Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

gregre0

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    714
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez gregre0

  1. Jak juz pisałem, będę w tym czasie ale nieco bardziej na północ (Gastein).
  2. Powiem szczerze, nie podobało mi się. Na siłę szukasz kontaktu rękoma ze śniegiem. Porównaj swoją sylwetkę np. 44 sec z tymi: http://www.fischerdemoteam.pl/?co=galeria&g_id=165&g_numer_zdj=11#nav http://www.fischerdemoteam.pl/?co=galeria&g_id=165&g_numer_zdj=14#nav Lubię fun, ale na bardziej nachylonym stoku i taki jak na tych zdjęciach. Dla mnie ręka ma dodtykać śniegu na wysokości barku!
  3. Po obejrzeniu ostatnich filmów, oraz jazd na stoku postanowiłem Wam zwrócić uwagę na pewien, chyba mocno niedoceniany element, czyli znaczenie pracy kolan podczas jazdy. Większość z nas wykorzystuje wyjście biodrem w skręcie w celu pogłębienia krawędziowania. W mniejszym lub większym przysiadzie, biodro jest wypychane do środka skrętu, a kolana (równolegle do siebie!) śledzą ruch bioder. Patrząc z przodu nogi wydają się proste i równoległe. Zróbcie teraz takie doświadczenie (w domu obok biurka). Stańcie, wykonajcie częściowy przysiad poprzez wypchnięcie kolan do przodu (jak byście zamierzali uklęknąć). Nie podpierając się rękoma, wypchnijcie oba kolana w bok (nadal utrzymując równowagę). Zobaczcie ile swobody ruchu kolanami na boki macie w tej pozycji oraz jak przenosicie ciężar z jednego boku stopy na drugi. Jeśli wyprostujecie nogi taka możliwość znika. Podczas zmiany krawędzi narty (atakując samym biodrem) nową krawędź łapiemy dopiero, kiedy pokonamy bezwładność i przeniesiemy cały ciężar na drugą stronę. Mając dobrze wypchnięte do przodu kolana, możemy ten moment przyśpieszyć, wkładając je do wewnątrz skrętu. Kontynuując ten ruch dalej (wciskając nadal kolana do środka skrętu) można znacząco zacieśnić łuk, tym mocniej im silniej jednocześnie poprzez te kolana dociśniemy dzioby narty. Prowadzimy więc nacisk piszczelami nie tylko na języki ale i do wewnątrz skrętu. Ruch ten można też poćwiczyć na płaskim odcinku. Mocno usiąść na językach i jadąc praktycznie na wprost samymi kolanami zmieniać krawędzie nart. Kurcze, Boncza, teraz to mi dopiero wyszedł wykład :eek:
  4. Już wybrałem! W sobotę wieczorem melduję się na kwaterze w Bad Hofgastein. Ktoś się przyłączy?
  5. Ano właśnie, żeby tak na żywo ocenić jazdę to trzeba mieć oko doświadczonego instruktora. A filmik można obejrzeć i 10 razy, i stop klatek porobić gdzie trzeba, i wtedy wyszukać co kto nabroił. I dlatego ja się strategicznie tak ustawiłem by oglądać ich z bezpiecznej wysokości krzesełka.
  6. To świetnie! O to właśnie chodzi żeby poczuć efekty korekty. Zwróć tylko uwagę żeby obniżenie pozycji było poprzez ruch kolan do przodu i ugięcie tułowia (ramiona do przodu). Popatrz na sylwetkę Hotrok'a na drugim zdjęciu. Podczas tego ćwiczenia polecam jazdę z odpiętymi dwiema górnymi klamrami (ja na Rusińskim i Witowie jeździłem z rozpiętymi klamrami). Jeszcze jedna sprawa. W trakcie skrętu (wypchnięcie biodra) masz tendencję do obracania ramion w dół stoku (taka kontr rotacja). Powoduje to że wchodzisz do środka skrętu bardziej pośladkami niż biodrem, a w konsekwencji kolana nie idą za biodrem i zmniejszają zakrawędziowanie. Spróbuj od początku skrętu przygotowywać dolną rękę do zabicia kijka. Nie chodzi to o klasyczne zabijanie kija (wystarczy zamarkowanie) ale o wyprowadzenie ramienia wzdłuż linii nart do przodu. To powinno ustabilizować ustawienie ramion, a jednocześnie sięgnięcie ręką do przodu pomoże Ci przenieść ciężar bardziej na przody.
  7. Cieszę się, ze mogłem Was wszystkich poznać. Gratulacje dla zwycięzców. P.S. Na zdjęcie się nie załapałem:(
  8. Dla mnie estetyka jazdy ma co najmniej czwartorzędne znaczenie. Pierwszorzędne znacznie ma coś co ja określam skutecznością jazdy. Po niebieskim stoczku można zjechać w dowolny sposób (zależnie od humoru, przodem, tyłem, bokiem...). Wszystkie wymienione przez JC elementy zaczynają mieć znaczenie kiedy trafiamy na bardziej wymagające stoki. Łączka jest miejscem gdzie wszystkie te drobne elementy można szlifować (nabierać poprawnych odruchów). Cel jest taki by z jednakową kontrolą i przyjemnością zjechać z czarnej stromej ściany jak z naszej łączki. Przynajmniej ja tak to widzę.
  9. Pokój w Witowie zarezerwowany, więc przyjeżdżamy zrobić nieco więcej tłoku na stoku. Jadę w czwartek po południu z w-wy i będę miał ze dwa miejsca wolne więc jak by ktoś miał problem z transportem niech pisze.
  10. Jeśli śruby do ustawienia cantingu w twoich butach wyglądają tak jak w linku podanym przez Marcina, to niewiele się różnią od tych które miałem w swoich starych Langach. Za pomocą kluczyka luzuje się śruby (tak by cholewka łatwo chodziła), a po znalezieniu odpowiedniej pozycji dokręca się śrubę i już. O tym jak to robić pisaliśmy tu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=5736&highlight=canting
  11. I bardziej na przody! Qukiz - Zatrzymaj nowy filmik na 9 sek (przed samym operatorem). Przody nart masz w powietrzu!
  12. gregre0

    kąt krawędzi

    To właśnie miałem na myśli. Dla mnie miękki śnieg to taki co ustępuje pod naciskiem narty i dopiero ugnieciona jego warstwa stanowi podparcie dla narty.
  13. gregre0

    kąt krawędzi

    Oczywiście, każdy ma własny przepis. Mnie chodziło tylko o to, że w miękkim podłoży, gdzie narta żłobi głęboki rowek samym ciężarem postawionym na wąskim pasku krawędzi narty, a ześlizg oznacza spychanie grubszej warstwy śniegu poprzez 1-2 cm szerokości ślizgu, ostrość krawędzi (w szczególności końców narty) nie ma praktycznego znaczenia.
  14. gregre0

    kąt krawędzi

    Mógł bym się z tobą zgodzić gdybyś mówił i kącie podniesienia w zależności od przewidywanych warunków (tylko że takie działanie ze względów technicznych nie ma specjalnego sensu). Na miękkim śniegu narta wgryza się w śnieg z powodu jej geometrii. Nie ma wtedy znaczenia czy ma czuby jak brzytwa czy nie całkiem. Jedynie można by powiedzieć że jeśli ma być miękko to można darować sobie poprawianie (diamentem) krawędzi bo i tak nie będzie to miało znaczenia tego dnia. Chociaż ja to robię dla zasady (codziennie delikatne gładzenie i narta zawsze jednakowo sprawna)
  15. Berry, który z Austriackich ośrodków byś polecił na tygodniowy wypad na początku marca? Wymagania to czerwono-czarne trasy i przede wszystkim mało ludzi. Wolę poświęcić mnogość tras na rzecz mnogości miejsca na nich. Pewnie jakiś z mniejszych, mniej popularnych ośrodków?
  16. gregre0

    sila wypiecia

    Zajrzyj na stronę podaną przez Bugajsona i popatrz od czego i o ile zależy ustawiana siła wypięcia. Sam oceń jakie znaczenia ma różnica o dwa kilo, a jakie nieścisłe określenie charakteru jazdy.
  17. gregre0

    kąt krawędzi

    Kilka dni temu wziąłem na warsztat nówki Rossignol'a z serii Attraction. Przed przystąpieniem do ostrzenia użyłem flamastra. Podniesienie fabryczne 0. Kąt boczny - sporo mniej niż 87 (taki mam kątownik) - myślę, że 89 lub 90. Do tego krawędź była nierówna (miejscami kąt był inny). Ta krawędź nie spotkała się wcześniej ze sprzętem ostrzącym. Trochę roboty było, żeby to na równo wyprowadzić.
  18. ravick97 - ciekawy artykulik - jeszcze sobie dokładniej postudiuję ale nie widzę tu sprzeczności. Autor opisuje technikę stosowaną przez zawodników do zacieśnienia końcowej fazy skrętu. Z resztą, to nie tylko samo obciążenie wewnętrznej narty, ale również inny tor i inne prowadzenie nart. My rozmawiamy o jeździe rekreacyjnej (coś jak jazda juniorska - według autora). Myślę że amator powinien najpierw osiągnąć ten etap, a potem myśleć o "seniorskich technikach". Tym bardziej, że takie odjeżdżanie narty dolnej w końcowej fazie skrętu może być niebezpieczne o czym się sam boleśnie kiedyś przekonałem.
  19. Dodał bym jeszcze równomierne obciążenie obu nart. Mam wrażenie że w w/w 56 sek. Pennas jedzie na wewnętrznej narcie. Dolna niedociążona/niedogięta idzie po innym łuku.
  20. Pennas, wydaje mi się że znacznie lepiej by to wychodziło jakbyś skrócił kije o jakieś 10 cm. Wiem że pewnie zgodnie ze standardowymi regułami doboru są ok. Jeździsz jednak nisko i musisz podnosić ręce żeby sięgnąć kijem. Mnie takie skrócenie bardzo pomogło.
  21. Na początku 5 sekundy, kiedy jedzie na wprost kamery widać ten sam układ kolana. Pół sekundy dalej juz nie jedzie na wprost i wygląda ok. W 11 i 15 jest to samo. A tu się w zupełności zgadzam. Przyjemny widok. Niemniej skoro kolega pyta co mogło by być lepiej ...
  22. Może uszczegółowię sugestię bugajsona. 8 sekunda - kolano górnej nogi. Powinno być pochylone pod takim samym kątem jak to lewej. Obecnie górna narta nie pracuje w skręcie. Co więcej, blokuje Ci wejście głębiej biodrem w skręt. W takim układzie większość ciężaru spoczywa na dolnej narcie. Jest takie ćwiczenie - zostaw kijki. W skręcie rękoma dociskaj górne kolano do stoku. Ciężar spróbuj rozłożyć w miarę równomiernie na obie narty.
  23. gregre0

    Turracher Hohe

    Miód, miód, miodzio! To już wiem gdzie się najbliższym razem kierować.
  24. Tu bym nie uogólniał. Też mam wysokie podbicie - w Tecnica'ch nie wytrzymywałem więcej jak 3 min (przymiarki w sklepie). Już trzy sezony jeżdżę w Atomicu RT CS i jest OK.
  25. Moja pani za nic nie wyszła by na stok bez kasku. Ale żeby dojść do takiej pewności musiała go najpierw założyć, a potem przy jednej wywrotce wybić nim solidną dziurę w śniegu. Teraz jak sobie pomyśli jak mogła by wyglądać jej głowa, to nawet za bardzo nie protestuje kiedy wspominam o "żółwiku"!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...