-
Liczba zawartości
1 563 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
52
Zawartość dodana przez andy-w
-
Czekajcie na relację Johnnego z Rachowców, a zwłaszcza z Dużego.Jeżeli tak wygląda raj to może być :happy:
-
Ja tam nie będę się rozpisywał o Pilsku. Wszystko lub prawie wszystko powie Johnny Narciarz. Powiem tylko, że karnet 6 godzinny mógłby być jeszcze dłuższy :smile: A siedzenie na Babie pod koniec było bardzo przyjemne, a jakie widoki... :biggrin:
-
Dzwoniłem na stok i jutro Duży Rachowiec rusza. Śnieg tylko naturalny. Połączenie Dużego i Małego daje chyba całkiem fajny efekt. W niedzielę może sprawdzę ich. Jutro Pilsko.
-
A jak się dostać z Małego na Duży Rachowiec ? Przypuszczam, że z buta, ale czy ciężko jest, ile metrów ?
-
Wg mnie ceny 2,3,4 godzinne są zbliżone do innych ośrodków tylko trasa krótsza. Za ten całodzienny karnet 110 zł to bardzo dużo, chociaż jeżeli obejmuje jazdy wieczorne to wygląda to już lepiej. Tylko kto wytrzyma cały dzień na takiej skromnej górce i jednej krótkiej trasie. Chyba, że kupujemy karnet całodzienny i przekazujemy go znajomym, sąsiadom itp. dzieląc się kosztami. Dobrze, że są zniżki dla dzieci i młodzieży.
-
Czy to było w miejscu gdzie są znaki, że będzie pomiar na odcinku 700 m ? Radaru stacjonarnego tam nie ma, to musieli postawić pstrykacza w krzakach, albo był w zaparkowanym aucie.
-
Pilsko, wtorek 8 stycznia Nie byłem, ale można zobaczyć w necie 2 filmiki z wtorku [video=youtube;kHGoXwwAfnA] [video=youtube;1yIOPw44wQY]
-
Klepki na przeciw Cienkowa, długość 600 m
-
Podoba mi się pomysł z policją :eek:
-
Zapadł własnie 3 wyrok "skazujący" pracownika, tym razem warunkowe umorzenie na okres próby 1 roku. Wyrok nie jest prawomocny i została wniesiona 3 raz apelacja do sądu okręgowego. Tym razem uzasadnienie wyroku jest wg mnie mądre i przekonujące, przesłuchano już wszystkich możliwych świadków więc być może sąd okręgowy uprawomocni wydany wyrok. Gdyby tak się stało to mam jak się wydaje otwartą drogę do uzyskania odszkodowania z OC właściciela wyciągu. Na razie z tytułu ubezpieczeń nie dostałem ani grosza. Moje ubezpieczenia z tamtego okresu były tak kiepskie, że musiałbym zginąć w wypadku lub stracić kończynę, aby dostać cokolwiek. Zostaje mi tylko cierpliwość.
-
Ratrak o godz. 20.45 zapieprza jak trza. Lanca też ma duże ciśnienie i naśnieża.Miło popatrzeć :smile:
-
Ja po wypadku miałem prawie 2 letnią przerwę w nartach, ale od 3 sezonów prawie normalnie jeżdżę mimo, że chodzę tak sobie i nie daję rady biegać. Mam duże usztywnienia w obu stawach skokowych i nieco zniekształcony układ stóp. Na szczęście kolana ocalały. Niestety w głowie coś zostało z wypadku i prędkość nieco mnie straszy, dlatego wybieram stoki czerwone lub niebieskie. Czarną trasą zjadę, ale jakiejś frajdy z tego nie mam. Musiałem zmienić buty, stuningować skorupy u M.Szafrańskiego oraz dorobić wkładki. Bardzo się cieszę, że wróciłem do nart, to jest mój sposób na przeżycie zimy.
-
Historyczne pierwsze śnieżenie Filmik z pierwszego sztucznego naśnieżania 07.01.13 Fotki https://www.facebook.com/media/set/?set=a.472708842785535.110195.297779683611786&type=1 Wodę w tym czasie do prysznica miałem w domu więc widać, że poradzili sobie z rurociągami.
-
Panowie trochę odlecieliśmy od głównego wątku. Myślę, że nie ma co rozwdzić się nad sklepikiem. Taka Polska.
-
Nie mogłem się zdecydować :wink:
-
Jeżeli chodzi o szkolenie to Klepki na przeciw Cienkowa będą najlepsze. Łagodny, stosunkowo długi stok. Na doskonalenie techniki idealny. Mało ludzi w tygodniu.
-
-
Ja myślę, że bliskość stacji PKP od stoku (jakieś 300-400m) będzie idealnym rozwiązaniem dla Janka57, aby skorzystać z nart w Zwardoniu
-
Znak o obowiązujących łańcuchach jest tuż przed tym wąskim wiaduktem kolejowym na wjeździe do Zwardonia.
-
Mała relacja ze Zwardonia - jazda za freeZapraszam tuhttp://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16445-Zwardo%F1-za-free-w-poniedzia%B3ek?p=162867&posted=1#post162867kilka fotek na zachętę
-
-
Veni, vidi, vici.Wyjazd z BB 8.40, na miejscu 9.40. Dojazd równo 53 km.Wejście na wyciąg 9.50. Ludzi na stoku może z 20-30 osóbPierwszy oczywiście nie byłem i trasa już trochę wyjeżdżona była czyli nierówna, ale wg mnie to była ona ledwo liźnięta przez ratrak. Wydaje mi się, że z powodu zbyt cienkiej pokrywy śniegu ratrakowy nie ryzykował jakiegoś głębokiego równania trasy, aby nie powyciągać kamieni. Kilka luźnych minerałów turlało się w górnej części stoku, ale nie był to żaden problem. Stok można porównać do Nowej Osady (może ciut mniej nachylony), ale najbardziej do Kiczery w Wiśle.Oprócz nart przeprowadziłem kilka rozmów na kanapie:1. Ze starszym panem z Węgierskiej Górki, który twierdził, że zna właścicieli i że trwają procedury prawne, aby Duży Rachowiec po uregulowaniu spraw własnościowych także uzbroić w nową kolej. Czy na przyszły sezon to zobaczymy.2. Z dzieciakami z pobliskiej szkoły (300m od stoku) w wieku 12-14 lat. Okazało się, że są na lekcji WF z nauczycielem i że na następnej lekcji maję test z chemii z gazów szlachetnych i że ich klasa ma 11 czy 13 dzieciaków :eek:3. Z młodym człowiekiem z kamerą GoPro, którą oprócz przyklejenia z boku kasku miał jeszcze sznurkiem zabezpieczoną bo kiedyś jak się glebnął to mu mocowanie odpadło od kasku (miał ślad z przodu kasku od kleju). Kamera ocalała.4. Z narciarzem z BB, którego ponownie przypadkowo spotkałem po wcześniejszym spotkaniu 3 tygodnie wcześniej na Cienkowie.O darmoszce dowiedział się z naszego forum. Wymieniliśmy się nr telefonów.Jak widać nie nudziłem się.Kilka obserwacji.Parking duży, ale nie mega duży więc jak ktoś w weekend późno przyjedzie to może nie znaleźć miejsca od strzału.Podjazd do parkingu krótki, ale stromy i kilka aut musiało zostać na mniejszym dolnym parkingu.Zbiornik na górze na prawdę duży z bulkającymi gejzerami. Gość z wyciągu mówił, ze wodę ciągną 2 km z potoku.Piękne armaty stojące w rządku i jak przyjdzie mróz to nastrzelają dużo, dużo śniegu.Oznaczenie dojazdu z drogi "S" - brak znaków. Pierwszy znak dopiero tuż przed parkingiem.Miejscowość Zwardoń po zjechaniu do "centrum" to jak na dzisiejsze czasy prawie skansen. Nie widziałem poza współczesnym pociągiem na stacji i nowej drogi dojazdowej (nie wspominam o wspaniałym terminalu granicznym) żadnych nowych inwestycji. Ale może to i dobrze ma swój klimat.Prawdopodobnie nowa stacja narciarska bardzo przyczyni się do rozwoju Zwardonia i tego mieszkańcom życzę. Zbiornik wodny a w tle Duży Rachowiec z łapaczami śniegu, ponoć bardzo go wywiewa ze stoku
-
Czyli wbrew wszelkim czarnym scenariuszom taśmociąg dla ludzi dało się uruchomić w zgodzie z przepisami. Za tydzień chyba trza tą taśmę objeździć.
-
Czy ten czerwony sznurek na taśmociągu to jest hamulec bezpieczeństwa ?
-
Niestety póki nie będzie narciarzy to baza noclegowa nie powstanie, a jak baza nie powstanie to i narciarze nie przyjadą. Stacja ma mocno pod górkę. Lokalizacja ma plusy i minusy, dojazd będzie dobry, ale jak ekspresówkę skończą. Miejscowość jest zapomniana przez narciarzy, no i ta kichowata zima. Ze strony właściciela bije optymizmem i mam nadzieję, że mu tego optymizmu i kasy starczy na długo, aż w końcu narciarze przekonają się do stacji. Jedzie ktoś jutro, bo ja mocno się zastanawiam ? Spadł świeży śnieg...







