-
Liczba zawartości
1 563 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
52
Zawartość dodana przez andy-w
-
W sumie to dziwię się, że jeszcze aluminium w oknach i szkło ostało się w całości. Chyba ludzie i złomiarze mają szacun do tego kultowego niegdyś miejsca.
-
Ja zaraz pooglądam kurtkę, mam nadzieję, że plam nie ma, ale kapało w weekend solidnie z rolek więc może być kiepsko. Teraz zmieniam temat. Najwyższy prezes SON zapowiadał w jakimś wywiadzie, że otworzą po latach na Hali Skrzyczeńskiej "akwarium" czyli przybytek gdzie można będzie wypić herbatę i załatwić potrzebę. Niestety na moje oko "akwarium " wygląda jak rok, dwa, trzy, .... i dziesięć lat temu.
-
No to w tym sezonie chyba nie ruszą :biggrin:
-
I jechał także 2 raz o godz 10.45 - 11 z Małego Skrzycznego do Soliska. Ja już byłem tak wyrypany, że odpuściłem jazdę po jego śladzie, można powiedzieć, że uciekałem przed nim. To się chwali SON, że puścili ratrak.
-
SB dzięki, podsunąłeś mi pomysł na następne nartowanie. Wg ich strony to mają bardzo zróżnicowane trasy wobec tego chyba nudzić się nie można.
-
Dzisiaj widziałem w Szczyrku użytkowniczkę z założonymi BBR-ami, ale nie miałem śmiałości popytać o wrażenia bo z "ochroniarzem" była. Sprzęt na śniegu wyglądał niesamowicie.
-
-
Jeszcze jeden minus: mocne opady wody zmieszanej z olejem z rolek wyciągu wprost na kurtki narciarzy. No ale plusów było dzisiaj więcej.
-
Ja warunkami na SON w Szczyrku na trasie nr 4 i 2 z Hali Skrzyczeńskiej do Suchego w sumie byłem mile zaskoczony. Ratrak przejechał po czwórce ok godz. 8.30 oraz o godz. 11. Dało to bardzo dużo, ponieważ świeży lekko wilgotny śnieg ładnie się ubijał. Oczywiście trasy nie były równe jak stół, ale tego przy takich trwających opadach nikt nie może wymagać. Kolejek do wyciągów w zasadzie brak (0 do 10 osób w kolejce). Minerałów także brak. Na Małe Skrzyczne nie wybrałem się słysząc relację innych o kiepskiej widoczności i jeszcze większej zamieci. Wyjazd udany. Piękna zima w górach przyszła na poważnie, ale zaczyna się dopiero jak nożem uciął od ronda w Buczkowicach. W Bielsku czarno.
-
Czekam z niecierpliwością na info jak się nowy wynalazek w wydaniu Volkla spisuje.
-
Zawoja 7 styczniaDzisiaj odwiedziliśmy Zawoję. O 9 byliśmy pod stokiem i o dziwo parking już prawie w połowie zajęty. O 9.15 pierwszy wyjazd kanapą. Temp. -2 stopnie i stok z perspektywy wyciągu wydaje się być przygotowany bardzo dobrze. Niestety już pierwszy zjazd ujawnił, że nocny kilkucentymetrowy opad śniegu nie został wyratrakowany co byłoby nawet bardzo przyjemne, ale w niektórych miejscach tego świeżego śniegu było do 15 cm co dla mnie na nartach slalomowych nie było przyjemne i bezpieczne. Narciarzy przybywało i stok bardzo szybko się zużywał, powstawały mocno hamujące zwały śniegu i muldy. W niektórych miejscach powyłaziły grudki zmrożonej ziemi. Kolejki do wyciągu nie było, wjazdy na bieżąco.Mosorny O 11. 30 podjęliśmy jedynie słuszną decyzję o zmianie stoku. Karnety udało się za połowę ceny odsprzedać zadowolonym deskarzom.Pojechaliśmy na ośle łączki czyli wyciągi Wojtek i Baca (tutaj nasz kochany Skionline nie przyjmuje pliku jpg, nie wiem dlaczego)Na obu traskach zjechaliśmy po 4 razy. Warunki nie lepsze jak na Mosornym, ale inne - bardziej miękko i sporo mniej narciarzy.Po nartach zjedliśmy grillowane oscypki z dżemem żurawinowym i do domu.W sumie wyjazd bardzo udany.Jutro chyba SON, chociaż mam duże obawy i czekam z niecierpliwością na inne relacje z dzisiejszego dnia.
-
Czy był ktoś dzisiaj na Mosornym Groniu w Zawoi ? Jutro mam zamiar z rana sprawdzić ich stok w nadziei na dobre warunki i małą ilość ludzi.
-
Myślę, że dobrym wyborem będą narty Fischer z serii Progressor 8 lub 9. Narta wg producenta ma 2 promienie skrętu i to nawet się sprawdza. Jest to uniwersalna narta, która daje radę w krótkich oraz długich skrętach w zależności jak się ją dociśnie. Jechałem raz na takich nartach i uważam je za bardzo przyjemny sprzęt, dużo wg mnie lepszy niż Atomiki SX9 na, których także miałem okazję kilka razy zjechać.
-
Powiem tak: dla mnie Nowa Osada to taka Białka T. w Beskidach, prawie zawsze jest pełno ludzi i zawsze sobie chwalą.
-
Słowacja, Czechy - warunki narciarskie 2011/2012
andy-w odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Słowacja
Johnny to jest mistrz szybkiej relacji niczym jakaś stacja "News TV".Dzięki za wspólne nartowanie Johnny.A dla wszystkich co skończyli był pyszny darmowy gulasik z dzika :biggrin: -
kemyR ja tydzień temu w piątek przed wigilią miałem to samo z tą kanapą. Raz nawet syn pojechał sam a ja jak jakiś niedorobiony zostałem na taśmie wcześniej odskakując na bok aby nie oberwać kanapą, a jak pokazałem gościowi za szybą, że miał zatrzymać wyciąg to się na mnie popatrzył bardzo nierozumnymi oczami. Myślałem do dzisiaj, że z moją koordynacją coś nie jest w porządku, ale to jednak zgranie bramek, taśmy i kanapy jest "zwalone". Jak widać kierownictwo ośrodka przez tydzień nic z tym nie zrobiło i ma nas i nasze bezpieczeństwo w głębokim poważaniu.
-
Kupiłem narty dla dziecka wiązania sa o 0,5 cm za duże w stosunku do butów.
andy-w odpowiedział estor → na temat → Tuning sprzętu
Niestety trzeba podejść do sprawy indywidualnie. Lepiej przesunąć czy to tył czy przód o nieco więcej niż 1 cm, tak aby otwory nie były zbyt blisko siebie. Potem wyregulować tył. Przekręcając przód zmieniamy nieco charakter narty. W Twoim przypadku byłoby to przesunięcie przedniego wiązania do tyłu czyli narta robi się nieco mniej skrętna, ale dziecko może tego zupełnie nie zauważyć. Zdaj się ostatecznie na poradę serwisanta. -
Kupiłem narty dla dziecka wiązania sa o 0,5 cm za duże w stosunku do butów.
andy-w odpowiedział estor → na temat → Tuning sprzętu
To pozostaje tylko przekręcenie wiązań, chyba lepiej tyłów i zakołkowanie otworów. Nie bój się, że to osłabi narty, oddaj do serwisu. 30 PLN powinno wystarczyć. -
Kupiłem narty dla dziecka wiązania sa o 0,5 cm za duże w stosunku do butów.
andy-w odpowiedział estor → na temat → Tuning sprzętu
Możesz także kupić odrobinę większe buty dla dziecka, ale niektórzy mogą mnie zganić za taką radę. -
Ja też myślałem o Rohacach w sobotę lub niedzielę, ale ten widok mnie trochę martwi. Może to wskazywać na beton lub lód na "ściance" dojazdowej do dolnej stacji kanapy i niechęć zjazdu tamże.
-
:eek: :eek: :eek:Ja nie wiem jak to skomentować, ale spróbuję:1.Nigdzie w Polsce nie można jeździć na nartach tylko w Białce się da.2.W Białce jest za darmo.3.Na stoku jest darmowe żarcie.4.Zbliża się koniec świata i wszyscy chcą zaznać narciarstwa.Przepraszam za jakość zdjęć, ale robiłem je dzisiaj telefonem z ekranu laptopa bojąc się, że scena mi ucieknie.
-
Ja nie wiem dlaczego wybrałem się na SON w Szczyrku. Rozum mówił NIE, a serce TAK. Wygrało serce i to był błąd. Po dwóch zjazdach z Suchego do Soliska (godz 8.30 - 8.45) po w miarę przyzwoitej trasie zwróciłem się do kasy o zwrot pieniędzy za karnet "do 13" . Powód: widząc ogromne połacie brązowego błota śnieżnego, glinę i kamienie na ostatnim odcinku czerwonej trasy z Hali Skrzyczeńskiej gdzie docelowo mieliśmy jeździć tak się wkurzyłem, że olałem dzisiejszą tam jazdę. Szkoda pieniędzy, sprzętu mojego i dzieci oraz zdrowia. Pani w kasie na Solisku dała mi kontakt do szefa SON. Pojechałem na Czyrną i otrzymałem zwrot gotówki. Dyskusji zbyt wiele nie było, argument w postaci zdjęcia stoku wystarczył. Takie warunki wg SON na ich stronie to DOBRE warunki. Szkoda słów, ale o tym pisałem w wątku o warunkach na polskich stokach. O godz 9.40 byliśmy w Cieńkowie. Tam na bardzo dobrze przygotowanym odcinku trasy (na moje oko 0,5 m ubitego śniegu) obsługiwanym przez talerzyk wyjeździliśmy do oporu. Narciarzy było może ze 20. Obsługa Cieńkowa nie uruchomiła kanapy, ponieważ jak twierdzili zabrakło im jednej mroźnej nocy aby górną część trasy do końca naśnieżyć. I CHWAŁA im za to, że na siłę i z przemożnej chęci zysku tego nie zrobili. To się nazywa UCZCIWOŚĆ. Aha i jeszcze kilka słów o parkingach. Pod Golgotą na Solisku za te 0,5 godziny nie płaciłem nic (normalnie chyba 10 PLN kosztuje), pod Cieńkowem dałem się prze nieuwagę skasować na dolnym parkingu pod sklepem, a puste parkingi pod stacją były darmowe dla gości stacji.
-
Tak, wczoraj do południa to była pełnia zimy, ale odwilż po niej nastąpiła i o to do SON nie można mieć pretensji. Ale skąd ludzie z nizin mają widzieć jakie są warunki do jazdy, ufają w pełni informacjom od właściciela ośrodka i na tej podstawie podejmują decyzję czy jechać. Wygląda na to, że SON podał info z wieczora lub popołudnia dnia wczorajszego. Nikomu nie chciało się wcześnie rano d..y ruszyć i sprawdzić jak jest po nocy i podać szczerze i rzetelnie jakie są warunki. Takimi zagraniami bardzo poważnie sobie szkodzą. Ja jestem (a może już byłem) zwolennikiem ich tras mimo miernoty całego ośrodka SON, a oni wszystko robią, żeby mnie i ludzi zniechęcić do siebie.
-
Son 24.12.2011 Mati1981 bardzo Ci dziękuję za opis sytuacji w SON i współczuję wydanej kasy i zmarnowanego czasu. Swoją drogą to zwykłe **** ze strony SON i naciąganie ludzi na kasę. Jeszcze rano między 8 a 9 godz i zapewne wcześniej także na stronie SON było info, że trasy czynne do Hali Skrzyczeńskiej i że warunki na całej długości bardzo dobre. Na tej podstawie wielu ludzi wstało o 6 rano, aby popędzić do Szczyrku i bardzo, bardzo się zawiodło tym co zastali na miejscu. Ja też łamałem się czy jechać, ale ostatecznie nie pojechałem. Zmiana informacji o czynnych trasach wtedy gdy ludzie już tam byli to zwykłe **** ze strony SON. Nie potrafię inaczej tego wyrazić. Teraz jest info, że górna część trasy nr 7 jest naśnieżana co także jest kłamstwem w obliczu panujących temperatur w okolicach 0 stopni C i ma wywołać optymizm wśród narciarzy. W całej tej sytuacji nie przynosi splendoru skionline.pl umieszczenie swojego logo na stronie SON przy warunkach panujących tam na trasach. Przepraszam, że uniosłem się w takim dniu, ale milczeć nie mogłem.
-
Niestety nie byłem tak ubrany ja w avatarze, ponieważ jest na nim mój najmłodszy na tle zasypanego śniegiem ruskiego gazika. Byłem ubrany w całości na czarno z jaskrawo zielonymi lamówkami. Muszę chyba zmienić avatar. Natomiast ja mimo, że byłem już 3 raz w tym sezonie na deskach to zaliczyłem pierwszą i to spektakularną glebę. Myślałem sobie, że pokażę tym na krzesełkach jak się jeździ, a tu po kilku skrętach taki zonk na pysk. Myślę, że się uśmiało tych kilka osób.







