Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 615


  2. Narciarz ze Śląska

    Narciarz ze Śląska

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      3 163


  3. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      5 412


  4. grimson

    grimson

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      3 359


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.10.2026 w Odpowiedzi

  1. Ja już swoje pierwsze skitoury mam za sobą, nadejszła wiekopomna chwila na debiut skitourowy Ani. Po naradzie z doświadczonymi tourowcami, wybór padł na Szklarską Porębę i podejście na Łabski Szczyt. Mieliśmy wyruszyć rano, ale nie mogłem dodzwonić się do wypożyczalni w Cieplicach i zrobił się problem. Ania zaczęła szukać innej i znalazła w Szklarskiej. Ruszamy ze sporym opóźnieniem, do tego w Szklarskiej tłok na dojeździe do Ski Arena Szrenica. W drodze do Jeleniej Góry piękna lampa, warunki do tourowania wydają się idealne. Przejeżdżamy Jelenią i warunki w kilka minut zmieniają się, nagle wszędzie chmury i pada śnieg. Taki warun też lubimy. Ania dostaje fajny sprzęt Narty K2 Wayback 88 dł.170 z wiązaniami Marker Kingpin, foki K2 Trim To Fit Skin, buty Tecnica Cochise 110 Light Dyn. Zakładam foki, mam już wprawę, robię to w końcu 2 raz i można do góry Puchatkiem w strone stacji pośredniej... Po kilku krokach (suwach) orientuje się, że z moimi butami coś nie tak, pięty mnie palą od spodu i od wewnętrznej strony, zwłaszcza prawa stopa. Przechodzę 200-300 metrów i ściągam prawy but, Ania daje mi chusteczki higieniczne i wkładam je do skarpetek z boku pięt. Kolejne 100 m idzie mi się fajnie i ciągniemy równym spokojnym (leniwym) tempem do góry. Niestety chusteczki zsuwają się pod pięty i ból powraca. Dochodzimy do stacji pośredniej i robimy przerwę. Kombinuję co dalej z butami, od pani z baru dostaję taśmę samoprzylepną i obwiązuję nią chusteczki na stopach. Ani wyskakują bąble na śródstopiu od wewnątrz obu stóp, ale jest twarda jak stal i postanawia iść dalej...Po drodze widać, że są świetne warunki do freeridu i widać pierwsze ślady riderów Z pośredniej stacji kierujemy się zielonym szlakiem w kierunku Schroniska pod Łabskim Szczytem. Widoki naokoło oczywiście cudowne i śnieg do tego ciągle pada. Staramy się nie myśleć o butach. Warunki w lesie tak piękne, że Ania pozwala mi na chwilę wpaść do lasu i zaliczyć kilka skrętów.... jestem zachwycony! Spotykamy snowboardzistów którzy wyruszyli ze Szrenicy i przez Kocioł Szrenicki ruszyli w dół i przez las dotarli do nas. Zrobili to bez wiedzy strażników Karkonoskiego Parku Narodowego. Byli happy i pokazali nam nawet filmiki ze zjazdów. Warto się narazić strażnikom lub nawet zapłacić mandat za zjazd w takich warunkach i w takim miejscu (jakby ktoś coś to...). Chłopaki fajni jakby byli narciarzami. Wychodzi mi na to, że wielu snowboarderów jest sympatyczniejszych od narciarzy, może czas zakopać topór wojenny między nami (narty-snowboard) choćby tylko poza trasami. Zmieniamy szlak z zielonego na żółty i idziemy dalej, mijamy granitowe formacje skalne, Kukułcze Skały. Do schroniska już blisko Wreszcie przed 17 docieramy do schroniska i całe szczęście bo stopy nam odpadają. Na Śnieżkę to wchodziłem w kapciach, a nie butach narciarskich, teraz przekonałem się, że buty skitourowe to to samo co zjazdowe i trzeba znaleźć te jedyne - pasujące do naszej stopy. Od środka widać jak wspaniale natura maluje i rzeźbi pięknie okna od zewnątrz Są dwie szkoły kiedy buty niewygodne, pierwsza dla mięczaków, mówi ściągaj, gdy tylko jest możliwość. Druga dla twardzieli, nie ściągaj do końca. Ja należę do mięczaków i ściągam od razu na sali, Ania twardzielka w swoich wytrzymuje do powrotu. Z uwagi na porę i stan naszych stóp rezygnujemy z dalszej części "wyprawy". W planie był jeszcze Łabski Szczyt, Szrenica i zjazd Lolobrygidą. Zrealizujemy innym razem. O 18.30 zjeżdżamy do Szklarskiej tą sama drogą którą wchodziliśmy, bo jest ciemno i tak będzie łatwiej, czołówki na głowy i ruszamy. Powrót w całkowitej ciszy, nikogo nie spotykamy, od czasu do czasu widać tylko między drzewami majaczące światła Szklarskiej Przed stacją pośrednią nieoczekiwanie trafiamy na sztruks, przysypany warstewką świeżego puchu Jeszcze tylko zjazd Puchatkiem i przed 20 kończymy świetny dzień (wieczór), gdyby nie te buty... za to nasze narty były super... Za wypożyczenie Ani sprzętu zapłaciliśmy 102 zł, warto było? Pożegnanie ze Szklarską Porębą, będziemy tu jeszcze wiele, wiele razy... Pozdrawiam serdecznie.
    3 punkty
  2. Przy ostatniej analizie "zarzucono" mi, że nie wziąłem pod uwagę tego ośrodka i tamtego ośrodka. No to teraz wydaje mi się, że wziąłem. Analiza polskiego narciarstwa wysokogórskiego, tj. => 1000 mnpm: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/10/problem-polskiego-narciarstwa.html Oct 8 Problem polskiego narciarstwa Najwyżej położone trasy w PL: Kasprowy Wierch Co jest największym problemem polskiego narciarstwa? Moim zdaniem największym problemem polskiego narciarstwa jest to, że tam, gdzie mamy wysokie góry i naturalne warunki śniegowe i pogodowe, tam są wielkie problemy, a tam, gdzie gór wysokich nie ma, to się jeszcze jakoś da. Problemy polegają na tym, że położone wysoko w górach ośrodki nie mogą bez zgód środowiskowych (czyli na obecną chwilę: w ogóle) zmodernizować infrastruktury, w tym (co kluczowe) wymienić wyciągi na nowe, zniwelować nierówne trasy oraz uruchomić dobrze działający system naśnieżania. Bo przyroda, bo parki narodowe... Tak się jednak składa, że dziś narciarstwo bez naśnieżania nie istnieje, a dowodem na to są obrazki z alpejskich lodowców, gdzie latem śnieg totalnie stopiło, a obecnie są one uruchamiane częściowo głównie dla zawodników tylko dzięki istnieniu systemów naśnieżania oraz dzięki relokacji śniegu maszynami. Tam się da. Da się też modernizować wyciągi i trasy w Czechach (w Szpindlu), na Słowacji (Pleso, Chopok) i we Włoszech (mnóstwo modernizacji, w tym nowe koleje na Kronplatzu). Oni mogą, my nie... Jednak postawiona teza tytułowa (czyli: "Gdzie tkwi problem?") musi się obronić faktami. I broni się, zrobiłem zestawienie wszystkich (może z pominięciem jakiegoś małego wyciągu) ośrodków narciarskich położonych na 1000 mnpm lub wyżej. Wyszło mi 19 ośrodków, z czego 2 najwyższe w ogóle nie mają systemu naśnieżania (oba mają też wyciągi do natychmiastowej wymiany, Kasprowy - jeden, Pilsko - wszystkie), 2 kolejne mają, ale słaby, ułomny i tylko punktowy (znów ograniczenia w parkach na szczytach), a z pozostałych 13-stu aż 4 są chwilowo lub skutecznie nieczynne. Gdyby natomiast skupić się tylko na ośrodkach ze stacją górną powyżej 1200 mnpm i tych dobrze naśnieżanych, rzeczywistość wyglądałaby bardzo słabo, a najwyżej położonym ośrodkiem regularnie naśnieżanym do samej góry (tamże z kolei gorzej wygląda naśnieżanie dołu ośrodka) jest COS Skrzyczne w Szczyrku, a tuż za nim Szczyrkowski ON. Więcej ośrodków w klasyfikacji nie ma, bo ośrodki karkonoskie mają tylko punktowe naśnieżanie wybranych pojedynczych tras, bez naśnieżania na szczytach. Szczegóły pełnej analizy (1000 mnpm lub wyżej) pokazują tabela i wykres: Pozostałe ośrodki narciarskie w Polsce (może poza małymi wyciągami, które mogłem pominąć), nie wystają poza 1000 mnpm i dotyczy to też np. Białki Tatrzańskiej. Brakuje niewiele, ale brakuje! Jeśli coś pominąłem, napiszcie! Mogło się to zdarzyć każdemu, jak mawiał dobry wojak Szwejk! Twój instruktor Maciek Twój instruktor na Kasprowym
    2 punkty
  3. Wszystko na wspomaganiu leki, praca z ai, rower elektryk to i w góry wyciągiem co by się nie wygłupiać i bohatera nagle nie zgrywać…
    1 punkt
  4. Zielu zaczyna śnieżyć 26 października:
    1 punkt
  5. Wspomnienia z rowerowego pobytu w Dolomitach. Sellaronda i okolice w pierwszej połowie września. Zbyt dużo nie kręciłem, więc udało zmontować się tylko coś takiego: Ale gdyby ktoś miał pytania, bo sam chciałby jechać, to służę informacjami w miarę możliwości.
    1 punkt
  6. Sycylia Trapani- Erice vertical 750m Przy okazji pobytu Kietesurf, pdjazd z Trapani do Erice
    1 punkt
  7. To jest piaskownica dla początkujących tylko. Nie wybieraj się tam, nie warto. Poza tym łapią.
    0 punktów
  8. Chyba już można Molltalera wykreślić z listy lodowców. Katastrofa. Zdjęcia z początku października 2026: Trzymają się niby na stronie daty otwarcia 23 października. Ale już kiedyś przekładali otwarcie i to na druga połowę listopada bo było słabiutko ze śniegiem.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...