shuger
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
840 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Zawartość dodana przez shuger
-
Ok!, jeśli ten zbiornik wybudowali w tym roku to wreszcie chwała im za to, aczkolwiek nie zmienia to faktu, że jest to zbiornik przewidziany pod nowopowstałą trasę a nadal pod pozostałe trasy korzysta się z rzeki Białki. Dotychczas max wydajność poboru z tej rzeki wynosiła 650m3/h na potrzeby śnieżenia kotelnicy, zatem po rozbudowie o to nowe krzesło wzrosłaby jeszcze pewnie o kolejne 200m3/h, a tak idzie ze zbiornika. Na potrzeby kotelnicy jeszcze ze 2 zbiorniki by się przydały na pierwsze wymagajace duzej ilosci wody nasniezanie. Oczywiście jest to lekkie przejaskrawienie, aczkolwiek grosz do grosza i mamy przeciwieństwo planów ochrony przeciwpowodziowej, czyli zamiast na obszarach podgórskich gromadzić wodę roztopową w zbiornikach to jeszcze dokładamy tą z topniejącego śniegu i wpuszczamy beztrosko do rzeki która ma juz kilkakrotnie przekroczony stan. Skoro typowa średnia polska stacja z naśnieżaniem posiada pokrywę śnieżną wytworzoną z kilkudziesięciu tysięcy m3 wody to nie da się ukryć że jest to bardzo pokaźna ilość, na szczęście sytuację trochę łagodzi mniej dynamiczne tempo topnienia tego sztucznego śniegu. Jednym słowem projektowanie stacji to winno być działanie kompleksowe od a do z czyli od naśnieżenia poprzez dobrej jakości warunki dla narciarzy aż do roztopów.
-
Pytanie zasadnicze brzmi: Dlaczego na całym podhalu (podobnie w beskidzie śląskim) nie ma praktycznie ani jednego dużego zbiornika wodnego przy stacjach narciarskich i wszystko pobiera się bezmyślnie z rzeki Białki lub potoków które są jej dopływami? Dlaczego obciąża się rzeki w okresie (niezależnie od roku) znacznie osłabionego przepływu? Jak można przy tak ogromnym zapotrzebowaniu na wodę jak na Kotelnicy (650m3/h) wszystko pobierać z rzeki? Zamiast napełniać sobie zbiornik wodą z wiosennych wzmorzonych przepływów to oni pobierają wodę, kiedy jest jej naprawdę mało. Kto im dał na to pozwolenie? Nie dość że w takim okresie jak teraz wody brakuje, to jeszcze wiosną sztuczny śnieg topniejąc wzmaga sytuacje powodziowe w kraju.
-
Szczerze mówiąc zdziwiła mnie szybkość naśnieżania stoków kotelnicy (działają praktycznie wszystkie trasy) przy obecnych przepływach zarówno rzek jak i potoków na terenach podgórskich. Toż to Jaworzyna Krynicka która posiada kilka sztucznych zbiorników (co prawda nie zbyt dużych ale jednak) była zmuszona korzystać z miejskich wodociągów do wsparcia naśnieżania gdyż miała zakaz na korzystanie z okolicznych potoków. A w Białce jak i na całym podhalu naśnieżanie szło pełną parą, a sztucznego zbiornika to chyba i ze świecą by się nie dało znaleźć bo z tego co się orientuję to takowego żadna stacja na podhalu nie posiada. A biorąc pod uwagę zapotrzebowanie kotelnicy przy pełnym przepływie wynoszące 650m3/h to wydaje się że przy tak niskich stanach wód nie miałaby szans na w pełni wydajną pracę armat a takowe musiało mieć miejsce skoro tak szybko nasnieżono taką powierzchnię tras. Wygląda też na to, że skoro dotychczas występowała taka samowolka w kwesti regulacji rzeki o której pisze prezus to jest to grubsza sprawa. Inna rzecz że sam fakt braku (bądź fikcyjnego) nadzoru wykorzystywania zasobów wodnych (które są dobrem wspólnym!) świadczy o kolejnej ułomności prawa. Widać kolejna sprawa z serii róbta co chceta a i tak lepiej mi zapłacić karę finansową skoro na narciarzach zarobię kilkanaście razy więcej jak wartość tej kary. O jakżesz blisko tej sprawie do Afery w Rzykach z samowolą budowlaną w tym z samowolną dewastacją potoku na rzecz zbiornika. Czyż nie to samo zrobiono w Białce wykorzystując cały przepływ? PS.Nawiasem mówiąc artykuł z RMF jest napisany kompletnie nieprofesjonalnie i niepoprawnie językowo.
-
BRAWO dla starosty tatrzańskiego !!!
-
To jest właśnie ta paranoja, że 2 krzesła o przepustowości prawie 4,5 tys os/h wywożą narciarzy na 1 trasę która w dodatku jest jeszcze okrojona ze względu na brak śniegu. Oby ta ustawa która mówi o przepustowości wyciągów (po wejściu w życie) zapobiegła takiej sytuacji i uwzględniała nie tylko teren zarezerwowany pod trasę, ale faktycznie przygotowany i czynny obszar trasy. Mam nadzieję, że jeśli z początkiem stycznia (po wejściu ustawy) ktoś dozna jakiejś kontuzji na tym stoku (odpukać!) to będzie dochodzić swoich praw przed sądem bo jeśli te przepisy nie są martwe (i faktycznie poprawiają bezpieczeństwo związane z ilością narciarzy na stoku) to takiej sytuacji jak w Białce dopuszczać nie powinny kategorycznie!
-
W Limanowej ostro naśnieżają."Prace nad przygotowaniem tras trwają. Wszystkie armatki pracują. Jeżeli aura będzie sprzyjać przygotowaniu tras i naśnieżaniu otwarcie planowane jest na Święta."Jest też nowy cennik. Wprowadzono wygodniejsze karnety bez sztywnych ram czasowych. (2,4,6,8,12 - godzinne, od przekroczenia bramki).Obraz z kamerki[ATTACH=CONFIG]5009[/ATTACH]
-
W Limanowej ostro naśnieżają."Prace nad przygotowaniem tras trwają. Wszystkie armatki pracują. Jeżeli aura będzie sprzyjać przygotowaniu tras i naśnieżaniu otwarcie planowane jest na Święta."Jest też nowy cennik. Wprowadzono wygodniejsze karnety bez sztywnych ram czasowych. (2,4,6,8,12 - godzinne, od przekroczenia bramki).Obraz z kamerki (www.limanowa-ski.pl:)
-
kupon na skipass Jasna i Tatrzańska Łomnica
shuger odpowiedział kttosiek → na temat → Tematy narciarskie
W którym miejscu można to znaleźć dokładnie na facebooku? -
Jeżeli: -RDOŚ stwierdza iż inwestycja została przeprowadzona bez pozwoleń i decyzji środowiskowych. -Prokuratura stwierdza iż rozpoczęto inwestycję bez wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. -Prokuratura stwierdza iż wniosek o pozwolenie na budowę nie obejmował naśnieżania i oświetlenia tras. -Nie ma opracowania wpływu na środowisko budowy zbiornika na potoku oraz nie ma pozwoleń wodnoprawnych. -Za wylesienia nie odprowadzono stosownych przewidywanem prawem opłat. -Inwestycja jest przeprowadzana "po cichu" - bez jakiejkolwiek wiedzy medialno-społecznej. I wreszcie jeśli te uchybienia potwierdza sam fakt nieuruchomienia inwestycji oraz PINB wymierzając karę - wybaczcie ale czy po takiej ilości potwierdzających się informacji nie mamy prawa oceniać tego co się dzieje? Każdy uczciwie płacący podatki obywatel ma prawo (a w mojej ocenie obowiązek) domagać się uczciwego egzekwowania istniejącego prawa wobec tych którzy dopuszczając się takich działań narazili kraj i jego mieszkańców na straty czy to finansowe czy to straty przyrodnicze. A uczciwe prawo przeciwdziała podejmowaniu prób jego złamania w przyszłości. Takim przeciwdziałaniem napewno nie jest 250tys. zł kary, które pokazuje kolejnym inwestorom, że właściwie nie warto przechodzić przez procedury pozowleniowe ani opracowywać wpływu inwestycji na środowisko bo to zapewne przyniesie znacznie większe koszty niż wspomniane powyżej 250tys. zł. Czy tak trudno być uczciwym? poprostu uczciwym wobec swojego kraju i swoich rodaków? O co tutaj walczycie broniąc działań wbrew prawu? Naprawdę Wam zależy żeby nadal w Polsce wszystko załatwiać nielegalnie, przychodząc z kopertą - jak za komuny?
-
Strona www.poomoc.pl powstała w celu zwiększenia popularności internetowych akcji charytatywnych! Wystarczy wejść i kliknąć na akcje których linki są zebrane na stronie (czasami wykonać jedno kliknięcie na otwartej stronie jak np. w brzuszek pajacyka). WEJDŹ, KLIKNIJ i DODAJ DO ULUBIONYCH STRONĘ TAK ABY REGULARNIE WSPIERAĆ AKCJE! LINK: WWW.POOMOC.PL
-
Do wszystkich tutaj piszących - szczególnie tych cechujących się agresją!: 1)Nie jestem żadnym "pseudoekologiem" który uważa że wszystkie inwestycje powinno się zablokować. 2)Właśnie dlatego że szanuję swoją ojczyznę - Polskę nie pozostaję bierny w sytuacji gdy ktoś - raz - na Polskę właśnie wylewa kubeł pomyjów - gardząc Polskim prawem i udowadniając że mając pieniądze można wszystko - dwa - pluje w twarz mieszkańcom regionu - omijając opłaty podatkowe i zezwoleniowe których część trafiłaby np. na rozbudowę infrastruktury dla społeczeństwa regionalnego - trzy - okradając budżet państwa Polskiego z pieniędzy które mu się należały z tytułu istniejącego prawa a co zwłaszcza w obliczu kryzysu i podniesienia VATu jest wymowne - cztery - dewastując przyrodę wg. własnego widzi mi się - szczególnie - nie dokonując opracowania oddziaływania na środowisko np. dewastacji potoku i włączenia w zbiornik do naśnieżania. itd. To wszystko wymagałoby wg normalnej procedury: 1)Większych opłat na rzecz państwa. 2)Przebicia się przez czasochłonny gąszcz przepisów(i tutaj faktycznie jest pole do zmian prawnych celem uproszczenia procedur, ale nie ich zaniechania!). 3)Dostosowania planów inwestycyjnych do istniejącego prawa za czym mogłaby iść np. zmiana położenia zbiornika wodnego do naśnieżania co mogłoby w dużo mniejszym stopniu oddziaływać na przyrodę, a również taka samowola w tej kwestii wywiera niewątpliwie wpływ na sytuację mieszkańców regionu, kiedy to tej jesieni mamy przykład na obszarach podgórskich, gdzie jest niedobór wody pitnej ze względu na brak opadów i zmniejszony znacznie przepływ potoków. Ograniczenie przepływu wody z tego potoku również ma wpływ na stan wód - należałoby to wziąć pod uwagę w opracowaniach oddziaływania na środowisko. 4)Być może poniesienia większych kosztów związanych ze zmianami tychże planów inwestycyjnych. Nie podważam niewątpliwych również pozytywnych konsekwencji płynących z inwestycji dla mieszkańców regionu i narciarzy, jednak wszystko to mógłby/powinien inwestor z rzyk przeprowadzić od A do Z drogą legalną. Być może poszłyby za tym wyższe koszty i opóźnienie inwestycji ale konsekwencją tego, że żyjemy w Państwie jest to, że każdego z nas, tak samo dla mnie jak i pana Sobiesiaka, Chlebowskiego czy Czempińskiego niezależnie od grubości portwela obowiązuje takie samo prawo i jego złamanie niesie srogie konsekwencje - takie, które zapobiegają w przyszłości chęci podjęcia podobnego postępowania wbrew prawu.(podstawowa funkcja prawa). Czy zapłacenie 250tys zł w obliczu kilkunastu milionów wartości inwestycji tę podstawową funkcję spełni? pozostawiam pytaniem retorycznym Większość piszących wykazuje postawę maksymalnej konsumpcji nie patrząc na konsekwencje i straty takiego postępowania tj niezależnie co by się tam w tych rzykach nie stało, choćby całą górę wycieli z drzew i wybudowali 20 krzeseł (choć i tak nie ma tam gdzie) bez zezwoleń to i tak najważniejsze że dla mnie prywatnie będzie lepiej bo sobie zjadę na nartach zimą. Polecam refleksję nad tego typu retoryką która nie ma nic wspólnego ani z demokracją, ani z prawem ani z dobrem wspólnym i wzajemnym szacunkiem wobec siebie. PS. każdy ma prawo do swojego zdania i bynajmniej nie pisałem tutaj swojej opinii po to by zostać nazwanym "ekocepem" itp., ale tak się kończą dyskusję z niektórymi z całym szacunkiem ale jednak "ubogimi intelektualnie" osobami które merytoryczne argumenty zamieniają na obelgi. pzdr :wink:
-
W polsce bogaty oszust nie trafia do więzienia lecz płaci marne grosze kary i robi interes kosztem państwa polskiego. Budowa bez pozwoleń to okradanie zarówno mieszkańców regionu jak i całego kraju a ponadto dewastacja wspólnego dobra jakim jest przyroda górska. Polska nie jest państwem prawa! A te decyzje to potwierdzenie że tendencje sprzed 89 roku trwają. Przykro czytać... Mam nadzieję że mądrzy narciarze przynajmniej własnymi decyzjami dadzą wyraz sprzeciwu wobec tego co się dzieje i jeśli krzesło ruszy to zbojkotują ten stok. MOJA NOGA NAPEWNO TAM NIE POSTANIE!!!
-
Jaka będzie zima?
shuger odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Warunki narciarskie, prognozy pogody
Jak mówi tvnmeteo: "Pierwsza dekada grudnia zapowiada się ciepło, później ma się ochłodzić i spadnie śnieg." -
No to mamy kolejnych śnieżących:Małe Ciche: Kasina - Śnieżnica - tutaj widać że sypie też z nieba i na szczycie się zabieliło Niepozornie wkrada nam się zima
-
Narazie długoterminowa prognoza zapowiada temperaturę nawet +9`C na końcówkę listopada, więc raczej na szusy z początkiem grudnia nie ma co liczyć, aczkolwiek należy brać poprawkę na sprawdzalność tych prognoz... oby na naszą narciarską korzyść.
-
No to pierwsze naśnieżania przed sezonem 11/12 mamy już za sobą.Inaugurację przeprowadziła Bania w Białce Tatrzańskiej oraz Rusin-ski w Bukowinie: Miło popatrzeć, bo wygląda na to, że przez najbliższe 2 tygodnie większych szans na poważne śnieżenie nie ma.
-
No to mamy już perwszy pozytyw z nowej ustawy: Stacja w Kasinie która nie spełnia dotychczas przy obecnej przepustowości krzesła ustawy - przygotowała wąską (ale jednak!) trasę pod wyciągiem. Stok pod wyciągiem został wyrównany i będzie udostępniony narciarzom - zawsze w jakimś stopniu odciąży to przetłoczoną podstawową trasę zjazdową
-
No to właściciele stacji m.in. w Kasinie i Białce będą mieli problem, bo tam trasy są kilkakrotnie przetłoczone (o ile oczywiście ten przepis nie zezwala na taki stan rzeczy, bo nie wiadomo ostatecznie jak będą wykonywane obliczenia tych parametrów). Może wreszcie się coś w tej kwestii zmieni, bo ilość wypadków w w/w stacjach to skandal. Jeśli ta ustawa została mądrze napisana to zapewne odnosi się do tras udostępnionych a nie do tras tylo istniejących, bo to byłaby paranoja. (której nawiasem mówiąc w ustawodastwie ostatnich 4 lat nie brakuje) Ta ustawa to pierwszy krok do bezpiecznych a nie maksymalnie opłacalnych inwestycji narciarskich. Oby tylko zdała egzamin w naszych warunkach
-
Nooo to mi się podoba: Jaworzyna Krynicka Bachledova Dolina
-
Systemy które opisuję bez najmniejszych problemów wykorzystywane są w alpejskich kurortach i nie ma w tym żadnej utopii. Utopią jest ponoszenie kosztów za koleje w kotlach (szczególnie goryczkowym) podczas gdy przez cały sezon ta kolej nie zarabia ani złotówki. Podkreślam jeszcze raz naśnieżanie na Kasprowym podobnie jak w Alpach nigdy nie będzie mialo charakteru przedsiębiorstwa jak w Białkach(itp.). I nie ma co liczyć na jednoczesne naśnieżanie obu kotłów. Instalacja dwubiegowa w zupełności wystarczy bo kotły można naśnieżać i uruchamiac stopniowo. Wszystko to jest kwestia założeń przy obliczeniach szczegółowych dla tej konkretnej góry i zapewniam cie ze nie stanowi to żadnego problemu. Wystarczy zaobserwować na bazie jakich potoków są zasilane zbiorniki. Często jedynym zasileniem jest drenaż tras - wystarczy oszacować i odpowiednio dopasować dopływy w trakcie całego sezonu a tym bardziej ze potok biegnacy obok kuźnic ma bardzo pokaźny przepływ. John jeżeli chciałbyś udowodnić że naśnieżania na kasprowym sie nie da wykonac albo ze sie nie opłaca to tego nie zrobisz bo to nie prawda. W Alpach funkcjonuja systemy o wiele wiele wiekszych przewyższeniach i przepustowościach i nikomu nie przyjdzie na myśl że np. tej oto trasy położonej wysoko to się już nie opłaca nasnieżać. Nie opłaca się ten stan który jest obecnie i jak się nie zmieni to wlasnorecznie podpisze sie pod petycja o demontaż goryczkowej bo ta zardzewiała konstrukcja obecnie wygląda paskudnie latem.
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
otóż John jeśli już zabierasz głos to zasadnie: 1) Lance nie wymagają kompresora indywidualnego - można zastosować kompresor zbiorczy 2) Rurociąg może isc i po ziemi jeśli jest taka potrzeba - rury izolowane + elektryczna instalacja antyzamrożeniowa - rurociągi prowadzone bezpośrednio po ziemi występują m.in. w Zermatt i Cervinii. 3)Porównywanie naśnieżania w Białce do Kasprowego jest bezzasadne. 650m3/h to napewno nie przepływ potrzebny dla Kasprowego. Tak duży przepływ w Białce spowodowany jest głównie chęcią max. wykorzystania ujemnych temperatur w celu zasniezenia calego terenu. Na Kasprowym problem z mrozami nie wystepuje. Ponadto jeśli chodzi o róznice wysokosci to miedzy kuznicami a nawet najwyzszym punktem wyniosłaby ona max. 800m ; co przy 2 stopniowej pompowni zalatwiloby sprawę. 4) Co do przepływu potoków oczywiscie trzebaby szczegolowo siegnac do danych natomiast nawet zakładając ze te przepływy sa zima niższe - zapewne nie byłoby z tym problemu - chociażby poprzez uzupełnianie wody w trakcie czasowych odwilży.
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przy obecnej technologii stosując metodę stopniowych przepompowań można bez problemu zbudować zbiornik znacznie niżej niż znajduje sie dolna stacja goryczkowej. W teorii to nawet i w okolicach kuźnic takowy zbiornik mógłby powstać; z jego uzupełnianiem zapewne nie byłoby zbyt wielkich problemów ze względu na potoki o dość dobrym przepływie; gdzie wówczas możnaby kierować hmm powiedzmy 20% przepływu tak aby nie wpływać na ich bieg. Instalacja naśnieżająca zapewne na bazie lanc (jak to z reguły sie stosuje w wyższych partiach alp) byłaby praktycznie w 100% wizualnie demontowalna. Pozostałyby wówczas na okres letni jedynie rurociągi; które oczywiście nie byłyby (w czasie budowy) wkopywane głęboko w ziemię (jedynie przykryte powiedzmy 10cm pod ziemia, minimalna ingerencja) W praktyce krajobraz nie zmieniłby się latem w ogóle. Kwestia naśnieżania wcale nie wymaga dewastacji obszaru istniejących tras przy obecnej technologii. Zupełnie co innego to tworzenie nowych tras; gdzie samo choćby delikatne formowanie terenu wiąże sie z dużą ingerencją. Uważam że budowa nasniezania i wymiana krzesła zarówno na goryczkowej jak i gąsienicowej - na wyprzęgane z zakrywami (w lecie pozostają same liny) to jednoczesnie maksimum i minimum dla Kasprowego. Inaczej co potwierdzaja ostatnie zimy nie ma sensu utrzymywac tych kolei w tatrach ; bo obecnie jedynie szpeca latem a zima i tak sie z nich nie da skorzystac.
- 1 884 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Prędzej czy później dojdzie do budowy naśnieżania w obu kotłach bo w innym wypadku trzebaby zdemontować koleje a nie je modernizować; natomiast na nowe trasy bym nie liczył; bo ich wytyczenie wiązałoby sie z duża ingerencją i wówczas z prowadzeniem tam również instalacji naśnieżającej.
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Polecam taki kodeks sobie wydrukować i najlepiej przed każdym sezonem przypomnieć całej rodzince, to naprawde jest bardzo ważne; bo zapewne wypadków wówczas byłoby znacznie mniej. 2 kwestia to odpowiedni wybór stoku; jeżeli decydujemy sie na stok "przetłoczony" to prawdopodobienstwo wypadku znacznie rosnie, podczas gdy na stokach o odpowiedniej przepustowosci procent wypadkow jest minimalny. Statystyki tutaj nie kłamią - w niesamowicie przetłoczonej Białce w zeszłym sezonie na 1760 wypadków w skali kraju miało miejsce aż 760!!
-
Dziś otwarto krytą pływalnie w Limanowej! http://www.miasto.limanowa.pl/pl/45298/0/Kryta_Plywalnia.html Dodatkowo w skład kompleksu w II fazie (prace trwają) wejdzie jeszcze m.in. lodowisko, sala do gry w squasha, solarium, zespół saun, siłownia i salon kosmetyczny. W sobotę 12.02 mozna za darmo z okazji otwarcia popływać. W sam raz po nartach. W Limanowa-ski ok. 60cm śniegu, warunki dobre. A tu jeszcze fajny filmik z nocnego zjazdu: http://www.youtube.com/watch?v=o5yTRYSo-Ls







