Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
BELALP Jeden z ośrodków, które w sezonie 25/26 dołączyły do MAGIC PASS Ośrodek leży w Alpach Berneńskich na orograficznie prawej części Doliny Rodanu, w pobliżu słynnego Lodowca Aletsch Duża kabina i gondolki startują z wioski Blatten na 1325m a najwyższy punkt osiąga orczyk Hohstock 3118 m npm. Jazda odbywa sią na ogromnym śnieżnym polu powyżej skupiska chaletów na wysokości 2100m . . ..4 punkty
-
Leysin - Les Mosses - La Lecherette Mało znany ośrodek w pobliżu Jeziora Genewskiego. W związku z leczniczym mikroklimatem, na przełomie 19 i 20 wieku i jeszcze w czasie 2 wojny światowej stał się największym w Szwajcarii ośrodkiem leczenia gruźlicy. Przebawała tam między innymi Zofia Nałkowska z chorym mężem a w czasie II wojny, polscy żołnierze internowani po klęsce Francji. Wyciągi i kolejki zbudowano pomiędzy 1330 m i 2198 m npm, w Leysin jest nowocześniejsza infrastruktura a w Les Mosses i La Lecherette stare orczyki Pomiędzy ośrodkami kursuje co 30 minut autobus, przejazd trwa 10 minut3 punkty
-
3 punkty
-
Lauchernalp, dziś jeszcze jeden mniejszy ośrodek Magic Pass Alpy Berneńskie Dolina Lötschberg, orograficznie prawa strona Doliny Rodanu. 28 maja 2025 wielka katastrofa, lawina zasypała całkowicie wioskę Blatten Całą ludność (ok. 300 osób) ewakuowano kilka dni wcześniej, jeden 64 letni pasterz nie zdążył Ośrodek narciarski to 37 km fantastycznie szerokich tras i ogromny freerajdowy teren Najniższy punkt w wiosce Willer na 1419 m, najwyższy 3090m, tylko 1 duża kabina, 2 krzesełka wyprzęgane, gondolki, orczyk i taśma dla dzieci . .3 punkty
-
Wrzucili na instagrama że działają do niedzieli 29.03, czyli mamy ostatni tydzień sezonu w Szczyrku2 punkty
-
2 punkty
-
I stało się. Spędziłem na Sycylii prawie dwa tygodnie, poświęcając 7 dni na narty. Przede wszystkim dzięki pomocy merytorycznej kolegi @marcinn, bez którego pomocy chyba nie zdecydował bym się na wyjazd. Po wszystkim Sycylia budzi u mnie skrajne mieszane uczucia które nie dają mi spokoju - z jednej strony przepięknych widoków z wulkanicznych stoków, ludzi, jedzenia i nietypowych form geologicznych, z drugiej strony wrażenie bycia w kraju trzeciego świata, pełnym zniszczenia, brudu i beznadziejności którego nie widziałem niejednokrotnie w wielu poradzieckich republikach. Niemniej jednak, warto było. video_2026-03-21_15-53-08.mp4 video_2026-03-21_15-54-34.mp42 punkty
-
2 punkty
-
Pozostałe 3 dni spędzam na jeździe na wyciągach ośrodka północnego. W dwa dni działają wszystkie wyciągi, w ostatni dzień mojej jazdy tylko dwa dolne (były 3 dni z opadem śniegu około 50-70 cm). 4 wyciągi w ośrodku pozwalają na eksploracje terenu 2 x większego niż Kasprowy Wierch. Da się (kompletnie legalnie) wyjechać całkiem daleko w sąsiednie żleby. Da się też zahaczyć o zjazdy przez piękny las piniowy i bukowy w kilku miejscach. Wielkim minusem jest prędkość z jaką uruchomione są orczyki, jedzie się z 7-8 min do góry.... Gdyby nie to przejechałbym dużo więcej. Tak czy siak po 7 godzinach jestem totalnie padnięty. Widok morza Śródziemnego ze stoku jest niesamowity. Spotykam polkę na wyciągu krzesełkowym. Mówi że mieszka od lat na Sycylii i mamy niesamowite szczęście że postanowiliśmy przyjechać tu na narty, bo od lat nie utrzymywały się tak genialne warunki. Wszystko wskazuje na to że sezon na Sycylii potrwa w tym sezonie zimowym łącznie 4 miesiące.2 punkty
-
Wybraliśmy się także na południową stronę - jest bardziej komercyjna. Ale wychodząc z dołu można iść w oddaleniu od tłumu ludzi i kolei linowej. Ośrodek narciarski nie działał. W sumie nie wiem czemu, bo spokojnie było dużo śniegu. Od samego parkingu na fokach. Z parkingu (ok 1800) dochodzimy na ok 3000 mnpm. Widoki i zjazd - nieziemskie. Cały czas towarzyszy nam firn.2 punkty
-
Tereny od północnej strony dają szerokie możliwości skituringu. Da się znaleźć żleby bardzo łatwe i takie z nachyleniem lekko ponad 40 st. Pomiędzy Ośrodkiem Narciarskim a Monte Frumento (patrz wyżej mapa) rozciąga się płaskowyż. Teren okazał się idealnym miejscem na biegówki ponieważ przez pierwszy tydzień utrzymywał się firnowy śnieg. Wąskie narty sunęły po nim jak torpeda. Oprócz tego w lesie na dole mają zawodnicze trasy biegowe oraz pętle przez las, łącznie będzie z 8 km. Zabrałem z Polski moje biegówki, ponieważ wcześniej przeczytałem relacje zachwyconych Czechów. Okazało się to strzałem w 10. Nigdy nie biegałem w takich warunkach. W poszczególne dni po stoku/skiturach robiłem rundki na biegówkach.2 punkty
-
Pierwsze dwa dni spędziłem na wychodzeniu na skiturach w okolicy ośrodka narciarskiego Piano Provenzana, powszechniej znanego jako Etna Północ. Starając się podchodzić poza trasami zjazdowymi, nieświadomi jak dobrze podchodzić przecinamy w dwóch miejscach dosyć pustawą trasę. W górnej części zatrzymuje nas patrol policji który wypatrzył naruszenie włoskich przepisów. Odbierają nam dowody osobiste, i każą na koniec dnia zgłosić się na posterunek. Znając włoskie realia pomyślałem że mamy murowany mandat i co najmniej 1-2 godziny wyjęte z życia (kiedyś bez powodu zatrzymali nas karabinierzy w małej wsi i trzymali od tak przez 40 min). Kończymy na 2900. Oficjalnie dalej nie można, stoją tablice. Wracamy na dół. Zgłaszamy się na policję. Jesteśmy nieco zszokowani - policjanci podają nam ręce i każą nie przecinać tras narciarskich. Zjeżdżając widzimy jak rozległy jest obszar gdzie możemy sobie wychodzić daleko poza trasami.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
plus jest info, via Ski Forum, że jak warun pozwoli, to będą kręcić na Wielkanoc.1 punkt
-
1 punkt
-
Sylwia Wiszowata (jestem fanem chyba jeszcze nie psycho, ale byłem na występie i polecam) presents, źródło fb https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid02agdj1LLR2Cxt5rb8PoKx8HkGtwQN4FUDHgEqmGz3S9rnkUp76z9rqXeG2uxaVgpol&id=100084299404029 spacer Mierzeją Wiślaną: Chciałam pokazać wam mój spacer Mierzeją Wiślaną. Taki, jaki był naprawdę, ale przeczytałam politykę Facebooka i okazało się, że nie mogę, bo te zdjęcia są zbyt drastyczne. Social media posiadają jakieś systemy, które maszynowo określają co opublikować można, a co nie. Ktoś kiedyś ustalił poziom wrażliwości przeciętnego użytkownika i mamy się do niego wszyscy stosować. Skrajna dyskryminacja ludzi bezdusznych. I po prostu dyskryminacja tych, co chcą patrząc widzieć. Nie mam na myśli tych chorych na zaćmę, czy jaskrę, ale mowa o zdrowych ludziach, którzy sobie sami oczy rękami zasłaniają. Wiem, że w tym miejscu może mi odpaść paru czytelników. Myślicie sobie: „co ona pierd*oli”. Zacznę od początku. Wybrałam się na spacer Mierzeją Wiślaną. Pogoda była umiarkowana, ciepła. Słońce, jak na marzec, dosyć często wychylało się zza chmur. Wiatr delikatny, zmienny - taki lubię najbardziej. Trochę turystów, ale mało. Ktoś się nawet kąpał. Jeden rybak. Łowił siecią, ale hobbystycznie, taką małą po mandarynkach. Tak serio, to zapytany o rezultaty powiedział, że nic. Nic nie wyłowił, oprócz śmieci - butelek, puszek, opakowań po mandarynkach. I chyba to pytanie uświadomiło mu, iż dalszy połów nie ma sensu, bo za chwilę zabrał się i poszedł. Gdyby nie to pytanie, prawdopodobnie bezwiednie wyłowiłby wszystkie śmieci z Bałtyku. Pewnie się zamyślił, o parę godzin za długo. Miło spacerując dalej brzegiem dostrzegłam martwego ptaka. Myślę sobie: zdarza się. A potem widzę drugiego, trzeciego, czwartego… Myślę sobie: w sumie romantycznie tak umrzeć na plaży. Może ptaki z całej Polski przylatują, żeby tutaj umrzeć. Idę dalej i spostrzegam martwą sarnę, potem drugą, a może i trzecią. Myślę sobie: serio? Sarny też uznały tę plażę za idealną do dokonywania żywota. Też dużo śmieci było porozrzucanych między zwło*kami, najwięcej butelek po wódce, im bliżej rosyjskiej granicy, tym więcej. Myślę sobie, że może Rosjanie polują na kormorany w celach spożywczych, a jak wypiją za dużo wódki, to zjadają je z piórami. W końcu cywilizacyjnie są za nami. My kormorany patroszymy i pieczemy w piekarniku. W marynacie z tymianku. Palce lizać. Spacer 3 km wzdłuż morza po piasku, wydawał się z pozoru lekki i niewinny, a był horrorem dla łydek. Powrót już szybkim krokiem, twardą nawierzchnią, przez las. Po powrocie na miejsce startu okazało się, że przy wejściu na plażę była tabliczka ostrzegająca o ptasiej gry*pie, której nie zauważyłam. Kto by patrzył na tabliczki, kiedy przede mną piękny Bałtyk. Natomiast mój współtowarzysz zauważył ją od początku. Zapytałam dlaczego mnie nie poinformował. Odpowiedział, że nie chciał psuć mi wycieczki. Może jakbym wiedziała wcześniej to nie zbierałabym tych kamyków z brzegu. Były bardzo ładne. Położyłam je w domu na stole. Czy mam teraz umyć cały stół? Czy tylko kamyki? Nie chce ich wyrzucać. #bałtyk #mierzejawiślana #przyroda #standup1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
w końcu 21.03.26 udało mi się, przy fantastycznej pogodzie, dotrzeć do najwyższego punktu całego ośrodka oczywiście 3000 trochę naciągane gdyż najwyższy orczyk dociera na 2970 m npm podobnie jak platforma widokowa nad górną stacją kolejki Aby było bardziej atrakcyjnie zbudowano tam spektakularny most wiszący z ciekawą panoramą Dents du Midi, Mont Blanc Weisshorn, Matterhorn, Dent Hernez widać też cały lodowiec z 3 orczykami i kilkoma bardzo łatwymi i bardzo szerokimi trasami da się też wylądować samolotem albo pociągnąć psim zaprzęgiem jest też ciekawe schronisko z atmosferą przypominającą starego Goutera na Mont Blanc do dolnej stacji prowadzą wyłącznie trasy trudne z tunelem i słynną Black Wall - stromsza od Harakiri . ....1 punkt
-
Atmosfera w ON jest dosyć luźna. Ludzie są dosyć weseli, zagadują. Gdzieś koło południa schodzę na krótkie śniadanie które zrobiłem sobie dzień wcześniej i schowałem w aucie. Poza "sezonem" w połowie tego państwa z reguły nic nie można zjeść normalnego i pożywnego poza godzinami wieczornymi. Za moim znajomym który o wiele lepiej zna Włochy i ich język powtarzam że często najlepsze włoskie restauracje są poza tym państwem. Jest to wybitnie frustrujące kiedy uprawia się tak wysiłkowy sport. Na szczęście nauczyłem się z tym radzić. Z rozbawieniem widzę że akurat w tym samym momencie co najmniej 10 osób na parkingu wcina swoje własnoręcznie przygotowane kanapki i warzywa. Ośrodek narciarski jednak okazuje się być jednym z niewielu miejsc gdzie coś ciepłego (za dosyć wysoką cenę) można zjeść tu w jedynej restauracji w ciągu dnia! Oczywiście restauracja zamyka się nieco wcześniej niż wyciągi, więc po nartach nic się nie zje. Tak czy siak na południowe Włochy to jest szokujące, więc większość ludzi bierze swoje jedzenie nauczona tym że do co najmniej 18:30 nic ciepłego w knajpie się nie zje.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Zieleniec 11.03.2026r. Na otwarcie +6C, w ciągu dnia doszło do +12C. Niestety nie zmroziło w nocy więc wszędzie od rana miękki śnieg. Jeździło się jednak w tych warunkach dobrze, nie tworzyły się muldy jedynie lekkie odsypy. Najlepiej trzymały trasy na Gryglówce, W5 przy Orlicy i W3 przy pomarańczowym Winterpolu, który zazwyczaj jest najbardziej rozjeżdzony. Nieco gorzej na Nartoramie. Do Mieszka nie dotarłem, nie ma tam juz przejazdu koło Orlicy, trzeba by ściągać narty. Działają wszystkie kanapy oprócz Grapy (ta już zakończyła sezon) i część talerzyków. Śniegu na trasach jeszcze dość sporo, chociaż część szerokich polan już mocno zwężona. Działa łącznik do Masarykowej Chaty i z Nartoramy do Winterpoolu. Bez kolejek, ale frekwencja jak na prawie połowę marca i środek tygodnia dość spora (znacznie większa niż w zeszłym tygodniu w CG, Świeradowie czy Szklarskiej). Pojeżdzone do 13.00🙂 Start Nartorama: Zapasy śniegu na górze i dole Nartoramy Łączniki do Masarykowej i Winterpolu Gryglówka W3 W5 (przejazd z Winterpoku tylko wąski pas w środkowej części, góra i przez las już nieprzejezdne) Do Mieszko brak przejazdu na nartach1 punkt
-
Kręciłem się dziś dalej w COS/SON warunki były bardzo dobre na FIS beton, nawet po godzinie 13 było twardo nie licząc samego początku. W SMR Golgota po 13 tej jeszcze twarda nawet "trójka" nie została rozjechana jak zwykle. Zjeżdżałem po 16-tej i była w bardzo przyzwoitym stanie. Zjazd na dół w COS nadal możliwy w przyzwoitych warunkach dowody poniżej.1 punkt
-
Dalszy ciąg fantastycznej pogody w Alpach wykorzystujemy aby wjechać na najwyższy punkt ośrodka Brienzer Rothorn 80 osobowa kabina pokonuje w 7 minut, 1040 metrów w górę Fantastyczna panorama najwyższych szczytów Alp Berneńskich Północna ściana Eigeru aby rozpocząć zjazd w dolinę należy perzemaszerować dobre 400m tunelem Po drugiej stronie coś w rodzaju Kotła Gąsienicowego z 4 os. krzesełkiem . .1 punkt
-
1 punkt
-
Meiringen - Hasliberg kilka fotek zrobionych pomiędzy 12 a 18 lutym 2026 ............................1 punkt
-
1 punkt
-
Les Diablerets - Gryon - Villars jeszcze jeden ośrodek MAGIC PASS, w którym byłem już 3 razy i jeszcze wszystkiego nie objechałem. Majówka 2018 startuję do najwyższego punktu GLACIER 3000 i niestety muszę obejść się widokami bo potężny wiatr uniemożliwia otwarcie kolejki następne podejście grudzień 21 udaje się objechać jedynie tereny nie lodowcowe i grudzień 2025 zapewne tutaj jeszcze powrócę1 punkt
-
LEUKERBAD Tydzień sylwestrowy 2024 w Alpach Berneńskich Miejscowość Leukerbad znana z basenów termalnych Niewielki ośrodek niecałe 50 km tras, 1 duża kabina jak na Kasprowy, 6 os. gondolki, 6 os. krzesła i 2 dłuższe orczyki i oświetlony stok we wsi1 punkt
-
0 punktów
-
0 punktów







