Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

koliber

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 756
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez koliber

  1. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Czyli ci, co pisali że "czynnej Kaskady jak nie było, tak nie będzie", mieli rację. Cały ruch z 2 kanap skupi się na dwóch trasach (FIS, Ondraszek).
  2. Polska - nowe inwestycje - strona 201 - Polska - skionline.pl - forum narciarskie Rozrysowałeś podobnie jak ja. Jakiś czas temu temat dyskutowaliśmy, znajdziesz tam wypowiedzi osób obeznanych w temacie. A tu fotki z jednorazowego ratrakowania: Polska - nowe inwestycje - strona 206 - Polska - skionline.pl - forum narciarskie
  3. Widzę, że nowa trasa z Medvedina łącząca oba ośrodki, też już jest wytyczona (na ostatnim zdjęciu widać ją jakby na wprost - ta odchodząca w dół i w lewo od głównej). A myślałem, że tylko na Hromovce jest nowa trasa: Szpindlerowy Młyn - strona 7 - Słowacja, Czechy - skionline.pl - forum narciarskie Czyli tylko lanovki zostały do postawienia - i mamy kolejny (obok Szczyrku i Chopoka) połączony "gigant".
  4. Już w kwietniu ruszy budowa nowej, 6-osobowej kanapy w beskidzkim ośrodku Ski-Bila, która zastąpi obecną 4-kę. Kanapa początkowo będzie miała przepustowość zbliżoną do obecnej (2400 os/h), a w przeciągu 2 lat ma być zwiększona do 2800 os/h, wraz z wytyczeniem nowej, czwartej trasy na tym północnym zboczu. Inwestycje na stoku południowym (pod drugiej stronie ulicy) najwcześniej za kilka lat. Będzie to jedna z 4 inwestycja na przyszły sezon - jeśli wszystkie plany zostaną zrealizowane, to drugą będzie ta ta wspomniana w poprzednim poście (Orlicke Zahori), trzecią Hromovka II w Szpindlerowym Młynie, a czwartą Paprsek (Stare Mesto w Masywie Śnieżnika). Pec Pod Śnieżka raczej na 2024/2025. Aż dziwne, że chyba żaden z forumowiczów nie przetestował w tym sezonie nowej kanapy na Cervenohorskim Sedlu.
  5. koliber

    Lachtal - Styria

    Lachtal - południe (w większości), Kreischberg - północny-wschód. Nie byłem, ale to akurat łatwo sprawdzić na mapach. Kiedyś myślałem nad Lachtal, ale pooglądałem zdjęcia i krajobraz jest tam taki bardziej "Chopok'owaty" - góra łysa, wypukła, zapewne wietrzna (sporo wiatraków), a trasy poogradzane płotkami (to akurat wspólna cecha wielu ośrodków w Karyntii i północnej Styrii, ale trochę szpeci krajobraz). Wybrałbym Kreischberg (plus Grosseck-Speiereck w Lungau, dość blisko niego).
  6. koliber

    Jasna Chopok

    A ilu jest takich fanów jazdy po muldach? Inna sprawa, że fanów wyratrakowanej 3-ki też pewnie nie było wielu, dlatego dali sobie spokój. Co do warunków, to potwierdzam - na Chopok można w ciemno jechać do połowy kwietnia, a w końcówce kwietnia powinny działać jeszcze trasy 1, 11a oraz 33a.
  7. Niemniej wydawało mi się, że u nas większość narciarzy melduje się zwykle ok. 10-tej, nie patrząc nawet od której jest czynny ośrodek. Rzadko widywałem pełny parking przed 9-tą.
  8. No i prawie zawsze czynna tylko jedna trasa. Poważnie nie jest tak popularna? Tzn. na przykład teraz jest mało ludzi?
  9. Dziś miała być w planie Czarna Góra, a były czeskie Ricky (kameralny, choć zadbany ośrodek w Górach Orlickich - za Zieleńcem). Duży, bezpłatny parking ok. 300m przed wyciągiem (z powrotem można dojechać na nartach). Czesi są chyba bardziej od nas zdeterminowani, by pojeździć po sztruksie - już przed 9 parking prawie pełny. Nowa, wyprzęgana 6-os. kanapa (osłony dobrze chronią przed wiatrem, nawet gdy są otwarte) plus wyprzęgany talerzyk o załamanej trasie. Oba wyciągi jeździły z pełnym obłożeniem, choć talerzyk raczej bez czekania, a do kanapy ok. 2-3 minuty. I oba, co ciekawe, pobierają też tyle samo "punktów", gdy ktoś wybierze taki karnet. Trasy trzy - wszystkie czynne, śniegu dużo, choć później mocno rozjeżdżony (stoki południowo-wschodnie).
  10. Dolni Morava dziś (16.03). Słoneczne, z lekkim zachmurzeniem (jak na złość, jedna chmura zawisła tuż "pod słońcem" i nie chciała się przesunąć przez ok. godzinę), ale ogólnie pogoda udana. Ok. 0 stopni. Stoki o nachyleniu zachodnim, więc do ok. południa twarde. Krzesło wyprzęgane jeździ z pełną prędkością (ciekawostka, biorąc pod uwagę powszechne narzekania na oszczędzanie na prędkości, głównie w Szczyrku). Przepustowość dobrze dopasowana do liczby tras i wszystkie trasy czynne, warunki b.dobre. Śniegu naturalnego poza trasami prawie nie ma (resztki tylko na górze).
  11. Nocuję w Międzylesiu - tu śniegu nie ma wcale (nawet na stokach), choć w czasie dojazdu autem (np. w Kłodzku) sypało mocno, mimo że niżej. Jutro w planie Dolni Morava, pojutrze polska strona Śnieżnika (Czarna Góra).
  12. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Ja myślę, że ta kanapa to jest nie tyle dla "FIS-owców", co raczej z myślą o przyszłości - jako II odcinek projektowanej kolei ze Skalitego.
  13. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    No dobrze, wszystkich nie znam, może i są wyjątki. Ale generalnie tam, gdzie np. trasa przebiega po płaskim (a co dopiero pod górę), np. w Ischgl - to wzdłuż trasy nr 37 jest talerzyk, który na dystansie 681m pokonuje zaledwie 10m metrów przewyższenia. Ale jest. Podobnie w Tauplitz, gdzie trasa w dolinę przebiega przez lekki garb - zobacz w 1:00 minucie jak ładnie to rozwiązali, zamontowując zwykłą "linkę", której można się złapać. Tauplitz Talabfahrt - YouTube Ja rozumiem takie jeszcze w jakimś archaicznym ośrodku takie spacery - wtedy to nawet pasuje do takiego klimatu (np. Pilsko). Ale jak się stawia kilka wypasionych kanap obok siebie, a kawałek dalej "pielgrzymka" narciarzy, to wygląda komicznie.
  14. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    To w tych wszystkich krajach alpejskich muszą mieszkać sami idioci, skoro mają tak ogromną ilość ośrodków narciarskich i nie wpadli jeszcze na to, by stworzyć tak niedoceniane atrakcje jak w Polsce. Zresztą nie tylko te - chyba nigdzie nie uświadczy się takich "atrakcji" jak na Szrenicy, gdzie na trasach leżą nieuprzątnięte głazy, krzaki, pnie drzew, czy płyną strumyki, a trasy biegną w poprzek stoku zamiast w dół. Powinniśmy naprawdę uczynić z naszych gór atrakcję na skalę światową - prawdziwa egzotyka.
  15. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Jeszcze Cieńków - trasa niebieska (5) wymaga na początku podejścia na sąsiedni pagórek. W takich miejscach idealne byłyby właśnie takie taśmy, jak między I a II odc. na Skrzyczne.
  16. koliber

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Kaskady to jakby w ogóle im się nie chciało naśnieżać - śniegu brakuje tam zwykle jedynie na "ściance", a nad nią stoi armatka, tyle że skierowana zawsze na trasę FIS (wystarczy ją obrócić). Jak nic z tym nie zrobią, to tłok na FIS będzie ogromny. A dolna część Skrzycznego to rzeczywiście porażka. To podejście na Skrzyczne zniknie, gdy TMR stworzy nartostradę odbijającą od Ondraszka do Czyrnej (były takie plany)
  17. Dziś trochę nasypie - przelotny (choć momentami intensywny) śnieg pada w okolicy Sudetów już na wys. 300 m n.p.m.
  18. W Austrii takie trasy są np. w Solden (niecałe 1900m przewyższenia), ale przesiadek mnóstwo, by dotrzeć do początku trasy na lodowcu. Z innych kojarzę dwie po 1450m przewyższenia (Bad Hofgastein i wspomniane Kappl). Wszystkie trzy są ogólnie raczej łagodne (niebiesko-czerwone). Bormio faktyczne wygląda ciekawie. Edit: niewiele mniej (1300m) jest w Tatrzańskiej Łomnicy.
  19. Moje wymagania są nieco skromniejsze, może dlatego spełnia je niejeden ośrodek (byłem w niewielu, więc z tych odwiedzonych to w sumie tylko jeden, ale resztę pobytów też zaliczam do udanych). Wystarczą mi 2-3 trasy w wysokogórskim terenie, z urozmaiconym nachyleniem ("pofałdowane", gdzie strome odcinki przeplatają się z płaskimi), nasłonecznione i względnie puste, obsługiwane przez wyprzęganą kanapę. Aczkolwiek też lubię takie długie zjazdy o dużym przewyższeniu, ze szczytów w dolinę - najlepiej takie z dala od wszystkich wyciągów. Oba te wymagania spełniło u mnie w 100% jedynie maleńkie Kappl, które przez tydzień jedynie mijaliśmy w drodze do Ischgl, nie spodziewając się, że u góry kryje się niewidoczny z ulicy piękny teren narciarski, a dopiero ostatniego dnia przed drogą powrotną tam zajrzeliśmy. Od tej pory wiem, że nie potrzebuję dopłacać 10E dziennie do tłumów w większych ośrodkach. Wprawdzie gdy jest gdzieś 200km tras, to zawsze znajdzie się kilka ciekawszych, ale np. w Ischgl po kilku dniach wszystkie trasy i tak wydają mi się podobne. Przebiegają w "księżycowym" krajobrazie, góra obok góry, gdzieniegdzie gołe skały, wszędzie mrowisko ludzi i krzyżujących się wyciągów, a już po wjeździe na Idalp mam wrażenie, że każdy m2 śniegu został przejechany przez tysiące narciarzy. Aczkolwiek sam ośrodek świetny, podobnie jak Serfaus, Kitzbuehel, Saalbach, Europa-Sportregion (te 2 ostatnie nieco mniej). Hochkar to takie pseudo-Alpy, ale niezła alternatywa, gdy u nas nie było śniegu.
  20. Np. na Zugspitze (ok. 2000m przewyższenia), ale niestety bez trasy:)
  21. No ale bez przesady - co innego gdy trasa ma lekkie zakręty, ale z grubsza przebiega wzdłuż linii spadku stoku (Rokytnice), niż gdy odbiega od tej linii spadku o jakieś 60-70 stopni (Szrenica) i niemal cała jest krzywa. Tak a propos... to właśnie wspomniana "5-tka" w Rokytnicy/-ach (?) właśnie wczoraj ruszyła po długiej przerwie. Nie wiadomo jak długo przetrwa, bo jutro zapowiada się sporo na plusie i deszcz.
  22. Kojarzę tylko końcówkę czerwonej trasy, która jest krzywa - dlatego właśnie zawsze ten odcinek omijam, odbijając wcześniej w prawo ku wyciągom (krótkim stromym odcinkiem).
  23. W Alpach byłem w 6 ośrodkach i praktycznie nie pamiętam odcinków tras, poprowadzonych celowo w poprzek stoku (poza tzw. dojazdówkami). Może zdarzają się, ale sporadycznie i raczej nie jest to celowe, tylko np. trzeba czasami tak poprowadzić trasę, by "wróciła" do dolnej stacji wyciągu. Natomiast spotkałem się kiedyś z opinią w jakimś atlasie/magazynie (dotycząca chyba Kitzbuehel), że gdy trasy były wytyczane dawno, to właśnie tak kiedyś się robiło (na Szrenicy bodajże za projektowanie tras odpowiedzialna była spółka zarządzająca ośrodkiem Ski Arlberg w Austrii). Teraz już nawet w Kitzbuehel w większości takie odcinki zniwelowano lub pozmieniano ich przebieg. Np. czerwona trasa w Dolnej Morawie ma takie odcinki i akurat tam jeździ mi się bardzo fajnie, no ale właśnie tam jest tak, jak napisałeś - raz pochylona w lewo, raz w prawo i to jest całkiem ok. Natomiast Śnieżynka to praktyczne cały długi krzywy odcinek. Dla mnie to nic ciekawego.
  24. koliber

    Szpindlerowy Młyn

    I etap inwestycji (nowa trasa + kanapa na Hromovkę + parking) powinien być gotowy w przyszłym sezonie, a w kolejnym gondola/kanapa do połowy stoku Medvedina). (zdjęcia na razie nie moje):
  25. koliber

    Szpindlerowy Młyn

    c.d. jest już wytyczona nowa "zjazdovka" z Hromovki do doliny, gdzie będzie połączenie obu ośrodków - być może uda mi się jeszcze w tym sezonie wyskoczyć do Szpindla, to zrobię zdjęcia.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...