekcji 1. uczymy pługu, na 5. wychodzenia z pługu, a na 8. dajemy kije (trochę żartuję, ale nie do końca) jest taki, że - jak pisałeś - żaden klient nie ma pierdylionów złotych ani pierdylionów dni do poświęcenia na naukę. Zwłaszcza, jak uczy np. siebie, żonę i dwójkę dzieci. Więc to przeciwskuteczne: zostawiamy ucznia w 1/3 cyklu, nie umie nic, ale więcej lekcji nie kupi. I potem mamy pierdyliony ludzi jeżdżących bez kijów na goryla. Taki jest efekt. Nie mam odwagi stosowanego podejścia nazwać <wyciągarnią kasy>, ale przyznam, że z taką opinią na ten temat się zetknąłem, nie była to jednak moja opinia. Inne podejście (nie robię lekcji na godziny, tylko cykl 3-4 dni na nartach) w różnych miejscach i na coraz trudniejszych trasach: Nauka jazdy. Pierwszy dzień na nartach | Twój instruktor1 punkt
-
Nie zawsze rozbiórka oznacza coś nowego Limanowa-Ski zakończyła działalność. Rozbiórka stacji narciarskiej - Limanowa.in0 punktów







